Dodaj do ulubionych

covid to loteria... powiedziała ematka

29.11.20, 06:38
no to zobaczmy

"W sierpniu 2020 r. opublikowano przegląd badań, z których wynika, że chorzy z otyłością mają aż o 368 proc. większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19, niż pacjenci z prawidłową masą ciała.

- To przerażające liczby, ale takie są obserwacje z różnych krajów świata. Dotyczy to nie tylko dorosłych, ale i dzieci. Badania przeprowadzone w Nowym Jorku wykazały, że dzieci i nastolatki z otyłością mają cięższy przebieg COVID-19 - skomentowała prof. Magdalena Olszanecka-Glinianowicz.

W tym samym badaniu wykazano również, że w przypadku COVID-19 wiek jest mniejszym czynnikiem ryzyka zgonu, niż otyłość. Nawet jedynie nadwaga zwiększa ryzyko cięższego przebiegu zapalenia płuc o 86 proc."

wydarzenia.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/polska/news-osoby-otyle-najbardziej-narazone-na-ciezki-przebieg-covid-19,nId,4883335#iwa_source=special


Obserwuj wątek
      • eddievanh Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 08:49
        Dodatkowo, bardzo korzystna dla rządów. Czasem odnoszę wrażenie, że oni chcą mieć chore społeczeństwo, które skupi się na swoich chorobach zamiast na otaczającej ich rzeczywistości.

        "- Niepokojące jest, że nie ma wciąż systemu leczenia chorych na otyłość, opieka medyczna skupia się głównie na leczeniu objawowym skutków otyłości."
    • fibi00 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 08:46
      No właśnie, to loteria. Ja sama mam nadwagę-przeszlam 👑 lekko. Wśród moich znajomych mam 4 otyłe osoby (otyłe, nie z nadwagą) w tym jedna otyła nastolatka- cała czwórka przeszła koronę z lekkimi objawami. Nie,nie twierdzę że otyłość to nic. Wierzę że otyłość może sprzyjać ciężkiemu przebiegowi covid ale jest to też trochę loteria.
    • eddievanh Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 08:53
      No przecież, że loteria, skoro nadwaga i otyłość wynikają w 99,9% z chorób. Przecież to wcale nie jest tak, że ludzie mają nadwagę bo się nieprawidłowo odżywiają i prowadzą siedzący tryb życia. Loteria.
      A skoro otyłość jest loterią to siłą rzeczy, przebieg koronawirusa też.
      (ironia)
    • ichi51e Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 08:54
      Przeciez ro logiczne. Kazdy kilogram ekstra to duze obciazenie dla organizmu. Od zawsze wiadomo ze najlepiej jest byc w normie (ale raczej 2-3 kg plus niz na minus)

      przy czym moj otyly wuj przeszedl covid spiewajaco... A kuzynka z niedowaga prawie sie przekrecila. Sa czynniko ryzyka ale czasem inne rzeczy maja wieksze znaczenie.
      • pytajnik188 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 09:08
        Te inne czynniki, to nic innego jak kondycja organizmu w danym momencie. Zarówno zdrowy i chory powiedzmy przewlekłe ma lepsze i gorsze okresy w życiu jeśli chodzi o kondycję organizmu. Gdy nasz organizm jest w kiepskiej kondycji zawsze choroba nas bardziej sponiewiera, stąd zapewne śmiertelność i ciężki przebieg u dotychczas zdrowych osób. Po prostu miały pecha być w gorszym momencie.
        Chorzy zawsze mają mniej lub bardziej utrudnioną sytuację w kontakcie z patogenami i innymi cudami w zależności na co chorują, ale mimo to, nie zawsze oznacza to, że chory ma zawsze organizm w gorszej kondycji. Dlatego chorzy na inne choroby niż covid, bo kontakcie z nim masowo nie umierają.
        Ot, cała tajemnica zapewne. 👑 nie za bardzo różni się mechanizmem ataku od innych wirusów.

        Nie czarujmy się jednak, że statystyki jw nie są bezlitosne bo zdrowi ludzie [niekoniecznie niezdiagnozowani] mają i tak mniejsze szanse na ciężki i śmiertelny przebieg wirusowek niż osoby chore powiedzmy przewlekłe, lub/i niedbajace o siebie w tym tkwiące w patologicznych granicach wagi.
        • bistian Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 09:25
          pytajnik188 napisała:

          > Te inne czynniki, to nic innego jak kondycja organizmu w danym momencie. Zarówn
          > o zdrowy i chory powiedzmy przewlekłe ma lepsze i gorsze okresy w życiu jeśli c
          > hodzi o kondycję organizmu. Gdy nasz organizm jest w kiepskiej kondycji zawsze
          > choroba nas bardziej sponiewiera, stąd zapewne śmiertelność i ciężki przebieg
          > u dotychczas zdrowych osób. Po prostu miały pecha być w gorszym momencie.

          I tak, i nie, niestety. Własny organizm fiksuje i włącza się agresja wobec własnych komórek. przeciwciała niszczą płuca i narządy i tworzą zakrzepy.
          Podczas hiszpanki, umierali głównie młodzi i zdrowi.

          tech.wp.pl/koronawirus-trwale-zaburza-prace-ukladu-odpornosciowego-niepokojace-wyniki-badan-6568766676179648a
    • mia_mia Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 09:06
      Oczywiście, że to loteria, tylko szczupli do maszyny losującej wrzucają mniej kuleczek ze swoim imieniem niż otyli.
      Podawałam ostatnio przykład dwóch młodych, wysportowanych braci. Niestety obaj mieli najgorszego pecha, Dorota Gardias też nie wygląda na schorowaną, otyłą babcię, Majdan, ten ukraiński trener, który niestety zmarł i wielu innych.
      Musisz się bardzo bać jeśli tak desperacko szukasz nadziei, że problem cię nie dotyczy.
          • araceli Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 11:09
            h_albicilla napisała:
            > kuleczka jest jedna bo tu i teraz masz tylko jedno życie. covid łapie kuleczkę
            > większą

            Potrafisz chociaż czytać? Znasz znaczenie słowa 'prawdopodobieństwo'? tobie się niestety wydaje, że skoro osoba otyła ma 4 razy większe prawdopodobieństwo wylosowania śmierci oznacza, że osoba szczupła nie umrze i już. Bullshit.
            • h_albicilla Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 11:24
              oczywiście, że umrze. kiedyś. póki co ryzyko śmierci szczupłej osoby jest 4 razy mniejsze od tej grubszej

              Covid wyciąga większe kuleczki, skoro kulki są różnej wielkości a covid preferuje większe, to nie ma mowy o żadnej loterii. większe kuleczki są częściej wyciągane z bębna maszyny losującej.
                • h_albicilla Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 11:47
                  Nie loterią tylko skandalem.

                  Gdyby ktoś w jakiejś loterii porobił różne kulki sprawiając, że częściej losowane są kulki cięższe to by była afera. A tu proszę, kulki nie dość że same decydują o swoje wadze, to znają ryzyko i nic nie robią, żeby je zmniejszyć.
                      • fibi00 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 12:35
                        h_albicilla napisała:

                        > nie są takie same - jedne są mniejsze, inne większe
                        >


                        Czyli gdyby covid wybierał większe kulki to wśród szczupłych nie byłoby śmiertelności na covid a tak nie jest. Uważam że stwierdzenie że szczupły do maszyny losującej wrzuca np dwie kulki ze swoim imieniem a otyły wrzuca cztery jest bardzo trafione.
                        • h_albicilla Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 12:54
                          Nie. Każdy ma jedną kulkę. Kulki są nierówne - mniejsze i większe. Większe kulki są wylosowywane średnio 4 razy częściej niż mniejsze. Nierówność wielkości wynika z własnych wyborów, a nie losowego przydziału.

                          Gdzie tu jest loteria? Jest skandal, przekręt, a nie uczciwie przeprowadzona loteria
                          • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 14:27
                            h_albicilla napisała:

                            > Nie. Każdy ma jedną kulkę. Kulki są nierówne - mniejsze i większe.

                            Nie. Wszystkie kulki są równe, tylko nie każdy ma ich równą liczbę. Na tym polegają czynniki ryzyka.

                            Otyłość w covid to nie zmutowany gen w chorobie Huntingtona, który powoduje, że z pewnością w pewnym wieku zachorujesz. W Huntingtonie porównanie z wielkością kulek (tylko odwrotnie - Ci, którzy mają mutację mają małą kulkę, ci bez mutacji większą - i tylko małe kulki przelecą przez zaworek w maszynie losującej i "wylosują" chorobę").
                            • h_albicilla Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 14:32
                              Ale przecież nikt tu nie mówi, że jak jesteś otyły to z pewnością na covida zachorujesz i umrzesz. Wróć do artykułu, zwłaszcza tego fragmentu: "chorzy z otyłością mają aż o 368 proc. większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19, niż pacjenci z prawidłową masą ciała."

                              Czyli kulki ponadwymiarowe są 4 razy częściej wybierane do odstrzału niż te normalne.

                              Gdzie tu loteria
                              • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 14:37
                                h_albicilla napisała:


                                > Czyli kulki ponadwymiarowe są 4 razy częściej wybierane do odstrzału niż te nor
                                > malne.
                                >
                                > Gdzie tu loteria

                                Ale nie ma kulek ponadwymiarowych. Nie ma też mniejszych. Wszystkie kulki są równe.

                                Każdy pacjent ma 100 kulek. Czarne to zgod, białe to życie.

                                Otyły ma 96 kulek białych i 4 czarne.
                                Szczupły ma 99 kulek białych i jedną czarną.

                                Przychodzi kowid i losuje.
                                Podchodzi do szczupłego - prawdopodobieństwo wylosowania czarnej kulki wynosi jeden na sto.
                                Podchodzi do otyłego - prawdopodobieństwo wylosowania czarnej kulki wynosi cztery na sto.
                                Więc ryzyko względne jest cztery razy większe. Ale bezwzględne to tylo 1% vs 4%.

                                (Liczby tylko do zilustrowania konceptu, najłatwiej na okrągłych liczbach).
                                  • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 15:02
                                    h_albicilla napisała:

                                    > kulki (ludzie) nie są jednakowe - kulki są mniejsze (ludzie szczupli) i większe
                                    > (ludzie otyli)

                                    Czyli nie rozumiesz zupełnie na czym polega pojęcie "czynnik ryzyka".
                                    Nie, w tej przeności - kulki są takie same, tylko otyli mają więcej czarnych niż szczupli.

                                    Różne kulki byłyby w tej przeności w przypadku chorób które są np. dziedziczone monogenowo.


                                    > covid wybiera kulki większe (ludzi otyłych) 4 razy częściej niż kulki mniejsze
                                    > (ludzi szczupłych)

                                    Rozumiem, że bardziej do wyobraźni przemawiają Ci większe kulki jako otyli, ale nie - to tak nie działa. A prościej niż w poprzednim poście nie potrafię już tego wyjaśnić.
                                      • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 15:11
                                        h_albicilla napisała:

                                        > na siłę i od tyłu (znając wyniki) starasz się zrobić loterię z czegoś co loteri
                                        > ą nie jest

                                        Nie, w przeciwieństwe do Ciebie rozumiem na czym polegają czynniki ryzyka. Stosując pojęcia i metaforę, którą ktoś wyżej zapoczątkował.
                                        Przeczytaj proszę jeszcze raz to, gdzie rozpisałam te cztery procent na sto kulek. I powiedz mi proszę gdzie wg Ciebie jest błąd.
                                        • h_albicilla Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 15:22
                                          Jeżeli możesz dowolnie manipulować swoimi czynnikami ryzyka (schudnąć, utyć) to znaczy, że śmierć na kowid nie jest żadną loterią. Możesz świadomie sterować swoją "wygraną" (w ograniczonym zakresie oczywiście bo w koncu umrzesz i tak nawet bez kowida)
                                          • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 15:29
                                            h_albicilla napisała:

                                            > Jeżeli możesz dowolnie manipulować swoimi czynnikami ryzyka (schudnąć, utyć) to
                                            > znaczy, że śmierć na kowid nie jest żadną loterią.

                                            Eh, czynniki ryzyka dzielimy na modyfikowalne i niemodyfikowalne. Ale to nic nie zmienia w tej dyskusji.
                                            Dlaczego uparaś się, że kulki są różnej wielkości?
                                          • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 15:31
                                            h_albicilla napisała:

                                            > Jeżeli możesz dowolnie manipulować swoimi czynnikami ryzyka (schudnąć, utyć) to
                                            > znaczy, że śmierć na kowid nie jest żadną loterią.

                                            Innymi słowy, Twoje rozumienia "modyfikowania" ryzyka choroby czy zgonu z powodu choroby było prawidłowe tylko wtedy, jeżeli (np. w przypadku covida) mielibyśmy lek, który wycina receptor, powodujący, że wirus wchodzi do komórek. Jakiś rodzaj "terapii genowej". Nie mamy.
                                            Więc operujemy na czynnikach ryzyka - a tutaj prawdopodobieństwa/ryzyka liczy się tak, jak Ci na kulkach rozpisałam.
                                              • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 16:01
                                                h_albicilla napisała:

                                                > Tak z ciekawości - co wg ciebie znaczy słowo loteria skoro świadoma modyfikacja
                                                > czynników ryzyka to dla ciebie to samo

                                                W tym przypadku to pospolite określenie doświadczenia losowego.

                                                > Jakie są np czynniki ryzyka trafienia szóstki w lotto?

                                                Nie odróżniasz losowania, w którym masz jedną "doświadczenie losowe" od tego, gdzie jest ich kilka. Poza tym mają inne warunki brzegowe.
                                                W przypadku lotka, masz jedno losowanie - wyjmujesz sześć kulek z 48 (?) i jedyne co możesz zrobić, to określić prawdopodobieństwo, że określona kombinacja (taka jak tą, którą skreśliłaś) jest zgodna z tą wylosowaną.

                                                W przypadku naszej metafory i kowida, mamy "dwa losowania". A w zasadzie - tyle losowań, ile pacjentów - ale skoro o grupach rozmawiamy, to upraszczamy do dwóch.
                                                Jedno losowanie to pacjenci szczupli. Oni w puli mają jedną kulkę czarną i 99 białych.
                                                Drugie losowanie to pacjenci otyli. Oni z kolei mają 4 czarne i 96 białych.
                                                I liczysz prawdopodobieństwa dla każdego z nich.
                                                Potem możesz je wobec siebie porównać i wyliczyć na przykład ryzyko względne. Czyli wskażnik o którym cały czas mówisz.

                                                Nie wiem, nie pamiętasz ze szkoły zadań o pudełkach i kulach w dwóch kolorach, które się z nich losowało?
                                                • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 16:05
                                                  a23a23 napisała:

                                                  > h_albicilla napisała:

                                                  > > Jakie są np czynniki ryzyka trafienia szóstki w lotto?

                                                  Albo może tak. Lotek ma też zdrapki. Kupujesz, zdrapujesz i sprawdzasz czy wygrałaś. W puli jest na przykład 100 zdrapek, z czego cztery wygrywają, a 96 nie. To nie jest loteria?
                                                  • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 16:24
                                                    h_albicilla napisała:

                                                    > Czyli to kompletnie nieważne czy jest sie grubym czy chudym bo i tak ma się tak
                                                    > ie same szanse zostania odstrzelonym przez kowida? Kowid wybiera na ślepo jak m
                                                    > aszyna losująca w lotto?

                                                    Nie, nieważne. W zależności od stanu zdrowia masz różną liczbę białych i czarnych kulek.
                                                    I kowid wybierze sobie jedną z nich.

                                                    >
                                                    > Człowiek nie składa się ze 100 kulek - jak umiera to w całości

                                                    Jak wyżej, kowid wybierze sobie jedną kulkę. Białą - żyjesz. Czarną - umierasz.
                                                    Natomiast prawdopodobieństwo, z jakim może wybrać czarną kulkę już jest zmienną ciągłą, nie binarną. Jest "jakąś" liczbą, a efekt jest tak/nie - życie/zgon.

                                                    (serio, naprawdę zaczynam myśleć, że mnie wkręcasz...)
                                                  • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 16:27
                                                    a23a23 napisała:

                                                    > h_albicilla napisała:
                                                    >
                                                    > Nie, nieważne. W zależności od stanu zdrowia masz różną liczbę białych i czarny

                                                    *errata, bo mi niejasno wyszło

                                                    nie, nie jest nie ważne. ma znaczenie. W zależności od stanu zdrowia masz różną liczbę białych i ...
                                                  • h_albicilla Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 16:35
                                                    Ojojoj. Z takim rozumieniem zdrowia i choroby to wy koleżanko chorować będziecie na pewno, niekoniecznie na kowid oczywiście.

                                                    Ale być może skoro jesteś taka przekonana, że choroba to loteria (na kogo trafi na tego bęc) to łatwiej będzie ci to cierpienie znieść? W wkońcu co ty mały biedny żuczek możesz możesz zrobić? Trzeba się poddać woli bożej. Nie ma wyjścia. Amen.
                                                  • a23a23 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 16:45
                                                    h_albicilla napisała:

                                                    > Ojojoj. Z takim rozumieniem zdrowia i choroby to wy koleżanko chorować będzieci
                                                    > e na pewno, niekoniecznie na kowid oczywiście.

                                                    Jak ma Ci prościej wytłumaczyć, że Twoje działanie w niektórych przypadkach może polegać na dorzucaniu lub zabieraniu czarnych kulek z puli. Co zupełnie nie zmienia faktu, że doświadczenie w dalszym ciągu jest losowe.

                                                    Masz wyjściową pulę czarnych kulek (wrodzona zmienność). Tyjesz i obżerasz się akrylamidem - dorzucasz kolejną czarną kulkę. Dbasz o odpowiednią ilość aktywności fizycznej - odbierasz czarną, dokładasz białą.
              • araceli Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 12:32
                h_albicilla napisała:
                > Covid wyciąga większe kuleczki, skoro kulki są różnej wielkości a covid preferu
                > je większe, to nie ma mowy o żadnej loterii.

                Nie - covid wybiera większe kuleczki częściej - łatwiej jest trafić 3-kę w Totka niż 5-tkę czy 6-tkę ale to nie zmienia faktów, że totolotek jest loterią.
                • fibi00 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 12:38
                  araceli napisała:

                  > h_albicilla napisała:
                  > > Covid wyciąga większe kuleczki, skoro kulki są różnej wielkości a covid p
                  > referu
                  > > je większe, to nie ma mowy o żadnej loterii.
                  >
                  > Nie - covid wybiera większe kuleczki częściej - łatwiej jest trafić 3-kę w Totk
                  > a niż 5-tkę czy 6-tkę ale to nie zmienia faktów, że totolotek jest loterią.
                  >
                  >
                  >
                  Jesteś w błędzie. Covid LOSUJE wśród kulek-jeśli "częściej WYBIERA większe" to nie jest to loteria.
                  • araceli Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 15:41
                    fibi00 napisała:
                    > Jesteś w błędzie. Covid LOSUJE wśród kulek-jeśli "częściej WYBIERA większe" to
                    > nie jest to loteria.

                    Owszem jest. Loteria jest od LOSOWAĆ - "wielkość" kulek nie ma znaczenia dla faktu, czy jest to loteria czy nie. Kulki są losowane - KAŻDA ma szansę zostać wylosowaną - mniejszą lub większą szansę.

                    Choć - jak ktoś wyżej zauważył lepszą analogią nie jest wielkość a liczba tych kulek. Otyli w tym losowaniu mają ich po prostu więcej.
    • szafireczek Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 09:28
      Jakie to ciekawe, że każdy próbuje ugrać coś na pandemiismile
      Pani Prezes lekarz akurat wypunktowuje czynnik, który jest bliski jej zainteresowaniem. Zresztą, sam problem nie powinien być bagatelizowany, więc ma dobre wyczucie chwili. Jednak, faktycznie naukowcy jeszcze wirusa nie rozpracowali i nie ma oficjalnego lekarstwa na covid - obawiam się, że schudniecie nie wyleczy chorego.
      Aha, i kondycja organizmu, termin popularny i potoczny, bo czymże jest ta kondycja w odniesieniu do grup i kategorii bez ustalenia wzorca, jeśli nie emfazą, coraz częściej okazuje się czynnikiem pozornym. Wyniki badań, jeśli chodzi o skuteczne wyzdrowienie, przynajmniej czasowe, jednak idą w stronę genów. Ciekawe będą wyniki badań osób spokrewnionych, gdzie sposób przechorowania bywał zaskakujący.
    • madami Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 09:42
      Ciekawa jest nieprzewidywalność reakcji na wirusa, obserwując otoczenia i chorobę swoją i znajomych mam wrażenie, że żądna z teorii się nie sprawdza wink
      Pamiętam na początku epidemii wielkie obawy wielu osób - mam astmę, cukrzycę, chorobę autoimmuno, jestem onkologiczny - jestem w grupie ryzyka i na pewno umrę w kontrze do osób młodych i wysportowanych, które były przekonane o sile swojego organizmu.
      Tymczasem okazuje się, że to raczej loteria. Koleżanka po raku piersi ( w tym roku) przeszła Covid niezauważalnie, jej otyły mąż kaszlnął dwa razy i po chorobie. Kolega co biegał maratony męczył się przez 3 tygodnie i 3 tygodnie po dalej nie może dojść do siebie a jego brat wylądował w szpitalu w stanie ciężkim ( może tu geny?). Ja mam hashimoto i moja choroba trwała tydzień dość łagodnie, 75 letnia sąsiadka moich rodziców ze wszystkimi chyba chorobami świata chorowała tydzień i wyzdrowiała i jakby nic w pełni sił poszła na działkę pracować fizycznie. I takich przykładów mam dużo dużo...
      • sol_13 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 09:58
        Tez mam podobne obserwacje po swoich znajomych. Chociaż zauważyłam tez, że w 90% przypadków faceci chorują znacznie gorzej. I tez pierwsi się najczęściej zarazaja, a potem leci po reszcie rodziny.
        Znam trzy osoby 60+, jedna z nich wysportowana w bardzo dobrej kondycji-przeszla najgorzej tzn bardzo długo ciagnie sie jej oslabienie.
        Generalnie łącznie na jakies 20-30 znanych mi osób które przechorowaly jedna osoba tylko chorowała dłużej niz tydzień (50-letni mężczyzna), reszta 3 dni do tygodnia objawy grypowe, żołądkowe, ból glowy, oslabienie.
        Nikt nie mial duszności ani nie otarł się o szpital. Większość nie robiła testów.
    • wapaha Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 10:39
      Ostatnie badania wskazują na ogromne znaczenie..genów.. Tak jak niektórzy mogą być predystynowani do ciężkiego przejścia ( czy otyły, czy sportowiec czy in) , tak samo niektórzy mogą być "odporn" na wirusa . Ja nie wiem czy nie jestem w tej drugiej grupie, bo mam codziennie bezpośredni kontakt z osobami z objawami, chorymi ( jak sie okazuje po 2 dniach)
    • pulcino3 Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 11:32
      Moim zdaniem za ciężkim przebiegiem stają geny, lub jakieś specificzne enzymy w ciele, które sprawiają że organizm tak, a nie inaczej reaguje na tego wirusa.
      Słyszy się o wielu sportowcach, którzy umarli na covid, dlatego nie sądzę że tu chodzi o kondycję.
    • cegehana Re: covid to loteria... powiedziała ematka 29.11.20, 12:33
      Covid to jest loteria - im więcej wiemy tym łatwiej powiedzmy wygrać, w ciągu tego roku poczytaliśmy mnóstwo podobnych artykułów i wiemy więcej ale nadal mało. O wiele za mało, żeby podjąć jakieś świadome i celowe działania przeciwdziałąjące covid. Nie trzeba być wcale lekarzem, żeby wiedzieć, że przewlekła choroba jaką jest otyłość wpłynie negatywnie na przebieg każdej dodatkowej infekcji, za to już trzeba być naprawdę mądrym żeby zaproponować coś mądrego. "Idź być grubym gdzie indziej" to nie leczenie.
    • eddievanh Re: covid to loteria... powiedziała ematka 30.11.20, 08:44
      Dam Ci rade: nastepnym razem po prostu napisz, ze grubi maja wieksze szance zejscia na covid, bo pol watku poszlo na deliberowanie czym jest loteria i na jakies kuleczki.

      Wiec jeszce raz: osoby z nadwaga i otyle maja wieksze szanse zejscia na covid lub przejscia go w postaci ostrej. Na covid i na inne choroby. Wiadomo to od maja. Zamiast modlic sie o szczepionke i zaprzeczac faktom w ramach wishful thinking czy innego mechanizmu obronnego, wezcie sie za diete i ruch.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka