Dodaj do ulubionych

gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde???

25.11.20, 08:31
tak, wiem, ze sprawa polanskiego na forum (i poza) wraca jak bumerang co jakis czas - jednak wciaz nie moge wyjsc ze stuporu, ze ktos jego i jego zachowania moze bronic - i ze robia to rowniez kobiety!!

tuz obok na forum jest wstrzasajacy watek o tym, jak bylysmy molestowane, napastowane seksualnie, gwalcone.
i tuz obok na forum jest watek, w ktorym kobiety, w niektorych przypadkach matki corkom, znajduja "okolicznosci lagodzace" dla strasznego gwaltu popelnionego przez polanskiego na 13-letniej dziewczynce ...

nacpany byl, mogl nie kojarzyc
mogl nie wiedziec, ze miala 13 lat (sam przyznal, ze wiedzial)
jak sie mogl spodziewac dziecka w basenie nicholsona??
matki dziewczynki mu ja podsunela
ofiara wybaczyla

to tylko argumentu z tego watku "obok".
naprawde???

wiem, wiem, nie powinnam sie ekscytowac, jednak oburza mnie to strasznie.

ktos jeszcze chcialby bronic "wielkiego czlowieka"?
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 08:47
      Pomijajac Polanskiego, bo to sprawa oczywista, zastanawiam sie dlaczego nigdy nikt nie analizowal zachowania tej matki. Stara baba pozwala by dziewczynka 13 letnia zostawala sama na imprezie ze starymi dziadami. Tak jakby ja podsuwala wrecz im.
      Zreszta podobnie z rodzicami ktorzy zgadzali sie by dzieci zostawale same i spaly u Jacksona.
    • bib24 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 09:07
      wiesz czemu ludzie tak piszą? bo prawie za każdym razem jak coś jest gdzieś o wielokrotnej, systemowo chronionej pedofilii w kościele to jest "a Polański". Polański zdaje się miał sprawę i zapłacił kasę. Chociaż tyle. A kościół nic. zero. mnie to strasznie wkurza. ile można wyjeżdżać z tym Polańskim. to go kurde wsadźcie i dajcie już spokój. i zabierzcie się wreszcie za pedofilii w sutannach.
    • kobietazpolnocy Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 09:58
      Ano widzisz, a takie niby te forum jest nowoczesne.

      Nie jesteś sama, mnie też ten facet oburza i napawa wstrętem. I tak naprawdę każdy dorosły mężczyzna robiący takie rzeczy z nastolatką jest dla mnie odrażający. Bo nie ma dla mnie większego znaczenia, czy dziewczyna ma lat 13 czy 15, czy on wiedział, czy nie wiedział, czy jest chętna, czy nie. To jest wciąż dziecko i przez to emocjonalnie niedojrzałe i niedoświadczone, i obowiązkiem dorosłego w takich sytuacjach jest zachować się jak dorosły - odpowiedzialnie. Bo ta druga strona dorosła nie jest.

      Tu sprawa jest jeszcze bardziej oburzająca, bo facet nigdy nie odsłużył kary, a na dodatek był przez lata bardzo sławną osobą. Co w sumie należy odczytać jako pobłażanie świata wobec tego, co zrobił.
    • turzyca Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 10:39
      Podłożę się, ale mam nadzieję, że odczytasz prawidłowo.

      Czy tylko ja się muszę zastanawiać, na ile te narkotyki, alkohol, orgie były wynikiem odreagowywania straty żony? Makabrycznej straty. Bo przecież to jest ledwie sześć lat po tym, gdy jego prawie rodząca żona została zadźgana w ich własnym domu. Czy gdyby banda Mansona obrałaby sobie tamtego wieczoru inny cel, to sześć lat później Polański uprawiałby dziki seks ale z własną żoną?
      Może Samanta padła ofiarą jego zatracania się, próby wyparcia koszmaru przez jaki przeszedł?
      On później powiedział coś, co jest mu wypominane przez lata: "If I had killed somebody, it wouldn't have had so much appeal to the press, you see? But ... fucking, you see, and the young girls." Straszna wypowiedź, ale jak się pomyśli, że przecież jemu groziła kara niewiele niższa niż ludziom, którzy zabili jego żonę, dziecko i przyjaciół, to jakoś do zrozumienia.
      Ta wypowiedź miała kontynuację, która również wzbudziła oburzenie: "Judges want to fuck young girls. Juries want to fuck young girls. Everyone wants to fuck young girls!" Ale która jest cholernie trafna. Bo jeśli by tak nie było, to mielibyśmy prawo Romea i Julii jako standard i nie byłoby Krystków i innych.
      Bo co jest zupełnie najgorsze - trzy tygodnie później on mógłby z tą dziewczynką legalnie uprawiać seks. Trzy tygodnie później miałaby 14 lat, a to był wówczas tam wiek dozwolenia. Mogliby go wprawdzie zatrzymać za sodomię i gwałt, ale nie za seks z nieletnią. I to jest koszmarne.
      I w sumie dlaczego w Polsce mamy 15 lat jako ostrą granicę (a jak wiemy z wątku o molestowaniu, niektórzy trzymają się litery prawa co do joty), a nie mamy rozmytej, w zależności od wieku starszej osoby?
      I dlaczego nie mamy praktycznie penalizacji stosunków między osobą wychowującą i wychowywaną - nauczyciel-uczeń, trener-zawodnik, dyrygent-członek chóru? To traktuje się praktycznie tak samo jak sąsiada. A przecież pozycja takiej osoby jest zupełnie inna i kara powinna być wyższa.
        • turzyca Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 11:09
          Ok, przyjmuję argument, że nie siedziałby w chałupie.
          Ale cholera, jeśli dobrze sprawdziłam, wszystkie sprawy #metoo są z czasów po śmierci Tate, tak mniej więcej przez dekada po jej śmierci, i to mnie zaczęło zastanawiać. Przy bujnym życiu seksualnym przez 20 lat ani jednego oskarżenia, a potem nagle oskarżenia się sypią. Wierzę tym kobietom, ale to jest bez sensu. Przecież na brak chętnych narzekać nie mógł, nie ta, to inna, same mu wejdą do łóżka. Dlaczego nagle zaczyna gwałcić?
          • aqua48 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 12:35
            turzyca napisała:

            > to jest bez sensu. P
            > Dlaczego nagle zaczyna gwałcić?

            Wiesz, wielu psychologów wypowiada się w ten sposób, że gwałt to nie przejaw seksualności, tylko zrealizowanie potrzeby dominacji i władzy. Odreagowanie swego poczucia niższości, nasilającej się frustracji, bezsilności itp..
        • sofia_87 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 12:17
          Tate mawiala, że Roman udaje, że jest jej wierny, a ona udaje, że mu wierzy.
          Ciąża mógł być przerażony po tym czego doświadczył w getcie jako dziecko i dlatego, że jego matka została zamordowana gdy była w ciąży.
          Niemniej jednak rozwód, obojętnie z czyjej inicjatywy to jednak inna trauma niż to co się stało.

          Dla mnie Polanski miał zryty beret już w dzieciństwie. Masakra w jego willi była czymś co mało kto by przerwał
      • olena.s Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 11:21
        Też się podłożę, ale nieco z innej strony.
        Dla mnie sprawa Polańskiego, właśnie dlatego, że ciągnie się od dekad, jest poniekąd zapisem zmiany świadomości/opinii/wiedzy odnośnie seksu, wieku, dzieciństwa, dozwoleń i zakazów.
        Można przecież przywołać przykład z lokalnego podwórka i jeszcze wcześniejszy: wepchnięcie biednej 13 letniej królowej do łóżka faceta starszego o dwie dekady. Zaszantażowanie dziecka obowiązkami monarszymi, chociaż podobno z dziką determinacją usiłowało toporem wyrąbać sobie drogę przez wawelskie furty.
        Dlaczego nie nazywamy tego gwałtem i nie obalamy pomników Jagiełły?
        Moim zdaniem dlatego, że o wiele łatwiej przyjmujemy, że jakieś oburzające dziś zachowania były ok w swoim czasie jeżeli wydarzyły się 500 lat temu, niż jeżeli doszło do nich przed 50 laty.
        A jednak były to zupełnie inne czasy. Zauważcie: lata 70, pokłosie dekady free love, absolutnego zerwania tabu. (Pomijam już, że to Hollywood, o którym ktoś lata temu powiedział, że 'dziewicą tam może być góra trzyletni chłopiec, zakładając że jest bardzo brzydki'. Odbija się to w wydanym - przypominam - ws 1969 roku "Ojcu Chrzestnym. Jest tam taka scena, kiedy consigliere leci do Hollywood negocjować z producentem rolę dla Johnnego, kończy się to obciętym końskim łbem. I w zasadzie jest świadkiem, jak przywożą temu producentowi prześliczną dziewczynkę. Odwozi ją matka, a potem odbiera, ledwo będącą w stanie stawiać kroki, a matka rzuca na consigliere spojrzenie pełne nienawistnego triumfu). Sądzę, że czyn Polańskiego był wtedy o wiele bardziej akceptowalny, niż analogiczny czyn dokonany dzisiaj.
        Między tamtymi czasami a rokiem 2020 leży nie tylko epidemia AIDS, ale też nasze badania nad psychologią i fizjologią, zwiększający się zakres ochrony prawnej, dekada helikopterowego rodzicielstwa i tak dalej.
        Nie usprawiedliwia to etycznie Polańskiego, bez względu na to, co mówiło/mówi/powie prawo. Ale też nie jestem pewna, czy możemy w świetle dzisiejszej wiedzy i dzisiejszego oburzenia jasno widzieć to, co działo się 50 lat temu w Kalifornii, czy 600 lat temu na Wawelu.
        • tt-tka Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 11:59
          Oleno, niezaleznie o tego, co dzialo sie 50 lat temu w Kalifornii czy 500 lat temu na Wawelu Polanski popelnil przestepstwo, Jagiello nie. W czasach Jagielly w Europie pozycie z 12-latka bylo dozwolone i usankcjonowane prawnie. Polanski popelnil czyn karalny wedle kodeksu.
          • olena.s Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 12:02
            Zgoda. Ale my tu przecież nie dyskutujemy na tema tego, czy było to przestępstwo w świetle prawa czy nie, tylko o naszym stosunku do sprawy i - ewentualnie - tego, skąd taki czy inny stosunek się bierze.
            Kiedy królowie mordowali konkurentów czy wyłupywali im oczy albo kastrowali, działali całkowicie zgodnie z prawem, ale to nie wpływa na naszą moralną ocenę tych czynów. Pomijam już takie przykłady jak postępowanie zgodne lub sprzeczne z prawem w Generalnej Guberni.
            • tt-tka Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 12:06
              Pojechalas. Prawo narzucone przez okupanta porownujesz z ochrona nieletnich przed naduzyciami seksualnymi ?

              Moja ocena jest jednoznaczna - spoleczne przyzwolenie, srodowiskowe przyzwolenie, "bo wszyscy tak robia" jest swinstwem, natomiast lamanie prawa jest przestepstwem. Czy to bedzie seks z 13-latka, czy wynoszenie mydla z biura/podkradanie benzyny ze sluzbowego baku/placenie firmowa karta za prywatna kosmetyczke/i tak dalej.
              • olena.s Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 12:19
                Ale o czym tu dyskutować? W sprawie Polańskiego prawo jest jasne: jeżeli decydującym kryterium obowiązującym w danym miejscu i czasie był wiek, to Polański to prawo złamał, koniec kropka. Gdyby zaś ten dzieciak był starszy o 3 tygodnie, to by prawa nie złamał, ale czy to zmieniłoby naszą ocenę etyczną? Mojej - nie.
                Ja piszę nie o prawie, ale znacznie bardziej o kategorii świństwa, i tego co w danym miejscu i czasie jest postrzegane jako świństwo i jak się to zmienia.
                I nie porównuję prawa okupacyjnego (nb kiedy wyłupywano oczy poganom też można chyba mówić o okupacji) tylko o naszym rozumieniu i akceptacji bądź nie różnych czynów, które mogły być z prawem zgodne, mogły być sprzeczne, albo mogły w ogóle występować w kategorii pozaprawnej.
      • aandzia43 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 12:23
        Może wtedy odreagowywał, może taka jego drapieżcza natura, nie wiem. Nimfetki zawsze lubił w każdym razie, jego byłe kobiety też różnie o nim pisały. Zupelnie pomijając sprawę Samanty - to nie jest facet który jawi mi się ciekawie jako mężczyzna. Ale nie o to chodzi. Pamiętam sprzed kilku lat jakieś sensowne nawet dyskusje o tym, że Polański nie mógł liczyć na uczciwy do końca proces, bo atmosfera wokół niego była jaka była, że ratował skórę i może życie wyjeżdżając ze Stanów. Jak nie jestem fanką tej postaci, tak wcale mnie nie dziwi powyższe.
        • turzyca Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 14:19
          >On nie uprawiał z nią seksu. On ja zgwałcił. Trzy tygodnie później to nadal byłby gwałt.

          No przecież napisałam "Trzy tygodnie później miałaby 14 lat, a to był wówczas tam wiek dozwolenia. Mogliby go wprawdzie zatrzymać za sodomię i gwałt, ale nie za seks z nieletnią. I to jest koszmarne. "

          Przypominam, że prokuratura nie oskarżyła go o gwałt, o podawanie alkoholu i narkotyków nieletniej, ale właśnie o współżycie z nieletnią. Te trzy tygodnie dla nich były ważniejsze niż cała reszta. A ja nie widzę różnicy między dziewczynką, która ma 13 lat i 350 dni, a taką która ma 14 lat i 1 dzień. I ta i ta powinna być chroniona.


          A kwestia tego, dlaczego facet, który był kobieciarzem i kobiety mu się pchały do łóżka, nagle zaczyna być gwałcicielem (bo oskarżenia są liczne), to jest zupełnie inna kwestia. Zrozumienie co się dzieje, nie jest tym samym, co usprawiedliwienie postępowania.
      • kura17 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 15:01
        nie wiem tak do konca, co napisac.
        tak, spotkaly go straszne rzeczy, tak w czasie wojny, jak i smierc zony - ale przeciez to tym bardziej powinno uczulic go na krzywde innych? nie potrafie czuc wspolczucia do niego, zwlaszcza, ze "po prostu" zrobil to, co chcial (everyone wants to fuck young girls), bez zadnej skruchy potem.
        • turzyca Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 17:38
          >jak i smierc zony - ale przeciez to tym bardziej powinno uczulic go na krzywde innych?

          A ja się zastawiam, czy tak koszmarna zbrodnia nie spowodowała jakiegoś zatracenia umiejętności współodczuwania. Skoro ludzie, których naprawdę kocha, zostają bezwzglęnie zamordowani, to może lepiej nie kochać, nie angażować się, nie widzieć w innym czlowieku czlowieka?
          To nie oznacza usprawiedliwienia, mnie tylko po prostu męczy, co spowodowało w nim przekroczenie granicy między dziwkarzem a gwałcicielem.


          >cryingeveryone wants to fuck young girls),

          Tylko on ma rację. Nawet w tym wątku masz oblecha, który pieprzy trzy po trzy o odbieraniu kobietom prawa do seksu, bo jak odróżnić 16-latkę od 14-latki. Sam raczej 18 lat nie ma, tylko w cholerę więcej, i wyciąga łapska do młodych dziewczyn. A polskie prawo mu na to pozwala!
          (Zwróć uwagę na to, że niemieckie jest odmienne, tak samo jak we wszystkich innych sprawach dojrzewania, typu picie alkoholu czy chodzenie do klubów, masz okresy przejściowe.)
        • turzyca Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 17:49
          >No ja jakoś nie mam ochoty fuck young boys, więc bynajmniej nie everyone. Wątpię też, by moi znajomi chcieli fuck 13 letnie dzieci... Young moze tak, beautyful na pewno, girls - nie.

          Ja nie, Ty nie, oblech poniżej już się zapędza, towarzystwo z zatoki sztuki - na całego. I nie oni jedni.
          Pamiętasz sprawę z Zambrowa, gdzie policjanci płacili nieletnim za seks i zostali uniewinnieni?
          A pamiętasz sprawę Kuchcińskiego i taśm z nieletnią Ukrainką?

          Dlaczego mamy w polskim prawie ostrą granicę 15 lat, a nie okresy przejściowe? Dlaczego PISowcy obrońcy moralności nie wprowadzą którejś nocy tej jednej zmiany w kodeksie?
          No właśnie, bo Polański ma rację. I to jest obrzydliwe.
            • turzyca Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 19:08
              >Ale jaki okres przejściowy???że między 12 a 15 można tylko macać między 15 a 16 tylko oralnie a potem na całość??? Ta granica nie jest tak głupio ustawiona przecież

              A umiesz wymyśleć coś sensowniejszego? Bo to działa tak, że partner nie może być starszy niż o ileś lat, dla konkretnych przedziałów wiekowych. W Niemczech mają zasadę, że dla przedziału 14-16 starszy partner nie może być starszy niż 21-lat, a dla przedziału 16-18 nie może być jakiejkolwiek zależności (nauczyciel, trener itd).
              Kanada też ma zasadniczo 16, ale dla przedziału 14-16 partner nie może być starszy niż o 5 lat, a dla przedziału 12-13 starszy niż o 2 lata.
              Delaware ma 18, ale 16-17 mogą uprawiać seks z osobami nie starszymi niż 30.
              Texas ma 17, ale dla osób powyżej 14 roku życia dopuszczony jest seks z osobami starszymi nie więcej niż o trzy lata.
              Finlandia ma zasadę "zbliżonego poziomu rozwoju".


              Polska granica jest ustawiona debilnie, bo do 15-latki może się dobrać i 50-latek i nikt mu nic nie zrobi.
      • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 11:12
        Nie bronię pedofilii ani pedofilów. Pewna kwestia pozostaje dla mnie otwarta. Gdybym poszedł do łóżka z dziewczyną która wygląda na 17-18 lat, a ma 15, to byłbym oskarżony i skazany za pedofilię. Nie ma wątpliwości, tak samo powinien być oskarżony i skazany słynny sportowiec, aktor, reżyser, ksiądz, polityk itd.
        Powstaje natomiast wątpliwość w kwestii nawiązywania kontaktów osobistych. Czy facet zobowiązany jest do legitymowania i sprawdzania tożsamości kobiety, która wygląda na pełnoletnią? Tak jak w sklepie przy zakupie papierosów i alkoholu? Czy bardziej starannie, bo konsekwencje bardziej poważne?
          • tt-tka Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 11:53
            buldog2 napisał:

            > Poprawię się:
            > Czy facet zobowiązany i upoważniony jest do ustalania wieku (legitymowan
            > ia, sprawdzania tożsamości) kobiety, która wygląda na pełnoletnią?
            >


            Jesli idzie z kobieta na kawe/do kina/na basen, to nie.
            Jesli idzie czy wybiera sie z nia do lozka, powinien poprosic (do sprawdzania dokumentow nie jest upowazniony), by uwiarygodnila swoj wiek. Albo wybrac sie do tego lozka z kim innym.
            • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 12:05
              Jak uwiarygodnić wiek bez sprawdzenia dokumentów, potwierdzenia ich autentyczności oraz tego, że dotyczą osoby, która je przedstawia?
              Rozumiem, trzeba rezygnować ze wspólnego pomysłu na pójście do łóżka.
              Ale czy można polegać na rekomendacji i oświadczeniu innej kobiety, która, na przykład, rzeczoną chętną przyprowadziła?

              Otwarta pozostaje kwestia, w jakiej sytuacji facet zwolniony jest z obowiązku sprawdzania wieku kobiety. Kryteria powinny być bardzo ostre i jednoznaczne, bo mogą przesądzić o wieloletniej odsiadce.
            • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 12:25
              Ale to też śliskie podejście.
              Jeśli ustawodawca o tym nie zdecydował, jak można w ten sposób ograniczać prawo do nawiązywania znajomości osobistych kobietom osiemnastoletnim (czy starszym), jeśli nie mogą udokumentować swojego wieku.
              Jakie prawo ma mężczyzna do decydowania o kobietach 18 letnich i starszych - z tą można pójść do łóżka, a z tamtą nie?
              Przy poważnym podejściu to tematu problem realny.
                  • olena.s Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 12:57
                    Nie, ponieważ NIE MASZ prawa do współżycia z konkretną osobą. Masz prawo do współżycia z osobą, która jest wzajemnie chętna i która jest władna prawnie do udzielenia zgody. Jeżeli władna nie jest, bądź nie możesz ustalić, czy jest, pozostaje ci do współżycia circa 3 miliardy innych osobników (o ile jesteś radykalnie hetero). Sądzę, że zycia ci nie starczy do pełnego wykorzystania swojego "prawa do współżycia".
                    • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 13:09
                      Tak.
                      Mam prawo do współżycia z osobą, która jest wzajemnie chętna i która jest władna prawnie do udzielenia zgody.

                      Znaczy mam prawo do współżycia z kobietą 18 letnią i starszą, i to prawo nie jest przez Ustawodawcę zrelatywizowane, uwarunkowane koniecznością dowodzenia czegokolwiek.
                      • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 13:17
                        I jeszcze: "NIE MASZ prawa do współżycia z konkretną osobą".
                        Za każdym razem mam do czynienia z konkretną osobą, nie jakim powszechnikiem, archetypem czy czym tam jeszcze.

                        Ustawodawca stanowi, że mam z nią, ową konkretną osobą, prawo do współżycia, jeśli skończyła (16 czy ileś) lat i nie uzależnia korzystania z tego prawa od przeprowadzenia śledztwa odnośnie wieku kobiety.
                        • olena.s Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 13:51
                          Nie. Prawo nie dotyczy indywidualnej osoby do której masz "prawo inicjacji seksu". Prawo dotyczy zbioru takich osób - powiedzmy ZTO. Twoją odpowiedzialnościa jest ustalenie, czy konkretna osoba X w danym momencie wchodzi w zbiór ZTO czy nie. W danym momencie, bo wiek nie jest jedynym kryterium przecież.
                          • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 14:23
                            O tym mówiłem.
                            Czyli nawiązanie prywatnej znajomości nie sprowadza się do tego, że dwie osoby wyglądają na pełnoletnie, sie sobie nawzajem podobają, deklarują legalność i wyrażają wolę konsumpcji znajomości. Nad nimi stoi państwo, które nakłada na nie obowiązek prowadzenia śledztwa, bądź wzywa do rozejścia się.
                            Coś tu nie tak.

                            olena.s napisała:

                            > Nie. Prawo nie dotyczy indywidualnej osoby do której masz "prawo inicjacji seks
                            > u". Prawo dotyczy zbioru takich osób - powiedzmy ZTO. Twoją odpowiedzialnościa
                            > jest ustalenie, czy konkretna osoba X w danym momencie wchodzi w zbiór ZTO czy
                            > nie. W danym momencie, bo wiek nie jest jedynym kryterium przecież.
                      • tt-tka Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 13:57
                        buldog2 napisał:

                        > Tak.
                        > Mam prawo do współżycia z osobą, która jest wzajemnie chętna i która jest władn
                        > a prawnie do udzielenia zgody.
                        >
                        > Znaczy mam prawo do współżycia z kobietą 18 letnią i starszą, i to prawo nie je
                        > st przez Ustawodawcę zrelatywizowane, uwarunkowane koniecznością dowodzenia cze
                        > gokolwiek.
                        >

                        Jest relatywizowane. Jesli kobieta 18-letnia i starsza jest niepelnosprawna umyslowo... jesli kobieta jest twoja podwladna/jest zalezna od ciebie w dowolny inny sposob i zaistnieje podejrzenie, ze zgode wyrazila pod presja... jesli kobieta wyrazila zgode, a potem sie z niej wycofala, czego nie uwzgledniles... i pewnie sporo innych okolicznosci by sie znalazlo.
                        • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 14:16
                          OK., ale nie o taką relatywizację chodziło. Możemy wykluczyć wszystkie wymienione i podobne, okoliczności. Pozostańmy przy najbardziej popularnym przypadku osób bez widocznego upośledzenia umysłowego, niezależnych służbowo czy jakkolwiek itd.
                          Pozostają wszystkie wymienione wątpliwości.
                          • aqua48 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 15:20
                            buldog2 napisał:

                            > Możemy wykluczyć wszystkie wymienio
                            > ne i podobne, okoliczności. Pozostańmy przy najbardziej popularnym przypadku os
                            > ób bez widocznego upośledzenia umysłowego,

                            Tyle, że NIEWIDOCZNE upośledzenie umysłowe też jest okolicznością wykluczającą...Podobnie jak NIEWIDOCZNA nieletniość.

                            • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 16:42
                              Popatrzyłem co tam w wyszukiwarce na temat upośledzenia umysłowego - piszą, że ostatnio zdania na temat zmieniają się.

                              Jeśli upośledzenie niewidoczne daje podstawy do skazania, to praktycznie każda znajomość jest zagrożona więzieniem. Skąd mam wiedzieć, czy kobieta, którą poznałem, jest niewidocznie upośledzona umysłowo? Mam ją przepytywać? Jakiś mędrzec to wymyślił. Mędrek.

                              Chodzi o to, jeśli intencją kogokolwiek nie było pójście do łóżka z dzieckiem i nic nie wskazywało, nie miał powodów sądzić, że osoba z którą poszedł do łóżka zgodnie z jej wolą i deklaracją legalności, to uznanie go za pedofila i sądzenie go za pedofilię jest nie tylko nadużyciem, ale i przestępstwem. A formalne, sztywne ustalenie granicy, w tym przypadku wieku, jest tylko umowne, dokładna granica nie ma związku ze zdolnością człowieka do kontaktów seksualnych, wyraźne różnice widoczne są w przypadku społeczeństw europejskich i latynoamerykańskich.

                              To samo odnośnie niewidocznej niepełnosprawności umysłowej.


                              W sumie, nie chodzi mi o usprawiedliwianie czy szukanie okoliczności łagodzących wyroki pedofilów, którzy gwałcą dzieci, tu sprawa jest jednoznaczna. Samo zlizywanie kremu z kolan księdza budzi wymioty i wymaga ukarania zboka.
                              Żaden artysta, polityk, ksiądz czy inny celeb nie powinien być traktowany inaczej, niż zwykły człowiek. Moim zdaniem, przy czym dodam, że są zdania inne. I bardzo różne etyki, normatywne i opisowe, choćby na polskiej wsi.
                              • aqua48 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 16:48
                                buldog2 napisał:

                                > Skąd mam wiedzieć, czy kobieta, któ
                                > rą poznałem, jest niewidocznie upośledzona umysłowo? Mam ją przepytywać?

                                Wystarczy nie iść do łózka z ledwo poznaną kobietą.

                                > W sumie, nie chodzi mi o usprawiedliwianie czy szukanie okoliczności łagodzących

                                A brzmisz tak jakby chodziło...
                                • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 17:53
                                  Wystarczy nie iść do łózka z ledwo poznaną kobietą.
                                  Jak mają się w tym odnaleźć ludzie, dla których staje się to normą kulturową? Czego jeszcze ma im zakazywać władza?

                                  Nie, nie myślę bronić pedofilów, pedofilia jest mi tak obca i wstrętna, że trudno to opisać.
                                  Mówię wyłącznie o absurdach kwalifikacji jako pedofilskie zachowań, które w intencji pedofilskimi nie są. W przypadku reżysera widziałbym sprawę tak: pewnie nie obchodziło go wcale, kto mu wlazł (bo tak było) do łóżka. I to można mu zarzucić, domniemywam. Czy na tej podstawie można oskarżyć go o zamierzoną pedofilię? Mam poważne wątpliwości, na pewno więcej winy przypisałbym matce, bo ta znała wiek córki, którą wpychała do łóżka dorosłego faceta. Nie mówię tu o okolicznościach łagodzących, tylko o kwalifikacji czynu Polańskiego (czy kogokolwiek). Pedofilia, w moim rozumieniu, to świadome zaspokajanie potrzeb seksualnych z udziałem/wykorzystaniem dzieci. Realizowany w praktyce pociąg do dzieci.
                                  Niezamierzony akt pedofilski z osobą/dzieckiem, która/e wygląda na "legalną/e", to co innego, inna powinna być jego kwalifikacja.
                                    • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 19:35
                                      Ależ ja się nie czepiam tego forum, jak tonący brzytwy. Czy jak rzep czego tam.
                                      Masz tu odpowiedź osoby kompetentnej - na moje wątpliwości i twoje zarzuty:

                                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,170852642,170852642,gwalciciel_polanski_wiem_znowu_naprawde_.html?p=170855692

                                      Teraz, pozwolisz, nie będę wypowiadał się na temat twojego intelektu i stanu umysłu. Bye.
                  • umi Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 22:42
                    Nie jest w sprzecznosci. Jesli nie ma pewnosci czy osoba chetna nie jest nielatem, to sie w to nie pakuje i zapina rozporek. Nie ma konstytucyjnego prawa zmuszania innych do seksu jesli sie nie jest osoba pelnolenia. Plus kazdy ma prawo do samodzielnego dysponowania wlasnym cialem, wec zadna nielata nie moze od zadnego faceta oczekiwac, ze zastapi jej stosowny przyrzad samoobslugowy, jesli juz koniecznie musi bo sie udusi.
                    Takze nie jest to usprawiedliwnienie dla biednych zuczkow lecacych na dzieci suspicious
              • pani_tau Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 17:01
                buldog2 napisał:

                > Ale to też śliskie podejście.
                > Jeśli ustawodawca o tym nie zdecydował, jak można w ten sposób ograniczać prawo
                > do nawiązywania znajomości osobistych kobietom osiemnastoletnim (czy starszym)
                > , jeśli nie mogą udokumentować swojego wieku.
                > Jakie prawo ma mężczyzna do decydowania o kobietach 18 letnich i starszych - z
                > tą można pójść do łóżka, a z tamtą nie?
                > Przy poważnym podejściu to tematu problem realny.
                >

                To co byś zrobił w sytuacji: ty masz ochotę i wygląda, że ona ma, jednak przemknęła ci jakoś bokiem myśli wizja prokuratury (bo jak rozumiem tylko to byłoby w stanie ostudzić twój zapał) i pytasz dziewczynę czy jest pełnoletnia. Ona, że oczywiście, osiemnaście lat skończyła przed trzema miesiącami.
            • buldog2 Re: gwalciciel polanski (wiem, znowu) - naprawde? 25.11.20, 18:02
              To zasada nastawiona na zachowanie bezpieczeństwa w obliczu prawa. Coś tak jak na drodze zasada braku zaufania do innych użytkowników drogi.
              A co zrobić, jeśli "na oko" kobieta wygląda na pełnoletnią, na wygląd bez wątpliwości.

              Dodam, należy czy nie uprawiać z kimś seks, to zupełnie inna sprawa. Na ten temat nie ma tu ani słowa.
              Tu rozmawiamy wył