Dodaj do ulubionych

hej, a jaki pulsoksymetr?

30.11.20, 11:41
...bo Daniela kazała mierzyć saturację, zamierzam się posłuchać.
ale, pytanie, czym?

na pewno ktoś z Was wie, jaki warto kupić.
Obserwuj wątek
        • piataziuta Re: hej, a jaki pulsoksymetr? 30.11.20, 16:52
          Odkopałam.
          Masz kowid Stefka (jego pierwszym i najbardziej charakterystycznym objawem jest przeogromne nienaturalne zmęczenie), ale raczej nie Ty go przywlokłaś, tylko ktoś na stypie 19.

          Nie panikuj - osłabienie może być pozostać Twoim jedynym objawem, a mąż i syn mogą nie mieć objawów wcale (tak jak moja mama - mimo, że jest po różnych przejściach zdrowotnych i ma nadwagę).

          To czego trzeba pilnować to temperatura (u mojego ojca była skacząca 37-38) i kaszel (męczący, duszący, raczej suchy) - są oznakami kowidowego zapalenia płuc.
          Jeżeli do takiego dojdzie, trzeba załatwić antybiotyk (np. słabszy, o szerokim spektrum - działający w razie czego też na zapalenie oskrzeli - Amotaks, albo silniejszy Zinnat, jak nie pomoże to chyba Sumamed) do tego wspomagająco Erdomed i jakiś probiotyk. Miesiąc po wszystkim zrobić koniecznie rentgen klatki piersiowej - to bardzo ważne.
          W przypadku dusznego kaszlu pulsoksymetr się przyda, bo będzie wiadomo, czy można przeleżeć to w domu, czy potrzebne jest podłączenie pod tlen (tu warto wiedzieć, że nie robi się pomiarów pulsoksymentrem od razu po napadzie kaszlu - bo wyniki będą od razu bardzo złe, tylko chwilę trzeba odczekać).

          Tymczasem miej pod ręką ibuprofen (przy kowidzie lepszy od paracetamolu, na ból głowy i zbijanie gorączki), thiocodin (bez recepty) i dużo płynów.
          Jeśli Cię złoży tak, że będziesz w łóżku, nie leż w jednej pozycji, tylko koniecznie obracaj się - to wspomaga saturację.

          To co warto wiedzieć, to że najgorszy moment jest zwykle (choć nie zawsze) między 10-12dniem. Kowid się w przeciwieństwie do grypy wolno zaczyna i długo ciągnie - moja siostra np. miała przez miesiąc tylko temperaturę ok 37 stopni i zapalenie ucha.

          I głowa do góry.
          88letnia babcia mojego faceta zachorowała tak ciężko, że straciła przytomność i leżała w szpitalu z podejrzeniem kowidowego zawału serca, przeżyła to, jest w domu. Ciotka przechodziła mega ciężko, też szpital - już jest w domu.
          Ojciec mój do szpitala nie trafił, bo wcześnie udało mi się załatwić mu antybiotyk - jest jeszcze osłabiony, ale już w miarę normalnie funkcjonuje, choć jego saturacja to do tej pory wielkie i bardzo stresujące całą rodzinę tabu.

          Dawaj znać jak się czujesz.



    • lwica_24 Re: hej, a jaki pulsoksymetr? 30.11.20, 16:14
      Każdy atestowany. I pamiętaj jak mierzyć saturację.
      Ręce nie mogą być mokre, zimne. tipsy a nawet niektóre lakiery moga fałszować wynik ( zwykle w dół), trzeba odpowiedniopołozyć palce.
      Pamiętaj, że domowy pomiar ma charakter orientacyjny i...psychologiczny. Gdy saturacja leci w dół (nasycenie tlenem jest poniżej 90) pacjent najczęściej czuje sie na tyle źle, że wie, że potrzebuje pomocy.
      • piataziuta Re: hej, a jaki pulsoksymetr? 30.11.20, 17:05
        Tak.
        Nie wolno przy pomiarze też ruszać palcami.

        Norma saturacji to 95 i powyżej, ale u starszych ludzi jest czasami niższa. Mówi się, że gdy saturacja jest poniżej 90 to szpital i tlen, ale zdarzają się rzadkie przypadki, których organizm się zaadaptował i żyją z saturacją 89 - w takim wypadku wskaźnikiem konieczności udania się do szpitala jest po prostu pogarszające się samopoczucie.

        Saturacja może wyglądać słabo też u ludzi z cukrzycą i zaburzeniami krążenia - wtedy zamiast robić odczyty z palca, lepiej robić z płatka ucha.

        Jeśli nie ma pulsoksymetru, trzeba po prostu obserwować, czy nie występuje zasinienie - zaczyna się od płytek paznokci, obrzękniętych, czerwonych stóp - to są też objawy konieczności szybkiego udania się do szpitala.
    • tmk123 Re: hej, a jaki pulsoksymetr? 01.12.20, 21:46
      Kupiłam na Allegro taki za 69 zł. Od dłuższego czasu chciałam kupić bo nie mogę sobie zmierzyć tętna, na nadgarstku po prosu nie da się wyczuć.
      Powiedziałabym, że jak będzie już Covid to trochę późno. wpierw trzeba się nauczyć mierzyć, sprawdzić na innych itp. Jeśli leżę i czytam ksiązkę saturacja jest 95% a tętno spada nawet do 50 (!). jak chodzę po domu siedzę przy komputerze robię herbatę to saturacja jest 96% a tętno ok 70. Po wejściu na schody tętno rośnie do 120-130 zależy czy ciężkie zakupy a saturacja 98-99%
      Leczę się na tachykardię, więc tętno 50 było dla mnie szokiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka