odrobaczacie się?

    • wapaha Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 09:57
      Myślałam, że chodzi ci ogólnie o zwierzęta

      Odrobaczam syna regularnie od ok 3 rż- miał wtedy mocną owsicę, widoczną gołym okiem bleeeeeeeee. Odrobaczam gdy widzę po nim że coś się dzieje- słabszy sen, cienie pod oczami, zgrzytanie zębami, brak apetytu. Średnio co 6 mcy.
      • fitfood1664 Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 10:27
        moje dziecko miało koszmarne objawy, bezsenność, nadpobudliwość, cienie pod oczami, przezroczystą cerę, włosy cieniutenkie i ciągle spocone, na badaniach nigdy nic nie wyszło, niektórzy lekarze łączyli to nieśmiało z zatruciem metalami ciężkimi z wiadomego źródła, bo nie były to jedyne objawy
        po odrobaczeniu wygląd mu się poprawił o 180°, na zdjęciach z tamtego okresu przed/po to nie to samo dziecko, wyciszył się też znacznie, wrócił całonocny sen, szkoda że intelektualnie nic się nie zmieniło uncertain taki lajf

        btw, całe życie zgrzytam zębami uncertain
        • wapaha Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 10:44
          Bruksizm- kub sobie nakładkę silikonową, bo to może powodować inne dolegliwosci- bóle głowy, gorszy sen, niszczenie zębów

          ZNAM dwa przypadki glisty ludzkiej u dziecka -wykrytej totalnie przypadkowo i niejako przy okazji - w jednym przypadku chłopiec miał już orzeczone ZA w drugim diagnozowano dziewczynkę pod kątem mukowiscydozy
          • fitfood1664 Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 11:06
            wiem, wiem, kupuję ją już od 15 lat za radą dentysty i nie mogę kupić...
            ja znam przypadek chłopca który o mało nie oślepł bo jakiś psi pasożyt mu wlazł do oczu, z tego co pamiętam potem nosił "denka od butelek"
            • wapaha Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 11:11
              Kup..u mnie prawdopodobnie zgrzytanie ( stres) mogło doprowadzić do poronienia -wykruszyłam plombę, naruszyłam ząb, powstało zakażenie ( zaraz po tym poroniłam)
              • fitfood1664 Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 11:19
                współczuję sad
                jakoś ostatnio mniej mnie męczy, stresu mniej, dziwne w okresie pandemii, co? wink
                • wapaha Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 12:14
                  Chyba dziwne wink- aczkolwiek obecna sytuacja różnie wpływa na różnych ludzi, różne są sytuacje, priorytety i potrzeby. Ja nie mam czasu nawet pomyśleć o stresie, nie mam w co rąk wsadzić. Dzisiaj wolne i chyba nie wyjdę z łóżka big_grin
    • m_incubo Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 10:33
      Uuu, płyniesz (oczywiście pod prąd), napisz coś jeszcze bystrzacho i koniecznie sprawdź co na to francuscy lekarze, najlepiej psychiatrzy 😘
      • fitfood1664 Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 10:42
        znasz się na temacie, co?
    • tereso Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 12:18
      Nie, mimo że mam psa. U mnie na jodze zawsze krucjata na rzecz odrobaczania. Grzecznie słucham i nic nie mówię, ale nie mam objawów i nie widzę zbytnio sensu, choć nie znam się.
    • hanusinamama Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 13:50
      Nie. Regularnie badam dzieci i nas, raz w roku test elisa na lamblie, dzieci 2 razy w roku na owsiki (ale nie kał tylko taśma na szkiełku). Uwazam, ze lepiej jest sie badać regularnie i ewentualnie przeleczyć nic truć organizm lekami odrobaczającymi, które są silnymi substancjami biobójczymi.
    • maadzik3 Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 14:05
      nie. badam zwierzaki okresowo (wymazy z kału, negatywne) oraz zabezpieczam je (kot Revolution Plus w kroplach, pies interceptor i Frontline plus)
    • la_mujer75 Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 15:51
      Mam dwa wychodzące koty, które odrobaczam regularnie.
      My nigdy się nie odrobaczaliśmy.
      Bardzo dbamy o higienę. Np., jak obieram warzywa, to najpierw je opłukuję, potem obieram i jeszcze raz opłukuję.
      Nie jemy niemytych owoców i warzyw. Dokładnie je myjemy.
      Kiedyś- Młodszy miał okres, ze był blady, nie miał apetytu. Mocno się zastanawiałam- czy go nie odrobaczyć. Miał w tym czasie robione badania i brat, lekarz, na ich podstawie wykluczył możliwość robali. A przynajmniej taka ilość, która by zagrażała zdrowiu.
      Nikt z nas nie ma bóli brzucha o nieustalonej przyczynie, nikt nie jest blady , apetyt wszyscy mają dobry, itd. Chłopcy mają lśniące włosy, ja mam matowe z natury- mocno kręcone. Mąż jest łysy, więc nie wiadomo smile
      Nikt z nas nie jest wychudzony. Młodszy jest chudy, dużo je, ale on teraz jest w fazie wzrostu.

      Nie widzę sensu faszerować się lekarstwami, które nie są obojętne dla zdrowia, skoro wybijają pasożyty.
      Poza tym- układ odpornościowy lubi mieć z czym walczyć, inaczej sobie wymyśla wroga.
      Niewielka ilość robali u zdrowego organizmu nie powinna zaszkodzić smile
      • fitfood1664 Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 16:32
        w twojej sytuacji też bym sobie nie zawracała tym głowy wink
    • snakelilith Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 20:29
      fitfood1664 napisał(a):

      > nie ciągle idiotko tylko raz, opanuj się już i przestań fantazjować na mój tema
      > t


      Na twój temat nie trzeba fantazjować, swój światopogląd ograniczonego intelektualnie nieuka przedstawiasz nam wystarczająco często.
    • fitfood1664 Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 20:31
      czy tam certyfikat
    • snakelilith Re: odrobaczacie się? 11.11.20, 20:50
      fitfood1664 napisał(a):

      > a ty obnosisz się ze swoim obliczem nadętej purchawy, której wydaje się że wszy
      > stko wie bo ma jakiś tam dyplomik

      Trzeba było też spróbować z rzetelną edukacją. Trochę pracy metalny leniuchu i miałyś nie tylko dyplomik jak ja, ale może nie popisywałabyś się w co drugim wątku kompletną ignorancją.
      • fitfood1664 Re: odrobaczacie się? 16.11.20, 00:23
        ja mam inny dyplomik stara żmijo, który pozwala mi żyć całkiem fajnie nawet bez wychodzenia z domu

        gdybyś czytała uważniej, i bez bólu doopy że ktoś ci znowu "depcze grządki", to byś zauważyła, że ja nic nikomu nie radzę tylko szukam osób o podobnych doświadczeniach, nie interesuje mnie twoje zdanie na temat odrobaczania

        ty jak zwykle wpierdalasz się do wątku z radami o które nikt nie prosi
        • snakelilith Re: odrobaczacie się? 16.11.20, 10:42
          fitfood1664 napisał(a):

          > ja mam inny dyplomik stara żmijo, który pozwala mi żyć całkiem fajnie nawet bez
          > wychodzenia z domu
          > > ty jak zwykle wpierdalasz się do wątku z radami o które nikt nie prosi


          O, po kolejnej głodówce Dąbrowskiej pozwoliłaś sobie na kilka gram glukozy dla niedożywionego mózgu, że przypomniało ci się po kilku dniach, że musisz mi się odwinąć? big_grin
        • hanusinamama Re: odrobaczacie się? 16.11.20, 16:15
          uuuu grubo....Piłaś- nie pisz.
    • wrotek0 Re: odrobaczacie się? 16.11.20, 16:29
      Nie a też mam zwierzaki i nawet u kocicy był psi tasiemiec. Nie lubi ludzi, więc raczej się nie utrzyma w naszych jelitach. Zwierzaki odrobaczam regularnie. My przyjmowaliśmy pyrantelum jak w przedszkolu była owsica i jedno z naszych załapało na pewno. A drugie pewnie też, choć się nie skarżyło. Do tego ścisły reżim sanitarny - przez rok (pewnie na wyrost) prasowałam wszystko - nie tylko pościel, ręczniki majtki, ale wszystkie ciuchy. Podłogi na mokro, szmaty do kosza albo gotowanie 90 stopni. Tylko skarpetki i rajstopy miały odpuszczone. No i zimowe płaszcze / kurtki. Męczące było, ale zakażenie nie wróciło, potem dzieci podrosły i się skończył problem.
Pełna wersja