Dodaj do ulubionych

Wietrzenie klatki schodowej w bloku

12.12.20, 12:31
Przed chwilą odbyłam bardzo miłą rozmowę z sąsiadem mieszkającym piętro wyżej, który powykręcał wszystkie klamki w oknach na półpiętrach w bloku.
Argumentował, że nie będzie ponosił dodatkowych kosztów ogrzewania.
Ja z kolei podnosiłam kwestię, że nie będę wąchać zapachu papierosów, które notorycznie pali na klatce. Świeże powietrze nikogo chyba jeszcze nie zabiło. I żeby był uprzejmy zostawić w spokoju klamki w oknach, które należą do "mojego" półpiętra.
Szykuje się mała wojenka sąsiedzka.
Generalnie -blok ma 9 pięter, ludzie doraźnie wietrzą klatkę i do tej pory nikt nie miał z tym problemów. Gdy uchylam okno, wyłączam grzejnik na półpiętrze. W okresie grzewczym nie zostawiam okna otwartego na całą noc, maksimum pół godziny.
Poszukuję rzeczowych argumentów na rozmowę z tym człowiekiem.
Obserwuj wątek
      • mamproblem Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 12:44
        To może trochę więcej szczegółów.
        Między 7 i 8 pietrem przez ostatni tydzień spał bezdomny. Sąsiadka z 6 piętra z demencją notorycznie myje klatkę wodą, którą wcześniej myła podłogi w swoim mieszkaniu i balkon. Panie sąsiadki z parteru kochają gotowaną kapustę w każdej postaci.
        Nie, żeby przeszkadzały mi swojskie zapachy, bo żyjemy w komunie, ale czasem naprawdę prosi się o wpuszczenie świeżego powietrza do części wspólnych...
        • koronka2012 Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 17:30
          mamproblem napisała:

          > To może trochę więcej szczegółów.
          > Między 7 i 8 pietrem przez ostatni tydzień spał bezdomny.

          Cóż - to się wzywa SM. Wietrzenie na pchły nie działa.

          > Nie, żeby przeszkadzały mi swojskie zapachy, bo żyjemy w komunie, ale czasem na
          > prawdę prosi się o wpuszczenie świeżego powietrza do części wspólnych...

          Rozumiem, choć rozumiem tez argument o kosztach ogrzewania (nie tylko klatki ale również zza ściany).

          Natomiast wykręcanie Klamek jest niedopuszczalne, sprawdź przepisy Przeciwpożarowe może coś tam jest? I zgłoś do ADM, niech to załatwią.
      • janja11 Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 12:50
        1matka-polka napisała:

        > Szczerze mowiac, to nie kumam tego wietrzenia klatek schodowych. Po co to robic
        > , skoro sie tam jest doslownie przez parenascie sekund...
        >

        No jasne. Czekam na "mundrości" w stylu, "od smrodu nikt nie umarł, a od mrozu owszem".
        • 1matka-polka Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 12:55
          janja11 napisał(a):

          > 1matka-polka napisała:
          >
          > > Szczerze mowiac, to nie kumam tego wietrzenia klatek schodowych. Po co to
          > robic
          > > , skoro sie tam jest doslownie przez parenascie sekund...
          > >
          >
          > No jasne. Czekam na "mundrości" w stylu, "od smrodu nikt nie umarł, a od mrozu
          > owszem".


          No ale co cie ten smrod na klatce, az tak zeby sie klocic z sasiadami? W domu sobie otworz, to i klatka sie poprzez przeciag przewietrzy.. Poza tym, niektore klatki nie maja w ogole otwieranych okien i problem z glowy😌
      • aguar Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 13:40
        "Szczerze mowiac, to nie kumam tego wietrzenia klatek schodowych. Po co to robic, skoro sie tam jest doslownie przez parenascie sekund..."
        To ja z tego powodu nie rozumiem potrzeby utrzymywania na klatce wysokiej temperatury - skoro jest się tam tak krótko i w ubraniu jak na dwór. Z kolei, jak ktoś ma astmę, to parę wdechów alergenu może spowodować duszność. Miałam problem, jak autorka z powodu papierosów, chemii do czyszczenia klatki, a zwłaszcza od farby do malowania. W takich okolicznościach ją wietrzyłam, oczywiście, przy braku zrozumienia wśród sąsiadów.
        • mandre_polo Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 13:58
          U mnie nie ma kaloryferów ja klatce.
          Wietrzenia ciągłego na klatce nie rozumiem bo mam WC przy drzwiach wejściowych i często przy silnych wiatrach jest przeciąg na korytarzu a wc wychłodzone. Latem ok ale zima jak w wychodku. Przymykam więc okno na korytarzu
        • 3-mamuska Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 15:50
          Ale na klatach nie musi być 30 stopni można przykręcić kaloryfery i mniej grzać.

          Niektórzy otworzą i zostawiają ,mają drzwi z boku i nie odczuwają , a ktoś inny ma okno naprzeciw drzwi i wtedy podwiewa.
          Otwórz chwile postój aż się przewietrzy zamknij i idź do domu. A nie zostawiaj na wiele godzin.
      • mava Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 14:50
        >Szczerze mowiac, to nie kumam tego wietrzenia klatek schodowych. Po co to robic, skoro sie tam jest doslownie >przez parenascie sekund...


        a tobie co? zimno mrugac na klatce schodowej? zimno wejść w kurtce po schodach?
        Ja natomiast nie rozumiem tego ciągłego zamykania okien, szczególnie w takich warunkach, jak u mnie. Klatki schodowe są nieogrzewane, za to nie ma windy. Kiedy wchodzi sie po schodach, szczególnie z zakupami, to brakuje tlenu...Zaduch niemiłosierny bo sasiedzi, a szczególnie 1 taki jest, zamyka na okragło i to całkowicie, mimo ze okna (klamki) mają kilka pozycji zmykania i można zostawić rozszczelnienie, to nie!
        Szczególnie teraz jest ważne wietrzenie bo covid utrzymuje sie kilka godzin w niewietrzonym pomieszczeniu...
        Ja nie rozumiem takich ludzi, z obory poprzyjeżdżali najwyraźniej i bez smrodu zyc nie mogą.
        Ten mój sąsiad"zamykajacy" wyprowadził się, za to wprowadził się inny, który też ma fobię zamykania okien. Chyba siedzi przy wizjerze i po przejsciu kazdego sasiada sprawdza okna bo zdarzyło mi sie wychodzic po 5 minutach i okno, ktore otworzyłam wcześniej, juz było zamkniete.
        I też zdarza się wymuszanie na SM wyjmowanie klamek.
        Ja to mam dokładnie dokladnie w odwłoku bo w każdym markecie przemysłowym taka klamke mozna kupi, co zrobiłam, i otwierać okno kiedy trzeba. Nie bedę życ w smrodzi i zaduchu bo jakis kmiot musi czuc zapach obory obok siebie.

        I matuszko polko, na klatce jesteś chwilę ale otwierasz drzwi i wpuszczasz ten cały smród do swojego mieszkania. Chyba że ty włazisz po drabinie bo swoich drzwi tez nie otwierasz....
        naprawe nie jestem w stanie zrozumieć brudasów i śmierdziuchów...U ciebie w mieszkaniu też taki syf unosi sie w powietrzu?
        • 3-mamuska Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 15:57
          Ta ,nie rozumiesz ze za ogrzewanie klatki się płaci ? Nie każdego stać dopłacać do twojego widzimisię.
          I każdy ma inaczej rozmieszczone mieszkanie i ciągnie. Pamietam u mojej mamy się czuło jak ktoś drzwi na dole otworzył.
          Parter i było chłodniej niż wyżej. Co się wiązało z dodatkowym grzaniem sąsiedzi mieli na 1-2 u niej musiało być 4. Tak jakiś było i powstawał ciąg.
          Sama z emertytury musiała opłacić bo paniusi kilka sekund smrodku przeszkadza.
          A śmierdziało np. Z piwnicy wystarczyło pilnować zamykania piwnic. Ale nie, zostawił otwarte drzwi, a potem śmierdzi.
          • mava Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 18:21
            >Ta ,nie rozumiesz ze za ogrzewanie klatki się płaci

            jasna jasne...
            Sama piszesz, ze każdy ma inaczej rozmieszczone mieszkanie. Nie każdy mieszka w chlewie, ze śmierdzącymi piwnicami itp.
            U mnie jest bardzo mała klatka schodowa, na kazdym pietrze tylko 2 mieszkania. Z klazdej strony klatki schodowej sa kuchnie, z jednej moja, z drugiej sasiada. W kuchni okno jest własciwie ciagle uchylone bo przy normalnym gotowaniu to musi być uchylone, przy włączonym okapie. Juz nie wspomnę, że przy obecnych zimach i normalnym gotowaniu to i tak w tej kuchni jest cały czas WYSTARCZAJĄCO ciepło.
            Najpierw zadbaj o swoje mieszkanie, uszczelnij drzwi wejsciowe, okna a potem przypi...aj sie do sasiadów.
            TAK, przeszkadza mi, jak to ładnie ujęłaś, smrodek. Tym bardziej, że miewam gosci, w tym zagranicznych i nie mam zamiaru świecic oczyma za lokalny polsko-prostacko-wschodni smrodek...
            U mnie nie ma na klatce schodowej kaloryferów wiec nikt do niczego nie doplaca. Budynek jest nowy, docieplony, nie ma strat ciepla. Baaaa...jest duzy wiatrołap przy wejsciu do budynkui, tam to dopiero jest zimno...ktos doplaca do niego?
        • 1matka-polka Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 17:15
          "i wpuszczasz ten cały smród do swojego mieszkania"

          Olabooga, wtedy moge otworzyc okna w mieszkaniu. A poza tym mieszkam w domku. Ale kiedys mieszkalam w bloku i bynajmiej nie marzlam, gfyz na korytarzu bylo zawsze cieplej niz u mnie w mieszkani🤷
          A reszta twoich chamskich uwag jest zbedna.
      • misia.53 Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 13.12.20, 02:55
        1matka-polka napisała:

        > Szczerze mowiac, to nie kumam tego wietrzenia klatek schodowych. Po co to robic
        > , skoro sie tam jest doslownie przez parenascie sekund...
        >

        Dokładnie. Ludziom się nudzi i szukają problemów. Wczoraj koleżanka, która sprząta klatki mówiła mi o takich właśnie ludziach. Czepiają się, że posadzka nie błyszczy po umyciu big_grin ( a posadzka z prl-u ) ale czemu nie błyszczy. Mohery wyłożyli dywanik a drugiemu moherowi nie pasował i do sprzątającej, żeby go usunęła. Moher wystawił kwiat na klatce, liście się sypią co pół godziny bo stare g.. i do sprzątaczki bo nie zamiata. itd. chorzy ludzie. Klatka służy do tego żeby przejść do domu lub z domu na zewnątrz. Ma być czysto ale bez wydziwiania. Jak to śpiewał kiedyś jakiś raper " To ludzie, ludziom zgotowali ten los " Zawsze tak jest, że ludziska się czepiają, robią problemy drugiemu. Nie rozumiem tego. Ja na szczęście nie pracuję z ludźmi, ale wolałabym pracować ze zwierzętami niż z ludźmi. Ludzie niszczą wszystko co mogą, jeden, drugiego potrafi w łyżce wody utopić. A potem dziwne, że ktoś komuś nie pomógł, na ulicy umiera. Szczerze, prędzej zaboli mnie krzywda zwierzaka niż człowieka, dlaczego? Dlatego... jw.
    • dyzurny_troll_forum Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 12:48
      mamproblem napisała:

      > Świeże powietrze nikogo chyba jeszcze nie zabiło.

      W kwestii formalnej to od smrodu jeszcze nikt nie umarł od od świeżego powietrza dwie armie (Napoleona oraz Wehrmacht)

      > Poszukuję rzeczowych argumentów na rozmowę z tym człowiekiem.

      Myślę, że nie ma sensu rozmawiać. Kupujesz sobie kompatybilną klamkę w OBI, i idziesz otwierać okno z własną klamką.
    • gaskama Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 12:55
      W opisanej sytuacji nie ma rzeczowych argumentów. Nie wierzę w zmianę starych koni. A u was wolno palić na klatce???? Pewnie nie i Pan ma to w doopie. Mieszkałam w wynajętym mieszkaniu w takim 11 piętrowym mrowkowcu. Koszmar. Pamiętam, jak nas sąsiedzi chcieli pobić, bo w bloku w wielu mieszkaniach ulatnial się gaz, w tym w naszym. My wezwalismy pogotowie gazowe i zakręcili gaz w całym budynku. Gospodarz wywuesil listę mieszkań z wyciekiem, było kilkanaście. Ale wysyłał się, że my wezwalismy pogotowie. Miałam pielgrzymki sąsiadów pod drzwiami, przekleństwa, wyrażanie. Taki kraj. W końcu tu PiS wygrywa a kobiety głosują na konfe.
        • mava Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 15:12
          >A skąd to ciepło się bierze? Z innych mieszkań albo z żarówek na klatce

          z żarówek???? a to u ciebie świeca cały czas? bo u mnie są czujniki i światło gaśnie po kilku minutach.
          A po drugie to chyba nie latasz po klatce schodowej na golasa....wręcz przeciwnie, raczej każdy ma na sobie odzież wierzchnią. I nadal zimno ci na klatce schodowej? Na klatce schodowej nie musi być 20 kilka stopni, wystarczy kilkanascie.
          I mnie nie przeszkadza ciepło czy zimno, przeszkadza brak tlenu bo wind nie ma i każda wędrówka po schodach =wiekszy wysiłek= wieksze zapotrzebowanie na tlen. Zamiast tlenu mam zapach kapuchy (szczególnie teraz) albo przypalonego mleka i ogólny zaduch
          • nocnamagia Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 15:44
            Żarówki palą się przez większość doby, takie są przepisy jeśli na klatce schodowej jest winda.
            Nie rozumiesz problemu z otwartym oknem. Nie chodzi o to czy jest zimno idąc po klatce, tylko że wyziebiona klatka wyziębia mieszkania, długotrwałe otwarte okno powoduje przeciąg, szczególnie w nowych blokach z podwójnymi drzwiami balkonowymi. A jeśli ktoś mieszka naprzeciwko i ma kuchnie naprzeciwko drzwi wejsciowych tak jak ja mam, to zawiewa wszystko z klatki schodowej do wentylatora w kuchni
              • mava Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 18:34
                ja mam porządne drzwi wejsciowe (akurat gerdy) i uszczelke przy progu, i nic mi nie zwiewa!!!
                Owszem, przeciag bywa ale wtedy, kiedy drzwi wejsciowe sa otwarte (wtedy sie zatrzaskuja) a nie, że mi wiatr hula po nogach przy zamknietych drzwiach wejsciowych! wtedy to na pewno nie sa uszczelnione.
                Poza tym, no...to jest urok otwartych przestrzeni i braku w nich drzwi wewnetrznych. jesli nie masz w mieszkaniu drzwi wewnetrznych, kuchnia otwarta, salon też i wszystko widać "od progu" to przepraszam, do kogo pretensja, ze ci "wszystko" zwiewa w kuchni, kiedy wchodzisz do mieszkania... jakbys miała drzwi do kuchni to moglabys je zamknać i tyle. Ale dlatego, że ty mialas taka wizje mieszkania, to nie znaczy, ze ja mam zdychać" próbujac złapać tlen przy wchodzeniu po schodach, z zakupami. No heloł...znaczy każdy widzi tylko swój czubek a czubek innego to wuj...
                • nocnamagia Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 18:46
                  Ależ mam oddzielną kuchnię i zamykane drzwi do niej i co z tego. Mam się pozamykać i nie wietrzyć u siebie w domu? Gotować bez otwartego okna?
                  Nie wiem co za bajki opowiadasz z brakiem tlenu na klatce, myślę że to raczej objawy wypadowe ci dokuczają albo brak kondycji
                  • mava Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 19:46
                    >Nie wiem co za bajki opowiadasz z brakiem tlenu na klatce, myślę że to raczej objawy wypadowe ci dokuczają albo brak kondycji

                    akurat mam doskonała kondycję (cały czas cos ćwiczę, od zawsze i jeżdże na rowerze) - nie bola mnie miesnie czy gnaty tylko oddechu złapac nie mogę. Zapewne z powodu poziomu tegoz w powietrzu...Wejdź sobie z 20 kg zakupow na 3 pietro przy zamkniętych oknach. Pomijam już fakt, ze z reguły otwieram okno tylko na czas wnoszenia zakupow, potem zamykam (ale zostawiam rozszczelnione), no chyba że lato jest. Ale i tak sasiadowi to przeszkadza. Po prostu niektórzy maja fobię "bo drzewiej tak było/placilo sie za ogrzewanie/bo wuj wie co".
                    I...jesli te okna są, i to otwierane, to znaczy ze jakis powod tego byl. W przeciwnym razie okien by nie było, nie byłoby mozliwosci otwierania (np. luksfery, dosyc popularne w wiezowcach PRLowskich).
                    A jak masz zamykane pomieszczenia w mieszkaniu to wystarczy zamknac drzwi od nich, kiedy wychodzisz z domu. ja kiedys miałam taki uklad, że przy otwarciu drzwi wejsciowych był przeciag do pokoju na wprost (akurat mojego) - wystarczało zamykac drzwi do niego przy wychodzeniu z mieszkania. czego skrupulatnie przestrzegałam po kolejnym wstawianiu w szyby w drzwi.
                    Nie wiem dlaczego nie możesz otworzyc okna w kuchni przy zamknietych drzwiach do tejze...u mnie da sie. I nie śmierdzi kotletami w całym mieszkaniu kiedy drzwi do kuchni zamkniete.
      • tiszantul Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 16:13
        "tak samo wietrzymy klatkę schodową szczególnie w czasach Covida"

        Od dezynfekowania klamek chyba dawno odeszliście. Na covida jest świetne rozwiązanie - akcja "zostań w domu". Chyba nie wychodzisz z domu "w czasach covida"? Czy może wychodzisz i zabijasz ludzi swoim wychodzeniem?
    • ykke Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 15:40
      Dla mnie jakimś absurdem są grzejniki na korytarzach w blokach. Masakra wchodzić z zakupami na któreś piętro. No i ten zakisly smród jest przez ciepło potegowany.
      Jak to możliwe, że sąsiad pali faje na publicznej przestrzeni? Wojnę miałby ze mną od początku.
      • mava Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 19:58
        >Dla mnie jakimś absurdem są grzejniki na korytarzach w blokach

        kiedys podeszłam do "mojej" pediatry kilka budynkow dalej, zeby odebrac zwolnienie czy tp. I tam, na małej wąskiej klatce schodowej, z kilkoma (2-3?) mieszkaniami na pietrze, były kaloryfery. Akurat był to okres "grzewczy" i ja tam byłam w jakies kurtce zimowej. No...zejsć (śmiertelnie) mozna było nawet bez zakupow. Okropnie gorąco było i nieprzyjemnie. Ogrzewanie całkowicie zbędne
    • 3-mamuska Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 15:44
      Facet ma racje to jest bardzo nieekologiczne i idiotyczne, grzać i wypuszczać ciepłe powietrze.
      Ale ty widzisz tylko koniec własnego nosa.
      Jak facet pali zrób zdjęcie i zgłoś niech dostanie mandat czy tez skargę do zarządcy budynku.
      A nie narażaj innych na koszty i nie działaj na szkodę środowiska.
          • 3-mamuska Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 13.12.20, 03:24
            mamproblem napisała:

            > Nie, bo chroni środowisko i nie dopuszcza, by doszło do cyrkulacji powietrza.
            > W końcu to idiotyczne wypuszczać ciepłe powietrze z mieszkania czy z innej powi
            > erzchni, no i nieekologiczne.
            > Najlepiej kisić się we własnym sosie.


            Głupia jesteś w domu się grzeje okresowo, jak u mnie ogrzewanie chodzi rano przed wstaniem w ciągu dnia troszkę i wieczorem ,w nocy około 18-20 st przed snem tez otwieram na chwile okna. Nie wierze kiedy chodzi ogrzewanie bo to się mija z celem.
            Dziwnie ze średnio inteligenta osoba tego nie wie.
            Otwórz na chwile przewietrz i zamknij a nie otwiera i zamykasz się we własnym mieszkaniu mając resztę w dupie.
        • natalia.nat Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 14.12.20, 17:38
          A ty masz w domu otwarte okna całodobowo?
          Bo tacy klatkowi otwieracze okienni, owszem, do otwierania pierwsi, ale już nie mają zwyczaju zamykać okien które otworzyli, nieważne czy noc/mróz i się klatka wyziębia a z nią i mieszkania lokatorów, czy burza i woda się leje po ścianie i przemaka tynk, czy upał i na klatce robi się piekarnik. Skoro nie biorą odpowiedzialności w drugą stronę, to nie powinni otwierać okien na wspólnej klatce schodowej. Proste.
    • fitfood1664 Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 18:07
      Acha, czyli cham który smrodzi w przestrzeni wspólnej jeszcze ma czelność czegoś wymagać? Frakcja "mieć ciastko, zjeść ciastko i wyruchać cukiernika", skąd się tacy biorą? Kup klamkę w jakimkolwiek sklepie budowlanym i wietrz do woli, tylko pilnuj żeby ci nie ukradł.
    • mikams75 Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 19:32
      mozesz zaczac mdlec histerrycznie z braku powietrza i dymu papieosowego. Za kopcenie na klatce bym pogonila albo zglosila, gdzie sie tam da u Ciebie. U mnie w malutkim bloku nowi sasiedzi okazali sie palaczami. Schodzac z pietra podpalali papierosa po drodze albo zaciagali sie przed wejsciem, wydech w sodku, albo wystarczylo, ze otwierali drzwi od zadymionego mieszkania.Szybko sie to przestalo podobac, byly skargi do administacji i zaczeli sie pilnowac. Ale tez sie komus moje wietrzenie nie spodobalo. Na skarge powiedzialam, ze bede zawsze wietrzyc jak wyczuje smrod papierosow i tym sposobem do skag na palaczy dolaczyl tez ten, ktoremu dym nie przeszkadzal a wietrzenie big_grin
    • segregatorwpaski Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 12.12.20, 22:46
      Nienawidzę wchodzić do blokowych klatek - rzadko są właśnie porządnie przewietrzone, najczęściej panuje na nich specyficzny zaduch - miks zapachu kapuchy, petów, takiej piwnicznej wilgoci. Wietrzyłabym, zakręcając na czas wietrzenia kaloryfer, dokładnie jak Ty. I walczyłaby z sąsiadem, który wykręcałby klamki. Zresztą... co za pomysł - a ewentualny skok z okna na przygotowane przez strażaków poduchy (tak to się chyba nazywa, nie jestem pewna) w razie pożaru? Nie tak łatwo rozbić szybę. To oczywiście skrajny argument, ale taki mi przyszedł do głowy.
    • krishka Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 13.12.20, 02:23
      Przepraszam, nie chce mi się czytać wszystkich odpowiedzi i naparzanek miłośników i przeciwników świeżego powietrza, więc nie wiem, czy ktoś Ci to już doradził: nie dyskutuj. Po prostu nie dyskutuj, bo nie ma to sensu. Kup w markecie budowlanym najtańszą klamkę z takim bolcem i za każdym razem, kiedy masz ochotę przewietrzyć klatkę, otwórz okno swoją klamką. A potem zamknij. Ja miałam ten sam problem - sąsiadkę piętro niżej, która najchętniej ukisiłaby się w takim "cieplutkim" powietrzu. Też wykręciła klamki. Ponadto rozkręcała kaloryfery na klatce na maksymalną temperaturę, żeby sobie dogrzewać mieszkanie. Ja, zanim doszłam na swoje trzecie piętro, byłam spocona jak mysz, bo na klatce było grubo ponad 25 stopni. Było to w czasach, kiedy mieliśmy opomiarowane kaloryfery i płaciliśmy wg zużycia. Sąsiadka u siebie zakręcała i grzała sobie mieszkanie m.in. ciepłem z klatki. Problem się skończył, kiedy przeszliśmy na opłaty wg powierzchni mieszkania. Nagle się okazało, że na klatce w końcu można wietrzyć wink
    • 12gram Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 13.12.20, 03:09
      Papierosy na klatce? zgłosić do administracji niech oficjalnie zakażą
      tak samo wykręcanie klamek - nie ma prawa żaden lokator tego robić, to dewastacja

      myśmy mieli problem otwartych okien non stop mimo ogrzewania klatki, i była interwencja w drugą stronę, ale u nas nikt na klatce nie pali papierosów.
    • anorektycznazdzira Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 13.12.20, 03:34
      Może jesteś chlubnym wyjątkiem, ale żaden znany mi miłośnik wietrzenia nigdy nie pilnował tego, co otworzył, i w klatkach piź***ło jak na Syberii po tym ich wietrzeniu, co to "max pół godziny".
      Na tej podstawie zalecałabym rachunek sumienia wink
      Osobną sprawą jest, że ten akurat sąsiad pali na klatce, co jest niedopuszczalne i w pierwszym rzędzie z tym trzeba zrobić porządek.
    • misia.53 Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 13.12.20, 03:42
      Wątek się rozwinął i jak czytam to dużo przeciwniczek utrzymania czystości na klatce schodowej. Do tej pory myślałam, że to mohery szpiegują i mają problemy ale teraz wiem, że "młode' matki też maja problem. Ale co się dziwić, na zdalnym pracują, bomleli się walają pod nogami, frustracja rośnie, trzeba wyjść na klatkę schodową i się dopier... o coś, mąż w robocie, nie ma komu d... zawrócić to się trzeba przyp.. o coś na klatce. Każdy sposób dobry...
      • mandre_polo Re: Wietrzenie klatki schodowej w bloku 13.12.20, 09:04

        Awanturująca się ematka jak dobije emerytalnego wieku to dopiero będzie sąsiadem-toksykiem. Rozmawiać z ludźmi trzeba umieć a rzadka umiejętność. Tylko robić pokazówki, to wyniosła ematka z domu.
        W bloku obok zmarły już 2 osoby a ematka nie wiedziała że ma starszego sąsiada obok. Takie czasy

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka