Dodaj do ulubionych

Warszawianki, gdzie chodzicie z psami?

15.11.20, 09:06
Oczywiście nie pytam o szybkie siku, tylko miejsce, gdzie można wariata wybiegać luzem. Zawsze mi się wydawało, że w takim celu z psem najlepiej jechać do lasu, ale w lasach miejskich Warszawy jest zakaz wchodzenia z psami (wszystkich nie sprawdziłam, ale tabliczki są w Powsinie, w Lasku na Kole, w Bielańskim, zakładam, że wszędzie jest tak samo). To gdzie Wy jeździcie, gdzie wolno spuścić psa?
Obserwuj wątek
    • mandre_polo Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 09:21
      Co do zakazu wprowadzania psów do lasu to jest on słuszny, spacerując bez psa można zobaczyć naocznie np bażanty na obrzeżach lasu. Niestety psiarze spuszczają swoich pupili ze smyczy i nóż się otwiera kiedy się widzi jak te ptaki reagują na nadbiegajace psy
    • te_de_ka Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 11:11
      Ja tam będę utrzymywać, że las to jednak najlepsze miejsce do rekreacji ludzko-psiej. Jedyny las warszawski, do którego nie wolno wejść z psem nawet na smyczy to Las Kabacki. Ale już do parku kultury w Powsinie można psa wziąć, choć jest taka jedna budka, gdzie strażnik zawsze rygorystycznie nakazuje wziąć psa na smycz, nawet jak nikogo nie ma a pies drepcze karnie przy nodzesmile ALe proponuję nie wchodzić schodami od pętli na teren parku, tylko udać się ubitym duktem wzdłuż parku miedzy nasypem ogrodu bot a polami. Później można odbić w prawo w kierunku amfiteatru, podreptać dalej prosto w kierunku polany z wiatami na ogniska albo pochodzić leśnymi ostępami. Na teren parku linowego psa na smyczy można wprowadzić, jeśli rodzina korzysta z tras linowych natomiast do ogrodu botanicznego z psem sie nie wejdzie (proponuję jednak nawet za cenę pozostawienia jednego członka rodziny z psem poza ogrodem wejść tam i nacieszyć sie roślinami, w palmiarni można obserwować świnki morskie, mają tam wybiegi). W pobliżu amfiteatru jest prysznic pod gołym niebem, w ciepłe dni można odkręcić kurek i schlapać psy wodolubne.

      Jak już jesteśmy na południu Warszawy, to do Lasu Chojnowskiego też można z psem i bardzo polecam, bo to piękne miejsce. Na leśnej ścieżce zdrowia, która zaczyna sie przy Zalewajce (ul. Od Lasu 23) pies musi być na smyczy. Ścieżka zdrowia to pętla ok. 2 km, przy niej znajduje się kilka miejsc z urządzeniami do ćwiczeń i doskonalenia jazdy na wózku inwalidzkim. Ale można pójść kilkaset metrów ścieżką i wejść w las, gdzie psa można spuścić albo można podjechać do lasu ulicą Warecką (za rondem skręcić w wąską ul. Sue Ryder, po kilkuset metrach jest leśny parking) i stamtąd odbić w prawo w las zostawiając ścieżkę po lewej.

      Po Lesie Bródnowskim można śmigać z psem aż miło, bardzo polecam, bo to dobrze zagospodarowany teren leśny z trasami biegowymi, wiatami, placami zabaw dla dzieci, tablicami edukacyjnymi i wałem imitującym stare grodzisko. Tam psy biegają luzem, natomiast w dni wolne bywa tłoczno.

      Choszczówka - to jest dopiero psi raj - rozległe tereny leśne, można tam skm-ką dojechać i wysiąść dosłownie w lesie. Wystarczy do całodziennego łażenia, tam też można dotrzeć do ogromnych łach piachu z górami niczym ruchome wydmy.

      Na łażenie z psem nadają sie też wydmy lucynowsko-mostowieckie z wrzosowiskami (najpiękniej kwitną w sierpniu i we wrześniu). Tam też dużo piachu, pofalowany teren, w lesie ścieżki biegowe.

      No i na szczęście dla psiarzy, do Kampinoskiego PN można wchodzić z psem (choć psy muszą być obowiązkowo na smyczy). Tam też cały dzień można wędrować.







        • te_de_ka Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 17:39
          A moje futro nie było na błoniach kamionkowskich, wybierzemy się kiedyśsmile Przyszło mi na myśl, że stamtąd w odległości ok. 10 km vis-a-vis Zalewu Bardowskiego powstał tzw. spacerniak czyli kawałek lasku uzdatniony dla spacerowiczów z kładkami, szutrowymi ścieżkami i wiatami na piknik. Dojazd autobusem 170 do pętli, kawałek prosto, następnie w w prawo w las albo autem nad zalew, tam jest parking wzdłuż lasku.

          Jeździłam też kiedyś do lasów na zachód od Rembertowa i Zielonki (jakieś 10 - 12 km od błoni kamionkowskich) - piękne tereny, z oczkami wodnymi i łachami piachu. Jest tam parking leśny u zbiegu ul. Pastuszków i Mokry Ług (obok pętla jakiegoś autobusu miejskiego). Jako że w pobliżu jest AON (teraz chyba ASzW) można się natknąć na żołnierzy na poligonie, ja słyszałam kiedyś odgłosy podobne do wystrzałów, tubylec mi później powiedział, że strzelnica się spaliła i strzelali pod gołym niebemsmile W tym lesie można odnaleźć pochylnię dla czołgów. W Zielonce są też tzw. glinianki, gdzie latem można wykąpać się z psem.

          Dziewczyny wspominały o dog parkach. Młody psiak pewnie chętnie się wybawi w takim miejscu, szczególnie jeśli spotka kompanów do zabawy. W Warszawie najbardziej nam się podobały i polecamy trzy:
          - w Parku Górczewska na Bemowie-Jelonkach
          - na Targówku przy Ostródzkiej pod Trasą Toruńśką
          - przy Plaży Wilanów
          No i psi park przy Górce Kazurce na Ursynowie - chyba poza konkurencją jak dla nas, bo tam zawsze można spotkać psiarzy, są instalacje dla psów, wiaty dla ludzi a w pobliżu górka i tereny do rekreacji pieszej i rowerowej (pumptrack) oraz las-brzezinka przylegający do Lasu Kabackiego, w którym mnóstwo jest psich spacerowiczów.




            • joanna05 Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 21:52
              mandre_polo napisał(a):

              > W tej brzezince przy lesie kabackim bażanty zwiewają przed psami. Normalnie zak
              > az powinien objąć ten teren a nie tylko las. Nóż się otwiera co robią ci miłośn
              > ików czworonogów
              Zlituj się. No to zwieja przecież te bażanty, odleca. Co one, skrzydeł nie maja? Zawału dostana, bo się wzbija w powietrze na chwilę? To nie pingwiny.
              Chodzę codziennie na łaki, pola tam - od wielu lat. Psy gonia gównie inne psy, rzadko - kruka czy inna wronę, oczywiście bez szkody dla kruków. Innych ptaków niemal nie spotykamy, bardzo rzadko się to zdarza, bo nie schodzimy ze ścieżek w krzaki. Bażantów też psy nie upoluja, musiałyby z dwururki strzelać.
              Dajmy psom żyć tam, gdzie im wolno, dobrze? I się ich nie czepiajmy już tak, bo niczemu niewinne.
                • joanna05 Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 22:14
                  mandre_polo napisał(a):

                  > Przecież bażant ucieka na nogach, to płochliwy ptak, gniazda ma na ziemi
                  No to nigdy taki pieszo przed nami nie uciekał i go nie spotkaliśmy nigdzie.
                  Takiego wielkiego ptaka to pogonia może psy typowo myśliwskie, majace ptasie polowanie "we krwi". Większość psów zerwie się do biegu i po 30 sek. pogoni za ptakiem przecież zrezygnuje, bo nie ma szans na gonitwę żadna. Nie widzę, jaka krzywda miałaby się tu komukolwiek stać - przecież pies nie dotknie nawet ptaka.
                  Widziałam - z daleka - spłoszone duże ptaki, latajace, jasnobrazowe, może to były kuropatwy? W każdym razie podrywały się do lotu i normalnie odlatywały. Straszył je zreszta już sam odgłos przechodzacych ludzi, nikt ich jakoś specjalnie nie gonił.
                  Bażanty też zreszta przecież potrafia latać, choć słabo, ale jednak - aż sprawdziłam.
              • berdebul Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 22:48
                Ganianie dzikich zwierząt to nie jest „dobre życie” tylko buractwo właściciela. Te „tylko trochę pogonione” zwierzaki potrafią umierać godzinami w męczarniach bo uszkodziły skrzydło/w przypadku saren złapały zapalenie płuc/doszło do uszkodzenia jamy brzusznej i wypadły im narządy wewnętrzne, ale piesulek się chciał tylko pobawić. uncertain
                • joanna05 Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 23:04
                  berdebul napisała:

                  > Ganianie dzikich zwierząt to nie jest „dobre życie” tylko buractwo właściciela.
                  > Te „tylko trochę pogonione” zwierzaki potrafią umierać godzinami w męczarniach
                  > bo uszkodziły skrzydło/w przypadku saren złapały zapalenie płuc/doszło do uszk
                  > odzenia jamy brzusznej i wypadły im narządy wewnętrzne, ale piesulek się chciał
                  > tylko pobawić. uncertain
                  Masz rację, oczywiście. No ale kto tak gania? Może bezpańskie psy tylko. Nie znam właściciela psa, który by to robił.
                  Pewnie, że nigdy nie pozwoliłabym moim psom gonić saren czy lisów, natychmiast pies poszedłby na smycz, gdybym tylko spotkała takie zwierzę. Nie widzę jednak nic złego w tym, gdy przepłosza z pola kruka czy wronę - nikomu się krzywda nie dzieje, to sa ułamki sekund i ptaki odlatuja, całkowicie bezpieczne.
                  • berdebul Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 23:09
                    Większość psów puszczonych luzem, pojedyncze sztuki reagują na przywołanie. Przez Pole Mokotowskie nie da się przejść, ani pobawić z własnym psem, żeby jakiś nieusłuchany burek z gatunku „on nic nie zrobi”/„on nie gryzie”/„on się tylko tak bawi” nie podbiegł i nie wpiętralał się w szkolenie/zabawę z właścicielem.
                    • joanna05 Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 23:14
                      berdebul napisała:

                      > Większość psów puszczonych luzem, pojedyncze sztuki reagują na przywołanie. Prz
                      > ez Pole Mokotowskie nie da się przejść, ani pobawić z własnym psem, żeby jakiś
                      > nieusłuchany burek z gatunku „on nic nie zrobi”/„on nie gryzie”/„on się tylko t
                      > ak bawi” nie podbiegł i nie wpiętralał się w szkolenie/zabawę z właścicielem.

                      No ale przecie nie poluja tymi psami na sarny tam wink Tak, tam jest sporo psów, część luzem - to popularne psie miejsce. No co zrobisz, że ludzie nie szkola się z tego, jak psa skutecznie przywołać, a powinni. To powinno być w pakiecie z psem obowiazkowe, taki trening podstawowy posłuszeństwa (dla właściciela przecie głównie).
            • igge Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 16.11.20, 00:41
              Też nienawidzę tego puszczania psów luzem, bez smyczy.
              Nie raz widziaśam jak ganiają sarny itd. Nieodpowiedzialność. Ale dzisiaj dopiero widziałam tabliczkę przy leśnej drodze, że psy muszą być na smyczy.
              Może ludzie nie wiedzą? Może wszędzie przy wejściu do lasu takie dodatkowe tablice powinny stać?
    • joanna05 Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 14:30
      Lasy Chojnowskie, okolice Żabieńca, Zalesia. Pola koło Kabat (nie las, pola i łaki), dzikie łaki i skrawki prywatnych lasów nieopodal Kabat. Latem - Pola Mokotowskie, ze względu na bajorko do psiej kapieli.
      Do Powsina wolno z psem, ale na smyczy, tak w ogóle.
      • mava Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 23:39
        nie ma czegoś takiego jak zakaz wstępu do lasu dla psów


        akurat ja nie mam nic przeciw psom, przeciwnie, sama kiedyś miałam owczarka niemieckiego wiec wiem, że duzy pies musi sie wybiegać. Jesli pies jest ułozony a własciciel odpowiedzialny to może sobie biegać obok mnie bez kagańca.
        Z kolei z tymi lasami jest troche inaczej a to co przytaczasz, jednak lasów nie dotyczy a parków i placów zabaw, jak czytam.
        W lesie jest zwierzyna leśna, dzika, ktorą taki pies może nie tylko przestraszyć ale wręcz "upolować" - pogryźć, zranic. Moze przestraszyć matkę, która porzuci swoje młode tp. Jestem jak najbardziej za zakazem wprowadzania psów do lasów. I lasy maja swoje regulaminy, i nie tylko

        "... we wszystkich komentarzach prawnicy jako dobro, które wprowadzony zakaz ma chronić, wskazują życie, zdrowie i niezakłócone bytowanie zwierząt dziko żyjących w lesie. Jest też mowa o ochronie roślinności leśnej, która mogłaby zostać uszkodzona przez swobodnie biegającego psa.
        Przepisem, który nakłada sankcję karną za złamanie zakazu „puszczania luzem", jest art. 166 Kodeksu wykroczeń. Zgodnie z nim osoba, która puszcza luzem psa poza czynnościami związanymi z polowaniem, podlega karze grzywny albo karze nagany."
        • mava Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 23:46
          i jeszcze:
          "...funkcjonariusze (policji, straży) będą mogli też wystąpić z wnioskiem do sądu, który może nałożyć grzywnę i podjąć decyzję o areszcie dla właściciela psa. Wynika to art. 15 pkt. 16 ustawy o ochronie przyrody."
          Tak że nie radzę wyprowadzać psa w lesie.
          Natomiast raczej wszędzie w Warszawie sa miejsca, gdzie psa można wyprowadzić, w celu pobiegania.
          Trzeba zorientowac się i pogadać z okolicznymi psiarzami.
          Jesli jestes zmotoryzowana to mozna podjechac gdzieś dalej - ja od czasu do czasu jeździłam nad Wisłe, w okolice zoo.
    • folivora Re: Warszawianki, gdzie chodzicie z psami? 15.11.20, 21:17
      Pole Mokotowskie, Forty Bema, Kępa Potocka - tam bywam z moją nadaktywną psicą. I do kampinosu raz na jakiś czas jeździmy, wtedy na smyczy, mam 5 metrową linkę żeby miała trochę wolności, ale nie pobiegła straszyć zwierząt nigdzie.
      A, jak chcesz sobie zrobić weekendową wycieczkę, to polecam zabrać psa do Nieborowa i obok do Arkadii - i dla człowieka miło pochodzić w ładnym miejscu, i pies będzie zadowolony smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka