Dodaj do ulubionych

Covid czy zatoki/zapalenie uszu?

10.11.20, 15:33
Właśnie dzwoniłam do lekarza i ...też nie wie 😂
Zaczęło się od b.meczacego ,suchego kaszlu i duszności -w sensie kaszel pojawia się kiedy chce zaczerpnąć powietrza.
Wskazówka-mi pomogły termofory przykładane do szyi/klatki piersiowej, nie wiem czy tylko mi ale może komuś taka porada się przyda.
Potem płyn z obu uszu i ciągle zatkane uszy.
Zatkany nos ale nie skrajnie.
Potem na półtorej dnia praktycznie kompletna utrata smaku i wechu.
Podstawowe smaki ,jak słony czy słodki od biedy wyczuwalne, ale nic poza tym.
Jak by mi ktoś zawiązał oczy i dał posłodzona rosół, to bym uwierzyła że kompot (bo słodkawy).
Po 4 dniach b.silne bóle mięśni, ale też chwilowe.
Brak goraczki/ew.stany podgorączkowe wieczorem- i tu jest pies pogrzebany , bo według lekarza gorączka MUSI być i bez niej nie ma covida.
Z drugiej strony nic mnie nie boli (w sensie uszy) i brak goraczki też wyklucza infekcje uszu.
Test na ew.covid tylko w ramach ciekawości, czy historycznej "miałam covid" anegdoty, kwarantanna mi teraz nie robi różnicy specjalnie też, a "nastoi sie pani w kolejce na test, i jeszcze gorzej się rozchoruje"-lekarz.
Mieszkam teraz są przez jakiś czas, z psem więc opcja zarażenia kogoś raczej nie grozi.

Robić test czy nie??
Trochę mnie korci, no z ciekawości i może być ew.przydatne diagnostycznie w przyszłości, tak na wszelki wypadek.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka