chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 16:17 I jeszcze inna ciekawa refleksja - okazuje się, że dla wielu " normal' to rzeczywistość stworzona przez lewaków, UE i inne mainstreamowe struktury. Ciekawe czy w wyborach będą głosować na tych właśnie stare normal czy znajdą sobie...new ? Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Normal, new normal? 16.12.20, 14:06 chococaffe napisała: > I jeszcze inna ciekawa refleksja - okazuje się, że dla wielu " normal' to rzecz > ywistość stworzona przez lewaków, UE i inne mainstreamowe struktury. Ciekawe c > zy w wyborach będą głosować na tych właśnie stare normal czy znajdą sobie...new > ? Aha, czyli już wiem, jaka jest twoja teza.... A pytanie do ciebie: co rozumiesz przez "lewackość" i czy naprawdę uważasz, że jest ona częścią mainstreamu zawsze i wszędzie? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 14:08 Nie, nie mam tezy. Lewackośc powinnam umieścić w cudzysłowie jako słowo klucz używane przez tutejsze trolle Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Normal, new normal? 16.12.20, 14:21 chococaffe napisała: > Nie, nie mam tezy. Lewackośc powinnam umieścić w cudzysłowie jako słowo klucz u > żywane przez tutejsze trolle OK, ale to wciąż niewiele tłumaczy. Bo nie wiem, czy lewackość odnosi się do modelu gospodarczego, władzy, czy strefy wartości.. Nie wiem wciąż co ty rozumiesz przez "normal" i "new normal". Bo jeśli chodzi o jakieś mocno konserwatywne prądy, to być może kierujesz pytanie do niewłaściwego grona? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 14:32 Ja też nie wiem do czego odnosi się "lewackość" - zapytaj tych, którzy nazywają tak każdego z kim się nie zgadzają na dowolny temat. Ja nie rozumiem pojęcia NEW normal dlatego się pytam co mogą mieć na myśli ci którzy tego określenia używają. Wg mnie "normal" to przede wszystkim jest ciągła zmiana a "new" to coś nowego czego wcześniej nie było. Domyślam sie, że ci obawiający boją się jakiegos nowego porządku spowodowanego covidem i okolicami - niestety przykłady wskazują na rzeczy istniejące od dawna a więc nie mieszczące się w formule "new" p.s. na marginesie i smutno-wesoło - ograniczenie podróży to powrót do starego normal. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Normal, new normal? 16.12.20, 16:50 New normal to coś, co dotychczas normą nie było, ale się nią stało. Np. w Azji bardzo wielu ludzi nosiło od lat na ulicach maseczki. Jeżeli my zaczniemy je nosić np. w porach smogu, to spore prawdopodobieństwo, że to będzie new normal. Szwecja mówi o pełnym odejściu od keszu. Także new normal. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 17:51 Szwecja mówi o tym od dawna - m.in. dlatego ponad rok temu popełniłam wątek na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Normal, new normal? 15.12.20, 16:32 Czytając odpowiedzi w tym wątku, aż chciałoby się zapytać: dzieci, ile wy macie lat? Naprawdę ograniczenia wolności, swobód obywatelskich, nieprzewidywalność działań rządów to jest jakaś nowość? Nie było Was jeszcze na świecie, gdy część z nas obudziła się w świecie bez Teleranka? Nie żyłyście w tamtej rzeczywistości, gdzie rząd mógł wszystko a obywatel nic? Ostatnie 30 lat dało nam, w tej części Europy, złudne przekonanie, ze świat należy do nas, możemy planować, decydować, zmieniać. A świat pokazał co o tym myśli. Aż chciałoby się napisać: ech, życie... Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: Normal, new normal? 15.12.20, 16:46 Świat bez Teleranka (tak, pamiętam) był zdecydowanie bardziej tymczasowy niż świat po WTC Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 16:50 to nie jest tylko świat po WTC, to niewyobrażalne zmiany spowodowane przez nowe technologie, ciągle się rozwijające. I teraz pytanie trudne - czy chcecie, żeby rządy kontrolowały rozwój i dostepność nowych technologii? Jak daleko ma sięgać państwo w swojej ingerencji w naturalny bieg rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: Normal, new normal? 15.12.20, 16:56 > I teraz pytanie trudne - czy chcecie Nie chcemy. I to mniej więcej tyle, ile mamy w tym zakresie do powiedzenia. Bo rządy będą kontrolowały rozwój technologii i będą kontrolowały nas, nie przejmując się zupełnie tym, czego my sobie chcemy. My możemy co najwyżej albo złapać z tego powodu doła, albo się połudzić, że potrafimy się ukryć, albo się przyzwyczaić/olać. Myślę, że najlepiej na tym wychodzi najmłodsze pokolenie - nie ma świadomości, w jak bardzo kontrolowanym świecie żyje i nie przejmuje się tym. I jest szczęśliwsze bez tych wszystkich rozkmin a tego wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:02 Naprawdę wierzysz, że rządy kontrolują rozwój nowych technologii? A jak korzystają z tego, że te technologie sa dostępne? Jak wszytskie poprzednie rządy - wykorzystywały wszystko co dostępne. A w przypadku nowych technologii to nie rządy - sami się podajemy na talerzu od lat. Myślisz, że to rząd wymyślił, że przy kasie każdego sklepu pytają mnie od dawna czy mam ich aplikację na zniżki? Czy jednak biznes, żeby targetować klientów? A my się łasimy na każde 20 groszy? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:02 p.s. czy chcesz, żeby rząd zabronił np komercyjnych aplikacji? Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:15 > Naprawdę wierzysz, że rządy kontrolują rozwój nowych technologii? Sporo nowych technologii najpierw testuje wojsko, zwłaszcza amerykańskie*. Tak, wierzę, że rząd amerykański ma nad tym jakąś kontrolę. No w każdym razie wolę wierzyć. * Pamiętam jak jakieś 20 lat temu pewien amerykański bank miał problem z międzynarodową ekspansją z powodu niemożności uwspólnienia systemów. I wiem, dlaczego. A teraz tamta technologia hula sobie po świecie i nikomu do głowy nie przychodzi, że kiedyś była ściśle strzeżoną tajemnicą > A w przypadku nowych technologii to nie rządy - sami się podajemy na talerzu od lat. My się podajemy, a rządy nie mają żadnych zahamowań, żeby to wykorzystać. Nawet nie pojedyncze rządy, tylko są tworzone międzynarodowe porozumienia do wymiany informacji. Różnych. Głównie pochodzących z biznesu. Zwłaszcza z obrotu finansowego. Masz jakieś konto i jakąś kartę, nie? i > p.s. czy chcesz, żeby rząd zabronił np komercyjnych aplikacji? Nie chcę. I mam świadomość, że jak mu to będzie wygodne, to wykorzysta to przeciwko mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:27 Oczywiście, że rządy będą korzystać i nie tylko one. I pytanie czy nie powinny korzystać skoro wszyscy korzystają? (Korzystają np w przekazywaniu wrażliwych danych medycznych szpital- lekarz-apteka-ubezpieczyciel) A technologie rozwijają się same z siebie stety/niestety - to jest rozpędzona maszyna. Wiadomo, że najpierw jest testowana w celach militarnych bo tam wszyscy chcą być krok do przodu przed "kolegą". Wyobrażasz sobie rząd który powie "od jutra zabraniamy wam pracować nad aplikacją X czy technologią Y" (zwłaszcza jeżeli one mogą np pomóc w diagnozach medycznych)? Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Normal, new normal? 15.12.20, 22:53 >My się podajemy, a rządy nie mają żadnych zahamowań, żeby to wykorzystać. Nawet nie pojedyncze rządy, tylko są tworzone międzynarodowe porozumienia do wymiany informacji. Pozwolę sobie na wrzucenie filmiku Carlosa Mazy, z całą świadomością jak bardzo Carlos jest przegięty i że niektóym jego styl przyćmi argumentację youtu.be/N8ba5umiqHY?t=1011 bo Carlos pokazuje jedną ważną rzecz - jeśli nasza wolność nie będzie pod kontrolą demokratycznego państwa, to my jej też nie będziemy mieć. Brak regulacji państwowych powoduje, że ścieramy się z tymi, którzy mają pieniądze i siłę - albo z mafią (o czym Carlos nie mówi, ale czego ja doświadczyłam, żyjąc w miejscu, gdzie państwo przestało istnieć) albo z korporacjami. Na wielkie firmy czy na mafię nie mamy żadnego wpływu. Na państwo, jeśli demokrację bierzemy serio, mamy wpływ. I wiem, że dyskutujemy na polskim forum, w kraju w którym okazało się, że twórcy demokracji byli takimi samymi naiwniakami, jak koledzy zza oceanu, i nie przewidzieli, że przyjdzie ktoś, kto nie będzie respktował uzusu, ale będzie na rympał wykorzystywał każdą lukę w przepisach i nie wystarczy napisać, że wyroki trybunału publikowane są niezwłocznie, ale koniecznie dopisać "nie później niż w następnym wydaniu" czy "nie póżniej niż w ciągu trzech tygodni". I bardzo ładnie widać, jak nasza wiara w państwo zupełnie się zatraca, jak tych kilka lat ostatecznie podrywa zaufanie do państwa jako do formy wspólnoty, do rodzaju umowy społecznej, na której wszyscy zyskujemy. Ale mam nadzieję, że i tu i tam to jest tylko okres przejściowy, a potem wrócimy do budowania państwa i wpiszemy te wszystkie niezbędniki, bezpieczniki i odzyskamy realny wpływ na państwo. Bo tylko sprawne państwo gwarantuje nam wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 22:57 Ale mam nadzieję, że i tu i tam to jest tylko okres przejściowy, a potem wrócimy do budowania państwa i wpiszemy te wszystkie niezbędniki, bezpieczniki i odzyskamy realny wpływ na państwo. Bo tylko sprawne państwo gwarantuje nam wolność. Ja też. I bardzo mądry wpis Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: Normal, new normal? 15.12.20, 23:54 Ja się co do zasady zgadzam. Tylko wiesz, tych sprawnych demokratycznych państw coraz mniej. A agresywne dyktatury, czy nawet tylko autokracje, są takim samym gwarantem naszych wolności jak mafie czy korporacje. I też mam nadzieję, że kiedyś uda nam się powrócić do jako takiego państwa demokratycznego. Byle jeszcze za mojego życia... Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 23:57 Wybory w US są swiatełkiem nadziei Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Normal, new normal? 16.12.20, 17:06 turzyca napisała: > Na wielkie firmy czy na mafię nie mamy żadnego wpływu. Na państwo, jeśli demokrację bierzemy serio, mamy wpływ. Bo tylko sprawne państwo gwarantuje nam wolność. > Bardzo sie zgadzam. Z mojego punktu widzenia, to poczucie przymusu (ktore istnieje rowniez np. we Francji, ale na pewno na mniejsza skale bo poziom zaufania spolecznego jest jednak inny, niemniej ostatnio widzialam piekny, wielki tag na peryferiach wielkiego miasta « Wirus to panstwo »😛) bierze sie z pomieszania interesow rzadow z korporacjami, co z kolei miesza we lbach ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:48 chococaffe napisała: > to nie jest tylko świat po WTC, to niewyobrażalne zmiany spowodowane przez nowe > technologie, ciągle się rozwijające. Nie ma odwrotu od technologii. Ludzkość nie byłaby w stanie bez niej funkcjonować. I nie nauczy się już, dopóki w ziemie nie walnie meteoryt lub nie wybuchnie Yellowstone. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:56 No więc mamy problem - chcemy mieć indywidualną i pełną kontrolę nad całą technologią i danymi zgromadzonymi przez lata na nasz temat, ale tak się nie da. Chyba, że ..... technologia się rozwinie Albo walnie meteoryt itp. Tyle, że podawanie wszedzie jak leci informacji o sobie i zgoda na ich przetwarzanie a potem sugestia, że to "rząd światowy" śledzi aby wprowadzić "new normal" , które polega mniej więcej na tym samym co stare normal jest .....dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:46 amast napisała: > Świat bez Teleranka (tak, pamiętam) był zdecydowanie bardziej tymczasowy niż św > iat po WTC Czyli byłaś wtedy dzieckiem i to małym. Ludziom wtedy żyjącym świat ten nie wydawał się tymczasowy, ani taki nie był, w tej rzeczywistości żyli od wojny lub od urodzenia. Patrzysz z dzisiejszej perspektywy. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:53 Tak, byłam wtedy dzieckiem. Ale pamiętam reakcję mojej babci na to co się wydarzyło 13 grudnia. Zdecydowanie nie był to jej zdaniem ten sam świat, w którym żyła tydzień czy rok wcześniej. No i patrzę zarówno na stan wojenny jak i WTC z dzisiejszej perspektywy. 19 lat po stanie wojennym nie żyliśmy w takim cieniu tamtego dnia jak dziś żyjemy w cieniu nineeleven. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 18:01 Zapomniałaś o kolejnych zamachach w ciągu tych 19 lat. To nie tylko cień tamtych wydarzeń. To jest karmione non stop i prowadzi do kolejnych pomysłów kontroli. Problem polega na tym, że nikt nie ma pomysłu na walkę z terroryzmem i jego finansowaniem bez narzędzi kontroli w formie nowych technologii. I jeszcze raz - mały związek z covidem. Odpowiedz Link Zgłoś
amast Re: Normal, new normal? 15.12.20, 18:25 Zamachy terrorystyczne mają trochę dłuższą historię niż ostatnie 19 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 21:29 Ostatnie różnią sie trochę okolicznościami i dostępnymi metodami. Trudno, żeby nowe technologie były wykorzystywane np w przypadków ataków IRA przed porozumieniami piątkowymi. Jestem na 1000% pewna, że byłyby gdyby były wtedy dostępne. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Normal, new normal? 15.12.20, 19:00 >Naprawdę ograniczenia wolności (...) to jest jakaś nowość?< 80 lat temu we wszystkich okupowanych krajach fałszowano dokumenty. U nas była nadzwyczaj dobra komórka legalizacyjna AK czasem oryginały powodowały kłopoty, a ich fałszerstwa przechodziły gładko. 50 lat temu w "Dniu Szakala" dzielny francuski policjant i współpracownicy w pośpiechu przeglądają karty wysyłane po północy przez hotele, gdzie meldują się przybysze. Ścigają się z czasem, nim znajdą podejrzanego, mijają dwa dni - za każdym razem są o krok za mordercą. Ze 25 lat temu czytałam michałka, o facecie z północnej Afryki, który przejechał przez całą przed-szengeńską Europę posługując się menu z arabskiej knajpy, do którego zgrabnie wkleił zdjęcie i walnął jakąś pieczątkę. Na żadnej granicy tego nie rozpoznano, podróżnika capnęli gdzie w szóstym czy siódmym kraju. Otóż to jest coś, co za moment będzie absolutnie niemożliwe. Zaczipowanie dowodów, kody do sczytywania w paszportach... >Ostatnie 30 lat dało nam, w tej części Europy, złudne przekonanie, ze świat należy do nas, możemy planować, decydować, zmieniać. A świat pokazał co o tym myśli.< A tu pełna zgoda. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Normal, new normal? 15.12.20, 19:20 olena.s napisała: > Ze 25 lat temu czytałam michałka, o facecie z północnej Afryki, który przejecha > ł przez całą przed-szengeńską Europę posługując się menu z arabskiej knajpy, do > którego zgrabnie wkleił zdjęcie i walnął jakąś pieczątkę. Na żadnej granicy te > go nie rozpoznano, podróżnika capnęli gdzie w szóstym czy siódmym kraju. Olena, shame on you! To jest opowiesc ze "Znaczy Kapitan", rzecz dziala sie przed WW2, zbieracz menus (plywajacy z KB na statku) mial rowniez wlasnie takie, ktore posluzylo za passport, zreszta wykorzystany kilka razy na tej samej granicy, nikt nikogo nie zlapal. Ilez takich menus moglo krazyc po Europie? Ktos sie posluzyl opowiescia z ksiazki KB i poszlo w swiat jak gluchy telefon przerabiajac details. Go back to the source To tak dla porzadku Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Normal, new normal? 15.12.20, 19:31 A, dzięki. Jednak nie obala to mojego rozumowania. Ani nie zmniejsza dyskomfortu. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Normal, new normal? 15.12.20, 22:35 Olena, wstydź się! Przecież to "Znaczy kapitan"! Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Normal, new normal? 15.12.20, 23:30 Wspomniałam ostatnio, że mnie skleroza wali? Najlepszy dowód. Nawet jak mi wypomniałyście nie mam w pamięci tego fragmentu. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Normal, new normal? 15.12.20, 22:02 No ja mam 37 i nie doświadczyłam stanu wojennego. Czy już wolno mi się obawiać, nawet jeśli, panie dziejku, wszystko było i w ogóle nic nowego pod słoncem? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: Normal, new normal? 15.12.20, 22:36 Nigdzie nie pisałam nic o prawie do obaw. Tylko komentuję posty, że nigdy rządy nie próbowały ograniczać wolności jak dziś i nie było takiego zaskoczenia ich działaniami. No zlitujecie się! Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: Normal, new normal? 16.12.20, 12:37 panna.nasturcja napisał(a): > Czytając odpowiedzi w tym wątku, aż chciałoby się zapytać: dzieci, ile wy maci > e lat? > Naprawdę ograniczenia wolności, swobód obywatelskich, nieprzewidywalność działa > ń rządów to jest jakaś nowość? Nie było Was jeszcze na świecie, gdy część z nas > obudziła się w świecie bez Teleranka? Bylam wtedy na swiecie. Mialam 7 lat i juz to tutaj pisalam. Okres stanu wojennego to okres najlepszych imprez moich rodzicow w gronie absolwenckim. Dla mnie tez, bo juz nigdy pozniej nie bylo tak, ze jako smarkacz bylam zabierana na wszystkie imprezy, bylo tam sporo innych smarkaczy i z reguly zostawalo sie do rana, bo godzina policyjna. W tej chwali mam prawo na Wigilie zaprosic JEDNA OSOBE! Kwestia kolejna: polskie spoleczenstwo nie bylo spelczenstwem donosicielskim. jak rodzice przyjmowali gosci, to nikt nie sciagal im MO na glowe. Moj sasiad w niedziele mial niewatpliwa przyjemnosc dostac mandat na 3 x 250 za to ze zostal zadenuncjowany. Widzisz roznice? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 16:40 Przypomnę bo temat był popularny na forum dawno i było wielu zachwyconych zyskami: Mennica cybernetyczna Bitcoin, bitmoneta – kryptowaluta wprowadzona w 2009 roku przez osobę (bądź grupę osób) o pseudonimie Satoshi Nakamoto[2]. Nazwa odnosi się także do używającego jej otwartoźródłowego oprogramowania oraz sieci peer-to-peer, którą formuje. Od 2009 do 2020 roku, oprogramowanie do obsługi rozwiązania (Bitcoin Core), pobrano ponad 5,5 mln razy. „W marcu 2017 roku Polska znajdowała się na 9. miejscu na liście z liczbą ponad 126 tys. pobrań. Prywatne klucze kryptograficzne których używa się do autoryzowania transakcji, mogą zostać zapisane na komputerze osobistym w stworzonym do tego celu oprogramowaniu, w przeznaczonej do tego aplikacji na smartfonie, lub w tzw. portfelu sprzętowym. W każdym z tych przypadków, bitcoiny mogą zostać przesłane na adres dowolnego uczestnika sieci bitcoin, bez względu na to, w której części świata dany użytkownik się znajduje. I sorry , teraz ci ludzie boją się "śledzenia" i braku operacji gotówkowych? ehhh Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:52 chococaffe napisała: > I sorry , teraz ci ludzie boją się "śledzenia" i braku operacji gotówkowych? eh > hh Ty serio nie ogarniasz czym różni się bitcoin od cyfrowej narodowej waluty. Zero pojęcia o wyobrazeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Normal, new normal? 15.12.20, 17:53 To, że silniejsi chcą kontrolować słabszych nie jest niczym nowym, jak świat światem. Wolność trzeba zdobywać wiele razy - to stare przysłowie. Nowe są narzędzia, jakimi dysponują teraz ci "silniejsi" - narzędzia, których działania dobrze nie rozumiemy bo zarówno technologia jak i medycyna rozwijają się w nieznanym wcześniej tempie i nawet fachowcom trudno za tym nadążyć, a co dopiero jakiemuś zwykłemu człowieczkowi, który widzi jak jego karta płatnicza pika w sklepie a mało rozumie z tego co i jak się dzieje. Jak mnie władza spałuje pałkami to przynajmniej wiem jak te pałki działają, jak się bronić, jak leczyć. Jak mi wstrzyknie mikroczipa w szczepionce to nic nie będę wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Normal, new normal? 15.12.20, 22:01 Ja się bardzo bardzo bardzo boję, że zdalne, którego nienawidzę, że przyjmie. No i fakt, że rząd z dnia na dzień może zakazać mi wychodzić z domu, przy oklaskach większości społeczeństwa, naprawdę wywindował w kosmos mój ogólny poziom lęku. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 15.12.20, 22:07 przy oklaskach większości społeczeństwa skąd założenie że większości. p.s. Moim zdaniem zdalne jako stałe rozwiązanie się nie przyjmie, zwłaszcza po Covidzie. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: Normal, new normal? 16.12.20, 12:30 Choco, Tak sobie jeszcze myslalam na temat Twojego watku. Bo w sumie zalozylas go, zeby dowiedziec sie jakich zmian spodziewac sie w zwiazku z new normal, ale w sumie kazda wypowiedz zbijasz "ale przeciez mamy to od lat". No wiec stwierdzilam, ze tak duzo rzeczy (jesli chodzi o technologie) rzeczywiscie mamy od lat. Tylko ze na przyklad ja (a z tego co wiem Ty tez) korzystalam z tego dotychczas jednostronnie tzn.: - jak jechalam w swiat, to zrzucalam sobie mape na komorke - jak chcialam przeczytac ksiazke, to zrzucalam kindla - z aplikacji personalnych to rzeczywiscie na komrce mam bank - do tej pory nie mam fejscooka, instagrama i innych glupot Ale Covid chyba po raz pierwszy wymusil na mnie transfer danych w druga strone. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Normal, new normal? 16.12.20, 12:38 Inaczej, z punktu widzenia osoby, której zamiany dotyczą, wygląda ta zmiana na skutek ewolucji a inaczej na skutek rewolucji. I faktycznie wątek powstał by udowodnić, że autorka wszak jest mądrzejsza i lepsza niż reszta dopiero teraz na to wpadłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 12:46 Nie "zbijam" tylko zauważam. W jaką drugą stronę dopiero teraz? Z twojej jednostronnosci wynika, że przekazywałas o sobie następujące dane: -lokalizacje -zainteresowania -wszystkie transakcje finansowe łącznie z miejscem ich dokonania Jeżeli jesteś pod oficjalną opieką lekarską - twoje dane wrażliwe też są gromadzone w bazach danych i przekazywane. Jeżeli płacisz jakiekolwiek podatki, nawet za nieruchomość - Twoje kolejne dane są gromadzone. FB insta itd to pikuś dla amatorów Naprawdę opisane przez Ciebie działania nie są jednostronne. Kiedyś kiedy starałam się o EKUZ drogą pocztową/faxem wysyłałam kopię dowodu. Od paru lat nie muszę. To wszystko jest w systemie. Na marginesie, ubezpiecznie prywatne też wykupuję on line, w tym warunki specjalne. Z powodu RODO podaję dane osoby upoważnionej do informacji w każdej placówce medycznej (czyli moja przychodnia ma w systemie nie tylko moje dane, ale też dane osoby upoważnionej) Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 12:52 Z aspektów technicznych. Podobno bezpieczniejsze jest przesyłanie danych mailem na komputerze/laptopie. Mnie "załatwiło" ostatecznie odprawianie się na samolot. Przed wyjazdem nie mogłam się odprawić na powrót bo wg durnych zasad było za wcześnie. Jeżeli w czasie pobytu nie miałam dostępu do komputera (a nie chce mi się dźwigac laptopa w bagazu podręcznym) to nie mogłam się odprawić na powrót, bo kafejek netowych prawie już nie ma (kiedyś były np na lotniskach). Żebrałam po recepcjonistkach w hotelu. I naprawdę Covid nie ma z tym wiele wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Normal, new normal? 16.12.20, 13:49 Podejrzewam, że to poczucie przymusu bierze się stąd, że przy okazji COVID to rządy zaczęły namawiać do instalowania aplikacji, a nawet naciskać na to. Wcześniej zachęcanie do instalowania tego i owego na telefonie przychodziło od social mediów, sklepów, linii lotniczych, banków etc. W pewnym sensie szło to "z dołu" i było sprzedawane jako próba ułatwienia klientowi życia. A to, że wiele informacji pozyskiwanych w ten sposób koniec końców i tak trafia do rządu, no cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Normal, new normal? 16.12.20, 13:56 sumire napisała: > Podejrzewam, że to poczucie przymusu bierze się stąd, że przy okazji COVID to r > ządy zaczęły namawiać do instalowania aplikacji, a nawet naciskać na to. Wcześn > iej zachęcanie do instalowania tego i owego na telefonie przychodziło od social > mediów, sklepów, linii lotniczych, banków etc. W pewnym sensie szło to "z dołu > " i było sprzedawane jako próba ułatwienia klientowi życia. A to, że wiele info > rmacji pozyskiwanych w ten sposób koniec końców i tak trafia do rządu, no cóż.. > . To prawda. Jest to dla mnie też nowe doświadczenie. Do tej pory rządy, nawet w krajach nieźle zdigitalizowanych jak na Europę jak Dania, jednak aż tak otwarcie do stosowania apek nie nawoływały. Przynajmniej w moim odczuciu jest to jednak nowa narracja. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Normal, new normal? 16.12.20, 16:56 sumire napisała: > Podejrzewam, że to poczucie przymusu bierze się stąd, że przy okazji COVID to r > ządy zaczęły namawiać do instalowania aplikacji, a nawet naciskać na to. Wcześn > iej zachęcanie do instalowania tego i owego na telefonie przychodziło od social > mediów, sklepów, linii lotniczych, banków etc. W pewnym sensie szło to "z dołu > " i było sprzedawane jako próba ułatwienia klientowi życia. A to, że wiele info > rmacji pozyskiwanych w ten sposób koniec końców i tak trafia do rządu, no cóż.. > . Ale przeciez wlasnie tak powinno byc (w « normalnym » panstwie). I to proby wyciagania danych przez prywatne firmy w celach merkantylnych powinny wzbudzac najwieksza nieufnosc. A to, ze rzad powinien chronic obywateli przed uzywaniem danych przez korporacje to inna rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Normal, new normal? 16.12.20, 14:03 chococaffe napisała: > > Kiedyś kiedy starałam się o EKUZ drogą pocztową/faxem wysyłałam kopię dowodu. > Od paru lat nie muszę. To wszystko jest w systemie. Na marginesie, ubezpiecznie > prywatne też wykupuję on line, w tym warunki specjalne. Z powodu RODO podaję > dane osoby upoważnionej do informacji w każdej placówce medycznej (czyli moja p > rzychodnia ma w systemie nie tylko moje dane, ale też dane osoby upoważnionej) Ale ja się z tobą zgadzam, że systemy online są łatwiejsze w obsłudze i bezpieczniejsze (z reguły) niż tylko analogowa papierologia. Tym niemniej, bezpieczniejsze nie znaczy bezpieczne. I chyba to budzi w ludziach opór, że narracja wobec digitalizacji jest często taka jednostronnie pochwalna, przynajmniej ta oficjalna. Cyfrowe rozwiązania też mają swoje słabości i wady, i póki nie mówi się o nich szczerze i otwarcie, to taki jednostronny zachwyt jest tylko wodą na młyn dla wszystkich fanatycznych przeciwników. Zresztą my jednak piszemy z perspektywy europejskiej i UE, gdzie jesteśmy jakoś tam chronieni w sieci, przynajnmiej do pewnego stopnia. Myślę, że zachwyt wobec potęgi digitalizacji choćby w US, gdy jest się mniejszością z niższych klas społecznych, może być już mniejszy (czytałaś "Weapons of Math Destruction"? www.amazon.com/Weapons-Math-Destruction-Increases-Inequality/dp/0553418815). Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 14:12 Ależ ja nie jestem wielkim obrońcą nowych technologii i sposobu ich używania - stwierdzam po prostu fakt, że one istnieją od dawna , rozwijają się , będą rozwijać a każdy rząd będzie korzystał z dostępnych narzędzi - i tysiąc lat temu i 30 i teraz i za 100 lat. Sama obawa dotycząca gromadzenia danych powinna uświadomić ludziom co robią dobrowolnie od lat i być może dopiero Covid dał im trochę do myślenia - część danych i tak będzie zbierana, tego nie unikniemy. Ale nawet jako konsumenci mamy głos (vide wycofanie się mojego banku z obowiązkowej aplikacji na smartfona) Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 14:14 p.s. ja tylko jestem ciekawa czym jest new w new normal Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Normal, new normal? 16.12.20, 14:18 "Sama obawa dotycząca gromadzenia danych powinna uświadomić ludziom co robią dobrowolnie od lat i być może dopiero Covid dał im trochę do myślenia - część danych i tak będzie zbierana, tego nie unikniemy. Ale nawet jako konsumenci mamy głos (vide wycofanie się mojego banku z obowiązkowej aplikacji na smartfona)" A to niewykluczone. I może właśnie przymus spędzania tyle czasu w sieci w zdalnym życiu pobudzi ludzi do przemyślenia pewnych spraw. Sieć jest wspaniała, ale nie ukrywam, że daleko mi jest do tego młodzieńczego zachwytu, gdy internet wydawał się miejscem wolności i równości.. To już nie te czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Normal, new normal? 16.12.20, 17:25 Istnieją od dawna, zawsze służyły do kontroli w takiej czy innej formie, natomiast ich gwałtowny rozwój powoduje, że jesteśmy bezradni jak dzieci lub jak niepiśmienny chłop wobec dekretu po łacinie jaki w średniowieczu mógł rządzić jego życiem. Jakbym jechała kogoś zamordować to bym mapy w telefonie nie instalowała - jeśli jest powszechny obowiązek instalowania jakiejś antycovidowej apki to tej możliwości już nie mam. Od zawsze ludzie nie lubią płacenia podatków a rządy próbują wymusić, by jednak to robili. New normal oznacza tyle, że rządy mają nie tylko chęć ale i możliwość kontrolowania nas na nieznaną wcześniej skalę. Old normal - ja decyduję czy płacę, czy nie płacę/kombinuję narażając się na karę ale też z szansą na zysk. New normal - nie jest to w ogóle możliwe. Pewnie król Ćwieczek by też chciał widzieć każdą transakcję w krainie, ale nie miał aż tylu celników. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 17:55 Mnie zawsze dziwił obowiązek ładowania aplikacji? Gdzie ma świecie jest obowiązek posiadania smartfona i kto go wtedy funduje? Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Normal, new normal? 16.12.20, 20:09 Dzisiaj nie ma jutro może być. Kto funduje? A kto funduje Ci dowód osobisty? Kto funduje te wszystkie serwery na których przechowywane są dane o Tobie? To sprawa do ustalenia na jednym posiedzeniu w parlamencie. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 21:18 Czyli boisz się, że państwo będzie wyposażało obywateli w obowiązkowe smartfony? A tej Twojej wizji będzie mozna mieć drugi prywatny smartfon? Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Normal, new normal? 16.12.20, 21:43 Nie wiem. Podczas tej rozmowy zaczęłąm się też zastanawiać ile kosztują te mikroczipy w szczepionkach i kto je sponsoruje . Smartfonu się nie boję, bo jako tako go ogarniam. Boję się, że władza będzie dysponować możliwościami kontroli i wpływu, które są zupełnie poza moją sferą rozumienia. Powiedzmy wchodzę na konto bankowe a tam strona nie działa error albo przeksięgowanie środków z powodu takiego czy śmakiego na konto tego i owego - jestem w takiej sytuacji bezradna jak dziecko, no chyba że państwo pomoże (jak zechce). Jeśli rozumiemy co się dzieje, to stres i lęk są mniejsze (np. kiedy ktoś ukradnie papierowe pieniądze z kieszeni). Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 21:56 Tak w ogóle to pewne są smierć i podatki . Reszta to najwyżej prawdopodobieństwo. Przykład z bankiem. Też to przerabialiśmy całkiem niedawno - chyba Cypr i/lub Grecja o ile mnie pamięc mnie nie myli. Zamknięte banki, kolejki do bankomatów, w których zero gotówki. A tak ogólniej to banki już dawno (znowu!) mogły cię okraść w dowolny sposób (i państwo z ich pomocą). Pomijam już np zgodę państwa na naciaganie nieogarnietych intelektualnie ludzi na pożyczki w parabankach i stratę np mieszkań. Albo kiedy ludzie nagle się dowiadywali , ze maja kredyt w banku - bo ktoś wziął na ich nazwisko i dane). O zabawach z emeryturami nie wspominając Tak naprawdę jedynym ratunkiem nie jest sprzeciw przeciw nie wiadomo czemu tylko wybieranie do rządu ludzi , którzy dają nadzieję, że pewnych granic nie przekroczą. Nie że będą idealni i nigdy żadnej złej rzeczy nie zrobili i nie zrobią - chodzi o to, żeby granice nie zostały przekroczone. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Normal, new normal? 16.12.20, 22:07 Dawno mogły, zawsze chętnie to robiły jak się dało - dziś dzięki technologii ma do tego możliwości jak nigdy przedtem. Właśnie dobry jest przykład z niespodziewanym kredytem - dopóki państwo pomoże, to pół biedy gorzej jak to państwo powie nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi. Jesteśmy wtedy bardziej bezradni niż babcia z emeryturą w skarpecie - bo ona przynajmniej czai, że forsę ukradli i na drugi raz trzeba lepiej schować. Ma jakąś sprawczość. Moim zdaniem jakiekolwiek wybieranie ludzi do rządu przyniesie ten sam efekt co od paru tysięcy lat: będą wykorzystywać władzę przeciwko nam a nie w naszym interesie. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 22:12 Ale to nie jest covidozależne - "państwo" to ludzie, których wybieramy. I jeżeli wybieramy typ " nie mam pańskiego płaszcza..." to mamy co mamy/ będziemy mieć co będziemy mieć. Zawsze były wystarczające narzędzia , żeby "państwo" zrobiło ci bagno z życia, co najmniej. System opierał/opiera się na rządach, które jednak większości granic nie przekraczały. Pewności nie masz nigdy w niczym, ale są pewne wskazówki sugerujące prawdopodobieństwo wydarzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Normal, new normal? 16.12.20, 22:21 A jest jakiś klucz do rozpoznawania tych typów? I dlaczego ja mam cierpieć za to że ktoś inny wybrał typ B? NIech każdy wybiera dla siebie - wtedy konsekwencja "wybieracie to macie"byłaby logiczna i zrozumiała - a co za tym idzie mniej stresująca. Państwa nie zawsze miały tak szerokie możliwości kontroli obywateli - pieniądz który miał pokrycie w kruszcu można zakopać/schować/oddać komuś. Z fiducjarnym pieniądzem elektronicznym tak łatwo nie ma. Powiedzmy państwo nie chce, żebym robiła zakupy w niedzielę: 100 lat temu wystarczyło znaleźć osobę, która chce ze mną przeprowadzić transakcję i iść za róg. Jak wyjdzie gotówka z obiegu to już tak się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 22:31 Jak wyjdzie gotówka z obiegu to już tak się nie da. Oczywiście, że się da jak ktoś będzie chciał I dlaczego ja mam cierpieć za to że ktoś inny wybrał typ B? Dlatego bo tak działa demokracja, dla której nikt nie wymyślił lepszej alternatywy. I covid w tym nic nie zmienił. p.s. rozumiem, że niech każdy wybiera rząd dla siebie to smutny żart Ale fantazjując może za 1000 lat nie będzie państw narodowych, językowych, tylko opanowanych na systemach. W wieku 18 lat wybierasz system, w którym chcesz mieszkać, dostajesz jego paszport itd. Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: Normal, new normal? 16.12.20, 22:46 Covid nie zmienił bo co innego trzeba zmienić. Piszesz, że " jedynym ratunkiem nie jest sprzeciw przeciw nie wiadomo czemu tylko wybieranie do rządu ludzi , którzy" coś tam - a wszyscy ludzie to tylko ludzie, są interesowni, chciwi, łatwo uzależniają się (w tym od władzy). Demokracja w różnych formach działa lat ile? I nadal nie udało się wybrać najmądrzejszych i to nie tylko w Polsce? Lepiej jest relacjach dobrowolnych: np. należę do Klubu Rzeźbiarzy w Mydle z którego mogę gdy zechcę się wypisać i przestać płacić dobrowolne składki. Wtedy zarządowi (wybranemu demokratycznie lub nie) zależy na moim dobrostanie i można cokolwiek negocjować na równych zasadach. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 22:49 Wybrać najmądrzejszych z dostępnych a nie w ogóle - o to chodzi. Lepiej jest relacjach dobrowolnych: np. należę do Klubu Rzeźbiarzy w Mydle z którego mogę gdy zechcę się wypisać i przestać płacić dobrowolne składki. Przyjemna wizja, ale jak sobie wyobrażasz praktycznie przełożenie na działanie państwa? (Bo w pewnym sensie możesz i teraz - emigracja) Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: Normal, new normal? 17.12.20, 00:28 >Dawno mogły, zawsze chętnie to robiły jak się dało - dziś dzięki technologii ma do tego możliwości jak nigdy przedtem. Właśnie dobry jest przykład z niespodziewanym kredytem - dopóki państwo pomoże, to pół biedy gorzej jak to państwo powie nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi. No momencik, bo to jest bajzel nie z tej ziemi, rozłóżmy to na kawałki. Dopisany kredyt to nie państwo tylko prywatny bank. Pomyłki księgowe, celowe czy nie, są tak stare jak historia bankowości. Czy teraz jest łatwiej komuś dopisać kredyt, czy kiedyś to już bym mocno polemizowała. Ale najważniejsze pytanie brzmi, czy jeśli padniemy ofiarą błędu księgowego, to czy jest jakaś instancja, do której możemy uderzyć, a która zmusi bank do sprawdzenia ksiąg i stwierdzenia, że bardzo mu przykro, ale faktycznie jesteśmy na plusie, nie na minusie. Przez lata jak bank mówił "nie mamy pańskiego płaszcza" to jedyną reakcją dostępną dla przeciętnego zjadacza chleba było zmarznięcie. Pamiętacie Mateusza z Ani z Zielonego Wzgórza? To jest właśnie świat, w którym państwo nie sprawuje nadzoru nad bankami. Dogłębny nadzór państwa nad bankami i ostre reguły, co banki mogą robić, to jest bardzo współczesny wynalazek. Czy potrzebny i w jakim zakresie? Tu mamy ostry spór i to taki na płaszczyźnie ogólnej w sumie - ile państwa w państwie. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Normal, new normal? 17.12.20, 01:17 turzyca napisała: > Ale najważniejsze pytanie brzmi, czy jeśli padniemy ofiarą błędu księgowego, to > czy jest jakaś instancja, do której możemy uderzyć, a która zmusi bank do spra > wdzenia ksiąg i stwierdzenia, że bardzo mu przykro, ale faktycznie jesteśmy na > plusie, nie na minusie. Tak, sąd. Jesli dopiszą ci dług z dupy, a mogą to zrobić - ratuje cię tylko sąd. I tak jest lepiej niż 5 lat temu, gdy bank był sędzią we własnej sprawie, a powództwo przeciwegzekucyjne kosztowało 5% wartości sporu. Niemniej dziś musisz wywalić kupę szmalu na prawnika. Mnie zawsze śmieszy do łez, gdy mądre i wykształcone, które nigdy nie dałyby się oszukać bankowi, bo przecież bank to nie jest żadna instytucja zaufania publicznego, tylko prywatna firma nastawiona na zysk i trzeba być ostrożnym, a więc gdy te same mundre nie boją się mieć konta bankowego. Bo owszem, bank ma możliwości po prostu dopisać na koncie zamiast plusika minusik i przekonanie, że tego nie zrobi, jest oparte tylko i wyłącznie na wierze, że bank to instytucja zaufania publicznego Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Normal, new normal? 17.12.20, 12:32 dramatika napisał(a): > Mnie zawsze śmieszy do łez, gdy mądre i wykształcone, które nigdy nie dałyby si > ę oszukać bankowi, bo przecież bank to nie jest żadna instytucja zaufania publi > cznego, tylko prywatna firma nastawiona na zysk i trzeba być ostrożnym, a więc > gdy te same mundre nie boją się mieć konta bankowego. Bo owszem, bank ma możliw > ości po prostu dopisać na koncie zamiast plusika minusik Nie, nie ma takiej możliwości. Chyba że wyobrażasz sobie, że bankowość jest nadal prowadzona ołówkiem w zeszytach. Tj. fat finger error zawsze może się zdarzyć, natomiast bank nie może tak sobie realnie, świadomie i bezkarnie nałożyć na ciebie długu, którego nie masz (nie mówię o parabankach i sytuacjach, gdy ktoś bierze kredyt, podszywając się pod kogoś innego). I obecnie banki mają masę procedur zabezpieczających przed zabawianiem się kasą klientów i masę raportów do składania co miesiąc instytucjom nadzoru finansowego. Wymagania owe wprowadził nielubiany przez Konfę krwiopijca znany jako Unia Europejska. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Normal, new normal? 17.12.20, 12:38 Oh really? W Danii kolejna wielka afera związana z Danske Bank (największy bank tutaj): naliczanie zbyt dużego długu przez lata klientom - świadomie. Masz rację, to często nie jest coś, co jeden sprytny urzędnik może zorganizować dla własnych korzyści. W tym wypadku było to celowe i świadome działanie koordynowane na wielu szczeblach. Zaczęło się od błędów w wyliczeniach po prowadzeniu nowego systemu IT. Błąd stosunkowo szybko wyłapano - i postanowiono wykorzystać. O aferach z praniem brudnych pieniędzy w bałtyckich filiach to już pisano od lat. Powtarzam, największy bank w jednym z najbardziej cywilizowanych państwach świata. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Normal, new normal? 17.12.20, 12:59 Really. I nie zaprzeczam, że banki nie próbują zarabiać na klientach w każdy możliwy sposób. Wiem, jak ten biznes działa, bo w nim robię. Wiem, że duże pieniądze przyciągają dużych oszustów. Ale jednak ten sektor jest coraz mocniej monitorowany, w dużej mierze dlatego, że UE nakłada coraz surowsze wymagania i coraz wyższe kary. Przy tym jednocześnie dane o naszych transakcjach i środkach trafiają prosto do regulatorów. Możemy protestować albo przeciwko temu, że ktoś ma wgląd w nasze finanse, albo przeciwko temu, że nas okrada. Prosty wybór, jak dla mnie. A już na pewno nie jest tak, jak pisze dramatisia, że można zmienić plusik na minusik i nikt nie zauważy. Odpowiedz Link Zgłoś
kobietazpolnocy Re: Normal, new normal? 17.12.20, 13:56 Ja się z tymi plusikami i minusikami zgadzam. Chcę tylko powiedzieć, że mimo wzmożonej kontroli, bycia członkiem UE i regulacji w Europie, pole do nadużyć jest wciąż jak widać ogromne. Z błogosławieństwem wyższych szczebli. My tu mówimy o celowym oszustwie. I tak, zostało wykryte, pod tym względem można powiedzieć, że te narzędzia nadzoru działają, problem jest taki, że w przypadku oszustw na tak wielką skalę, mijają lata zanim ktoś się do tego dobierze. W tym wypadku mówimy o sprawach jeszcze z lat 90. To są lata świadomego i celowego okradania klientów z ich własnych pieniędzy przez instytucję zaufania publicznego. Te środki ochrony klienta są wciąż jeszcze - w niektórych przypadkach - trochę papierowe i teoretyczne, by naprawdę pomóc obywatelowi. Warto o tym pamiętać, bo te lęki wśród ludzi nie zawsze biorą się z niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Normal, new normal? 17.12.20, 15:20 I tak, i nie. Powtarzam, co napisałam poprzednio - możemy protestować albo przeciwko temu, że jakaś instytucja (nie zaufania publicznego, bank to jednak prywatna, choć ostro regulowana firma) nas okrada, albo przeciwko temu, że nasze dane finansowe są przekazywane do instytucji kontrolnych, które mogą wykryć, że ta instytucja nas okrada. Tak naprawdę to im większa przejrzystość, tym większa szansa na ochronę. Czas zacząć się z tym godzić. A że to trwa latami - tak, niestety. Teraz nie uprawia się już przestępstw finansowych pt. "kradniemy komuś z konta 30 milionów", ale raczej przestępstwa typu "kradniemy komuś po dwa grosze z wybranej transakcji co tydzień przez pięć lat". Ale i to drugie jest już wykrywalne raczej, przy obecnym poziomie obostrzeń technologicznych. To, ile trwają procesy związane z machlojkami finansowymi, to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Normal, new normal? 17.12.20, 16:51 sumire napisała: > Powtarzam, co napisałam poprzednio - możemy protestować albo przeciwko temu, że > jakaś instytucja (nie zaufania publicznego, bank to jednak prywatna, choć ostr > o regulowana firma) nas okrada, albo przeciwko temu, że nasze dane finansowe są > przekazywane do instytucji kontrolnych, które mogą wykryć, że ta instytucja na > s okrada. Nic nie rozumiesz. Pisałam już o tym w tym wątku, ale powtórzę. Sytuacja z bankami jest idealną ilustracją tego, co nam grozi, jeśli będą powstawać jakieś "bazy danych" wprowadzające segregację sanitarną (zaszczepiony/niezaszczepiony, zakażony/niezakażony, roznoszący chorobę/nieroznoszący choroby). Wszystko gra, jeśli bank czy państwowa instytucja działa zgodnie z prawem i etyką. Jesli natomiast będzie to działało tak, jak działa to obecnie w temacie banków i dłużników, to grozi ci, że ktoś arbitralnie uzna, że jesteś niebezpieczna dla otoczenia, bo się nie zaszczepiłaś albo bo zarażasz i stwierdzi to bez jakiegokolwiek potwierdzenia w dokumentach i faktach. Grozi nam po prostu ograniczanie praw poszczególnych jednostek (np tych z jakiegoś powodu niewygodnych), bo takie będzie widzimisię jakiegoś urzędnika. Dokładnie to się dzieje teraz w bankach - bank ma prawo wpisać cię na czarną listę dłużników (czyli do BiKu) bez wyroku sądowego stwierdzającego że masz dług. Obecność na takiej liście ogranicza twoje prawa jako konsumenta. A informuję, bo pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, że księgi bankowe nie są arbitralnym dowodem istnienia długu w postępowaniu cywilnym. Są dowodem dokładnie o takiej samej mocy jak moje oświadczenie, że długu nie ma. Niemniej i tak bank na podstawie świstków papieru zwanych wyciągami z ksiąg, ogranicza czyjeś prawa wpisując go na czarne listy. I tak samo będzie działał ten przysżły narodowy rejestr podejrzanych o roznoszenie zarazy. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Normal, new normal? 17.12.20, 17:17 Bzdura. Ale rozmowa z tobą to rozmowa z drzwiami obrotowymi, więc. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Normal, new normal? 17.12.20, 16:23 sumire napisała: > Przy tym jednocześnie dane o naszych transakcjach i środkach trafiają pro > sto do regulatorów. Weź mnie qrfa nie rozśmieszaj. Między bankiem a regulatorem są drzwi obrotowe. Wcześniej (za peło) Jakubiak ze stołka szefa KNF trafił od razu do mBanku, a teraz (za pisiorów) szef działu prawnego PKO BP trafił na stołek szefa KNF. To jest farsa i regularna mafia - pocieszeniem może być jednie to, że na zachodzie wygląda to dokładnie tak samo. > A już na pewno nie jest tak, jak pisze dramatisia, że można zmienić plusik na m > inusik i nikt nie zauważy. Nie, nie chodzi mi o to, że biurwa taka jak ty paluchem może wcisnąć zero czy minus. Takie decyzje nie zapadają nad sojowym latte w pracowniczej kuchni - "pomyłki" planują osoby decyzyjne i wprowadzają w system. Pomijając grube przekręty typu franki, get back czy skok wołomin, nagminne są drobne oszustwa, które mnie osobiście też nie ominęły i tylko przypadkiem zauważyłam ową "pomyłkę" polegającą na tym, że bank nie potrafił w harmonogramie kredytu dodać poprawnie marży do aktualnego oprocentowania, widocznego w jego własnej tabeli, w związku z czym tysiące kredytobiorców płaciło zawyżoną ratę każdego miesiąca. Nie były to sumy jednostkowo wysokie, ale jak bank ma kilkadziesiąt tysięcy jeleni do oskubania na 10 zł miesięcznie, to zbierze się okrągła sumka. Problem zgłosiłam i mi to poprawili, poinformowałam o tym na forach dla klientów banków, ale i tak jestem przekonana, że koszą do dziś nieświadomych na tym, że źle dodają marżę do liboru czy wiboru. Odpowiedz Link Zgłoś
dramatika Re: Normal, new normal? 17.12.20, 12:45 sumire napisała: > Tj. fat finger error zawsze może się zdarzyć, natomiast bank nie może tak sobie > realnie, świadomie i bezkarnie nałożyć na ciebie długu, którego nie masz Też to tłumaczyłam windykatorowi, który jakiś czas temu mnie nękał, ale coś nie dał się przekonać. Ale taka specjalistka jak ty na pewno by mu wytłumaczyła Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Normal, new normal? 16.12.20, 23:38 chococaffe napisała: Albo kiedy ludzie nagle się dowiadywali , ze maja kredyt w ban > ku - bo ktoś wziął na ich nazwisko i dane). O zabawach z emeryturami nie wspomi > nając > Ale to nie bank ich okradl ani nie państwo, tylko oszust, ktory wszedl w jakis sposób w posiadanie ich danych i wzial na nich kredyt... Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 23:43 Oczywiście, ale bank reaguje "nie mam pańskiego płaszcza...". I prawo/państwo ciebie nie broni. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 23:46 p.s. bo zaraz wychodzę - moje poczucie bezpieczeństwa i lęk przed tym "new normal" jest dokładanie taki sam jak rok temu, dwa, trzy itd (trochę mniejszy był może przed 2007/2008) Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Normal, new normal? 16.12.20, 23:34 chococaffe napisała: Ale nawet jako konsumenci mamy gł > os (vide wycofanie się mojego banku z obowiązkowej aplikacji na smartfona) A jakie to ma w przytoczonym przez Ciebie kontekscie znaczenie, że nie mają bankowości mobilnej, skoro mają internetowa, bo nie bardzo rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 23:41 Mają mobilną, ale nie jest ona obowiązkowa, ergo jak nie chcesz nie musisz ładować aplikacji na smartfona (aplikacja podobno ułatwia zbieranie danych) Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Normal, new normal? 16.12.20, 23:45 W zadnym banku nie jest obowiazkowa. W jaki sposób miałaby ułatwiać zbieranie danych? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 23:49 No więc pisałam, że w moim banku napisali parę tygodni temu, że będzie obowiązkowa do płatności on line. A potem ( chyba na skutek protestów) wycofali się. p.s. pisałam także, że podobno (nie znam się) smartfony plus aplikacje są wydajniejsze w zbieraniu danych. Nie zgłębiałam tematu, bo mnie nie dotyczy z zasady, bez względu na to czy zbierają czy nie i jak szybko Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 23:55 off top a propos przymusowych smartfonów - na razie wręcz odwrotnie - jak ktoś planuje zakup niech się pospieszy bezprawnik.pl/oplata-od-smartfonow/ Odpowiedz Link Zgłoś
sol_13 Re: Normal, new normal? 17.12.20, 00:04 Hmm nie slyszalam o pomysłach obowiązkowych aplikacji mobilnych bankowych. Banki je reklamuja i zachęcają do nich, bo dzięki nim robisz więcej transakcji-proste. Byc moze bylo to w kontekście wykonywania transakcji zbliżeniowych z użyciem aplikacji bankowej, ze do tego będzie konieczna. Inaczej nie rozumiem po co mialaby byc obowiazkowa do przelewów, skoro i tak jest internetowa bankowość. Nie wiem tez, jakie dodatkowe dane miałby zbierac bank z aplikacji mobilnych klientów , ponad to co widzi i tak na rachunkach (przelewy, transakcje kartowe i inne). Banki nie lokalizuja klientów po gps telefonu Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 17.12.20, 00:40 Ja słyszałam I nie chodziło o transakcje zbliżeniowe tylko kolejna weryfikacja płatności on line Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 17.12.20, 00:41 p.s. nie napisze jaki bank ale duży i zasiedziały Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Normal, new normal? 16.12.20, 17:50 a ja nadal jestem "zacofana"..uwielbiam papierowe mapy przy zwiedzaniu miasta-o wiele wiecej pamietam, a gps mnie oglupia. nie uzywam kindla,-ksiazki kupowalam na lotnisku z aplikacji mam whatsapa, ktorego zamienie byc moze na telegram, I meesengera, ktorego chyba wywale, aplikacja banku dziala mi tak sobie, ze wzgledu na wiek komorki nie mam insta, fb-sie kurzy Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Normal, new normal? 16.12.20, 17:53 off top - ja kiedyś sobie drukowałam trasy/kawałki map z google. Po tym jak raz nadrobiłam co najmniej 1,5 km szlag mnie trafił Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Normal, new normal? 16.12.20, 22:17 Nie boje sie, bo w ciagu roku swiat wroci do normy takiej, ktora w zasadzie nie bedzie mi przeszkadzac. Fakt, ze stawiam wszystko na jedna karte, ktora to jest szczepionka. Nie pierwsza, to piata. Przewiduje wiekszy ostracyzm dla ludzi przeziebionych, czy cohrych chodzacych do pracy, bardziej powszechne noszenie maseczek, np w podrozy, jak to sie obserwuje u Azjatow. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Normal, new normal? 17.12.20, 15:24 pogratuluj, shmu, ode mnie swojeu dilerowi. Srrrrogi towar ci dostarcza. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Normal, new normal? 17.12.20, 15:22 chococaffe napisała: > Kontrola gospodarki, w tym prywatnych przedsiębiorstw? Jak najbardziej istnieje od dziesiątek lat - od > sanitarnej, poprzez skarbową aż po prawa pracownicze. a naści, joa, najświeższy przykład: next.gazeta.pl/next/7,151003,26616408,trwaja-prace-na-projektem-ktory-pozwoli-na-zbieranie-danych.html Odpowiedz Link Zgłoś