Dodaj do ulubionych

co ma zrobić ona? co ma zrobić on?

02.12.20, 22:15
Pani 40+ z jednym dzieckiem w wieku szkolny, po rozwodzie. Pan 50+ z dorosłą samodzielną córką, również po rozwodzie. W związku od 2 lat. Osobne mieszkania, osobne budżety.
Pan wiecznie w pracy, w zasadzie pracoholik. Pani ma spokojną robotę, typ domatorki.
Związek dochodzący i pani od początku deklarowała, ze inny jej nie interesuje - tzn nie ma ma opcji żadnego ślubu, mieszkania razem, dzieci itp. Pani po rozwodzie kilka lat była sama, a potem w kilkuletnim satysfakcjonującym związku, który rozpadł się dla niej kompletnie niespodzieanie i z wielkim hukiem. I wówczas stwierdziła, że chce spokoju i nowy facet w jej życiu jest ok, ale jako wzajemne wsparcie i czasoumilacz. Czyli zeby pójść na specer, do kina, do łżóka, pojechć na wakacje i żeby miał kto gwóźdź wbić.
Pan początkowo zdawał się rownież pisać na taki własnie związek, ale ostatnio wiecznie narzeka, że jest smotny, że musi wracać do pustego domu (pani mieszka z córką). I nalega na wspólne zamieszkanie, zaczyna przebąkiwac o ślubie. I zaczyna to podchodzić pod szantaż, że jeśli sytuacja się nie zmieni, to on woli się rozstać. jednocześnie cały czas deklaruje, ze panią kocha.
Pani totalnie nie widzi możliwości wspólnego zamieszkania - po prostu nie chce. Plus dochodzą kwestie logistyki (typu pani ma mieszkanie 2 pokojowe czyli bez sypialni, a pan i pani mają totalnie różne cykle dobowe: pan wstaje bladym świtem i chodzi spać z kurami, pani wręcz odwrotnie; pzreprowadzka do pana - owszem, proponowana - oznaczałaby godzinne dojazdy do szkoły dziecka i pracy pani, bo pan mieszka na zadupiu). Jednocześnie pani nie chce rezygnować z tego zwiazku; jest jej dobrze tak jak jest. Plus córka pani i pan są w dobrej komitywie, Młoda go akceptuje, dogadują się i jest ok i tego też pani szkoda w temacie ew rozstania.

Co powinna zrobić pani? co powinien zrobić pan?
Zapowiadało się dobzre, a potem się potrzeby rozjechały...

Obserwuję z boku i nie wiem, co doradzić...
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 02.12.20, 22:44
      Nie wyprowadziłabym się na za dupie za żadne skarby świata. Pan liczy na ciepłe kakao i bambosze po powrocie do domu i guzik go obchodzi że to się odbędzie kosztem pani bo cała rodzinna logistyka spadnie na nią.

      Skoro tak Mu doskwiera samotność wieczorami niech wynajmie/sprzeda dom i przeprowadzi się do cywilizacji i niech wtedy spróbują.
      • daisy Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 02.12.20, 22:47
        popieram
        jak chłopu zależy, to niech kupi duże mieszkanie w mieście, z sypialniami dla każdego plus gościnna dla dorosłej córki, pani swoje mieszkanie wynajmie i niech próbują
        - o ile pani ma na to ochotę, bo jak nie, to niech sobie dadzą spokój, mówi się trudno
      • umi Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 00:20
        Doradzic mozna, byle nie zmuszac. Poslucha albo i nie, jak poslucha to raczej po przemysleniu.

        Moze oboje wynajma cos razem dla siebie, a swoje mieszkania lokatorom? Jesli bedzie nie halo, zawsze beda sie mogli rozejsc bez problemow. Pani zachowa margines bezpieczenstwa na wypadek W, a moze jej sie zwiazek bardziej na powaznie spodoba.
        • tairo Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 01:43
          Pani nie chce zmian, więc to nie ona powinna wykonywać jakiekolwiek działania.

          Piłka jest po stronie pana, albo przestaje pani zawracać dudę i kontynuuje stary układ, albo wykonuje ruch, którym wykaże atrakcyjność nowego układu (na przykład kupując większe mieszkanie w sensownym miejscu), albo przestaje pani zawracać dudę i idzie sobie w siną dal szukać bardziej naiwnej.
          • szaraiwka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 04:23
            Bo kupno dużego mieszkania to jak kupno tulipanów.. taa

            A co do meritum ... jeśli pani to moja przyjaciółka to mam dla niej tylko jedna rade - słuchaj siebie, życie to kompromisy, ale oddanie pola tam gdzie jasno wiemy, ze nie o to nam idzie, to nie jest kompromis tylko podporzadkowanie sie i predzej czy później odbije się totalna czkawka. Jestem w podobnej sytuacji co bohaterka wątku. I po prostu nie dopuszczam skarg. Jestem przygotowana na to ze może znaleźć się osoba chętniejsza na pełnowymiarowe życie razem. A mój przyjaciel się skusi bo istotnie życie na dwa domy to dużo roboty, ogarniania, gotowania, prania, które pewnie w sporej części by mu „odeszlo”. No to trudno. Będzie mi smutno i samotnie ale przeżyje. Natomiast oddania swojej wolności (np decydowania o tym kiedy chce się spotkać a kuedy nie) raczej bym nie przeżyła.
            • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 06:26
              A mój przyjaciel się skusi bo istotnie życie na dwa domy to dużo roboty, ogarniania, gotowania, prania, które pewnie w sporej części by mu „odeszlo”. No to trudno. Będzie mi smutno i samotnie ale przeżyje. Natomiast oddania swojej wolności (np decydowania o tym kiedy chce się spotkać a kuedy nie) raczej bym nie przeżyła.


              Nie kazdy jest w zwiazku przyjacielskim i faktycznie przyjaciele raczej ze soba nie miszkaja i maja tez swoje osobne zycie. To jednak chyba nie tego rodzaju zwiazek jest opisany w watku startowym.
              I nie wszyscy maja problemy z praniem, gotowaniem i ogarnianiem, to naprawde wbrew temu co mysli wiele kobiet nie jest powodem dla ktorego mezczyzni chca zamieszkac z kobietami.
              • iwles Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 10:54

                Jak rany koguta!
                A nie możliwe jest, że przy pracujących i mających dodatkowe obowiązki, zostaje mało czasu, który można przeznaczyć tylko na randkowanie?
                Może dla pana jedno spotkanie na kilka dni, to za mało? Może kocha, teskni, chce zasypiać i budzić się przy kochanej osobie?
                A nie - gorąca zupa, cieple papucie i zimna whisky.
                • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 11:16
                  iwles napisała:

                  >
                  > Jak rany koguta!
                  > A nie możliwe jest, że przy pracujących i mających dodatkowe obowiązki, zostaje
                  > mało czasu, który można przeznaczyć tylko na randkowanie?
                  > Może dla pana jedno spotkanie na kilka dni, to za mało? Może kocha, teskni, chc
                  > e zasypiać i budzić się przy kochanej osobie?

                  Odpada - pan jest skowronkiem, pani sowa, co nam powiedziano. I tak nie beda razem zasypiac i razem sie budzic.


                  > A nie - gorąca zupa, cieple papucie i zimna whisky.


                  A mozesz zareczyc, ze nie ?
                • 21mada Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 11:18
                  To niech pan mniej pracuje (nie siedzi po godzinach). Pewnie że by miał więcej czasu, gdyby w tym czasie gdy on jest w pracy, ona mu prała gacie, sprzątała i gotowała - bo przecież i tak jest w domu i ma więcej czasu. A tak by się to skończyło, bo on "cały dzień pracuje". To jak myślisz, kto by to wszystko robił - gotowanie, sprzątanie?
                • szaraiwka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 12:50
                  Oczywiście ze to możliwe. Tyle tylko ze życie razem to, z praktyki, mniej randkowania niż przy życiu osobno z celem ze trzeba się spotkać i mieć z tego frajdę, a o wiele więcej ustalania kto co robi i czyja kolej rozładować zmywarkę. I tak, uważam ze potrzeba zasadnicza nie jest praczka i sprzątaczka a bliski człowiek na wyciągnięcie ręki. I ja nawet nie mam nic przeciwko funkcjom gospodarczym (i tak piorę to co mi za różnica a tak to może on by zmienił opony i wyniósł śmieci) natomiast mam dużo przeciw utracie wolności, przeciw konieczności spełniania oczekiwań 24h na dobę. Nawet tych niewypowiedzianych ale tlących się gdzieś ...
                  • 21mada Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 13:06
                    > (i tak piorę to co mi za różnica a tak to może on by zmienił opony i wyniósł śmieci)
                    O to to! I tak by to właśnie wyglądało - pani i tak pierze swoje, więc może przy okazji wyprać i jego gacie. I tak sprząta łazienkę, więc może przy okazji sprzątnać jego syf, pani i tak gotuje itp.
                    Z innych wątków widać że właśnie tak wygląda ten podział obowiązków - żona CODZIENNIE gotuje, pierze, sprząta, robi zakupy, a mąż - tu fanfary - ZMIENIA OPONY.
                    Faktycznie, warta skórka wyprawki. Nie dziwię się pani z tego wątku, że nie chce zmieniać tego co jest bo jej tylko przybędzie obowiązków.
                • ophelia78 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:34
                  >Może kocha, teskni, chce zasypiać i budzić się przy kochanej osobie?

                  tak też pan deklaruje, że o to mu chodzi.
                  Natomiast w realu wygląda to tak, że np nawet jak są smai (córka pani spędza z tatą połowę wakacji, połowę ferii i co drugi weekend), to pan wraca z pracy późno lub bardzo późno i natychmiast pada spać, rano wstaje skoro swit i zasuwa do roboty. A dla pani sam fakt "spania z drugą osobą" w ogóle nie jest wartością dodaną. Przez całe lata sypia sama więc dla niej to norma.
                  • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:39
                    ophelia78 napisała:


                    > tak też pan deklaruje, że o to mu chodzi.
                    > Natomiast w realu wygląda to tak, że np nawet jak są smai (córka pani spędza z
                    > tatą połowę wakacji, połowę ferii i co drugi weekend), to pan wraca z pracy póź
                    > no lub bardzo późno i natychmiast pada spać, rano wstaje skoro swit i zasuwa do
                    > roboty. A dla pani sam fakt "spania z drugą osobą" w ogóle nie jest wartością
                    > dodaną. Przez całe lata sypia sama więc dla niej to norma.

                    A co na to pani? Rozmawiala z nim o tym?
                  • tairo Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 19:34
                    Przecież pan nie powie, że tak naprawdę chodzi mu o darmową gosposię, bo wie, że w ten sposób nic nie ugra z tą, z opisu rozsądną, panią.
                    Za to jak uda mu się teraz doprowadzić do tego, że to pani zakończy związek, będzie mógł szukać następnej kandydatki biorąc na litość, że on ją tak ko-ko-kochał, a ona go porzuciła.
                    • iwles Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 19:38

                      Facet, który zaczyna znajomość od obgadywania swoich byłych- jest z miejsca skreślony.
                      Myślę, że aż tak głupi nie jest, skoro ta rozsądna kobieta jest z nim dwa lata i nadal chce być.
                      No chyba, ze ona taka rozsądna nie jest.
          • iwles Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 09:43
            tairo napisała:

            > Pani nie chce zmian, więc to nie ona powinna wykonywać jakiekolwiek działania.
            >


            ale po co pan ma wykonywać jakiekolwiek działania, skoro pani zdecydowanie mówi NIE zmianie relacji z dochodnej na stałą. Jaki więc jest sens, żeby facet na zapas kupował większe mieszkanie?
    • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 06:21
      Co powinna zrobić pani? co powinien zrobić pan?

      Szczerze to przedyskutowac.

      Zapowiadało się dobzre, a potem się potrzeby rozjechały...

      Potrzeby? A o jakich potrzebach konkretnie mowa? Zwiazek sie tez zmienia. Na poczatku przeciez nie wiadomo jak sie rozwinie, poznajac kogos nie planuje sie przeciez od razu wspolnego mieszkania a po czasie wiele par razem zamieszkuje.
      Rozumiem ze pani od poczatku deklarowala jakiego zwiazku chce, panu bylo z tym ok ale najwidoczniej zwiazke jednak ewoluowal w strone kiedy pan czuje ze chce czegos wiecej. Rozumiem ze do niej wprowadzic sie nie moze z wzgledu na zbyt male mieszkanie, z kolei ona nie wprowadzi sie do niego bo zbyt daleko. To powinna mu powiedziec i zasugerowac jego przeprowadzke blizej jej a wtedy ona z corka zamieszkaja u niego. Pewnie to jemu odpowiadac nie bedzie ale moze, kto wie...
        • kachaa17 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 11:52
          Ale jaki to jest szantaż? Jeśli Pan naprawdę chce ma taki zamiar wprowadzić w czyn to jest to raczej uczciwe postawienie sprawy. Jemu zależy na wspólnym zamieszaniu więc takie trwanie w pół związku mu nie pasuje. To normalne jeśli zechce się rozstać. Czasem jest wóz albo przewóz.
        • arwena_11 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 11:59
          ale jaki szantaż?
          Pan chce stałego związku - no ludziom się zmienia, bywa. Stawia sprawę uczciwie - albo zamieszkają razem albo się rozstaną i pan będzie miał okazję poszukać kogoś kto będzie chciał tego co on.
          Pani nie chce stałego związku - no ok, ma prawo. Ale musi teraz wybrać. W tym przypadku nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka.

          Pytanie jakie byłyby odpowiedzi, gdyby sytuacja była odwrotna?
            • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 02:32
              21mada napisała:

              > >albo zamieszkają razem albo się rozstaną
              > I to jest właśnie szantaż.


              Aaaa pani ma wybór albo jest z panem na odchodne, albo wcale.
              Aaa pan ma wybór jest z panią w pełnym związku, albo się rozstają.

              I tylko w przypadku pana to szantaż 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🙄
          • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 12:27
            arwena_11 napisała:

            >
            > Pan chce stałego związku - no ludziom się zmienia, bywa. Stawia sprawę uczciwie
            > - albo zamieszkają razem albo się rozstaną i pan będzie miał okazję poszukać k
            > ogoś kto będzie chciał tego co on.

            Pani tez stawia sprawe jasno i to od poczatku - o wspolnym mieszkaniu nie ma mowy.


            > Pani nie chce stałego związku - no ok, ma prawo. Ale musi teraz wybrać.

            Nie, pani niczego nie musi wybierac. To pan musi wybrac - czy woli byc z nia na dochodzacego, czy wcale.


            > Pytanie jakie byłyby odpowiedzi, gdyby sytuacja była odwrotna?

            Moja bylaby taka sama - skoro oboje zgadzaja sie na cos, a potem jednemu przestaje to odpowiadac, to to jedno moze zaproponowac zmiany ze swiaomoscia, ze propozycja moze zostac odrzucona
            • arwena_11 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 12:51
              No właśnie wychodzi mi z postu startowego, że to pani musi dokonać wyboru.

              Pani nie chce razem mieszkać, ale "jednocześnie pani nie chce rezygnować z tego zwiazku; jest jej dobrze tak jak jest. Plus córka pani i pan są w dobrej komitywie, Młoda go akceptuje, dogadują się i jest ok i tego też pani szkoda w temacie ew rozstania".

              Ciekawe czy już panu powiedziała, że mieszkanie wspólne nie wchodzi w grę czy trzyma go w niepewności wiedząc, że jak tak powie on zakończy związek.
                • arwena_11 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 13:18
                  Pan też mówił na początku co innego. Zmienił zdanie. Powinna mu powiedzieć, że ona zdania nie zmieniła. Wtedy rzeczywiście piłka po pana stronie.

                  Jak pani milczy jak zaklęta i liczy, że będzie miała ciastko i je zje - to niech się nie dziwi, że pan naciska na jakąś odpowiedź, która pozwoli mu podjąć dalsze kroki
                    • arwena_11 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 13:31
                      A ja właśnie z kolejnego zdania wnioskuję, że nie i dlatego pan pewnie naciska na odpowiedź. Co pani określa jako szantaż.

                      Pani nie chce wspólnego mieszkania - ale jednocześnie układ jej pasuje i nie chce zrezygnować.
                      Jakby powiedziała, że zdania nie zmieniła - to by musiała z tego układu zrezygnować,.
                      • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 13:43
                        arwena_11 napisała:

                        > A ja właśnie z kolejnego zdania wnioskuję, że nie i dlatego pan pewnie naciska
                        > na odpowiedź.

                        Z tego, co nam zapodano wynika, ze pan naciska na zmiane decyzji pani. To nie jest "czy sie zgodzisz" tylko "zgodz sie albo odchodze".
                        malo kto lubi byc naciskany, zwlaszcza niezalezna kobieta, zwlaszcza w tak fundamentalnej sprawie
                        • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 13:57
                          tt-tka napisała:


                          > Z tego, co nam zapodano wynika, ze pan naciska na zmiane decyzji pani. To nie j
                          > est "czy sie zgodzisz" tylko "zgodz sie albo odchodze".

                          Ematka plynie....
                          W poscie startowym jest napisane ze wolaby sie rozstac a nie ze albo tak albo odchodze.
                          Nie wiemy jak wygladaja rozmowy i czy w ogole jakies sa, bo pani moze poprostu to ignorowac liczac ze sie rozejdzie bo on kocha. Autorka watku napisala tez ze ona nie chce z nim zamieszkac a nie ze zamieszkalaby gdyby on przeprowadzil sie blizej.
                              • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:21
                                To akurat jasne - odmownie, skoro on nadal narzeka i naciska. A dodatkowo straszy, ze sobie pojdzie do innej piaskownicy tongue_out

                                Padlo juz pytanie, na ktore nikt dotad nie odpowiedzial - jakie korzysci pani odnioslaby ze zmiany sytuacji ? Co dobrego daloby jej ulegniecie tym naleganiom pana ? Czy ten pan na to pytanie potrafilby odpowiedziec `? Osobiscie przypuszczam, ze watpie.
                                • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:27
                                  tt-tka napisała:

                                  > To akurat jasne - odmownie, skoro on nadal narzeka i naciska. A dodatkowo stras
                                  > zy, ze sobie pojdzie do innej piaskownicy tongue_out

                                  Nie, to ty plyniesz. Nie wiadomo ani jak ona reaguje ani w jaki sposob on naciska.

                                  > Padlo juz pytanie, na ktore nikt dotad nie odpowiedzial - jakie korzysci pani o
                                  > dnioslaby ze zmiany sytuacji ? Co dobrego daloby jej ulegniecie tym naleganiom
                                  > pana ? Czy ten pan na to pytanie potrafilby odpowiedziec `? Osobiscie przypusz
                                  > czam, ze watpie.

                                  Poeinnas zapytac ta pania i tego pana.
                                      • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:41
                                        tt-tka napisała:


                                        > A pan wlasnie chce - chce przestac byc samotny i nie wracac do pustego mieszkan
                                        > ia i pani (oraz jej corka) maja mu to zapewnic. W zamian wciska jej swoja stal
                                        > a obecnosc, czego ona nigdy nie chciala.
                                        >
                                        Skoro nie chciala to nie bedzie miala. Czujac sie szantazowana i niezadowolna z naciskow moze zakonczyc zwiazek. Tyle ze ona nie chce.
                                        • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:45
                                          ritual2019 napisał(a):


                                          >

                                          > >> Skoro nie chciala to nie bedzie miala. Czujac sie szantazowana i niezadowolna z
                                          > naciskow moze zakonczyc zwiazek. Tyle ze ona nie chce.

                                          Ona ma teraz ! to, czego chce. Mianowicie dochodzacego pana. Jezeli panu to nie odpowiada, on moze zakonczyc zwiazek. Po prostu zniknac zamiast mekolic.
                                          • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:56
                                            tt-tka napisała:

                                            >
                                            > Ona ma teraz ! to, czego chce. Mianowicie dochodzacego pana. Jezeli panu to nie
                                            > odpowiada, on moze zakonczyc zwiazek. Po prostu zniknac zamiast mekolic.
                                            >
                                            Zakonczyc moze kazde z nich. Ona nie ma tego czego chce bo pan jednak sygnalizuje ze chce czegos nieco innego a ona czuje sie szantazowana.
                                          • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 03:40
                                            tt-tka napisała:

                                            > ritual2019 napisał(a):
                                            >
                                            >
                                            > >
                                            >
                                            > > >> Skoro nie chciala to nie bedzie miala. Czujac sie szantazowana
                                            > i niezadowolna z
                                            > > naciskow moze zakonczyc zwiazek. Tyle ze ona nie chce.
                                            >
                                            > Ona ma teraz ! to, czego chce. Mianowicie dochodzacego pana. Jezeli panu to nie
                                            > odpowiada, on moze zakonczyc zwiazek. Po prostu zniknac zamiast mekolic.
                                            >
                                            >
                                            >
                                            >

                                            Nie ma ,ma narzekającego i naciskającej pana. Raczej nie o to jej chodziło.

                                            Pozwala mu chodzić narzekać /naciskać. Zamiast powiedzieć słuchaj nie narzekaj zdania nie zminie możemy się rozstać. A pani PENWIE przymyka oko na naciskanie i narzekanie i ma nadzieje ze panu przyjedzie. Jak małżonek który nie chce się zgodzić na kolejne dziecko , i udaje ze nie słyszy , aż małżonce hormony opadną.
                                      • iwles Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:46
                                        tt-tka napisała:

                                        > Nie chcesz, nie jestes.
                                        > A pan wlasnie chce - chce przestac byc samotny i nie wracac do pustego mieszkan
                                        > ia i pani (oraz jej corka) maja mu to zapewnic. W zamian wciska jej swoja stal
                                        > a obecnosc, czego ona nigdy nie chciala.
                                        >
                                        >
                                        >


                                        w takim wypadku mówi się prosto: nie. I nigdy zdania nie zmienię.

                                        A nie: ale u mnie małe mieszkanie... a ty mieszkasz daleko od szkoły... itp wyszukiwanie wymówek.
                                        • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:48
                                          iwles napisała:


                                          > w takim wypadku mówi się prosto: nie. I nigdy zdania nie zmienię.

                                          I to zdaje sie pani powiedziala. Od poczatku.

                                          >
                                          > A nie: ale u mnie małe mieszkanie... a ty mieszkasz daleko od szkoły... itp wys
                                          > zukiwanie wymówek.

                                          A to to sa slowa autorki watku, a nie tej pani. Pani od rozpadu poprzedniego zwiazku nie chce mieszkac z zadnym panem bez wzgledu na okolicznosci.
                                          >
                                          • iwles Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:51
                                            tt-tka napisała:


                                            > >
                                            > > A nie: ale u mnie małe mieszkanie... a ty mieszkasz daleko od szkoły... i
                                            > tp wys
                                            > > zukiwanie wymówek.
                                            >
                                            > A to to sa slowa autorki watku, a nie tej pani.


                                            A skąd wiesz, że ona tak z nim nie rozmawia?
                                            • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 15:11
                                              ritual2019 napisał(a):

                                              > tt-tka napisała:
                                              >
                                              > >
                                              > >Pani od rozpadu poprzedniego zw
                                              > > iazku nie chce mieszkac z zadnym panem bez wzgledu na okolicznosci.
                                              > > >
                                              > >
                                              > A to mowisz ty. Znowu plyniesz 😀
                                              > >
                                              > >

                                              A to moze przeczytaj startera. UWAZNIE.
                                              "zwiazek dochodzacy i pani od poczatku deklarowala, ze inny jej nie interesuje - tzn nie ma opcji zadnego slubu, mieszkania razem, dzieci itp"
                                              "pani totalnie nie widzi mozliwosci wspolnego zamieszkania - po prostu nie chce"

                                              A pan zdaje sie z tych, co slowa "nie" nie rozumieja lub nie zamierzaja brac pod uwage
                                              • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 15:28
                                                tt-tka napisała:


                                                >
                                                > A to moze przeczytaj startera. UWAZNIE.
                                                > "zwiazek dochodzacy i pani od poczatku deklarowala, ze inny jej nie interesuje
                                                > - tzn nie ma opcji zadnego slubu, mieszkania razem, dzieci itp"
                                                > "pani totalnie nie widzi mozliwosci wspolnego zamieszkania - po prostu nie chce
                                                > "
                                                >
                                                > A pan zdaje sie z tych, co slowa "nie" nie rozumieja lub nie zamierzaja brac po
                                                > d uwage
                                                >
                                                >
                                                Przeczytalam , nie martw sie. Natomiast zwiazki ewouluja wiec to tez trzeba brac pod uwage. Na poczatku wielu zaklada dochodzacy a potem roznie bywa.
                                              • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 03:47
                                                tt-tka napisała:

                                                > ritual2019 napisał(a):
                                                >
                                                > > tt-tka napisała:
                                                > >
                                                > > >
                                                > > >Pani od rozpadu poprzedniego zw
                                                > > > iazku nie chce mieszkac z zadnym panem bez wzgledu na okolicznosci.
                                                > > > >
                                                > > >
                                                > > A to mowisz ty. Znowu plyniesz 😀
                                                > > >
                                                > > >
                                                >
                                                > A to moze przeczytaj startera. UWAZNIE.
                                                > "zwiazek dochodzacy i pani od poczatku deklarowala, ze inny jej nie interesuje
                                                > - tzn nie ma opcji zadnego slubu, mieszkania razem, dzieci itp"
                                                > "pani totalnie nie widzi mozliwosci wspolnego zamieszkania - po prostu nie chce
                                                > "
                                                >

                                                >

                                                Ta pani od początku deklarowała. Może i pan tez skoro w taki układ wszedł. Kiedyś mu pasowało.
                                                A nie wiadomo czy pani deklaruje panu, ze nie zmieni zdania czy zwierza się przyjaciółce ze słuchaj mi tak psuje, nie chce zmieniać , doradź co mam zrobić/co ty byś zrobiła na moim miejscu.
                                                Jak mu powiem nie to odejdzie bo chce mieć kobietę w domu.
                                          • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 03:43
                                            tt-tka napisała:

                                            > iwles napisała:
                                            >
                                            >
                                            > > w takim wypadku mówi się prosto: nie. I nigdy zdania nie zmienię.
                                            >
                                            > I to zdaje sie pani powiedziala. Od poczatku.
                                            >
                                            > >

                                            Ta i myślisz ze przez x lat ta sama decyzja jest w mocy.
                                            Ze pan nie ma prawa powiedzieć słuchaj chciałbym coś więcej. A pani milczy udaje ze nie słyszy pytania, bo przecież mu 5 lat temu powiedziała 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                                            • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 09:42

                                              > Ta i myślisz ze przez x lat ta sama decyzja jest w mocy.
                                              > Ze pan nie ma prawa powiedzieć słuchaj chciałbym coś więcej. A pani milczy udaj
                                              > e ze nie słyszy pytania, bo przecież mu 5 lat temu powiedziała 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

                                              DWA lata. Oni sa ze soba - na dochodne ! - dwa lata. I tak, decyzja moze byc w mocy bez zmian.
                • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 02:36
                  anika772 napisała:

                  > "Ciekawe czy już panu powiedziała, że mieszkanie wspólne nie wchodzi w grę czy
                  > trzyma go w niepewności wiedząc, że jak tak powie on zakończy związek. "
                  >
                  > Powiedziała to na samym początku i zdania nie zmieniła.


                  Tylko krowa nie zmienia poglądów ,a każdy może zmienić zdanie.

                  To ze pani 5 lat temu odpowiadało i panu tez nie znaczy ze potrzeby się nie zmieniają.
                  Gdyby pani była uczciwa powiedziałby panu słuchaj x ja zdania nie zmieniłam i nie zminie.

                  I na tym by się związek zakończył. Pani bierze go na przeczekanie co jest tez szantażem.
              • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 13:02
                arwena_11 napisała:

                > No właśnie wychodzi mi z postu startowego, że to pani musi dokonać wyboru.
                >
                > Pani nie chce razem mieszkać, ale "jednocześnie pani nie chce rezygnować z tego
                > zwiazku; jest jej dobrze tak jak jest.

                pani juz wybala, skoro twierdzisz, ze to ona musi wybrac - jest jej dobrze tak jak jest. Nie jak pan proponuje, zeby bylo.

                Plus córka pani i pan są w dobrej komit
                > ywie, Młoda go akceptuje, dogadują się i jest ok i tego też pani szkoda w temac
                > ie ew rozstania".

                Mloda go akceptuje i dogaduja sie na przychodne. Nie wiadomo, jak by sie ulozylo, gdyby z nastolatka zamieszkal na stale dochodzacy dotad amant mamy.

                >
                > Ciekawe czy już panu powiedziała, że mieszkanie wspólne nie wchodzi w grę czy t
                > rzyma go w niepewności wiedząc, że jak tak powie on zakończy związek.

                Powiedziala mu to od razu na poczatku. I konsekwentnie sie tego trzyma.
          • ophelia78 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:37
            >Pani nie chce stałego związku - no ok, ma prawo. Ale musi teraz wybrać.

            ale to nie pani musi wybrać. Pani ma to co czego chce: fajny stabilny dochodzący związek. To pan chce inaczej. I zamiest mieć jaja i albo to zakończyć, albo przyjąć na klatę, ze jest nie do końca tak jak mu się podoba to odwala dramę w stylu nieszzceśliwego misia
              • tairo Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 19:14
                Ale dlaczego to ona ma robić z siebie tą złą, co taki fajny związek zniszczyła?

                Pan cwaniaczek usiłuje wywinąć się z podjęcia decyzji, bo przy poszukiwaniach nowej zastępczej mamusi lepiej działa "ja ją tak kochaaałem, a ona mnie porzuuuciiiiłaaaaa".
                • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 19:55
                  tairo napisała:

                  > Ale dlaczego to ona ma robić z siebie tą złą, co taki fajny związek zniszczyła?

                  A jakie ma to znaczenie kto zwiazek zakonczyl? Po zakonczeniu to mozna miec pretensje do siebie jesli sie bedzie zalowac. Pani widac nie chce zakonczyc i nie chce zeby on zakonczyl bo jej tal dobrze, ale jemu niekoniecznie.
                • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 02:57
                  tairo napisała:

                  > Ale dlaczego to ona ma robić z siebie tą złą, co taki fajny związek zniszczyła?
                  >
                  > Pan cwaniaczek usiłuje wywinąć się z podjęcia decyzji, bo przy poszukiwaniach n
                  > owej zastępczej mamusi lepiej działa "ja ją tak kochaaałem, a ona mnie porzuuuc
                  > iiiiłaaaaa".

                  Pan nie usiłuje się wywinąć od decyzji ,pan daje pani czas i możliwość przemyślenia czy po x latach razem nie zmieniła zdania.
                  Pyta jej czy aby nie zmieniła zdania.
                  Jakby jej powiedział wprowadzam się ,albo wypad to dopiero byłby lamet ze taki cham i prostak. Bo on wiedział co ona myśli 5 lat wstecz.
                  Narazie przekazał scenariusz i czeka.

                  Jak pracodawca stawia zasady i pracownik albo je przyjmuje albo szuka czegoś innego.
                  Tu jest podobnie.
              • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 02:58
                arwena_11 napisała:

                > Aha..., już widzę minę pani kiedy pan pomny jej wcześniejszych słów mówi "Pa,pa
                > - dzisiaj widzimy się ostatni raz, bo ja chcę normalnego związku a ty dochodzą
                > cego". Dopiero byłoby "ale jak to - nawet nie zapytał"?


                Dokładnie byłby jechanie po panu jak pan mógł bez słowa wyjaśnia. A może wypadło by się spytać ,bo może uczucia pani się zmieniły.
    • szmytka1 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 09:18
      Jakby go kochała, to dążyłaby do tego, aby utrzymać związek i problem rozwiązlaiby wspolnie. Podejrzewam, ze chciałaby zamieszkać z nim mimo opisnaych rozbieżnosci.Skoro go eni kocha, to bardzo cieprieć nie będzie, jak on ją zostawi, czyli nic nie robić. A osoby postronne swoje rady niech zachowają dla siebie
      • anika772 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 09:26
        Ale ona chce utrzymać związek, tylko w oparciu o początkową zasadę= wykluczony ślub, wspólne mieszkanie, dzieci. "Kochanie" niekoniecznie musi oznaczać chęć zamieszkania razem.
        To jest zerojedynkowa sytuacja, nie widzę możliwości osiągnięcia win-win.
      • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 09:42
        szmytka1 napisała:

        > Jakby go kochała, to dążyłaby do tego, aby utrzymać związek i problem rozwiązla
        > iby wspolnie. Podejrzewam, ze chciałaby zamieszkać z nim mimo opisnaych rozbież
        > nosci.

        Na jakiej podstawie tak podejrzewasz ? NIC nie wskazuje, ze pani chcialaby z nim zamieszkac.

        >Skoro go eni kocha, to bardzo cieprieć nie będzie, jak on ją zostawi, czy
        > li nic nie robić.

        Nie wiesz, czy nie bedzie cierpiec, nie wiesz, czy nie kocha (choc wyrokujesz).

        > A osoby postronne swoje rady niech zachowają dla siebie

        A czemu sama, postronna osobo, nie zastosujesz sie do tego zalecenia ?
        • szmytka1 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 09:53
          przeiceż nie daję rady osobie w tym związku, tylko "koleżance" co chce wtrącać swoje 3 grosze tongue_out
          POdejrzewam na podstawie dswiadczen zyciowych, jakby cierpiec miała jakoś strasznie, to by nie dopuszczał mysli o rostaniu w tonie, no trudo, wygoda ważniejsza niż miłość... Kochałaś kiedyś kogoś? To przyjaźń z benefitmai a nie miość, daj spokoj, neich facetowi "nie zawiązuje swiata" jak to mowią.
          • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 10:22
            szmytka1 napisała:

            >
            > POdejrzewam na podstawie dswiadczen zyciowych, jakby cierpiec miała jakoś stras
            > znie, to by nie dopuszczał mysli o rostaniu w tonie, no trudo, wygoda ważniejsz
            > a niż miłość...

            Wlasny komfort psychiczny i poczucie niezaleznosci moze byc rownie wazne co milosc. moze tez byc lub stac sie wazniejsze.

            >Kochałaś kiedyś kogoś?

            A co to ma do rzeczy ? Ani nie o mnie mowa, ani nie pytam ni prosze o rady.

            >To przyjaźń z benefitmai a nie miość, da
            > j spokoj, neich facetowi "nie zawiązuje swiata" jak to mowią.

            O boru, "zawiazuje swiat" ! Pod spluwa go trzyma, na pewno. Zgodzil sie na uklad na dochodne, wiec skoro chce zmian, to musi sie pogodzic z tym, ze pani moze to nie pasowac. Ona go do kaloryfera nie przykuwa, natomiast nie wykluczam wcale, ze on ja chcialby uwiazac w domu - w swoim domu - i to glownie jako obsluge/opieke, bo przeciez nie towarzystwo. Pracoholikowi towarzystwo jest zbedne, za to obsluga, ktora pozwoli wiecej czasu poswiecic na prace zamiast na domowy krzatanine bardzo jest przydatna.
            • szmytka1 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 10:33
              no to ona się zgodziła na ukłąd A, jemu w miedzyczasie się zmieniło i chce ukłądu B, skoro dla niej to nei do rpzyjęcia i własny komfort ważniejszy, to jedenka nie miłośc i wielkeigo cierpienia nie będzie. Popłącze i znajdzie nowego dochodzącego do układu A. Bo widzisz dla mnie miłość jest tam, gdzie nie liczą się układy tylko przemożna chęć bycia razem. Jakbyś kogoś kiedyś kochała, to byś wiedziała, nie musiałabym ci tłumaczyć, stąd moje pytanie.
              • tt-tka Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 10:51
                szmytka1 napisała:

                > Bo widzisz dla mnie miłość jest tam, gdzie nie liczą się
                > układy tylko przemożna chęć bycia razem.

                Ale nikt poza toba nie jest toba. Dla innych licza sie inne rzeczy, inne priorytety, a nawet inne definicje.

                Jakbyś kogoś kiedyś kochała, to byś wi
                > edziała, nie musiałabym ci tłumaczyć, stąd moje pytanie.

                Dziekuje, ale kiedy pytam o tlumaczenie czegokolwiek, to madrzejszych ode mnie i od ciebie.
            • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 10:52
              tt-tka napisała:


              > Wlasny komfort psychiczny i poczucie niezaleznosci moze byc rownie wazne co mil
              > osc. moze tez byc lub stac sie wazniejsze.


              I jesli by sie stalo w przypadku gdyby pan chcialby przeprowadzic sie blisko pani i jej corki a ona pomimo tego nie chcialaby z nim zamieszkac to jest to silly argument na zakonczenie zwiazku bo znaczy ze uczucia tam nie ma z jej strony. To jest poprostu zwiazke friends with benefits i nic poza tym.
      • kobietazpolnocy Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 10:04
        Dokładnie, jaki znów szantaż? On chce czegoś więcej, to naturalne, że potrzeby i oczekiwania ludzi się zmieniają. Ona albo się zgodzi albo nie. Może uda tam się wypracować jakiś kompromis.

        Pytasz się forum, co masz doradzić stojąc z boku? Przecież z pewnością wiesz więcej niż my..
    • 21mada Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 10:29
      Panu się cni bez żony (czyt: kucharki i służącej). Wraca z pracy i nie czeka ma niego talerz dymiącej zupy na stole, pani nie stoi w progu z gazetą, kapciami i szklanką dżinu z tonikiem w zębach. Cięzkie takie życie... Brak w domu kobiecej ręki. Biedny miś.
    • nenia1 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 10:31
      Jak rany, szantaż...big_grin
      Ciekawe co by forum pisało, gdyby to pani chciała ślubu a pan nie?
      Powiem tak, w kwestii o której piszesz, jak ludzie się faktycznie kochają, to się dogadają,
      jeśli pani "totalnie nie widzi możliwości wspólnego zamieszkania" nic tu moim zdaniem nie doradzisz.
      • szpil1 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 19:23
        nenia1 napisała:

        > Jak rany, szantaż...big_grin
        > Ciekawe co by forum pisało, gdyby to pani chciała ślubu a pan nie?

        No co, to byłyby odpowiedzi w stylu: "A to złamas, bawi się nią, nie traktuje poważnie, chce tylko seksu, ma inną na oku i odejdzie do niej, życie jej marnuje, nie warto sobie nim głowy zawracać".
        • anika772 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 21:25
          W przypadku młodych ludzi bez przeszłości i dzieci oceniłabym sytuację inaczej.
          Tu mamy dwoje dorosłych dzieciatych ludzi z kompletnie różnymi wizjami związku.
          Ja tu nie widzę rozwiązania win-win, co najwyżeje jakiś zgniły kompromis.
    • ida_listopadowa Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 10:54
      A jakie korzysci będzie miala z tego nowego układu ta pani? Finansowe? emocjonalne? Na razie nie widze żadnych.Może nad tym się warto zastanowić.
      Co do szantażowania odejściem - nie wierze za bardzo w tę miłość, skoro „jezeli nie zrobisz tak jak chcę to żegnaj”. To nie jest sytuacja na poczatku doroslego życia, gdzie chodzi o to, aby np dorabiac sie wspolnie, czy miec wspolne dzieci. Ludzie tez zamieszkuja razem z powodow ekonomicznych - tu takich chyba nie ma?

      Widze, ze pan chce miec wygodnie i tak jak pan chce. Obawiam sie, ze skonczy sie stlamszeniem pani i zwaleniem na nia domowych obowiazkow a pan bedzie mial „domowe cieplo”. Pani jest niezalezna finansowo i nie ma dla niej sensu sobie tego na glowe wkladac.

      Wsrod moich znajomych byla podobna sytuacja. Pan tak pieknie mówil, ze on sie chce przy pani budzić i chce, zeby piła herbatę u niego w domu... Okazalo sie szybko, ze to jemu ona miala tę herbatę robić, zajmowac sie domem i dokladac do mieszkania. Kiedyś ten pan zadzwonil do mnie z oburzeniem: „Wez z nia moze porozmawiaj! Ona mi dzis sniadania nie zrobila!”
      • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 11:13
        Przeciez ten pan zyje sam, naprawde myslisz ze tak mu zalezy na kobiecie do prac domowych? To pranie i sprzatanie jest takim wyzwaniemn ktorego on nie ogarnia? Serio?
        Moze jest mu z nia dobrze i chcialby wracac do domu i moc opowiedziec jak mu minal dzien? Moze chce z nia zjesc posilek, obejrzec film, polozyc sie do lozka i przytulic? Tego moze wlasnie mu w tym aktualnym ukladzie brakuje?
            • 21mada Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 11:44
              Taaaa... I jak to wedgług ciebie będzie wyglądało w praktyce? Przyjdzie z pracy i będzie siedział głodny?
              To nie Angila, gdzie ludzie dzielą się obowiązkami. W Polsce facet "niegotujący" to standard i nikt się nawet temu nie dziwi i uważa że to normalne.
              Przecież w obecnej sytuacji oni się jednak spotykają i mają okazję wspólnie obejrzeć film i się przytulić. Ida listopadowa zadała trafne pytanie - jakie korzyści będzie miał pan, a jakie pani? Słucham.
                      • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 03:12
                        21mada napisała:

                        > Patrzysz przez pryzmat siebie i swojego partnera, tylko że wy zapewne dzielicie
                        > się obowiązkami. Ale powiedz mi, jak wyglądałoby w praktyce życie tych państw
                        > a. Przypominam, że on jest cały dzień w pracy.



                        Aaa ty nie słyszałaś o kimś takim jak płatna sprzątaczka? Pani po latach zapewne wie kto i jak sprząta. Wiec można ustalić zamieszkam ,ale nie robię nic poza obiadem. Serio jakby pan chciał gosposie to by ja sobie wynajął a z panią się bzykał. Wyszło by mu na to samo co koszt kin ? kolekcje i wyjścia z panią.
                        • 21mada Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 13:10
                          Najmo, ale JAK on będzie oprządzał siebie skoro cały dzień jest w pracy? Może on robi pranie raz w tygodniu i stołuje się na mieście. Jeśli zamieszka z nią to skończy się na tym że ona będzie mu robić pranie (bo skoro i tak roni) i ona będzie dla niego gotować (skoro i tak gotuje). Jak to inaczej widzisz przy jego trybie życia? On w tygodniu nie ma czasu na ogarnianie domu, zakupy, pranie i gotowanie, bo pracuje.
                          • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 13:43
                            21mada napisała:

                            > Najmo, ale JAK on będzie oprządzał siebie skoro cały dzień jest w pracy?

                            Moze tak samo jak do tej pory.

                            Może on robi pranie raz w tygodniu i stołuje się na mieście.

                            To moze to robic nadal.

                            Jeśli zamieszka z nią to
                            > skończy się na tym że ona będzie mu robić pranie

                            A moze nie, moze zostanie tak jak bylo, zrobi sobie pranie raz w tygodniu i zje na miescie. W czym problem? Chyba niektore szukaja go na sile.
                            • 21mada Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:26
                              Chyba mój wpis się nie wkleił. Problem w tym, że w JEJ koszu na pranie będą przez tydzień zalegać JEGO brudne ubrania.
                              I serio widzisz taki układ, że ona z córką je obiad w domu, a on wychodzi w tym czasie do restauracji? Nadal nie będą wtedy razem spędzać czasu. A na tym panu niby zależy. Zresztą jak on chce magicznie rozszerzyć ten czas, skoro teraz go nie ma bo cały dzień pracuje? Nadal spędzaliby naprawdę wspólnie tylko weekendy.
                              • ritual2019 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 03.12.20, 14:31
                                21mada napisała:

                                > Chyba mój wpis się nie wkleił. Problem w tym, że w JEJ koszu na pranie będą prz
                                > ez tydzień zalegać JEGO brudne ubrania.


                                Nie w jej a w ICH.

                                > I serio widzisz taki układ, że ona z córką je obiad w domu, a on wychodzi w tym
                                > czasie do restauracji?

                                Nie, on jesli pracuje dluzej to ogarnie swoj posilek poza domem.

                                Nadal nie będą wtedy razem spędzać czasu.

                                Skad wiesz o ktorej on wraca do domu?
                                • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 03:27
                                  ritual2019 napisał(a):

                                  > 21mada napisała:
                                  >
                                  > > Chyba mój wpis się nie wkleił. Problem w tym, że w JEJ koszu na pranie bę
                                  > dą prz
                                  > > ez tydzień zalegać JEGO brudne ubrania.
                                  >
                                  >
                                  > Nie w jej a w ICH.

                                  Pan może wstawić pranie w sobotę jak do tej pory swoje i jej córka z reszta tez już może na 3 podzielić.

                                  >
                                  > > I serio widzisz taki układ, że ona z córką je obiad w domu, a on wychodzi
                                  > w tym
                                  > > czasie do restauracji?
                                  >
                                  > Nie, on jesli pracuje dluzej to ogarnie swoj posilek poza domem.

                                  Skoro wraca o 20 to chyba już obiadu nie je a zjadł w pracy. Co najwyżej kanapkę która zrobi sobie sam.

                                  > Nadal nie będą wtedy razem spędzać czasu.
                                  >
                                  > Skad wiesz o ktorej on wraca do domu?

                                  Będą wróci i cały wieczór dla nich.
                                  A tak PENWIE się nie spotykają bo on późno kończy i nie chce mu się wracać do domu od niej. Nie wiem czemu pani czasem nie wpadnie do pana i nie siedzi u niego nocy.

                                  Uważam ze pani po prostu ma czasoumilacz który sobie wyciąga z szafy jak jej się zachce. Nie ma tam uczucia ,które by pozwoliło jej iść na jakiś kompromis i trochę nagiąć zasady w stronę pana. Skoro on więcej pracuje i jej mniej dyspozycyjny.

                                  Myśle ze pan nie tylko chce mieć kobiety w domu na kruchtę co poczuć się ze pani na nim zależy. A narazie nie widać tego.

                                  Odwróćmy :pani ma duży dom i fajna prace.
                                  Poznaje pana z dzieckiem który deklaruje ze tylko seks i randka raz w tygodniu bo dziecko.
                                  Po kilku latach pani chciałby mieć męża może kolejne dziecko. A pan mówi nie ,ale na seks wciąż mogę się spotykać. Nie zamieszkam z tobą ani ty ze mną zapomnij o związku. I co pani radzisz?
                                  I jakie masz zdanie o panu?
                                  • chatgris01 Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 09:50
                                    3-mamuska napisała:

                                    >
                                    > Będą wróci i cały wieczór dla nich.
                                    > A tak PENWIE się nie spotykają bo on późno kończy i nie chce mu się wracać do
                                    > domu od niej. Nie wiem czemu pani czasem nie wpadnie do pana i nie siedzi u niego
                                    > nocy.
                                    >

                                    Odpowiedź masz przecież w poście startowym:
                                    a pan i pani mają totalnie różne cykle dobowe: pan wstaje bladym świtem i chodzi spać z kurami, pani wręcz odwrotnie

                                    ale jak zawsze nie doczytasz i walczysz z wymyślonym przez siebie chochołem.
                          • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 03:17
                            Czy ty tempa jesteś ?tak samo jak teraz wraca z pracy wstawia pranie. Po drodze robi zakupy.
                            Myślisz ze dorosły człowiek to ma stosy prania?
                            Nie sadze tez, ze sprząta sam skoro jest pracoholikiem.
                            Wiec nic się nie zmieni ,gdy pani się wprowadzi. A skoro pani tak pyskata i wygadana i silnym swoim zdaniem to chyba umie powiedzieć nie piorę nie sprzątam robisz to jak teraz.
                            I tego się trzyma.
                            Zreszta można najpierw na próbę pomieszkać w święta wakacje w długie weekendy. I zobaczyć co z pana za ziółko.
          • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 03:09
            21mada napisała:

            > Ale on cały dzień pracuje. To jak myślisz, kto miałby przygotować ten wieczorny
            > posiłek? Teraz facet sam się ogarnia, ale jak widać mu źle i dąży do układu, g
            > dzie to pani będzie ogarniać dom.
            Obiad to nie ogarnianie domu.
            I serio posiłek można zrobić w 30 minut.
            Myślisz ze pan nigdy do pani na gotowe nie przyszedł?
            Bożesz współczuje przeżyć w rodzinnym gronie.
        • 3-mamuska Re: co ma zrobić ona? co ma zrobić on? 05.12.20, 03:07
          ritual2019 napisał(a):

          > Przeciez ten pan zyje sam, naprawde myslisz ze tak mu zalezy na kobiecie do pra
          > c domowych? To pranie i sprzatanie jest takim wyzwaniemn ktorego on nie ogarnia
          > ? Serio?
          > Moze jest mu z nia dobrze i chcialby wracac do domu i moc opowiedziec jak mu mi
          > nal dzien? Moze chce z nia zjesc posilek, obejrzec film, polozyc sie do lozka i
          > przytulic? Tego moze wlasnie mu w tym aktualnym ukladzie brakuje?

          Dokładnie pan ma albo sprzątaczkę albo sam ogrania w brudzie nie żyje.

          Ludzie naprawdę lubią być ze sobą. Choćby do kogo buzie otworzyć przytulić się poć językiem dniu. Obejrzeć razem film.
          Najwidoczniej pani używa pana wtedy kiedy jej pasuje. Skoro jemu brakuje bliskości.

          Serio jak w wątkach o ciąży piszę ze za stare są kobiety by rodzic po 40+ To śmiech i lament ze kobiety są super silne młode, a z 50 latka robią zdziadziałego staruszka ,który sobie nie umie pralki wstawić.