Dodaj do ulubionych

Wykończenie mieszkania samego - oszczędności?

06.12.20, 20:58
Znacie historie Wolnego.
Wolny jednak wykończył mieszkanie nowe samemu. Pochłonęło to 550 godzin jego i jego żony pracy.
Zadziwiające jednak, że oszczędność była nieduża. A wykończyli nie tylko mieszkanie ale i siebie a zaoszczędzili zaledwie 20k.
"550 godzin. To aż dwieście więcej niż 350, które przeznaczyliśmy na wykończenie mniejszego mieszkania dwa lata temu, który to projekt formalnie wieńczył naszą drogę do niezależności finansowej. To prawie 69 dni roboczych trwających po 8 godzin każdy, które we dwójkę z Wolną wepchnęliśmy w okres dwóch miesięcy, próbując godzić to z życiem, pracą zawodową i byciem z Wolniątkami (dla tych, którzy nie wiedzą: 5 i 7-latką). Tfu, co ja mówię. Jakim życiem? Ostatnich dwóch miesięcy nie można nazwać życiem. Poświęcenie (tak, to właściwe słowo…) się remontowi oznaczało zaniedbane niemal wszystkiego innego: od pracy, przez rodzinę, po pozostałe inwestycje (nie miałem nawet czasu ani ochoty śledzić, co się dzieje na świecie, giełdzie czy w gospodarce). To był okres ciągłej produktywności, pracy po godzinach, w czasie urlopów i podczas każdego weekendu. Ograniczaliśmy sen do minimum, a zamiast odpoczynku pozwalaliśmy sobie na niezbędne minimum regeneracji po to, żeby zaraz ruszyć dalej. Jednym słowem: z fajnego projektu, który miał być ciekawą odskocznią od codzienności w czasie smutnej, covidowej jesieni wyszedł potwór, który niemal zjadł nas żywcem. Bo tacy się właśnie czujemy: jakby coś nas wciągnęło, przeżuło, stwierdziło że smakujemy okropnie, więc trzeba nas wypluć. I teraz leżymy – wypluci, poszargani, poobijani i jeszcze nie do końca wiedzący, co się właściwie stało, bo przecież miało być tak pięknie smile. Na tym oficjalnie kończę moje marudzenie i mam nadzieję, że przekaz pod tytułem “don’t try this at home” dotrze do tych, którzy myślą o podobnych przedsięwzięciach. Na pocieszenie tylko nadmienię, że zaczynamy powolutku odżywać. Ugotowałem z dziećmi spaghetti, poczytaliśmy książkę na dobranoc i zagraliśmy w planszówkę. Pobiegałem w moim ukochanym lesie, a przede wszystkim – pozwalam sobie na 8 godzin snu, próbując trochę nadrobić to, co zaniedbałem. Będzie dobrze smile."
www.wolnymbyc.pl/projekt-mieszkanie-robocizna/
Ciekawe, nie?
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka