Dodaj do ulubionych

A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte?

09.11.20, 11:13
Myślicie, że zdołałyby się utrzymać i przynosiły zyski porównywalne do poprzednich lat? We Włoszech np. hotele nigdy nie miały zakazu przerwania działalności z powodu covid, a i tak 90% z nich zdecydowało się na zamknięcie, bo po prostu nie było klientów (zarówno turystów jak i klientów klasy business, którzy nagle odkryli że spotkania z potencjalnymi klientami można z powodzeniem realizować online). O ile w marcu było to zrozumiałe (twardy lockdown, wszyscy w domu, granice zamknięte), w tej chwili w większości kraju można się jeszcze w miare swobodnie przemieszczać, a hotele nadal świecą pustkami. Podobnie bary i restauracje, które co prawda mają narzucone restrykcje godzinowe, ale mogą nadal działać. Wiele restauracji zostało zamkniętych decyzją właściciela, bo po prostu nie było chętnych klientów. Jakby nie było, ludzie jednak odczuwają strach i nawet jeśli nie zamykają się całkowicie w domu, to jednak ograniczają wyjścia (również ze względów ekonomicznych).
Tak więc wydaje mi się, że też trochę bez sensu jest pomstowanie na rząd akurat w tej sprawie, że zamyka to i to skoro robią to również i rządy innych państw, a nawet jeśli dane lokale mogą byc otwarte to po prostu brakuje im klientów.
Obserwuj wątek
    • araceli Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 11:17
      arista80 napisała:
      > Tak więc wydaje mi się, że też trochę bez sensu jest pomstowanie na rząd akurat
      > w tej sprawie, że zamyka to i to skoro robią to również i rządy innych państw,
      > a nawet jeśli dane lokale mogą byc otwarte to po prostu brakuje im klientów.


      Właśnie. W maju byłam w escaperoomie - godzin do wyboru do koloru, klientów praktycznie 0. Kina puste, raz, że ludzie nie chcą chodzić dwa, że większość premier przełożona nie ma czego oglądać. To nie jest tylko kwestia nakazów.
    • alicia033 Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 11:25
      arista80 napisała:
      > Tak więc wydaje mi się, że też trochę bez sensu jest pomstowanie na rząd akurat w tej sprawie, że zamyka to i to skoro robią to również i rządy innych państw,

      "argument" z serii: jedzcie g.wno, miliardy much nie mogą się mylić!
      Z tego, że inni też tak robią nie da się wywieźć, że ma to sens.
      W przypadku covid19 jasno już widać, że obrany model "zwalczania" go przez lockdowny jest absolutnie nieskuteczny i zabija wyłącznie gospodarkę, nie wirusa.

      > a nawet jeśli dane lokale mogą byc otwarte to po prostu brakuje im klientów.

      To, że kazik nie mógł wyrobić na koszty i sam postanowił się zamknąć nie znaczy, że należało odgórnie zamykać biznes mietkowi, któremu się opłacało.
      • beaucouptrop Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 11:58
        》W przypadku covid19 jasno już widać, że obrany model "zwalczania" go przez lockdowny jest absolutnie nieskuteczny i zabija wyłącznie gospodarkę, nie wirusa.《
        Na pewno taki nieskuteczny? No to jak wytłumaczyć fakt, że w Belgii po zamknięciu chyba 3 tygodnie temu knajp i barów i wprowadzeniu tydzień temu innych obostrzen wskaźnik zachorowań w ciągu ok. tygodnia spadł z ponad 20000 do ok. 6000 przy takiej samej ilości robionych testów?
      • arista80 Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 12:12
        Z tego co wiem, lokale które są w stanie zapewnić uslugę delivery, mogą działać.
        Natomiast co do innych krajów nie chodzi mi o ślepe naśladowanie, ale to, że nawet jak lokale mogą działać to brakuje odbiorców bo pracownicy na zdalnym, studenci na zdalnym, często też aby uniknąć dodatkowych kosztów w postaci wynajmu, wracają do swych rodzinnych miast. I w ten sposób klienci wykruszają się.
    • ga-ti Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 11:29
      Podobnie zamykały się baseny, czy raczej parki wodne, mocne ograniczenie liczby osób i otwarcie okazywało się nierentowne, utrzymać obiekt w należytym stanie, pracowników, przestało się opłacać.

      Ale z drugiej strony, inaczej jeśli decyzję zmuszony jest podjąć właściciel, a inaczej gdy zostanie mu ona narzucona uncertain
    • te_de_ka Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 11:47
      zmodyfikujmy trochę pytanie: a gdyby tak zostawić wszystkie biznesy otwarte? Całe horeca, branżę tzw. ślubną, cały serwis religijny, turystykę, kulturę itd. Wszystko w imię zasady business first? Czy przynosiłyby zyski porównywalne do poprzednich lat? Imo krótkoterminowo tak, a później zapaść i to w przyspieszonym tempie, z grabieżami w sklepach włącznie i demolkami w hotelach. Widzimy jak łatwo jest wzniecić niepokoje społeczne i spowodować, ze ludzie wyjdą na ulice. Nie tędy droga jeśli przeciwnikiem jest wirus przenoszony drogą kropelkową.
    • mikams75 Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 11:50
      w Szwajcarii jest wszystko otwarte, ale maja duze straty, czesc zamknela tymczasowo sama, czesc zwinela biznes zupelnie np. restauracje, gdzie w czasie lunchu mieli tlok, a teraz ludzie pracuja w home office, okolodworcowe biznesy zyjace z ludzi dojezdzajacych do pracy itp.
      • arista80 Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 12:02
        Podobnie we Włoszech. Aktualnie jesteśmy podzieleni na trzy strefy i w tzw. strefie żółtej (gdzie sytuacja nie jest poważna) otwarte są bary, restauracje i szereg innych aktywności. Jakkolwiek około 75% biur i urzędów funkcjonuje w trybie online, więc odpadło restauracje i bary straciły bardzo dużo klientów -pracowników biur, którzy zamiast stołówać się na mieście, jedzą obiad w domu. Turystów zza granicy praktycznie nie ma. Hotele odnotowały lekkie polepszenie w miesiącach letnich, teraz stoją puste, bo odpali im nawet klienci business.
      • escott Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 11:57
        To niestety nie leży w gestii żadnego pojedynczego kraju - jak w gazetach wszyscy się zachwycają wspaniałą Nową Zelandią czy Australią, gdzie osiągnięto upragnione MAŁO ZAKAŻEŃ kosztem długich miesięcy absolutnego dystopijnego horroru, to ludzie myślą, że umrą jak pójdą do fryzjera.
        • alicia033 Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 12:03
          escott napisała:

          > to ludzie myślą, że umrą jak pójdą do fryzjera.

          część rzeczywiście tak myśli ale nimi nie należy się przejmować. Niech siedzą sobie zamknięci do śmierci, skoro im to odpowiada. Większość, z mniejszymi czy większymi obawami jednak gotowa była "ryzykować" normalnym życiem.

        • evee1 Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 10.11.20, 07:38
          Po pierwsze nie dlugich miesiecy, tylko dwoch miesiecy. A po drugie ani gospodarka sie totalnie nie zalamala (co wieszcza przeciwnicy lockdownu), ani ludzie masowo nie gina z glodu z powodu braky pracy. Mozna sie teraz za to cieszyc wzgledna swoboda i niewielkim ryzykiem zachorowania, bo mimo licznych testow od 10 dni w stanie Victoria (to ten, w ktorym byl ten lockdown) nie bylo ani jednego przypadku nowego zakazenia, ani smierci z powodu covid. Mozna sie tez bez problemu leczyc na inne choroby, co zreszta mozna tez bylo robic i w czasie zamkniecia, bo lekarze i szpitale dzialaly i przyjmowaly.
          • nuclearwinter Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 10.11.20, 08:10
            Ale czy wy czasem nie mieliście tego lockdownu wprowadzonego przy bardzo małej liczbie przypadków? Bo ja, choć uważam paromiesięczny lockdown za grubą przesadę, to jednak ok, jak jest mało zakażonych, to daje on jakąś realną szansę wygaszenia epidemii. Sęk w tym, że u nas jest już po prostu za późno na takie radykalne kroki, mamy za dużo zakażonych, wirus krąży już wszędzie. Nie wierzę, że to zamknięcie się w domach na cokolwiek nam pomoże.
            • evee1 Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 10.11.20, 08:22
              Dokladnie! U nas wprowadzili jak liczba przypadkow skoczyla do 500-700 na dzien. Niemal od razu nas zapuszkowali wink. I to mialo sens. W takiej sytuacji jak w PL, to juz pozamiatane, bo ostry lockdown musialby trwac chyba z pol roku conajmniej. Podejscie ludzi tez ma pewnie spore znaczenie w zwalczaniu wirusa. Australijczykom zarzuca sie bezwiedne poddawanie sie terrorowi siedzenia w domu i noszenia maseczek wszedzie poza, unikania spotkan i generalnie ze to bezwiedne owce sOM. Nie to co sprytny Polak, ktoremu nikt nie bedzie mowil gdzie ma chodzic i co nosic na twarzy, a najwieksza chlube widzi w przechytrzeniu rzadu czy systemu wink.
    • sumire Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 09.11.20, 13:36
      Utrzymać się - chyba tak, zyski porównywalnie - raczej nie, aczkolwiek latem było widać, że ludzie stęsknili się za jedzeniem na mieście. W weekendy było trudno o wolny stolik (ale fakt, piszę z perspektywy bardzo knajpianego miasta, gdzie zawsze życie towarzyskie prowadziło się głównie poza domem). A w lokalu jednak zawsze wydasz więcej, niż zamawiając jedzenie na wynos.
      Osobiście uważam, że mogli zostawić lokale otwarte, w PL już i tak działały z wieloma ograniczeniami ostatnimi czasy, ale nawet z nimi miały większe szanse na przetrwanie niż przy obecnym "zamknięciu do odwołania".
      • mia_mia Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 10.11.20, 08:53
        Najgorsze jest to, że restauracja, galeria handlowa czy hotel to dość niejednorodna grupa, a wszyscy trafili do jednego worka. I kameralna, duszna restauracyjka i restauracja z wielką salą, przygotowana do organizacji dużych imprez, gdzie poza nimi zajęte są pojedyncze stoliki. Sklep meblowy to Domoteka i Ikea, dwa różne światy. Galeria to Vitkac i zwykła galeria z sieciówkami i marketem.
    • mia_mia Re: A gdyby zostawić wszystkie lokale otwarte? 10.11.20, 08:35
      Na podobne większość nie ma cienia szans, to raczej walka o przetrwanie.
      Powinien na początku być zniesiony zakaz jedzenia na świeżym powietrzu, może poza przystankami, przy stolikach na zewnątrz jeśli nie stoją jeden na drugim. Może niewielu, ale to pomogłoby, choćby wszystkie foodtraki, lodziarnie, ciepłe kanapki na wynos, zapiekanki, frytki. W Warszawie prawie upadła cukiernia, która utrzymywała się ze sprzedaży rurek, które ludzie kupowali po drodze. Ryzyko niewielkie jeśli ludzie by tego nie nadużywali. Teraz ktoś kto chce pozwiedzać miasto czy musi coś załatwić w zasadzie nie ma szans zjeść czegokolwiek, jeśli nie ma samochodu, żeby się gdzieś schować z tym jedzeniem, wypić gorącą herbatę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka