Dodaj do ulubionych

Strajk Kobiet a narodowa apostazja

10.11.20, 08:47
Mam wrażenie, że Strajk Kobiet się wypala, a rząd bierze na przeczekanie, plus głęboki lockdown się zapowiada. Czy dodając do tego skandale pedofilskie udokumentowane przez Sekielskich, ukrywanie pedofili, obecny dokument o Dziwiszu oraz postawę duchownych w czasie pandemii (brak liczenia się ze zdrpwiem i życiem wiernych poprzez namawianie do uczestnictwa w mszy), w czasie wyborów oraz w stosunku do osób LGBT - czy Strajk Kobiet nie powinien namawiać do apostazji (nawet jeśli to tylko gest poprzez wyslanie pisma do parafii) oraz do wypisywania z lekcji religii?
Wg mnie powinne się na tym skupić. Wreszcie wiedza na ww tematy stała się powszechna a nie ogranicxona do tych którzy czytają (np. Hipokryzje) i nie dają sobie zamydlać oczu.

Jakie jest Wasze zdanie?
Obserwuj wątek
      • flo-bo Re: Strajk Kobiet a narodowa apostazja 10.11.20, 09:26
        Ale nie chodzi o to by mówić tylko o tym, lecz by jednym ze sposobów protestu (który pewnie znacznie się zmniejszy jeśli dojdzie do zakazu przemieszczania się) było zachęcenie do wypisania z religii dzieci i apostazja.
        Slyszalam i czytałam o wielu osobach, które ostatnio wypisaly dzieci lub deklarują wypisanie w drugim semestrze (nie wiem dlaczego czekają, bo mozna od razu).
        Myślę, że to kler by zabolało najbardziej jako odpowiedź na to, że nigdy sie nie zgodzą na aborcję czt. nawet jeśli jest zagrożone życie matki.
        *ksiazka o której wspomniałam to:"Sodoma, hipokryzja i wladza w Watykanie"
    • iwoniaw Re: Strajk Kobiet a narodowa apostazja 10.11.20, 09:45
      To byłoby kompletnie bez sensu - czemu SK miałby namawiać czy to do apostazji, czy do przyjęcia jakiejkolwiek religii? To jest ruch społeczny z postulatami konkretnych rozwiązań prawnych do wprowadzenia, m.in. by realizować faktycznie rozdział kościoła od państwa, wszak zapisany w wielu aktach (z konkordatem włącznie). To, czy ktoś przy tym chce należeć do kościoła instytucjonalnego, czy też zdecydowanie nie, to w ogóle nie powinno mieć znaczenia dla porządku prawnego i działania instytucji państwowych. A kto zechce, to apostazji dokona (albo po prostu odejdzie na swoich warunkach i nie przyprowadzi kolejnych pokoleń), to powinna być całkiem prywatna sprawa, SK m.in. i o to przecież walczy.
    • asdfg2018 Re: Strajk Kobiet a narodowa apostazja 10.11.20, 10:36
      Apostazja idealnie nadaje się na stacjonarny strajk .
      Apostazja nie jest prywatnym aktem . Po jej dokonaniu powinno się nagłośnić jej dokonanie : wśród znajomych , na uczelni , w szkole średniej , w pracy , wśród sąsiadów , wśród rodziny , na fb . Tak jak za PRL chodzenie na pochody z okazji 1 Maja nie było prywatnym aktem . Należenie do PZPR i rzucanie legitymacji PZPR też nie było prywatnym aktem . Rzucanie legitymacji PZPR było zawężaniem protestu ? hę ?
      Oby kierownictwo Strajku Kobiet oficjalnie ogłosiło Narodową Apostazję . Stacjonarną gdyby ktoś coś smile
      Chyba trzeba zgłaszać taki postulat , więc zgłaszajmy . Nie oglądajmy się na innych z tym zgłaszaniem tego postulatu
    • saszanasza Re: Strajk Kobiet a narodowa apostazja 10.11.20, 16:23
      Dla mnie by w ogóle zmienić światopogląd w kwestiach aborcji, czy wiary należałoby przede wszystkim wyprowadzić religię ze szkół i oddzielić kościół od państwa. Tego nie da sie zrobić w kilka miesięcy, na to potrzeba co najmniej dekady. Na teraz, to jedynie liberalizacja prawa aborcyjnego (chociaż jestem za całkowitym dostępem do aborcji), wprowadzenie w szkołach zajęć z wychowania seksualnego (lub rozszerzenie biologii w tym zakresie), jak rownież przywrócenie swobodnego dostępu do pigułki „po”.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka