Dodaj do ulubionych

Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok?

18.11.20, 12:05
Ja wiem, zależy za co, zależy dla kogo, zależy, gdzie się mieszka i ile ma kotów na utrzymaniu...

Ale tak po prostu, Waszym zdaniem, jaka myśl najprędzej przyszłaby Wam do głowy, gdybyście usłyszały, że ktoś tyle zarabia: "O, rany współczuję, jak można za to wyżyć", czy "Jest w miarę ok", a może "Chciałabym tyle mieć" (tak, wiem to ostatnie to nie emama, ale może koleżanka czy teściowa by tak pomyślała wink ).

Pytanie dodatkowe: Na jakich stanowiskach, w jakich branżach można mieć taką pensję?
Obserwuj wątek
        • grruuuu Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 12:11
          Nigdy nie chciałam być urzędnikiem... Ale też urzednik nie pracuje w systemie dyzurowym zaczynając o 6 lub kończąc o 24, w święta itp. poza tym dla mnie to była za mała kasa, chciałam mieć dzieci, a to jednak wyzszy koszt niż byc samemu
              • anika772 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 13:11
                grruuuu napisała:

                > Nigdy nie planowałam polegać finansowo na facecie, to mocno krótkowzroczna stra
                > tegia

                Brawo Ty. Ten protekcjonalny ton jest zupełnie zbędny. Zarobki są takie, jakie są, i to w całkiem przydatnych zawodach.
                Idź powiedz wszystkim nauczycielkom, laborantkom, pielęgniarkom, fizjoterapeutkom, bibliotekarkom, itp, itp, jak bardzo źle robią, że "zaplanowały" poleganie finansowe na facetach.
                  • grey_delphinum Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:17
                    Grrru, Twój ton jest protekcjonalny, jestem zresztą przekonana, że świadomie.

                    A o wspieraniu kariery faceta to już w ogóle kuriozalny tekst. Mąż tej nauczycielki nie pracuje w korpo i nie robił żadnej wielkiej kariery. Po prostu ma biznes i zarabia o wiele wiecej niż ona. Żadnych poświeceń i "wspierania kariery" własnym kosztem w jej przypadku nie zaobserwowałam.

                    • grruuuu Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:24
                      Zacznijmy od tego, że schemat dialogu był taki:
                      Ja: zarabiałam 3200 dla mnie to było za mało
                      Ty: jest ok jak masz dobrze zarabiającego męża
                      Zauważ że pisałam o moje pensji, nie o innych kobietach. I wyłącznie o sobie napisałam że zawsze patrzyłam tylko na swoje zarobki. Układ: ja niewiele mąż dużo mnie nie interesował. To Ty uznalas że się wypowiadam o innych.
                      • elf1977 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 19.11.20, 13:07
                        grruuuu napisała:

                        > Zacznijmy od tego, że schemat dialogu był taki:
                        > Ja: zarabiałam 3200 dla mnie to było za mało
                        > Ty: jest ok jak masz dobrze zarabiającego męża
                        > Zauważ że pisałam o moje pensji, nie o innych kobietach. I wyłącznie o sobie na
                        > pisałam że zawsze patrzyłam tylko na swoje zarobki. Układ: ja niewiele mąż dużo
                        > mnie nie interesował. To Ty uznalas że się wypowiadam o innych.
                        Myślę, że tu trudno o porozumienie. Odkąd jesteśmy w małżeńskim stadle, nie patrzymy na to, które zarobki są moje, a które twoje, bo razem rządzimy się kasą i mamy wspolne konto. Czy ludzie mają się dobierać w pary pod kątem zbliżonych pensji?
                        Nayczycielska pensja jest niska i raczej taka będzie nadal, to, że tyle zarabiam w tym zawodzie, nie jest ani moją winą, ani zasługą.
                        • grruuuu Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 19.11.20, 13:16
                          Nie rozumiemy się bo ja nic nie pisze o tym, co ludzie mają. To jest ich sprawa. Napisałam tylko że ja nie chciałam nigdy być w sytuacji w której moje zarobki byłyby zbyt niskie do utrzymania się samodzielnie i musiałabym liczyć na dobrze zarabiającego partnera.
                          • padum Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 19.11.20, 13:42
                            Ja tez bym nie chciała, ale co zrobisz?
                            Nic nie zrobisz 🤷‍♀️
                            Nie mam natury korposzczura, zawsze ceniłam bardziej od kariery życie rodzinne. I tak mi się ułożyło.
                            Podobnie jak dziewczynom, które wybrały zawód nauczyciela czy przedszkolanki.

                            Ten wątek super pokazuje to, ze to za przeproszeniem pie..enie o konieczności pracy, bo mąż może odejść jest idiotyczne. Umówmy się - prace na przysłowiowej kasie zawsze się dostanie. Wiec po co ten pęd i nacisk do tego, żeby kobieta była „niezależna”?

                            Gdybym nie pracowała, w momencie gdybym musiała zacząć, dostałabym prace z palcem w nosie. I tak bym sama z mojej pensji nie wyzyla.

                            Lubię moja prace, ale gdybym nie lubiła i mogła sobie pozwolić na bycie kura domowa, to bym bez mrugnięcia oka prace rzuciła.
              • magdallenac Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:26
                grruuuu napisała:

                > Nigdy nie planowałam polegać finansowo na facecie, to mocno krótkowzroczna stra
                > tegia
                Pierwsza część zdania ok- piszesz o sobie. Druga- nie oceniaj, rodziny mają różne sposoby na życie i przy wielkich rozbieżnościach zarobkowych pomiędzy małżonkami (partnerami) nie da się NIE polegać finansowo na współmałżonku.
                • m_incubo Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 15:51
                  Ale ona ma rację, doczepilyscie się słówek, jakby uderzyła w stół. Zresztą pewnie o to chodzi.
                  A stwierdzenie "zarobki są ok, jak masz faceta z większymi" jest kuriozalne.
                  NIE, te zarobki nie są OK, nawet jak facet zarabia dziesięciokrotność!
                  Nie są ok dla nauczyciela, pielęgniarki, urzędniczki, bo oznaczają praktycznie brak możliwości utrzymania się SAMEMU.
                  Taa, ja wiem, że zarabia tak pół Polski, parę ładnych lat ja też tyle zarabiałam i mogłam tylko dzięki temu, że mieszkałam w mieszkaniu matki. To jest ok??
                  I oczywiście, że poleganie na dochodach męża jest krótkowzroczne, nie udawajcie, że nie rozumiecie o co chodzi.
                  I co z tego, że jakieś tam rodziny tak decydują o tak żyją? A inne decydują, że ich dochodem będzie szlachetna paczka i co z tego niby ma wynikać?
                  Dopóki ktokolwiek będzie uważać, że taka PENSJA jest ok, to nic się nie zmieni. Bo połowa Polski nie zarabia nawet tyle. Ja mieszkając w dużym, wojewódzkim mieście nie mogłabym sobie pozwolić na dziecko, gdyby to był mój jedyny dochód, bo przy cenach wynajmu (już policz 1500 za kawalerkę) i normalnego życia, uwzględniającego podróże, czasem kino, restaurację, kupno roweru bez kredytu, bez wpierd@lania ziemniaków na okrągło, nie byłoby mnie nigdy na nie stać.
                  Dochód męża może zniknąć z różnych przyczyn i wtedy nagle jest problem.
                  • magdallenac Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 16:18
                    m_incubo napisała:

                    > Ale ona ma rację, doczepilyscie się słówek, jakby uderzyła w stół. Zresztą pewn
                    > ie o to chodzi.
                    > A stwierdzenie "zarobki są ok, jak masz faceta z większymi" jest kuriozalne.
                    > NIE, te zarobki nie są OK, nawet jak facet zarabia dziesięciokrotność!
                    > Nie są ok dla nauczyciela, pielęgniarki, urzędniczki, bo oznaczają praktycznie
                    > brak możliwości utrzymania się SAMEMU.

                    Tak jak napisałaś- połowa Polski nie zarabia nawet tyle. Co zatem proponujesz, w ramach Twojego niegodzenia się na takie zarobki? Połowa Polski pracująca na takich stanowiskach ma się przekwalifikować?

                    > Taa, ja wiem, że zarabia tak pół Polski, parę ładnych lat ja też tyle zarabiała
                    > m i mogłam tylko dzięki temu, że mieszkałam w mieszkaniu matki. To jest ok??

                    Nie, to nie jest ok.

                    > I oczywiście, że poleganie na dochodach męża jest krótkowzroczne, nie udawajcie
                    > , że nie rozumiecie o co chodzi.
                    > I co z tego, że jakieś tam rodziny tak decydują o tak żyją?

                    I znowu- jakie rozwiązanie proponujesz dla rodzin, gdzie dysproporcja w zarobkach jest ogromna? Jak można nie polegać na dochodach współmałżonka??
                    • m_incubo Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 17:06
                      Rozumiem, o co ci chodzi. Znam dobrze polskie realia, emerytury i zarobki. Jak musisz, to sobie radzisz i z połowę mniejszymi zarobkami, bo co masz zrobić?
                      Ale pytanie było czy te zarobki są ok.
                      Więc w większości przypadków nie są ok, mimo, że są powszechne.
                      Nie mam rozwiązania, dla mnie rozwiązaniem było przejście na własną działalność, ale niestety - mogłam się na to porwać tylko dlatego, że przez pewien czas polegałam na dochodach męża.
                      Właśnie to jest koszmarne, bo często nie ma osoby, na której można się w ten sposób oprzeć.
                      Docelowo planuję emigrację, najdalej za dwa lata, bo o ile wcześniej jakoś to było, teraz uważam, że ten kraj absolutnie nie nadaje się do życia, mieszkania i wychowania dzieci. To jest rozwiązanie dla mnie, dla wszystkich nie mam uniwersalnych rad. Tu się po prostu nie da żyć.
                      • magdallenac Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 17:30
                        Znam polskie realia, bo jeszcze całkiem niedawno żyłam i pracowałam w Polsce. Jednak widzę, że to co funkcjonowało jako tako wtedy kiedy wyjeżdżałam (6 lat temu) teraz zaczyna się kompletnie rozjeżdżać i walić. Za 4 lata wracamy do Europy i serio obawiam się, że nie będziemy mogli wrócić do Polski, bo zwyczajnie nie będzie do czego wracać. W USA nie chcę zostać, bo pomimo, że świetnie i wygodnie mi się tu żyje to jest to poyebany, dziki kraj (dodam, że mieszkam w cywilizowanym demokratycznym stanie)...O jakich rejonach myślisz jeśli chodzi o emigrację?
                    • grruuuu Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 17:22
                      Nie chodziło mi o to, że każdy może zarabiać dużo. Nie chodziło mi też o to, że jak zarabia mało to jego wina bo jest nieudacznikiem. Znam realia i daleko mi od kołczingu i mówienia że możesz wszystko jak sobie to zwizualizujesz wink po prostu nie podoba mi się podejście "jak na kobietę dobre zarobki", "niezła pensja dla kobiety". Nie podoba mi się, że facetów pcha się do ambicji, sięgania wyżej i po więcej a kobiety namawia do zadowolenia się ochłapem. Jak wspomniałam: wyobraź sobie bibliotekarza z prawniczką i zobacz czy oceniasz tak samo jak bibliotekarkę z prawnikiem.
              • elf1977 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 19.11.20, 08:24
                grruuuu napisała:

                > Nigdy nie planowałam polegać finansowo na facecie, to mocno krótkowzroczna stra
                > tegia
                Pieniądze w małżeństwie są wspólne. Jako nauczycielka z dwudziestoletnim stażem zarabiam mniej, pewnie gdybym musiała dorobić, to bym dorobiła , ale kosztem uczniów.
                • m_incubo Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 19.11.20, 09:30
                  Taa... No są wspólne. Pieniądze, dzieci, kredyty....Chyba, że jednej stronie się odwidzi i potem jest duuużo historii, również na tym forum, że teoretycznie wspólne kredyty, wspólne dzieci i wspólne konta nagle przestają być wspólne smile
                  Mało znam mężów puszczonych w skarpetkach, za to dużo żon, które mają 500 zł alimentów, o ile w ogóle są ściągalne, i musiały wrócić z dziećmi do rodziców, bo te wspólne pieniądze bardzo łatwo wyprowadzić i udowodnić, że ich nie ma.
                  • elf1977 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 19.11.20, 12:18
                    m_incubo napisała:

                    > Taa... No są wspólne. Pieniądze, dzieci, kredyty....Chyba, że jednej stronie si
                    > ę odwidzi i potem jest duuużo historii, również na tym forum, że teoretycznie w
                    > spólne kredyty, wspólne dzieci i wspólne konta nagle przestają być wspólne smile
                    > Mało znam mężów puszczonych w skarpetkach, za to dużo żon, które mają 500 zł al
                    > imentów, o ile w ogóle są ściągalne, i musiały wrócić z dziećmi do rodziców, bo
                    > te wspólne pieniądze bardzo łatwo wyprowadzić i udowodnić, że ich nie ma.
                    Raczej wątpię, żeby mieszkanie i dom, które się kupiło jako współwłasność małżeńską można było gdzieś wyprowadzić. Każdy żyje tak jak chce.
                  • magdallenac Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 19.11.20, 12:43
                    m_incubo napisała:

                    potem jest duuużo historii, również na tym forum, że teoretycznie w
                    > spólne kredyty, wspólne dzieci i wspólne konta nagle przestają być wspólne smile
                    > Mało znam mężów puszczonych w skarpetkach, za to dużo żon, które mają 500 zł al
                    > imentów, o ile w ogóle są ściągalne, i musiały wrócić z dziećmi do rodziców, bo
                    > te wspólne pieniądze bardzo łatwo wyprowadzić i udowodnić, że ich nie ma.
                    >

                    Rezygnacja, przerwa w karierze jednego z małżonków to bardzo poważna decyzja i jak każda, taka, musi być zaplanowana i motywacja też musi być odpowiednia. Przez lata ze zgrozą obserwowałam sytuację wyżej przez Ciebie opisaną w mojej własnej, dalszej rodzinie. Motywacją, aby pani została w domu była ambicja i duma pana- mówił do wszystkich (serio to dokładny cytat)- moja dziunia nigdy nie będzie musiała pracować i jak można było przewidzieć cała ta historia zakończyła się tragicznie. Rozsądny i dobry partner zadba, aby strona przerywająca, odkładająca karierę na później zawsze czuła się bezpiecznie. Można zabezpieczyć współmałżonka na każdą możliwą okoliczność- śmierć, choroba, rozwód, a podczas podejmowania tak ważnych życiowych decyzji nie ma miejsca na: jakoś to będzie, nic się nie martw, ja bym nigdy, wszystko będzie dobrze.
            • sylwik7 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 13:42
              grey_delphinum napisał(a):

              > Jest ok, jeśli ma się męża (partnera), który zarabia kilka razy tyle wink
              >
              > To przypadek nauczycielki z mojej rodziny.

              To prawda. Dlatego w urzędach jest mało mężczyzn a jak są to kierowniczych stanowiskach. Kobieta urzędniczka nie utrzyma sama siebie i dwójki dzieci za 3500 brutto. Potrzeba do tego przyzwoicie zarabiającego męża.
              • abecadlowa1 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 13:59
                sylwik7 napisała:

                > Kobieta urzędniczka nie utrzyma sama siebie i dwójki dzieci za 3500
                > brutto. Potrzeba do tego przyzwoicie zarabiającego męża.

                Niestety, w praktyce często kobieta zarabiająca 3500 lub nawet mniej musi utrzymać siebie i dzieci. I to jest niestety wegetacja bez możliwości zainwestowania w zwiększenie kwalifikacji zawodowych.
                • sylwik7 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 19:37
                  abecadlowa1 napisała:

                  > sylwik7 napisała:
                  >
                  > > Kobieta urzędniczka nie utrzyma sama siebie i dwójki dzieci za 3500
                  > > brutto. Potrzeba do tego przyzwoicie zarabiającego męża.
                  >
                  > Niestety, w praktyce często kobieta zarabiająca 3500 lub nawet mniej musi utrzy
                  > mać siebie i dzieci. I to jest niestety wegetacja bez możliwości zainwestowania
                  > w zwiększenie kwalifikacji zawodowych.

                  Wiem, że często musi. W mojej instytucji bardzo dużo osób zarabia te 3500 brutto plus 1000 nagrody na kwartał plus 13.i sporo jest samotnych matek. Nie wiem jak one sobie dają radę. Części pomagają rodzice, mają jakieś alimenty. Dopiero stosunkowo od niedawna jest 500 plus. A w sumie jeszcze 3, 4 lata temu mało kto miał 3000 brutto.
                          • kokosowy15 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 12:50
                            W małych miejscowościach samochód jest znacznie bardziej potrzebny niż w dużym mieście. I to samochód niezawodny, bo może być potrzebny w krytycznym momencie, a mechanika w pobliżu brak. Samochód w mieście z komunikacją publiczna to albo nieumiejętna organizacja życia albo fanaberia.q
                                • riki_i Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:07
                                  @grruuuuu

                                  Bez samochodu wszystko załatwiasz z wielokrotnie dłuższym nakładem czasu, dlatego jest niezbędny, zwłaszcza przy dzieciach, które trzeba wozić (minęły czasy mojej młodości, gdy jako 6 latek wędrowałem samotnie do i z szkoły podstawowej , którą zacząłem rok wcześniej , a jako 9 latek podróżowałem również samotnie dwoma autobusami z przesiadką na drugi koniec Warszawy do szkoły muzycznej).

                                  Ciekaw też jestem jak sobie wyobrażasz wizytę np. w takiej Ikei w Jankach, mieszkając na Ursynowie? Samochodem po obwodnicy jedzie się do 20 minut, komunikacją miejską naokoło zajęłoby to circa 2 godziny. Pomijam już fakt, że kupuje się tam nie tylko meble do montażu, które dowożą do domu, ale również szereg akcesoriów, które zasadniczo zabierasz od razu ze sobą. Podróż powrotna do domu z dzieciorem i siatami znowu 2 godziny z pięcioma przesiadkami???
                                  • triss_merigold6 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:17
                                    Amen.
                                    Nienawidzę tachać się z takimi tobołami komunikacją, a już z dziećmi sobie tego nie wyobrażam.
                                    Nie wyobrażam sobie odbierania dzieci z obozu z miejsca zbiórki na drugim końcu miasta i +++++++++++++++++powrotu









                                    Amen.
                                    Dzieci się wozi. Już qźwa widzę np. wożenie młodych na egzaminy czy zawody pod Warszawę czy na drugi koniec miasta albo byle wypad w weekend do Kampinosu autobusami.



                                  • grruuuu Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:29
                                    Riki, niczego sobie nie muszę wyobrażać, przez długi czas nie mieliśmy samochodu, teraz partner ma służbowy do dyspozycji. Wszuscy się do niego i tak nie mieścimy smile Jak masz auto to wozisz dzieci jak nie masz to nie wozisz. I naprawdę dzieci chodzą same do szkoły i na zajęcia dodatkowe. Ale fakt że my mieszkamy w dobrze skomunikowanym miejscu
                                    • riki_i Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:35
                                      Ja nie jestem fanatykiem samochodu. Wielokrotnie pisałem, że do centrum zwykłem jeździć metrem (do którego owszem, podjeżdżam kawałek autem, bo iść z buta jest 1,5 przystanku). Tu wygrywa komunikacja miejska. Ale jest pierdyliard miejsc , gdzie nie da się dojechać zbiorkomem, a taksówka wychodzi krocie. Kolega mi ostatnio polecał jeszcze taki wariant jak innogyGo, czyli elektryk na minuty. Ale to jest ruletka , bo nigdy nie wiadomo, czy stoi akurat wolny gdzieś w pobliżu.
                                        • m_incubo Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 15:57
                                          Wiesz co, posiadanie samochodu nie jest niezbędne, tak samo jak słynne posiadanie męża z wyższym dochodem. Też nie jest "niezbędne".
                                          Spróbuj trochę pojeździć z dziećmi na dodatkowe zajęcia, które są na drugim krańcu dużego miasta, nie na drugim końcu dzielnicy lub rozwieźć je rano do placówek, które dzieli np 15 km, przed własną pracą. Na 7 rano.
                                          Powodzenia.
                                          Prędzej bym doszła do wniosku, że to dzieci nie są niezbędne.
                                            • starzystka_gazety Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 16:40
                                              Masz część dzieci samodzielnych, a część dopiero zaczynających zabawę z placówkami. Te samodzielne obecnie pojawiły się w Twoim życiu mając ile lat? Poza tym możesz nie być helikopterową matką, a posłać dziecko na jedne, jedyne zajęcia: sportowe, piłka czy pływanie. Sama na takich byłam jako dziecko, wszędzie docierałam sama albo było to w gestii klubu. Spytaj tych, które posyłają dzieci na takie zajęcia obecnie: dowożenie na treningi, na zawody, piątki, świątki. Może nie wszędzie, nie zawsze. Ale znałam dwie takie matki i wyszło na to, że sporo roboty logistycznej spadało na rodzica.
                                              • grruuuu Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 16:52
                                                8 i 11 mieli. Jeszcze raz: nie pisze że z samochodem nie jest wygodniej. Piszę tylko że był czas że nie mieliśmy i normalnie żyliśmy, nie cierpieliśmy specjalnie. Co do zajęć sportowych nadal można docierać samodzielnie tak jak Ty to robiłaś, dlaczego nie? Często są też dojazdy klubowe. Przecież nie każdy rodzic ma samochód i możliwość dowożenia
                                          • kokosowy15 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 16:50
                                            W dużym mieście nie ma szkoły blisko domu? Zajęcia dodatkowe trzeba wybierać na drugim końcu miasta? Do mojego klubu dojeżdżają ze Zgierza, bo tam się przeprowadzili a chcą trenować z tym samym Sensei, ale to nie jest reguła. Dlatego napisałem że to czasem wynika z niewłaściwej organizacji życia.
                                    • triss_merigold6 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:42
                                      Ja również mieszkam w bardzo dobrze skomunikowanym miejscu i do pracy nie opłacałoby mi się jeżdżenie samochodem. Niemniej, jest sporo miejsc, w które jeździmy, które z kolei są słabo skomunikowane albo dotarcie tam zajmuje dużo czasu i jest upierdliwe.
                                  • starzystka_gazety Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 15:32
                                    Ten boski czas, gdy zawsze możesz usiąść w zbiorkomie. A dwójkę sadzasz razem i udajesz, że nie Twojewink

                                    Samochód przy dzieciach, choćby ad hoc/służbowy, wiele ułatwia. Nawet przy marnych zarobkach dla mnie osobiście stał się wydatkiem, na który muszę mieć (na szczęście eksploatacja, nie sam zakup).
                  • riki_i Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 13:07
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Jeżdżą trupami bez przeglądów na gaz i olej do frytek więc nie, nie są to koszt
                    > y utrzymania nowego serwowanego auta.

                    Tak, mimo, że koszty benzyny i ON na prowincji są znacznie wyższe niż w Warszawie (zwłaszcza jeśli ktoś tankuje w Auchan) , to ludzi tamtejszych dotyka to słabo. Jeżdżą trupami na gaz, do przedpotopowych diesli wlewają stary olej spożywczy itp.

                    Tak na marginesie, na Ukrainie skupują już za bezcen stare elektryki i w domach konstruują nowe baterie z komponentów ściąganych tanio z Korei.

                    Na prowincji rozkład cen różni się w stosunku do miast. Tanie są mieszkania, za to jest drogo w sklepach, a jeśli to mocne zadupie, to wyraźnie droższy jest również prąd.
                      • riki_i Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:12
                        Biedronka to jest w wielu kwestiach straszny minimalizm (mają tam np. zasadniczo dwa rodzaje masła, z których tańsze jest dla mnie niejadalne, a to drugie, bodajże mlekovity jest jakościowo w dolnych stanach średnich i poza promocjami wcale nie kosztuje tanio). To już Dino jest lepsze. Rolę hipermarketów na prowincji spełniają wynalazki typu Kaufland i ceny tamże w porównaniu do Auchan czy Leclerca są wysokie.
          • sylwik7 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 13:44
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie no, bez jaj, że nienajgorsza.


            Oczywiście, że nienajgorsza dla osoby na niekierowniczym stanowisku w sanepidzie, zusie, urzędach miast, ops, pip itp.
            Witaj w prawdziwym świecie. Poza Warszawą też jest życie.
            • 098qwerty Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 22.11.20, 14:45
              20-30 km na wschód od Warszawy lokalny urząd osoby ze stażem pracy powyżej 15 letnim - inspektor 2800-3500 brutto + 13tka + stażowe;
              główny specjalista 3200-4000 brutto +13tka i stażowe. Nagród i premii nie ma, są wypłacane wczasy pod gruszą ok 1000 zł. Blisko Warszawy i luksusów nie ma.
          • sylwik7 Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 13:47
            dziennikaktywnosci napisał(a):

            > sylwik7 napisała:
            >
            > > To pensja urzędnika w tym państwie i to nie najgorsza😒
            >
            > W jakim urzędzie tyle płacą?
            >
            > Przecież 3500 netto, to prawie 5000 brutto...
            >

            A nie doczytałam że netto. To w takim razie 3500 netto to pensja kierownika średniego szczebla w tych urzędach, o których gdzieś wcześnie wspominałam. Ok. 5000 zł brutto ma urzędnik urzędu wojewódzkiego z 20 letnim stażowym.
      • mava Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 14:07
        >Przecież zależy za jaką pracę

        mysle, ze raczej chodziło o to, czy jesteś w stanie "porządnie" życ za taka pensję a nie o rodzaj pracy....
        Przeciez celebryci zarabiaja wielokroc wiecej za "pie...enie w stolek", ewentulanie + za załozenie białej rekawiczki.....
    • chococaffe Re: Czy pensja 3,5 tys. netto jest ok? 18.11.20, 12:18
      Nie da się powiedzieć bez wiedzy ile wynoszą naprawdę podstawowe koszty czyli mieszkanie (wynajęcia, rata, czynsz itd). Wiadomo, że z jedzenia można kupić najtansze bułki z supermarletu i super wypasiony chleb za 30-40 pln. Podobnie z ubraniami.

      Ale dach nad głową to podstawa.