zuzanna_a Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 11:53 ja budzę dzieci o 7:00, dostają śniadanie, do lekcji siadają o 8:00 z włączoną kamera i mikrofonem, przygotowanym biurkiem i są ubrani w normalne ubrania (no, boso, to jedyne co wyróżnia stój od szkolnego) nie ma picia, wychodzenia z zajęć. nie ma elektroniki czy telefonu do 15.00. kończą to mają godzinę przerwy na gry potem siadają do zadań i jak odrobią to mogą sie już pobawić czy w coś pograć w sensie karty/ planszówka. ostatnio mają fazę na malowanie obrazów - siedzą oboje ich malują ale akurat lubią sztukę więc to nie od dziś. i tyle. jak ktoś się mości z laptopem w łóżku w piżamie o 10.00 i ma to w dupie - to sorry, ale to rodziców trzeba spytać gdzie jest problem. ja swoim wyraźnie powiedziałam, że nauczyciel jest w pracy, oni sa w szkole - sytuacja tego wymaga i niestety musimy to przetrwać ale nie może być to związane z brakiem szacunku dla innych. musza więc swoją postawa przed laptopem prezentować pewnie normy w aspekcie zachowania, słuchania, notowania, uczestnictwa, nie jedzenia/picia, stroju - to elementarne zasady jakich przestrzegamy. opis synów koleżanek - tłuczących w gry bez umiaru, śpiących bez umiaru i nie mających za grosz szacunku do szkoły jaka by nie była - to jest problem wychowania. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 14:08 Zuzanna.musze to napisać. Kocham Cie. Chce aby wszyscy ridzice mileli tyle rozsadku co Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 17:02 Kochasz Zuzannę, bo zabrania dzieciom uzupełniać płyny w czasie lekcji? No nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:09 Za całokształt ją kocham. Płyny można uzupełnić między lekcjami. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:30 Można też wtedy, gdy pojawia się pragnienie. To nie skutkuje z automatu utratą wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:43 Moze nie, ale najczesciej konczy sie wstaniem od biurka i utrata koncentracji Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:51 Jak cos wyleja na laptopa, to bedzie miala problem. Dobrze robi, napic sie mozna wstajac w czasie przerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
umi Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:54 "jak ktoś się mości z laptopem w łóżku w piżamie o 10.00 i ma to w dupie - to sorry, ale to rodziców trzeba spytać gdzie jest problem" - Dokladnie. Niestety w dluzszym okresie czasu nie da sie tak funkcjonowac. Nie trzeba robic wojskowego drylu, ale chyba jakis umiar zachowac i nie wlazic w tryb wakacyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
laura.palmer Re: Śpią albo grają w gry 26.11.20, 17:25 Mają chociaż jakieś przerwy, czy od 8:00 do 15:00 siedzą bez picia i bez jedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 06:54 U mojej córki te przerwy są po 5-10 minut, jedna dłuższa (całe łaskawe 20 minut), wtedy je drugie śniadanie, obiad i tak dopiero po lekcjach... Przerwa 5 min. wystarczy na wysikanie się albo napicie się wody. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 12:25 z tego co wiem moja w trakcie lekcji napierdziela z resztą klasy w cyberpunka, kalambury i starstable. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.w.paski Re: Śpią albo grają w gry 26.11.20, 00:27 Czy klasa Twojrj córki ma dostęp do tego, na co od miesięcy czeka cała reszta gamingowego świata? Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 18:14 nie jestem gejmerem, nie rozróżniam ich, mozliwe, ze to jakieś inne gie... do grania Odpowiedz Link Zgłoś
marszawka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 12:32 Mój 9 latek też się umawia na granie. Wkurza mnie to i dlatego pozwalam tylko na max godzinę dziennie. Co z tego jak w przerwach ‚ nawala” w Roblox i ciągle pisze ms czacie. Musiałabym siedzieć mu na plecach żeby tego nie robil. Koledzy i koleżanki podobnie. I co najlepsze sam chce wracać do szkoly, do dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 17:19 Marszawka, przecież to od Ciebie zależy czy Twoje dziecko gra podczas lekcji w robloxa czy coś innego, czy nie. Ty decydujesz, nie dziecko. Grę wywalasz/blokujesz, instalujesz program ograniczający aktywność w konkretnych zakresach, np aktywujesz zgodę na hasło (dziecko musi od Ciebie otrzymać jednorazowe hasło żeby odblokować dostęp), możesz też monitorować aktywność (co robił w Internecie w konkretnych godzinach) i wyciagasz konsekwencje jeśli grał podczas lekcji. Możliwości techniczne są naprawdę szerokie, jest mnóstwo programów ograniczających aktywność dzieciaków w sieci, wystarczy bliżej zainteresować się tematem. Czytam ten wątek i serio wierzyć mi się nie chce w rzeczywistą bezradność rodziców. Dzieci grają podczas lekcji bo im na to pozwalacie, nie chce wam się wysilić żeby coś z tym zrobić. Tak wygodniej i żeby nie było, moje dzieciaki też grają ale nie na zajęciach. To niedopuszczalne i w moim domu nie ma na to zgody. Grać mogą po lekcjach, jak zadania domowe odrobione i nauczone co trzeba. Przestańcie rozkładać bezradnie ręce i zacznijcie mieć wpływ na swoje dzieci, na ich zachowanie i rozwój. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 17:23 nie chce wam się wysilić żeby coś z tym zrobić a, wybacz, mnie się nie chce zastępować szkoły nie płacą mi za zastępowanie nauczycieli i egzekwowanie regulaminu szkolnego gorąco popieram zakaz używania smartfonów i psp w szkołach podstawowych i równie gorąco jestem przeciwko zwalaniu na rodziców całkowitej odpowiedzialności za zachowanie dzieci podczas lekcji Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:12 Jakby na to nie spojrzeć to lekcja jednak dla dziecka jest w domu. Jak nie włączy kamery to siłą go zdalnie nie zmusze ani nie sprawdzę czy brak kamerki to problem techniczny czy zwykle lenistwo. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:14 I dlatego nauczanie zdalne całościowo jest fikcją i stratą czasu dzieci i nastolatków. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:24 Dla chcacych nie jest fikcja bo jak mam na lekcji 5 uczniow ktorzy pracuja to zrobie więcej niz w klasie. W trybie online wygrywaja zdyscyplinowani. Lepiej ich slychac niz w klasie. Oni lepiej slysza audio no i jest mniejsza grupa bo leniwce spia. Reasumujac dla czesci uczniow takie lekcje to same plusy bo nie ma na nich agresywnych i przeszkadzajacych jednostek. Co nie zmienia faktu ze wole zywego czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:33 No nie byłabym taka pewna - u nas lekcje trwają pól godziny, lista obecności czasem jest sprawdzana trzy razy, bo część dzieci "znika", albo twierdzą, że pani nie słyszą, albo robią panią w balona, żeby nacisnęła coś tam, co się kończy wyłączeniem pani z lekcji. Oprócz tego faktycznie czasem wywala, my mamy nawet dobry internet, ale też się czasem psuje, i potem latają po domu dwie wk...one osoby, jedna zadowolona i jedna niepewna, czy jest wku...ona czy zadowolona. Albo są problemy z przesłniem sprawdzianu, bo połowie klasy się nie wyświetla - faktycznie, mojej się nie wyświetlał, mimo że brat próbował pomóc, musiała zmienić sprzęt, co trochę trwało, w rezultacie na sprawdzian zostało 12 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:45 U mnie takie problemy to tylko leniwce maja. Redzta ogarnieta pracuje. Liste sprawdzam 2 minuty Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 20:02 Masz świetną klasę. Pozazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:30 Nie wiem. Przyzwyczajeni ze u mnie szybkie tempo. Mam zarowno 10 latkow jak i 14. Tyle samo trwa sprawdzanie. Nie ma czasu na przestoje. Materialu jest od groma. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:02 >W trybie online wygrywaja zdyscyplinowani. Zgadza sie. Sa dzieci , ktore w wieku 10l studiuja. Jest to zasluga rodzicow oczywiscie i zdalnego nauczania. Pokolenie mlodych bedzie jeszcze bardziej podzielone. NIby ta forma nauki ma ulatwic dostep do wiedzy i wyrownac poziom, ale tak nie jest. Znowu beda wygrywac bogaci, sprytniejsi. Moje dzieciaci maja szczescie, ale gdybym byla w takiej sytuacji 30 lat temu, to bylabym na straconej pozycji glownie ze wzgledu na moja niepewnosc, niesmialosc i brak pomocy ze strony rodzicow. Rownana bym byla w dol, a tak to nauczyciele naprawde dodali mi skrzydel. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:05 Dlaczego bogaci? Trzeba kasy żeby się na lekcji zajmować lekcja a nie graniem? Jak kosztowne jest zajrzenie do książki zamiast pikania na telefonie? Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:13 Moja kolezanka wykupila lekcje online za 4k $. Nasze corki sa w podobnym wieku. Porownalysmy sobie material. Jest podobny, ale podejscie do niego diametralnie inne. Np u niej wszystko czego sie ucza jest podpiete pod rzeczywistoc, wytlumaczone bardzo doklandnie do czego dana wiedza sie przyda. U nas okolo 50% to teoria, wklepywanie, sztuka dla sztuki, aby dzieciaka czyms zajac. A najlepiej tym co mu sie w zyciu nie przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:36 W nauczaniu jezyka wszystko jest praktyką wiec moze nie jest to najlepszy przykład ale akurat w tym wypadku widze sporo plusow. Poza oczywistym faktem ze niektoych uczniow nie ma na lekcjach bo śpią albo graja. Chyba tu nie o program chodzi tylko nauczyciela. Ale moge sie mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 22:21 Ja widze zjazd jezeli chodzi o jezyk ang. Moje sa dwujezyczne i syn bardzo brzydko konstruuje zdania. Czyta bardzo duzo, ale jezeli chodzi o przekladanie mysli na piapier idzie mu koslawo. Jak mial lekcje w szkole z nauczycielka, robil szybkie, widoczne postepy. Dopiero jest w 4kl. wiec nadrobi napewno. Przyczyna jest napewno to, ze mysli raczej po polsku. Cos za cos. Matematyce zdecydowanie bardziej sluzy zdalne. Nikt nie przeszkadza, mozna sie skupic. Przeanalizowac problem bez pospiechu, z pomoca z kilku zrodel. Z informatyka jest podobnie. Wiec najlepsza opcja jest hybrydowe nauczanie, takie wlasnie mialy moje dzieci do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:33 Ale ja mam uczniow niesmialych i wycofanych ktorzy na onlinie rozkwitli bo nagle ich slychac bo nagle odkryli ze coś wiedzą. Myślę ze tu nie ma prostego przełożenia. Bogaci leniwcy traca czas. Ambitni i zdyscypliniwani wygrywaja niezaleznie od statusu. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 12:39 Tak, mam ematkowe dzieci, bo na to zapracowalam. Od samego poczatku niemal codziennie uswiadamialam im ciemna strone tej sytuacji. Szkola tez duzo w tym kierunku zrobila. Od poczatku maglowali ich, ze maja sie ubierac stosownie i siedziec przy biurku,jak w szkole. Namawiaja ich tez na cwiczenia fiz. Moje dzieci nie graja w gry, wiec mam teraz zdecydowanie lepiej, ale jednak spedzaja duuuzo za duzo czasu przed ekranem. Corka czesto do 12 w nocy. Wyglada na to , ze na kontakty z rowiesnikami niestety nie ma za duzo czasu . Syn nie utrzymuje kontaktow zadnych z kolegami, bo wszyscy graja i on nie ma z nimi o czym rozmawiac. Wygalada na to jakby nie potrzebowal tych kontaktow. Lubi strszych ludzi. Nie zauwazylam zadnych deficytow u niego. Pilnuje, zeby oboje wychodzili na slonce nawet na 3 minuty, kiedy maja przerwe. Po drugiej wychodza spotkac sie z kolezanka i kolega (stala brygada). Dzieki temu psychicznie to bdb znosza. Szkola porobuje syna wciagnac w scratch. Ja pilnuje zeby syn siedzial nad zadaniem niezbednne minimum i ani minuty dluzej. On nie chce byc programista, jak mu bedzie kiedys to potrzebne, to wezmie sobie kurs. Osobiscie mam w D takie uposledzone kontakty z rowiesnikami. Lepiej nie miec ich wcale. Ten "wirus" ma przede wszystkim zmienic/uszkodzic psychike. Mam tego swiadomosc i nie szukam wymowek. Nikt poza mna moich dzieci nie ochroni przed tym gownem. Wczoraj widzialam dzieci zydowskie wychodzace ze szkoly (moich dzieci szkoly sa zamkniete) bez masek , bez dystansowania. Wsiadly do autobusu i siedzialy tak jakby wirusa nie bylo. Sa rowni i rowniejsi. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna_a Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 13:12 Syn nie utrzymuje kontaktow zadnych z kolegami, bo wszyscy graja i on nie ma z nimi o czym rozmawiac. o to to. właśnie mojego dziecka mi jest szkoda głównie z powodu braku kolegów. miałam okazję poznać całą klasę - dzieci uzależnionych od ekranów, gier, zyjących w jakimś k...wa równoległym wirtulanym świecie, nie potrafiących rozmawiać na inny temat niż gry. poziom komunikacji to jest rynsztok. tematy - gry, gry, gry. zero zainteresowań, rozmów o czymkolwiek innym. nawet o dziewczynach. o sporcie. o niczym. nie ma nic poza grami. smutne to i przerażające. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 13:18 Ten sam problem. Co z tego że staje na uszach żeby mi dziecinie zgniły w domu, kiedy- dotyczy to głównie starszej- rówieśnicy są głównie zainteresowani ciągłym graniem w gry. Nie wiem co ich rodzice o tym myślą, czy im się to podoba? Chyba tak skoro nic z tym nie robią. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 14:22 Wiekszosc moich znajomych, ktorzy wrecz zachecali swoje dzieci do grania w gry, nie chce widziec problemow z tym zwiazanych. Wierza , ze tak ma wlasnie wygladac postep i przyszlosc. Ja z nikim juz na ten temat nie dyskutuje i robie swoje. Nie zamienie swoich dzieci w roboty. Wczoraj dowiedzialam sie od syna, ze jako jedyny napisal prace negujaca granie w gry. Znalazl w necie info o dysfunkcji o nazwie aleksytymia. Okazuje sie , ze bardzo duzo dzieci zyje w takiej wlasnie dysfunkcji. Obawiam sie, ze za kilka lat nie bedzie tego mozna nazywac nawet dysfunkcja, skoro wiekszosc tak bedzie miec. Nowa rzeczywistosc. Nowy rodzaj czlowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:49 Ale jak aleksytymia wiaze sie z graniem w gry? “Zasadniczo zaburzenie polega na utracie zdolności przeżywania uczuć, nadmiernym napięciu psychicznym, zaburzeniach seksualnych. Powodowane jest stresem w połączeniu z brakiem relaksu i brakiem umiejętności wypoczywania. Coraz częściej aleksytymia jest powodem, dla którego mężczyźni szukają porady seksuologa. A nawet nie tyle oni, co ich partnerki, zaniepokojone brakiem zainteresowania ze strony swoich mężczyzn i ich trudnościami w osiąganiu erekcji i satysfakcji seksualnej. Tymczasem zaburzenie to, jeśli zostanie w porę uchwycone, może być przy odpowiedniej terapii zlikwidowane. Jak oceniają seksuolodzy, najważniejszy w tym jest właśnie kontakt z lekarzem, nawet niekoniecznie od razu seksuologiem, ale lekarzem pierwszego kontaktu[1].” Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 00:49 Jezeli dziecko dostaje do reki komorke juz w pierwszym roku zycia, to nie ma czasu na nauczenie sie bycia "zwyklym" czlowiekiem. Duzo dzieci kilkuletnich spedza przed ekranem juz po kilkanscie h dziennie. Tu chodzi glownie o proporcje rzeczywistos/ rzeczywistos wirtualna. Jak oni maja sie nauczyc przez 1h dziennie okreslania siebie, swoich uczuc, odpowiedznich reakcji na bodzce, na ludzi , zachowan spolecznych, zasad itd. Znam chlopca zyjacego w wirtualnej rzeczywistosci, ktory wiecznie grzebie sobie w spodniach. Jak gra, to tego nie robi. U niego wystepuje wyrazne zaburzenie. Wytworzyly mu sie jakies niezdrowe polaczenia. Skad jest ta polska definicja? Jakas ograniczona. Zobacz na wikipedia po angielsku. Temat jest dla mnie nowy i powiem szczerze, ze opis tej dysfunkcji jest wrecz przerazajacy, wiec nie wiem czy bede sie na tyle wglebiac, zeby ci wytlumaczyc to powiazanie. Wygoogluj alexithymia and games. Wyskoczy ci masa artykulow. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 01:00 im wiecje czytam, tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze dzieci ktore graja nadmiernie w gry sa zwichrowane psychicznie. Przeraza mnie wrecz, jak duzo chorob psychicznych mozna takim dzieciom przypisac. Najsmutniejsze jest to , ze jest tak duzo opracowan na ten temat , a rodzice dalej nic z tym nie robia, bo sa przekonani, ze swiat wirtualny jest przyszloscia. www.researchgate.net/publication/343627726_The_relationships_between_the_digital_game_addiction_alexithymia_and_metacognitive_problems_in_adolescents Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 17:19 Ojoj, ciekawe dlaczego? Może dlatego, że rodzice i placówki oświatowe, do których uczęszczały dzieci, nie egzekwowali odpowiednio czasu bez elektroniki i nie proponowali nic w zamian. Atrakcyjnego, bo, umówmy się, spacer niedzielny czy pójście po zakupy zwykle mają dla dzieci ujemną atrakcyjność. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:46 Ale dlaczego rozmowa o grach jest od razu na poziomie rynsztoka? Rozne gry sa... problemem dzieci ktore nie maja kolegow nie jest to ze w gry nie graja... Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 14:06 Jahwe ich chroni zapewne. W społecznościach żydowskich duzo zachorowań właśnie z powodu takiej lekkomyslnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 14:11 Zachorowania sa w mediach. Mam znajomych , ktorzy pracuja w szpitalu w tej dzielnicy. Nie wierz we wszystko co pisza. Teraz to moje podejscie jest nawet bardziej radykalne. Nie wierz w co pisza. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 14:42 Mam sporą rodzinę w Nowym Yorku. Mam wiadomości od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 15:56 Ja nie wierzę. Wszyscy moi chorujący znajomi to na pewno reptilianie, którzy udają chorobę żeby przejąć władzę nad światem Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 06:56 Pffff, jeżeli szkoła żydowska podpada pod ambasadę Izraela i tamtejsze ministerstwo edukacji (nie wiem, jak jest), a u nich jest normalna nauka szkolna, to co się dziwisz, że skorzystali z tego wybiegu i prowadzą dalej zajęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 14:26 "Pffff, jeżeli szkoła żydowska podpada pod ambasadę Izraela i tamtejsze ministerstwo edukacji (nie wiem, jak jest), a u nich jest normalna nauka szkolna, to co się dziwisz, że skorzystali z tego wybiegu i prowadzą dalej zajęcia?" To są po prostu szkoły prywatne. A w większości USA nawet tam gdzie szkoły publiczne są on-line, prywatne mogą działać jeśli chcą. Część działa stacjonarnie (świeckie, religijne - dowolne), część nie. Duża część szkół prywatnych to szkoły wyznaniowe, ale oczywiście przede wszystkim chrześcijańskie. Generalnie im Amerykanie bardziej wierzą w Boga, tym mniej wierzą w wirusa. Dlatego są bez przerwy problemy ze zgromadzeniami religijnymi łamiącymi lokalne zasady. Większość dotyczy różnych wyznań chrześcijańskich, ale autorka tego postu jak zwykle pisze o Żydach, a nie o baptystach czy ewangelikalnych megakościołach, ponieważ dzielnie broni swojego stanowiska naczelnej antysemitki forum. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 18:40 Aha, nawet nie kojarzyłam, że to taka sztuka. Będę omijać. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 19:01 Jak narazie to nikt nie wpadl na pomysl zorganizowania spedu na kilka tysiecy ludzi 3 tyg. temu w strefie czerwonej. A oni tak, zrobili potajemne wesele na blisko 7 000 ludzi, oplacili sasiedzka straz pozarna, zeby nikt niczeo nie widzial. Nie wyjezdzaj tez z innymi szkolami religijnymi, bo oni sie stosuja do wymaganych zasad. www.nbcnews.com/news/us-news/15k-fine-nyc-synagogue-7-000-person-capacity-after-massive-n1249019 www.msn.com/en-ca/news/other/brooklyn-synagogue-pull-off-massive-maskless-satmar-wedding-bypasses-covid-19-restrictions-jews/vi-BB1blYug Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:41 "Jak narazie to nikt nie wpadl na pomysl zorganizowania spedu na kilka tysiecy ludzi 3 tyg. temu w strefie czerwonej. A oni tak, zrobili potajemne wesele na blisko 7 000 ludzi, oplacili sasiedzka straz pozarna, zeby nikt niczeo nie widzial. Nie wyjezdzaj tez z innymi szkolami religijnymi, bo oni sie stosuja do wymaganych zasad." Naczelna antysemitko forum (którą moderacja dawno powinna zbanować), jak coś piszę, to inaczej niż Ty, dlatego, że wiem, że to miało miejsce. Każdy kto jest ciekawy może sobie wygooglować np. "megachurch covid fine" i będzie miał strony poważnych wykroczeń. Tu kilka pierwszych linków: "and they just kept coming until there were six or seven thousand." Ograniczenie lokalne było do 100 osób. Dokładnie jak chciałś, 6 czy 7 tysięcy osób. www.ctvnews.ca/health/coronavirus/california-megachurch-defies-public-health-orders-holds-indoor-services-for-thousands-with-no-social-distancing-1.5062764 "Florida megachurch pastor arrested for breaching Covid-19 health order" www.theguardian.com/us-news/2020/mar/31/florida-megachurch-pastor-arrested-for-breaching-covid-19-health-order "LA County seeking $20G in fines for church that opened amid COVID-19 restrictions" “We’re not meeting because we want to be rebellious, we’re meeting because our Lord has commanded us to come together and worship him,” he said to more applause." losangeleno.com/features/megachurch-covid-19-outbreak/ Oczywiście zwykłe kościoły chrześcijańskie też to robią, tylko że większość z nich nie ma kilkutysięcznych świątyń: www.nbcboston.com/news/coronavirus/new-bedford-church-fined-for-violating-covid-19-regulations/2192335/ "SJ Church Faces $350K Fine, Court Order After Hosting Weekly Indoor Services" - ci są nieźli, nazbierali już 350 000 dol. kar. www.nbcbayarea.com/news/local/sj-church-faces-steep-fine-court-order-after-hosting-weekly-indoor-services/2388877/ "California church crushed by $112,000 worth of county COVID-19 fines has agreed to move outdoors" - Tu baptyści. disrn.com/news/california-church-crushed-by-112000-worth-of-county-covid-fines-has-agreed-to-move-outdoors Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 14:02 Tak to wyglada u sporej grupy uczniow. Wstaja o 11:00 lub 12:00. Mamrocza cos ze zmęczenia bo pewnie grali do rana. Nie jedzą śniadania rano. Gdybym byla rodzicem wprowadzilabym zasady zeby ratować wlasne dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
jakis_wolny Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 15:48 fogito napisała: > e zmęczenia bo pewnie grali do rana. Nie jedzą śniadania rano. Gdybym byla rodz > icem wprowadzilabym zasady zeby ratować wlasne dziecko. Nie dajemy dziecku telefonu do "spania" (można mnie zlinczować, ale przy jego mega problemach z zasypianiem, to wręcz konieczność), leży sobie wpoza jego pokojem i serio...non stop przychodzą wiadomości, po północy - linki do gier itp. Od kolegów z grupy na Messenger. To są dzieci 11 letnie! Co one robią po północy?? Gdzie są rodzice?? Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 15:52 moje dziecko ma 10 lat, telefon na wieczór/noc poza pokojem, w którym śpi i jest to samo: do 24 pikają wiadomości. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 16:15 Nie ma. Sa niewydolni wychowawczo ale nigdy do tego sie nie przyznają. Skocza nauczycielowi do gardla ale w domu pozwolą na wszystko dla własnego świętego spokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:38 Czesto tak. Rodzic spi a dzieciarnia gra. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 16:53 fogito napisała: > Tak to wyglada u sporej grupy uczniow. Wstaja o 11:00 lub 12:00. Mamrocza cos z > e zmęczenia bo pewnie grali do rana. Nie jedzą śniadania rano. Gdybym byla rodz > icem wprowadzilabym zasady zeby ratować wlasne dziecko. No ale o tym właśnie jest tu mowa! Rozsądny rodzic wprowadza zasady (i to przed covidem, tak po prostu, a już na pewno, gdy sytuacja jest nienormalna i jest problem taki czy inny), ale wiesz, ilu ludzi jest nierozsądnych, nieporadnych, czy nawet niedbających? Ich dzieci kiedyś miały inne wzorce choć w szkole, a teraz? A druga sprawa, to problemy całkiem normalnych dzieci z normalnych domów, gdzie rodzice dbają, a psyche nie wyrabia mimo tego - tu potrzeba pomocy i porady, a nie negowania problemu czy pisania, że to wina rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
glanaber Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 17:26 Iwoniaw, podpisuję się pod każdym Twoim słowem, zawarłaś w wypowiedzi kwintesencję problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 17:41 No ja bym właśnie chciała powymieniac się poradami a propos tej drugiej grupy a nie tylko czytać ze stany lękowe i depresyjne mojego dziecka to oczywista porażka wychowawcza. Nie pociesza mnie że rozmawiałam z moimi koleżankami nauczycielkami i twierdzą że problem jest powszechny. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:15 Sport sport i jeszcze raz sport jako antidotum na stres i depresję. Trenujace dzieciaki lepeij funkcjonują bo wychodzą z domu regularnie i ruszaja sie wiecej. O wiele więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 07:03 U mnie zawsze były te zasady i okazuje się, że ja jestem ta zła, bo rodzice koleżanek mają wyje.bane na takie rzeczy jak śniadanie czy obiad oraz to, kiedy te dzieci np. wróciły ze szkoły i gdzie były. Zasady trafiają owszem - do sensownych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
starzystka_gazety Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 19:07 Lily, zaczęłaś tu pisać, a potem założyłaś własny wątek, żeby zwieńczyć dzieło zniszczenia? Zasady mają to do siebie, że przestrzegają bezproblemowo ich ci, którzy je zinternalizowali. Na pandemii najlepiej widać czym się kończy bezsensowne wprowadzanie zasad, raz takich raz śmakich bez ładu i składu. Jeśli Twoja córka nie przestrzega zasad to widać nie widzi w tym interesu. Perspektywa "na stare lata" jest zbyt odległa dla dziecka. Męczysz o te niejedzenie śniadań, bo masz wizję niedowagi. Ale niedowaga - czyli waga mniejsza niż normy (kto ustala normy?) nie jest chyba takim problemem jak nadwaga. Poza tym, zrób badania krwi - jak wyniki będą ok to przyjmij do wiadomości, że jest ok. Córka nie chce jeść śniadań. Weź, napisz mi co dajesz na śniadanie. Powiem Ci czy bym chciała takie śniadanie. Może skoro nie chce spytaj co by energetycznego lub treściwego, ale łatwego do przełknięcia zjadła? O anoreksji nie chcesz gadać, więc nie będziemy. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 19:29 Daję to, co ona lubi. Czyli np. jaglanki, owsianki z bakaliami i owocami. Albo omlet na ostro z papryka i pomidorami, szakszukę. Dużo warzyw, ciemny chleb. Nigdy nie zmuszalam do jedzenia nie lubianych rzeczy, cała kuchnia jest pod nią. I wiesz, ja nawet u dietetyczki swego czasu byłam, powiedziała że to bardzo zdrowa dieta. Chodzi o to, że zaczęła uważać, że nie musi tego jeść dopiero jak koleżanki zaczęły barwnie opowiadać, jak rano nie są do niczego zmuszane, nie jedzą śniadań i śpią do oporu. A koleżanka z anoreksją przechwalala się w klasie jak rzyga jedzeniem a matka nic nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:06 lily_evans11 napisała: > Daję to, co ona lubi. Czyli np. jaglanki, owsianki z bakaliami i owocami. Albo > omlet na ostro z papryka i pomidorami, szakszukę. Dużo warzyw, ciemny chleb. Ni > gdy nie zmuszalam do jedzenia nie lubianych rzeczy, cała kuchnia jest pod nią. > I wiesz, ja nawet u dietetyczki swego czasu byłam, powiedziała że to bardzo zdr > owa dieta. Chodzi o to, że zaczęła uważać, że nie musi tego jeść dopiero jak ko > leżanki zaczęły barwnie opowiadać, jak rano nie są do niczego zmuszane, nie jed > zą śniadań i śpią do oporu. A koleżanka z anoreksją przechwalala się w klasie j > ak rzyga jedzeniem a matka nic nie wie. > DAJESZ śniadania pod nos 14 latce.. Bożu szumiący widzisz i nie grzmisz- walczą w tobie dwa przeciwstawne demony a wygrywa ten który nazywa sie brak konsekwencji. Byłaś nadopiekuncza i jesteś - i dziwisz sie że dziecko cie tak traktuje- jak kucharke, bankomat i praczkę Juz kiedys w innym wątku sie ciebie pytałam ale mi nie odpowiedziałaś - w tym o tym jaka ty jestes umęczona we wrzesniu bo tyle przy dziecku trzeba zrobic - obudzisz, dać śniadanie..etc... Nosz kurde.. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:41 Tak, daję, żeby dziecko mogło wyspać się przed szkołą, która jest na 8 albo na 7.30. Tak samo dawałam, jak szła do szkoły, bo nie będzie ślęczała w kuchni i wygotowywała owsianek, tylko wrzuci byle g, żeby zdążyć. Wydaje mi się to absolutnie normalnym i prawidłowym zachowaniem rodzica, który nie ma w dudzie żywienia i zdrowia swojego dziecka. A obecnie między zajęciami są tak krótkie przerwy, że można co najwyżej się wysikać i pierwsza przerwa umożliwiająca cokolwiek jest o 12.30. Wiem, dla ciebie idealna pora na pierwsze śniadanie dla rosnącej nastolatki. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:55 Wydaje mi się to absolutnie normalnym i prawidłowym zachowaniem rodzica, który nie ma w dudzie żywienia i zdrowia swojego dziecka. Dziecka tak Ale nie 14 latki Dajesz jej spać jak najdłużej, robisz śniadanka pod nos wymuszasz godziny pójścia spać, nie pozwalasz farbować włosów,. Dziewczyna nie ma zajęć dodatkowych, nie wychodzi z domu żeby się nie szwędać, chodzi do wybranych przez ciebie szkół i jest zależna od twoich humorów lub ich braku Jessu, ciesz sie ze nie jestem twoja córką .. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:58 Co złego jest w tym, że i 14latka sobie pośpi? Gdyby naprawdę chciała wypichcić sobie śniadanko, to by wstawała. Co do bycia sową - można sobie w du... wsadzić swoje preferencje, jeśli od lat zaczyna się szkołę wczesnym rankiem, jeśli będziesz kultywować swoje obyczaje sowy, to będziesz zawsze chodziła przemęczona i niedospana, niewiele łapiąc z lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:01 Jej sprawa jej niewyspanie jej złe oceny nie twoje jej konsekwencje nie twoje Póki co twoje zasady są gie warte i nie działają- bo uparcie kwoczysz i usługujesz a efekty są marne Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:09 To jest zdrowie mojego dziecka i wobec tego nie przejdę obojętnie. Oceny mam gdzieś. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:58 Wiem, dla ciebie idealna pora na pierwsze śniadanie dla rosnącej nastolatki. Wiesz, ja też byłam rosnącą nastolatką. Ba, uprawiającą,. Sport. Mającą codziennie treningi..I wiesz, nie jadłam śniadań- wrzucałam coś na szybko- a śniadanie jadłam po treningu wtedy gdy byłam głodna a nie wtedy gdy matka mi kazała upupiasz ją na każdym kroku i to nie są zasady -wbrew temu co sobie wmawiasz Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:59 Pozwolę sobie nie zgodzić się z tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:03 Lily, ja mało przewrażliwiona jestem, ale śniadań, zwłaszcza nastoletnich dziewczynek pilnuję. I w pełni się z tobą w tej kwestii zgadzam - śniadanie powinno być zjedzone. I jak 20-latce mogę odpuścić, to 14-latce - nie ma mowy. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:11 No właśnie. Dla mnie olewanie prawidłowego żywienia, higieny wypoczynku dzieci i młodzieży trąci - sorry - ale patolstwem po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:13 lily_evans11 napisała: > No właśnie. > Dla mnie olewanie prawidłowego żywienia, higieny wypoczynku dzieci i młodzieży > trąci - sorry - ale patolstwem po prostu. > Między olewaniem a upupianiem jest całe morze mozliwości ale coś widzę że sie ciebie to słowo "patolstwo" uczepiło Najpierw córka jest patuską a teraz inni są patusami.. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:15 Tak, patolstwo nie dba o zdrowie swoich dzieci, normalni ludzie dbają. Nudna jesteś, prawdę mówiąc spodziewałam się po tobie czegoś sensowniejszego, a nie takich durnych dopier...nek, jakie dziś prezentujesz w obu wątkach. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:18 Widzę, że tracisz nerwy i grunt pod nogami- coś cię chyba jednak boli w moich słowach. Zostawiam twojemu przemyśleniu co i dlaczego I na koniec - wiesz, ja nie mam problemów z potomstwem Znikam zanim coś niefajnego poza płaskoziemncem , obrażaniem i przekleństwami w moim kierunku wypłynie Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:57 wapaha napisała: > Między olewaniem a upupianiem jest całe morze mozliwości I owszem, a śniadanie dla nastoletniego dziecka mieści się tu doskonale po stronie dbałości o podstawy zdrowotne. I jak uważam, że Lily mogłaby i powinna córce odpuścić na różnych frontach, tak zjedzenie odżywczego śniadania przez osobę, która potem zasuwa umysłowo 8-16, to podstawa. No ale ja jestem z tej szkoły, że dziecko ma być na pierwszej lekcji punktualnie, przytomne, nakarmione, umyte i uczesane, niezależnie vzy zdalnie czy stacjonarnie i na ten temat nie prowadzę negocjacji - ot, masz dziecko matkę jaką masz, to i cierpisz. Luz masz popołudniem, jak lekcje odrobisz i obowiązki domowe ogarniesz, wtedy możesz nawet w dezabilu leżeć odłogiem przed ekranem i nie jeść kolacji, jak masz takie życzenie - jakoś rzadko jednak wybierają taką opcję, mając normalne życie wzięte w ramy 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:58 Cóż, ja jestem zdania że człowiek powinien jeść a nie być karmiony. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:22 20 latce odpuścić... Łaskawa pani Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 13:42 Moj sportowiec jadl lekkie sniadanie 2 h przed treningiem. Spadek cukru od rana to nie jest dobry poczatek czegokolwiek a juz na pewno nie trenowania. Odpowiedz Link Zgłoś
starzystka_gazety Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:51 Wiem, że się starasz. Wiele lat zaczynałam dzień owsianką na mleku, potem wszystko mi się rozjechało, ostatnio wróciłam do owsianki na mleku roślinnym. Szakszuki, omlety, dużo warzyw? - to bardziej wsunęłabym na drugie śniadanie, późne śniadanie w weekend/brunch niedzielny czy leniwy obiad lub kolację. Naprawdę, szkoda wysiłku na takie atrakcje, skoro córka nie docenia. W Twojej wypowiedzi dwukrotnie pojawia się słowo "zmuszanie". Może nieświadomie? Może więc nie idzie o śniadanie tylko o atmosferę tego śniadania. Może warto po prostu wybrać najmniej pracochłonną i kosztowną opcję poranną, zostawić na talerzu lub w garnku, smacznego i pa, lecisz do swoich spraw. Powiem Ci, że rano jadę na autopilocie, dziecko czasem wstanie lewą nogą, dochodzi pośpiech początku dnia (fakt, ostatnio zwolniło) i ostatnia rzecz, na którą mam ochotę to celebrowanie rodzinnych posiłków w niesprzyjających okolicznościach. Popołudnie/wieczór bardziej temu sprzyja. Natomiast problem grupy rówieśniczej to inna sprawa. Pierwotna wg mnie w stosunku do niejedzenia, bo gdyby Twoja córka trafiła na grupę fajkowo-alkoholową, to może śniadania by jadła, za to na drugie śniadanie popijała i popalała? Grupy rówieśnicze. Robisz głupoty i jesteś częścią całości albo stawiasz na indywidualizm i może się to zemścić. Tragedia grecka po prostu. Tutaj dochodzi dodatkowy czynnik - nie jesz - nie tyjesz - lepiej wyglądasz (w założeniu oczywiście...). Ale skoro u koleżanek lepiej to może przestań robić te śniadania? Daj jej zgłodnieć. Poczuć jak to jest u koleżanek. Na tydzień, dwa. Bez słowa komentarza (wyjaśnij tylko: skoro wolisz jak u koleżanek, to proszę bardzo). Nie padnie. I może uzna, że jednak na śniadaniu lepiej się funkcjonuje? Albo i nie, za to łaskawszym okiem spojrzy na szakszukę na lunch? A, moje dziecko na lekcje online wstaje pół godziny przed. Więc też śpi do oporu. To chyba nic złego? Stać Cię na odpuszczenie? Na otworzenie się? Na mały eksperyment pt. "moja córka dojrzewa"? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:01 Na eksperyment na cudzym zdrowiu mnie nie stać. To jest dziecko, które latami rosło w straszliwym tempie, rośnie zresztą do tej pory, wcześniej po prostu żarła jak koń i była szczupłym dzieckiem, sądzę, że już ma braki, a będzie miała jeszcze większe, jak zacznie koło południa skubać kanapeczkę. Odpowiedz Link Zgłoś
starzystka_gazety Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:05 No, nie wiem. Ja tam w pewnym momencie przestałam rosnąć, a jadłam dalej. Śniadanie w domu, śniadanie w szkole, śniadanie koleżanki, obiad w szkole, obiad w domu... Dziś ważę 10 kg mniej niż kończąc liceum. Rozumiem. Twoje dziecko. Pamiętaj tylko, że zdrowie ma też komponent psychiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:08 Ale moje dziecko jest za chude i jeszcze sporo musiałoby nadrobić, żeby osiągnąć nawet parametry sylwetki "średnio szczupłej", a chyba z parę dobrych lat ciężko pracować wysokokaloryczną dietą na to, o czym teraz piszesz. I to nie jest moje zdanie, tylko fachowców. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:14 a wiesz ze takim przedmiotowym traktowaniem i zmuszaniem do posiłków jeszcze bardziej wpedzasz ją w zaburzenia odżywiania ?. Odpowiedz Link Zgłoś
starzystka_gazety Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:44 Dokładnie. Przesadne skupianie się na odżywaniu dziecka vs. niedostrzeganie innych problemów. Moja matka podobnie miała. Czego jak czego, ale jedzenia miałam w bród. Myślę, że powinnaś z kimś porozmawiać lily o swojej relacji z córką. Choćby na nfz. Czasem ktoś ma okienko i nie trzeba czekać półtora roku wbrew obiegowej opinii. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 13:33 Tez zawsze robiłam synowi śniadania zanim wyjechał w wieku 16 lat. Nie widze w tym nic dziwnego. Nastolatki rano sie ssnuja a jak snuja to o jedzeniu nie myślą. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:57 Z reka na sercu - jak ona przestanie robic te sniadani to corka zlapie kawe czy jakis inny syf. To byl y cud gdyby sama sobie szakszuke machnela - wiekszosc ludzi rano wcale nie jest glodna tylko spragniona. Odpowiedz Link Zgłoś
starzystka_gazety Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 11:20 U Lily innego syfu nie znajdzie, a wyjść do sklepu nie może. Idealny moment na pokazanie, jakiego koloru naprawdę jest trawa sąsiada. Najbardziej optuję za opcją pośrednią: zrobić basicowe, zdrowe śniadanie, zostawić w kuchni i nie wnikać (przynajmniej oficjalnie) czy zjedzone czy nie i o której (no, można dyskretną kontrolę uprawiać co godzinkę i wynotować w kajeciku, jeśli ktoś musi dać upust takiej potrzebie). Ale Lily wie lepiej. Cóż, ja wierzę w biologię i potrzeby fizjologiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:03 Też rzygalam. Bo to była jedna jedyna rzecz której moja matka nie mogła mi zabronić Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:02 A gdzie tam. W wieku nastoletnim zasady uważa się za glupi e. Efekty wychowanka widać u dorosłych. A co do rodziców koleżanek to nie wiesz jak jest, dzieci koszmarnie sciemniaja na temat tego co mają i co im wolno Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:07 Wiem, bo wielokrotnie bywałam, pani wystawiła dzieciom od rana słodycze, balowala z dorosłymi, a obiad zaczęła robić ok. 20. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:33 Piszesz o balowaniu czyli nie codzienny dzień tylko impreza. My dzisiaj na śniadanie mieliśmy piernik migdałowy Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 20:09 Nie, również wychowawczyni pytała o zwyczaje obecne, mało kto je śniadanie, śpią do oporu i siadają do tych lekcji rozmemłani . Pierwszy wolny moment na wzięcie czegoś do jedzenia to 12.30.. A o braku śniadań i skubaniu szkolnego obiadu bez kolejnego ciepłego posiłku w domu słyszę od młodej już od dawna. Chodzi mi o to, że kobieta, która zaprasza gości i ma kompletnie wywalone, że przyjechali o 11, a do 20 mieli tylko słodycze, nie jest poważna jako rodzic, bo opiekuje się w tym momencie nie tylko swoim dzieckiem (które notabene zaslablo po kinie swego czasu, bo od rana do 13 jak film się skończył, nic nie jadło). Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 20:51 Bez przesady, nikt nie umrze jak raz na jakiś czas od 11 do 20 nie zje dużego posiłku. Dzieci były nieszczęśliwe? Problem w tym, że Ty widzisz skrajności: albo postawa typu służka wyleź spod łóżka albo olewka. A jest coś po środku. Na przykład dzisiaj robisz śniadanie, a kolejnego dnia mówisz córce: słuchaj, czeka mnie dzisiaj dużo pracy w nocy, mam ważne zlecenie, zrób jutro sobie śniadanie i dla mnie coś przy okazji. Robisz obiady, a czasem mówisz: wiesz co, nie chce mi się, zamawiamy pizzę. Naprawdę od tego się nie umiera. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 20:54 Jedno dziecko musiało wziąć antybiotyk na pusty żołądek i owszem było nieszczęśliwe, bo się porzygalo (to taki do brania z jedzeniem), dziewczyna prosiła zaprzyjaźnioną matkę o coś do jedzenia pod kątem lekarstwa, pani zapomniała, bo czarowala towarzystwo. A moja córka miała na drugi dzień takie bóle brzucha że hej. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 20:55 I nie było ŻADNEGO posiłku poza ptasim mleczkiem i ciastkami, nic dla nich kompletnie. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 09:46 Tak z ciekawości: samotna matka czy tak po prostu z tatusia zdjelas odpowiedzialność za nakarmienie towarzystwa? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 07:00 U mnie są zasady i jest to mi regularnie w twarz agresywnie wyrzygiwane. Bo "koleżanki mogą", bo koleżanki "nie muszą". A jak pytam dziecko, czy sobie zdaje sprawę, że zaczynanie dnia od wytężonej pracy od wczesnego rana (8, a czasem i 7.30), a pierwszego skąpego posiłku w południe, to jest zapracowywanie sobie na problemy zdrowotne za ileś lat - tak, świetnie sobie zdaje sprawę, ale przecież WSZYSCY mogą inaczej. A skoro WSZYSCY coś robią, to na pewno tak ma być. Sprzedam dziecko (niestety już wyrośnięte) pierwszej chętnej na forum, serio. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:09 lily_evans11 napisała: > U mnie są zasady i jest to mi regularnie w twarz agresywnie wyrzygiwane. > Bo "koleżanki mogą", bo koleżanki "nie muszą". > A jak pytam dziecko, czy sobie zdaje sprawę, że zaczynanie dnia od wytężonej pr > acy od wczesnego rana (8, a czasem i 7.30), a pierwszego skąpego posiłku w połu > dnie, to jest zapracowywanie sobie na problemy zdrowotne za ileś lat - tak, świ > etnie sobie zdaje sprawę, ale przecież WSZYSCY mogą inaczej. A skoro WSZYSCY co > ś robią, to na pewno tak ma być. > Sprzedam dziecko (niestety już wyrośnięte) pierwszej chętnej na forum, serio. > Ty jesz zapewne śniadania i masz problemy zdrowotne Ja nigdy nie jadłam śniadań, zjadam pierwszy posiłek późno bo ok 10 , obfitą obiado-kolację I jestem zdrowa Przestan chrzanic głupoty. Niektórzy nie lubią jeść rano. Moja mama zmuszała mnie do jedzenia sniadań i zawsze o to wojny w domu były Nie warto 'Widąc taka jest 'Tak samo jak niektórzy są skowronkami a inni sowami. Nie próbuj łamać i zmienić ale zrozumieć i wesprzec Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:38 Ale ona lubiła, co do ciebie nie dociera? To był posiłek, który latami jadła bez cienia marudzenia i zaraz po wstaniu z łóżka. Dopóki nie zaczęła wariować z anorektyczką i dopóki nie zaczęła brać każdego słowa koleżanek za święte i wiarygodne. A co do mojego zdrowia, jeśli chcesz wiedzieć, od urodzenia córki przez ileś lat jadłam bardzo kiepsko i bardzo nieregularnie, praktycznie od momentu zakończenia karmienia piersią. Latami zaczynałam jedzeniem w południe, bo nie byłam w stanie nic w siebie wmusić i siedziałam po nocach, żeby pracować i zarobić z tłumaczeń, a potem kiwałam się pół dnia z niewyspania. Mam ku...wa kompletnie zrujnowaną tarczycę, hashi i insulinooporność. A całe lata wstecz, jako bezdzietna osoba, odżywiałam się zdrowo, regularnie i uważaj byłam zdrowa, sprawna, bez problemów i o wiele szczuplejsza. Z łaski swej przestań teraz pier... głupoty, żeby mi dowalić, bo komuś tymi mądrościami zaszkodzisz, płaskoziemco. Odpowiedz Link Zgłoś
starzystka_gazety Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:54 Lily, może przestań zawracać sobie na chwilę głowę śniadaniami, a skup na poczuciu wartości i stanie świadomości swojego dziecka. Czemu jakaś anorektyczka kręci nią jak młynkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:06 Zawsze nią ktoś kręcił, od małego w grupie rówieśniczej, z czasem nauczyła się odróżniać, że to, co ktoś głośno mówi i się popisuje, niekoniecznie jest prawdziwe. Ale ta kolezanka to prawdziwa narcystyczna toksyna, która z jednej strony wywoła w tobie łezki współczucia, bo jej znowu ktoś zrobił krzywdę krzywym spojrzeniem, a z drugiej w tym samym czasie obrobi ci dudę albo narobi świństw (mojej córce też narobiła świństw, ale na szczęście nie udało jej się skłócić grupy koleżanek). Dla nauczycieli oczywiście milusia, z warkoczykami, dyga na korytarzu, kiedy mówi dzień dobry i wznosi swoje wielkie oczęta. To jest osobniczka jak z amerykańskiego serialu o wrednych dziewczynkach . Trochę za ciężki kaliber cwaniactwa dla mojej córki, która raczej jest prostolinijna i nie mataczy wobec koleżanek. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:00 Do do ciebie nie dociera że ona nie jest małym dzieckiem ! Latami jej to odpowiadało bo była mała i tego potrzebowała a teraz jest nastolatką heloł Z łaski swej przestań teraz pier... głupoty, żeby mi dowalić, bo komuś tymi mądrościami zaszkodzisz, płaskoziemco pisałam w jednym zpierwszych postów do ciebie że odbierasz intencjonalnie i z tezą i miałam rację Jeśli płaskoziemstwem jest dla ciebie unaocznienie faktu, ze każdy ma inaczej a twoje dziecko nie jest tobą i nie chce żyć tak jak ty sobie życzysz- to gratuluję przemyślen Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:02 Żyć inaczej - znaczy rozpier... własne zdrowie niejedzeniem i kiepskim spaniem? Na to nie ma i nie będzie mojej zgody, niech sobie żyje inaczej w jakichś mniej szkodliwych sferach i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:08 Ale póki co do tego wszystkiego doszło w twojej głowie Nie wiesz czy bedzie niezdrowo jeśc-bo nie dałaś jej szansy by samodzielnie o tym zdecydowała , przygotowała Nie wiesz, czy będzie kiepsko spać-bo nie dałaś jej spróbować jak to jest Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:10 To niech sobie próbuje na własny rachunek, jako dorosła i rozsądniejsza osoba, po zakończonym okresie dojrzewania, proszę bardzo, to normalna kolej rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:12 Jak ma być dorosła i dojrzała skoro odbierasz jej szansę na nauczenie sie tego ? Myslisz ze skończy 18 lat i nagle BAM- hura, jestem dorosła, madra, wyprowadzam sie - ? Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:11 w jakichś mniej szkodliwych sferach i tyle. w jakich, skoro wszystkie jej dyktujesz i ograniczasz ? styl ubierania się, włosy, jedzenie, spanie , nawet korzystanie z łazienki ci przeszkadza..i to że nie chce mieć twoich kotów u siebie w pokoju.. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:14 A gdzie ja napisałam, że korzystanie z łazienki mi "przeszkadza". Napisałam, że jestem rozproszona przy pracy ciągłym przebywaniem drugiej osoby w domu, tak, i łazienką, i chodzeniem, bo pracuję, a wcześniej pracowałam w ciszy i byłam sama. Chyba mało kto może skupić się na pracy z rodziną pod bokiem. Nigdzie nie powiedziałam, że to jest wina mojej córki, raczej za małej przestrzeni na dwie osoby potrzebujące skupienia i warunków do pracy w tym samym czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 23:16 lily_evans11 napisała: > A gdzie ja napisałam, że korzystanie z łazienki mi "przeszkadza". > Napisałam, że jestem rozproszona przy pracy ciągłym przebywaniem drugiej osoby > w domu, tak, i łazienką, i chodzeniem, bo pracuję, a wcześniej pracowałam w cis > zy i byłam sama. Chyba mało kto może skupić się na pracy z rodziną pod bokiem. > Nigdzie nie powiedziałam, że to jest wina mojej córki, raczej za małej przestrz > eni na dwie osoby potrzebujące skupienia i warunków do pracy w tym samym czasie > . > No napisałaś że to jest wina mojej córki, raczej za małej przestrz > eni na dwie osoby potrzebujące skupienia i warunków do pracy w tym samym czasie o właśnie więc zejdz z niej w końcu -bo to nie jej wina, że jesteś sfrustrowana i rozdrazniona- a jej sie obrywa Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:52 Dlaczego zakładasz że be Twojego nadzoru nie będzie spać? Nie wyśpi się raz i drugi to kolejnego dnia padnie wcześniej. W ten sposób hodujesz osobę, która w 18 urodziny zacznie robić wszystko odwrotnie i będziesz miała na to zerowy wpływ Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 13:41 Lily olej. Nie warto. Teraz jest passe troszczyc sie o diete nastolatka. Większość zamawia śmiecie Uberem na obiad i zalatwia sprawe zywienia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:53 Większości ludzi nie stać na jedzenie codziennie zamawianego jedzenia Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 20:57 Poczytaj forum, jaki lament, jak zamknięto gastronomię, zamawianie na dowóz, nikt prawie nie gotuję, może czasem w weekendy. A ile wątków pt. jaka jestem biedna, muszę ugotować rodzinie obiad. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 09:48 Nie znam chyba nikogo kto regularnie zamawiały jedzenie, no ale ja się najwyraźniej obracam wśród patologii, której na to nie stać. A nie, jedna koleżankę na diecie pudełkowej znam. Owszem, ludzie zamawiają jedzenie, ale tak maks raz w tygodniu, my to może z raz w miesiącu. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 10:16 Poczytaj forum... I ten wątek o wspieraniu gastronomii na przykład, ten drugi z konkretnymi kwotami itd. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 10:46 Dokladnie. Poczytaj forum. Dzieciaki jedzą obiady w stolowkach a jak nie ma stolowek to panika bo trzeba obiad codziennje wymyśleć. No i pisze jedna i druga ze w tygodniu zamawia jedzenie a gotuje tylko w weekendy. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 00:20 Tez zazwyczaj nie jem sniadan. Czesto bywa, ze jadam okolo poludnia. Pilnuje sie, zeby zjesc przed 12, bo bywa, ze pozniej mam bol glowy. Tez jestem zdrowa, waga tez ok. Nie latam za dziecmi z jedzeniem. Jedza kiedy sa glodne i nie tak duze porcje jak przed covid, a i tak mogliby miec 2-5kg mniej. Wychodze z zalozenia, ze i tak kazdy przytyje w okolicach 40. Wiec niech sie chudoscia naciesza. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 13:27 Ja jestem po 40 i szczuplejsza o 5kg niz w liceum. Takze nigdy nic nie wiadomo Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 14:08 ja wazylam 49kg, wiec ciesze sie, ze przytylam po 40. lily_evans11 zdaje sie nie ma problemow z niedowaga , wprost przeciwnie. Jest wiec duza szansa, zwlaszcza, ze jedzenie w Polsce staje sie bardziej podobne do zachodniego, ze jej corka bedzie miala problemy z nadwaga w przyszlosci. Duzo kobiet z nadwaga ma problem z akceptacja swoich szczuplych dzieci. Ma tak moja mama, tesciowa i wiele innych , ktore spotkalam w zyciu. Wlasciwie, to spotkalam wiecej kobiet , ktore chca upasc swoje dzieci niz odwrotnie. I to widac w statystykach. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 00:02 Dlaczego ty ja probujesz przekonac w sumie? Mowisz “a bo ja ci kaze” “a u nas jest inaczej” “a jakby skakali w przepasc tez bys skakala?” “A co mnie obchodzi jak jest u innych?” Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:34 Już pisałam że biorę tyle że ja jestem patuska która zaczyna dzień od kawy Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 08:06 Zawsze mnie zastanawia skad sie bierze takie twarde podejscie i znajomosc tematu jesli chodzi o wychowywanie cudzych dzieci. Niech kazdy najpierw zajmie sie soba potem swoimi dziecmi a na koncu wychowuje cudze Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 15:09 Przy wszystkich minusach nauczania zdalnego, taka reakcja dzieci i młodzieży jest też konsekwencją tego, jak działał polski system nauczania na codzień. Dzieci bardzo nie lubią polskiej szkoły. Motywacja wewnętrzna jest zastąpiona motywacją zewnętrzną. W momencie gdy nauczyciele stracili zwykłe środki przymusu, a uczniowie zorientowali się, że nie da się ich karać i nagradzać stopniami równie skutecznie jak zwykle, rozsypał się zwykły sposób funkcjonowania. Uczniowie przyzwyczajeni do tego, że szkoła służy zdobywaniu stopni, a nie widzy i umiejętności, nie widzą powodu aby wkładać wysiłek w sytuacji gdy nie da się ich skutecznie ocenić. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:18 No niestety. Szkola ciagle ocenia. A jak nie ma ocen to dyrektor siedzi na karku. Niewielu uczy się dla siebie. Niedawno mi maturzysta powiedział ze chcialby byc zebrakiem i mieszkac pod mostem zeby tylko nic nie robic. Chlopak z fajnej rodziny z dobrymi perspektywami. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:20 Czyli ma klasyczne wypalenie zawodowe. Wcale mu się nie dziwię. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 19:52 Jak w wieku 18 lat wypalony to co bedzie dalej. Moze gap year po maturze by pomogl. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 20:47 > jak działał polski system nauczania na codzień. To nie jest cecha polskiej szkoly wylacznie. W usa nauczyciele zniechecaja wrecz do bycia ambitnym. Tak przynajmniej u nas bylo. Dzieci z przerostem ambicji traktowane sa jak chore psychicznie. Jest w tym troche prawdy, zadne przegiecie nie jest dobre. Jezeli dzieci nie sa ambitne , to rodzic powinien (jezeli chce) to wypracowac. Ja pracuje nad tym codziennie. Czasami mam juz dosyc. Mam dni calkowitej zalamki, ale sie nie poddaje, bo wiem , ze "im" na tym zalezy. Nie potrzeba "im" naszych dzieci. Maja roboty, AI. Czlowiek wyrwany z rutyny, zmeczony, zastraszony jest najlatwiejszym materialym do manipulowania i oglupiania. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 20:53 Teraz za to preferuje się w szkole dzieci ambitne, szóstkowe, zdyscyplinowane i z osiągnięciami, zapewniam cię . Podnoszą ranking szkoły i są generalnie bezproblemowe. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 20:59 Może w prywatnej z jaką masz doświadczenie... W publicznej to problem, bo taki uczeń czegoś chce, tyłek zawraca i zawyża poziom Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:04 W życiu nie spotkałam się w publicznej szkole z sytuacją, że ambitny uczeń to problem - wprost przeciwnie, jest jak pisze Lily: takiego ucznia każda szkoła chce, bo sam robi tyle, ile inni nie zrobią z nauczycielem i jeszcze szkołę w rankingach podnosi, jak coś wygra. A nauczyciel przedmiotu "ma sukcesy" nie wtedy, gdy sobie żyły wypruwa prowadząc orkę na ugorze, tylko gdy ma szczęście do ambitnych uczniów, którzy sami wszystko zrobią i wymagają minimum wysiłku i pokierowania. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 22:46 Oczywiście. Poza tym dobrze uczący się, sam z siebie ogarnięty młody człowiek to o wiele lepszy nabytek dla nauczyciela niż ktoś, kto ma wyje...ne na naukę, łatwiej lekcje prowadzić i wszystko samo się toczy. Z moich krótkich doświadczeń - uwielbiałam mądrzejsze, ambitniejsze klasy, choć trzeba było je czymś zaskoczyć i zaciekawić, mieć dobry konspekt zajęć, najgorsze było klepanie podstaw z ludźmi tępymi albo leniwymi, których nic nie obchodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 16:54 Łatwiej? Nie bo taki ambitny dopytuje. I nie daje się zastraszyć bo wie że umie. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 21:00 Uwierz, że taki uczeń to dla nauczyciela skarb... Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 00:28 grrruuuu napisała: > Łatwiej? Nie bo taki ambitny dopytuje. I nie daje się zastraszyć bo wie że umie > . No i co z tego, że dopytuje? Taki uczeń to skarb, jak pisze Lily. Można mu dać wskazówkę, gdzie ma szukać dalej tego czy tamtego i zajmie się sobą, w dodatku ogarniając podstawę bez żadnego wysiłku nauczyciela. Nauczyciele takich uwielbiają, przymykają oczy na ich wyskoki lżejszego kalibru (a czasem niestety i większego) i w ogóle kreują na dumę szkoły nawet w sytuacji, gdy to nie do końca tak jest, jakby chcieli. Nie wiem, co masz na myśli pisząc o zastraszaniu - kogo nauczyciel w szkole zastrasza i w jaki sposób? I jaki to ma związek z tym, czy ktoś "umie"? Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 09:42 No właśnie, to uwielbienie i przymykanie oczu na wysoki w zachowaniu też zauważyłam... Ogólnie, z moich skromnych doświadczeń naucxycielskich, po uj miałabym kogoś zastraszać, deprecjonować jego wiedzę albo wkurzać się, że się dopytuje. Tyle dzieci obecnie czynnie prezentuje swoją postawą w czasie lekcji, że mają wyje...ne, nawet takie 4 klasy w podstawówce, że ogarniętego i chętnego do zdobywania mlodego człowieka z chęcią bym niemal adoptowala . Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 09:54 Pozazdrościć szkół. Na przykład pani regularnie spóźnia się na lekcje i gada nie na temat. Osobę która zwraca uwag że może jednak wrócą do tematu bo egzamin czeka bierze na odpytanie. Na szczęście uczeń ambitny i daje radę. Pani wściekła bo chciała postawić jeden. Z relacji wynika że regularnie robi uwagi i deprecjonuje ambitnego ucznia. Aha, nie moje dziecko, sprawę znam z relacji, ale kilku osób, ogólnie klasa twierdzi, że pani nie znosi X bo jest świetny, ambitny a jej się nie chce nic robić Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 10:57 iwoniaw napisała: > grrruuuu napisała: > > > Łatwiej? Nie bo taki ambitny dopytuje. I nie daje się zastraszyć bo wie ż > e umie > > . > > No i co z tego, że dopytuje? Taki uczeń to skarb, jak pisze Lily. Można mu dać > wskazówkę, gdzie ma szukać dalej tego czy tamtego i zajmie się sobą, w dodatku > ogarniając podstawę bez żadnego wysiłku nauczyciela. Nauczyciele takich uwielbi > ają, przymykają oczy na ich wyskoki lżejszego kalibru (a czasem niestety i więk > szego) i w ogóle kreują na dumę szkoły nawet w sytuacji, gdy to nie do końca ta > k jest, jakby chcieli. > Nie wiem, co masz na myśli pisząc o zastraszaniu - kogo nauczyciel w szkole zas > trasza i w jaki sposób? I jaki to ma związek z tym, czy ktoś "umie"? > No niestety mam taki egzemplarz i jak skarb nie jest traktowany. Wręcz przeciwnie- pani zadowolona była że nie dość że grzeczny to jeszcze wszystko robi i tłumaczyc nie trzeba , problem z głowy. Olewany z góry do dołu aż do marca, nauczyciel mający z nim lekcje nie wiedział, że jest jedynym uczniem ze szkoły z klas 1i 2 ( on był w 2 klasie) który brał udział w konkursie matematycznym województwa (pod opieką MEN) i zajął dość wysokie miejsce 92 na ponad 3 tys uczniów z 85% ( po miesiącu chodzenia do szkoły) . Aktualnie -orką na ugorze- w końcu ma zrobione badania w PPP i opinię ( opanowany materiał klasy 3 ale nikt nie sprawdzał nic więcej a on na prywatnych lekcjach robił tydzien działania na pierwiastkach) Jako rodzic- ze szkołą i ścięzką o to, by był traktowany zgodnie ze swoją wiedzą, by szkoła była ciekawa, była wyzwaniem, była miejscem gdzie ZDOBYWA się wiedzę- stwierdzam, że mam z nim wiecej "problemów" niż z przeciętniakiem W PPP też usłyszałam min od pani prowadzącej badanie że jako rodzic powinnam sama zapewniać mu po południu materiału który go rozwija jak również zrobiono mu badania pod kątem j.polskiego i stwierdzono że "przeciez jest przeciętny'. Pedagog prowadzący został na mój wniosek zmieniony, badania przeprowadzono od nowa ( pod właściwym kontem), wydana została opinia. Teraz walka w szkole by została ona respektowana, by udało się z tym coś zrobic ( indywidualny tok nauki z matematyki który ma zrobic nauczyciel który wprost mi poweidział że nigdy tego nie robił i nie wie jak) Mogłabym pisac dużo- bo dużo mam do napisania ale puentę mam taką- w polskiej szkołę problemem jest i uczeń zdolny i z problemami, bo polska szkoła jest dobra dla przeciętnych, niczym nie wyróżniajacych się i nie wymagajacych uczniów Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 10:49 Zastraszyć? A z jakiego powodu? Ambitnini ogarniecibsa na wage zlota. W kazdej klasie mam moze 5 takich. Reszta jest na lekcji za karę. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:05 moje dziecko uslyszalo od czarnego nauczyciela :" nie graj tak ladnie, bo inne dzieci beda czuly sie gorzej." Gdybym nie bywala w szkole jako wolontariuszka, to bym pomyslala, ze corka cos zle zrozumiala. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:44 No ale to USA. Tam juz ta polityczna poprawnosc doprowadza do absurdow. Zaczynaja rownac w dol jak za socializmu którego nota bene tak sie obawiaja Odpowiedz Link Zgłoś
szeera Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 22:09 "No ale to USA. Tam juz ta polityczna poprawnosc doprowadza do absurdow. Zaczynaja rownac w dol jak za socializmu którego nota bene tak sie obawiaja" Co za brednie. Oprócz szkół naprawdę najsłabszych i bardzo dziwnych, (a taką szkołą zdecydownia wydaje się szkoła srubokretki, ale biorąc pod uwagę jej antysemickie i rasistowskie fantazje, pewnie to też trzeba przyjmować z dużym dystansem), konkurencja i presja na wybicie się dzieci jest bardzo silna. Szczególnie w starszych klasach. Nikt nie prześladuje ambitnych dzieci, a szkoły są oceniane w większośći na podstawie wyników uczniów. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 22:39 >Zaczynaja rownac w dol jak za socializmu którego nota bene tak sie obawiaja Juz od dluzszego czasu socjalizm ma sie dobrze w usa. Wiekszosc ludzi jest za nim. Ja mam mieszane uczucia. Doswiadczenia z Polski nie pozwalaja mi racjonanie spojrzec na to co sie teraz dzieje w Usa. Tym bardziej , ze nie jest to jednolite spoleczenstwo i dlugo nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Śpią albo grają w gry 29.11.20, 11:00 W szkole to się preferuje dzieci dobrze uczące się i osiągające sukcesy które nauczyciele przypisują sobie nie musi wcale być zdyscyplinowany. Mój nie jest i mnóstwo rzeczy uchodzi mu na sucho tylko dlatego że nauka przychodzi mu bez trudu i ma świetne oceny. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 15:43 Po pierwsze, tez mi odkrycie, ze dzieciaki czy młodzież to nadal dzieciaki i młodzież. Zresztą drogie panie i panowie, sami pewnie siedzicie teraz przed kompem na ematce. Nie idzie się zmobilizować do pracy? Jak wyglądają wasze HO? Odpowiedz Link Zgłoś
maliniak665 Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 16:45 mój młody całymi dniami siedzi w spodniach od pidżamy, ubiera się tylko na trening, ok 16tej. Wraca, myje się i znowu w spodniach od pidżamy Robi lekcje , tak,że bierze w nich udział. Całą resztę ogarniam jak wracam z pracy. Oceny masakrycznie gorsze niż stacjonarnie Starszy "siedzi" na lekcjach i gra z kumplami. Z kim nie rozmawiam, to dzieciory tak chyba wszystkie. Nie jestem w stanie ich przypilnować, kiedy pracuję. Zdalne mam różnie. Denerwuje mnie to strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 17:35 Ja bywam w dmu czasem w trakcie lekcji, co więcej, w naszym pokoju, bo tu jest komputer - widzę co robią - piszą na czacie lub mesengerze, grają w minecrafta, kamerek nie mają, natomiast niektóre osoby mające kamerki robią makijaż w trakcie lekcji. Efektywność lekcji on line oceniam na jakieś 10%.Nauczyciele się starają, ale dzieci - ani trochę. Jak opieprzam moją to słyszę argument, że wszyscy tak robią. No cóż, z tego co wdzę to prawda. Fakt, inne dzieci są bystrzejsze i łatwiej sobie poradzą nawet z dziesięcioprocentowym udziałem w lekcjach, ale nie wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 20:33 Mojego syna dziewiecioletniego rozpraszaly inne dzieci. Kazalam powiekszac tylko okienko z nauczycelem. Teraz ma bardzo ograniczony wglad w to co sie dzieje u innych dzieci. Mnie trafialo , jak chociaz jedno dziecko w malutkim okienku kiwalo sie. Dzieciaki zazwyczaj traktuja moje rady jak dobra podpowiedz, wiec sluchaja. Od tamtej pory widze duza zmiane w koncentracji. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 20:41 Przy dziewięciolatku to może przechodzi, ósmoklasistka to jest bardziej zainteresowana koleżankami (i kolegami) niż lekcją. W sumie sie nie dziwię, ja końcówkę podstawówki wspominam jako igrzyska towarzyskie. Nauka? Jaka nauka... Tyle że ja była ta zdolniejsza, a mniej zdolni rówieśnicy mieli szeroką ofertę kształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:41 No wlasnie Niektorzy tancza na tych fotelach i cuda odstawiaja. A online teraz to tylko 30 minut. Chyba nie za duzo dla 11 latka. Upominam i wstawiam uwagi jak cyrki robia ale nie lubie tracic czasu na ciagle upominanie tych samych osob. Juz lepiej jak wcale ich nie ma. Pozostali maja wtedy latwiej. Ale to tak samo jak w realu. Zawsze w klasie jest ktos kto musi bo sie udusi Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 18:02 Zdalne nauczanie to porażka szkoły. Udawane zdalne lekcje, w trybie takim, jakby odbywały się stacjonarnie, to głupie myślenie życzeniowe. Nie ma prawa działać. To jest zupełnie inne medium i zajęcia szkolne powinny odbywać się w zupełnie inny sposób. Np. w blokach, w których jest część na krótki wykład, wspólne ćwiczenia, pracę własną, po chwili weryfikowaną, konsultacje 1:1 z nauczycielem, żeby cała klasa nie musiała słuchać dukania kolejnych uczniów, chodząc przy tym z nudów po ścianach. Dwa przedmioty w ciągu dnia, w blokach po 2 - 3 godziny, poza tym głównie praca własna, projekty, prace pisemne, prezentacje przygotowywane indywidualnie. "Zdalne lekcje" to bzdura. Jestem wściekła na szkołę, od wiosny mieli masę czasu, żeby to przemyśleć i opracować. Odpowiedz Link Zgłoś
twarz2 Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 19:05 glanaber napisała: > Chociażby, 2 moje koleżanki mają synów, jedna w 2 kl. liceum, druga w 2 kl. tec > hnikum i 8-klasistę. Obydwie skarżą się, że chłopaki lekcje odbywają leżąc w wy > rach, przysypiają przed laptopami albo w ogóle odmawiają zalogowania się i ucze > stniczenia, aby tylko 50% frekwencji wyrobić. To też jest wyraz jakiejś młodzie > ńczej depresji i/lub buntu przeciwko tej nienormalnej sytuacji, w którą młodzie > ż została wrzucona jak za karę. > Serio? Wyraz młodzieńczej depresji? Jestem sama z dwójką nastolatków na stanie i nie wyobrażam sobie akcji pod tytułem "odmawiam zalogowania sie i uczesniczenia". Nawet nie wpadli na taki pomysł (może po prostu mało kreatywne dzieci mam :-0). Nie uważam, że to przejaw depresji/buntu, tylko czyste lenistwo. Takie przyklejanie "łatek" szkodzi nie tylko tym wymienionym dzieciom, ale i tym faktycznie chorym, które potrzebują pomocy. Moze rodzice zamiast "skarżyć" się i szukać wymówek spróbowaliby jednak wpłynąć na zmianę zachowania potomstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:02 No kuzwa. Niektore do hejtu na nauczycielach pierwsze ale nie widza nic niewłaściwego w totalnym olewaniu zdalnych lekcji przez dziubdziusia. Zdalne lekcje w łóżku i napierniczanie w gry. Jest takie słowo kindersztuba. Wielu z mamuś całkowicie obce. Zero szacunku dla nauczyciela, który jakos tam się probuje odnaleźć w nowej sytuacji. Ale zwykle te same nicki sa pierwsze do opluwania nauczycieli. Brawo wy. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 21:07 Oczywiście odnoszę się do wypowiedzi z początku watku Odpowiedz Link Zgłoś
starzystka_gazety Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 22:23 Przeraża mnie ten wątek. Kiedy widzę półtoraroczne dziecko w wózku wpatrzone w smartfon i drące się, gdy tylko matka go zabiera to musi przerażać. Albo kiedy małe dzieciaki krążą jak satelity wokół rodziców z odwiecznym "nudzę się" i zamiast twórczych max. 20 minut uspakajają tylko gdy dostają w łapkę ekran to musi przerażać. Teraz - szkoła online w dobie pandemii. Jedno wielkie "sprawdzam": szkołę, rodziców, modele wychowawcze. Nie wiem na ile to, co robią dzieci wypływa z dziecka, na ile jest wzorem wychowania, na ile kwestią przypadku czy wyboru w życiu, który przyniósł nieoczekiwanie taki czy inny skutek. W sumie uważam, że im mnie durnych bajek (z naciskiem na durnych) i im mniej gier na wczesnym etapie (co najmniej do 6. r. życia) tym lepiej. Bo widzę różnicę w dzieciach. Co do gier itp. - tu nie ma tłumaczenia. Ktoś dzieciom zakupił sprzęt. Ktoś dzieci zalogował, pomógł załadować, wdrożył do gier. Tak, moje dziecko też gra na smarfonie. W jakieś zabawy sprawnościowe prawym kciukiem, sudoku, krzyżówki, kolorowanki. Pacmany czy inne pierdółki. Każdą instaluje w mojej obecności z mojego konta, potem konto jest usuwane. Nie wydzielam. Najlepszym rozwiązaniem jest alternatywa. Zapewniam je jako rodzic (czasem po prostu dokonując określonego zakupu przedmiotu, który dziecko zajmie, nie animuję dziecka 24h). Struktura jest ważna - na razie dziecko znajduje motywację do tego, by wstać rano i się ubrać - w co lubi, zakazy i nakazy szkolne zawsze wydawały mi się bzdurne i niezgodne z Konstytucją. Co z tego, że różowe, z brzuchem na wierzchu czy pomalowanymi paznokciami jak dziecko ubrane i uczestniczy w lekcji. Było się czepiać pierdół... Odpowiedz Link Zgłoś
grrruuuu Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 22:49 Mnie tu jedna przekonywała, ileż to moje dziecko traci, nie oglądając programu dla półtoraroczniaków Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo.cicho Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 23:38 Gdy dziecku bardzo się ogranicza dostęp do gier, to wykorzystuje nadażające sytuacje aby grać potajemnie przed rodzicami. Widzę po znajomych dzieciach. Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Śpią albo grają w gry 26.11.20, 01:40 Lepsza taka opcja, niz 10+ godzin grania/ 365 dni w roku. To czestsze zjawisko teraz wsrod dzieci znajomych. W przypadku mojego syna mysle, ze wykorzystywanie nadarzajacej sie okazji do grania nawet nie wystepuje. Rowiesnicy skutecznie go przekonali , ze nie tedy jego droga prowadzi. Przez 3 lata obserwowal proces uzalezniania sie od grania jego 4lata starszego sasiada. To samo sie stalo z jego kuzynem, ktory juz nawet normalnie nie potrafi chodzic, nie mowiac o bieganiu. Nie wyolbrzymiam. 2 mies. temu zlamal sobie palec idac. Mysle, ze takim dzieciom nie rozwija sie prawidlowo system nerwowy konczyn. Odpowiedz Link Zgłoś
maliniak665 Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 08:31 bardzo.cicho napisał(a): > Gdy dziecku bardzo się ogranicza dostęp do gier, to wykorzystuje nadażające syt > uacje aby grać potajemnie przed rodzicami. Widzę po znajomych dzieciach. wiesz co? nie do końca. Moje dzieci nie znały smartfona, nie dostawały go do oglądania bajek, nie miałam wtedy nawet żadnych kanałów w kablówce z bajkami. Oglądały na dvd. Tyle i nie więcej. Wychowawczyni mojego syna w zeszłym roku (klasa6) była wręcz zdziwiona , ale i pochwaliła syna, że chyba jako jedyny w klasie nie miał smartfona. Leżał w domu, owszem i grywał na nim , ale w weekendy. Młodszy , lat 10 nadal bez smartfona. Przed tym całym syfem moje dzieciaki dostawały smartfona, czy pady, czty tableta na weekend i to dopiero w sobotę ok 18 tej. Grały nawet do 23.... ale były nauczone, że tylko weekendy i koniec kropka. Ewentualnie święta. A teraz pani wycho z klasy młodszego pisze do mnie, żę "proponuje , żebym zakupiła dodatkowy sprzęt, bo młody lepiej jak będzie pracował na lapku niż na tablecie"....a weź spadaj babo. Nie mają, nie mieli i na chwilę obecną, nie będą mieli lapka własnego, bo wtedy hulaj dusza, piekła nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
starzystka_gazety Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 11:11 Zgodzę się w dużej części. Sądzę, że podstawą jest pokazanie, że istnieje inny świat niż świat gier na smartfonie i kanały tv dla dzieci i wdrożenie się dziecka do niego. Moje dziecko jako przedszkolak od czasu do czasu zagrało w gry na ciufci czy obejrzało Dorę (jednak podstawą też były jej własne dvd), ale miało wiele alternatyw zabawy. Dziś wstało wcześniej. Mogło wziąć mojego kompa (gry na friv czy jak mu tam poznało dopiero w szkole), swojego smartfona... odpaliło Sing na DVD i zaczęło sobie na nim układać klocki Lego. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo.cicho Re: Śpią albo grają w gry 25.11.20, 23:30 Doczytałam, że ematkowy syn, jak ma zajęcia od 9.00 to wstaje o 6.00, aby zrobić sobie i ematce śniadanie. Potem wspólnie jedzą, wykorzystując ten czas na rozmowę i zacieśnianie relacji z syna z rodzicielką. Następnie wyniesie śmieci. I jak resztę spraw ogarnie, to pogada przez komunikator z pociechami innych ematek, wcześnie wystającymi. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 08:14 Nie zapomnij ze pizame sciaga jak tylko wstanie bo to przeciez... fuj... bielizna... Odpowiedz Link Zgłoś
nena20 Re: Śpią albo grają w gry 26.11.20, 06:37 Szkoła zdalna to najgorsze co może być. Syn aktualnie ma kryzys. Podczas lekcji przeciąga się, kręci na krześle, nie chce aktywnie uczestniczyć w odpowiedziach. Ogólnie widzę brak zainteresowania. Stracił apetyt, na spacer wyciągam go na siłę do dupy z tym systemem. W sobotę odwiedzi koleżankę z klasy, mam gdzieś te ich zalecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
tanebo001 Re: Śpią albo grają w gry 26.11.20, 08:05 Mi na taki kryzys pomagała pręga na tyłku. Odpowiedz Link Zgłoś
droch Re: Śpią albo grają w gry 26.11.20, 08:33 Mi na taki kryzys pomagała pręga na tyłku. Ślady akurat widać do dzisiaj. To nie jest komplement. Odpowiedz Link Zgłoś
maliniak665 Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 08:34 nena20 napisała: > Szkoła zdalna to najgorsze co może być. Syn aktualnie ma kryzys. Podczas lekcji > przeciąga się, kręci na krześle, nie chce aktywnie uczestniczyć w odpowiedziac > h. Ogólnie widzę brak zainteresowania. Stracił apetyt, na spacer wyciągam go na > siłę do dupy z tym systemem. W sobotę odwiedzi koleżankę z klasy, mam gdzie > ś te ich zalecenia. u nas dzieciory tylko czekają g.16tej i lecą na dwór na boisko. Oni też są spragnieni powrotu do szkół. Nawet dotarło to do mojego 10latka nareszcie, że woli szkołe normalnie niż stacjonarnie Odpowiedz Link Zgłoś
sasia62 Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 10:04 Ja jestem ZADOWOLONA ze zdalnej nauki. I moje córki (14 i 19 lat) też. Studentka docenia, że nie traci 1,5 godziny w ciągu dnia na dojazdy. Uważa też, że wykłady jak najbardziej mogłyby być w przyszłości online. Nawet obserwuje się, że dzięki tej formie wykładów więcej studentów w nich uczestniczy! Młodsza (8 klasa) zadowolona ze zdalnej nauki bo: - treści przekazywane identyczne jak w szkole - część zajęć w formie nagranej prezentacji, do której można wrócić w każdym momencie - dłużej może pospać, nie traci czasu na dojazdy, - jedzenie pod ręką (w kuchni), i to pełny wybór i w każdym momencie, - śniadanie może zjeść kiedy jest głodna, a nie skoro świt bo trzeba lecieć do szkoły - obiad o normalnej godzinie, i to domowy, a nie szkolny, - lekcje odbywa w miejscach i pozycjach wygodnych dla niej - na leżąco czy w łóżku również - o wiele przyjemniej i dla kręgosłupa zdrowiej, - nie musi nosić maseczek, dezynfekować rąk itd Z jej perspektywy (i mojej również): nauka zabiera jej mniej czasu niż w stacjonarnej szkole, i odbywa się w przyjemniejszych warunkach. Ma więcej czasu na swoje zainteresowania pozalekcyjne i na kontakty z rówieśnikami po szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
glanaber Re: Śpią albo grają w gry 27.11.20, 12:34 ...napisała niepracująca mateczka, której jedynym zajęciem jest pichcenie domowych obiadków. Zatem ciebie, pierdzikanapo, temat nie dotyczy Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 09:27 No cóż, w klasie mojej córki kolega w trakcie lekcji gotował obiad, ale wytwale dzielił uwagę między gary i laptopa. Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: Śpią albo grają w gry 28.11.20, 10:02 U mnie teraz zmienił się rytm ( u nastolatka) : od 8 na lekcjach (koło 10 schodzi i bierze coś do jedzenia, nie pilnuję ale rejestruję schodzenie po schodach i brzęki w kuchni, bo pokój mam obok ten do pracy), koło 14 30 obiad (tu zawsze dbam, żeby był wartościowy), ok 16 20 buty na nogi i spotkanie z koleżanką lub z chłopakami piłka. W domu koło 19 30, wieczór zazwyczaj z nami (on bodźców potrzebuje, ), ale nie że zawsze z mężem i mną, tylko wspólny, albo z siostrami (jedna lubi planszówki, inna filmy). Że o 8 zwleka się w koszulce pod kompa w ogóle mi nie robi. Sama jeden dzień pracuję z łóżka, w inne sweter naciągam na piżamę albo zamiast piżamy, ubieram się koło 13. W niczym mi to nie wadzi, pilnowanie i zasady mi nie są potrzebne. Z jedzeniem, bo rozumiem tu obie strony wypowiadające się : jeszcze jest ścieżka mojej mamy; która całe dzieciństwo głodowała, więc dla niej ważne było wszystko nam przyrządzić: zostawiała nam pod kloszem kanapki i nawet termos z herbatą (w innych obszarach była wyważona, brat raczej zjadał ja w nastolęctwie raczej nie, ale po kilku latach, pod koniec LO zaczęłam. Do odżywiania i figury mam bardzo zdrowe podejście- nie odchudzałam się nigdy, jem w miarę, zawsze z ciała zadowolona. Zdrowa jestem. Mama miała poczucie ze dba o nas, bo zostawiała, ja że nie kontroluje ona tego (to jest nawet o tym nie myślałam), bo gadania nie było. Odpowiedz Link Zgłoś