Dodaj do ulubionych

Czy kupujecie dzieciom

07.11.20, 09:24
Wymarzone prezenty? Chociaż są drogie na waszą kieszeń?
Syn upatrzyl sobie zestaw lego z pociągiem i jak dla mnie on jest bardzo drogi ( ok. 600 zl).
Ale on tak bardzo go chce, tak o nim rozprawia z emocjami.
Mąż pewnie będzie przeciwny.
Mam taką kasę odlozona, na rzecz która mialam sobie kupić od dluzszego czasu, ale korci mnie żeby dostal ten wymarzony prezent.
Obserwuj wątek
        • magia Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 15:50
          potwierdzam, u mnie też lego był na jendo ułożenie a później do teraz stoja wystawki na półkach, i tylko sie kurza.
          Wiec ja bym noe kupila, zwlaszcza jesli musisz to zrobic kosztem czegos
          • jolie Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 16:01
            U mnie z kolei było/jest tak, że owszem, bawili się wielokrotnie, ale w ogóle nie dbając o to, żeby były wszystkie części z danego zestawu. Wraz z wzrastającą liczbą zestawów i mieszaniem ich, zaczynały się jęki i nerwy, że brakuje jakiejś części, gdy akurat chcieli odtworzyć dany zestaw, i poszukiwania tej części wyglądały tak, że wszystko było wysypywane i jeszcze bardziej rozwalane po pokoju. Odgłos grzebania w pudle z lego/wysypywania lego z pudła regularnie mnie budził rano przez lata.
        • sylwus34 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 16:47
          U mnie też na lata. Oczywiście jak pisały dziewczyny, zestawy do pierwszego ułożenia. Później troszkę pokurzyło się, rozwalanie i wrzucanie do wspólnego wora.
          Ale to co najpiękniejsze działo się później.
          To co potem układał z własnego pomysłu niejednokrotnie mnie zaskakiwało i zachwycało.
          Teraz sobie na Święta już zamówił 6 nowych zestawów😵 Pewnie któryś nich dostanie.
    • huang_he Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:34
      Oczywiście, że tak. A może inaczej - kupuję im tylko takie prezenty.
      Tylko duże. Nie kupuję gazetek z pierdołami, nie kupuję słodyczy (żelków, cukierków, ciastek), tzn. kupuję rzadko. Nie kupuję co chwilkę ślicznych ołóweczków, misiów z kiosku, gazetek z naklejkami, książek (biblioteka rządzi). Nie kupuję małych zestawów Lego, które są najczęściej bez sensu i dzieci nawet nie chcą ich składać. I nie, że tego nie mają, bo w tej chwili dzieci zawalone są takimi rzeczami. Dostają je w przedszkolu i szkole przy licznych okazjach (dzień chłopaka, święta, dzień dziecka, przyjazd dziwnej cioci itp.).
      Jeśli marzą o czymś dużym, to nie ma problemu - robiona jest zrzutka po rodzinie i dziecko dostaje zestaw za kilkaset złotych, a nie kilka prezentów, które otworzy i rzuci w kąt.

      A pociąg Lego jest świetny. Tylko od razu trzeba tory dokupić.
    • memphis90 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:36
      Właśnie zamówiłam pociąg smile Moje dzieci znają "limity", więc raczej nie męczą o droższe prezenty, z reguły same wybierają coś do 200zl. Z pociągów teraz wybrał ten za 375zl (osobowy), za to ma obiecane dodatkowe tory.

      Jesli to za duży wydatek, to zostaje aliex...
    • kosmos_pierzasty Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:36
      Jak dziecko było młodsze, to kupowałam. Wiadomo, maluch nie ogarnia związku między budżetem domowym i prezentami od Mikołaja. Czyli na Twoim miejscu bym kupiła. (Mąż zna ceny lego?)

      Teraz już nie. Tzn. staram się, jak najwięcej z "listu" kupić, ale nie szaleję i odpuszczam, jak przesadzi.
        • huang_he Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:51
          To jest całkowicie normalne. Nie znam dziecka, które tak nie robi. Ale potem cała rodzina może usiąść i te klocki w zestawy poskładać. Część schować do szafy, część dać. I wtedy w razie deszczu/nudy/pracy zdalnej - jest bezkosztowy sposób na zajęcie dziecka na kilka godzin (co najmniej). To się nazywa wspólna zabawa z dzieckiem zabawkami, które my mu daliśmy. Karanie dziecka za to, że bawi się jak dziecko, jest absurdalne i okrutne.
        • kosmos_pierzasty Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:56
          No i co z tego? Przecież to dziecko, a lego to jego zabawka. Najlepiej kupić odpowiednio duży pojemnik i tam wszystko trzymać. Mężowi należy to i owo wytłumaczyć smile On by może chciał traktować lego jak inwestycję? No to niech kupuje - dla siebie ;P
            • majenkir Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 16:15
              kosmos_pierzasty napisała:
              > powinien potem siedzieć i rozdzielać klocki wg zestawów? Jak Kopciuszek?



              Mòj syn tak właśnie zrobił jak dorósł. Wszystkie zestswy oprócz tych największych, które Były złożone, miał w jednym kontenerze, pomył to wszystko, posegregowal (mieliśmy oryginalne pudełka i instrukcje) i posprzedawał na ebay. Kupę kasy wtedy zarobił 😎😂
          • sabek81 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 10:04
            jehanette napisała:

            > Twój mąż musiał być mocno skrzywdzony jako dziecko. Przecież Lego na tym polega
            > , że klocki pasują do siebie wzajemnie :o
            >
            Dokładnie, moja corka juz wyrosla z lego ale miala mnostwo zestawow z lego friends malych i tych duzych, z czasem wszystko wymieszala budowala wlasne konstrukcje, kupilam woelkie pudlo i tam trzymałam, instrukcje wszystkie zachowalam, jakis czas temu sprzedalam na allegro w tym pudle wymieszane bez problemu.
        • m_incubo Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 10:27
          Aha, a to nie w tym cały urok Lego?
          Co to za frajda mieć zestaw i nie móc go rozebrać po złożeniu i wymieszać?? Tak robią w którymś z ostatnich kręgów piekła, składasz zestaw i on musi zostać.
          • thank_you Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 21:28
            To zalezy który zestaw. Gdyby moj syn zmieszał Bugatti, które ma chyba 3 tys klocków z Porsche i Land Roverem (ich silniki i skrzynie biegow to koronkowa robota), to na oddzieleniu tych klocków spędziłby miesiąc, i nie byłby to miesiąc zabawy w frustracji. U nas drogie zestawy nie maja prawa sie pomieszać, młody budując je ma specjalna taktykę segregacji klocków.
            Do reszty nawet nie zaglądam.
        • backup_lady Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 11:04
          onewoman napisała:

          > Mąż nie wie ile kosztuje, bo jeszcze mu nie mówiłam, ale jest przeciwny kupowan
          > iu zestawów, bo syn z czasem wszystko pomieszal z innymi klockami.

          Córka dostała dwa większe zestawy Lego Friends, dodatkowo pudło z różnymi klockami, karton moich klocków lego z dzieciństwa, a na urodziny jako dodatek mini zestaw z Lego Minecraft bo ostatnio ma fazę. I od razu wielkie plastikowe pudło na to wszystko, teraz ma wymieszane i buduje sama wg własnego "projektu / widzimisię". Nie wiedziałam nawet, że lego trzeba trzymać zestawami. Oczywiście pierwsze zlożenie było wg projektu, potem chwilę to postało, a potem to już budowała, co chciała.
        • marusia_ogoniok_102 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:54
          No... na tym to generalnie polega big_grin Moje zestawy stoją nieruszone w większości po złożeniu, ale to dlatego że mi się nie chce ich rozkładać, ale cały koncept Lego jest w tym, że najpierw składasz według instrukcji, a potem jak chcesz.
        • magdallenac Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 14:24
          Przecież to Lego!! Moja córka przez 7 lat kolekcjonowała zestawy- wszystkie skończyły w wielkim pudle wymieszane ze sobą. Ostatnio sprzedała worek (taki na śmieci) pełen Duplo za jakąś niebotyczną kasę.
          Ma pewnie ze 20 kg lego, ale wciąż nie jest gotowa na pozbycie się ich. Ostatnio z koleżankami zaczęły budować dom, spotykają się po szkole od prawie dwóch tygodni i budują jakąś niesamowitą konstrukcję. Za to uwielbiam Lego- ona mają po prawie 13 lat, a wciąż jest to dla nich atrakcjasmile
        • mikawi Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 15:57
          Mój syn nie trawi układać lego z instrukcją, niestety pierwsze ułożenie zestawu to było moje lub męża głównie zadanie. Za to po rozłożeniu.... to co innego. Wszystkie zestawy obecnie są totalnie wymieszane w wielkim pudle i z niego buduje co mu wyobraźnia podpowie. Jest tam pewnie kilka dobrych tysięcy złotych, niesprzedawalne, ale nie z taką myślą te zestawy dostawał. Kiedys to po prostu oddam jakiemuś dziecku tak jak zrobiłam z pudłem wielu zestawów Duplo.
          A w tym roku syn dostanie prezent za ok 8 tysięcy. To będzie wymarzony laptop i wymarzone pianino, bo załapał bakcyla w ognisku muzycznym. W zasadzie i tak bym mu je kupiła, ale polaczę przyjemne z pożytecznym.
    • ga-ti Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:43
      Starsze znają wartość pieniądza, naszą sytuację materialną i prawdę o Mikołaju, więc problemu nie ma, mają marzenia na miarę.
      Młodsze czasem muszę naprowadzać na wymarzone prezenty wink
      Dla mnie 600 zł to dużo jak na prezent dla dziecka, zwłaszcza, że mam trójkę i staram się w miarę równo obdarowywać. Ale z drugiej strony staram się realizować marzenia z listu do Mikołaja, ewentualnie podpowiadam, co w tym liście zapisać wink
    • nangaparbat3 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:45
      Kupowałam, zawsze, ale też dlatego, że nigdy nie wymuszała na mnie pierdułek podczas zakupów, w ogóle rzadko prosiła, żeby coś jej kupić, więc jak już prosiła, realizowałam najdziksze pomysły (szczyt: ogromne - w stosunku do jej wieku i pokoju - biurko, które najpierw przemalowała, a potem zamieniłyśmy je na małe biureczko).
    • ewcia.1980 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:47
      Powiem tak..... tak naprawdę jestem w stanie kupjć każdy prezent dla dziecka bez większego obciążenia finansowego.
      Ale.... nie robuę tego.
      Syn kiedyś wymyślił że chce PS4 pod choinkę chociaż miał już ps3.
      Konsola + 2 gry to był wtedy koszt 1200zł.
      Slokojnie migłabym mu to kupić.
      Moja mama też zaproponowała że może mu to kupić pod choinkę.
      Ale zdecydiwałam, że składamy się po 400 zł (ja, moja mama i siostra) i kupumy to ps4.
      Córka na urodziny chciała nowy telefon.
      Iphona za 2500.
      Dostała 500 zł resztę dołożyła sama.

      Owszem.... marzenia są po to by je spełniać spełniać ale niekoniecznie wszystko trzeba mieć od razu.
      A gdyby kupno jakiegoś prezentu byłoby dla mnie trudne finansowo to nje kupiłabym go i tyle.
        • ewcia.1980 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 10:08
          Nie było takiej potrzeby bo córka miała te 2 tys jeszcze z prezentów komunijnych.
          Więc kupiła go sobie od razu.

          Ale fakt.... gdyby nie miała to pewnie zaproponowałabym zrzutkę mojej mamie, siostrze i teściom i kupilibyśmy ten telefon.
              • memphis90 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 10:42
                Szczególnie że iphone za 2500zł dla 10 latki to jednak jest fanaberia, w przeciwienstwie do takiego lego... Nawet gdyby moje dzieciaki zgarniały takie kupy hajsu za komunie (!!!) , to odradzałabym taki drogi zakup- telefony się psują, niszczą, gubią, a taki drogi może zostać zwyczajnie skradziony w szkole.
                • ewcia.1980 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 11:28
                  memphis90 napisała:
                  > Szczególnie że iphone za 2500zł dla 10 latki to jednak jest fanaberia, w przeci
                  > wienstwie do takiego lego... Nawet gdyby moje dzieciaki zgarniały takie kupy ha
                  > jsu za komunie (!!!) , to odradzałabym taki drogi zakup- telefony się psują, ni
                  > szczą, gubią, a taki drogi może zostać zwyczajnie skradziony w szkole.


                  Moja córka ma 14 lat i owszem ... ten iphon to była fanaberia.
                  Na telefon ode mnie dostała 500 zł - spokojnie mogla kupić za tyle.
                  Chciała droższy
                  Miała zaoszczędzoną kasę ....
                  Jej się 'opłacało"
                  Ma świadomość "zagrożeń...
                  Tak zdecydowała smile


                  • starzystka_gazety Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:09
                    Czyli iphone dla córki - który to telefon choćby w innej wersji miała/nie miała (zakreśl proszę odpowiednie, choć pewnie nie miała) - to fanaberia, a konsola do gier - którą to konsolę w innej wersji syn miał - to nie fanaberia. Syn nie musi się dokładać. Córka musi. Gdybyś chociaż dała jej 1200. Jak synowi. Bo przecież na syna miałaś. Samodzielnie czy zrzutkowo - podejrzewam, że nieistotne z punktu widzenia dziecka, skoro chodzi o wymarzony prezent.

                    Rozumiem, że przeżyjesz to, że nie rozumiem. Ale spoko. Obstawiam, że córka wyrośnie na samodzielną dziewczynę, a chłopak na syneczka mamusi.
                    • ewcia.1980 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 15:04
                      starzystka_gazety napisała:
                      Czyli iphone dla córki - który to telefon choćby w innej wersji miała/nie miała
                      > (zakreśl proszę odpowiednie, choć pewnie nie miała) - to fanaberia, a konsola
                      > do gier - którą to konsolę w innej wersji syn miał - to nie fanaberia. Syn nie
                      > musi się dokładać. Córka musi. Gdybyś chociaż dała jej 1200. Jak synowi. Bo prz
                      > ecież na syna miałaś.

                      Gdzieś niżej wyjaśniłam że gdy syn pod choinkę dostał ps4 to córka dostała prezenty o podobnej wartości.
                      Ode mnie kankena za 4 stówki, od mojej sister 4 stówki w kopercie a od mojej mamy jakieś dodatki do simsów i yankee candel (co w sumie też miało wartoś 4 stów)

                      Te 2 sytuacje wymieniłam bo to były 2 razy gdy dzieci chciały w prezencie coś droższego niż planowałam i w taki sposób rozwiązałam sprawę bo nie uważam że muszę spełniać każdą drogą fanaberię dziecka.
                      Tu j teraz....
                      Chociaż mogę....

                      Na urodziny córka dostał 5 stówek, syn stówkę bo..... praktykujemy drobny prezent dla nie solenizanta.
                      Na jego urodziny on dostanie tyle a ona stówkę.
                      I jak będzie chciał ps 5 bo już o tym przebąkuje to..... też będzie musiał sobie dołożyć z oszczędności albo z prezentów które dostanie od innych.

                      > Rozumiem, że przeżyjesz to, że nie rozumiem. Ale spoko. Obstawiam, że córka wyr
                      > ośnie na samodzielną dziewczynę, a chłopak na syneczka mamusi.

                      Mam nadzieję, że teraz optyka ci się trochę zmieniła 😃
                      Ale jeśli nie to.... masz rację.... przeżyję to 😃
                      • starzystka_gazety Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 15:41
                        Trochę zmieniławink

                        Kwestie telefonu w sumie rozumiem, bo mnie o iphone zapiszczała ośmiolatka. Tyle że ona jeszcze nie była targetem ideo apple'a więc dała się przekonać na inną opcję i nie żałuje. Fajnie jest spełniać marzenia dziecka, tylko kto chce da się łowić marketingowcom?
                  • memphis90 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:36
                    A to juz troszkę inna sprawa. Szacun dla 14latki, że tyle czasu kisiła kasę z komunii. No i nastolatka ma już inne fanaberie, niż 10 latek, tu w pełni pochwalam dokładanie. Aczkolwiek gdyby w tym samym czasie brat dostał konsolę, to umówiłabym się z rodziną, żeby dołożyć tego tysiaka do komórki.
                  • 3-mamuska Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 18:03
                    ewcia.1980 napisała:

                    > memphis90 napisała:
                    > > Szczególnie że iphone za 2500zł dla 10 latki to jednak jest fanaberia, w
                    > przeci
                    > > wienstwie do takiego lego... Nawet gdyby moje dzieciaki zgarniały takie k
                    > upy ha
                    > > jsu za komunie (!!!) , to odradzałabym taki drogi zakup- telefony się psu
                    > ją, ni
                    > > szczą, gubią, a taki drogi może zostać zwyczajnie skradziony w szkole.
                    >
                    >
                    > Moja córka ma 14 lat i owszem ... ten iphon to była fanaberia.
                    > Na telefon ode mnie dostała 500 zł - spokojnie mogla kupić za tyle.
                    > Chciała droższy
                    > Miała zaoszczędzoną kasę ....
                    > Jej się 'opłacało"
                    > Ma świadomość "zagrożeń...
                    > Tak zdecydowała smile
                    >
                    >


                    To dlaczego syn dostał prezent za 1200 pomimo ze już bardzo podobny miał?
                    A córka musiała dołożyć sama?
                    Syna prezent do moim zdaniem większa fanaberia.
                    • ewcia.1980 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 18:20
                      3-mamuska napisała:
                      > To dlaczego syn dostał prezent za 1200 pomimo ze już bardzo podobny miał?
                      > A córka musiała dołożyć sama?

                      Bo po urodzeniu syna ustaliliśmy z mężem, że to syn będzie naszym ulubionym dzieckiem, któremu kupować będziemy droższe prezenty.
                      🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤣🤣🤣🤣🤣🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤣🤣🤣🤣
              • ewcia.1980 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 11:31
                nangaparbat3 napisała:
                > To się nie opłaca oszczędzać

                Ależ obowiązku oszczędzania nie ma.
                Tak jak i posiadania telefonu za 2500 zł.
                Można mieć za 500 zł (ewentualnie za 1500 bo od pozostałych gości na urodziny w gotówce, poza prezentami, zgarnęła 1000 zł)


            • ewcia.1980 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 11:21
              nangaparbat3 napisała:
              > Trochę dziwne. Zaoszczędziła sobie z poprzednich prezentów, więc dostała 500 zł
              > na uroodziny, a brat prezent za 1200 na gwiazdkę sad


              Poważnie sądzisz, że prezent OD RODZICÓW 500 zł na 14-ste urodziny to mało???
              Serio??
              No moja córka była zadowolona i nie ma żadnego poczucia krzywdy tym bardziej, że ma świadomość , że
              posiadanie iphona za 2,5tys przez 14latkę nie jest obowiązkowe.

              I nie wiem czemu porównujesz prezent pod choinkę syna z prezentem urodzinowym córki.
              Sądzisz, że jak mój syn dostał ps4 to córka już nie dostała nic?
              Bez obawy ....dostała prezenty podobnej wartości od wszystkich (ode mnie np plecak kankena, który kosztował tez jakieś 400 zł czyli tyle co moja składka na ps4.)

              Dobra ... w sumie nie wiem po co się tłumaczę skoro moje dzieci NIGDY nie miały pretensji, że jedno coś dostało a drugie nie.
    • jehanette Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:55
      Tak, wprawdzie córka wymarzyła sobie nieco tańszy prezent (wielka stajnię z Playmobil) ale zaproponowaliśmy rodzicom, aby kupić jej wspólnie ten zestaw na urodziny. Jeden duży prezent zamiast kilku mniejszych. Tak chyba najlepiej zrobić z takimi dużymi rzeczami. Jako dziecko lat 90tych marzyłam o takich zestaw ach i nie miałam szans ich dostać. Teraz są w moim zasięgu to czemu nie podarować dziecku.
      • huang_he Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:59
        Szczególnie, że wielokrotnie cała rodzina wydaje pieniądze na pierdoły. Zasypuje licznymi pudełkami z Biedronki i Lidla, do tego dorzuca jakieś słodycze. Dziecko na urodziny/święta dostaje kilka pudełek, których łączna wartość to często właśnie te kilkaset złotych. Część tego szybko ląduje w śmieciach. Ale jeden prezent za tyle? Oj nienie, to rozrzutność! Tyle pieniędzy!
    • sineado Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 09:58
      Kupujemy. Córka na codzień nie ma jakichś wielkich wymagań. Dlatego raz w roku, jeśli wiem że takie ma marzenie, jesteśmy w stanie zaszaleć. I nie wiem kto ma wiecejej radości przy tym, ona czy my.
    • moni_ka30 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 10:38
      onewoman napisała:

      > Wymarzone prezenty? Chociaż są drogie na waszą kieszeń?
      Tak.
      Prezenty z okazji urodzin i świąt są wg życzeń. Lego, gokarty, pozajdy Brudera i konsole pod choinka już sporo leżało. No i oczywiście/niestety dzieciom kupię nawet jak sobie muszę odmówić.
      • moni_ka30 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 10:51
        Dodam, że nie kupiłabym IPhone. No nie rozumiem fenomenu i koniec. Mnóstwo jest telefonów z większą ilością funkcji za część ceny IPhone. Gdyby któryś zapragnął IPhone zapewne dostałby jakąś kwotę pieniędzy a resztę musiałby dołożyć ze swoich.
        Na szczęście starszy nie ma liście marzeń tego telefonu mimo że telefonu uzywaja w szkole i większość klasy ma właśnie IPhone.
        • mikawi Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 16:05
          U nas wszyscy mamy iphony nie dla szpanu, tylko mamy wykupione różne rodzinne usługi w chmurze i to się po prostu bardziej dla nas opłaca. Kiedys tez byłam przeciwna iPhonowi dla dziecka ale zmieniłam zdanie jak sobie wszystko policzylismy
        • 3-mamuska Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 17:59
          moni_ka30 napisała:

          > Dodam, że nie kupiłabym IPhone. No nie rozumiem fenomenu i koniec. Mnóstwo jest
          > telefonów z większą ilością funkcji za część ceny IPhone. Gdyby któryś zapragn
          > ął IPhone zapewne dostałby jakąś kwotę pieniędzy a resztę musiałby dołożyć ze s
          > woich.
          > Na szczęście starszy nie ma liście marzeń tego telefonu mimo że telefonu uzywaj
          > a w szkole i większość klasy ma właśnie IPhone.


          To jest po prostu tylko wybór oprogramowania.
          Dla mnie po prostu iphone użytkowo jest fajny.
    • smaczna_zupa Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 10:48
      Czy kupuję drogie wymarzone prezenty? To zależy, jeśli ma to sens to tak. Ostatnio każde z moich starszych dzieci dostało laptopa, bo rzeczywiście jest im łatwiej mieć własny komputer. U nas jest trochę inna sytuacja, moje dzieci praktycznie nie chodzą z nami na zakupy, w sklepie z zabawkami bywają sporadycznie, telewizji nie mamy więc reklamy odpadają, jedynie u innych dzieci coś tam podpatrzą i wtedy zdarza się, że chcą konkretną rzecz. Nadto, zwykle nie kupujemy im na co dzień pierdół, także chętnie spełniamy ich życzenia.
    • lot_w_kosmos Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 10:53
      Różnie bywa. Czasem tak, czasem nie.
      Wiele rzeczy się na to składa.
      Nasze dzieci - jak cała masa współczesnych mają wszystko , dlatego w ramach edukacji społecznej mają stawiane gran8ce materialnych marzeń.
    • lily_evans11 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 11:34
      Jeśli są zdecydowanie za drogie, to nie.
      Prezent za 600 zł, poza elektroniką z oczywistych względów, wydaje mi się być właśnie drogi. Ani takich nie robię, ani nie dostaję, a prezentomania w okresie około świątecznym jest czymś, co mi trochę psuje humor (nieodmiennie moje dziecko uważa mnie za osobę o nieograniczonych zasobach i uwaza co roku, że mnie przewalczy swoim upierdliwym mendzeniem).
        • lily_evans11 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 12:02
          Być może, ale ja nie uznaję takich drogich prezentów, sama też czuła bym się takim z lekka zaklopotana, no i mam za dużo innych wysokich wydatków, żeby sobie potem od ust znowu odejmowac. I tak z wielu rzeczy dla siebie musze rezygnować. Najchętniej nie robilabym tych prezentów wcale i po prostu cieszyłabym się świętami jako miłym wolnym czasem z fajna otoczka.
          • ggrruu Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 12:04
            Dlatego napisałam że zależy od budżetu. Jak ma być odejmowanie od ust to bez sensu, ale często można taką kwotę wygospodarować bez bólu i wtedy ok.u nas bywało różnie, czasem skromniej, czasem lepiej. W tym roku na przykład najstarsza dostanie laptop - za pół roku rusza na studia, będzie jej potrzebny, a - co za patologiawink - nigdy nie miała kupionego nowego. Dostanie dobrej jakości sprzęt bo akurat teraz mamy możliwość. Ale nie robilibyśmy tego kosztem głodowania
          • memphis90 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:41
            Nie rozumiem tego... Tzn rozumiem, że kogoś może nie być stać na lego za 600zł, ale "nieuznawanie" dla samego "nieuznawania" mnie dziwi. Czyli nawet, gdybyś naprawdę mogła bez wielkiego bólu odłożyć te 50zł/m-c, żeby raz w roku spełnić czyjeś marzenie, to nie kupisz, bo nie? Dla zasady? I niech się dziecko cieszy "miłym czasem wolnym"?
      • pulcino3 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 11:46
        Moja nigdy nic nje chce, nie potrzebuje, szkoda pieniedzy i na wszystko jest "NIE" 😋 dlatego jak mi przebąknęła ostatnio, że fajny jest ten macbook, ale w sumie, to nie żeby ona chciała, ale żebyśmy sobie kupili, a ona nasz laptop sobie weźmie.. To już wiem co dostanie na gwiazdkę 😉 to są jej 500plusy za 8-9 miesięcy 😉 Ja pracuję i moj chłop też, więc nie muszę żyć z socialnych bonusów.
    • beataj1 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 11:50
      I tak u nie. Rower bym kupila, deskorolkę czy coś porządnego tak. Ale nie lego.
      Poniewiera się potem ten plastik po domu i w końcu wywalam klockowy gruz do śmieci
      Nie ma takiej opcji.
        • beataj1 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 12:11
          Bez przesady nie bede zbierac rozwleczonych po domi mikro klocuszkow, które są nie wiadomo z jakiego zestawu. Jak się jakiś napatoczy to wywalam a reszta leży gdzieś wrzucna w zbiorczym worku i nikogo nie interesuje. Zabawa na chwilę a potem tylko kłopot.
          Za parę lat wcisne je kolejnym dzieciakom i inni rodzice będą mieć kłopot.
          • huang_he Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 12:18
            Z chęcią wezmę od ciebie twoj klopot, nie musialabys mi go wciskac.
            Taka zbieranina klockow jest sporo warta. A ja z kazdej zbieraniny, w miarę kompletnej, bylabym w stanie odbudowac poszczegolne zestawy smile
            Albo zbududowac np. coś wielkiego i przepięknego. Wystawy budowli z klockow lego (sporo platne) cieszą się olbrzymim zainteresowaniem.
            • beataj1 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 12:26
              One nie są dla mnie warte nawet wysiłku pakowania ich do paczki, by je komuś wyslac. Ot wisi sobie ten plastik w garażu, dzieci jak im się przypomni rozwlekają po domu albo ogrodzie itd. Za pare lat wcisnę komuś z rodziny udając ze robię im straszną przysługę.
                • beataj1 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:09
                  to przecież mówię że to wywalania pieniędzy w błoto (u nas czasem dosłownie), albo do basenu, albo do kociej kuwety albo w inne miejsca.

                  U nas akurat dzieci niespecjalnie budują dlatego też nie mam sentymentu.
                  • 21mada Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 17:58
                    Beataj, mam takie samo podejście do lego co ty. Jak tu czytam ze ludzie latami trzymają stare pudła po lego (gdzie? W piwnicy?) a potem myją i segregują te klocki to wytrzeszczam oczy ze zdziwienia. Opowieści o niebotycznych sumach uzyskiwanych ze sprzedaży dziesięcioletnich używanych klocków tez można między bajki włożyć, podobnie jak olbrzymie zyski ze sprzedaży ciuchów po dzieciach. W ogóle myśle ze jeśli ktoś kupuje te klocki jako inwestycje to później składa ten zestaw z dzieckiem i tak trzyma (bo to przecież będzie na sprzedaż!) pilnując żeby się jakiś klocek nie zgubił i żeby goście dziecka broń Boże tego cuda nie dotykali.
                    Inna sprawa ze serce boli jak się czyta o tych tonach plastiku i rozbuchanym konsumpcjonizmie który trwa w najlepsze i to z tak durnych powodów jak "sama nie miałam to dziecku kupię wszystko i jeszcze więcej". Inna sprawa to ze ja w latach 80 miałam mnóstwo zabawek, a z opowieści niektórych ematek wynika ze miały jedna szmacianą lalkę którą same zrobiły.
                    • ichi51e Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 18:26
                      nie dotyczy cie to moze cie dziwi. a ludzie kupuja i sprzedaja choc raczej nie jest to na zasadzie "mam jakies stare klocki po dziecku to opchne za miliony" jako biznes to oplaca sie konkretne zestawy i to nie te z katalogu... a jeszcze bardziej handel klockami na sztuki ale to juz biznes
              • kurt.wallander Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:08
                beataj1 napisała:

                > One nie są dla mnie warte nawet wysiłku pakowania ich do paczki, by je komuś wy
                > slac.

                Albo jestes bardzo bogata, że setki złotych warte Lego to dla ciebie nic nie wart śmieć, albo masz jakieś zaburzenie.

                Jest jeszcze opcja, że zmyślasz.
                • beataj1 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:23
                  kurcze, chyba gdzie wykasowałam zdjęcie jak w wakacje postanowiłam przynieść ten śmietnik z garażu i umyć z kurzu i pajęczych gó...nek. Miałam całą wannę wypełnioną klockami, to były trzy worki w wymiarach mniej więcej 100 na 100 cm.
                  Sama kupiłam może z 10 zestawów a reszta zbieranina przekazywana po rodzinie. Da mnie ma prawie zerową wartość ale chętnie wtrynie ją dalszej rodzinie. Ciekawe czy trafią w końcu do kogoś kogo uciesza.
                  • huang_he Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:28
                    Wystarczy, ze ten wor wystawiez na olx. Na kilogramy. I bedziesz kilka stów do przodu. Pozbedziesz się kłopotu, zarobisz i trafi to w dobre ręce, ktore zrobią z tego użytek, a nie wywalą do śmieci.
                    • beataj1 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:31
                      Nie będę sprzedawać, wcisnę rodzinie, taki przechodni puchar. Ja po prostu nie roztkliwiam sie nad pojedynczymi kocuszkami.
                      Jak leży jakis bezpański to albo wraca do wora, albo idzie do smieci.
                      • mikams75 Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 13:58
                        dolacze do zdziwionych twoim podejsciem do lego, bo to wg mnie jedna z najbardziej wartosciowych zabawek wsrod dzisiejszego zalewu badziewia i elektroniki. I niczym innym moje dziecko nie bawilo sie kilka lat. Ale fakt, te klocki byly wszedzie. Jakby byly w pudle gdzies upchniete, to pewnie by sie dziecko mniej bawilo, ale zorganizowalam przechowywanie w miare sensownie i bylo latwiej to ogarnac.
                      • jolie Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 14:31
                        Beataj, mam identyczne podejście do lego - wala się po domu o tyle, zero emocji, a jeśli już to negatywne, bo drażni. Jeżeli ktoś lubi to składać z dzieckiem, to nie rozumie. Dla mnie lego może nie istnieć.
                      • kurt.wallander Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 18:41
                        beataj1 napisała:

                        > Nie będę sprzedawać, wcisnę rodzinie, taki przechodni puchar. Ja po prostu nie
                        > roztkliwiam sie nad pojedynczymi kocuszkami.
                        > Jak leży jakis bezpański to albo wraca do wora, albo idzie do smieci.
                        >

                        Nie chodzi o roztkliwianie się nad klockiem, tylko o podejście do wartościowej rzeczy. A juz wyrzucania do śmieci to zupełnie nie rozumiem. Tak trudno odłożyć ten pojedynczy klocek do pudełka z innymi?
          • magdallenac Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 14:34
            Moje dziecko właśnie sprzedało worek (taki wielki na śmieci) pełen duplo, plus ludziki, zwierzaki i plansze dostała za to prawie 300 dolarów. I nie segregowała zestawami, umyła klocki rozłożyła na podłodze i cyknęła kilka fotek- klocki się sprzedały w 2 dni.
            • ggrruu Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 17:32
              My mamy Duplo jeszcze po starszych dzieciach, w międzyczasie klocki były na gościnnych występach u mojej przyjaciółki, potem wróciły wzbogacone o trochę rzeczy od niej. Mamy ogromny pojemnik bez konkretnych zestawów, w regularnym użyciu. Myślę że po moich dziewczynach jeszcze niejednemu dziecku posłużą
          • 3-mamuska Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 17:49
            beataj1 napisała:

            > Bez przesady nie bede zbierac rozwleczonych po domi mikro klocuszkow, które są
            > nie wiadomo z jakiego zestawu. Jak się jakiś napatoczy to wywalam a reszta leży
            > gdzieś wrzucna w zbiorczym worku i nikogo nie interesuje. Zabawa na chwilę a p
            > otem tylko kłopot.
            > Za parę lat wcisne je kolejnym dzieciakom i inni rodzice będą mieć kłopot.
            >
            No to tylko twój problem ze dzieci rozwlekają , a ty jesteś leniwa żeby zebrać.
            Nie trzeba w zestawach można wymieszane.
      • laura.palmer Re: Czy kupujecie dzieciom 07.11.20, 18:32
        Puknij się w głowę. Moi rodzice do dziś mają na strychu trzy wielkie pudła lego, które zostały z mojego dzieciństwa. Jak mój syn będzie wystarczająco duży na klocki, wymyjemy je w zmywarce i będą jak znalazł. To ponadczasowa zabawka i się nie starzeje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka