Dodaj do ulubionych

Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie lepiej

17.12.20, 20:27
A spotkaliście się z restauracjami, lokalami gastronomicznymi, których to właściciele są nader aktywni w mediach społecznościowych, na wpisy opinii na FB czy googlach zawierającę jakąkolwiek krytykę czy wyrażającą niezadowolenie odpowiadają w ten sposób, żeby udowodnić, że klient nie ma racji, myli się, jest głupi albo kłamie?
I przyjmują tylko wyrazy chwalenia przez stado psychofanów?

Którzy nieraz chełpią się tym, że jak klient przyjdzie niezadowolony i dojdzie do jakiejś tam kłótni, to jeszcze o tym np. napiszą na fejsbuku.

Ja znam takie 2 lokale w Poznaniu, gastronomicznie całkiem niezłe, ale nie bez niedociągnięć i nieraz mające kłopoty organizacyjne - np. brak miejsca w lokalu, pomyłki w menu, długi czas oczekiwania, brudne stoliki, małe porcje niektórych rzeczy w zaskakująco wysokich cenach itp.

Jeden to jest bardzo znana knajpa z orientalnym jedzeniem połączona z kawiarnią. Pad-Thai, Pho, kawa po wietnamsku, serniki i inne tego typu sprawy. O ile te dania są rzeczywiście smaczne, to ego właściciela jest chyba głębsze niż Rów Mariański.

A druga to nieco mniej znana pizzeria w rejonie Golęcina. Tutaj właściciel choć pizzę bardzo dobrze, to jest bardzo bardzo niemiły, apodyktyczny i gburowaty. Arogancki wobec klientów, wyżywający się na swojej pracownicy. Na fejsie wyśmiewa, że ktoś np. chciał jedną pizzę na 4 osoby. Albo że zapytał za ile czasu pizza będzie, bo musi gdzieś podskoczyć. I taki człowiek firmuje swoją pizzerię jako prawdziwie włoską. Może w smaku i składnikach tak, ale gdzie ten włoski luz?

Mimo pozytywów, wiele osób jest niezadowolonych i ci ludzie wdają się na FB czy na opiniach google w pyskówki z klientami, zamiast po prostu przeprosić za niedociągnięcia i obiecać poprawę - wolą prać brudy publicznie i robić z klienta durnia. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach.

Kurczę, ja nie wiem, jak mając takie podejście do ludzi i do klienta można robić biznes w gastronomii.
Jak można prowadzić lokal nienawidząc ludzi i majac ich za głupków?

Znacie takie miejsca, takich przemądrzałych właścicieli wszystkolepiejwiedzących?
Obserwuj wątek
    • bywalec.hoteli Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 17.12.20, 20:35
      Przykład:
      Opinia klienta (to nie ja pisałem smile) "Zmęczona i opryskliwa obsługa, miejsce nieprzyjazne dzieciom"
      Odpowiedź właściciela: "Myślałem, że trochę Pan nabierze dystansu do sytuacji.weszliscie w 7 osób. 3 dorosłe i 4 dzieci. Zamiast usiąść przy zarezerwowanym dla Was stole, każdy z Was stanął z menu w innej części lokalu, a wrzeszczące dzieci zostawiliście samopas. Jedno przewróciło krzesło, inne darło się, że chce sok, trzecie właziło do kuchni, a czwarte zatrzasnęło się w toalecie. Byliście 3 minuty, a zawładnęliscie cała, niewielka przestrzenią jaką posiadamy,uniemożliwiając nam serwis oraz robienie pizzy. Jedyne zdanie jakie wypowiedziałem mimo całej sytuacji to: czy możecie Państwo usiąść? Na to Pan zareagował, że my dzieci nie lubimy. My bardzo lubimy dzieci. Nawet te Wasze rozbiegane, hałaśliwe i niesforne. Ale restauracja to nie podwórko czy przedszkole. Proszę o tym pamiętać przy następnych wizytach w restauracji."
        • bywalec.hoteli Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 17.12.20, 20:53
          A co sądzisz o takim wpisie na fejsie?
          "A na koniec historyjka z wczoraj.
          - Poproszę pizzę Rimini.
          - bardzo proszę. Będzie do odbioru za 6 minut.
          - Czy ja zdążę do sklepu?
          - (...) tego nie wiem. Pizza będzie gotowa za 6 minut.
          - Ale czy ja zdążę do sklepu?
          - Pan sobie sam obliczy, bo nie wiem do jakiego sklepu Pan idzie, jaka będzie kolejka, ani czy samochodem, czy z buta, a jak z buta, to czy Pan jest szybki, też nie wiem. Pizza za 6 minut.
          Czy ja robię coś nie tak, że to mnie ciągle spotyka?"

          A to nie można po ludzku powiedzieć człowiekowi, że się zrobi pizzę i potrzyma dla niego na piecu albo że zrobi się trochę później, żeby była ciepła, jak przyjdzie. Tylko jak katarynka "Pizza 6 minut. Pizza 6 minut"
        • bywalec.hoteli Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 17.12.20, 21:18
          Wiesz, gdyby to było raz, ale tak jest ciągle? Nawet jak ktoś napisze coś złego, to po co mu udowadniać, że jest durniem?
          Wiesz - lokale w których zdarzyła się mi jakaś niemiła sytuacja dzielą się z grubsza na 2 rodzaje:
          1. takie, których pracownicy czy szefowie umieli podejść do tematu. Np. w jedzeniu było coś zepsutego, to przeprosili, oddali pieniądze albo przygotowali nowe i dorzucili jakiś gratis - to potem bardzo chętnie do takich lokali wracałem.
          2. takie, w których woleli reagować chamsko i agresywnie, ignorując uwagi - tam już nigdy więcej moja noga nie postała, co więcej, zniechęcałem znajomych.
          • kermicia Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 17.12.20, 21:31
            Ja do dziś się nie zebrałam, żeby opisać skandaliczną sytuację w jednej ze znanych krakowskich włoskich knajpek. Powód: obsługa (chyba manager) tak bluzga w odpowiedziach, że najnormalniej nie chce mi się podejmować tej walki i tracić nerwy. Być może taki jest cel tych chamskich odpowiedzi, na mnie zadziałało, na wielu innych z pewnością też. Nie jestem dumna, ale po prostu mi się nie chce użerać, gdy nie jest to koniecznie. Po prostu wiele razy później odmówiłam komuś pójścia tam i wybrałam sąsiedni lokal.
            • bywalec.hoteli Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 17.12.20, 22:01
              Kermicia, też tak mam - zwracam uwagę, ale jeśli obsługa pokazuje, że nie dorosła do prowadzenia interesu, to wychodzę i już nie wracam. Jak coś napiszę, to mi jeszcze będą udowadniać, że mięso nie jest surowe w środku, piwo nie miało mniej niż oznaczenie na kuflu a jedzenie nie było zimne. Że jest w lokalu jest wspaniale tylko ludzie to k...y wink
              • kira02 Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 18.12.20, 17:57
                Ale tak właśnie głosują konsumenci. Portfelem. Jak nie będą zadowoleni, to już nie wrócą i innym też będą odradzać. Co do opinii, uważam, że lokale mają prawo się bronić.

                Jak czytam negatywną opinię i widzę odpowiedź profesjonalną, z klasą, to jest duża szansa, że klient pieniacz. Jak czytam negatywną opinię i widzę chamskie riposty lokalu, za każdym razem, to wiem, że nie ma co się tam wybierać.
        • padum Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 18.12.20, 13:32
          Problem w tym, ze jest typ ludzi, którzy przychodzą di knajpy, zajmują stolik na 5 osób i siedzą przy jednej kawie przez 4 godziny.
          Z punktu widzenia właściciela to frustrujace.
          Nie bardzo tez widzę zjedzenia jednej pizzy w 4 osoby. No chyba ze jest to pizza wielkości stołu.
          • memphis90 Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 18.12.20, 21:08
            >Nie bardzo tez widzę zjedzenia jednej >pizzy w 4 osoby.
            Skoro istnieje na świecie opcja pizzy na kawalki (choć to raczej na wynos, zgadzam się) , to znaczy, że istnieje taka opcja, że ktoś chce JEDEN kawałek, a nie całą pizzę mającą.. ile? 1200 kcal..? A to,że ktoś przy kawie przesiedzi 4h? No taki biznes....
            • bywalec.hoteli Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 19.12.20, 01:27
              memphis90 napisała:

              > >Nie bardzo tez widzę zjedzenia jednej >pizzy w 4 osoby.
              > Skoro istnieje na świecie opcja pizzy na kawalki (choć to raczej na wynos, zgad
              > zam się) , to znaczy, że istnieje taka opcja, że ktoś chce JEDEN kawałek, a nie
              > całą pizzę mającą.. ile? 1200 kcal..? A to,że ktoś przy kawie przesiedzi 4h? N
              > o taki biznes....
              >

              Pozwólcie, że zacytuję jego wpis na fb:
              "Nawet nie wiem, jak to ująć, żeby nie przypieprzyć, żeby było zgrabnie i delikatnie.
              Oczywiście była niedziela. Takie rzeczy dzieją się tylko w niedzielę. Nie pytajcie czemu. Nie wiem. Każdy z gastro Wam powie, że niedziela to dzień dla "innego klienta".
              W niedzielę mieliśmy spokój, usiadłem więc do papierologii, bo koniec miesiąca. Weszła. Już pierwsze Jej pytanie sprawiło, że łatwo nie będzie.
              - Ile będę czekać?
              - Ale na co?
              - No, na coś dobrego.
              Nadal nie mam pojęcia co i ile, więc robię unik.
              - Rozpocznę pracę od razu, gdy złoży Pani zamówienie.
              - Ale co to oznacza? Ile będę czekać?
              - Żeby odpowiedzieć na to pytanie muszę wiedzieć, co Pani zamawia.
              - Nie wiem, coś dobrego.
              - Przed Panią menu. Proszę wybrać.
              Pani już jest zła. Ta rozmowa toczy się nie po jej myśli. Na dodatek kazałem jej czytać. Zgroza!
              Wertuje to menu i wertuje. Po paru minutach rzuca :
              - A co Pan poleca?
              No to mówię, co polecam i mówię, że te pizze polecane są na pierwszej stronie.
              Znowu musi czytać. Jest jeszcze bardziej zła.
              W końcu nie wybiera nic z menu tylko mówi, co chce.
              - Jedna pizza dla 4 osób. Szynka i pieczarki.
              Myślę se, że przeciwnik wymagający mi się trafił.
              - Pizza jest porcją dla jednej dorosłej osoby.
              Pani robi duże oczy i jeszcze się dziwi, że 30 zl to porcja dla jednej osoby.
              I to jest moment, kiedy większość osób, które źle trafiły, zdają sobie sprawę, że coś nie gra. Taktyka jest różna. Niektórzy mówią, że jeszcze się zastanowią, inni "na razie dziękuję", jeszcze inni nic nie mówią i wychodzą. A nasza bohaterka, pozbawiona instynktu samozachowawczego, postanowiła brnąć dalej.
              - To druga z salami.
              To był moment, w którym zdałem sobie sprawę, że Pani podjęła złą decyzję. Logika podszeptywała:w domu czekają 4 osoby, a ona przyniesie dwie pizze, z których każda jest porcją dla jednej osoby. Nie istnieje pizza dla 4 osób, więc Państwo czekają na produkt polski, z kupą różnych rzeczy, okrągły, mylnie zwany pizzą. Zwyczajnie Pani wybrała złą jadłodajnię.
              Gdy tylko wyszła, a zrobiła to ostentacyjnie, jakby już była niezadowolona, powiedziałem do Jhuly:
              - Możemy się spodziewać jutro nieprzychylnej oceny na Facebooku."

              Gość albo jest totalnym debilem albo nienawidzi ludzi albo ma aspergera mocnego albo wszystkie 3.
      • nowel1 Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 19.12.20, 16:55
        padum napisała:

        > 1. Proszę Cię - la ruina? Super ludzie. Po ostatnim zmasowanym ataku pistrolli
        > zdaje się zawineli biznes na dobre?
        > Serniki takie, ze można dostać orgazmu. Rodzinna atmosfera i mega kawa.
        >
        Być może. Stwarzają atmosferę "super miejsca dla ziomali". Czekałam tam zwykle za długo, bywałam potraktowana opryskliwie, czasem natomiast bardzo miło. Jedzenie - kilka razy byłam zachwycona, ale zaliczyli też u mnie ze 2-3 poważne wpadki. Porcje bywają zdecydowanie za małe. I to wszystko byłoby ok, ale ton odpowiedzi właściciela na krytykę jest dla mnie nie do przyjęcia.
        • bywalec.hoteli Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 19.12.20, 17:44
          no właśnie, właściciel powinien dbać, żeby poziom się podwyższał a nie obniżał, żeby klienci wychodzeni zadowoleni a nie niezadowoleni i na sile im udowadniać ze się mylą.
          Może im chodzi tylko o kasę, wiec np nigdy nie przyznają się publicznie, ze porcje są za małe?

          A co do tych ziomali, to nie wiem czy to knajpa sama ma tylu hipsterskich psychofanow w internecie czy tez właściciel sam pisze sobie pozytywne opinie w internecie albo zatrudnia agencje „marketingu szeptanego” z masą fikcyjnych kont do chwalenia
    • bywalec.hoteli Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 17.12.20, 20:41
      A tu przykład z tej drugiej - opinia klienta: "No cóż....kiedyś (xxx) z dobrą kawą,dzisiaj lokal na poziomie Costy.Pani baristka zabiegana, zapracowana i nerwowa co odbija się na klientach i serwowanej kawie.
      A miało być tak dobrze-szkoda....
      Kiedyś latte art a dzisiaj tornado w filiżance."
      Odpowiedź właściciela :"Nigdy nie mieliśmy tak dobrej kawy i tak dobrego sprzętu do harców z nią, jak teraz. No widzieliśmy to zdjęcie z tornadem, które tak pana zabolało. Dramat... Pan wybaczy, ale na świecie są większe problemy do hejtowania, przynajmiej w naszym świecie."
    • mashcaron Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 17.12.20, 20:52
      Trochę obok tematu- kiedyś w pewnej restauracji nad naszym pięknym morzem zamówiłam jakieś mięcho, które miało być dobrze wysmażone. Obsługiwał nas sam bardzo dumny właściciel. Przyniósł mięcho, patrzę a tam jakieś krwawe strzępy. Proszę grzecznie i miło pana właściciela czy nie mógłby mi tego trochę dosmażyć, bo miało być łel don. Pan z talerzem udał się do kuchni, wrócił,postawił przede mną te same krwawe strzępy i z bardzo poważną miną mówi " szef kuchni powiedział że takie jest dobre. I ja mu ufam!"
      Jedna z najbardziej surrealistycznych sytuacji jakie mi się zdarzyły :p
    • brenya78 Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 17.12.20, 21:35
      "Jeden to jest bardzo znana knajpa z orientalnym jedzeniem połączona z kawiarnią. Pad-Thai, Pho, kawa po wietnamsku, serniki i inne tego typu sprawy. O ile te dania są rzeczywiście smaczne, to ego właściciela jest chyba głębsze niż Rów Mariański."

      Znam big_grin raz bylam. Właściciela też mialam przyjemność. Fajny człowiek, ale też słyszałam że potrafi z przytupem odpowiedziec na komentarze na internecie. Nawet dania w menu są opatrzone co ciekawszymi komentarzami (z głowy pisze, ale coś w stylu "tajskie curry z ananasem i ryżem jasminowym z paroma nędznymi kawałkami ziemniaka").

      Jadłam tam tajskie curry. Nieeeeeebo w gębie, a trochę już tego pojadlam, więc myślę że właściciel ma prawo ripostowac, jeśli komuś coś tak doskonałego nie pasuje.
    • hamerykanka Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 17.12.20, 22:42
      Ja koncze ogladac serie Hotel Hell.
      Na razie wygrywa u mnie pani, ktora traktowala restauracje jako scene i darla sie do mikrofonu, strasznie falszujac.
      Na drugim miejscu jest para gejow z sezonu 1, odcinek 1 i 2, gdzie traktowali ludzi jak bydlo, za to mlodszy wlasciciel kupowal antyki, ktorymi zapchana byla czesc pokojow i cztery bodajze kontenery. Jak przyszlo do ich sprzedania, okazalo sie ze to co oceniano na poczatku na 300-400 tys jest warte 25smile. . Bo pan kupowal mnostwo kiepskich podrobek. W komentarzach przeczytalam ze skonczylo sie tak, ze starszy wlasciciel zostal aresztowany za napasc na policjalna, hotel przejety z dlugiem 1,1 mln dolarow a mlodszy uciekl do Australii.
      Wlasciwie na rownym miejscu jest miauczaca pani z Kitchen Nightmares. Na jakakolwierk krytyke wywalala z mezem gosci z lokalu, wyzywajac ich przy tym.
    • kocynder Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 19.12.20, 03:07
      Byłam raz w niedużej cukierni w Gdańsku. Cena za zestaw eklerek i kakao - 48 zł. Nieco drogo! Później, tego dnia napisałam opinię, że cena nieadekwatna - bo ani lokal kategorii deLux (wnętrze raczej IKEA niż zabytkowy dworek), ani lokalizacja czy widoki (typowe blokowisko, widok na ruchliwą ulicę), ekler przeciętny (ciasto gumowate, kremu oszczędnie), kakao po prostu słabe, jakby zrobione z połowy porcji. Właścicielka (?) po kilku minutach najpierw mnie zwymyślała, że się czepiam bo oni zawsze dbają o jakość i ma tu i tam moje z zadu wzięte zastrzeżenia, po czym zostałam zablokowana... Cóż, i tak na pewno nigdy więcej nie skorzystam z "gościnnych" progów tego przybytku...
        • kocynder Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 20.12.20, 12:52
          Latem w Sopocie przy molo zwykłe gofry z cukrem pudrem kosztowały 12 zł... Więc ok, rozumiem, że w konkretnych punktach płaci się właśnie za lokalizację. Rozumiem nawet cenę kosmiczną za jakieś ekstrawagancje. Ok, chcesz mieć bajery - płacisz więcej. I, zaraza, nawet bym zrozumiała te 50 za zestaw, ale właśnie w ekskluzywnym, super eleganckim lokalu. Właśnie na zasadzie "płacę tyle za poczucie luksusu". Nie ma obowiązku, ale rozumiem. W powyżej opisanej sytuacji - tego "luksusu" nie było nawet śladowo - ot, cztery stoliki z IKEA, najtańsze plastikowe foteliki z tegoż magazynu, przeciętne ciastko i średnie kakao.
          Zresztą nie czepiałam się ceny jako takiej. Bo ok, właściciel może sobie "zaśpiewać" i stówkę za ten zestaw, jego prawo. Poszłam tam sugerując się właśnie pochlebnymi opiniami na fb, że super, że pyszne, blablabla. No i po wizycie zamieściłam swoją opinię. Nie, nie "zjechałam" lokalu od stóp do głów, tylko napisałam o swoich odczuciach i wrażeniach. GDYBY właścicielka odpisała na zasadzie "Przykro nam, że nie była pani zadowolona z naszej oferty, [...], mimo wszystko mam nadzieję, że ponowna wizyta zatrze niemiłe pierwsze wrażenie" z emotką uśmiechu" - nie by6łoby o czym mówić. Nie, nie wybrałabym się ponownie (gdańskie blokowiska mi na co dzień nie po drodze), ale nie zostałoby przykre wrażenie. Ale pańcia poczuła się obrażona, zjechała mnie, że oni mają wszystko super, a ja mam pretensje z d... wzięte, po czym mnie zablokowała. Z konta znajomej sprawdziłyśmy - moja opinia została usunięta. No i już wiem, dlaczego na stronie tej cukierni są same "ochy i achy" - po prostu wszystko co nie jest "och super!" jest blokowane i usuwane... Nie świadczy to dobrze ani o samej cukierni ani o właścicielach. A ja mam nauczkę - jeśli jakiś lokal ma na fb WYŁĄCZNIE pozytywne opinie - omijać bardzo szerokim łukiem, bo duże prawdopodobieństwo, że właściciele "porządkują" opinie. smile
          • bywalec.hoteli Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 20.12.20, 14:08
            kocynder napisała:

            > ielach. A ja mam nauczkę - jeśli jakiś lokal ma na fb WYŁĄCZNIE pozytywne opini
            > e - omijać bardzo szerokim łukiem, bo duże prawdopodobieństwo, że właściciele "
            > porządkują" opinie. smile

            Ja zwykle patrzę na negatywne opinie. Fałszywe opinie to zmora internetu. Białeem pisała coś o gównojadach od takich opinii.
    • gaskama Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 19.12.20, 09:57
      Wszystkie wymienione tu komentarze właścicieli knajp były absolutnie na miejscu. Znam taka knajpę w Zakopanem. Jest to moim zdaniem najlepsza knajpa w tym miasteczku. Klienci nie rozumieją, że właściciel nie zyczy sobie s knajpie psów, kotów ani małych dzieci s wózkach. Boże, jak ludzie się z tego powodu plują. Wlaścicuel zawsze odpowiada. Niekiedy bezpośrednio. Ale zawsze logicznie. Knajpa jest dla mnie jedynym powodem do pojawienia się w tej stolicy badziewia.
      • bywalec.hoteli Re: Przemądrzały właściciel lokalu - zawsze wie l 19.12.20, 16:50
        no nie? Jan zamiast spędzać tyle czasu na wypisywanie głupot na fejsie i kłótnie na google opiniach moglby zająć się tym, żeby knajpa była lepiej prowadzona, nie było takich kolejek przed wejściem, stoliki nie rozpadające się, czystość na stolikach i w knajpie, obsługa wiedziała co kto zamówił i nie myliła się a także żeby czas oczekiwania był krótszy.

        Mam wrazenie ze ten cały Jan z żona to ludzie maksymalnie nastawieni na kasę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka