Dodaj do ulubionych

Prezenty mikołajowe, budżet...

02.12.20, 11:01
Ile wydajecie na prezenty mikołajowe dla najbliższych?
Przyznam, czytałam tutaj, czy na innym forum, co dajecie np młodzieży na mikołaja i jestem zdruzgotana swoją pozycją społeczną. Zarabiam, nawet na moje małe miasto nieźle tak sądzę, mąż tez nienajgorzej, ale dla nastolatka tu widziałam ,plus jeszcze ze nie koniec tego kupowania, ok 3 tys minimum na osobę obdarowaną...
Ja staram się robić prezenty ładne, z zapytaniem co kto chce, ale na rodzinę z kilkorgiem dzieci, teściami, rodzicami itp mikołajowo max 500 zł mi wyszło...
Obserwuj wątek
    • kosmos_pierzasty Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 11:09
      Mikołajkowo? Mąż to jakiś totalny drobiazg, w tym roku ze 30 zł. Dziecku po prostu dzielę prezenty mikołajkowe i wigilijne, podsumowuję, jeśli już, to razem. I tak, jestem z tych, co na prezenty świąteczne dla dziecka wydają dużo (za to w ciągu roku prawie nie dostaje, a na okazje typu urodziny tak za 100-200 zł najczęściej, czyli chyba skromnie). Na Mikołajki część prezentu stanowi to, co się przydaje właśnie w grudniu i dawanie 24 miałoby średni sens, czyli np. ozdoby czy ciuchy świąteczne. Do tego jakieś słodycze i jeszcze coś - w tym roku kosmetyki, gumki do włosów... takie drobiazgi.
      A innym osobom nie robię prezentów mikołajkowych. Pierwsze słyszę o takim zwyczaju.
    • szmytka1 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 11:14
      dzieci po zestawie klockow lego z promocji po 15 zł sztuka i czekoladowy mikołaj po 99 gr na promo big_grin to do buta by było na tyle. U mnie mikłajowe to do buta, a na swięta to pod choinkę wink Na święta planuję nieco więcej ale podliczając to koszulka 20 zł, puzzle 3d 20 zł, klawiatura (nie wiem za ile kupił mąż ale między 50 a 100), ksiązki 50 zł. No to tak do 200 zł na nastolatka, z tym że klawiatura i tak była potrzebna, bo stara jest nie do końca sprawna. Miałam w planach jeszcze jeden prezent za 70 zł ale sklep mi anulował zamówienie. Na przedszkolaka auto 15 zł, play doh 20 zł, ksiązka 10 zł, lego 30 zł czyli max do 100 na przedszkolaka. i niech cię nie zmylą ceny, przedszkolak dostanie duże auto, duzy zestaw play doh i niegłupie duplo. Kupione na wielkich wyprzedażach w ciągu całego roku i niesamowitych okazjach wink Niektóre bunkrowane od zeszłego grudnia. Pozostałe osoby które obdaruję dostaną rzeczy za kilkadziesiąt zł.
    • scarlett74 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 11:24
      Św. Mikołaj to 06.12, a 24 .12 to różnie, u nas Gwiazdor 🎅.Na Mikołajki do buta (czystego😋) drobiazgi +słodycze. Na Gwiazdkę prezenty dla dzieci ( własne i rodzinno-chrześniakowe) +zwierzaki domowe 😉+sobie nawzajem+ Rodzicom ( Rodzice tez nam robią, chociaż co roku mówimy, żeby nie ) .
    • kornelia_sowa Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 11:27
      Na Mikołajki -6.12- u nas są drobniejsze prezenty- głównie książka (nastolatek wg preferencji, przedszkolaczka- mój wybór), plus jakaś gra lub akcesoria plastyczne.

      Po choinkę są bardziej wypasione, owszem, ale składkowe- rodzice, chrzestni, dziadkowie, jedna i druga ciocia z rodzinami- myślę, ze wyjdzie po 500 zł na dziecko, może 600 zł. Nie więcej.

      Jak ktoś chce, może kupić i za 5000 zł, czemu nie? Na zdrowie. Też bym mogła, tylko po co?
      Dziecko takich życzeń nie zgłasza (i dobrze), nie musi mieć wszystkiego w super najnowszym modelu, nie ma takiego charakteru. Tym bardziej przedszkolaczka- coś się jej podoba, za chwilę rzuci w kąt.

      Poza tym nie lubimy przepłacać wink a grudzień jest fatalny na zakupy- we wrześniu kupiłam córce planszówkę z myślą o świętach- 55 zł, wczoraj na all patrzyłam i taniej niż za 139 nie znalazłam wink

      Syn ma 13 lat prawie i wie, ile miesięcznie kosztuje dyscyplina, którą uprawia- co miesiąc prawie 500 zł, w styczniu drugie tyle, a w lutym pewnie będę musiała szyć mu nowy strój bo tak urósł, co oznacza ok.1500 zł dodatkowo. Pasja jest dla niego najważniejsza i w to mogę inwestować, ale on nie jest gadżeciarz więc chyba musiałabym kupowac na siłę wink
      • heca7 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 12:14
        Ja kiedyś mężowi kupowałam szafkę na wino. Taką do piwnicy, prostą i chyba dałam 100zł. Przed świętami zaglądam na Moje Allegro i patrzę, że nie wykasowałam tej aukcji z obserwowanych. Wchodzę i widzę , że sprzedawca zmienił ofertę- no to zerkam z ciekawości- szafka 200zł big_grin
    • mama-ola Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 11:30
      Nie przykładam wagi do Mikołaja. Dzieci dostają 20-50 zł + ewentualnie jakąś milkę i to wszystko. Mąż i ja nic, bo i po co, wszystko mamy.
      Wczoraj kupiłam sobie książkę. Mogłam wskazać ją mężowi palcem, powiedzieć: kup mi na mikołaja, i poczekać kilka dni, ale mi się nie chce tak bawić smile
    • mikams75 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 11:32
      tak, ja tez bywam zaskoczona prezentami a raczej ich iloscia u innych. Natomiast uwazam, ze nawet jak kogos stac, to nie znaczy, ze powinien wyskakiwac z wiekszej kasy na prezenty. No moze potrzebna elektronika wychodzi drogo, to od czasu do czasu kupic trzeba. Nie liczylam ile wydam, ale na pewno nie po 3 tys, prezenty beda drobne.
    • kosmos_pierzasty Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 11:35
      Przeczytałam jeszcze raz i się zastanawiam, czy w tym wątku chodzi o prezenty mikołajkowe czy od Mikołaja w grudniu w ogóle.
      W tym drugim przypadku mnie wychodzi zawsze dużo, bo zawsze przygotowuję dla najbliższych po kilka paczek pod choinką, do tego często są to prezenty bardziej luksusowe czy rzeczy mniej potrzebne - to jedyna okazja w roku, kiedy tak podchodzę do tematu. Wychodzi więcej, bo może. Gdyby nie mogło, to by wychodziło mniej, i też byłoby z pewnością fajnie smile
    • anika772 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 11:39
      Na mikołajki kupiłam córkom po torbie słodyczy, razem 100 pln za dwa zestawy, i na tym koniec.
      Na BN wyjdzie sporo więcej, bo i niektórym dorosłym robię prezenty.
      Nie porównuj się, to bez sensu. Zawsze ktoś będzie miał więcej od Ciebie.
    • heca7 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 12:09
      Na Mikołajki dajemy prezenty tylko dzieciom. Choć to dużo powiedziane. Swojej trójce kupiłam w tym roku - córka 18,5- kalendarz adwentowy z kosmetykami, średni -15,5- kostka Rubika (chyba już 10), młodszy- kalendarz adwentowy Lindt. Bratanice - jakieś coś z Douglasa puder-mgiełka czy coś wink a bratanek czekoladowy samochód Wedla+ skarpety różnokolorowe. W zeszłym roku i wcześniej były to kalendarze Lego ale teraz mi trochę synowie powyrastali a i w tym roku jakoś mało interesujące są.

      Na święta robimy bodajże 16 prezentów. Dla rodziny brata-5 osób, szwagierki-2 osoby, dziadkó-4 osoby prezenty nie mniejsze niż 100zł/głowa. Zwykle większe wink

      Sobie czyli naszej piątce? Sky is the limit chciałoby się powiedzieć. Miałam taki rok, że dostałam jednocześnie biżuterię, książki, KA i Braun silk-expert. Trzy lata wcześniej samochód...

      Ale po cholerę się porównywać? Ktoś gdzieś tam, pewnie nawet w Polsce podarowuje bliskim jacht albo maserati. Równie dobrze moja córka mogła by się wściekać, że ona dostała do jeżdżenia Kię po ciotce a gdzieś tam Chińczyk w jej wieku dostał od tatusia lamborghini i mu się nie podoba tongue_out
        • heca7 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 18:46
          big_grin Najczęściej to ja mu "psuję" i oddaję taką z jedną ułożoną ścianką- masz, weź, napraw wink Po prostu jest wielkim fanem. Ma wszelkie chyba kształty. Jak pojechał do Muzeum Van Gogha to oczywiście kupił tam kostkę gdzie na każdej ściance jest innym obraz. To dopiero było trudno ułożyć.
    • jkl13 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 12:34
      na mikołajki dajemy dzieciom słodycze plus drobne prezenty, typu książka, śmieszne skarpety, kubek. Myślę, że maks 50 zł/dziecko.
      pod choinkę prezenty są droższe, w sumie na dziecko od wszystkich (rodzice, dziadkowie, wujostwo, chrzestni) wyjdzie ok. 1000 zł.
      w tym roku pierwszy raz nie będzie prezentów dla dorosłych, zobaczymy, kto się wyłamie smile. Do tej pory takie prezenty nie były kosztowne jednostkowo, wychodziło ok. 50 zł za osobę (co roku kupowałam bilety na to samo cykliczne wydarzenie, taka tradycja i wszyscy obdarowani tego oczekiwali), ale przy ilości osób wychodziła całkiem spora sumka. W tym roku zrezygnowaliśmy z tej tradycji, prezenty robimy tylko dla współmałżonka (wszyscy dorośli są sparowani, więc nikt nie zostanie bez prezentu). ciekawe, jak to wyjdzie... bo są już plotki o pewnych wyłomach w decyzji smile
      • chococaffe Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 12:47
        p.s. zauważyłam rozbieżności w terminologii - mam na myśli Mikołajki 6 grudnia.

        24 grudnia - wydaję więcej, ale mam stosunkowo mało osób do "dużych" prezentów" (4 zwykle). Te duże to około 200-400 zł, chociaż parę razy zdarzyły się znacznie droższe ale wynikało to z kontekstu.
      • grrruuuu Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 12:58
        A co się ma dziać? Jak większość moich znajomych nawijała o kredytach i wyborze pierwszego mieszkania to ja byłam w takiej sytuacji że spałam na rozkładanym łóżku polowym bo to właściwe podnajelam znajomej żeby nie płacić za mieszkanie. Nic się strasznego nie działo, skorzystałam z tych opowieści jak potem kupowałam swoje mieszkanie
        • lauren6 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 13:10
          Czyli jak sama napisałaś twoja sytuacja była inna od sytuacji autorki wątku, bo to rozkładane łóżko to był tymczas. Autorka raczej nie ma perspektyw, że w czasie najbliższych lat będziemy mieć w Polsce zajebistą sytuację gospodarczą, więc ona i jej mąż zaczną zarabiać kilkakrotnie więcej*.

          *nie licząc hiperinflacji.
            • kosmos_pierzasty Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 16:38
              grrruuuu napisała:
              e, a autorka ma stabilnie i ok tylko
              > nie jest bogata
              Imo to wynika z oczekiwań forumowych smile czy szerzej reklamowo-medialnych. Przekaz jest taki jaka w Niemczech, Francji, czy Wielkiej Brytanii, ale realia są inne. U nas osoba na zwykłej posadzie np. w sklepie praktycznie nie jest w stanie się utrzymać. We dwójkę, można, ale bez fajerwerków. I przywykliśmy do tego jako społeczeństwo. I nawet były widoki, by to się zmieniło. Bo to młode pokolenie, na szczęście, takie "roszczeniowe", tyle że tu pojawiła się pandemia i teraz nikt nie wie, co będzie.
              Realnie w Polsce na przeciętnie przyzwoity standard życia stać garstkę ludzi. Taki standard z dwoma wyjazdami w roku, choć jeden z nich zagraniczny, choć wypadałoby uwzględnić dwa, bo umówmy się - narty w Tatrach nijak się mają do Alp; taki standard z wieloma fajnymi prezentami, itd... Ergo to, co w oczach dobrze zarabiających (i tu się plasuje emama) uchodzi za normę, dla większości społeczeństwa jest luksusem. Tak to wygląda.
              • znowuniedziela Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 10.12.20, 08:40
                kosmos_pierzasty napisała:

                > grrruuuu napisała:
                > e, a autorka ma stabilnie i ok tylko
                > > nie jest bogata
                > Imo to wynika z oczekiwań forumowych smile czy szerzej reklamowo-medialnych. Prze
                > kaz jest taki jaka w Niemczech, Francji, czy Wielkiej Brytanii, ale realia są i
                > nne. U nas osoba na zwykłej posadzie np. w sklepie praktycznie nie jest w stani
                > e się utrzymać. We dwójkę, można, ale bez fajerwerków. I przywykliśmy do tego j
                > ako społeczeństwo. I nawet były widoki, by to się zmieniło. Bo to młode pokolen
                > ie, na szczęście, takie "roszczeniowe", tyle że tu pojawiła się pandemia i tera
                > z nikt nie wie, co będzie.
                > Realnie w Polsce na przeciętnie przyzwoity standard życia stać garstkę ludzi. T
                > aki standard z dwoma wyjazdami w roku, choć jeden z nich zagraniczny, choć wypa
                > dałoby uwzględnić dwa, bo umówmy się - narty w Tatrach nijak się mają do Alp; t
                > aki standard z wieloma fajnymi prezentami, itd... Ergo to, co w oczach dobrze z
                > arabiających (i tu się plasuje emama) uchodzi za normę, dla większości społecze
                > ństwa jest luksusem. Tak to wygląda.

                Kosmos, o to mi chodzi.
                Czytam te fora.
                Mieszkamy w średniej wielkości mieście, zarabiamy na te tu warunki dobrze, mamy dorosłe, zarabiające na siebie. Kredyt jest,ale no....
                I kurczę, nasze różnice z tymi tu na forum są straszne.
                Nie jestem ematką. W obliczu tych wszystkich forów, postów i tytułów to jestem taką dziewczynką z zapałkami patrzącą przez okna na prawdziwe życie. I to mnie przygniata.

                Teściom kupujemy, bo z nimi spedzamy święta.
          • kosmos_pierzasty Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 16:32
            No ale, na Boginię, kwota wydawana na prezenty nie ma się nijak do zadowolenia obdarowanych i ogólnej atmosfery w rodzinie. Nie dajmy się zwariować. I to pisze osoba, która w święta szaleje - teraz, bo bywało, że nie szalała i nigdy nie przyszło jej do głowy porównywać kwoty... Status? Jak rany, jakie znaczenie ma status? Liczy się poczucie szczęścia, zadowolenia z życia, czy bliskości, jakie kto tam ma priorytety.
            Jedyne co, to należałoby działania dostosować do priorytetów. Bo nie da się pracować na etacie w średniej wielkości mieście bez nadgodzin i starań, a jednocześnie mieć wszystko naj. W naszym kraju się nie da, bo trzeba by uznać, że circa 80 proc. społeczeństwa żyje w biedzie, jeśli punktem odniesienia ma być styl życia prezentowany w środkach masowego przekazu.
          • kocynder Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 19:34
            Kusiło mnie, żeby autorce odpisać: "czytasz o takich drobiazgach? Ja właśnie pertraktuję zwrot Wawelu jako chałupy osobistej Podpisano: Królowa Bona Sforza". I ciekawe czy by wówczas powstał wątek, jak to niektórzy zamki królewskie majo, a inni na kawalerkę dla dziecka nie mogo uskrobać... big_grin Napisać można wszystko, internet zniesie... big_grin
    • feliz_madre Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 12:55
      Ja matka nastolatków, to napiszę. Co roku, odkąd mam dzieci prezent na Mikołajki wygląda tak - pod poduszką książka, przy łóżku w skarpecie słodycze. Od dwóch lat dodatkowo w książce 50 zł. W tym roku rozważam włożenie po stówie, bo i tak dzieci tej kasy nie wydają na siebie tylko na prezenty podchoinkowe dla najbliższych uncertain
      Książki już mam, jutro idę kupić wór słodyczy wink
      • feliz_madre Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 13:06
        A, doczytałam, że chodzi o mikołajowe, a nie mikołajkowe smile
        No więc jeszcze nie wiem, bo dzieci jeszcze nie napisały listów do św. Mikołaja. Wiem, że córka coś wspominała o koszulce za 80 zł, i słuchawkach za 250. W zeszłych latach bywało różnie - dzieci dostają to o czym sobie marzą, więc nie patrzę za bardzo na cenę i święta świętom nie równe finansowo. Mamy zasadę, że pod choinkę nie dajemy kasy. Jeśli dziecko potrzebuje kasy, bo na coś zbiera, to robimy mu prezent i dajemy to coś na co zbierało.
        Z droższych rzeczy kiedyś pojawiły się telefony, bilet na Openera, fotel gamingowy, snowboard. A tak to gry, książki, jakieś ubrania, kosmetyki, łyżwy...
    • leni6 Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 12:59
      Chyba w różnych regionach sas różne relacje pomiędzy prezentami mikołajkowymi a świątecznymi, u nas na mikołajki prezenty dostają tylko dzieci i są to nie duże prezenty np nie za duże zestawy klocków lego.
    • australijka Re: Prezenty mikołajowe, budżet... 02.12.20, 13:47
      Mam nadzieję, że nie wyjdę na jakąś fałszywą celebrytkę ale zamiast kolejnej niepotrzebnej rzeczy, bo potrzebne kupujemy nie czekając na Mikołaja, bombek w kolorze zalecanym na ten sezon, zezowatych reniferów do ogrodu , pieniądze przeznaczamy głównie na pomoc schroniskom. Znamy od lat, zawozimy karmę, kołdry , koce, smakołyki, środki czystości , tuz przed wigilią mięso i kości z lokalnej ubojni.
      Wszyscy się zgadzamy , zresztą mamy już tyle lat, że każdy dzień w zdrowiu to prezent. NAPRAWDĘ zamiast sobie, kupujemy zwierzakom.
      Co roku dajemy też na bazarki różne fanty, książki, dla tymczasów też coś zawsze mamy.
      Nie krytykujcie. Wiem, że są chore dzieci, hospicja. Ale wybrałam tych, którzy nic nie mogą. Ani zarobić ani kupić ani stanowić o sobie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka