Teściowa dziwadło

    • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:17
      Hmm, jakkolwiek babcia może być (wierzę) fascynująca intelektualnie, to najwyraźniej ma braki jesli chodzi o ibteligencję emocjonalną skoro nie rozumie tak podstawowej rzeczy jak to, że Twój mąż ani nikt inny poza nią nie jest odpowiedzialny za jej relację z wnuczką i jeśli tę relację chce budować tylko na zasadzie wciągania wnuczki w swoj świat (na siłę, vide: burak) a nie chce ani na krok wejść w świat wnuczki. Tak to się nie da żadnej relacji zbudować. I to nie znaczy, że ma wnuczki nie zabierać do opery!
    • bambzgrozja Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:31
      Chciałabym mieć taką ciekawą babcię😃
      • triss_merigold6 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:34
        A ja nie. Z perspektywy dziecka potrzebna i przydatna jest babcia, która poczyta bajkę, usmaży naleśniki i ulubionego kotlecika, pozwoli pobawić się swoją biżuterią i będzie się chwaliła przed sąsiadkami jaką ma śliczną wnuczkę.
        • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:45
          Tę rolę z powodzeniem spełnia moja mama, która w dodatku bezkrytycznie wielbi wnuczkę, więc fajnie by było mieć drugą, inną babcię dla zachowania równowagi.
          • mid.week Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 08:12
            Tzn ze jak masz w rodzinie kogoś miłego to dla kontrastu potrzebujesz kogoś oziebłego i antypatycznego?
      • huang_he Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:42
        Taka ciekawa babcia jest jak okaz w zoo. Fajnie pooglądać przez kraty, ale nikt nie wpada na pomysł, żeby się do niego przytulic.
      • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:45
        bambzgrozja napisała:

        > Chciałabym mieć taką ciekawą babcię😃

        ja miałam podobną i bardzo sobie chwalęwink
      • lily_evans11 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:02
        ... Jako dorosła też bym chciała... Jako dziecko nie za bardzo.
    • mamamisi2005 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:42
      Ha. My mamy w rodzinie ciocię, którą można byłoby opisać bardzo podobnie. Poza tym jest trochę szalona, zupełnie dosłownie. Z tym, że cała moja rodzina, łącznie z dziećmi, jest nią absolutnie zafascynowana. Taki kolorowy motyl. Moje dzieci zarówno jako przedszkolaki, jak i nastolatki kochały m.in. chodzić z nią do galerii, z nikim innym nie było tak ciekawie. Opera z ciocią? świetnie, juz po drodze poznamy całe libretto z didaskaliami.
      Nie czuje się u nas w domu tak swobodnie, by piec buraki, ale wyobrażam sobie, ze gdyby tak było, to wpierw popłynęłaby opowieść o niespotykanych smakach i o tym, gdzie jadła pierwszy raz itd itp i zanim by się burak dopiekł, już byśmy się zbiorowo ślinili.
      Ale myślę, ze tu kluczem do pozytywnego odbioru cioci jest to, że jest tylko moją ciocią, i to dalszą, a nie matką ani teściową. To jednak zupełnie inne relacje.
      • koronka2012 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:40
        No ale ciocia nie łaje wszystkich okolicznych dzieci, nie czepia się, nie strzela fochów. I na tym polega zasadnicza różnica.

        Nie każda „ciekawa” osoba ma dar aby przekazać coś innym. Niektóre tylko gwiazdorzą i mimo walorów są głównie irytujące.
        • mamamisi2005 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:10
          Zdarza się, że łaje, aż tak idealnie nie ma, w końcu bycie ciotką do czegoś zobowiązuje wink. Zwłaszcza nastolatki, maluchom jednak sporo wybaczała, bo były "słodkie". A nastolatki takie słodkie nie są. Ale ja i mąż stawiamy granice, gdy naprawdę trzeba, a po drugie mamy dużo dystansu do tego, co ciocia mówi, a potrafi czasem coś chlapnąć. Ciocia na szczęście nie jest obrażalska, a jeśli już to na króciutko. Matki czy teściowej bym takiej nie zniosła, bo to jednak relacja o innym ładunku emocjonalnym, domownika - tym bardziej, a tak - jest ciekawie.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:47
      U mnie było tak, że jak jechałam do babci (do ciotek własciwie) to jak zostawalam z babcią to robilam co co ona, także nie obce jest mi dojenie krowy czy obieranie ziemniaków, jedzenie kulasy, choć wolałabym kanapkę z szynką, ale skoro babcia kulasę zrobila specjalnie dla mnie. A z ciotkami - mlodszym rodzeństwem mojej mamy jeździlam nad jezioro czy do kina, na festyny.
      Ogólnie druga babcia jest nie często u was a korona dziubusiowi z glowy nie spadnie jak pójdzie na spacer i zje buraka.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:52
        I takie ustawianie babci - króra nie jest toksyczna czy wredna - przez wnuczkę jest niekulturalne, a czemu dziecko się tak zachowuje, bo wy tak traktujecie teściową.
        • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:58
          A w którym miejscu tej historii ta wnuczką ustawia babcię?
          • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:30
            W tym miejscu, ze chce isc z nia do McDonald's, zamiast docenic starania kulinarne babci. Juz nie wspomne, ze jedzenie McDonald's to wiocha, ale i nie jest zdrowe (powoduje nadwage i pryszcze). Naprawde az tak nie zalezy twojej nastolatce na zdrowiu?
            • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:38
              No chce. Dzieci chcą różnych rzeczy. Ale póki co to babcia wnuczkę ustawiła, bo nie poszły do McD
            • maliniak665 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 08:07
              szalona-matematyczka napisała:

              > W tym miejscu, ze chce isc z nia do McDonald's, zamiast docenic starania kulina
              > rne babci. Juz nie wspomne, ze jedzenie McDonald's to wiocha, ale i nie jest zd
              > rowe (powoduje nadwage i pryszcze). Naprawde az tak nie zalezy twojej nastolatc
              > e na zdrowiu?



              oooooo boszszsze..... jaki ten mc donald zły i niedobry. Raz na ruski rok, zaraz się umiera od zjedzenia cheesa.

              Wez zluzuj gacie,

              I dopiszę, bo zaraz będziesz pisała eleborat o złym wpływie żarcia z mc donald na zycie nastolatka. Moje dzieci mają zezwolone 3x d roku na to. Wilk syty i owca cała.
              • memphis90 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 19:39
                Ale Ty jesteś ojcem tej wątkowej nastolatki, że wiesz, że babcia odmowila jej złośliwie tego jednego z ledwie trzech wyjść w roku...?
                • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 12:00
                  Nie poszły jak wynika z opowieści autorki. Nie sądzę, że złośliwie, po prostu babci brakuje umiejętności nawiązania kontaktu z wnuczką. Po prostu sprzeciwiłam się stwierdzeniu, że wnuczka ustawia babcię. Wnuczka chce robić z babcią rozmaite rzeczy, które lubi/na które ma ochotę. Babcia nie chce, bo ma swoją wizję. I ok. Może mieć tylko niech się potem nie dziwi, ze jak wszystko ma być na jej zasadach to relacja jest kiepska.
                  • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 12:24
                    > Wnuczka chce robić z babcią rozmaite rzeczy, które lubi/na które ma ochotę. Babcia nie chce, bo ma swoją
                    > wizję. I ok.

                    One sa do siebie bardzo podobne z charakterem chociaz nie byly z soba czesto i dlugo. Geny geny geny big_grin
                    Przeskoczyly przez syna i od razu walnely we wnuczke.
                    Dlatego autorka Magda ma takie animozje z tesciowa bo widzi w niej wlasna corkę, a w corce tesciową i chce to za wszelką cenę wyplenic big_grin
                    • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 12:30
                      Możliwe, że każda ma swoją wizję i nie chce ustąpić. Tyle, że od inteligentnej, kulturalnej wykształconej i obytej babci wymagałabym jednak więcej swiadomosci w kwestii budowania relacji międzyludzkich.
                      • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 12:44
                        > Tyle, że od inteligentnej, kulturalnej wykształconej i obytej babci wymagałabym jednak więcej swiadomosci w > kwestii budowania relacji międzyludzkich.

                        A masz pomysl w jaki sposob bys to robila? Urzadzajac jej Gwiazdke z choinka z prezentami w Thanksgiving?
                        Cala ta historia jest tak kuriozalna, ze ja coraz bardziej nie wierze w jej autentycznosc. Ot, wsciekla synowa musi znosic nielubiana tesciowa przez dwa tygodnie i trzeba sobie upuscic pary. Przekombinowala big_grin
                        • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 12:57

                          > A masz pomysl w jaki sposob bys to robila? Urzadzajac jej Gwiazdke z choinka z
                          > prezentami w Thanksgiving?


                          Nie. Zwróc uwagę, że nigdzie nie pisałam o tych "swietach" bo mówiąc szczerze ten pomysł mi się nie podoba. Takie wcześniejsze święta są ok, jesli wszyscy zainteresowani chcą je zorganizować.
                          Skoro babcia świąt nie obchodzi to pomysl kiepski (co innego gdyby przyjechała na święta do syna i jego rodziny i demonstracyjnie odmówiła uczestnictwa w świętowaniu).
                          A pomysły mam: przede wszystkim babcia nie wychowuje wnuczki ciągłymi uwagami i nie zwraca jej uwagi na rzeczy typu rozpuszczone włosy. Ale babcia może wnuczkę wziąć na elegancki obiad (nie do weganskiej restauracji, bo niekoniecznie dziewczynka coś tam sobie znajdzie do zjedzenia) i wtedy omawiać kwestie etykiety. Może zabrać wnuczkę do opery, ale dwa dni później isc z nią do kina na ten horror. I może przeczytać tego Pottera. A potem pogadać o tym co przeczytały. Zamiast buraka z balsamico wysilić się nieco bardziej i zastanowić co wnuczce z dań wegetariańskich moze pasować i przede wszystkim na boga, nie obrażać się jak nie będzie smakowało.
                          • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 13:13
                            Widze ze uwierzylas w tego samotnego buraka. Moglo byc tak:

                            https://assets.icanet.se/q_auto,f_auto/imagevaultfiles/id_18041/cf_259/686213-bakade_r-dbetor_med_getost_-_valn-tter-bak_.jpg

                            Zwroc uwage, ze znamy tu tylko bardzo subiektywna wersje wydarzen - tesciowa miala wypasc na zolze ale ten pamflet sie nie udal.
                            Niektorzy dali sie nabrac, a niektorzy wrecz przeciwnie - w tym ja big_grin
                            • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 13:18
                              asia.sthm napisała:

                              > Widze ze uwierzylas w tego samotnego buraka. Moglo byc tak

                              Wyobraź sobie, że pomysły na dania z buraka pieczonego znam. W dodatku robię i lubię. Pyszny jest z bryndzą, z kozim serem itd. Wszystko jedno jaki był: z serem, wegański (bez odzwierzęcych dodatków), z rukolą czy z orzechami. Nastolatka moze jie lubić buraka z balsamico. Jak mialam lat 13 to jedyna forma buraka przeze mnie tolerowana to był barszcz. Xwikla z chrzanem czy sałatka z buraków odpadały. Balsamico wtedy nie znałam, ale wszelkie octy to było duże NIE
                              • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 13:19
                                Ćwikła oczywiście
                                • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 13:20
                                  I jeszcze jedno napisakam wysilić w kwestii buraka nie mając na myśli nakładu pracy, bo babcia mogla stworzyć buraczane arcydzieło na talerzu. Wysilic intelektualnie i zastanowić co z weganskich/wegetariańskich potraw moze pasować nastolatce
                              • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 13:24
                                Moja dorosła już córka nie tyka do tej pory buraka w jakiejkolwiek postaci, niedobrze jej na sam zapach. Ja buraki uwielbiałam od zawsze w każdej postaci. Ludzie mają różne upodobania i możliwości w zakresie smaków i zapachów, to bardzo delikatna dziedzina. Nie przyjmowanie tego do wiadomości świadczy o jakiejś umysłowej ułomności.
                              • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 14:15
                                Burak był podany pokrojony w cienkie plasterki i polany oliwą z balsamico, obok kromka chleba z masłem.
                            • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 13:30
                              Równie dobrze wątkodajka może być trollem a cała historia wyssana z palca, nie ma to znaczenia. Nasze reakcje nasza świadczą o naszym podejściu do problemów wyłaniających się z historii, w tym sensie wątek jest niezłym barometrem.
                              • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 13:34
                                aandzia43 napisała:

                                > Równie dobrze wątkodajka może być trollem a cała historia wyssana z palca, nie
                                > ma to znaczenia.

                                Się musze zgodzić. Większość z nas tutaj moze być trollami (wiekszosc, bo czesc forumek zna sie zdaje się z reala) albo nawet jeśli nie trollami, to może wymyślać historie.
                                • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 14:26
                                  daniela34 napisała:

                                  > aandzia43 napisała:
                                  >
                                  > > Równie dobrze wątkodajka może być trollem a cała historia wyssana z palca
                                  > , nie
                                  > > ma to znaczenia.
                                  >
                                  > Się musze zgodzić. Większość z nas tutaj moze być trollami (wiekszosc, bo czesc
                                  > forumek zna sie zdaje się z reala) albo nawet jeśli nie trollami, to może wymy
                                  > ślać historie.

                                  Jestem jak najbardziej rzeczywista smile Forum odkryłam jakiś czas temu i jak to zwykle bywa najpierw podczytywałam, a kiedyś czytając jeden z postów Rikiego,nie mogłam się powstrzymać i nie odpisać. Do tej pory starałam się nie dzielić "dramatami" rodzinnymi, ale bardzo sobie cenię zdanie niektórych dziewczyn na forum, więc zdecydowałam się napisać o kwestii, która martwi mnie od jakiegoś czasu. Okazało się, że wszystkie z których zdaniem się liczę widzą problem podobnie do mnie. Bardzo też pilnuję, aby nie napisać nic niezgodnego z prawdą, bo jestem bardzo łatwa do wygooglania i nie chcę odchodzić z forum jeśli ktoś odkryje moją tożsamość.
                          • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 14:14
                            Prawie wszyscy u nas ubierają choinkę zaraz po Thanksgiving, mieszkam z "zimnym" stanie i większość znanych nam seniorów, zaraz wybywa do swoich zimowych domów w Arizonie i na Florydzie. Takie wcześniejsze celebrowanie świąt, zanim rodzice wyjadą, nie jest niczym kuriozalnym, czy rzadko spotykanym.
                            My planowaliśmy rzeczoną choinkę, upieczenie ciasteczek i dekoracja przy świątecznej muzyce, wręczenie DROBNYCH prezentów i film świąteczny. Kilka lat temu odwiedzaliśmy teściową w święta i wtedy ze względu na dziecko mieliśmy jakąś namiastkę świąt. Teraz, to się nie udało. Babcia już nigdzie nikogo nie zabierze, bo mamy lock down i wszystko oprócz sklepów nam zamknęli. Siedzimy w domu i teraz pracujemy nad kompromisami typu jaki film obejrzeć, w jaką grę zagrać. Wydaje mi się, że teściowa tak długo mieszkała sama, że po prostu nie jest w stanie zbyt długo przebywać z innymi ludźmi, krótko mówiąc, jeśli chcemy, aby teściowa brała udział we wspólnym oglądaniu filmu, czy grze planszowej- to muszą być one przez nią wybrane.
                        • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 14:46
                          asia.sthm napisała:

                          > > Tyle, że od inteligentnej, kulturalnej wykształconej i obytej babci wymag
                          > ałabym jednak więcej swiadomosci w > kwestii budowania relacji międzyludzki
                          > ch.
                          >
                          > A masz pomysl w jaki sposob bys to robila? Urzadzajac jej Gwiazdke z choinka z
                          > prezentami w Thanksgiving?
                          > Cala ta historia jest tak kuriozalna, ze ja coraz bardziej nie wierze w jej aut
                          > entycznosc. Ot, wsciekla synowa musi znosic nielubiana tesciowa przez dwa tygod
                          > nie i trzeba sobie upuscic pary. Przekombinowala big_grin
                          >
                          asiu, odpisuję Ci pod tym postem, ale odnoszę się do większości, które w tym wątku napisałaś. Zastanawia mnie dlaczego piszesz ze mną tak obcesowo i z taką agresją. To tylko wątek kompletnie anonimowej i nie znanej Ci osoby. Wyrazić swoją opinię można na bardzo wiele sposobów- Ty robisz to agresywnie dodatkowo ładujesz w swoje wypowiedzi sporą dawkę ironii i sarkazmu, często formułując oceny na temat mojego charakteru i osobowości. Szkoda, bo piszesz sensownie i to co napisałaś na spokojnie i bez agresji dało mi wiele do myślenia.
                          • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 19:23
                            magdallenac napisała:

                            > asiu, odpisuję Ci pod tym postem, ale odnoszę się do większości, które w tym wą
                            > tku napisałaś. Zastanawia mnie dlaczego piszesz ze mną tak obcesowo i z taką ag
                            > resją.

                            Zwyczajnie wpadlam w ton twojego pierwszego postu, ktory odebralam jako obscesowy w stosunku do babci twojego dziecka. Powtorze, ten pamflet wyszedl ci zupelnie niezakamuflowany. Pozniej dalej brnelas w nieskrepowane oczernianie tej kobiety.

                            >To tylko wątek kompletnie anonimowej i nie znanej Ci osoby.

                            ale dalas sie poznac calkiem dobrze juz od pierwszego kopa

                            >Wyrazić swoją opinię można na bardzo wiele sposobów- Ty robisz to agresywnie dodatkowo ładu
                            > jesz w swoje wypowiedzi sporą dawkę ironii i sarkazmu, często formułując oceny
                            > na temat mojego charakteru i osobowości.

                            Tak, dobieram ton do potrzeby, a ironia i sarkazm sa normalnie uzywanymi srodkami wyrazania ekspresji.

                            > Szkoda, bo piszesz sensownie i to co
                            > napisałaś na spokojnie i bez agresji dało mi wiele do myślenia.

                            Dobrze ze to zauwazylas. Pisze do ciebie z pozycji matki dzieci, ktore tez maja babcie roznej narodowosci i od obydwu dostaly bardzo wazny wklad w ich zycie. Roznorodnosc jest dobra.
                      • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 13:39
                        daniela34 napisała:

                        > od inteligentnej,
                        > kulturalnej wykształconej i obytej babci wymagałabym jednak więcej

                        Moim zdaniem ta babcia ma bardzo słabą (o ile w ogóle) inteligencję emocjonalną.
                        • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 13:53
                          Tez juz to wcześniej pisalam. Ja mam wrażenie, że ona autentycznie nie rozumie pewnych mechanizmów. Dlatego za parę lat, jak wnuczka tez sama więcej zrozumie (m.in.o tym, że ludzie są różni także w sferze rozumienia uczuć) to ich relacja może być całkiem ok. Inna niż ze stereotypową polską babcią ale ok.
                          • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 14:19
                            daniela34 napisała:

                            > Tez juz to wcześniej pisalam. Ja mam wrażenie, że ona autentycznie nie rozumie
                            > pewnych mechanizmów. Dlatego za parę lat, jak wnuczka tez sama więcej zrozumie
                            > (m.in.o tym, że ludzie są różni także w sferze rozumienia uczuć) to ich relacj
                            > a może być całkiem ok. Inna niż ze stereotypową polską babcią ale ok.

                            Ależ mnóstwo stereotypowych polskich babć to emocjonalne pijawki lub kolorowe niedojrzałe motylki smile To że mają trwałą w baranka czy włos na zielono nie ma znaczenia, tak jak nie ma znaczenia że obrażają się śmiertelnie bo wnuk nie chce zjeść buraka z balsamico czy że nie chce zjeść rosołku wink
                            • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 14:23

                              > Ależ mnóstwo stereotypowych polskich babć to emocjonalne pijawki lub kolorowe n
                              > iedojrzałe motylki smile

                              Chodziło mi raczej o stereotyp ciepłej kochającej babci lepiącej wnusi pierogi i piekącej ciasteczka. Bo czesc forumek zarzucało, że czepiamy się tej babci bo jest inna niż stereotypowe wyobrażenie jaka babcia być powinna
                              • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 14:54
                                daniela34 napisała:

                                > Chodziło mi raczej o stereotyp ciepłej kochającej babci lepiącej wnusi pierogi
                                > i piekącej ciasteczka.

                                Cóż to moje dzieci takiej babci nie miały. Miały nieco inny rodzaj kolorowego motyla, jednakże bardzo nastawionego na dzieci - babcię fikającą fikołki na trzepaku i jeżdżącą z nimi na hulajnodze oraz drugą - babcię bardzo skupioną na sobie i swoich sprawach, ale w sumie też dzieci kochającą, mimo iż one i ich zajęcia ją nudziły i nie wiedziała co ma z nimi robić, a nigdy nie przyszło jaj do głowy iż ustępując nieco ze swojej wygody, można się świetnie bawić RAZEM z dzieckiem i wprowadzać je w świat doroslych.
                                • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 15:03
                                  a nigdy nie przyszło jaj do
                                  > głowy iż ustępując nieco ze swojej wygody, można się świetnie bawić RAZEM z dzi
                                  > eckiem i wprowadzać je w świat doroslych.

                                  No i to jest kwintesencja problemu w tym wątku.

                                  A tak nawiasem mówiąc, ja nie pamiętam żadnej z moich babć, ale mialam 2 ciotki i jedna była taką typową dobrą ciocią od bajek i szycia lalkom ubranek, a szczyt umiejętności krawieckich drugiej to było chyba przyszycie guzika. Ale to oba była od teatru, wystaw, muzeów, zamków, zabytków, znoszenia do domu książek. Ale nie, nie oczekiwała ode mnie lektury biografii polskich królów do poduszki a przedstawienia dobierała pod moje zainteresowania. Dlatego choc doceniam zalety babci z tego wątku to widzę, gdzie jest problem.
        • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:47
          kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

          > I takie ustawianie babci - króra nie jest toksyczna czy wredna - przez wnuczkę
          > jest niekulturalne, a czemu dziecko się tak zachowuje, bo wy tak traktujecie te
          > ściową.
          Ale on a w ogóle babci nie ustawia! Jest miła i uprzejma. Wczoraj zaproponowała wspólne oglądanie jakichś albumów, wieczorem poprosiła babcię o pomoc przy ubieraniu choinki, a ta odmówiła.
          • zosia_1 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 08:07
            A powinna się zgodzić? Nienawidzę ubierać choinki. Co najwyżej robię pętelki cukierków na choinkę
            • maliniak665 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 08:09
              zosia_1 napisała:

              > A powinna się zgodzić? Nienawidzę ubierać choinki. Co najwyżej robię pętelki cu
              > kierków na choinkę


              hahahahha. Babcia niczego nie musi, a wnuczka ma się naginać do zjedzenia buraka big_grin np.
            • madame_edith Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 08:23
              Tak, jak jojczy na brak kontaktow z wnuczka to w imie ich budowania powinna sie zgodzic.
      • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 19:56
        Ale nie chodzi o koronę. Pewnie, że nie spadnie. Tylko niech babcia nie ma pretensji, że ma z wnuczką kiepskie relacje, skoronie uznaje żadnych kompromisów, nie interesują jej sympatie i antypatie wnuczki i wszystko ma być na jej zasadach. Spędzasz z kimś czas, nie jest ci fajnie, będziesz chciała spędzać z tą osobą czas częściej? Babcia może zabrać wnuczką do opery, ale tak jak proponował mąż: ja ci pokażę mój swiat (opera), ty mi pokaż swój. A tu babcia nie uznaje żadnych kompromisów. No to niech się nie dziwi. Może zaserwować wnuczce buraka, ale niech się nie obraża, jesli wnuczka jeść nie będzie chciała i weźmie sobie kanapkę.
        • ola5488 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:13
          daniela34 napisała:

          > Ale nie chodzi o koronę. Pewnie, że nie spadnie. Tylko niech babcia nie ma pret
          > ensji, że ma z wnuczką kiepskie relacje, skoronie uznaje żadnych kompromisów,
          > nie interesują jej sympatie i antypatie wnuczki i wszystko ma być na jej zasada
          > ch. Spędzasz z kimś czas, nie jest ci fajnie, będziesz chciała spędzać z tą oso
          > bą czas częściej? Babcia może zabrać wnuczką do opery, ale tak jak proponował m
          > ąż: ja ci pokażę mój swiat (opera), ty mi pokaż swój. A tu babcia nie uznaje ża
          > dnych kompromisów. No to niech się nie dziwi. Może zaserwować wnuczce buraka, a
          > le niech się nie obraża, jesli wnuczka jeść nie będzie chciała i weźmie sobie k
          > anapkę.

          W sedno, zgadzam się z tym.
          • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:33
            Moze babcia ubolewa nad tym, ze wnuczka wychowuje sie wsrod wiochy mentalnej i probuje pokazac wnuczce inny swiat (opera, dobre jedzenie, sztuka, literarura).
            • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:49
              Wydaje mi się, że jesteś trollem, więc litościwie pominę ten twój werbalny rzyg.
              • chatgris01 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:53
                Dobrze Ci się wydaje.
              • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:54
                Wydaje mi sie, droga magdolenac, ze jestes zazdrosna o tesciowa.
        • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:21
          No i rzeczywiscie dziecko zarowno teatr i opere lubi- tutaj problemem jest czas spedzony raze w aucie, do miasta jedzie sie 40 min, a one nie bardzo moga znalezc temat do rozmowy.
          • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:22
            A kino mamy 5 min od domu
          • bo_ob Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:24
            magdallenac napisała:

            > do miasta jedzie sie 40 min, a one nie bardzo moga znal
            > ezc temat do rozmowy.

            aha, musiałyby spędzić z sobą 40 minut i to byłoby bardzo męczące dla obu

            fakt, lepiej niech babcia da sobie spokój z odwiedzinami jak twierdzi twój mąż
            • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:35
              Jesli wnuczka w tym wieku nie jest w stanie spedzic 40 minut z mila starsza pania, jej kochajaca ja babcia (inaczej by sie nie starala), to nawaliliscie wy, rodzice. Cos nie poszlo tak w wychowaniu. Albo wnuczka ma proiblemy natury neurologicznej czy psychicznej?
              • koronka2012 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:46
                szalona-matematyczka napisała:

                > Jesli wnuczka w tym wieku nie jest w stanie spedzic 40 minut z mila starsza pan
                > ia, jej kochajaca ja babcia (inaczej by sie nie starala), to nawaliliscie wy, r
                > odzice.

                Ale ta starsza pani NIE JEST miła ani serdeczna ani kochająca. Ona realizuje jakąś misję, odhacza te kontakty jak punkty agendy. Kochający ludzie z założenia interesują się obiektem uczuć a nie głównie sobą.

                Babcia wygląda raczej na narcystyczną egocentryczkę. Nie pojmuję doprawdy skąd zdziwienie że wnuczka nie przepada za jej towarzystwem i czemu niby powinna....
              • triss_merigold6 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:47
                Pani nie jest ani szczególnie miła (dla dziecka), ani się nie stara (dla dziecka). Stara się wyłącznie dla siebie.
                • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:53
                  A wg mnie ona stara sie dla wnuczki, tylko na swoj sposob, nieco ekscentryczny.
                  • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 16:05
                    Nie ekscentryczny tylko egocentryczny. Następna padająca na twarz przed odrobiną ogłady i oryginalności i dorabiająca du.ie uszy.
                    • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:20
                      Ekscentryczny. Nie dorabiaj ideologii, tylko dlatego ze starsza kobieta nie zachowuje sie wg twoich kanonow: kuchnia, McDonald's, kosciol i trwala na baranka.
                      • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 00:52
                        Daj spokój kobieto, a co jest ekscentrycznego w pieczonym buraku, operze, teatrze czy co tam jeszcze babcia uskuteczniała? Świeżo wyprostowana trwała i resztki maca między zębami cię uwierają i nadgorliwość neofity ponosi?
                        • iuscogens Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 10:19
                          Jeszcze jest ekscentryczny spacer smile
                        • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 11:56
                          Dla buraczanego kartofla jest to ekscentryczne. Patrz jak magdallenac nie moze przebolec, ze babcia "krzywdzi" wnuczke operami i egzotycznymi daniami.
          • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:43
            magdallenac napisała:

            > tutaj problemem jest czas
            > spedzony raze w aucie, do miasta jedzie sie 40 min, a one nie bardzo moga znal
            > ezc temat do rozmowy.

            No ale to nie jest Twój ani Twego męża problem, prawda? To problem babci, bo 13 latka jak sądzę w razie nudy potrafi wsadzić nos w telefon..
            • memphis90 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 19:44
              Fajnie historia ewoluuje. Teraz dziecko uwielbia operę, za to babcia odmawia ubierania choinki... 😜
    • lily_evans11 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:01
      Przepraszam, ale to jest tak ucieszne, że oplułam ekran big_grin.
    • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:25
      Powinnas byc wdzieczna tesciowej, ze kupila dziecku akcje Amazona (popatrz na kurs). Widac, ze tesciowa jest szalona i nietypowa- nie pasuje do polskich burakow i kartofli. Chetnie dokonam wymiany tesciowych: ja wezme twoja tesciowa, ktora lubi podroze, egzotyczna kuchnie, bizuterie dobrej jakosci, interesuje sie polityka na moja tesciowa (siedzi na dudzie w domu, nigdzie nie pojedzie, lubi jesc wylacznie pyrki z kotletem, nie nosi bizuterii, interesuje sie plotami i jest bardzo wierzaca). Wasza tesxiowa do was nie pasuje. Oddajcie mi ja! Ja doplace i dorzuce jeszcze moja tesciowa w bonusie.
      • lily_evans11 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:02
        Kto by tę twoją chciał wink.
        • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 11:57
          Ja mam caly czas nadzieje, ze jednak ktos zdecyduje sie na wymiane.
    • potworia116 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:51
      Daję głowę, że za parę lat babcia z wnuczką dogadają się do ranasmile
      • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:53
        Prawdopodobnie tak smile
        • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 20:55
          Magdallenac nigdy do tego nie dopusci. Widac, ze nie lubi tesciowej, nie toleruje jej, moze jej zazdrosci jej stylu zycia, kariery?
      • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:06
        Ja bardzo na to liczę, bo jak pisałam ona ma mnóstwo do zaoferowania, tylko otacza się takim kokonem, który ciężko przebić, a dziecko po prostu nie ma narzędzi do tego.
        • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 00:40
          Dziecko nie ma niczego przebijać, dziecko nie jest odpowiedzialne za dorosłego, to dorosły ma być dojrzały emocjonalnie w relacji z dzieckiem, bo obciążając dziecko swoimi fochami i brakiem stabilności i dojrzałych reakcji niszczy je. Babcia to tępa emocjonalnie narcyzica, szkodliwa w bliskich relacjach, fajna dla obcych. Zostawić tak jak jest, nie wtrącać się. Nie zmuszać dziecka do dźwigania ciężaru niedorozwoju bliskiej dorosłej osoby. Jeśli jakimś cudem babcia zacznie się zachowywać jak dorosła na umyśle to się zaprzyjaźnią, jak cud nie nastąpi to wnuczka dalej będzie ją traktowała tak, jak ta na to zasługuje.
    • kafana Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:13
      Hmmmsmile w sumie gdyby nie to ruganie typu siedź prosto to babcia wydaje się fajna.
      Spacer dookoła jeziora i wegańska knajpa - supersmile ja to uwielbiam ludzi innych i którym się chce.
      Może jest zbyt skupiona na sobie.
      Chociaż nie wiem po co przeciąganie na swoją stronę - nie róbcie świąt skoro nie lubi tylko zamowcie to wege jedzenie- frytki z batata są zjadliwe nawet dla nastolatka:p z tym burakiem to w sumie po co ja oceniać. Młoda mogła spróbować nowego smaku nie chciała- poradziła sobie-oksmile co tu roztrząsać.
      • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 21:21
        Wszystko dobrze z tym burakiem. Tylko babcia się obraziła o to, że dziewczynka wzięła sobie kanapkę. Jak na wykształconą, inteligentną i obytą osobę to ta babcia po pierwsze mało tolerancyjna, a po drugie-z kiepską wyobraźnią. Zamiast buraka z balsamico trzeba bylo podać rzeczone bataty.
      • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 00:48
        "Może jest zbyt skupiona na sobie."

        Jest skupiona wyłącznie na sobie.
    • ichi51e Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 23:34
      Trudno zeby babcia wege szla na hamburgery... ja bym jednak pracowala zeby obie teoche ustapily w ramach mozliwosci - nie albo spacer albo kino ale raz spacer a raz kino
      • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 00:12
        Tak, o to trudno. Ale już do kina może. Może iść do zwykłej restauracji i zamówić wegańskie danie (myślę, że jakaś się znajdzie co ma w menu opcje dla wegan) albo może podać wnuczce na kolację to, co z wegańskich dań najbardziej jest zbliżone do street food'u. No ale skoro "I can't compromise like that" no to klops (wegański). Bo dobre relacje międzyludzkie na kompromisach się opierają, bo obu stronom ma być miło.
        • maliniak665 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 08:02
          też tak myślę.... Kino, jak wnuczka chce i potem wegańska restauracja..
    • nena20 Re: Teściowa dziwadło 27.11.20, 23:55
      Ja od dawna nie ingeruje w relacje dziecka i dziadka/ babci. Zostawić niech się toczy.
    • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 00:31
      Koszmarne narcystyczne babsko.
    • claudel6 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 02:43
      babcia dala młodej akcje Amazona? ja pierdolę, dajcie mi tę babcię! oddam Ci moją teściową. wy tkwicie w XX wieku, a babcia jest w XXI. nie udał Ci się ten pamflet.
      • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 02:55
        > nie udał Ci się ten pamflet.

        Ten pamflet byl z cyklu: najlepsza jest polska babcia. Nie bedzie mi tu kobieta w obcym jezyku dziecka zadnych dziwactw uczyla.
        I tak to jest jak czlowiek ma dzieci z cudzoziemcem a nie przewidzi ze i babcia w komplecie bedzie cudzoziemska, no ktoby sie tego spodziewal big_grin
      • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 03:01
        To byl prezent dla mlodej nie dla mnie, Zaraz jej powiem: drogie dziecko, ja pierdole, mentalnie tkwisz w XX w. oczekujac w prezencie koralikow na bransoletki, zamiast akcji Tesli, badz Apple.
        • czekoladazkremem Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 07:39
          No dokładnie, tak jej powiedz, zamiast krytykować babcię, że zadbała o wnuczkę.
        • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 11:04
          magdallenac napisała:

          > To byl prezent dla mlodej nie dla mnie, Zaraz jej powiem: drogie dziecko, ja pi
          > erdole, mentalnie tkwisz w XX w. oczekujac w prezencie koralikow na bransoletki
          > , zamiast akcji Tesli, badz Apple.

          Tak mniej wiecej mozesz jej powiedziec tlumaczac przy tym wstepnie zasady inwestowania. Te upragnione koraliki niech jej ktos inny sprezentuje. Czy swiat darczyncow akurat na tej babci sie konczy?

          Babcia z plasteliny bylaby dla ciebie najlepsza, moglabys ja uformowac wedlug zyczenia, dopasowac do wlasnego wyobrazenia, a w razie czego uklepac na placuszek.
    • czekoladazkremem Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 07:37
      A ja wsadzę kij w mrowisko - nic się trzynastoletniej pannie nie stanie, jak przez dwa tygodnie dostosuje się do swojej babci. Nauczy się, że są różni ludzie, różne mają potrzeby, różne osobowości, szanować prawo do odmiennych zachowań i poglądów. Tym bardziej, że babcia nie chce źle, wprost przeciwnie, pokazuje wnuczce inną stronę życia, dba o jej edukację, jak zamiast czytać durnego Harrego Pottera na okrągło raz przeczyta coś innego to nic się jej nie stanie. Rozumiem, że trzynaście lat to trudny wiek, mój syn ma dokładnie tyle lat, ale warto docenić starania babci. Ja bardzo bym się cieszyła z takiej babci, syn ma dwie i obie mają go w odwłoku - z moją matką nie został nigdy nawet na minutę, z teściową na palcach dwóch rąk można policzyć. Natomiast relacje matka - syn to już zupełnie inna sprawa.
      • daniela34 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 09:42
        Ale nie w tym jest problem, ze musi się dostosować. Problem w tym, że wg babci nie ma z nią dobrej relacji. Ja to widzę tak: masz robic to co ja chcę i masz spędzać czas ze mną na moich zasadach i masz mnie polubić i mieć ze mną dobrà relację. A jak nie masz to jest twoja/twoich rodziców wina. No to tu już babcia za dużo chce. Wnuczka moze się dostosować ale w ten sposób babci nie polubi.
        • pade Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 11:41
          Identycznie to widzę.
          Nie da się lubić takich osób.
    • maliniak665 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 08:00
      zgadzam się z Twoim mężem. Ale gdzieś tam myslę sobie, że pani babcia musiała miec fajne zycie wink

      ale takie własnie oderwane od rzeczywistości wink
    • zosia_1 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 08:03
      Ja widzę, że babcia ma odwagę głośno wyrazić że nie cierpi świąt i ich nie obchodzi. Osobiście też ich nie cierpię . Jest inna niż większość babć, ale kontakt 12-latki z dziadkami to już nie często się zdarza
    • attiya Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 09:30
      całkiem fajna kobieta z twojej teściowej, nie jest stetryczała, ma swoje pasje, jej życie nie ogranicza się do kościółka no i nienawidzi świąt. Szkoda, że moja taka nie była...a za podróże lubię ją podwójnie smile
    • memphis90 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 09:40
      Czy tylko ja tak mam, że czytam ten wątek, to widzę Jane Fondę...? Scena z buraczkiem, Jane mówi "ale bula z McD na kolację...?".
    • wapaha Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 10:43
      Poza tym siedzeniem prosto i związanymi włosami to taka babcia miałaby szanse mi sie spodobac ( jako babcia dla mnie wink )- no ale czasem tak jest że nie ma chemii, nie zaiskrzyło między nimi wink
    • reinadelafiesta Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 10:50
      Pewnie to co napiszę nie spotka się z aprobatą większości ematek, ale... uważam, że należy się cieszyć, że córka ma taką babcię. Z zainteresowaniami, pasjami, otwartą na nowości, aktywnie uczestniczącą w wydarzeniach kulturalnych itd. W dodatku taką, która chce pokazać wnuczce, że świat nie ogranicza się do frytek, hamburgera i kina. Nie widzę niczego złego w zwróceniu wnuczce uwagi, że należy wziąć talerzyk i nie garbić się przy jedzeniu. Mówisz, że to Twoja rola, ale skoro babcia zwraca uwagę, to znaczy, że Ty córce jednak zasad kindersztuby nie wpoiłaś, skoro się garbi? I odnoszę wrażenie, że wbrew pozorom nie lubisz i nie doceniasz teściowej: niby piszesz, jaką jest fascynującą osobą, ale jakieś to niechęcią jest podszyte. A mąż jest po prostu tchórzem, nie wiem co przepracował a czego nie, ale najwyraźniej boi się matce sprzeciwić, postawić sprawę jasno, że mu odpowiada, że jego córka nie ma chęci poznawania świata i zamierza wychować takiego mugola. Bo czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Mało prawdopodobne, żeby ktoś wychowany tylko na bułce z kotletem chciał w przyszłości do opery chodzić. Ja bym starała się "wykorzystać" taką babcię, ale rozumiem, że macie inną wizję wychowania. Można i tak.
      • nuta15 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 11:25
        Babcia jest nietypowa, nowoczesna z zainteresowaniami i pasjami. Pewnie chciałaby przekazać trochę swojego świata wnuczce, stworzyć więź, ale nie bardzo potrafi. Nie była zbyt dobrą matką, może chciałaby być fajną babcią. Odległość, rzadkie kontakty i widzenie się raz w roku nie sprzyja tworzeniu bliskich relacji. Ty i mąż też nie pomagacie babci i wnuczce w nawiązaniu więzi, stoicie z boku i patrzycie na ich kontakty z pozycji obserwatora.Tolerujecie obecność teściowej i czekacie kiedy skończą się te dwa tygodnie i "dziwadło" wróci do domu. Córka wyczuwa te nastroje i tak jak wy trzyma dystans.
        • reinadelafiesta Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 12:00
          10/10
          A gdyby może rodzice dali do zrozumienia nastolatce, że taka nietypowa babcia to nie "dziwadło" tylko ktoś, kogo koleżanki mogą tylko pozazdrościć, bo fajna, inna , z pasjami - to pewnie i ona sama inaczej by do tego podeszła. Babcia może nie do końca potrafi nawiązać nić porozumienia z wnuczką, ale od tego właśnie powinni być rodzice: ułatwić, dla dobra wszystkich.
          • koronka2012 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 21:48
            Przestań się ośmieszać. Babcia wybitna, interesująca o szerokich horyzontach itd.

            Ale jak przychodzi do budowania więzi z wnuczką to jest niedorozwinięta i rodzice powinni ją wyręczać, naprawić jej błędy i zmusić córkę żeby ją polubiła. Facepalm.
            • reinadelafiesta Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 22:04
              A co mają zainteresowania i pasje do umiejętności układania sobie relacji z dzieckiem? Uważasz, że zawsze idą w parze? Nie rozróżniasz tych dwóch rzeczy? I kto mówi o zmuszaniu? Pisałam wyraźnie o "daniu do zrozumienia". Też różnicy nie widzisz, nie doczytałaś, czy nie pasowało do koncepcji? A tak nawiasem: mniej obcesowo nie potrafisz się do rozmówcy zwracać?
    • sasha_m Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 13:12
      Powiedzialabym babci, że budowanie relacji polega na wzajemnym poznawaniu swoich światów. Nie chce się nagiąć, to do kogo pretensje? Niech ma tylko do siebie. Kontakty z nastolatką polegają na kompromisach, ale skąd ona ma to wiedzieć, jeśli jej dziecko było gorącym kartoflem?
      Podejście męża zrozumiałe, ja bym się dalej nie wtrącała.
      Myślę, że przyjdzie czas, kiedy wnuczka doceni zalety posiadania ekscentrycznej babci i plusy tego, co ona ma do zaoferowania. Musi jeszcze trochę dorosnąć. Nie skreślajcie babci.
    • skumbrie Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 13:13
      A teściowa jeździ na rowerze czy tylko jej weganizm cię uwiera?
    • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 13:33
      Odpowiem zbiorczo, bo nie mam siły odpisywać każdej pani, która dorabia historię, dodaje trochę od siebie i nadinterpretuje. Dziękuję też, emamom, które trzymały poziom w dyskusji i nie wypuszczały się na osobiste wycieczkismile
      Moje dziecko ma fajne i ciekawe życie, jest bardzo zadbana zarówno edukacyjnie, jak i kulturalnie i emocjonalnie. Do rozpoczęcia przez nią szkoły podstawowej mieliśmy szansę pomieszkać w kilku fajnych miejscach na świecie, trochę pozwiedzać i poznać świat. Teraz jako 13 latka ma ciekawe zainteresowania, uprawia sporty i dobrze się uczy- to nie jest dziecko jaskiniowiec, któremu potrzebna jest babcia wyzwolicielka, niebieski ptak, pojawiająca się, aby dziecko mogło zobaczyć, że istnieje inny świat poza kotletem z ziemniakami i przaśną rozrywką dla mas. To dziecko chodzi regularnie do teatru, sama gra na instrumencie w szkolnym zespole, to dziecko czyta wartościowe książki w klubie książki i w domu, w końcu to dziecko 3 miesiące w roku spędza podróżując po świecie i obcując z różnymi ludźmi i kulturami. Moje dziecko w tym samym czasie jest zwykłą, bardzo wczesną nastolatką, która do poduszki czyta H. Pottera, a nie literaturę feministyczna, czy innego Dostojewskiego. Rozumiem też, że bardziej ją ucieszyła deskorolka od dziadka niż akcje Amazonu od babci. Trudno mi zrozumieć te ematki, które przez kilka tygodni ujadały na temat praw kobiet, a teraz piszą co dziecku szkodzi dostosować się na kilka tygodni... "Co Ci szkodzi" i "cóż takiego się stanie jeśli" to jedna z najgorszych rzeczy, które możemy powiedzieć do młodych dziewczyn. Sorry, ale ja nie będę uczyła dziecka, że warto iść na taki kompromis. Do tych co pisały co by się stało mojej młodej gdyby dostosowała się do babci na 2 tygodnie, odwrócę pytanie- co by się stało jeśli babcia poświęciłaby 2 godziny i ubrała z nią choinkę, co by się stało jeśli powiedziałaby ok, chodźmy na ten horror na który nie chcą iść rodzice, a później pójdziemy na obiad do tej nowej wegańskiej restauracji o której dużo słyszałam.Ten mcdonald i horror za który zostałam tak strasznie zjechana to był tylko jeden z pomysłów jak nawiązać tę relację i pozwolić jej ewoluować. Miejsca takie jak Starbucks, czy McDonald's są popularne wśród nastolatek i wiem, że młoda by się bardzo ucieszyła gdyby babcia coś takiego zaproponowała.
      Pominę zarzuty dotyczące mojej niechęci do teściowej, bo są bzdurne, jej o wiele łatwiej dogadać się z dorosłym niż z dzieckiem i mamy na prawdę fajny kontakt. Pojawił się tez zarzut, że odizolowaliśmy teściową od dziecka- kilkanaście lat temu podjęła ona decyzję o wyprowadzce w piękne, dość egzotyczne i kiepsko skomunikowane z resztą świata miejsce, więc bez względu na jakim kontynencie mieszkaliśmy, to zawsze była podróż kilkoma samolotami i kilkugodzinne tłucznie się wypożyczonym autem po dość niebezpiecznych bezdrożach. Pomimo tego odkąd dziecko jest starsze odwiedzamy ją prawie co roku.
      Zapytałam na forum w jaki sposób radzić sobie z taką osobowością i jak ułatwić dziecku i babci nawiązanie kontaktu, niestety moje przyjaciółki, z którymi mogę pogadać o tym problemie, znają moją teściową osobiście i pomimo, że darzą ją sympatią skwitowały cały problem w kilku żołnierskich słowach- podobnie jak Triss. Dzięki za wszystkie wyważone opinie!
      • reinadelafiesta Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 14:15
        W poście startowym piszesz, że problem polega na tym, że babcia oferuje wnuczce rozrywki, które jej nie przypadają do gustu: teatr, opera, wyszukane jedzenie. I Twoja córka nie chce z tego korzystać, bo woli coś innego: frytki, hamburgery i kino. Ale równocześnie ta sama dziewczynka podobno korzysta z tzw. kultury wysokiej, poznaje świat, jest otwarta na nowości, oczytana, świetnie wychowana. Czyli nie jest tak, jak to zasugerowałaś na początku, że problemem jest odmienność zainteresowań, ale fakt, że dziewczynka nie chce tych rzeczy robić z babcią? I przy babci woli hamburgery, garbi się, nie używa talerzy i nie jest już taką ciekawą świata młodą osobą, a z Wami jak najbardziej? To to jest jednak zupełnie inny problem, niż ten który nakreśliłaś w poście startowym. Nie dziw się w takim razie, że ludzie piszą coś, co jest według Ciebie nadinterpretacją. Pozdrawiam.
        • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 14:40
          reinadelafiesta napisała:

          > W poście startowym piszesz, że problem polega na tym, że babcia oferuje wnuczce
          > rozrywki, które jej nie przypadają do gustu: teatr, opera, wyszukane jedzenie.
          >
          Aż sprawdziłam post startowy i przykłady jakie podałam cytuję:
          "Babcia sama z siebie proponuje rozrywki kompletnie nie interesujące dla wczesnej nastolatki np. nasza młoda chce iść z babcią do kina i na hamburgery, a babcia zabierze ją na spacer dookoła jeziora i do wegańskiej restauracji. Młoda chce poczytać Harrego Pottera przed snem, kończy się na czytaniu biografii prezydentów Ameryki. Młoda chce na urodziny zestaw do robienia bransoletek, a dostaje akcje Amazonu."

          Opera i teatr pojawiły się w postach forumek, które zarzucały, że chowamy małego prostaka, nie interesującego się kulturą wyższą. To jest zwykła nastolatka i kiedy idzie do teatru to zachwyca się Mean Girls, Wicked i Hamiltonem, a nudzi się jak mops na 3 godzinnym Cyrano de Bergeracu. Nie pasjonuje się klasykami literatury, czy biografiami, ale dużo czyta itd.
      • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 14:25
        > Sorry, ale ja nie będę uczyła dziecka, że warto iść na taki kompromis.

        No i prosze, twoje dziecko bedzie kopia swojej babci. tongue_out
        Sama nie wiesz co robisz i czego chcesz ale najwazniejsze zeby bylo po twojemu.


        > niestety moje przyjaciółki, z którymi mogę pogadać o tym problemie,.....

        i malo ci bylo dobrych rad przyjaciolek, nadal bladzisz, nadal pytasz i nadal jestes niezadowolona z rad.
        • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 14:54
          asia.sthm napisała:


          > i malo ci bylo dobrych rad przyjaciolek, nadal bladzisz, nadal pytasz i nadal j
          > estes niezadowolona z rad.
          >
          No, ale one radziły, aby kompletnie olać babcię w myśl zasady- zbiera, co posiała.
          • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 16:02
            Każdego dorosłego człowieka należy zostawić z tym co posiał.
      • smillla Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:26
        Wiesz, co?... Babcia jest fajna i charakterna, wnuczka jest fajna i charakterna. Pomiędzy paniami iskrzy. Dla mnie - super. Niech iskrzy. Z takiego iskrzenia za jakiś czas może się wykluć wielka sztama.
        Nie trzeba im lukrować ich trudnej relacji, choć mniej wojowniczy człowiek po prostu marzy o większej skłonności innych do kompromisu, i żeby te święta były "spokojne, pogodne", itd.
        Ja myślę: A niech sobie siedzą i fukają, i mają pretensje. Takie są. Byleby siedziały razem i miały te wspólne powody do ciężkich wzajemnych rozczarowań. Nie trzeba się tym zanadto przejmować. One jeszcze się dogadają, to pewne. Dwie inteligentne, ambitne, stanowcze kobiety.
        Masz fajną rodzinę: i córkę, i teściową. Jak piszesz, mąż i teść też w porządku. Jest dobrze. A iskrzenia na tle odmienności stylu to taki uroczy familijny folklor! Naprawdę w gruncie rzeczy jest bardzo ok. smile
      • olsy Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 16:42
        "przez kilka tygodni ujadały na temat praw kobiet" serio tak określasz kobiety w Polsce, które protestują?
        Może rzeczywiście córce przyda się kontakt z kimś spoza twojej bańki, nawet jak się tym irytuje.
        Sorry ale w ten wyjątkowy poziom kultury w twoim domu nie wierze. Wyszło z ciebie straszne prostactwo.

        Dostosowanie się do 2 tygodni towarzystwa babci przyrównujesz do przymusu dostosowania się do najbardziej restrykcyjnego prawa antyaborcyjnego w Europie? Jedzenie pieczonego buraka przez twoją córkę, ma chociaż w przybliżeniu takie okropne konsekwencje jak rezygnacja przeze mnie z kolejnego dziecka (bo w sytuacji przymusu rodzenia dzieci z wadami/śmiertelnie chorych, i też co za tym idzie ograniczenia bada prenatalnych, ja nie odważę się zajść w Polsce w ciąże).
        • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 16:56
          Nie, tak okreslam kobiety, ktore w jednym watku glosno protestuja przeciwko lamaniu praw kobiet, a w drugim popieraja uczenie dziewczynek tzw. kompromisow- zrob to co, ci zalezy. -zrob to, co ci szkodzi. W ten sposob uczy sie mlode kobiety, ze powinny isc na roznego rodzaju ustepstwa, nawet jesli czuja, ze nie powinny tego robic. Ja sama protesty poparlam, w duzo bardziej wymierny sposob niz krzyki na forum, wiec sie tak nie unos.
          • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:25
            Magdallenac, a dlaczego tak uwiera cie to, ze tesciowa zyje nietypowo dla polskiej kobiety: podroze, kariera, wlasne zdanie, a nie tylko koncentracja na dziecku (twoj maz), "polskie obiadki", nadskakiwanie bombelkowi (kiedys twoj maz, teraz Trauma corka)? Nie widzisz tej twojej dulszczyzny w kontekscie #strajkukobiet?
            • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:26
              *teraz twoja corka
            • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:36
              szalona-matematyczka napisała:

              > Magdallenac, a dlaczego tak uwiera cie to, ze tesciowa zyje nietypowo dla polsk
              > iej kobiety: podroze, kariera, wlasne zdanie, a nie tylko koncentracja na dziec
              > ku (twoj maz), "polskie obiadki", nadskakiwanie bombelkowi (kiedys twoj maz, te
              > raz Trauma corka)? Nie widzisz tej twojej dulszczyzny w kontekscie #strajkukobi
              > et?
              A teraz wdech i wydech. Uspokój się. I następnym razem nie mieszaj leków uspakajających z alkoholem.
              • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:38
                *uspokajających
                • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:44
                  Moze u ciebie w domu jest tak, ze miesza sie alkohol z lekami i zagryza frytami z McDonald'sa. Widac duza wrogosc i agresje u ciebie, szczegoonie jesli wygarnie ci sie zazdrosc o tesciowa.
                  • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:44
                    Do piet swojej tesciowej nie siegasz. Ona nie napisalaby takiego posta.
                    • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:59
                      szalona-matematyczka napisała:

                      > Do piet swojej tesciowej nie siegasz. Ona nie napisalaby takiego posta.
                      😂😂😂
                      • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 29.11.20, 11:58
                        Smiej sie, smiej, prostaczko. Szkoda, ze nie moge twojej tesciowej wziac do siebie. W zamian oddam ci moja- tez taka buraczana zaklamana prostaczka jak ty.
          • sasha_m Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 19:50
            magdallenac napisała:

            > w drugim popieraja uczenie dziewczynek tzw. kompromisow- zr
            > ob to co, ci zalezy. -zrob to, co ci szkodzi. W ten sposob uczy sie mlode kobi
            > ety, ze powinny isc na roznego rodzaju ustepstwa, nawet jesli czuja, ze nie powinny tego robic.

            Ale czy nie na tym właśnie polega życie? Na kompromisach? Kto na dłuższą metę wytrzymałby z osobą, która nie liczy się ze zdaniem innych i robi tylko to, co jej pasuje? Vide Twoja teściowa, która nie potrafi ustąpić. Naprawdę chciałabyś, żeby Twoja córka była taka? Oczekujesz od tesciowej pójścia na kompromis, a jednocześnie to samo krytykujesz w stosunku do dorastającego dziecka.
    • smillla Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:15
      Babcia to po prostu typ niemacierzyński. Nie umie wczuwać się w potrzeby dzieci, choć ogólnie chce dobrze - z własnej perspektywy - i chce dobrych kontaktów. Intencje dobre, wykonanie słabe, gdyż brak talentu prorodzinnego.
      Ale.
      Ogólnie ta babcia jest super, interesująca, niebanalna osoba, w typie, który zrobi furorę w świecie córki za jakieś 3 lata. Wtedy to 16-latka prawdopodobnie nabierze bardziej wyszukanych upodobań, i prawdopodobnie w typie babci. Gdyż babcia w typie młodzieżowo-studenckim.
      Będzie dobrze. Tylko na zasadzie "kumpela+kumpela" a nie "babcia+wnuczka".
    • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:19
      Zastanawiam się mocno: co trzeba mieć w głowie żeby padać na twarz przed "oryginalnością" i pawimi zaletami starej baby i nie zauważać jej szkodliwego dla rodziny niedorozwoju emocjonalnego. To do forumek.
      • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:31
        Czytajac, niektore wypowiedzi, mam wrazenie, ze moja tesciowa jawi sie tutaj jako Dobra Pani z Orzeszkowej, niosaca kaganiec oswiaty i probujaca wyrwac to moje biedne, zaniedbane kulturalnie dziecko z czworakow umyslowych. Ja i maz natomiast bronimy tego kotleta schabowego i ta mialka kulture popularna do ostatniej kropli krwi. 😂
        • reinadelafiesta Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:43
          No tak to niestety wynika z Twojego postu. Napisałaś gdzieś wcześniej, że chodzicie z córką do teatru, opery, że dziewczynka dużo czyta, że podróżuje? Nic, ani słowem nie pisnęłaś. Tylko o tych hamburgerach, Harrym Potterze i kinie. I że babcia proponuje rozrywki nieadekwatne do wieku. Czyli jak Wy chodzicie z nią do teatru to to jest adekwatne do wieku, a jak babcia proponuje - to już nie? Widzę, że Twoja deklaracja, że jesteś gotowa na zimny prysznic to tylko takie puste słowa. A ten problem, to nie jest chyba problem z babcią i wnuczką, tylko z Wami i teściową, on się co najwyżej przenosi na relacje między paniami. Też Ci to parę osób napisało, ale Tobie wygodniej nazwać to "nadinterpretacją".
          • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:53
            Wiesz, gdybym do opisu babci, dolozyla opis wyjatkowosci mojego babelka, to dostaloby mi sie 3 razy bardziej. Dzieki za merytoryczny i kulturalny wklad w dyskusje!
            • reinadelafiesta Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:59
              Cóż, to że niektóre wypowiedzi nie przypadły Ci do gustu, nie oznacza, że nie były merytoryczne i niekulturalne. Gratuluję wyjątkowego bąbelka: jak taki wyjątkowy, to i z babcią sobie poradzi, możesz być spokojna.
              • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 16:17
                reinadelafiesta napisała:

                > Cóż, to że niektóre wypowiedzi nie przypadły Ci do gustu, nie oznacza, że nie b
                > yły merytoryczne i niekulturalne.
                Nie, ja pisze chamskich wypowiedziach sugerujacych opoznienie umyslowe mojego dziecka itd.
                >
                • reinadelafiesta Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 16:43
                  Ok. Nie czytałam wszystkich wypowiedzi, może i takie były.
        • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:44
          A ja nabieram przeświadczenia, że pytasz o rady, ale sama nie wiesz zbyt dobrze DLA KOGO one mają być. Dla Ciebie? Dla córki? Dla babci?
          Córka jest już dość duża, z tego co piszesz potrafi sobie z babcią radzić bardzo dobrze, ba nawet proponuje jej wspólne spędzanie czasu, pech chce, że na zajęciach które babci nie odpowiadają, wobec czego ta odmawia. I ok. Trudno, bywa. Pozwól córce na symetryczną odmowę w aktywnościach proponowanych przez babcię, jeśli są dla córki kompletnie nieinteresujące i nie wtrącaj się w tę relację. Nie rób za bufor. Przy chęciach z obu stron ułoży się, wcześniej lub później.
          • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:48
            No wlasnie takie wnioski wyciagnelam po przeczytaniu wszystkich, wartosciowych wypowiedzi w tym watku. Dzieki!
          • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:57
            Święta prawda: nie robić za bufor. Córka już duża dziewczynka i szczęśliwie nie wychowana przez osoby niedorozwinięte emocjonalnie jak babcia, więc potrafiąca zadbać o siebie. Przy rzeczywistych chęciach z obu stron współpraca między babcią a wnuczką jakoś się ułoży, przy braku nie ułoży.
      • reinadelafiesta Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:33
        Tak, bo każda babcia powinna w kapciach siedzieć, na drutach robić i wnusi bajki czytać. Co masz do tej "starej baby" i dlaczego tak nazywasz kobietę, która ośmieliła się mieć własne zainteresowania i chce wciągnąć w nie wnuczkę? Krzywdę jej jakąś robi wyciągając do teatru i wegetariańskiej restauracji?
        • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 15:59
          Zżymasz się na to, że nazwałam babcię starą babą czy niedorozwojem emocjonalnym?
          • reinadelafiesta Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 16:04
            Nie chodzi mi o niedorozwój emocjonalny babci, bo kobiety nie znam, a z postu wynika, że rzeczywiście, delikatnie mówiąc podejścia do dzieci nie ma. Więc w to nie wnikam. Ale komentarz o starej babie i przerzucanie całkowitej winy na nią za sytuację (a znamy tylko relację jednej strony) jakoś mi nie pasował do Ciebie.
            • aandzia43 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 16:14
              "Stara baba" była po to by uwypuklić kontrast/przepaść między wiekiem metrykalnym a dojrzałością emocjonalną i kompetencjami społecznymi. Każda zachowująca się jak dorosły człowiek kobieta 70+ jest dla mnie starszą panią, ta tutaj to stara baba. Ona nie tyle nie ma podejścia do dzieci, co nie ma podejścia w ogóle do ludzi. Pewnie dlatego ze ma ich generalnie w du.ie. Relację znamy z jednej strony, ale na wieść że ktoś wizytuje kogoś raz na wieki i zaczyna od zmian w rytmie i zwyczajach domowych ("ja świąt nie obchodzę więc wy też przy mnie nie będziecie ich obchodzić") wiem z kim mamy do czynienia. Kobieta jest szkodliwa w relacjach z ludźmi zależnymi do niej psychicznie, więc nie należy zbliżać się do niej za bardzo/przyzwyczajać się/liczyć na nią. A jak taka interesująca zawodowo czy hobbystycznie to niech napisze książkę - poczytamy.
              • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 17:00
                aandzia43 napisała:

                > na wieść że ktoś wizytuje kogoś raz na wieki i zaczyna od zmian w ryt
                > mie i zwyczajach domowych ("ja świąt nie obchodzę więc wy też przy mnie nie będ
                > ziecie ich obchodzić") wiem z kim mamy do czynienia. Kobieta jest szkodliwa

                Przede wszystkim to nie gość decyduje o zmianach w rytmie i zwyczajach domowych tylko gospodarze. Jeśli chcą. Gość może się jedynie do zastanych zwyczajów dostosować lub nie. Może też na zaproszenie gospodarzy do współuczestnictwa podziękować odmownie. A gospodarz jeśli lubi gościa na tyle, że taka odpowiedź mu nie przeszkadza, po prostu daje mu wolną rękę. Ok, my teraz pieczemy pierniczki i ubieramy choinkę, a ty jak nie chcesz, to sobie poczytaj, idź na spacer lub do opery. My przykładowo wybieramy się na pasterkę, ale nie będziemy cię budzić, nie zdziw się tylko że nas nie ma.
                Ważne żeby się nawzajem nie stresować i nie nakręcać. A z cudzej obecności czerpać przyjemność. A nie wchodzić sobie w drogę i wzajemnie pouczać. Wystarczy odpowiedzieć grzecznie na próby "ustawiania" choćby dziecka - w naszym domu Zosia może mieć taką fryzurę jaką chce, i jeść na takim talerzyku jaki sobie wybierze.
                • verdana Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 17:20
                  A ja zastanawiam się, dlaczego babcia nie uznająca świat przyjeżdża na święta? Przexież musi wiedzieć, ze to będzie problem. Nie jest problemem opera, ani burak. Problemem jest narzucanie wnuczce swoich wyborów (co ostatecznie jesszcze dwa tygodnie w roku nie byłoby takie fatalne), ale pokazywanie wnuczce, ze jej wybory sa gorsze. Awantura o kanapkę zamiast buraka, nie skonsultowanie z wnuczką, co by na ten obiad zjadła - nawet pry załozeniu wegańskiego obiadu to nie musi być burak, wymiana HP na życiorysy prezydentów. Babcia pokazuje wyższość swojego świata nad Waszym światem, wybiera zawsze tylko rozrywki "z wyższej półki", a odrzuca te "gminne". . Buforem trudno być, ale wesprzeć córkę i powiedzieć jej, ze ma prawo czytać HP i oglądać horror może być konieczne. Bo coś z takiego snobizmu jednak zostaje.
                  • aqua48 Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 17:39
                    verdana napisała:

                    > Babcia pokazuje wyższość swo
                    > jego świata nad Waszym światem, wybiera zawsze tylko rozrywki "z wyższej półki"
                    > , a odrzuca te "gminne". .

                    Ja to widzę nieco inaczej Verdano. Sądzę że w tym przypadku problemem jest egotyzm i pewna roszczeniowość babci, czyli jej przekonanie, że akceptowalne jest wyłącznie to na co sama ma ochotę, bez względu na fakt czy na to samo ma ochotę druga strona. Znam osoby, które są podobnie skupione na sobie i wyłącznie swoich oczekiwaniach, niestety są bardzo trudne w kontaktach.
                  • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 17:41
                    > A ja zastanawiam się, dlaczego babcia nie uznająca świat przyjeżdża na święta?

                    Hahaha, babcia wcale nie celowala w swieta, ale oni jej je chcieli urzadzic w bonusie milej gosciny. No i nastepny pierscionek z perla albo akcje firmy farmaceutycznej przodujacej w covid szczepionce big_grin
                    Niespodzanka babciu, choinke ubieraj - beda prezenty.
                    Syn, ojciec rodziny pojecia nie mial o stosunku matki do swiat.

                    Ponieważ babcia przebywa obecnie u nas z wizytą chcieliśmy urządzić takie małe święta i zrobić wcześniejszą małą wymianę prezentów. Babcia stwierdziła, że nienawidzi świąt, nigdy ich nie obchodziła i nie zamierza w tym uczestniczyć.
                    • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 17:45
                      asia.sthm napisała:

                      No i nastepny pierscionek z perla albo akcje firmy farma
                      > ceutycznej przodujacej w covid szczepionce big_grin
                      > Niespodzanka babciu, choinke ubieraj - beda prezenty.

                      Rozumiem asiu, że sądzisz po sobie, ja od początku pisałam, że moje dziecko woli zwykłe rzeczy, z których cieszą się nastolatki.
                  • magdallenac Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 17:42
                    Babcia przyjechała na Święto Dziękczynienia, a że kilka lat temu byliśmy u niej na święta BN i jakoś tam je obchodziliśmy, wyszliśmy z założenia, że można zrobić małą przedświąteczną wymianę prezentów przy wczesnej choince. Babcia nie zareagowała nerwowo, czy agresywnie, stwierdziła po prostu, że nie obchodzi już świąt i nie chce w tym uczestniczyć. Babcia nie jest też weganką, ta nieszczęsna restauracja wegańska, która stała się kością niezgody w tym wątku, to po prostu modne i fajne miejsce na kulinarnej mapie mojego miasta, którą babcia chciała odwiedzić (odwiedziliśmy ją w końcu wspólnie)Awantura o buraka, to może trochę dużo powiedziane- babcia po naszym powrocie do domu skomentowała wybór kolacji przez dziecko nieco sarkastycznie i ironicznie przy dziecku. To są takie serie oryginalnych (eufemistycznie mówiąc) zachowań np. wczoraj do dziecka wpadła koleżanka, aby oddać jakieś rzeczy, które młoda zostawiła u niej w domu, dziewczyny pogadały trochę w drzwiach, a babcia po wyjściu koleżanki do końca dnia nosiła maskę i przyłbicę. Ja naprawdę staram się być obiektywna i otwarta, może moje posty są odbierane w negatywny sposób, bo nie jest to komunikacja werbalna, ale jak na razie to moje dziecko (z własnej woli) dostosowuje się do babci, a nie na odwrót. Ja nie reaguję, ale mąż tak i wspiera córkę w 100%.
                    • asia.sthm Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 17:54
                      > Ja naprawdę staram się być obiektywna i otwarta,....

                      Wcale sie nie starasz, od poczatku najezdzasz na kobiete, ktorej nawet nie pofatygowalas sie blizej poznac. Moze to bariera jezykowa, moze zle nastawienie twogo meza do matki, moze jest 100 innych powodow, ale obiektywna to ty nie jestes. Postaraj sie bardziej, bo kiepsko ci idzie.
                      • bywalec.hoteli Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 17:59
                        Może to bariera językowa a może różnice kulturowe?
                        • szalona-matematyczka Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:30
                          To zwykla babska zazdrosc. Smiem twierdzic,ze ta "stara baba" (jak nazwala tesciowa Achja- coz, pewnie Andzia nigdy nie bedzie stara...) jest mentalnie mlodsza i ciekawsza oraz zadowilona z zycia niz magdallenac.
    • lalkaika Re: Teściowa dziwadło 28.11.20, 18:10
      Uwazam , ze od kazdego mozna sie czegos nauczyc . Taka babcia np.moze nauczyc siedzenia prosto lub niekladzenia lokci na stole. O ile ja nie boje sie o moja role,matka jest tylko jedna, jesli podstepnie nie podwaza mojego autorytetu ,o co trudno , to chetnie przyjme. Dzieci tez potrzebuja odmiany , daj szanse tesciowej.
Pełna wersja