Dodaj do ulubionych

Państwo Mafijne!

15.11.20, 02:09

m.facebook.com/story.php?story_fbid=4915226058517710&id=215392231834473
Dlaczego zostałem zatrzymany i dlaczego władza chce aresztować Leszka Czarneckiego?

Gdy zatrzymano mnie 15 października tego roku, wiele osób pytało publicznie, czy ma to związek z posiedzeniem
aresztowym w sprawie dr Leszka Czarneckiego, które było zaplanowane na dzień następny. Koincydencja
wydawała się oczywista. Pojutrze ponownie odbędzie się posiedzenie sądu, który będzie rozpatrywał wniosek
prokuratury o areszt dla Leszka Czarneckiego. Ponieważ decyzją prokuratury zostałem pozbawiony praw
wykonywania mojego zawodu, czas na mowę w tej sprawie wygłoszoną publicznie, bez togi, bez sądu, ale przy
użyciu tych środków, którymi dysponuję.
Od roku 2015 władzy PiS doskwierał fakt, że jedna z największych firm prywatnych w Polsce, należy do człowieka, który z tą władzą nie miał nic wspólnego. Nie był zaangażowany politycznie, ale jego sympatie i ścieżka życiowa stawiały go w oczywisty sposób w szeregu przeciwników tego rządu. Dlatego też urzędnicy PiS robili wszystko, co możliwe, aby utrudnić życie jego firmom tak, by je przejąć lub podporządkować. Strategia ta zadziałała wobec innych biznesmenów, prowadzących działalność w Polsce, sądzono więc, że zadziała również wobec dr Leszka Czarneckiego. Później, czyli w roku 2018 zastosowano wobec niego metodę zastraszania z jednoczesną propozycją korupcyjną, polegającą na przyjęciu do władz banku osoby z układu rządzącego, która miała być swoistym nadzorcą. Gdy w listopadzie 2018 roku ujawniono taśmę, na której szef Komisji Nadzoru Finansowego proponuje zatrudnienie swojego człowieka w banku L. Czarneckiego, to uwaga opinii publicznej skupiła się na kwestii ogromnego wynagrodzenia, które miał otrzymywać. Tymczasem istota tej propozycji była inna. 40 milionów miało być tylko miłym prezentem dla zaufanego człowieka PiS. Istotą miało być przejęcie faktycznej kurateli nad majątkiem wartym 6 miliardów złotych. Ofertę złożył człowiek blisko związany z prezesem NBP Adamem Glapińskim i została ona w pewien sposób potwierdzona poprzez wspólną wizytę Leszka Czarneckiego i Marka Ch. u prezesa NBP. Adam Glapiński to od dziesięcioleci najbardziej zaufany człowiek Jarosława Kaczyńskiego od spraw finansów.
Leszek Czarnecki odrzucił propozycję nadzorcy ze strony PiS. I wtedy pisowskie państwo postanowiło pokazać
drugą twarz. Zastraszanie. Komisja Nadzoru Finansowego rozpoczęła w Idea Bank S.A. kontrolę pod kątem
sprzedawania przez ten bank obligacji GetBack. Obligacje te rzeczywiście ten bank sprzedawał, tak jak wiele innych banków, w tym państwowych je sprzedawało. Ale akurat wbrew woli Leszka Czarneckiego, który na piśmie
zakazywał angażowania się w tę sprzedaż. Gdy dowiedział się, że zarząd go nie posłuchał i na dodatek dopuszczał do ewidentnego oszukiwania klientów banku, polecił skierować na nich zawiadomienie do prokuratury. KNF potraktowało te okoliczności jako pretekst do uderzenia w L. Czarneckiego. Kontrole zmierzały w jednym kierunku - zagrozić pozycji właściciela banku i przejąć władzę na jego obydwoma bankami oraz jego innymi instytucjami finansowymi.
Już we wrześniu 2018 Jarosław Kaczyński pisemnie zlecił prokuraturze przeprowadzenie sprawy wobec Leszka
Czarneckiego. Był to dla prokuratury sygnał, że głównym winowajcą w aferze GetBack, którym kierował blisko
związany z PiS Konrad Kąkolewski, ma być właśnie Leszek Czarnecki. Na jesieni 2018 roku instytucje państwa
szykowały się do przejęcia banków Leszka Czarneckiego, najprawdopodobniej na rzecz prywatnego banku, z
którym zawarto porozumienie - ten sam prawnik, którego nie zatrudnił L. Czarnecki, wszedł do rady nadzorczej tego banku. A ponieważ ten mały bank miał trudności finansowe, to, aby umożliwić przejęcie dużych banków Leszka Czarneckiego przez mały bank z kłopotami, zmieniono przepisy prawa. Ustawę przegłosowano zaledwie w kilka dni w listopadzie 2018 roku, na wniosek posłów PiS blisko związanych z Jarosławem Kaczyńskim.
Warto tu wspomnieć na marginesie, że w czasie przygotowań do przejęcia banków Czarneckiego, Kaczyński
zrezygnował ze współpracy z bankiem PKO SA, który obiecał kredyt na budowę dwóch wież. Ta rezygnacja
doprowadziła go do konfliktu z Geraldem Birgfellnerem i wybuchu późniejszej afery z jego nagraniami. W nagranej rozmowie z 2 sierpnia 2018 roku Kaczyński oświadcza, że nie chce budować dwóch wież za pieniądze z kredytu z PK0 SA, o co wcześniej sam zabiegał. Operację wobec Leszka Czarneckiego uniemożliwił fakt ujawnienia taśmy z nagraniem rozmowy z Markiem Ch. W takich okolicznościach - zwalenie winy za aferę GetBack na Czarneckiego i przejęcie jego banków - stało się niemożliwe. Sprawę zawiadomień, które złożyłem wówczas wobec szeregu osób, które chciały skorumpować Leszka Czarneckiego i zmierzały do kradzieży jego banku de facto skręcono. B. szefowi KNF-u nie postawiono nawet zarzutów korupcyjnych tylko zarzut przekroczenia uprawnień. Drugim zawiadomieniem o tzw. „planie Zdzisława”, który ujawnił Marek Ch. w nagranej rozmowie, gdzie szef KNF opowiedział o zamiarze przejęcia banku za złotówkę, nikt się w prokuraturze nie zajął.
Minął rok, w którym ludzie zapomnieli o sprawie afery KNF. Tymczasem KNF nie zapomniał o Czarneckim.
Działania i decyzje organów nadzoru coraz bardziej utrudniały funkcjonowania jego banków. PiS jednak nie
podejmował żadnych stanowczych działań. Czas wyborów parlamentarnych i prezydenckich temu nie sprzyjał. Gdy skończyły się wybory, postanowiono przedłożyć Czarneckiemu ostateczną propozycję. Albo zgodzi się wreszcie na nadzorcę z PiS w swoich bankach i jego majątek „będzie grać w drużynie” PiS, albo władza się z nim ostatecznie rozprawi. Latem tego roku podczas spotkania poza granicami Polski doszło do złożenia oferty przyjęcia do pracy do banków Czarneckiego (w charakterze doradcy lub członka rady nadzorczej) pana Michała Krupińskiego – wieloletniego prezesa Pekao S.A. – osoby blisko związanej z obecną władzą. Ofertę złożył b. polityk PiS, utrzymujący bliskie relacje osobiste z prezesem Rady Ministrów Mateuszem Morawieckim. Towarzyszyła mu inna osoba blisko powiązana z PiS. To była już kolejna oferta. Bo dwa miesiące wcześniej Czarneckiemu przedstawiono koncepcję udziału w projekcie wykupienia stacji TVN24. Władza uznała, że Czarnecki jest osobą, która mogłaby być zaakceptowana przez akcjonariuszy TVN, gdyby zdecydowali się na sprzedaż swojego kanału informacyjnego. Koncepcję tę przedstawiono przed wyborami prezydenckimi. Twierdzono, że pomysł przejęcia stacji TVN24 został ustalony z premierem Mateuszem Morawieckim podczas jego prywatnego spotkania z osobą, która później przedstawiła ofertę Czarneckiemu. Po ewentualnym przejęciu stacji proponowano dostarczanie reklam ze spółek skarbu państwa, a po pewnym czasie wykup stacji przez spółki Skarbu Państwa za kwotę wielokrotnie wyższą od ceny zakupu. Leszek Czarnecki oferty nie przyjął.
Kilka tygodni później BFG zablokował transakcje , które pozwalały odbudować kapitał w Idea Banku, a KNF odrzucił plan naprawy banku. Następnie prokuratura złożyła wniosek o areszt dla Czarneckiego, nawet nie próbując go przesłuchać.
Gdy pod koniec września br. spotkałem się w Warszawie z drugim obrońcą Leszka Czarneckiego mec. Jackiem
Dubois, omawiałem z nim koncepcję przedstawienia na posiedzeniu aresztowym, dotyczącym L. Czarneckiego,
dowodów na złożoną ofertę korupcyjną. Uważam, chociaż nie mam na to dowodów, że nasza rozmowa została
podsłuchana. Być może też podsłuchiwano moje rozmowy z L. Czarneckim prowadzone poza Polską. Stąd władza dowiedziała się o tym, co chcemy przedstawić na rozprawie 16.10.2020 roku. Kilka dni później pod jakimś kompletnie absurdalnym pretekstem, postanowiono postawić mi zarzuty. Postanowienie wydano 8.10.2020, ale ponieważ, przygotowując sprawę, przebywałem poza Polską, uchylono to postanowienie i ostatecznie wydano drugie 13.10.202
Obserwuj wątek
    • przepyszny_jagielnik Re: Państwo Mafijne! 15.11.20, 02:19
      "Z materiałów przechowywanych w Instytucie Pamięci Narodowej wynika, że w wieku 18 lat podpisał[23] zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa jako TW „Ernest” nr rej 42601. Był wtedy uczniem III Liceum Ogólnokształcącego we Wrocławiu[24]. W połowie 1982 Czarnecki podpisał zobowiązanie do współpracy, tym razem z wywiadem PRL. W październiku 1983 założono mu teczkę pod numerem 15538 jako kontakt operacyjny o pseudonimie Ternes[25]. Leszek Czarnecki przyznał się do podpisania zobowiązania, nie potwierdził jednak przekazywania SB informacji[26]."
      pl.wikipedia.org/wiki/Leszek_Czarnecki

      Ktoś taki nie może być uczciwy.
      • dyzurny_troll_forum Re: Państwo Mafijne! 15.11.20, 11:55
        przepyszny_jagielnik napisał(a):

        > "Z materiałów przechowywanych w Instytucie Pamięci Narodowej wynika, że w wi
        > eku 18 lat podpisał[23] zobowiązanie do współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa jak
        > o TW „Ernest” nr rej 42601. Był wtedy uczniem III Liceum Ogólnokształcącego we
        > Wrocławiu[24]. W połowie 1982 Czarnecki podpisał zobowiązanie do współpracy, ty
        > m razem z wywiadem PRL. W październiku 1983 założono mu teczkę pod numerem 1553
        > 8 jako kontakt operacyjny o pseudonimie Ternes[25]. Leszek Czarnecki przyznał s
        > ię do podpisania zobowiązania, nie potwierdził jednak przekazywania SB informac
        > ji[26]."


        A jak to się ma w ogóle do czegokolwiek!?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka