Dodaj do ulubionych

Pomyłka w żłobku - dieta

18.11.20, 16:40
Doradźcie, bo aktualnie emocje biorą górę i mam ochotę zrobić jesień średniowiecza.
Jakaś babka na zastępstwie zamówiła złą dietę dla mojego dziecka na dziś (jest alergikiem) - zamiast bezglutenowej zamówiła bezjajeczną i syn dostał na śniadanie pszenny chleb. Potem się skapnęły.
Pytanie - czy robić awanti u dyrektorki czy olać bo rzeczą ludzką jest się mylić.
Syn za 2 dni będzie miał objawy, tak to u niego działa, katar, biegunka, bóle brzucha, niepokojne noce. Dopiero co wyszliśmy z długiej choroby. Marzę po prostu o kolejnych nieprzespanych nocach i jego męczarni.
Obserwuj wątek
    • geez_louise Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 16:43
      Ale dlaczego zaraz awanturę. Na spokojnie zgłaszasz to na piśmie dyrekcji i prosisz o dokładniejsze pilnowanie procedur.

      Mylić się jest rzeczą ludzką, nowa pani mogła się pomylić, bo jak się zaczyna nowa pracę to mnóstwo rzeczy trzeba ogarnąć. Jeśli jest fajna dla dzieci oraz przeprosiła za pomyłkę, to nie robię nic więcej.
    • daniela34 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 16:57
      Czekaj, czekaj. Awantura nic nie da, czasu się nie cofnie, ale ja bym jednak odbyła rozmowę z dyrekcją, bo mylić się jest rzeczą ludzką, ale są różne alergie i faktycznie inne dziecko może kolejnego błędu nie przeżyć, więc może jednak żłobek może wprowadzić takà zmianę że listę zamawianych posiłków sprawdza druga osoba. To jest akurat trochę zbyt ważna sprawa, żeby skwitować ją "każdemu się może zdarzyć"
      • hanusinamama Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 17:00
        Ale nikt tego nie rozbił specjalnie. MOja rzygała jak kot po pszenicy. Sama przez pomyłke jej ją zaserowowałam raz (u mnie konczyło sie zastrzykami przeciwwymiotnymi). Wyjsciem jest gotowanie samemu i zatrudnienie niani..i wtedy tez nie ma 100% pewności. Niestety każdemu sie może zdarzyć.
        • kyrelime Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 17:11
          Ale przecież to, co zaproponowała Daniela brzmi rozsądnie. Wysypka czy wymioty są nieprzyjemne, ale mijają. Co jednak, gdy jakieś dziecko umrze, bo ktoś się pomylił? Nie chodzi tu o zrobienie awantury, bo faktycznie ktoś popełnił błąd nieumyślnie. Postawa nicsieniestalo jest jednak szkodliwa, nie zachęca do poprawy systemu i wyciągania wniosków.
            • daniela34 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 18:44
              Ale jakiego dziecka?
              Takiego z mozliwą reakcją w postaci szoku anafilatycznego? Ok. Może. A co to przeszkadza placówce zeby wprowadzić procedurę double chceck przy dzieciach które "tylko" będą miały problemy skórne czy żoładkowe?
              • daniela34 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:32
                kyrelime napisała:

                Bo wstrząs może się przydarzyć na
                > wet jeśli wcześniej alergia była lekka.

                To też prawda.
                Może ja głupia jestem ale za chińskiego boga nie rozumiem, dlaczego skoro żlobek zamawia posiłki w firmie zewnętrznej (co minimalizuje sytuacje typu: pani w kuchni zapomniała powiedzieć, że surówka jest z sokiem jabłkowym, albo: pani nie wpadła na to, że rodzynki zawierają fruktozę) to nie może sobie wypracować systemu zamawiania w sposób wykluczający pomyłkę. To jest żłobek. Dziecko prawdopodobnie nie zapyta.
                Czy to wykluczy całkowicie możliwość reakcji alergicznej? Nie, bo choćby właśnie kolega może poczęstować. Ale solidnie zminimalizuje.
                Więc czemu tego nie zrobić?
              • hanusinamama Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:42
                Ja ci tylko mowie jakie ludzie mają problemy. Jestem na grupie dzieci z alergiami pokarmowymi, mimo ze moje wyrosły...wiem tez jakie problemy mają znajomi. O ile to jest wysypka na ciele po mleku to jeszcze ok..ale dochodzi do bardziej niebezpiecnzych dla zdrowia objawów robią się schody. Znajomej dziecko silnie reaguje na jajko. Przedszkole po akcji gdzie dzieciak wyiotował tak ze mdlał...powiedziało, ze nie chcą brać odpowiedzialności ( w kuchni ktoś wrzucił jajko do zupy dziecka i je wyjął...ale to wystarczyło do silnej reakcji).
                • daniela34 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:53
                  Dobra, ale rozmawiamy o tym konkretnym żlobku. Ten żlovek dziecko przyjął, a posiłki zamawia. Słaby punkt: zamawianie.
                  No to idzie mama do dyrekcji i grzecznie i spokojnie mówi: pani Dyrektor, była wpadka, rozumiem, zdarza się. Ale skoro system zamawiania jest X to ja proponuje, żeby zrobić Y żeby zminimalizować ryzyko błędu.
                  No to jesli w takiej sytuacji dyrekcja nie zrozumie ze to prowadzi do zmniejszenia ryzyka i tym samym ich odpowiedzialności tylko usunie dziecko to ja wątpię w ich inteligencję.

                  Opisywana przez ciebie sytuacja jest trochę inna, rzeczywiście w kuchni żłobka/przedszkola ciężko postawić pracownika patrzącego na ręce kucharkom, czy nie wyjmują jajek z zupy i myją deski.
        • daniela34 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 17:11
          A gdzie ja napisałam, że ktoś to zrobił specjalnie?
          Gdzieś piszę, żeby robić awanturę czy wyrzuty?
          Tam gdzie jest ryzyko błędu ludzkiego a taki błąd może mieć poważne skutki wprowadza się rozwiązania, żeby to ryzyko zminimalizować.
          Przeczytanie zamówienia przez innego pracownika to dość mała cena za zmniejszenie ryzyka błędu.
          • hanusinamama Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 18:16
            Ja tylko mowie jak to wygląda od strony rodziców szukajacych żlobków/przedszkoli dla dzieci z powaznymi alergiami...jest cięzko. Moje dzieci na szczęscie wyrosły. Młodsza jakby nie wyrosła nie wiem czy by poszła do przedszkola. Ale znam dzieci z alergiami i problemy rodziców ze znalezieniem placówki
            • daniela34 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 18:47
              No dobrze, ale tu już żlobek przyjął i zamawia dietę. No to co lepiej? Wprowadzic podwójne sprawdzanie czy mieć potencjalne problemy w przypadku jak akurat dziecku nie skończy się na wymiotach w domu tylko wyląduje w szpitalu. Nie postuluję stawania przez panie na głowie i klaskania uszami.
            • alessa28 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 19.11.20, 14:57
              hanusinamama napisała:

              > Ja tylko mowie jak to wygląda od strony rodziców szukajacych żlobków/przedszkol
              > i dla dzieci z powaznymi alergiami...jest cięzko. Moje dzieci na szczęscie wyro
              > sły. Młodsza jakby nie wyrosła nie wiem czy by poszła do przedszkola. Ale znam
              > dzieci z alergiami i problemy rodziców ze znalezieniem placówki

              A ja się nie dziwię. Bo jak dziecko ma tak silna alergie ze rzyga aż do omdlenia albo może zejść, to ja bym takiej odpowiedzialnosci na siebie nie wzięła.
              I szczerze to bym się bała posyłać do żłobka-co innego szkolniak albo przedszkolak, można mu wytłumaczyć, że absolutnie nie wolno tego a tego jeść (wiem, że różnie z tym słuchaniem u dzieci bywa) ale zlobkowicz na pewno nie ogarnie, jeśli ktoś się pomyli.

              >
    • hanusinamama Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 16:58
      Przperaszam ale oddając dziecko do żłobka czy przedszkola niestety trzeba sie liczyc ze taka pomyłka nastąpi. Sama miałam dzieci z alergią pokarmową i mi sie one zdarzały a miałam na raz jedno dziecko z alergią (starsza juz wyrosła). To sie będzie zdarzać (oby rzadko) w żłobku, w przedszkolu czy szkole...nikt tego nie zrobił specjalnie. W wielu żłobkach własnie ze strachu przed taką pomyłką dzieci z alergiami nie są przyjmowane...
      • droch Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 17:05
        Przperaszam ale oddając dziecko do żłobka czy przedszkola niestety trzeba sie liczyc ze taka pomyłka nastąpi.

        Owszem, natomiast przede wszystkim powinien z tym liczyć się żłobek, włącznie z kwestiami finansowymi (w czasie choroby dziecka rodzic musi wziąć opiekę). Jak już żłobek zna konsekwencje, to i procedury są jakby lepsze.
      • kyrelime Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 17:14
        Ale tutaj to nie była kwestia pomylenia się typu zapomnialam ze w tych ciastkach są śladowe ilości jajka. Został pomylony rodzaj diety, czyli zawiodły jakieś procedury (typu sprawdzić kilka razy jaka dieta dla Jasia a jaka dla Dorotki itd)
      • ritual2019 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 18:20
        OJP a gdyby dziecko mialo alergie na orzechy? A juz argument ze z tego powodu dzieci alegiami nie sa przyjmowane? To w ogole mozliwe? Przeciez to dyskryminacja i taki zlobek/przedszkole moglby miec przechlapane ze nie przyjmuje dzieci z powodu alergii.
        Nastapila pomylka ktora nastapic nie miala prawa, tak autorka watku powinna to w przedszkolu zglosic kierownikowi czy komu tam sie zglasza, a ta osoba powinna podjac dzialania w celu unikniecia takich bledow w przyszlosci.
          • rainbow_dash Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 19:55
            Słuchaj z poziomu PL też to nie jest norma. Rozmawiałam bezpośrednio z dwoma cateringami które obsługiwały nasz żłobek - ilość dzieci na dietach jest 50/50 z tymi bez. To teraz bardziej norma niż jakieś wydziwianie. Owszem, jak moja córka była w p-kolu z 10 lat temu to była chyba jedyna alergiczka. Teraz jest takich dzieci multum
            • hanusinamama Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:48
              Doskonale o tym wiem. Mowie tylko o tym o czym mi znajomi mowili czy pisali na grupie. Widać nie miałaś problemów ze znalezieniem żlobka i bardzo dobrze. Tak dzieci z alergiami jest masa, w tym moja dwójka...ale jednak wiekszość ma "lekkie" objawy jak zje coś czego nie możę. Jezeli dochodzi do silnej reakcji to przedszkola złobki się boją. Znam tez zwykłe panstowe przedszkole które sobie z tym radzi świetnie...poprzednie 2 z kateringiem nawalały (tzn katering nawalał). Bo o ile pilnowali co sami dokładali do dań o tyle nie patrzyli juz na składniki półproduktów.
          • berdebul Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 19:56
            W PL jest podobnie. Przedszkole nie może odmówić przyjęcia dziecka z jakimś rodzajem alergii, a jeżeli to zrobi, to gmina ma obowiązek wskazać państwową placówkę (lub miejsce w niepaństwowej, ale płacone przez gminę), gdzie dieta będzie realizowana. Pilnowanie diety to inna bajka, niestety panie są często zwyczajnie głupie. Trafiłam na jedną, która myślała że rodzynki to nie owoce i dała dziecku z nietolerancją fruktozy (3 doby s*raczki jak stąd na Alaskę...), później był słodzony miodem kompot (tu już mnie uj strzelił), a jako trzeci występ był placek z owocami (bo przecież to tylko ciasto!).
              • berdebul Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 23:20
                Ile znasz dorosłych osób, które nie wiedzą czym jest rodzynka, nie wiedzą że kompot zawiera cukier z owoców (kompot bez owoców, serio?), oraz ze ciasto z owocami nie jest najlepszym deserem w tej sytuacji, bo zawiera owoce? Tak, w karcie było wszystko - nie podawać owoców, w tym suszonych, kompotów, miodu etc.
                Przedszkole wskazane przez gminę, pani ekhm nauczycielka wychowania przedszkolnego z tytułem magistra.
                • ritual2019 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 19.11.20, 08:13
                  Panie nie sa glupie co niedouczone, bo obowiazuja standardy z przed lat, nie kladzie sie nacisku na szkolenia, nie tylko tych pan ale przede wszystkim ich przelozonych. W gminach/urzedach miasta tez sie tego nie robi tam sa podobni ludzie. To nie jest rocket science to jest brak procedur oraz zdania sobie sprawy z waznosci diety. To sa wciaz stare nawyki.
    • agrypina6 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 17:22
      Miałam identyczną sytuację w przedszkolu. Dziecko wrócili po chorobie, inną pani na zastępstwo i moje dziecko z nietolerancja nabiału dostało mleko. Też się wkurzyłam, ale pani się bardzo przejęła i przepraszała, nic z tym nie zrobiłam, skutki niestety musiałam leczyć. Moje dziecko nie dostawało też cytrusów, ale miał dobrych kolegów, którzy się z nim podzielili mandarynka. Tłumaczyłam dziecku czego nie może jeść i dlaczego.
      • aerra Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:13
        Mój też był nauczony co może jeść, a czego nie (skutkowo to tym, że jak nie był pewny, to czekał ze zjedzeniem cukierka aż go z przedszkola odbiorę i powiem, że może (albo, że nie wink )) - ale tu mowa o żłobku. Od takiego malucha nie można wymagać, żeby sam pilnował diety. Od tego są opiekunki w żłobku, czyż nie?
    • disco-ball Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 17:27
      Współczuję bardzo, przechodziłam takie akcje, wpadeczki spowodowały, że zmieniłam przedszkole. Ale to nie tak, że była jedna wpadka.
      Jak mi gwiazda powiedziała, że dzieci dostają ujową margarynę roślinną zamiast masła to mnie szlag trafił. Bo "dietetycy" nie sprawdzili etykiety, a tam była serwatka z mleka. U mojego syna liczne błędy w diecie skończyły się niedosłuchem (przewlekłe zapaleniem uszu) i w konsekwencji założeniem drenów. Potem sama nosiłam mu żarcie do placówki (koszmar dla mnie, nienawidze gotowania od tamtej pory). Nawet kataru nie miał.

      Podsumowjąc, za jednorazowy fakap nie robiłabym jesieni, ale monitorowałabym sytuację.
    • mamamisi2005 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 17:55
      Poszłabym pogadać. Bez awantury. Mój syn alergik jako 3 latek przekonał Panią, że produkt x w małej ilości mu nie zaszkodzi. Zaszkodził. Pani oczywiście zrobiła źle, że uwierzyła dziecku, a nie wpisowi do karty, ale postarałam się zrozumieć, wybaczyłam i upewniłam się, że wszystkie panie w przedszkolu łącznie z panią dyrektorką wiedzą, by nie wierzyć ew. zaklinaniom mojego dziecka. Dziecko też dodatkowo przemusztrowałam, choć już wcześniej wiedział, czego nie może jeść (teoretycznie, jak się okazało).
    • turzyca Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 18:03
      Ja bym robiła bardzo grzeczną jesień średniowiecza. To znaczy taką jesień średniowiecza z cyklu "wszyscy jesteśmy na jednej łódce i bardzo staramy się zapewnić bezpieczeństwo dzieciom*"

      *) "ale jeśli nie będziemy się wszyscy starać, to u kogoś pojawi się sanepid, pip, inspekcja budowlana i skarbówka."


      Czyli grzecznie i uprzejmie mówisz, że doszło do błędu, to się zdarza, bo ludzie są omylni i prosisz o wypracowanie procedury zapobiegania tym błędom i powiadomienie Ciebie do końca listopada, jak taka procedura będzie wyglądać. Po czym bardzo delikatnie sugerujesz to co małym drukiem. Z kontekstem, że pewne błędy nie mogą się wydarzać, a jak się wydarzają, to są bardzo kosztowne.
      Aczkolwiek w sanepid nikt Ci teraz nie uwierzy, więc raczej to inne na s będzie skuteczniejsze.
      • hanusinamama Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 18:22
        Biorąc pod uwage jak często jest problem z dostaniem sie takiego dziecka do żlobka oraz to ze jest zapewne wiecej chętnych niż miejsc...moze sie to skonczyć szukaniem niańki i gotowaniem samemu. Jeste pod wrażeniem, ze żlobek przyjął dziecko z takimi objawami po spożyciu alergenu. Poczytaj sobie jakie mają z tym problemy rodzice alergików. Im gorsze objawy tym mniejsza szansa ze dzieciaka gdzieś przyjmą...
        • kyrelime Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:33
          Hanusina mojemu dziecku przy okazji testów (ma objawy na alergeny wziewne, jako niemowlę miało skazę białkową) wyszła alergia na jeden rodzaj orzechów. Dodam, że często takie właśnie jedliśmy w domu. Nigdy na nie nie zareagował jakoś szczególnie, w każdym razie nigdy nie zauważyliśmy żadnych objawów. A jednak alergolog mowi, że zawsze może być ten pierwszy raz pomimo, że nasilenie alergii jest lekkie, to nie można wykluczyć wstrząsu. Więc jak byś zakwalifikowała takie dziecko? Nie ma objawów alergii, teoretycznie luzik, ale jednak wolałabym, że przedszkole nie sprawdzało, czy nadal nic się nie dzieje po spozyciu alergenu.
          • hanusinamama Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:53
            Ale jak podajesz informacje o alergii to mowisz na co i jakie są objawy. Ja nikogo nie kwalifikuje. Nie pracuje w przedszkolu. Jestem na grupie rodziców dzieci z alergiami pokarmowymi i wiem jak sie to konczy jak dziecko np traci przytomnośc, wymitouje tak ze az nim trzęsie...w najlepszym przypadku przedszkole proponuje donoszenie swojego jedzenia. Szczerze mowiąc jak to czytałam i słuchałam 2 kolezanek...to spać po nocy nie mogłam. Bałam sie ze mojej młodszej alergia nie minia a z jej reakcją na pszenice to nie wiem gdzie by poszła i kiedy do przedszkola.
    • kiddy Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 18:24
      Jako mama alergiczki zrobiłabym potężną awanturę. Wy chyba alergię kojarzycie tylko z cieknącym nosem i czerwonymi oczami. Tymczasem dziecko np. na diecie bezjajecznej może dostać wstrząsu po zjedzeniu jajka, podobnie w przypadku alergii na mleko, ryby, orzechy itd. W przypadku dzieci bezglutenowych efekty to choćby zniszczenie kosmków jelitowych. I tak, tak może być po jednorazowym podaniu alergenu. Pani chyba miała głowę w dudzie, że nie sprawdziła dwa albo trzy razy, co podaje dziecku. Jej niefrasobliwość mogła mieć poważne następstwa.
    • asfiksja Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 18:36
      Raczej jestem z opcji zapobiegania (w podobnej sytuacji nie posłałam do przedszkola, non-stop pilnowałam w odwiedzinach u babć). Ale gdyby moja czujność została uśpiona to może bym zrobiła awanturę, gdybym widziała sens.
      Nota bene - masz to czarno na białym, że uczula konkretnie gluten? Alergia na "gluten" mojego syna okazała się być alergią na mleko, dodawane masowo po kryjomu do pieczywa (w formie maślanek, serwatek, polepszaczy itp.). Ale to były czasy przed tanimi panelami pokarmowymi z krwi.
    • attiya Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 20:52
      Koniecznie zrób jej jesień średniowiecza, opisz w gazetach i napisz donos do przełożonego. A potem oddaj jej następnego dnia dziecko.
      A tak przy okazji twoje dziecko nie jest jedyne w placówce. Ty rozumiem nigdy się nie pomyliłaś
      • aerra Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:18
        No ja na ten przykład nigdy się nie pomyliłam tak, żeby skutkowało to u kogoś problemami zdrowotnymi.
        Ty rozumiem uważasz, że to norma, pal licho, że się naraża kogoś innego na dolegliwości czasem poważne, bo alergik może nie mieć tylko sensacji żołądkowych, a wstrząs anafilaktyczny.
        • hanusinamama Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:55
          Ja z własnym dzieckiem sie pomyliłam...rzygało jak kot. Na szczęscie nasza pediatra przyjechała w 10 minut i podała zastrzyki przeciwwymiotne. Moja pomyłka polegała na uzyciu nie tej deski do krojenia...na tej krojona była wcześniej bułka pszenna.
    • kanna Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:07
      Mój syn uczulony jest na różne rzeczy, najbardziej na surowe jabłko.
      Wie i pilnuje. Dopytuje itp.

      I zjadł surówkę, jabłka w niej nie było, ale była polana sokiem jabłkowym.

      Pomyłki będą się zdarzać.
      Warto w przedszkolu zgłosić problem i tyle.
    • nangaparbat3 Re: Pomyłka w żłobku - dieta 18.11.20, 21:28
      A w jaki sposób dowiedziałaś się, co się stało?
      Bo z Twojego opowiadania można się domyślać, że panie same Cię poinformowały, co się stało. Przypuszczalnie bardzo się przejęły, być może same zrobiły "nowej" jesień średniowiecza. Ona pewnie będzie pamiętać do końca życia - jeśli jest odpowiedzialna. Jeśli nie jest, żaden dżihad nie pomoże.
    • majenkir Re: Pomyłka w żłobku - dieta 19.11.20, 15:16
      rainbow_dash napisała:
      > Doradźcie, bo aktualnie emocje biorą górę i mam ochotę zrobić jesień średniowiecza.


      Złość jest złym doradca. Poczekaj az Ci przejdzie, a potem idź na rozmowę. Ale ze jestes wkurwiona, to sie nie dziwie wink.
    • solejrolia Re: Pomyłka w żłobku - dieta 19.11.20, 19:07
      No i co ?
      Zrobiłaś awanturę?
      Nie musisz przypadkiem szukać nowego żłobka?
      Bo wiesz, mylić się- ludzka rzecz, a jak sprawa okaże się poważna, a matka nie akceptuje zwykłego przepraszam przy pomyłce /nie celowym zaniedbaniu/ , to panie mogą powiedzieć, i pewnie w końcu to powiedzą, żebyście szukali innej placówki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka