Dodaj do ulubionych

Dania. Eksperymenty na...dzieciach.

09.12.20, 12:25
No nieźli barbarzyńcy z tych Duńczyków. Tak sobie ot zabrać rodzicom dzieci. Japończycy i zzaodrzańcy mają godnych naśladowców!
Co jest z tymi Skandynawami nie tak?

tvn24.pl/swiat/dania-premier-mette-frederiksen-przeprasza-za-zabranie-22-dzieci-rodzinom-z-grenlandii-4771660
"W 1951 roku w wioskach Inuitów na Grenlandii pojawili się duńscy urzędnicy i wytypowali 22 dzieci w wieku od 6 do 9 lat. Zostały one przetransportowane do Danii. Najpierw w obawie przed chorobami trafiły na kwarantannę do wioski dziecięcej, a później do rodzin zastępczych. Miały nauczyć się języka duńskiego oraz kultury, a następnie wrócić na Grenlandię.

Do ojczyzny ostatecznie powróciło 16 dzieci, zamiast jednak do rodzin, za którymi tęskniły - trafiły one do domu dziecka w Nuuk, gdzie wciąż zakazywano im mówić w rodzimym języku. Dzieci miały zostać wykształcone i stanowić przyszłą elitę Grenlandii, mającą ułatwić Danii kontakty i kontrolę nad wyspą. W eksperymencie brały udział także organizacje: Duński Czerwony Krzyż oraz duński oddział Save the Children.

W rzeczywistości dzieci przeżyły traumę. Nie mogły zapomnieć swojej kultury, która była w Danii uważana wówczas za gorszą i prymitywną, a jednocześnie nie były w stanie zasymilować się z Duńczykami. Wiele z nich zmarło we wczesnym wieku, popadając w alkoholizm.

We wtorek duński rząd upublicznił raport, który potwierdził wcześniejsze opinie, że eksperyment społeczny nie powiódł się, a dzieci zostały skrzywdzone. Oficjalnych przeprosin od duńskiego rządu od 2010 roku domagały się władze autonomicznej Grenlandii.

- Nie możemy zmienić tego, co się stało. Możemy wziąć odpowiedzialność na siebie i przeprosić tych, którymi powinniśmy się zająć, ale zawiedliśmy - oświadczyła premier Danii Mette Frederiksen."
Obserwuj wątek
        • yuka12 Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 09.12.20, 13:08
          Bywalec, raz jeden będę dla ciebie miła, bo brak wiedzy historyczno-polityczno-społecznej u ciebie poraża.

          en.m.wikipedia.org/wiki/Stolen_Generations
          www.theguardian.com/society/2017/feb/27/britains-child-migrant-programme-why-130000-children-were-shipped-abroad
          www.theguardian.com/world/2015/jun/06/canada-dark-of-history-residential-schools
          www.vox.com/2019/10/14/20913408/us-stole-thousands-of-native-american-children
          Więcej mu się nie chce szukać, ale przypadki porwań czy przymusowych przekazań i dekulturyzacji/rekulturyzacji dzieci czy eksperymenty na nich zdarzają się i zdarzyły się na całym świecie. Czasem w białych rękawiczkach i po cichu, a fakty wychodzą na jaw po wielu latach (jak w przypadku Three Identical Strangers na Netflixie).
          • yuka12 Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 09.12.20, 13:48
            Jest tego więcej. Dzisiaj. Np. Ujgurzy i Tybetańczycy.
            Są całe grupy ludność wysiedlane, okulturalniane, wyrzucane poza nawias (oprócz powyższych) np. Rohingia w byłej Birmie czy Kurdowie. Do różnic etniczno-narodowych dochodzą różnice religijne i mamy Bałkany czy Sudan.
            Doprawdy wywody Bywalca świadczą bardzo kiepsko o jego orientacji we współczesnym (i nie tylko) świecie pod wieloma względami.
            • bywalec.hoteli Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 09.12.20, 15:32
              yuka12 napisała:

              > Są całe grupy ludność wysiedlane, okulturalniane, wyrzucane poza nawias (oprócz
              > Doprawdy wywody Bywalca świadczą bardzo kiepsko o jego orientacji we współczesn


              W ten sposób wysiedlili np. Rosjanie Tatarów z Krymu i wywieźli ich w głąb Azji. To akurat wiem.
              • morekac Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 09.12.20, 16:07
                Ale tu nie chodzi o przesiedlanie całych grup, tylko właśnie takie "edukowanie" dzieci ludności tubylczej, często nomadycznej - przez wyrywanie ze środowiska rodzinnego i wysyłanie do internatów małych dzieci, celem zapewnienia edukacji "białego człowieka".
                Bardzo zresztą brytyjskie.
                • bywalec.hoteli Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 09.12.20, 16:39
                  no ja wiem, ale sama Yuka12 przeszła od zabierania dzieci tubylcom do wysiedlania całych ludów - byle tylko popisać się jaka jest madra i dokopać bywalcowi.

                  widocznie zaś ludy germańskie tak mają - obojętnie czy Duńczycy czy Brytyjczycy, Kanada czy Australia to w dużej mierze także Brytole.
                  • morekac Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 09.12.20, 17:54
                    Ale to jest przejaw kolonializmu po prostu, nie charakteru narodowego.
                    Było głośno o tych praktykach w ostatnich latach - i premier Australii, i premier Kanady przepraszali za takie praktyki, w sumie Dania przy nich to mały pikuś -przede wszystkim ze względu na skalę.
                    • yuka12 Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 09.12.20, 18:25
                      Podobnie robią Cińczycy z małymi Ujgurami czy Tybetańczykami.
                      Myślę, że dużo zależy od możliwości finansowych kraju-agresora i jego aktualnej polityki.
                      A przeszłam od dzieci Inuitów do przesiedlania całych grup ludności, bo u podłoża obydwu zjawisk leża podobne mechanizmy czyli uzurpowanie sobie prawa przez jedną z grup mieszkańców/grup narodowościowych/religijnych/społecznych (w tym także niektórych naukowców) do kontroli i panowania nad innymi. Raz to jest wywożenie sierot czy dzieci z ubogich rodzin na inny kontynent czy wysyłanie potomków Indian do szkół z internatem prowadzonych przez białe siostry zakonne, innym razem wysiedlenie Tatarów z Krymu czy wstrzykiwanie prądków gruźlicy biednym Afroamerykanow bez zapewnienia odpowiedniej opieki medycznej.
                      Stare jak świat i zawsze przerażające.
                              • yuka12 Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 10.12.20, 00:04
                                Nie tylko oni
                                ciekawostkihistoryczne.pl/2016/10/07/japonscy-doktorzy-mengele-bestie-o-stokroc-gorsze-od-hitlerowcow/.
                                Są jeszcze Koreańczycy, Chińczycy, Rosjanie i wiele, wiele innych krajów i wielu naukowców. O naukowcach można poczytać biotechnologia.pl/technologie/ciemna-strona-nauki-makabryczne-eksperymenty-naukowcow,17486
                                Inuici nie byli pierwsi i, niestety, nie są ostatni.
                                  • yuka12 Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 10.12.20, 00:32
                                    Ignorację zarzuciłam w kwestii kradzionych dzieci.
                                    Zresztą bywalec możesz mnie ze wstrętem wrzucić na swoją "czarną listę", będę zaszczycona 😂. Płakać nie będę 😄.
                                    A odpowiadam tobie tylko dlatego, że przedmiot dyskusji jest ważny i dobrze jak więcej osób, które niewiele wiedzą, zapozna się z tematem.
                                    • bywalec.hoteli Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 10.12.20, 00:40
                                      Nie, nie będę Cię wrzucał do trollowni, myślę, że jesteś dobrą i niegłupią osobą. Do trollowni wrzucam tylko agresywne, chamskie i trollowate indywidua.

                                      Chciałem Ci zwrócić uwagę, że to że zapytałem Morekac co ma na myśli twierdząc, że to nie problem Skandynawii nie oznacza, że nie wiem o grzechach innych państw. Japończycy ze swoimi obozami to jedne z najgorszych bestialstw typu eksperymenty.
                                      Chciałem podkreślić to, że szokiem było dla mnie to, że światli duńscy urzędnicy pojechali sobie na Grenlandię i wybrane 22 dzieci sobie zabrali. Dla mnie niewyobrażalne.
                                      • gulcia77 Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 10.12.20, 03:11
                                        Mili, sympatyczni i pokojowi Kanadyjczycy też. To w ogóle jest pokłosie myślenia, że są kultury, które stoją na wyższym poziomie, ergo "są lepsze". Pierwsze badania antropologii kultury na tej zasadzie działały. Wystarczy poczytać Margaret Mead, czy Bronisława Malinowskiego. O ile wśród badaczy kulturowych to z czasem zniknęło, o tyle wśród tzw. podróżników ma się w najlepsze. Cejrowskiego pooglądam.
                                      • morekac Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 10.12.20, 04:52
                                        >Chciałem podkreślić to, że szokiem było dla mnie to, że światli duńscy urzędnicy pojechali sobie na Grenlandię i wybrane 22 dzieci sobie zabrali. Dla mnie niewyobrażalne.

                                        Czytałbyś trochę więcej nie tylko o nieruchomościach, to może Duńczycy nie zszokowaliby cię aż tak bardzo. Ci wszyscy ludzie od instytucjonalnej przemocy z reguły uchodzą za światłych i chcą dobrze (dla "dzikusów"/ dzieci/ kobiet czy kogo tam tylko wezmą na celownik).
                                        • bywalec.hoteli Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 10.12.20, 08:52
                                          morekac napisała:
                                          > Czytałbyś trochę więcej nie tylko o nieruchomościach, to może Duńczycy nie zszo
                                          > kowaliby cię aż tak bardzo. Ci wszyscy ludzie od instytucjonalnej przemocy z re
                                          > guły uchodzą za światłych i chcą dobrze (dla "dzikusów"/ dzieci/ kobiet czy kog
                                          > o tam tylko wezmą na celownik).

                                          No, następna co chce dosrać bywalcowi. A przecież pisałem już o tym w poście startowym. Przecież znamy przypadki z teraźniejczości z Niemiec, Norwegii, gdzie światła i chcąca dobrze opieka społeczna zabiera rodzicom dzieci. O ile dobrze pamiętam Szwecja też nie jest tu święta.

                                          Szokiem dla mnie jest forma: pojechali na wyspę, wzięli dzieci i wrócili.
                                    • homohominilupus Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 15.12.20, 17:55
                                      yuka12 napisała:

                                      > Ignorację zarzuciłam w kwestii kradzionych dzieci.
                                      > Zresztą bywalec możesz mnie ze wstrętem wrzucić na swoją "czarną listę", będę z
                                      > aszczycona 😂. Płakać nie będę 😄.
                                      > A odpowiadam tobie tylko dlatego, że przedmiot dyskusji jest ważny i dobrze jak
                                      > więcej osób, które niewiele wiedzą, zapozna się z tematem.
                                      >

                                      Jejku, trafic do trollowni padalca... straszne. Paraliżuje mnie lęk. Co robić, jak żyć?!
    • memphis90 Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 09.12.20, 17:51
      E, pikuś, Kanadyjczycy zabierali dzieci jak leci hurtem do domów dziecka , gdzie wykorzeniano z nich kulturę rdzennych narodów, a dla uciechy biskupa jedno lub drugie podłączano do krzesła elektrycznego... Swojskie sieroty używane były natomiast w zastępstwie wołów roboczych, dlaczego Ania z Zielonego Wzgórza wygrała los na loterii...
    • pelissa81 Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 11.12.20, 08:18
      Te dzieci chociaż ktoś chciał. Tak się kończy inżynieria społeczna
      wyborcza.pl/1,75399,17484351,Horror_tysiecy__dzieci_Ceausescu__przysluzyl_sie_domom.html

      Po upadku komunizmu w Rumunii w placówkach i szpitalach w całym kraju żyło ponad 170 tysięcy takich dzieci. Skąd się wzięły? W 1966 r. przywódca państwa Nicolae Ceausescu zdecydował, że jedynym sposobem budowy silnej gospodarki jest zwiększenie liczby pracowników. Rok później partia komunistyczna całkowicie zdelegalizowała aborcję, środki antykoncepcyjne i nałożyła wysokie podatki na rodziny z mniej niż piątką dzieci. Tak jak się spodziewano, liczba urodzeń szybko i bardzo wyraźnie skoczyła do góry.

      Wiele biednych rodzin nie mogło jednak utrzymać wszystkich dzieci. Wobec tego państwo zaczęło zachęcać rodziców do oddawania dzieci do państwowych placówek. Wkrótce oddawanie dzieci do instytucji, często tuż po urodzeniu, stało się nową normą, a w ciągu następnych dwóch dekad w państwie powstał największy system domów dziecka (na osobę) na świecie.
    • hamerykanka Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 11.12.20, 16:00
      Dlaczego mialabym zazdroscic zycia w Kanadzie? Pol zycia mieszkalam na Suwalszczyznie i pamietam te niekonczace sie zimy. Nie, dziekuje.
      Poza tym jakos nie najezdzam na Kanade w kazdym watku odnoszacym sie do tego kraju, a Biscotti i owszem, zawsze cos musi dodac zlosliwego o USA.
      Cheers. Life. Ehh.
      Mieszkam w Teksasie, na samym gornym cypelku:0. Jak na razie zima jest lagodna, snieg mielismy przez dwa dni, reszte czasu jest 10-20C. Wczoraj robilam murek ogrodzeniowy w krotkich spodenkach i koszulce (murowanie murka brzmi niefajnie). W niedziele ma spasc snieg,a potem znowu ma wrocic do jakis 10C.
      Bywalcu, nie wybralbys sie na zimowe ferie do Teksasu?smile Zapewniam nocleg i wyzywieniesmile.
          • hamerykanka Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 12.12.20, 16:43
            O tak. Zwykle jest to bydlo miesne rasy Black Angus, ale w slawnej Big Texan serwuja wlasne bydlo innej rasy, juz nie pamietam jakiej, ale doslownie rozplywa sie w ustach. Big Texan slynie tez z tego,ze jesli w okreslonym czasie zjesz 72 uncjowy stek z dodatkami, nic za to nie placisz. Normalnie to danie kosztuje ponad 70$.
            www.bigtexan.com

            Jest tam sklep pamiatkarski, gdzie mozna kupic rzeczy zrobione ze slynej rasy Longhorn-maja nietypowo laciata skore, z ktorej robi sie paski do spodni, nawet podkladki pod talerze i szklanki, indianska bizuterie i inne.

            Mamy tez piekny kanion Palo Duro, drugi co do urody po Wielkim Kanionie. Mozna go zwiedzac pieszo, samochodem, lub na grzbiecie konia-sa tam farmy wynajmujace konie. W lecie sa przedstawienia w naturalnym amfiteatrze pokazujace kawalek historii tego regionu z zasiedlaniem-graja autentyczni Indianie w strojach ludowych, na koniach.
            palodurocanyon.com/
            Goscilam juz ludzi z Polski, ktorych poznalam na forumkoniarskim, wiec mozecie przyjechac razem!smile
            • bywalec.hoteli Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 12.12.20, 18:38
              zapamiętam, w razie czego przyjedzie bywalec, bywalcowa i troje bywalczątek. smile
              to jak mieszkasz na północy stanu, koło Oklahomy to może na tyle fajnie, ze jest ciepło latem i zimą ale nie jest goraco jak na pustyni?

              oczywiście stan jest legendarny i chciałbym go zwiedzić
                • hamerykanka Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 12.12.20, 19:08
                  Pamietajcie o wykupienia dobrego ubezpieczenia zdrowotnego.Jest sporo rzeczy, przez ktore mozecie wyladowac w szpitalu. U nas jest pustynia, wiec sa skorpiony, grzechotniki, czarne wdowy i brown recluse. Tarantule sa w zasadzie niegrozne, ukaszenia mrowki ognistej bola i przestaja po paru godzinach. Nie chodzi sie boso po trawie. Sprawdza sie buty i ubrania przed zalozeniem. Nie zostawia ubrania na podlodze, nawet w domu.
                  Alena poludniu wezy jest wiecej, w tyn wodne mokasyny.
                  Nie chcesz skonczyc z rachunkiem ze szpitala, ktory bedziesz splacac reszte zycia, wierz mi.
                • bywalec.hoteli Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 12.12.20, 20:10
                  wiesz, dla mnie temperatury optymalne latem to 30-35 a poniżej 30 to nie lato tylko zimno. To i 40 wytrzymam. Jakbym miał mieszkać w zimnej Kanadzie, Rosji czy Minnesocie to chyba wpadłbym w depresję.

                  jest jeszcze kwestia wilgotności powietrza, ale na tym to się nie znam.
                  • hamerykanka Re: Dania. Eksperymenty na...dzieciach. 15.12.20, 02:08
                    Na poludniu stanu jest goraco i wilgotno.Czujesz sie jak w saunie i szczerze mowiac, kiedy odwiedzalismy San Antonio i jego zabytki plus SeaWolrd, po powrocie calowalam ziemie jak papiez. Nie moglam uwierzyc, ze w tych temperaturach i wilgoci widzialam ludzi pod krawatem, w spodniach garniturowych, ktorzy nie padali trupem.
                    U nas jest goraco i sucho co czyni temperaturew odczuwalna nizsza.
                    Tak nie powino byc,ale to problem calej sluzby zdrowia i ubezpieczen, ktore powinny byc zreformowane. Z bardzo dobrym ubezpieczeniem, placilam 900$ copay dla szpitala, lekarza i anestezjologa (dostaje sie trzy oddzielne rachunki). Operacja godzina, wyjecie cysty po ukaszeniu przez brown recluse. Skora zaczela obumierac, pod skora zrobila sie cysta, wylam z bolu, nie moglam spac, leki przeciwebolowe nie pomagaly. Brown recluse to naprawde postrach, ludzie potrafia umrzez z powody nekrozy tkanki i bolu.
                    Juz chyba ukaszenie grzechotnika mniej boli.

                    Co do polnocnych stanow, ja chyba tez. maz na poczatku mial propozycje objecia stanowiska w Montanie. Powiedzialam ze po moim trupie. Montana jest piekna, ale jest jak Kanada. Zimno, snig i odciecie od swiata. W miejscu gdzei mial dostac prace, najblizszy spozwczy market byl 3 godziny jazdy. Wyobraz osbie jak zabraknie ci czegos podstawowego, a tu nagle zawieje snieg. Nie wyskoczysz do najblizszego spozywczaka.
                    Tak wiec wyladowalismy w Teksasie, na Wielkich Wyzynach i juz 10 rok sie probuje przyzwyczaic do lata. Na szczescie przestala juz ze mnie zlazic skorasmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka