problem etyczno-prawny (do psiar)

    • laura.palmer Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 12:16
      Umiesz czytać? Wyraźnie piszę, że szukałabym im nowego domu. Do domu nie wezmę, z wielu powodów.
    • bulzemba Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 13:43
      Skoro pytanie do psiar odpowiedź jest oczywista.

      To drogie panie, czy przyjęłybyście po rodzicach, ja wiem... Osła? Konia? Tarantule albo pytona? A może legwana?

      Zwierzę budzące w was lęk i/ lub odrazę? O opiece nad którym nie macie bladego pojęcia?
      • astomi25 Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 13:50
        Osla czy konia tak. Mam checi i miejsce. Tarantule czy pytona nie -ale na lake tez bym nie wypuscila.
        Szukalabym po prostu milosnikow danych zwierzat. I paradoksalnie z legwanem czy tarantula, bylby duzo mniejszy problem niz z psami.
      • sofia_87 Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 14:35
        Ja też, dla osła czy konia znalazlabym stajnie.
        Pozostałym znalazlabym dom
    • konsta-is-me Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 15:21
      Odwiezienie do schroniska i otrzepanie rączek jest moralnie obrzydliwe.
      Niech znajdą im domy chociaż...
      • konsta-is-me Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 15:23
        "Wiadomo życie" to żadne usprawiedliwienie...
        Są strony na FB, chociażby fundację itd.
        Skoro dostali spadek, niech się chociaż zatroszczą o psy, w imię zwykłej przyzwoitości.
        • mika_p Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 15:29
          A jeżeli ze spadku nic nie zostało (zniszczony domek w kiepskiej lokalizacji vs dwuletni koszt najmu i opiekunki), to już nie trzeba się zajmować psami?
      • bulzemba Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 15:43
        Doprawdy krótko żyjecie i niewiele widziałyście moralnego dna.

        Mam znajomych mieszkających na skraju wsi... Co lato mają nowe psy. Same do nich przychodzą.
        Z drugiej strony oni towarzystwa nie leczą, karmią byle czym to im nie przeszkadza co rok nowy pies. Bo mało który ich łaskawość przeżyje.
        • lauren6 Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 15:59
          Znam takie rodziny. Zdążyłam się napatrzeć na różne formy przemocy wobec zwierząt. Dlatego postawę "moralny obowiązek opieki nad zwierzęciem" uważam za przejaw idiotyzmu i braku wyobraźni.

          Ludzie powinni brać do siebie zwierzęta tylko i wyłącznie wtedy, gdy tych zwierząt chcą i mają warunki by nimi się zająć. Wszelkie moralne obowiązki to pierwszy krok do różnych form przemocy wobec tych zwierząt.
    • kozica111 Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 15:22
      nie wyobrażam sobie umieszczenia psów w domu który 'nie chciał' , poza wypadkiem alergii ludzi z takiego domu tez nie uznaje, byli , znikneli..
      • bulzemba Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 15:46
        Wziełabys do mieszkania w bloku dwa psy przyzwyczajone do człowieka 24/24 h w domu chodząc do pracy na pełny etat? Powodzenia w kontaktach z sąsiadami.
        • astomi25 Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 16:33
          Gdybym mogla to bym wziela. W zimnym boksie, bedzie im lepiej?
    • bo_jestem_jedna Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 18:44
      A nigdy w zyciu czyichs zwierzat bym nie brala, a w szczegolnosci wychowanych przez starszych ludzi, ktorzy juz tak uwagi nie zwracaja na zachowanie lub/ i higiene.
      I nie zwierzeta w rodzinie nie sa absolutnie czlonkami rodziny dla mnie.
      Dziwi mnie natomiast to dziwienie sie tu niektorych. Doprawdy nie kazdy jest wychowany w ten sam sposob, roznimy sie i to bardzo, i postepujemy roznie.
      Osobiscie uwazam, ze starsze zwierzeta po umarlych ludziach nalezy usypiac, jesli nie ma chetnego. Wyjdzie humanitarnie, pan odchodzi, zwierze sie nie stresuje i tez odchodzi. Jest to dla mnie tak oczywiste, ze nic nie pomoze nazywanie tego ‚bycia kanalia’.
    • default Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 18:56
      Dla mnie było naturalne, ze biorę do siebie psa mojej mamy. Mimo ze tym samym moje stado wzrosło do 6 sztuk.
      Trudno mi wyobrazić sobie sytuacje, ze dzieci nie starają się znalezć ukochanym zwierzakom ojca dobrego domu. Przecież je znały, to nie są dla nich jakieś obce zwierzaki. Szacunek dla nich to jedno - ale przede wszystkim szacunek dla ojca i pamięć o nim, uszanowanie tego, ze te psy kochał.
      • nangaparbat3 Re: problem etyczno-prawny (do psiar) 29.11.20, 18:58
        Ale właśnie tu było, że to "obce psy"..
Pełna wersja