Dodaj do ulubionych

Przechwalki o niesamowotym powodzeniu

01.12.20, 12:56
Tak troche a propo watku o modliszcze, przez ktora mezczyzni sie truli.
Znacie takie kobiety? Co to jest ich ulubiony temat I lubia paplac na okolo wszystkim jak to tabuny mezczyzni dla niej szaleja.
Z mojego doswiadczenia wynika, ze to przewaznie dosc przecietne babki, a rzekome powodzenia ma miejsce tylko w ich wyobrazni I relacjach. Czuja nieustanna potrzebe snucia opowiesci o tym jak jakis znowu padl jak oczarowany, a Maciej z it patrzy na nia nieustannie I zagaduje.
Zauwazylam tez, ze na prawde super atrakcyjne kobiety, ktore skupiaja uwage nie opowiadaja takich dyrdymalow.
Czy moze same lubie przechwalki smile.
Obserwuj wątek
    • mirelka1 Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 13:29
      Znam. Zupełnie nieatrakcyjna kobieta, wręcz brzydactwo z wielkim nosem i marnymi włoskami, do tego zdrowo stuknięta, egzaltowana i wylewna zamęcza ludzi opowieściami o swoim " wielkim powodzeniu" " zasypywaniu przez mężczyzn" kwiatami i prezentami, jakimiś bajkami o wielbicielach stojących pod oknem. Kompleksy, kompleksy i jeszcze raz kompleksy.
    • mashcaron Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 13:40
      Nie znam ani jednej, która by się chwaliła nieziemskim powodzeniem, prawdziwym czy wymyślonym.
      Znam za to jedną, która urodowo jest przeciętnie ładna z twarzy ale ma fantastyczne, długie nogi i "to coś" i za nią faktycznie faceci latają odkąd pamiętam ( a znamy się od 14 roku życia). Śpiewali serenady, zasypywali prezentami, jeden ją nawet porwał (!). Teraz na szczęście jej mąż skutecznie odstrasza niechcianych absztyfikantów, ale i tak wysyłają kwiaty i wiersze, anonimowo wink p
    • simply_z Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 16:11
      znam i do nich nie naleze (niestety)big_grin
      natomiast znalam dziewczyne o niesamowitym powodzeniu. Z twarzy sympatyczna ale nie pieknosc, o przecietnej figure..ale ludzie..kazda impreza, wyjscie-tlumy wielbicieli, ludzie chcacy robic sobie z nia zdjecie, kelnerzy stawiajacy z wlasnej kieszeni deser itd. impreza..przystojny francuz..kolezanka wchodzi. Chlopak jak razony piorunem. niektore tak maja.
    • princesswhitewolf Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 16:18
      Znam uwodzicielke ktora sprawdza swoje wdzieki na kazdym facecie. Ale to kazdym. Takich ktorych kijem bym nie ruszyla tez. Maz czyjs czy nie, dziwadlo czy facet wolny- wszystko jak leci. Pewno i bezdomnych uwodzi. Zgrabna, ladne oczy. Podobna do Szapolowskiej ale nie taka kwadratowa na twarzy. Ale w zasadzie nie chodzi o jej wyglad tylko powloczyste spojrzenia, wyciaganie nog, ponetny cichy glos, przeciaganie sie jak kocica i w tym podobna do Szapolowskiej. Jak juz widzi ze facet chwycil wedke to juz ich nie uwodzi i wrecz wredna jest.
      Potem mi rozni ci opowiadali jak to ich uwodzila. Ale od czasu do czasu sie da jeden czy drugi nabrac i szaleje.
      • apallosa Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 16:36
        Simply_z--tak, Masz rację. Niektóre kocice tak mają, aż zazdrość bierze patrzeć; -)
        Moja kuzynka-odkąd sięgam pamięcią, powodzenie miała i ma niesłychane. ..Nawet będąc mężatką w ciąży bywało, ze jej faceci żyć nie dawali.Jeden rozwodzić ja chciał...
        Ale fenomen nad fenomenu poznałam dawno temu.Rzecz sie działa w czasach, kiedy pracowałam w kasynie i w klubie nocnym ( pół etatu tu i tam) bynajmniej nie w Polsce.Otóż pracowała ze mną mloda Półka, fajna, przyjazna, ale...uzależniona od alkoholu.Do pracy przyjeżdżala trzezwiutenka, a że w robocie od picia dziewczyny miały tam procenty-to piła ...Z urody-mocno taka sobie, włosy już zniszczone, figura-szczupła, ale już pierwsze obwisy pociazowe były, buzia po alkoholu spuchnieta...Pochodzila zreszta z warszawskiej Pragi....I przy tym jak żyje nie widziałam dziewczyny z tak szalonym powodzeniem.Jak ona to robiła, pojęcia nie mam, bo nie była wulgarna, nachalna, ...Mężczyźni stawiali jej szampany wiadrami, wydzwaniali do niej, prezenty dostawala takie , ze daj Boze każdemu...
        To był dla mnie ewenement, A szalejących za nia facetów znałam, bo pracowaliśmy razem.
    • gama2003 Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 16:28
      Od liceum znam jedną taką aparatkę. Najpierw trenowała, teraz się upewnia czy jeszcze dziala na facetów. Przejmuje inicjatywę we flircie i na własne oczy widzialam panikę w oczach ,, obiektów,,. No jedzie dziewczyna po bandzie i bardzo odważnie. Niektórzy, owszem, podejmują grę, wielu jednak czmycha w niemal podskokach.
      To taki typ co natychmiast w towarzystwie dowolnego faceta inaczej siada, mówi i patrzy. Metamorfoza trwa ułamki sekund. Robi to zawsze, z wywracaniem oczu białkami do przodu 😀 włącznie.
      No i tym zapewnia sobie szalone powodzenie, to faceci podobno zaczynają i scielą się u stóp. A oni nie mają wyjścia bo nagle koleżanka zamienia się w dziesięć par trzepoczących rzęs dokoła nieboraka.
      Na powodzenie bardzo ciężko pracuje 😀.

      Lubię ją za inne rzeczy. Przy chłopach staje się nieznośna i traci świat z oczu. Męża ma mega cierpliwego, wygląda na pogodzonego z losem😉
    • dvdva Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 17:09
      Jedna znam.
      Ladna, naturalnie jasne wlosy.
      Bardzo chce miec dziecko. Rozstala sie z wieloletnim partnerem, ktory dzieci nie chcial.
      Faceci poczatkowo sa zainteresowani, ale nic z tego nie wychodzi.
      Szczegolowo potrafila opisywac, jak to np. kolega z biura powloczyscie na nia patrzy, jak inny sie dziwil, ze nie ma chlopaka itd, do tego dochodza opisy jak byla wowczas ubrana.
    • fitfood1664 Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 17:19
      znam, jedna taka snuje bajki "jaka to jestem biedna ofiara własnej urody", na delikatne uwagi że stylowo bardzo rzuca się w oczy obrusza się, fakt z twarzy ładna, figura niezła, ale czy to powód żeby za każdym mężczyzną strzelać oczami? mojego nie cierpi, bo pozostaje niewzruszony big_grin
      nie, nie, nic nie piszczy tongue_out
    • aandzia43 Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 17:39
      Znałam takie co się chłopy za nimi uganiały i takie co im się wydawało że się uganiają. Mitomani są wśeód nas. Nic jednak nie przebije powszechnego męskiego mitomaństwa - uśmiechnij się do takiego uprzejmie a ten już przekonany że na niego lecisz.
          • morgen_stern Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 02.12.20, 13:24
            Hahaha, chyba sobie jaja robisz 😀 tacy altruiści, ojejej, oni przecież pomagają tylko nieśmiałym, zahukanym kobietom znaleźć fagasa do seksu 😀 przecież to męska taktyka zarywać do wszystkiego, co się rusza, bo a nuż nie odmówi i wreszcie będzie seks. Na szczęście co bardziej cywilizowani potrafią się powstrzymać i nie zachowują się, jakby kobiety rok na oczy nie widzieli. Gdybyś był kobietą, jak twierdzisz, wiedziałbyś, że kobiety nie myślą całymi dniami o tym, gdzie by tu zaru...ć, to wasza działka.
          • aandzia43 Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 02.12.20, 13:28
            Chwała mężczyznom za to, że zgodnie z prawem buszu czyli prawidłami gry damsko-męskiej wykonują pierwszy krok kiedy im się kobieta podoba i kiedy mają zamiar spróbować wejść z nią w relację, ok. Mnie o co innego chodzi. Masa facetów nawet jak nie ma zamiaru startować do babki błyskawicznie zaczyna roić sobie coś pod kopułą na bazie jednego uprzejmego uśmiechu jakie to wrażenie na niej uczynili. Nie wiem, może to jakieś ewolucyjne przystosowanie?
    • eddievanh Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 01.12.20, 18:15
      Tak, najbardziej otyła ze wszystkich moich znajomych. Naprawdę. Tylko to powodzenie nie jest samoczynne, ona podrywa i wtedy ci podrywani są zachwyceni i TAK się uśmiechają, TAK odpowiadają, no, no, no.
      Świadkowie owych podrywów przebąkują jednak częściej o zażenowaniu obiektów zainteresowania.
    • heca7 Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 02.12.20, 08:42
      Nie spotykam takich kobiet. Wszystkie moje znajome są rozsądne i nie gadają głupot o niesamowitym powodzeniu. Jedyne co pamiętam to koleżankę z podstawówki. Ale ona nie gadała o powodzeniu tylko je miała wink A była obiektywnie naprawdę przeciętna. Bardzo przeciętna. Uczyła się bardzo słabo i zbyt błyskotliwa też nie była. Mimo to miała "to coś" co powodowało, że właściwie wszyscy koledzy z klasy zaproponowali jej "chodzenie" big_grin
    • potworia116 Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 02.12.20, 11:23
      Z powodzeniem jest tak, że to więcej kłopotu, obciachu i ogólnego zawracania głowy, niż czegokolwiek przyjemnego. Nawet pochwalić się koleżankom nie można, bo to jedna z tych rzeczy, której kobiety kobietom nie wybaczają.
      W sumie dobrze mieć to za sobą.
    • triismegistos Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 02.12.20, 12:02
      Raz w życiu spotkałam się z przechwałkami na temat niesamowitego powodzenia, od mojej ówczesnej współlokatorki. Dziewczyny niezbyt atrakcyjnej, z nadwagą etc.
      Szybko okazało się, że nie ma w nich ani grama przesady, przez nasze mieszkanie przewijały się stada zafascynowanych nią facetów, robili zakupy, przywozili w nocy wino, czy paczkę papierosów, wkręcali żarówki, przetykali zlewy, etc.
      Gdybym na własne oczy tego nie widziała to bym nie uwierzyła.
    • szara.myszka.555 Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 02.12.20, 14:50
      No nie wiem czy to zawsze przechwałki...
      szczególnie jak się kilka razy w miesiącu dostaje propozycję spotkania od (mniej lub bardziej znajomych) mężczyzn.

      Znam od 20 lat taką babkę, choć ona o tym nie opowiada, nie chwali się.
      W mojej ocenie naprawdę niezbyt atrakcyjna fizycznie (jakieś 15-20 kilo za dużo, jakieś takie "obłe" rysy twarzy), ubiera się niekorzystnie do figury, rzadko się maluje i praktycznie nie widać jej rzęs. No mi się nie podoba, ale fakt - jestem hetero, więc nie ten target.
      Ale fakt, jest bardzo inteligentna, ciepła i zabawna.

      Z mojej obserwacji - zawsze ktoś się koło niej kręci. Wielokrotnie byłam świadkiem jak jakiś gość ją zarywał albo się za nią oglądał. Jej obecny facet (były też) to ciacho. Ona nie flirtuje z kolesiami jakoś intensywnie, nie zaczepia ich, nie szuka aktywnie kotaktu. Ale ma takie hm.... zmysłowe spojrzenie. Nie wiem jak to określić, ale nawet ja to widzę.

    • bialeem Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 02.12.20, 19:52
      Znam takie dwie. Obie o sobie samych tak nie myślą. Są irytująco miłe i skromne i obie znalazły fajnych, dość przeciętnych mężów typu domowego. Czasem mam wrażenie, że ta skromność to poza, ale nie. Po prostu są hmm... urocze. Obie ponadprzeciętnie inteligentne i ponadprzeciętnie ładne (jedna naturalnie, a druga jak się zrobi).
      No jest taki irytujący typ. Co zrobiszsmile
    • kocynder Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 02.12.20, 20:16
      Mam taką koleżankę. Ogólnie fajna babka, nieszpetna, nie durna. Ale ma jakiegoś "fioła" na punkcie swojego mitycznego powodzenia. Nie powiem, że nikt nigdy na nią nie poleciał, bo nie, czemu, byli i tacy. Jeden się nawet z nią ożenił. Ale ad rem. Wystarczy jakakolwiek para spodni w otoczeniu, a ona "małpiego rozumu" dostaje, niezależnie od męża, który, jak mi się zdaje, pogodził się z przypadłością. Od razu zaczyna machać włosami, śmiać się jak gruchająca gołębica, rzucać spojrzenia itp. Faceci jak faceci, reagują różnie: jeden się uśmiechnie, inny skrzywi i odwróci plecami, jeszcze inny nie zauważy w ogóle. Ale do tego ona ma zwyczaj później komentować. "Widziałaś jak na mnie patrzył?!" (Nijak nie patrzył, jak go zapytała o godzinę zerknął na zegarek/telefon, omiatając wzrokiem odpowiedział i poszedł dalej), "Cały wieczór na mnie filował!" (Akurat siedziała przy barze i koleś pewnie rozważał czy podejść po następnego drinka), itp. Poza tym dziewczyna jest w porządku, w miarę normalna, nie podrywa mężów koleżanek, nie łajdaczy się z nikim, nie szuka "miłości" na Tinderze czy co tam obecnie jest użytkowane... Że śmieszy? No, śmieszy. Nie mnie jedną. Zwłaszcza, że "zakochują się" w niej zwykle panowie widywani przelotnie, usługodawcy rozmaici, więc i nie ma kontynuacji "romansu". Ale poopowiadać może... smile
      Znam tez jeden przypadek kobiety szalenie atrakcyjnej, która jako dziecko/dziewczyna była nader nieefektowna. Zapasiona przez "troskliwe" babcie, z dwoma warkoczykami jak szczurze ogonki w kolorze buroblond, w okularach jak denka od szklaneczek do wiskhy... Do tego nieśmiała i jąkająca się nieco. Kiedy dorosła, wzięła się za siebie, schudła, obcięła szczurze ogony, zrobiła wystrzałową fryzurkę, okulary zamieniła na szkła, zaczęła się świetnie malować... Ale "coś jej się popsuło" w głowie - bo traktuje mężczyzn en masse jako zło, jakby mściła się na każdym, za tych, którzy ją w szkole wyśmiewali. Uwodzi, rozkochuje i w paskudny sposób porzuca. Nie ma oporów ani skrupułów wobec panów żonatych, szefów, nikogo. Z jakąś taką zaciętością powtarza, że "sami sobie winni", bo jakby na nią nie polecieli - to by nie oberwali. Ale robi wszystko, żeby polecieli, a (jak wspomniałam) jest bardzo, bardzo atrakcyjną kobietą...
    • konsta-is-me Re: Przechwalki o niesamowotym powodzeniu 03.12.20, 02:10
      Mam koleżankę, na ktora każdy, dosłownie. KAZDY facet na ulicy zerka, rzecz jasna z kosmatymi myślami ...
      W jej wyobrażeniu oczywiście...
      Na zasadzie ;idziemy chodnikiem i "patrz, ten się gapią, o ten mi spojrzał na cycki, o ten też, ale brzydki, -i ten widzisz jak się gapią?"
      I rzeczywiście, na forum też są takie, które na "część" ze strony kolegi z pracy reagowały "naśle na ciebie męża, ty zberezniku!", pamiętacie ?
      O -to druga grupa-jedne są adorowane nieustannie, drugie bez przerwy molestowane seksualnie, bo ktoś się uśmiechnął albo spojrzał przelotnie przez 2 sekundy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka