Dodaj do ulubionych

Dalej w temacie porzadkow

30.11.20, 22:20
Jaki macie system bardziej gruntownych porzadkow? Ja dawniej zarzadzalam sprzatanie i dwa dni od rana do wieczora jechalismy z mezem na ostro i padali na pysk. Teraz idziemy pomieszczeniami i to lepiej sie sprawdza. Trwa dluzej, ale jest mniej bolesne. Jestesmy prawie na polmetku po kuchni i pokoju corki zostal salon i sypialnia. Oraz moj koszmar lazienka i toaleta.
Obserwuj wątek
    • kotejka Re: Dalej w temacie porzadkow 30.11.20, 22:24
      Jak zjeść słonia? Po kawałku wink
      Sprzataniowe rewolucje kończą się katastrofa
      Ja mam system - codziennie bieżące ogarnianie plus coś
      Jedna szyba, dwie szuflady, drzwi, coś tam
      Nie jest idealnie, ale nie ma dramatu
      • summerland Re: Dalej w temacie porzadkow 30.11.20, 22:48
        Ja juz nie mam sil na takie rewolucje. Od jutra planuje codziennie cos zrobic, tak po trochu. Zrobilam spis-na pierwszy rzut chce odkurzyc sciany i troche umyc. Potem okna, zaluzje, siatki z okien. Zakamarki, szaf chyba nie bede robic bo sa ok. Za kuchenka i pod, za lodowka, na szafkach kuchennych. Troche w szafkach, poczyscic sprzet kuchenny. Szafka w lazience. Najgorzej, ze bywan brudny, nie wypralismy w lecie a teraz nie wiadomo czy wyschnie. Mam maszyne do prania ale trzeba by cos podlozyc podspod zeby podloga sie nie zmoczyla.
      • igge Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 17:07
        Mój mąż też preferuje bieżące regularne codzienne latanie na szmacie i twierdzi, że dzięki temu raz w tygodniu niemal 1 godzina na cały dom wystarcza i jest ok. A on ma wysokie wyśruboeane wręcz standardy porządkowe.
    • przepyszny_jagielnik Re: Dalej w temacie porzadkow 30.11.20, 22:25
      akseinga1975 napisała:
      > Ja dawniej zarzadzalam sprzatanie i dwa dni od rana do wieczora jechalismy z mezem na ostro i padali na pysk
      > . Teraz idziemy pomieszczeniami i to lepiej sie sprawdza. Trwa dluzej, ale jest
      > mniej bolesne. Jestesmy prawie na polmetku po kuchni i pokoju corki zostal sal
      > on i sypialnia. Oraz moj koszmar lazienka i toaleta.

      Mąż musi cię bardzo kochać, skoro jeszcze nie uciekł.
      • 3-mamuska Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 01:35
        przepyszny_jagielnik napisał(a):

        > akseinga1975 napisała:
        > > Ja dawniej zarzadzalam sprzatanie i dwa dni od rana do wieczora jechalis
        > my z mezem na ostro i padali na pysk
        > > . Teraz idziemy pomieszczeniami i to lepiej sie sprawdza. Trwa dluzej, al
        > e jest
        > > mniej bolesne. Jestesmy prawie na polmetku po kuchni i pokoju corki zost
        > al sal
        > > on i sypialnia. Oraz moj koszmar lazienka i toaleta.
        >
        > Mąż musi cię bardzo kochać, skoro jeszcze nie uciekł.


        Czyli uważasz ze dorosły człowiek nie wie ze się sprząta? I to nie dla żony?
        • przepyszny_jagielnik Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 04:10
          3-mamuska napisała:
          > Czyli uważasz ze dorosły człowiek nie wie ze się sprząta?

          Dorosły człowiek sprząta normalnie a nie tak żeby w boleściach padać na pysk. To jest niezdrowe.
          "Ja dawniej zarzadzalam sprzatanie i dwa dni od rana do wieczora jechalismy z mezem na ostro i padali na pysk. Teraz idziemy pomieszczeniami i to lepiej sie sprawdza. Trwa dluzej, ale jest mniej bolesne."


          > I to nie dla żony?

          No oczywiście że dla siebie, ale jednak bez zachwytu big_grin
          "No moj tez od ciezkich robot typu okna, szafy od gory itp. Nie zeby z zachwytem, ale robi."
        • marszawka Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 09:05
          Czasem i tak bywa. Mój mąż tylko odkurza i twierdzi że wymyślam bo karzę mu odkurzać 2x w tygodniu przy 2 dzieci. Ale on najchętniej by siedział z nosem w telefonie. I nie sprzątał w ogóle. O porządkach typu umycie okna nawet nie wspominam.
      • wrotek0 Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 07:20
        No nie jestem pewna, to pewnie od definicji zależy. U mnie gruntowne porządki zaczynają się w końcówce października, jak dzień się skraca i nie da rady już po południu popracować w ogrodzie. Zawsze zaczynam od pomieszczeń gospodarczych, potem sprzątam wszystkie szafy i komody, łazienki ( z pucowaniem kafli), kuchnię (wywalam wszystko z szafek, przeglądam i myję rzadziej używane naczynia, przy okazji przegląd produktów), w tym roku było jeszcze olejowanie frontów, odkurzenie ścian , obrazów, lamp, na końcu szorowanie płytek na parterze (ponad 50 m2), bo są jasne i do tego jasne fugi - raz do roku trzeba je poddać reanimacji. Okna umyłam w na początku października, jak jeszcze było ciepło, teraz tylko od środka w kuchni i od zewnątrz tarasowe (mazaje psiego nosa). Dziś - jutro będzie finał
      • aerra Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 11:47
        Mam system (który zakłada właśnie, że niby wszystko na bieżąco), ale jednak - od czasu do czasu te gruntowne porządki potrzebne są. Bo nawet regularne sprzątanie w szafkach i szafach nie sprawia, że nie trzeba robić chociazby przeglądu wszystkich rzadziej używanych rzeczy. I to jest u mnie gruntowny porządek. Jak również np odsuwanie mebli, żeby sprzątnąć za. Na co dzień tego nie robię.
    • laura.palmer Re: Dalej w temacie porzadkow 30.11.20, 22:41
      Pomieszczeniami. U mnie gruntowne sprzątanie oznacza przede wszystkim odsunięcie mebli oraz przegląd zawartości wszystkich szaf i szafek. Resztę staram się ogarniać na bieżąco, choć też nie zawsze wychodzi.
    • ga-ti Re: Dalej w temacie porzadkow 30.11.20, 22:44
      Nie cierpię gruntownych porządków, a jeszcze bardziej przedświątecznych, mam uraz z dzieciństwa chyba. Podobnie, jak sprzątania w sobotę. Trzeba było od rana roboczo się ubrać i sprzątać, do południa co najmniej.
      Więc w sobotę sprzątamy tyle, co zwykle, za to bardziej sprzątam w poniedziałek wink
      Gruntownie sprzątam napadowo.
      Niedawno wkurzyli mnie w pracy, wróciłam do domu, weszłam do łazienki umyć ręce i z rozpędu napadowo wyszorowałam łazienkę, łącznie z kaloryferem, ścianami, półeczkami, lampkami.
      Siedzę w kuchni, gadam z koleżanką przez telefon i tak się przyglądam szafce, przyglądam i stwierdzam, że trzeba ją wyszorować. Kończę rozmowę i zaczynam czyścić segment kuchenny, przy okazji okap, jakieś zakamarki.
      Wciskam do szafy jakiś ciuch, wkurzam się i wyrzucam wszystko z jednej półki, układam i biorę sie za kolejne półki.
      Wieszam kurtkę w korytarzu i stwierdzam nagle, że nawieszane na tym wieszaku kurtek na wszystkie pory roku (nie wiadomo skąd się wzięły) i zaczynam przewieszać, segregować, odkładać na strych, odkładać do oddania. Przy okazji szafkę na buty ogarnę.
      Wracam w czwartek z pracy, słonko świeci w samo okno, patrzę i oczom nie wierzę, uchlapane to okno, więc biorę się za mycie.
      O, takie napadowe porządki. Wychodzą najlepiej, satysfakcja ogromna.
      Choć czasem planuję, zwykle gdy mam mieć rzadkich gości wink
        • ga-ti Re: Dalej w temacie porzadkow 30.11.20, 23:06
          Mnie takie planowanie bardzo męczy i stresuje, czuję przymus i jednocześnie niemoc, robię wszystko, by się wymigać a jednocześnie się martwię, że z planu się nie wywiązałam, że nie zdążę.
          Najgorzej, jak napady na sprzątanie długo się nie pojawiają wink
          No i dzieci mnie zniechęcają. To nie dzieci to roznosiciele. Młodsze roznosi wszystko i wszędzie, starsze niby mniej, ale za to kuchnię syfią niemiłosiernie.
      • summerland Re: Dalej w temacie porzadkow 30.11.20, 23:07
        Ja tez jestem za napadowym sprzataniem chociaz moja mama nie popierala takiego. Pamietam jak opowiadala o kolezance ktora wziela sie za dokladne czyszczenie kaloryfera, takiego z zeberkami, a w chacie miala straszny balagan. No ale akurat ja wzielo na czyszczenie kaloryfera 😀
      • fragile_f Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 00:49
        Moja droga, takie napady mają nawet stosowną nazwę: sprzątawica smile

        Może być:

        - lekka: jesz śniadanie, widzisz kłaczek na podłodze i z rozpędu zamiatasz całą chatę,
        - ciężka: widzisz kłaczek etc, kończysz godzinę później na odsuwaniu kanapy, żeby wreszcie dobrać się do tego kapcia zaginionego pół roku temu,
        - terminalna: śniadanie, kłaczek, ciemność. Odzyskujesz świadomość o północy, segregując zeszyty z czasów podstawówki po liczbie penisów namalowanych na tylniej okładce przez klasowego łobuza. Ocierasz ślinę z kącika ust, zdejmujesz pajęczyny z włosów i wydłubujesz przerażonego męża z szafy. Jak nie chce wyjść, to wabisz aromatycznym mięsem na sznurku.
    • mikams75 Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 01:19
      Nie mam systemu, działam zrywami. Przedświąteczne porządki źle mi się kojarzą z dzieciństwem. Jak dlugo nie mam zrywu, to staram się robić coś extra codziennie, ale celowo nie spinam się na grudzień, nie będę się stresować, i tak sa dodatkowe zajęcia.
      Akurat łazienki to dla mnie najprostsze sprzątanie, za wiele to tam nie ma i w miarę regularnie sprzatam, wiec nie ma co odgracać.
      • e-ness Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 08:34
        Oooo tak, moja matka i przedświąteczne porządki.... i to wszystko w ostatnim tygodniu bo misi być wymyte tuż przed, aby się nie zabrudziło. Koszmar
        Ja sprzątam pomieszczeniami, a czasem pomieszczenie dziele na strefy. Nie spinam się
        Jak się nie wyrobie, bo np dziecko mi się rozchoruje i tydzień z nim jestem to tez się nie przejmuje
        • mikams75 Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 14:37
          no koszmar, pozniej w swieta zero radosci czy checi, zeby aktywnie spedzic czas, bo kazdy byl ledwo zywy i dogorywal po tych przedswiatecznych akcjach. Ale jak zaczela swieta u mnie spedzac, to nawet ja pytalam, czy zauwazyla, ze za meblami sie nie blyszczy a w szafkach tez jest byle jak. Bo cale lata twierdzila, ze w syfie to nie swieta. Syfu to nie bylo, kiedys tam sprzatalam ale bez przesady, swieta to nie powod zeby sie az tak urabiac.
    • 3-mamuska Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 01:32
      Kiedyś tez robiłam rewolucje. 3 dni i niemal noce od żyrandoli po podłogę wszystko fruwało.
      Mąż się zawsze śmiał ze „sprzątam” bałaganiąc.

      Teraz mam sytem dziele na strefy np. Kuchnię dziele na 4 jedna strona druga strona dol/ góra. W jedna strefę wchodzi okno. W droga piekarnik i okap. Robię 1 jak mam ochotę robię 2 nie rozgrzebane za dużo. Korytarze ,2 sypianie, salon. Schowek pod schodami.
      Łazienkę i toaletę oddzielnie. Teraz dużo łatwiej mi bo dzieci duże nie ma zabawek czysto w szafach poukładane. Tylko sprawdzamy czy z czegoś wyrośli. Swoje pokoje sprzątają sami.

      Sprzątam na bierząco ,wiec to raczej tylko przegląd/przetarcie.
      • 3-mamuska Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 01:43
        Teściowa sprzątała tak 4/5 dni przed świetami, przy okazji wystawiając ozdoby świąteczne, świeczki ,ubierała choinkę. Ostatni dzień do późna gotowała i wigilie miała czysto nagotowane i przystrojony dom.
        Cały dzień miała dla siebie szła do kosmetyczki albo odpoczywała. Wieczorem tylko podgrzewała mała wigilia i święta. Czasem jeździli do rodziny na wigilie. Zależy jak mili ochotę.
    • jehanette Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 09:53
      Takie gruntowne typu wywlekanie wszystko z szaf, szafek, mycie zakamarków Karcherem etc? To jak mi się zachce. Łazienkę i kuchnię staramy się na co dzień utrzymywać w czystości, a porządne mycie wypada tak co około 2 tygodnie. Odkurzanie na bieżąco, przy 3 kotach co 2 dni to już mus, mycie podłogi najlepiej co tydzień, a łazienkę i przedpokój staram się choć przetrzeć częściej.
    • purchawka2017 Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 11:57
      Własnie trochę zmarzłam i zdrętwiałam przy pracy zdalnej więc wpadłam na pomysł , że posprzatam łazienkę dla rozgrzewki i rozciągniecia . W połowie wylazł pan maż i zgromił mnie, że hałasuje i przeszkadzam mu w robocie umysłowej a dziecku w lekcjach. Nie to nie, przyszłam się ogrzać na e-matce....
      • przepyszny_jagielnik Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 13:12
        purchawka2017 napisała:
        > Własnie trochę zmarzłam i zdrętwiałam przy pracy zdalnej więc wpadłam na pomysł
        > , że posprzatam łazienkę dla rozgrzewki i rozciągniecia . W połowie wylazł pan
        > maż i zgromił mnie, że hałasuje i przeszkadzam mu w robocie umysłowej a dzieck
        > u w lekcjach. Nie to nie, przyszłam się ogrzać na e-matce....

        Przy sprzątaniu łazienki powstaje hałas?
        No chyba że śpiewałaś przy sprzątaniu big_grin
    • mayaalex Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 17:26
      Biezace zalatwia nasza niania raz w tygodniu (dzieci odbiera ze szkoly i ogarnia popoludniu a raz w tygodniu przychodzi rano posprzatac). O wieksze rzeczy prosze ja jak np wyjezdzamy gdzies i jest troche wiecej czasu (nie ma dzieci wiec popoludniu mozna przyjsc i ogarnac cos dokladniej, zawsze cos sie znajdzie).
      Takie naprawde codzienne rzeczy typu odkladanie na miejsce, przetarcie jak sie cos pobrudzi, odkurzenie jak sie rozsypie) robie kiedy trzeba.
      Sama lubie porzadki w sensie organizowania - wlasnie kupilam dwa regaly do garazu, maz juz je zlozyl, teraz musze poukladac na nich to, co planuje, wywalic graty, ogarnac przestrzen. Tak samo w pralni, mam nowy regal, bede tam przenosic rozsiane wszedzie narzedzia, zapasowe zarowki, zapas srodkow czystosci etc. Co jakis czas robie tez przeglad szaf i szuflad. Lubie ten moment, kiedy rzeczy znajduja swoje miejsce. Wciaz sie urzadzamy imeblujemy wiec jeszcze troche mi zostalo.
      Nienawidze porzadkow w papierach, od dawna sie za nie zabieram, kupilam pudla i segregatory ale jakos mi nie idzie...
    • olkkaa_99 Re: Dalej w temacie porzadkow 01.12.20, 17:49
      Mam jakis uraz z domu rodzinnego, gdzie każda sobota od 8 rano byla dniem sprzątania, latania z odkurzaczem i mopem po piętrach w jakiejś nerwowej atmosferze, do tego regularnie odbywaly sie "generalne porzadki"-okna, wykladziny, ściany, terakota, trawnik... same najgorsze rzeczy i wielka powierzchnia. Przed świętami to juz w ogole byl jakis terror sterylnej czystości. Odkad sie wyprowadzilam sprzatam sobie regularnie, ale NIGDY na hejnał i wszystko na raz. Never smile I przenigdy nie poświęciłam sobotniego poranka na obowiazkowe latanie ze ścierą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka