Dodaj do ulubionych

Córka mniej atrakcyjna od matki

16.12.20, 19:04
Chciałam się poradzić w sprawie córki.
Ma ona 13 lat, jest mądrą, inteligentną dziewczyną, trochę introwertyczną, uwielbia książki i rysowanie.
To jest taki wiek, że zaczyna się interesować chłopakami, jej koleżanki wchodzą w "związki", przeżywają swoje miłostki.
Widzę, że moja córka nie jest typem piękności, oczywiście dla mnie jest najśliczniejsza na świecie, ale to dla mnie,męża. Chyba nie ma powodzenia i jest jak na razie przezroczysta dla chłopców, to typ kumpeli, koledzy widzą ją raczej jako fajną przyjaciółkę.
Nie chcę, żeby to brzmiało jako przechwałki, ale zawsze byłam uważana za bardzo ładną/ piękną. Od dziecka, przez lata nastoletni/ studenckie i wiek dojrzały mam opinię lokalnej piękności.
Myślę, że córka zdaje sobie z tego sprawę, nie raz widziała jak reagują na mnie obcy mężczyźni i słyszała różne historie i legendy o moich adoratorach.
Córka bardziej przypomina swojego ojca, uroczego brzydala o charyzmatycznej osobowości i wielkim sercu.
Ja byłam typem ślicznej zołzy.
Staram się jak mogę, żeby córka była zadbana, fajnie ubrana, uczesana, doradzam jak mogę.
Wiem, że jest szansa, że jeszcze rozkwitnie, ale teraz jest zaniepokojona i rozczarowana rzeczywistością.
Nie wiem co jej mówić, nigdy nie byłam w takiej pozycji , nie chcę zasmucać jej swoimi wspomnieniami z tych lat, kompletnie inne doświadczenia. Boję się, że będzie się do mnie porównywać, czuć gorsza.
Jak rozmawiać?
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:13
      Jestem brzydką córką ślicznej matki. Ja też cały tatuś jestem.
      Z moich doświadczeń: nigdy nie mów nieprawdy. Nie mów: jestes śliczna. Nie dawaj rad nieproszona, ale jeśli córka zapytać, podpowiedz, jak się ubrać albo jak zatuszować mankamenty. Czytałaś może Idę sierpniową? Przy wszystkich wadach Musierowicz scena z Idą i Milą jest bardzo dobra
      • magdallenac Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:19
        I Twoja mama też o sobie mówiła jako o lokalnej piękności i karmiła Ciebie 13 letnią Danielę, opowieściami o licznych adoratorach, a Ty obserwowałaś reakcję obcych mężczyzn na oszałamiające piękno matki. Nie chce mi się w to wierzyć, obstawiam trolla big_grin
        • grrruuuu Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:25
          Ja w wieku 13 lat znałam już te opowieści o porzuconym facecie co przyszedł zapraszać moja matkę na swój ślub, dodając że jak jednak zmienila zdanie to on odwoła smile a ona głupia zamiast brać bogatego prywaciarza to wybrała moj ego ojca
        • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:28
          Nie. To znaczy, historie o adoratorach były, owszem. Opowiadane raczej przez resztę rodziny. Z tym ze one po mnie spływały jak po kaczce, ponieważ były albo:
          A)wybitnie kabaretowe, dzięki zadziwiającej skłonności mojej rodziny pochodzenia do oryginalnych pomysłów albo
          B) dotyczyły mojego ojca, który jest kwintesencją antyadoratora. Jest romantyczny jak kapusta z grochem, nawet nie kwiat kalafiora.
          C) opowiadane przez mojego ojca, który pozostałych adoratorów wykpiwał (w sumie: patrz punkt A)

          Natomiast owszem, reakcje mężczyzn od pewnego wieku widziałam.

          Ale masz rację, umknął mi ten paragraf. Styl wskazuje na trolla.

        • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:37
          Moja mama też była przeraźliwie prozna. Jak patrzę na swoje fotki np. z liceum, to byłam ładna, ciekawa, ale zaniedbana i strasznie aseksualna. Od mojej mamy ciągle słyszałam, jak to wszędzie ją chłopcy i mężczyźni zaczepiali, od małego i jak nie mogła opedzic się od ich zainteresowania. Niestety musiałabym to teraz dosadnie nazwać, kastroeaniem kobiecości córki u jej zarania.
            • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:54
              lily_evans11 napisała:

              > I jeszcze jedno, moja matka jako młoda jeszcze kobieta była nieznoscnie kokiete
              > ryjna. Do dzisiaj nie znoszę takich kobiet i takich zachowań

              Nie, to u mnie nie. Te męskie reakcje raczej nie były świadomie wywoływane i mnie raczej bawiły. Zwlaszcza, ze wiek adoratorów też się z czasem zmieniał.
              Zresztą, dla sprawiedliwości należy powiedzieć, że mój ojciec też ma do tej pory adoratorki (obecnie jest w kategorii: sanatorium) w młodości bezczelnie to zresztą wykorzystywałam, wysyłając go do wszelkich bibliotek/czytelni itd. Ojciec jest bowiem romantyczny jak kapusta, ale bardzo grzeczny wobec kobiet i zwykle byl w stanie załatwić rozmaite "przywileje".

              Natomiast nadmierna kokieteria innych kobiet mnie żenuje. Zdarzylo mi się parę razy stać kolo jakiejś koleżanki i skrecac się z żenady: "Kurczę, przecież widać, że to sztuczne!"
          • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:47
            Jak patrzę na swoje fotki np. z liceum,
            > to byłam ładna, ciekawa, ale zaniedbana i strasznie aseksualna.

            No i właśnie tego warto uniknąć. Nie jest dobre upiększanie corki na siłę, ale część ładnych kobiet właśnie celowo zaniedbuje córki (zazdrosc? Konkurencja?) I to też słabe jest.

            Od mojej mamy
            > ciągle słyszałam, jak to wszędzie ją chłopcy i mężczyźni zaczepiali, od małego
            > i jak nie mogła opedzic się od ich zainteresowania. Niestety musiałabym to tera
            > z dosadnie nazwać, kastroeaniem kobiecości córki u jej zarania.
            >
            Tak, to słabe. Nie, moja mama nie miała takich pomysłów. O adoratorach wiedziałam, że byli, bo w historiach rodzinnych się przewijali najczęściej jako ofiary zamachów młodszego rodzeństwa mamy.
            • aandzia43 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:55
              Też jestem córką matki ładniejszej niż ja, ale dzięki bogom rozlicznym nie próżnej i nie narcystycznej. Choć chwilami nieco krytykanckiej. Z taką dało się wyjść na prostą w kwestii kobiecości i poczucia własnej wartości jako istoty erotycznej i cielesnej. Nie narzekam więc. Swoją drogą równie istotna dla poczucia atrakcyjności u dziewczyny jest jej relacja z ojcem i jego stosunek do niej jako istoty również płciowej.
            • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 22:22
              A nie, moja mama miała poglądy dające się podsumować jedną sentencją: nie szata zdobi człowieka, ale człowiek szatę big_grin.
              No i ciągle słyszałam, że była biedna, byle jak ubrana, w przerobionym płaszczu matki, a wszyscy się nią zachwycali. I jeszcze, że nigdy włosy jej się nie przetłuszczały i nie miała trądziku, więc czemu ja narzekam.
              A ja... nic nie poradzę, że o wiele lepiej wyglądam w dobrze dobranym ubraniu, a moja skóra wymaga pielęgnacji wink.
      • ciszej.tam Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:30
        Po tym wstępnym poście to mi się raczej przypomina Robrojek snujący rozwazania ale to jego brzydka córka zawsze będzie człowiekiem drugiej kategorii. Skandalicznie glupie to było, tak samo jak problem postawiony przez OP tego wątku, który można skrócić do "uczyłam córkę, że najważniejsze w życiu kobiety to ogon adoratorów i umiejętne machanie nóżką w szpilce a ona nie spełnia moich wyobrażeń jak powinna wyglądać kobieta, co teras"

        Ale nie jest to zły trolling, ciekawy, z potencjałem na jatkę i wszystko.

        daniela34 napisała:

        > Jestem brzydką córką ślicznej matki. Ja też cały tatuś jestem.
        > Z moich doświadczeń: nigdy nie mów nieprawdy. Nie mów: jestes śliczna. Nie dawa
        > j rad nieproszona, ale jeśli córka zapytać, podpowiedz, jak się ubrać albo jak
        > zatuszować mankamenty. Czytałaś może Idę sierpniową? Przy wszystkich wadach Mu
        > sierowicz scena z Idą i Milą jest bardzo dobra
    • bye-bye Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:15
      Ale w jaki sposób zaniepokojona rzeczywistością? Mówiła coś na temat kompleksow?

      Bo z tego opisu wynika, że to ty jesteś zaniepokojona😉

      A co do ew. porównań z Tobą, to nie sądzę, żeby Twój wygląd w młodości miał dla niej jakieś znaczenie. Jeżeli do kogoś się porównuje, to będą to raczej rówieśniczki 🙂
    • grrruuuu Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:19
      Znaczna część 13-latek tak ma że są niepewne i zagubione. Normalnie, musi sie odnaleźć, dorastanie nie jest łatwe. I nie staraj się tam bardzo żeby córka była zadbana i super, oddaj jej pałeczkę. Bo może uznać że jesteś z niej niezadowolona i chcesz ją poprawić
      • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:35
        . I nie staraj się tam bardzo żeby córka była
        > zadbana i super, oddaj jej pałeczkę. Bo może uznać że jesteś z niej niezadowol
        > ona i chcesz ją poprawić

        To mialam na myśli pisząc "nie dawaj rad nieproszona". Gdyby mi matka wyskakiwała z tekstem: "Kochanie, może nie ta sukienka, bo ci nogi odsłania." Albo: "Ta fryzura niedobra, bo podkreśla podbródek" to pewnie inaczej bym w życiu skończyła. Ale jednocześnie uważam, że jeśli dziewczyna pyta o radę i szuka pomocy, to trzeba pomóc.
        • hanusinamama Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 11:46
          Tak można bardzo skutecznie wpędzić dziecko w kompleksy. Moja cóka jest bardzo szczupła kiedys jak jej babcia powiedziała " nie powinnaś nosić takich sukienek bo wygląsz jak glista" to odpowiedziałm tak, ze babci w pięty poszło.
          Matka zamiast myśleć jak podnieść samoocene dziecka....martwi sie, ze dziecko nie ma powodzenia. Wdrukowanie dziewczynie, ze jej wartośc zalezy od ilości adoratorów jest bardzo niebezpieczne...
    • saszanasza Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:22
      JPR matka przejmuje się, że córka 13 latka! nie ma powodzenia😂 Naprawdę?!
      Dodatkowo chwali się również przy córce jaka z niej kiedyś była laska🙈 Współczuje twojej córce takiej matki. Współczuję dziecku mieć za matkę osobę która wygląd zewnętrzny stawia na pierwszym miejscu.
    • lellapolella Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:23
      Czy ja dobrze rozumiem, że martwisz się, iż trzynastolatka nie jest pięknością? Na uj jej teraz powalająca uroda? Rozumiem, jakby miała jakieś konkretne felery, ale to? Czy ona się w ogóle tym przejmuje, czy tylko ty tworzysz fakty i mity i zaraz wpędzisz ją w kompleksy, jakby nie miała ważniejszych problemów?
      "Wiem, że jest szansa, że jeszcze rozkwitnie"- no, heloł, to chyba oczywiste, że się zmieni. A jak nie, to będzie charyzmatyczna i urocza jak tatuśsmile
      • mamamisi2005 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:43
        Ha, to jak ja. Mama - prawdziwa piękność, babcia zresztą też. Jestem ematką, więc oczywiście też mi niczego nie brakuje, ale to nie ta półka wink Już siostra lepiej wylosowała. Ale też żyję i nawet męża mam, całe szczęście nawet niebrzydkiego, to i dzieci nie są zbytnio pokrzywdzone big_grin
        • iuscogens Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 21:02
          No więc moja mama też była piękna. Naprawdę. Taka Pocahontas albo Esmeralda. Klasyczne rysy twarzy i do tego taki wyróżniający się w Polsce typ urody. Ja jestem już bardziej rozmyta, mam po niej oczy i włosy (figury niestety nie) ale to nie są takie klasyczne rysy ale taki ciepły, słodki typ urody (żadnych zadatków na bitch face). Kompleksów chyba nigdy nie miałam w stosunku do mamy, lubiłam oglądac jej zdjęcia a ona czesto powtarzała, że jestem piękna (obiektywnie nie jestem) ale długo przeszkadzał mi ten mój typ urody "słodkiego paczusia". Życie uczuciowe mam o wiele bardziej udane, mam męża tego samego od wielu lat (obiektywnie calkiem przystojnego wink, moja mama miała o wieeeeele bardziej skomplikowane i niestety trudniejsze relacje. Czasami mam wrażenie, że ta uroda jej w życiu przeszkadzała, faceci na nią lecieli, kobiety jej nie cierpiały a ona do tego nie potrafiła się odnaleźć w swoim otoczeniu. Tego na pewno nie zazdroszczę. No ale takie klasyczne rysy bym mogła mieć wink choć z czasem te moje pućki polubiłam (tym bardziej, że po trzydziestce trochę mi się rysy wyostrzyły - ale tylko trochę smile
    • beata.1968 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:28
      Wypowiedź faktycznie pachnie trollem big_grin z mojego doświadczenia w pracy : mam czasem klientki które są ładnymi drobnymi kobietami , przychodzą z mężami wielkimi i potężnymi jak szafa gdańska i podobnymi do nich córkami .Chcą kupić coś dla córki i głośno narzekają : ja noszę 36 ale córka w nic się nie mieści, nie wiem po kim to ma itp. No sorry , ale jak się wybrało takiego ojca to potem takie są konsekwencje. wspierajmy córkę bo pewnie nie jest jej łatwo .
      • ciszej.tam Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:34
        O rany jaką głupią krową trzeba być żeby sobie głaskać ego kosztem dziecka, weź im zawyżaj ceny czy co za karę


        beata.1968 napisała:

        > Wypowiedź faktycznie pachnie trollem big_grin z mojego doświadczenia w pracy : mam c
        > zasem klientki które są ładnymi drobnymi kobietami , przychodzą z mężami wielki
        > mi i potężnymi jak szafa gdańska i podobnymi do nich córkami .Chcą kupić coś dl
        > a córki i głośno narzekają : ja noszę 36 ale córka w nic się nie mieści, nie w
        > iem po kim to ma itp. No sorry , ale jak się wybrało takiego ojca to potem taki
        > e są konsekwencje. wspierajmy córkę bo pewnie nie jest jej łatwo .
      • swiezynka77 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:49
        beata.1968
        Chcą kupić coś dl
        > a córki i głośno narzekają : ja noszę 36 ale córka w nic się nie mieści, nie w
        > iem po kim to ma itp. No sorry , ale jak się wybrało takiego ojca to potem taki
        > e są konsekwencje.
        To przecież typowa ematka dla której facet zaczyna się od 190cm
      • abecadlowa1 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 20:24
        Też tak pomyślałam po przeczytaniu posta. A potem przypomniałam sobie, że przecież istnieją kobiety, dla których uroda jest najważniejszą wartością w życiu. A może nawet nie wartością tylko są jakoś tak zafiksowane na urodzie, że stanowi ona podstawowe kryterium oceny ludzi, w tym bliskich. Sama kilka takich kobiet spotkałam.
        Osoba o takich przekonaniach nie będzie w stanie ukryć przed córką, jak ją ocenia, tj. że nie spełnia standardów urodowych matki.
    • ciszej.tam Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 19:41

      Lmfao ale ty chcesz ją jakiemuś Polańskiemu streczyć czy co?

      Och jej, 13 letnie dziecko jest przezroczyste dla płci męskiej, tragedia, powinna od rana siedzieć na Insta i liczyć lajki, wiadomo, że jedyne co się liczy to czy na nią lecą.

      Przestań dziecku opowiadać nudne anegdotki o podrywkach, które powinnaś opowiadać przyjaciółkom (o ile istniejesz)





      indamariona napisała:

      > Chciałam się poradzić w sprawie córki.
      > Ma ona 13 lat, jest mądrą, inteligentną dziewczyną, trochę introwertyczną, uwie
      > lbia książki i rysowanie.
      > To jest taki wiek, że zaczyna się interesować chłopakami, jej koleżanki wchodzą
      > w "związki", przeżywają swoje miłostki.
      > Widzę, że moja córka nie jest typem piękności, oczywiście dla mnie jest najślic
      > zniejsza na świecie, ale to dla mnie,męża. Chyba nie ma powodzenia i jest jak n
      > a razie przezroczysta dla chłopców, to typ kumpeli, koledzy widzą ją raczej jak
      > o fajną przyjaciółkę.
      > Nie chcę, żeby to brzmiało jako przechwałki, ale zawsze byłam uważana za bardzo
      > ładną/ piękną. Od dziecka, przez lata nastoletni/ studenckie i wiek dojrzały m
      > am opinię lokalnej piękności.
      > Myślę, że córka zdaje sobie z tego sprawę, nie raz widziała jak reagują na mnie
      > obcy mężczyźni i słyszała różne historie i legendy o moich adoratorach.
      > Córka bardziej przypomina swojego ojca, uroczego brzydala o charyzmatycznej oso
      > bowości i wielkim sercu.
      > Ja byłam typem ślicznej zołzy.
      > Staram się jak mogę, żeby córka była zadbana, fajnie ubrana, uczesana, doradzam
      > jak mogę.
      > Wiem, że jest szansa, że jeszcze rozkwitnie, ale teraz jest zaniepokojona i roz
      > czarowana rzeczywistością.
      > Nie wiem co jej mówić, nigdy nie byłam w takiej pozycji , nie chcę zasmucać jej
      > swoimi wspomnieniami z tych lat, kompletnie inne doświadczenia. Boję się, że b
      > ędzie się do mnie porównywać, czuć gorsza.
      > Jak rozmawiać?
    • cegehana Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 20:01
      Jak przeczytałam tytuł to myślałam że chodzi o dorosłą córkę jakiejś wystrzałowej 50-tki smile 13-latka jeśli nawet myśli już o chłopcach i powodzeniu to raczej nie zestawia się z matką, tylko z koleżankami. Jesteś dla niej zapewne starą rurą a Twoi adoratorzy to dla niej dziadki a nie obiekty zazdrości big_grin
      • andaba Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 20:17
        cegehana napisał(a):
        13-latka jeśli nawet myśli już o chłopcach i powodzeniu


        Ha ha ha

        13-latki, które absolutnie nie interesują się chłopcami to tylko na ematce.


        to raczej
        > nie zestawia się z matką, tylko z koleżankami. Jesteś dla niej zapewne starą r
        > urą a Twoi adoratorzy to dla niej dziadki a nie obiekty zazdrości big_grin

        Tu pełna zgoda.
      • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 20:25
        13-latka jeśli nawet myśli już o chłopcach i powodzeniu to raczej
        > nie zestawia się z matką, tylko z koleżankami.

        Moze się zestawiać na przyklad ze zdjęciami mamy z dzieciństwa na zasadzie: dlaczego ja tak nie wyglądam.

        Jesteś dla niej zapewne starą r
        > urą a Twoi adoratorzy to dla niej dziadki a nie obiekty zazdrości big_grin

        To jest prawda.
        • cegehana Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 20:31
          Może tak robić, ale bardziej typowe wydaje mi się podziwianie najpiękniejszej laski w klasie albo jakiejś piosenkarki czy coś niż matki w obciachowych ciuchach z lat dziewięćdziesiątych. To wiek buntu, raczej oczekiwałabym że dziewczyna będzie chciała mieć stylówę na złość matce niż ją kopiować.
          • grrruuuu Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 08:57
            Mała uwaga: obecnie ciuchy z lat 90. nie są obciachowe, a najszczęśliwsze są te, których matki coś zachomikowały big_grin
            Poza tym ubiór to jedno. Ja nie planowałam wyglądać jak moja matka, ale jak najbardziej odnotowywałam na zdjęciach śliczną nastolatkę, wiele ładniejszą od nastoletniej mnie. I jako nastolatka z zaburzeniami odżywiania mocno zwracałam uwagę na to, że moja matka jest bardzo szczupła. I to kompletnie nie wykluczało tego, że prowadziłysmy regularną wojnę o wszystko
            • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 09:28
              Dla mnie matka nie była przedmiotem jakiegokolwiek porównania, tym bardziej, że widziałam jej zdjęcia np. w śmiesznej stylówie z końca lat 60-tych. I ojca z długimi włosami big_grin. Ale jak ktoś Ci tak mendzi, jak to zawsze wszyscy do niego ciągnęli na wyścigi, przyjaciółki, chłopcy, jak narzucali się dorośli mężczyźni, to zaczynasz w końcu odczuwać przykrość i zastanawiasz się, co z Tobą nie tak.
              BTW jednym z ulubionych tematów mojej matki jest do dzisiaj jeżdżenie po osobach grubych, najczęściej, że są źle ubrane i zbyt śmiało eksponują grube nogi, brzuch lub tyłek. No i nieśmiertelne - tak jak ona nigdy nie miała trądziku itp. i "nie rozumie", co to za problem, to teraz "nie rozumie", dlaczego niektóre osoby z chorą tarczycą tyją. Ona przecież ma hashimoto i nie tyje! I lepiej mieć nadczynność (która jest ciężka do leczenia i wszystko niszczy) niż niedoczynność, bo wyglądasz atrakcyjnie!
              W miarę, jak czytam to forum i tematy związane z rodzicami, to dochodzę do wniosku, że niektórzy ludzie mają we łbach własny dom wariatów... I już nawet nie chcę wiedzieć, dlaczego.
              • grrruuuu Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 09:39
                Moja niestety była klasycznie ładna i niezwykle chuda, więc co tam stylówki. Widziałam jej zdjęcia portretowe, więc dzwonów nie widać wink Za to widać długie falujące włosy i bardzo ładne rysy twarzy, dobry makijaż, bo ma do tego dryg i wprawę. Do tego wszystkiego prezentowała postawę absolutnej skromności i olewki względem własnej urody i profitów z tego czerpanych, co jeszcze bardziej wkurzało
                • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 09:45
                  No nie, to moja mamusia jest próżna jak diablica i najbardziej chyba obecnie ją przygnębia, że z urody nic nie pozostało (a nie, sorry, sylwetka, ciągle słyszę, że jakie to szczęście, że nie jest jak inne grube, stare baby).
                  Za to silny był trend olewki wobec pielęgnacji, czytaj: naprawdę ładna osoba z dobrą skórą i włosami nie ma po co używać kosmetyków, kremów, robić sobie makijaż, pomalować paznokcie czy farbować włosy. Taka Amiszka wink. Ale to też na starość wychodzi, tzn. ten brak pielęgnacji, a nie makijażu wink.
                  Tak sobie uświadamiam, że latami miałam mega kompleksy, przez cały okres szkolny byłam mega wycofana, a kobieco i atrakcyjnie chyba nigdy się nie czułam. I chyba już przepadło... A jednak każdy człowiek chce podobać się przez jakąś część życia płci przeciwnej (lub własnej wink).
                  • grrruuuu Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 10:48
                    Jakie przepadło? Zwariowałaś? Niby z jakiej racji? To znaczy ja wiem, że szanująca się ematka w Twoim wieku to czołga się do trumny, ale bez przesady. Jestem od Ciebie niewiele młodsza i uważam, że jeszcze wiele przede mną, a czuję się coraz bardziej kobieco smile Nie wiem, w jaką płeć celujesz, ale dlaczego masz się nie podobać? A dla samej siebie to kup sobie jaką super bieliznę, świetnie robi na samopoczucie, bez względu na to, co masz na wierzchu.
                  • jolie Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 11:03
                    >No nie, to moja mamusia jest próżna jak diablica i najbardziej chyba obecnie ją przygnębia, że z urody nic nie pozostało (a nie, sorry, sylwetka, ciągle słyszę, że jakie to szczęście, że nie jest jak inne grube, stare baby).
                    Za to silny był trend olewki wobec pielęgnacji, czytaj: naprawdę ładna osoba z dobrą skórą i włosami nie ma po co używać kosmetyków, kremów, robić sobie makijaż, pomalować paznokcie czy farbować włosy.

                    Hmm, ja w próżność nie widzę nic złego i dziwi mnie, że piszesz, że z urody nic nie zostało, bo z prawdziwej raczej zostaje. I częściowo matka ma rację (podkreślam - częściowo) - dobrym genom niewiele zaszkodzi (pomijając ekstrema typu używki, choroba), a słabym niewiele pomoże.
                    • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 11:10
                      Mama niestety choruje sporo, w tym na choroby autoimmunologiczne, zaniedbana latami tarczyca czy insulinooporność, RZS, kolagenoza - to wszystko odbija się nie tylko na kondycji zdrowotnej, ale i na wyglądzie (latami nie dbała nie tylko o pielęgnację, ale i o diagnostykę chorób, teraz zmuszona ciągle biega po lekarzach).
                      Ja mam przez tarczycę tak przesuszoną i napiętą skórę twarzy, że pomaga mi praktycznie tylko jedna dość droga linia dermokosmetyków (może są i jeszcze skuteczniejsze, ale poza moim zasięgiem finansowym). Ale pilnuję tych rytuałów pielęgnacyjnych, lepiej się czuję i lepiej wyglądam. Odczucie skóry jak pergamin jest niestety nie do opisania.
                      A z kolei w próżności (takiej prawdziwej próżności, a nie chęci podobania się, co jest naturalne) widzę dużo złego, to są przeważnie osoby narcystyczne, skoncentrowane na sobie, na swoich podbojach uczuciowych, neurotyczne, trochę taka "Cudzoziemka" Nałkowskiej, z tego, co pamiętam.
                      Dowód - miałam kilkanaście lat, gdzieś tam szłam z matką, czasem gdzieś wypatrzyła znajomą z dawnych czasów, to miałam odejść na bok, żeby nikt nie wiedział, że ma takie duże dziecko. Mojej małej córce w przestrzeni publicznej nie wolno było powiedzieć "babciu", był zaraz foch. Zresztą w ogóle nie zachowuje się jak babcia i już na to przestałam liczyć.
                      • jolie Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 11:25
                        Opisujesz trochę skrajności - choroby, które owszem, odbierają urodę, co przyznałam na wstępie i dziwaczne zachowania typu nieprzyznawanie się do tego, że to moje dziecko (co za idiotyzm). Ja po prostu uważam, że wychowywanie w wiecznej skromności też jest toksyczne. W chęci podobania się chłopom nie ma dla mnie nic dziwnego, wręcz przeciwnie. I nie, nie tylko swojemu chłopu.
          • jolie Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 10:55
            Ale co ma stylówa do oceny urody? Niewiele. Ja kojarzę zdjęcie mojej matki z plaży w niemodnym kostiumie z początku lat 70. i co z tego? Widać bardzo dobrze, jaką miała figurę i twarz, spokojnie można ocenić atrakcyjność. Owszem, była atrakcyjna i zawsze podobała się facetom (choć raczej z tego nie korzystała w sensie romansów, za neurotyczna jest na to; w młodości adoratorów miała sporo, w co w zupełności wierzę, a od 40 lat kojarzę jednego i tego samego chłopa w rodzinie - gość jest żałosny, ale nie umie ukryć maślanych oczu).
            • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 11:12
              No to powiem tak, mama była ładna i przyjemna z wyglądu, mnie wtedy imponowała zupełnie inna uroda, taka idąca w Barbie. Ale to ciągłe ględzenie o tym, jak to była naturalnie atrakcyjna dla masy ludzi i "jakoś to tak samo wychodziło" - to mnie bolało. Tym bardziej, że mnie nic naturalnie nie wychodziło, wcale a wcale i nie wierzę, że tego nie widziała.
          • aandzia43 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 16:57
            Eeee, żartujesz? Biorę zdjęcia różnych osób żyjących w różnych czasach i bez problemu wyłapuję ich urodę, nawet pod dziwacznymi z mojego punktu widzenia strojami i makijażami. Młodą dziewczyną będąc też to umiałam.
          • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 18.12.20, 10:02
            Eee, kiedy?

            Bo wiesz, zdjęcia mojej matki jak zdawała maturę na przykład przedstawiajq laskę w mini i jakimś tam sweterku. Nigdy nie będę mieć takich nóg. Mało tego, stara cholera do tej pory ma nogi zgrabne, oczywiście skóra już nie ta, są jakieś niedoskonałości, ale jak założy rajstopy to nadal ma bardziej zgrabne nogi ode mnie.
            • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 18.12.20, 10:05
              A jak mam wziąć zdjęcia z okresu jakmiala 36 kat, czyli tyle co ja teraz, to akurat (peszek) wchodzimy w stylistykę lat 80-tych, która całkiem niedawno była znowu modna. Dodajmy do tego fakt, że mama nie ubierała się jakos przesadnie (nie byl to stul sceniczny Izabeli Trojanowskiej na przyklad) i nie mam powodu pękać ze śmiechu: laska w kożuszku, laska w sukience, laska w bikini
    • helka.pentelka Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 20:03
      Troll czy nie. Głupi na pewno. Wiele 13 latek wygląda jak zmokłe kurczaki, by za parę lat przepięknie się urodowo rozwinąć.
      Kiedyś chodziłam na sesję zabiegów do dojrzałej pani, która nie umiała wyrwać się z klatki swoich wspomnień o wielkiej urodzie, którą miała w młodości. i snuła te opowieści spod przerysowanych sztucznie brwi.
      Strasznie to było żałosne, jakby poza hołdami od facetów nic ciekawego nie przydarzyło jej się w życiu.
    • primula.alpicola Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 20:21
      "Jak rozmawiać?"
      Czy ona cię pyta o twoje cudowne doświadczenia "ślicznej zołzy" z licznymi adoratorami? Ona jest zaniepokojona, czy ty? Jeśli ona, to jak wyraża to zaniepokojenie? Ty się starasz żeby ona była zadbana uczesana i ubrana? To ona powinna, jeśli czuje taką potrzebę, a ty masz pomóc, doradzić, kupić- jeśli ona sobie tego życzy.
      Na litość boską, dzieciak ma 13 lat.
      • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 20:48
        To, że matka przezywa brak adoratorów córki to jest chore. Natomiast trochę jesteś stara bo dziewczyna jak najbardziej może przeżywać brak takich adoratorów w porównaniu z koleżankami. Doskonale pamiętam jakiego małpiego rozumu dostali zarówno koledzy jak i koleżanki dokładnie po wakacjach na początku VI klasy. Serio, nie mieć wtedy "adoratora"-czyli po naszemu chłopaka, to była śmierć towarzyska i wykluczenie 😀
          • daniela34 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 21:04
            Eee, w I LO to całkiem inne "związki". Takie już poważniejsze chodzenie, randki, te sprawy. A te z szóstej klasy to było takie jeszcze bardzo cielęce, miłości z kolonii, pierwsze dyskoteki itd. Ale było. I jak ktos był nieatrakcyjny dla płci przeciwnej, to uwierz mi, czuł to,nawet jeśli (a tak było w moim przypadku) obecni w otoczeniu przedstawiciele płci przeciwnej byli kompletnie nieatrakcyjni.
                • ninanos Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 08:08
                  Nie mówił jej po prostu. W tym wieku dzieciaki zaczynają dostrzegać, że płeć przeciwna im się podoba. Jasne to nie jest jeszcze chodzenie za rączki, ale obecnie pisanie sms i na innych komunikatorach, cielęce zauroczenia.

              • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 22:29
                Za moich czasów było. A jak przyszedł do klasy nowy, zadziorny, wygadany i zabawny chłopiec, to sikałyśmy niemal wszystkie po nogach z wrażenia - właśnie w VI klasie, choć obiektywnie był brzydki jak noc.
                Pamiętam, że ciągle mi się ktoś podobał, jacyś chłopcy ze starszych klas, piosenkarze... Ech...
                  • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 08:17
                    Tak, więcej było w sferze wyobraźni, jakichś spojrzeń, okazania sobie sympatii w drobnych sprawach niż regularnego "chodzenia", toteż często rodzicom wydaje się, że młodzież zaczyna się interesować kwestiami uczuciowymi dopiero w LO, a to nieprawda. Więcej razy udało mi się zauroczyć w podstawówce, na przestrzeni VI-VII klasy, niż później wink.
                    • saszanasza Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 11:27
                      lily_evans11 napisała:

                      > Tak, więcej było w sferze wyobraźni, jakichś spojrzeń, okazania sobie sympatii
                      > w drobnych sprawach niż regularnego "chodzenia", toteż często rodzicom wydaje s
                      > ię, że młodzież zaczyna się interesować kwestiami uczuciowymi dopiero w LO, a t
                      > o nieprawda. Więcej razy udało mi się zauroczyć w podstawówce, na przestrzeni V
                      > I-VII klasy, niż później wink.
                      >
                      No ja będąc w wieku mojej córki chodziłam z dwoma chlopakami, za rękę!🙈 Bigamistką byłam. Może też powinnam się martwić bo w jej sferze życia uczuciowego nic się nie dzieje, tzn chyba podoba jej sie jeden chłopiec. Szczerze mówiąc bardziej skupiam się na budowaniu i utrwalaniu w niej poczucia wartości, niż na analizowaniu czy w wieku lat 12-13 powinna mieć powodzenie czy nie. Ale fakt, że z tego co córka opowiada, życie uczuciowe dzieciaków. klasie jest na klasowej tapecie już od jakiegoś czasu. Dziewczyny sie tam wspierają, przekazują liściki, takie tam miłostki. I super, bo nawet doświadczenia innych kształcą, no ale na szczęście córka nie bazuje na moich doświadczeniach, bo dla niej to archaizmy, zresztą nawet tak twierdzi, że żyłam w innej rzeczywistości i się nie znam😅
                      • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 11:37
                        W klasie mojej córki koleżanka tak brzydko wykolowala moja córkę z takimi właśnie sekrecikami i liscikami, że osobiście bym suczy łeb urwała będąc w takiej samej sytuacji. Niestety to znowu narcyzm i podkopywanie innych dziewczyn, ale skądś to się bierze, pewnie od równie proznej mamusi.
                        • grrruuuu Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 11:41
                          A gdzie tam, to normalne wojny o samca, klasyka gatunku. Pisałam tu kiedyś jak mnie koleżanka "przelicytowała", to już w liceum było. Ja tu coraz sprawniej zmierzałam z pewnym chłopakiem w kierunku konsumpcji relacji, a ona po prostu na wspólnym wyjeździe czekała w jego łóżku w samej bieliźnie big_grin Rzecz jasna biedaczek nie wiedział, jak sobie z tym poradzić wink Akurat koleżanka absolutnie nie miała próżnej matki, jej matka była czystym mózgiem naukowym...
                          • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 17.12.20, 11:43
                            Tu weszło w grę osmieszenie przed chłopakiem i klasą, tak że niefajnie było,. Matka też jest bardzo specyficzna a koleżanka zabilaby każdego, jeśli w danym momencie lepiej coś zrobił na lekcje, lepiej wygląda, ma lepszy krąg znajomych itp. Ale mamusia mówi, że to niewinne jagniatko i aniołek i że dziewuchy są nie życzliwe tongue_out.
                • jowita771 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 18.12.20, 12:35
                  Zakochują się dzieci i teraz. Moja młodsza córka w pierwszej klasie miała dwóch adoratorów jednocześnie. Zaskoczyło mnie tylko, że mówili wprost, że są w niej zakochani i którego wybiera. Potem matka jeszcze innego powiedziała mi, że jej syn i moja córka są parą. Zachodziłam w głowę, czemu ma takie wzięcie, nie jest brzydka, ale nie wyróżnia się jakoś szczególnie.
      • lily_evans11 Re: Córka mniej atrakcyjna od matki 16.12.20, 22:27
        Operatywna koleżanka mojej córki już w V klasie stalkowaniem, wdzięczeniem się i podrzucaniem miłosnych liścików wyhaczyła sobie adoratora big_grin. Na moment, ale cel zaliczony.
        A w VII ze 2 miały chłopaków - krótkotrwałe sympatie, ale jednak (btw smarkacze strasznie po chamsku kończą znajomości, jak się okazuje).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka