Dodaj do ulubionych

przełom w covidzie?

21.11.20, 10:42
dziś więcej wyzdrowien niż nowych zachorowań
Obserwuj wątek
    • edycja_kopiuj_wklej Re: przełom w covidzie? 21.11.20, 10:47
      W Polsce nie patrzy się już na ilośc przypadków, ale na tą statystykę:
      Z powodu COVID-19 zmarło 115 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 459 osób.
      Ta wartość prawdę powie, jak naprawdę wygląda sytuacja, czyli tragedia 574 rodzin plus tych co zmarli w domu, nie doczekawszy sie testu, karetki...
    • saszanasza Re: przełom w covidzie? 21.11.20, 10:55
      Bywalec, ty nie ogarniasz, że tymi statystykami mozna sobie dupę wytrzeć. Wejdź na stronę okolicznego szpitala i zobacz jaka jest jego sytuacja, czy jeśli zachorujesz to cię przyjmą i jaką opiekę ci zagwarantują. To jest dla ciebie ważna informacja.
      Służba zdrowia padła. To jest fakt. Nawet jeśli jakiś szpital cię przyjmie, to nie ma gwarancji, że przeżyjesz, bo nie ma personelu, który w porę zareagowałby na spadek saturacji. Co mi po statystykach.
          • saszanasza Re: przełom w covidzie? 21.11.20, 12:02
            bywalec.hoteli napisał:

            > no i analogicznie jest mniej wyzdrowien, to chyba logiczne Sasza
            >

            Ale nie mając pełnych danych nie jesteśmy w stanie wywnioskować, że wyzdrowienia przeważają nad zachorowaniami. Wskaźnikiem prawdziwej sytuacji jest wskaźnik zgonów, a tych mamy od cholery.

            oko.press/rekord-zgonow-w-pazdzierniku/
            • saszanasza Re: przełom w covidzie? 21.11.20, 12:05
              saszanasza napisała:

              > bywalec.hoteli napisał:
              >
              > > no i analogicznie jest mniej wyzdrowien, to chyba logiczne Sasza
              > >
              >
              > Ale nie mając pełnych danych nie jesteśmy w stanie wywnioskować, że wyzdrowieni
              > a przeważają nad zachorowaniami. Wskaźnikiem prawdziwej sytuacji jest wskaźnik
              > zgonów, a tych mamy od cholery.
              >
              > oko.press/rekord-zgonow-w-pazdzierniku/
              >
              >
              >

              A tu najnowsze dane

              biqdata.wyborcza.pl/biqdata/7,159116,26526706,koronawirus-w-czwartek-19-listopada-22-5-tys-osob-w-szpitalach.html
              • saszanasza Re: przełom w covidzie? 21.11.20, 12:17
                A i jeszcze jedno. W Niemczech nadal działają szkoły i przedszkola, częściowy lockdown został wprowadzony dopiero w listopadzie a zgonów jest o wiele mniej, wskaźnik zgonów jest 2,1 a w Polsce 10,4 no naprawdę mamy sie z czego cieszyć.
            • madami Re: przełom w covidzie? 22.11.20, 08:40
              Jesteśmy z stanie sporo wywnioskować, na 44 tys testów mamy 24 dodatnie tylko i wyłącznie to jest zbadane plus cała rzesza osób, które o chorobie nie widzą albo nie robią testów, sami panikarscy oderwani od rzeczywistości "specjaliści" grzmią, że chorych jest dużo więcej i ci źli chorzy nie robią testów wink i dodatnich jest z 10 razy więcej. Czyli jeżeli dziennie mamy 240 tys zachorowań a przypadków ciężkich z tego będzie kilkaset to % wyzdrowiałych jest zdecydowanie większy.
          • morekac Re: przełom w covidzie? 22.11.20, 09:17
            Teraz to chyba nie testują na wyzdrowienie. Jeśli delikwent żyje 2 tygodnie od wystąpienia objawów i ma się w miarę ok, to znaczy, że zdrowy. Teraz wypisują z chorych ten szczyt, który był 2 tygodnie temu.
    • madami Re: przełom w covidzie? 21.11.20, 11:56
      Ale jakie statystyki? Oficjalne nie uwzględniają setek tysięcy osób, które
      1. Nie wiedziały o zakażeniu
      2. Miały objawy ale z obawy przed pandemicznym cyrkiem nie poszły na test ( np. większość moich znajomych i rodziny) - wszystkie te osoby wyzdrowiały ( tak wyzdrowiały wbrew apokaliptycznym wizjom, że wszyscy umrzemy) ale w statystykach nie ma o nich nawet śladu.Była duża fala zachorowań na początku października, jest nas już naprawdę dużo, tych anonimowych ozdrowieńców z przetrenowanym układem odpornościowym.
      • bywalec.hoteli Re: przełom w covidzie? 23.11.20, 08:41
        madami napisała:

        > Ale jakie statystyki? Oficjalne nie uwzględniają setek tysięcy osób, które
        > 1. Nie wiedziały o zakażeniu
        > 2. Miały objawy ale z obawy przed pandemicznym cyrkiem nie poszły na test ( np.
        > większość moich znajomych i rodziny) - wszystkie te osoby wyzdrowiały ( tak wy
        > zdrowiały wbrew apokaliptycznym wizjom, że wszyscy umrzemy) ale w statystykach
        > nie ma o nich nawet śladu.Była duża fala zachorowań na początku października, j
        > est nas już naprawdę dużo, tych anonimowych ozdrowieńców z przetrenowanym układ
        > em odpornościowym.

        O, dobrze powiedziane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka