Dodaj do ulubionych

Endometrioza vs ci co kochają kobiety.

16.12.20, 19:51
Gdyby kogoś interesowało.

6 listopada powstał partalmetrany zespół do spraw endometriozy w sejmie. Składa się z 7 posłów. 6 z lewicy i jednego z KO ( 4 mężczyzn, 3 kobiet)
Prawdopodobnie dziś odbyło się posiedzenie Sejmu, gdzie głosowano za poprawką do budżetu na 2021 rok tegoż zespołu o przyznie 30 milionów na walkę z endometriozą. Głównie zwiększenie nakładów finansowych na diagnostykę oraz operacyjne leczenie endometriozy itp. - (krajowy program profilaktyki i leczenia endometriozy
) Przypominam że w grę wchodzi cierpienie kobiet i niepłodność.

Stanowisko rzadu: Negatywne. Poprawka odrzucona.
20 posłów za, 26 przeciw, 1 wstrzymał się od głosu.

Kolejny dowód na to jakie kobieta w tym kraju ma miejsce i kim tutaj jest.
Konkretnie jest na ostatnim miejscu jako średniowieczna matka (nie matka) polka cierpietnica.


Temat jest mi bliski, dlatego poruszam.
Obserwuj wątek
    • swinka-morska Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 16.12.20, 22:28
      Endometrioza to wyjątkowy syf.
      Wiem z własnego doświadczenia.
      Co do poprawki budżetu.... wszystkie metody leczenia są i tak objęte ubezpieczeniem NFZ (może poza refundacją leków), więc wystarczyłoby może poprawić sposób organizacji służby zdrowia... Lekarzy się nie rozmnoży doraźnymi pieniędzmi.
      Z drugiej strony - oczywiście upadło dlatego że nikogo nie obchodzi jakaś tam babska choroba. Prawdziwi faceci nie chcą nic o niej wiedzieć.
      • taki-sobie-nick Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 16.12.20, 22:50
        oczywiście upadło dlatego że nikogo nie obchodzi jakaś tam b
        > abska choroba. Prawdziwi faceci nie chcą nic o niej wiedzieć.

        Dorabiasz ideologię.

        Jeśli już, to raczej na zasadzie "nic o tym nie wiem, nie obchodzi mnie, to zagłosuję przeciw".

        Co innego, jeśli ten czy ów miałby chorą w rodzinie albo wśród bliskich osób, wtedy zagłosowałby za, bo na własnej d... przekonał się, że problem istnieje.

        Podobne zjawisko "nie mam wśród bliskich, to mnie nie obchodzi" reprezentuje większość ludzi, ja to nazywam własnodupocentryzmem.


        Otóż tu mamy przypadek WDC (własnodupocentryzmu) politycznego na najwyższym szczeblu.

      • sabek81 Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 17.12.20, 09:56
        swinka-morska napisała:

        > Endometrioza to wyjątkowy syf.
        > Wiem z własnego doświadczenia.
        > Co do poprawki budżetu.... wszystkie metody leczenia są i tak objęte ubezpiecz
        > eniem NFZ (może poza refundacją leków), więc wystarczyłoby może poprawić sposób
        > organizacji służby zdrowia... Lekarzy się nie rozmnoży doraźnymi pieniędzmi.
        > Z drugiej strony - oczywiście upadło dlatego że nikogo nie obchodzi jakaś tam b
        > abska choroba. Prawdziwi faceci nie chcą nic o niej wiedzieć.

        nie zgodzę sie, ze metody leczenia są w 100% finansowane z nfz, oczywiście płaci za laparo ale nie w takim stopniu w jakim szpital ponosi rzeczywiste koszty, dlatego lekarze nie podejmuja sie skomplikowanych przypadków, wiele dziewczyn decyduje sie na prywatne operacje, zaciągaja kredyty, organizują zbiórki, wiem bo sama mam 4 stopień
    • panna.nasturcja Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 16.12.20, 22:46
      A ta profilaktyka to na czym miałaby polegać skoro nie znamy etiologii powstawania endometriozy?
      Kolejny krajowy program do wylansowania się i wywalenia pieniędzy w błoto.
      I pisze to jako posiadaczka zaawansowanej endometriozy, operowanej, leczonej, a i tak niezniszczalnej.
      Może zacznijmy od edukacji lekarzy, którzy znają się na endometriozie jak ja na fizyce kwantowej i wciąż potrafią powiedzieć, ze jak pani urodzi to minie.
      • pytajnik188 Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 16.12.20, 22:57
        Chciałam zauważyć, że profilaktyka to nie tylko zapobieganie ale i wczesne wykrycie tej choroby. Obecna drogą do diagnozy to 7/10 lat. Sorry ale trochę długo.
        Rezonans pod kątem. Endometriozy robią tylko 3 ośrodki w tym 2 radiologów. Jedynie 1 jest na NFZ. Rezonans z wylewkami popochwową i doodbytniczą.
        Stworzenie centrów leczenia endometriozy, gdzie pracowaliby lekarze chcący doszkalać się w tej dziedzinie i najważniejsze zwiększenie nakładów na operacje endometriozy, które są za drogie. Endometrioza to nie tylko wyłuszczenie torbieli czekoladowej i usunięcie paru zrostów na krzyż. Pierwsza operacja w endometriozie jest kluczowa. Spieprzona doprowadza kobiety do stanu w jakim jest wiele z nich. Brak chirurgów do dyspozycji w momencie gdy można usunąć zmiany jelitowo - pęcherzowe sprawia że to wszystko zostaje i wraz z zrostami pozapalnymi i operacyjnymi tworzy kokon.
        Kompleksową opieka [leki, dieta, fizjoterapia uroginekologiczna, ]
        Nie, to nie jest wywalenie pieniędzy w błoto. To realna podstawowa potrzeba i którą walczymy.
        • panna.nasturcja Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 16.12.20, 23:02
          Naprawdę, nie musisz mnie uczyć na czym polega zmaganie się z endometrioza, jeśli działasz w tej sprawie więcej niż 5 lat to pewnie się nawet znamy, jeśli nie osobiście, to wirtualnie, bo tez wiele lat to robiłam.
          Po prostu doświadczenie mnie uczy, ze takie programy rzadko kiedy kończą się korzyścią dla chorych na daną chorobę, częściej jest to gadanie, promocja samych siebie, swoich pociotków i ewentualnie jakieś miejsca pracy dla swoich.
          Największym problemem w endometriozie jest totalny brak wiedzy u lekarzy, dramatyczny wręcz.
          Niemal każda kobieta ze zdiagnozowana endo ma za sobą lata chodzenia po lekarzach, dziwnych diagnoz, lekceważenia jej objawów itd. Bo lekarze wciąż guzik wiedzą, mimo „popularności” tej choroby.
          • pytajnik188 Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 16.12.20, 23:22
            Nikogo nie mam zamiaru uczyć. Pytasz na czym miałaby polegać profilaktyka, to Ci wyjaśniam, że profilaktyka to także wczesne wykrycie tej choroby( sorry, że z błędami, ale słownik mocno działa).
            Wyjaśniam też, że obecnie diagnostyka endometriozy polega na obijaniu się o drzwi. Z lepszym i gorszym skutkiem. Alternatywą są o czym doskonale zapewne wiesz 3 ośrodki. Prywatne ośrodki i masa kobiet z zaawansowaną endometriozą po operacjach, które zamiast pomoc, dołożyły masę zrostów.
            Jw nie przeczę, że większość lekarzy nie ma pojęcia o endometriozie.
            W Polsce są lekarze, którzy mogliby się tym zająć ale nie mają gdzie i jak bo szpitale nie chcą wykonywać z reguły zaawansowanych operacji, zaawansowanej endometriozy z chirurgiem itp bo im się to nie opłaca.
            Potrzebujemy w mojej opinii większych nakładów finansowych na diagnostykę, leczenie głównie operacyjne oraz ośrodków specjalosujacych się w leczeniu endometriozy w których zaczną pracować specjaliści którzy chca się tym zajmować. Już zaczynają pojawiać się konkretne nazwiska wraz z zwiększeniem świadomości o tej chorobie o czym też zapewne wiesz. Większosc bazuje na prywacie bo mają swój ośrodek, zespół specjalistów, zajmują się tylko tym, szkolą się, mają sprzęt i nikt ich nie ogranicza finansami. Dlaczego coś co działa bardzo dobrze prywatnie nie może zadziałać na NFZ?
            Od czegoś i kogoś trzeba zacząć, ale lepiej narzekać ze nic nie ma sensu i tkwić w matrixie gdzie kobiety w Polsce zbierają po 20 /60 tysięcy na operacje w prywatnych ośrodkach w Polsce lub w cetrach leczenia endometriozy za granicą o czym również wiesz.

            Zwieksza się świadomość o tej chorobie, podnosi się więc i poprzeczkę tym lekarzom. Potrzebujemy pieniędzy i wsparcia politycznego i krajowego programu diagnostyki i leczenia endometriozy na NFZ, który trzeba będzie latami ulepszać.
            • panna.nasturcja Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 16.12.20, 23:44
              Ja się zgadzam z każdym Twoim słowem, jeśli chodzi o leczeńie i diagnozowanie.
              Natomiast doświadczenie mnie uczy, ze narodowe programy tego i owego pomagają wszystkim pożar beneficjentami danego programu, to są pieniądze wywalane na propagandę, jak narodowy program leczenia niepłodności, a nie na pomoc ludziom chorym.
              • woman_in_love Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 17.12.20, 12:17
                Narodowy program leczenia niepłodności jest akurat przekrętem bo promuje naprotechnologię hehe.
                Natomiast zapewne te 30 mln miałoby iść na to:
                nple.pl/?page_id=1697

                Czy to ma sens? Widzę tu m.in.:
                - Dokształcenie środowiska medycznego w różnych specjalizacjach, w celu szybszego rozpoznawania choroby i możliwości postawienia właściwej diagnozy, na jak najwcześniejszym etapie zaawansowania choroby.
                - Zwiększenie dostępności i zakresu świadczeń zdrowotnych w obrębie diagnozy i leczenia endometriozy (być może większa refundacja leków, nowe oddziały specjalistyczne)

        • turzyca Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 16.12.20, 23:31
          To ja jeszcze dowalę taki dowód anegdotyczny - gdy moja przyjaciółka jako nastolatka była u niemieckiego ginekologa na kontroli, to on wypytał ją o bolesność miesiączek, po czym kontrolował, czy coś się zmienia, po czym wysłał na badania, stwierdził bardzo wczesne stadium endometriozy i wdrożył leczenie, obejmujące między innymi leczenie przeciwbólowe chroniące żołądek a także podawanie jej pigułek antykoncepcyjnych. Przy czym ustawił do pionu jej mocno katolickich rodziców, że albo ona zacznie brać pigułki teraz, mając szesnaście lat, albo nie będzie miała szansy na dzieci, bo endometriozę ma bardzo agresywną. Dziewczyna miała też świadomość, że życie zawodowe i uczuciowe musi zaplanować tak, żeby mieć dzieci możliwie wcześnie, miała 22 lata, jak wyszła za mąż, a przy wyborze studiów odrzuciłą wszystkie, gdzie są ryzykowne dla ciąży laborki mimo że ogólnie biolchem to jej miłość.

          Polska przyjaciółka miała okresy takie, że brała maksymalne dawki środków przeciwbólowych, a i tak leżała w łóżku w jednej pozycji, płacząc z bólu. Od wielu lekarzy słyszała, że nastolatki mają bolesne okresy, przejdzie jej jak dojrzeje. I odradzali pigułki, bo szkoda wątroby, zresztą ona nie miała partnera na stałe. Jakoś nikt nie pomyślał, że branie takich dawek leków przeciwbólowych też zdrowe nie jest. Skończyło się dość klasycznie, bo wyszła za mąż po studiach, po roku czy dwóch małżeństwa zaczęli się starać o dziecko, bezskutecznie, ona kiedyś zemdlała z bólu w pracy, trafiła do szpitala, w końcu mając 29 lat dowiedziała się, że to endometrioza i że nic się nie da zrobić, jajowody są zarośnięte. Do tego doszło leczenie gastrologiczne, bo okazało się, że zołądek nie wytrzymał leków. Żeby było ciekawiej, jej siostra miała podobnie upiorne miesiączki, ale miała też chłopaka i trądzik, więc miała parcie na pigułki, dostałą je pod hasłem trądziku (czyli Diane 35), ale wprost głosiła, że najważniejsza jest dla niej możliwość normalnego życia bez bólu i bez pmsów, tabletek używała nadal jak minął i związek i trądzik. Jak sama liczyła do 35 roku życia miała może w sumie 50 miesiączek, bo albo pigułki, albo ciąża, albo karmienie. Podejrzewa, że są pewne szanse, że też ma dużą skłonność do endometriozy (dotyczy jej większość czynników ryzyka), ale jej się nie rozwinęła z braku miesiączek. Teraz się zastanawia co po odstawieniu ostatniego dziecka, bo nie ma ochoty ryzykować, że jednak choroba się pojawi.
          • huang_he Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 17.12.20, 08:02
            Ja jestem takim dowodem anegdotycznym. I sytuacja w Polsce, w miasteczku prawie wiejskim. Tam mnie mama zaprowadziła do pani ginekolog, gdy mialam 18 lat i tam dostałam pierwsze tabletki anty. Lekarka mamie po prostu wytlumaczyla, ze bez tego to mogę matury nie zdać. Recepty czasem nawet mój ojciec realizował. To było jako lek, ktorego efektem ubocznym byla antykoncepcja. I żadna Diana35. Na jednofazowe reagowałam zle, mialam trojfazowe od samego początku.
            Kolezanka mojej mamy dowiedziala sie o tym przypadkiem (zobaczyla u mnie na biurku) i doznała wstrząsu, ze jak tak mozna, wstyd itp. Jej corka tez miala duze problemy, ale absolutnie zaden ginekolog.
            Efekt taki, ze ja w ciążę zaszłam bez zadnego problemu, a corka kolezanki, bo dlugim leczeniu i wielu in vitro, nie bedzie miec dzieci.

            Specjalistką nie jestem, ale wlasnie - czy wczesne wykrycie i hormony to przypadkiem nie profilaktyka?
            • blush Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 17.12.20, 08:35
              To i ja się dopiszę z moim dowodem anegdotycznym. U mnie wykryta w wieku lat 17, wyłącznie dzięki temu, że na to samo cierpiała moja mama i operowano ją w Matce Polce. Jej lekarz prowadzący, do którego poszłam z wizytą, stwierdził krótko - nie, to nie jest normalne, że aż tak boli.
              Antykoncepty od 17 roku życia, dwie ciąże, a i tak później konieczne było usuwanie torbieli i zrostów.
              Do czego zmierzam - każdy inny lekarz mówił tylko: "no boli, widocznie taka pani uroda". Grr. Niech ich piekło.
      • sabek81 Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 17.12.20, 10:10
        panna.nasturcja napisał(a):

        > A ta profilaktyka to na czym miałaby polegać skoro nie znamy etiologii powstawa
        > nia endometriozy?
        > Kolejny krajowy program do wylansowania się i wywalenia pieniędzy w błoto.
        > I pisze to jako posiadaczka zaawansowanej endometriozy, operowanej, leczonej, a
        > i tak niezniszczalnej.
        > Może zacznijmy od edukacji lekarzy, którzy znają się na endometriozie jak ja na
        > fizyce kwantowej i wciąż potrafią powiedzieć, ze jak pani urodzi to minie.


        Zgadzam się, najpierw edukacja lekarzy, mój lekarz prowadzący powiedział, że specjalistów w tym kraju jest góra 10.
    • sabek81 Re: Endometrioza vs ci co kochają kobiety. 17.12.20, 09:53
      A co tam endometrioza, wymysły babwink,jakieś nieudowodnione boleściwink i co najsmieszniejsze ból nie zawsze świadczy o stopniu zaawansowania to mój przykład, straszne to wszystko, nawet nie zdajemy sobie sprawy ile kobiet to dotyczy, szacują, ze 10 % to łatwo policzyć, ale jest to choroba ciężka do diagnostyki i leczenia, lata mijają zanim kobieta otrzyma diagnozę, wiem bo sama mam 4 stopień, na szczęście stać mnie było na prywatną operację ale koszty są masakryczne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka