Dodaj do ulubionych

po nauczycielach lecą urzędnicy

18.12.20, 13:52
Ja rozumiem, pandemia, wszyscy podłamani, każdy ma swoje problemy, trzeba zrozumieć itd. Ale jakieś minimum uczciwej pracy zdalnej chyba można wykazać, minimum.
Dzwonię do PFRON, w sprawie działalności gospodarczej osoby, która jest niepełnosprawna (PFRON - fundusz osób niepełnosprawnych), dzwonię żeby pomóc, od 3 godzin dosłownie wiszę na telefonie, zawzięłam się bo chcę mieć to z głowy. Pierwszy numer odbiera pani sekretarka stacjonarna, podaje mi 3 numery do osób pracujących zdalnie, osoby zdalne nie odbierają, albo zajęte, albo pierwszy sygnał wołający następne zajęte, albo raz odebrała jakaś pani i pewnie się spodziewała kogoś innego, bo jak usłyszała mój głos to się rozłączyła. Jedyna która odbiera to pani sekretarka, już nie wie jak się tłumaczyć, ale nie umie pomóc merytorycznie. Ja rozumiem niskie zarobki, ale praca zdalna obnaża prawdziwy stosunek do pracy, niestety, w tym samym Pfronie przed pandemią, nie było problemu z dodzwonieniem się.
Obserwuj wątek
    • wrotek0 Re: po nauczycielach lecą urzędnicy 18.12.20, 14:11
      Jako urzędnik marzę, żeby praca zdalna się skończyła. Pracodawca nie zapewnił mi służbowego telefonu (jak większości pracowników) a priv udostępniłam tylko współpracownikom. Klientom nie. Ale jestem dostępna na mailu i staram się odpowiadać jak najszybciej. I tak wszystko idzie powoli i opornie.
    • lot_w_kosmos Re: po nauczycielach lecą urzędnicy 18.12.20, 14:24
      pracuję w budżetówce, choć specyficznej, nie będę wchodzić w szczegóły, co prawda tez z ludzmi z zewnatrz nie mamy do czynienia

      praca zdalna co drugi dzień doprowadza nas do rozpaczy
      w dni kiedy jesteśmy w biurze - siedzimy od 7.00 do 19.00 bo nie jesteśmy w stanie nadgonić
      problemy się piętrzą, bo z braku codziennego kontaktu - sprawy sie gmatwają i opóźniają
      ktoś czegoś nie dopowie a i potem w mailu nie dopisze

      podczas pracy w domu to samo
      niby się nie ubieram, nie maluję i nie jadę
      niby sobie w międzyczasie właczę pralkę czy nawet obiad nastawię dzieciom
      ale znowu mam laptop włączony od 7.00 do 19.00
      od 2 miesięcy pracę mam po 12 godzin na głowie , chaos, mętlik załamanie utartych procedur
    • segregatorwpaski Re: po nauczycielach lecą urzędnicy 18.12.20, 16:05
      Ja właśnie z perfonem miałam w środę sprawę do załatwienia - zadzwoniłam, odebrali po może 2-3 sygnale, mega uprzejmie poinformowali że pani XY zajmująca się moim wnioskiem jest na zdalnej pracy i prosili by się z nią skontaktować na nr tel komórkowego. Zadzwoniłam - zajęte. Zadzwoniłam drugi raz za moment i odebrała od razu przedstawiając się, wyjaśniła wszystko, zapisała mój nr telefonu, by kolejnego dnia sprawdzić jeszcze jedną rzecz (konieczność ustalenia z tzw. górą cokolwiek to znaczy big_grin ) Przeprosiła, ze się nie dodzwoniłam od razu, ale kończy się jej oferta range i ją ściga by coś tam znów podpisała i się nie może od nich opędzić - znaczy się - pefron wysłał ją na zdalną z jej prywatną komórką sad Obiecała, że zadzwoni w czwartek, zapytała od której może, odpowiedziałam że od 7mej. Zadzwoniła 7:10, dała mi odpowiedź na moje pytanie, pożyczyłyśmy sobie wesołych świąt i zdrowia i było miło, kompetentnie i sympatycznie.
      • szalona-matematyczka Re: po nauczycielach lecą urzędnicy 18.12.20, 19:17
        Ale jak to? Musialas do urzedniczki dzwonic na jakis nr kom.??????.😮😮😮😮😮 Nie ma przekierowania w Polsce? Wszystkie znane mi urzedniczki w Niemczech pracujace na zdalnej sa po prostu osiagalne pod swoim starym stacjonarnym sluzbowym numerem telefonu (telefon klienta zostaje po prostu auromatycznie przekierowany na nr pryw. urzedniczki, w sumie klient nawet sie nie domysli, ze urzedniczka siedzi w domu , chyba ze ona mu powie).
        • koraleznasturcji Re: po nauczycielach lecą urzędnicy 18.12.20, 19:41
          Nie ma. Moja koleżanka na odpowiedzialnym stanowisku w istotnym dla funkcjonowania państwa urzędzie wymienia się jednym komputerem służbowym z koleżanką z pracy. No, nie wygląda to profesjonalnie, ale urzędu nie stać na zamówienie kilkuset laptopów z odpowiednim zabezpieczeniem chroniącym bardzo wrażliwe dane osobowe i dokumenty z klauzulą tajności. Zwłaszcza że przecież cały czas było mówione, że praca zdalna to tylko przejściowo, a wirus już w zasadzie jest w odwrocie.
        • iberka Re: po nauczycielach lecą urzędnicy 18.12.20, 20:19
          Dokładnie tak to wygląda u mnie - wszyscy dzwoniący na stacjonarny nawet nie wiedzą, że odbieram służbową komórkę na kanapie w domu. Brakuje i tylko zdalnego dostępu do pulpitu komputera stacjonarnego ale spokojnie bez tego ogarniam.
        • profes79 Re: po nauczycielach lecą urzędnicy 18.12.20, 20:36
          Jest przekierowanie ale ja np. odmówiłem przekierowania na prywatny numer i przez pierwszy miesiąc, dopóki nie dostałem telefonu służbowego, kontakt telefoniczny ze mną był możliwy tylko dla najbliższych współpracowników. Wystarczyło mi, że przez ten pierwszy miesiąc z hakiem musiałem pracować na prywatnym komputerze, co nastręczało sporo rozmaitych problemów organizacyjnych. Poza tym podejrzewam, że zależy to też od ogarnięcia osób odpowiedzialnych za kwestie związane z telefonami w danym urzędzie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka