Dodaj do ulubionych

Czarny kot i jak go znaleźć

25.11.20, 23:34
W okolicy drugi raz widziałam dzisiaj kota, piękny, wielki i przyjazny czarny kocur, ale widać w dziennym świetle, że niestety nie domowy (przerzedzona sierść, bardziej w brąz niż w czerń). Raz go karmiłam wieczorem w pobliżu dyskontu saszetkami dla moich kotów, teraz zeżarł wędlinkę, którą niosłam na kolację wink. Ma apetyt albo jest wręcz głodny.
Na pewno na dworze śpi. Niedługo będzie zupełnie zimno i mam taki dziki pomysł, żeby może go wziąć, może nawet na tymczas i szukać mu domu, bo mam mało miejsca i nie wiem, czy się polubią.
Teraz pytanie, jak zwierza znaleźć i poznać bliżej jego obyczaje - na moje oko on siedzi w ogrodzie sąsiadującej instytucji (dzisiaj mógł przyjść bezpośrednio stamtąd przez ogrodzenie, poprzednio był w pobliżu), instytucja silnie ogrodzona, obwarowana, z taką strukturą, że raczej nikt mi nic nie powie. Oni tam gotują, więc może jest szansa, że coś złapie do jedzenia, no ale wygląda mi na takiego, co spędza dzień na dworze. Niekastrowany.
Jaka jest szansa na złapanie i wdrożenie do życia domowego? (nie mógłby już wychodzić, musiałby pokonać 2 zamykane bramy, drzwi wewnętrzne na klatkę itp.).
Chciałabym zareagować, uważam, że jest po co, zimno idzie.
Obserwuj wątek
    • redwineiswhatilike Re: Czarny kot i jak go znaleźć 25.11.20, 23:43
      Ja mam takiego kota. Żył sobie, walczył o jedzenie z innymi kotami, był pogryziony, bezdomny. Przychodził pod mój dom, karmiłam kilka miesięcy aż w końcu kilka lat temu w listopadzie gdy już było zimno, zabrałam do domu. Zwykły wiejski kot. Wykastrowałam, bo lał na wszystko. Jest niesamowicie wdzięczny, śpi w łóżku, jest wyjątkowo spokojny, niczego nie zniszczył. Super kochany kot. Aż się nie chce wierzyć, że z bezdomnego zabiedzonego kota wyrósł piękny i kanapowy kot.
    • mysiulek08 Re: Czarny kot i jak go znaleźć 25.11.20, 23:51
      przede wszystkim musisz go jakos zlapac, dobrowolnie do transportera nie wejdzie

      od strony technicznej to poszukaj w okolicy jakiejs fundacji, toz, itp, wytlumacz, ze tego kota chcesz przygarnac ale logistyka troche Cie przerasta, ze koszty weta, kastracji pokryjesz

      czy sie przyzwyczai? jesli przychodzi do Ciebie po jedzenie to jest duza szansa, ze tak, wg moich doswiadczen koty sponiewierane przez zycie szybko doceniaja kawalek podlogi, dachu nad glowa, ciepla i pelna miske, sztandarowym przykkadem jest Miszczu, postrach wsi, a teraz miziak nad miziaki na kociej emeryturze
      • ajaksiowa Re: Czarny kot i jak go znaleźć 26.11.20, 07:07
        Może to nie jego pierwsza zima na wolności?Skoro przychodzi do Ciebie to przyzwyczajony do dokarmiania,może go dokarmiają za tymi obwarowaniamiwink.Zacznij przychodzić o stałej porze w miejsce gdzie prawdopodobnie bytuje,oczywiście z jedze iem i wołaj go.
        • lily_evans11 Re: Czarny kot i jak go znaleźć 26.11.20, 07:13
          No właśnie nie tyle przychodzi do mnie, co ja na niego trafiłam robiąc zakupy, raz siedział w pobliżu sklepu, a raz wszedł - być może przez ogrodzenie tej instytucji na nasze mini patio, to był czysty przypadek - zeżarł i zaraz śmignął drugą stroną.
          Jego lokalizacja wskazuje na to, że może siedzieć u nich w ogrodzie, tam może ma spokój, nikt postronny nie wejdzie (swego czasu mieli nawet lisy), ale może za mało żarcia. Mam niestety okna na drugą stronę, nie widzę ich ogrodu. Może następnym razem spróbuję go zaprowadzić do siebie...
          Kiedyś, wieki temu, taki kocur z rynku, piękny, łaciaty, poszedł za mną sam aż pod dom, nie zabrałam go i żałowałam, bo w jakiś czas później zniknął.
    • magata.d Re: Czarny kot i jak go znaleźć 26.11.20, 08:37
      Na youtube czasem oglądam filmy, jak facet łapie uliczne koty i je socjalizuje. Więc się da. Wzruszające.
      Koty chyba szybko się przyzwyczajają, szczególnie do miejsca, gdzie dostają jedzenie.
      Miałam kiedyś taki pomysł, jak ty. Kręcił się koło mojego domu rudzielec (widać było, ze oswojony, miał wytartą sierść po obroży, ale nie wykastrowany), raz dałam jeść, to potem przychodził na taras. Niestety bardzo nie polubili się z moim kotem, walczyli, wiec sobie darowałam. Teraz rzadko przychodzi, rzadko go widzę, jak się kreci po okolicy, ostatnio jak był na tarasie, to jakoś tak ładnie wyglądał, sierść ładna. Może go ktoś przygarnął, super by było.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka