Dodaj do ulubionych

Ustawa im zgineła...

16.11.20, 13:09
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26514856,dworczyk-o-nieopublikowanej-ustawie-covidowej-nie-wiem-nie.html#s=BoxMMt3
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Ustawa im zgineła... 16.11.20, 13:17
      Oj tam, oj tam.

      Orzeczeń TK miesiącami nie publikowali, teraz tego wyroku TK Julii Przyłębskiej też nie publikują, w ustawie o wynagrodzeniach dla lekarzy im się rypło, sklepy meblowe w rozporządzeniu wzięły się nie wiadomo skąd. I tak to idzie. Ciekawe, czy jakikolwiek zwolennik PiS na tym forum jest jeszcze w stanie powiedzieć, że oni nad czymkolwiek panują, a wszelkie pomyłki to tylko efekt pośpiechu.
        • bistian Re: Ustawa im zgineła... 16.11.20, 19:07
          sumire napisała:

          > Zwolennicy PiS ostatnio jakoś poznikali stąd smile

          Tak się zastanawiałem, jaki jest klucz do pokazywania się trolli propisowskich na tym forum?
          Pojawiają się, gdy się PiSowi pali i zrobi coś głupiego, co może wpływać na sondaże. To takie gaszenie pożaru.
          Czasami przychodzą sprowokować, czasami powkurzać, sprawdzają jakie są nastroje opozycji i ewentualne kierunki uderzeń na "tzw. rząd".

          Obecnie się nie pojawiają zupełnie. O czym to może świadczyć?
          Czują się bardzo pewnie? Mają wszystkie atuty w ręku i niczego się nie boją? Uważają, że obecnie opozycja niewiele może im zrobić i opłacanie Elek/Andrzejów jest bez sensu?
          Nie wiem, a chciałbym wiedzieć big_grin
    • panna.nasturcja Re: Ustawa im zgineła... 16.11.20, 15:57
      Biedactwa. Wyrok trybunału tez im zginął? Nie ważne, ze ten wyrok nam się nie podoba, ale niepublikowanie orzeczeń trybunału, ustaw to łamanie konstytucji i ręczne sterowanie uchwalaniem prawa w państwie.
    • nunia01 Re: Ustawa im zgineła... 16.11.20, 16:08
      Ciekawa jestem ilu oglądaczy TVPIS ma wiedzę, że lekarze dostali ogromy dodatek, a ilu z nich wie, że goowno dostali, bo ustawy ni ma?

      Ze względów ochrony własnego zdrowia psychicznego nie spotykam się od kilku miesięcy z jednym z propisowskich znajomych, bo dyskusje wyglądały ta: głosił tezę, ja przedstawiałam argumenty i fakty przeciw tezie, a on mówił, nie wiem o tym (co oznaczało nie słyszałem, nie interesuję się i zdania nie zmienię). Teraz rozmowa o dodatkach dla lekarzy wyglądała by podobnie: w świetle reflektorów sejm uchwalił, w drugim świetle reflektorów prezydent podpisał, że nie opublikowana - a kto się tam interesuje jaka jest procedura prawna, na pewno będzie, bo premier powiedział.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka