Dodaj do ulubionych

Nie uważam tego za postawę antykobiecą, to jest gł

12.11.20, 17:47
To coś głębszego, sięgającego sedna istoty Wałęsy i takich jak on.
Cytuję L.Wałęsę za Gazetą.pl i, zdaje się, Rzepą:

Wałęsa odniósł się również do wyboru Kamali Harris na stanowisko [ocenzurowałem - buldog] USA i tego, czy taka decyzja jest oznaką nadejścia czasu kobiet w wielkiej polityce. "Jestem staroświecki, więc kobietę umiejscawiam w innym miejscu. Ale ja już nie jestem reformowalny"

Odnośnie Wałęsy, wszystkiego co z nim związane, nie mam żadnych nadziei i oczekiwań.
Wciąż mnie uderza, że mnóstwo ludzi (kobiety, mężczyźni, pozostali) koncentruje się na tworzeniu i narzucaniu wszystkim radosnej twórczości w dziedzinie neologizmów, bo to odpowiada ich poziomowi refleksji o tym, jak zmieniać świat.
(Nie mam nic przeciw zmianom języka, jeśli zachodzą same, nie na rozkaz dowolnego Komitetu Centralnego).

Nikogo nie rusza mrożący krew w żyłach przykład zła wiele większego, niż prymitywizm i chamstwo Wałęsy. Wskażę wyłącznie część zawartą w wypowiedzi Wałęsy:
Zgodnie z nauczaniem Ojców Kościoła kobieta ma nie więcej, niż 1/3 duszy człowieka, umysł słaby i nie nadający się do niczego, także dlatego właściwe jej są podległość, posłuszeństwo i poczucie niższości w każdym wymiarze o charakterze publicznym.
A to tylko kawałek całości.


Nikomu nie przychodzi do głowy, żeby Wałęsę i całą jego formację kulturową (to o niej wątek) kopnąć w ryj. Pod światłym kierownictwem redakcji GW i TOK FM zajmiemy się wykręcaniem ludziom pysków, żeby mówili tak jak chcemy. Zamiast. To jest potrzebne właśnie.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka