le_lutki
27.10.04, 15:41
Hej hej - watek mi sie wkleil na Wychowaniu, ale docelowo mialo byc tutaj
przeczytalam wlasnie na Wychowaniu post jednej nieco zagubionej mamy, ktora
odkryla, ze jej 11-letnia corka ma "chlopaka" a dotarla do tych rewelacji
przegladajac jej komorke...
I tu mi sie spontanicznie nasunelo pytanie (zanim w ogole przeszlam do
meritum): czy to ja jestem jakas niedzisiejsza? Bo ja nie wyobrazam sobie aby
moje 11-letnie dzieci mialy na wlasnosc komorki (mimo, ze np w Polsce dzieci
sasiadow wszystkie maja). W dzisiejszych dziwnych czasach jest to dla mnie -
oprocz zabawki w rekach mlodocianego - wystawianie dziecka na wiecej
potencjalnych szkod i niebezpieczenstw niz potrzeba. Bo po co ta komorka -
zadalam sobie pytanie. Od rodzicow uslysze dwojakie odpowiedzi - dla
bezpieczenstwa (chce zawsze moc sie z dzieckiem skontaktowac), albo: tak mnie
nudzil/a bo wszyscy maja wiec jej kupilam.
A dla dziecka - wg mnie to jest tylko narzedzie szpanu (choc juz lekko
przestarzale), dziecko staje sie potencjalnym przedmiotem napadu
roznych "kolegow" - to zdarza sie bardzo czesto - ktorzy zabieraja jak leci
co cenniejsze przedmioty, a w dodatku komorka jest coraz czesciej
wykorzystywanym przez rozmaitych pedofili i innych narzedziem kontaktu z
dzieckiem (czego dowody mamy na codzien we francuskich wiadomosciach).
Wiem, ze naraze sie tu na rozmaite zarzuty typu, ze jak nie komorka to
dlaczego internet itp. Oczywiscie, ze nie mozemy wszystkiego kontrolowac, a
nawet nie powinnysmy. Internet to dla mnie potencjalnie tak samo
niebezpieczne narzedzie jak komorka w rekach dziecka. Tym niemniej chcialabym
poznac Wasze opinie i stwierdzic, czy jestem odosobniona w moich pogladach.
Pozdrawiam