Dodaj do ulubionych

12 latka podniosła na mnie rękę😞

19.12.20, 13:58
Taka dziś sobota u mnie, może opisze jak do tego doszło. Będąc u corki w pokoju zobaczyłam ze dostała powiadomienie na tik toka, poprosiłam aby pokazała mi. Ona w nerwach na bosaka uciekła z tym tel na dwór...po pół godz wróciła, a ja jej po spokojnej rozmowie, wytłumaczeniu skonfiskowałam tel. Ona oczywiście w histerie i ryki, miała jechać na swiateczne zakupy z mężem, bardzo na nie czekała. Mąż próbował jej tłumaczyć, dotrzeć do niej.Ostatecznie panna ciagle w fochach obrazona, wiec mąż pojechał sam.no i wtedy córka wpadła w prawdZiwa histerię ryku, od godziny leży w lozku i histeryzuje. Weszłam do jej pokoju, to skoczyła na mnie z rękami i zaczęła mnie przepychać. Ciężkie to dla mnie i trudne. Zawsze starałam się aby granice były jasno wyznaczone w naszych relacjach, ale po tym co dziś zrobiła moja 12 latka jestem zszokowana...jak postąpić?
Obserwuj wątek
            • 1matka-polka Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 15:50
              fitfood1664 napisał(a):

              > kogoś tu srogo pogięło, kłaść na tej samiej szali relację mąż/żona i matka/dzie
              > cko
              > póki co, mąż jest człowiekim dorosłym poczytalnym i odpowiedzialnym, swoje inte
              > resy nauczył się chronić sam, dziecko jeszcze nie

              Otoz to.
            • 3-mamuska Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 17:50
              fitfood1664 napisał(a):

              > kogoś tu srogo pogięło, kłaść na tej samiej szali relację mąż/żona i matka/dzie
              > cko
              > póki co, mąż jest człowiekim dorosłym poczytalnym i odpowiedzialnym, swoje inte
              > resy nauczył się chronić sam, dziecko jeszcze nie


              Nie kłaść na tej samej szali ale relacje w rodzinie to ten sam kaliber.
              I tak matka sobie wychowuje wroga od razu wyskakując z groźbami.
              Nawet gdyby film był ok do pokazania matce to szantażem się nie załatwia takich spraw.
              I czemu nikt nie poszedł do dziecka które pół godziny było bose na dworze?
              • maliniak665 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 09:00
                3-mamuska napisała:


                > > resy nauczył się chronić sam, dziecko jeszcze nie
                >
                >
                > Nie kłaść na tej samej szali ale relacje w rodzinie to ten sam kaliber.
                > I tak matka sobie wychowuje wroga od razu wyskakując z groźbami.
                > Nawet gdyby film był ok do pokazania matce to szantażem się nie załatwia takich
                > spraw.

                > I czemu nikt nie poszedł do dziecka które pół godziny było bose na dworze?

                >


                ale ,że ty serio teraz?
                Uciekła sama.... na boso..... Ma ją gonić czy blagać żeby wróciła i założyła buciki????
                • 3-mamuska Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 10:07
                  maliniak665 napisał(a):

                  > 3-mamuska napisała:
                  >
                  >
                  > > > resy nauczył się chronić sam, dziecko jeszcze nie
                  > >
                  > >
                  > > Nie kłaść na tej samej szali ale relacje w rodzinie to ten sam kaliber.
                  > > I tak matka sobie wychowuje wroga od razu wyskakując z groźbami.
                  > > Nawet gdyby film był ok do pokazania matce to szantażem się nie załatwia
                  > takich
                  > > spraw.
                  >
                  > > I czemu nikt nie poszedł do dziecka które pół godziny było bose na dworze
                  > ?

                  > >
                  >
                  >
                  > ale ,że ty serio teraz?
                  > Uciekła sama.... na boso..... Ma ją gonić czy blagać żeby wróciła i założyła bu
                  > ciki????


                  A ty serio pytasz czy rżniesz głupka?
                  W grudniu pół godziny boso i nikt z dorosłych się nek zainteresował?
                  Nie błagać nie gonić jak nie rozumiesz to trudno nie chce mi się tłumaczyć dla mnie oczywistych rzeczy.
            • asia_i_p Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 13:13
              Nie chodzi o sam fakt działania autorytarnego ze strony rodziców. Chodzi o to, że zaczyna się przyjaźnie, a potem eskaluje do gróźb, jeżeli przyjazne zachowanie nie daje oczekiwanego rezultatu. Taka huśtawka kumpela-matka-przełożona. Dziecko nie wie, na czym stoi.

              W obrębie jednej sytuacji lepiej się trzymać jednego trybu. NIe chciała pokazać, to na razie dać spokój i nie eskalować, ale odnotować, że ten TikTok do przyjrzenia się i na spokojnie przyjść i z dzieckkiem pogadać, z jakimś ułożonym planem. Tak mi się wydaje.
            • 3-mamuska Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 21:04
              czekoladazkremem napisała:

              > Powariowałyście?? Dwunastolatka startuje z łapami do matki, a wy jej jeszcze br
              > onicie??


              Bronimy bo matka nie nauczyła rozmowy i radzenia sobie z emocjami, do tego nie umie uszanować prywatności.

              Dziewczynka od momentu dostania powiadomienia została zaatakowana przez matkę szantażem, nikt nie zareagował gdy w grudniu była pół godziny na dobrze boso. Do tego straciła wyście z tata na które czekała.
              Gratuluje mamusi hodowania sobie wroga.
              Moje nigdy nie stratowały z łapami. Bo po pierwsze nie daje czegoś na wyrost i nie zabieram z byle powodu. Nie atakuje i nie szantażuje, a rozmawiam i tłumacze.
              Córka kiedyś z grze dla dzieci pisała z graczem komp w salonie wiec siedziała blisko i tez uciekła, gdy się okazało ze na chacie gry pisze nie o grze. Było jej wstyd schowała się ,ale nikt jej nie atakował.
              Poszłam i mówiłam do niej spokojnie jakie to niebezpieczne dla niej samej. Itp. Nie szantażowałam brakiem gry itp zabieraniem komputera. A rozmawiałam. Nigdy więcej nie zawiodła pomimo ze mąż sprawdzał ale tak ,aby nie widziała przez jakiś czas. Potem wyrywkowo.

              Moje dzieci nie miały haseł do ściągania apek. Wiec to ja kontrolowałam co maja w telefonach.

              Wiec błędy popełniają rodzice a potem z nieporadności atakują/szantażują.
              • lily_evans11 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 07:41
                A nie nie, jeśli to było zapowiedziane, że treści na tym szmatlawym portaliku dla odmozdzonych dzieciaków maja być widoczne dla rodziców, to chyba wiedziała, że może doczekać się takiej "kontroli". To jest wyjątkowo głupie medium, które służy potem tylko czyimś podsmiechujkom i hejtom cudzych popisów.
                Moje dziecko się np. że ma nie zamieszczać w sieci swoich zdjęć, filmików ze sobą itp., chyba bym osobiście skasowała lo to, gdybym coś takiego zobaczyła. Twarz ma się jedną, wizerunek można stracić na lata, bo ktoś ze znajomych jeest chamskim debilem.
            • hanusinamama Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 22:58
              NO ktoś ja tego nauczył. Do tego rodzice tak eskalowali problem ze mają co mają. Zamiast poczekac az emocje opadną...drązyli az wybuchło. Swoją drogą najwiekszy problem w tym opowiadaniu ze córka podniosła reke (siła chciała wyopchnąć z pokoju) a nie to ze dzieciak poł godziny boso był na zewnątrz a MAMY ZIMĘ!!!
              • 3-mamuska Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 10:08
                hanusinamama napisała:

                > NO ktoś ja tego nauczył. Do tego rodzice tak eskalowali problem ze mają co mają
                > . Zamiast poczekac az emocje opadną...drązyli az wybuchło. Swoją drogą najwieks
                > zy problem w tym opowiadaniu ze córka podniosła reke (siła chciała wyopchnąć z
                > pokoju) a nie to ze dzieciak poł godziny boso był na zewnątrz a MAMY ZIMĘ!!!
                >

                Siła czyli matka tez siłowo stała w drzwiach i nie dała się odepchnąć wiec tez użyła siły.
                Nic dobrego.
          • maliniak665 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 08:58
            hanusinamama napisała:

            > To nie było po przyjacielsku. Maz do ciebie podchdozi i ci grzecznie mowi ze te
            > raz ci sprawdzi cały twój telefon...a jak mu nie pokazasz sama to ci go zabierz
            > e....
            >
            oho...czekałam na argument o mężu..... Serio ? porównujesz relacje dorosłych osób do relacji rodzica z 12latkiem?
            Ja moich też sprawdzam.... Takim dzieciakom różne dziwaczne pomysly przychodzą do głowy .
            Skoro młoda uciekla na boso z domu z telefonem, to prawdopodobnie wstydziła się filmiku przed mamą....
            I bez przesady...Nikt jej nie gonił i siłą telefonu nie wyrywał.
            • nangaparbat3 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 12:17
              No właśnie - nikt jej nie gonił.Pewnie też bym nie goniła, ale po 5 minutach wyszła, pogadała, namówiła do powrotu do domu. Do sprawy telefonu wróciłabym po paru godzinach, może i dniach, na spokojnie, skupiając się na problemie jej bezpieczeństwa w sieci.
              • araceli Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 12:27
                nangaparbat3 napisała:
                > No właśnie - nikt jej nie gonił.Pewnie też bym nie goniła, ale po 5 minutach wy
                > szła, pogadała, namówiła do powrotu do domu. Do sprawy telefonu wróciłabym po p
                > aru godzinach, może i dniach, na spokojnie, skupiając się na problemie jej bezp
                > ieczeństwa w sieci.


                Czyli pokazać córce, że agresja fizyczna jest ok - liczy się tylko jej bezpieczeństwo...
                • tt-tka Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 12:40
                  nangaparbat3 napisała:

                  > > No właśnie - nikt jej nie gonił.Pewnie też bym nie goniła, ale po 5 minut
                  > ach wy
                  > > szła, pogadała, namówiła do powrotu do domu. Do sprawy telefonu wróciłaby
                  > m po p
                  > > aru godzinach, może i dniach, na spokojnie, skupiając się na problemie je
                  > j bezp
                  > > ieczeństwa w sieci.

                  A ja przeciwnie, pogonilabym natychmiast. Zobaczyc, czego corka tak bardzo nie chciala mi pokazac.

                  Ne idealizujmy naszych dzieci, smarkata mogla sie wystawic na hejt, a i na niebezpieczenstwo, ale i sama mogla kogos hejtowac, uczestniczyc w szczuciu kogos, albo przykladowo zamiescic fotki czy filmiki osmieszajace kogos w domu, niekoniecznie ja sama. Nawet nie ze zlej woli, a z glupoty, z checi zdobycia poklasku, z dowolnego innego powodu.

                  I wszelkie rozmowy oraz inne dzialania bylyby po zobaczeniu, co ona ma w telefonie. Ich tresc i przebieg zalezalyby od zawartosci.
                  • araceli Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 12:54
                    morekac napisała:
                    > Agresja fizyczna miała miejsce później

                    No - jak się córce nie podoba zachowanie matki to może użyć siły fizycznej a mamusia grzecznie parę dni później porozmawia i tyle będzie. Ważne, żeby dziubuś się nie spocił...
                  • araceli Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 12:58
                    nangaparbat3 napisała:
                    > Jeśli chcesz, żeby dziewczynka pojęła, że źle zrobiła, musi najpierw uwierzyć,
                    > że matka, naruszając jej granice, kierowała się słuszną troską o jej bezpieczeń
                    > stwo.

                    12-latka niestety nie ma aparatu poznawczego, żeby zrozumieć skomplikowane zagrożenia i niestety - dopóki pewnych rzeczy nie pojmie to czasem sprawa staje na "tak bo matka tak mówi' i dziecko też musi się nauczyć to szanować.


                    W sumie ja się nie dziwię, że jest typu pierdol.onych egoistów teraz co 'nie rozumieją po co kwarantanna' więc mają ją w d...e a staruchy mają się zamknąć w domach i pozwolić młodym żyć "normalnie". Może właśnie w takim duchu zostali wychowani - zakaz respektują tylko wtedy, kiedy zachce im się uwierzyć, że jest wydany dla ich dobra. ICH - nikogo innego.
                    • pade Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 13:07
                      To nie ma nic do rzeczy.
                      Egoiści mogą równie dobrze pochodzić z domów, w których nikt o nich nie dbał. Bo nie stawianie żadnych granic, nie wymaganie niczego to też jest zaniedbanie.
                      Łatwiej uznać prawa i granice innych, gdy własne prawa i granice były respektowane. A empatii nie da się nauczyć siłą.
                      • araceli Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 13:13
                        pade napisała:
                        > To nie ma nic do rzeczy.
                        > Egoiści mogą równie dobrze pochodzić z domów,

                        Jasne - wychowywanie królewicza, pod którego histerie ma się kręcić świat "nie ma nic do rzeczy" bo egoistę być może można też wychować w innych okolicznościach big_grin
                        • pade Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 13:23
                          araceli napisała:

                          > pade napisała:
                          > > To nie ma nic do rzeczy.
                          > > Egoiści mogą równie dobrze pochodzić z domów,
                          >
                          > Jasne - wychowywanie królewicza, pod którego histerie ma się kręcić świat "nie
                          > ma nic do rzeczy" bo egoistę być może można też wychować w innych okolicznościa
                          > ch big_grin
                          >
                          >
                          >
                          może przeczytaj cały mój post ze zrozumieniem?
                    • morekac Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 13:08
                      >zakaz respektują tylko wtedy, kiedy zachce im się uwierzyć, że jest wydany dla ich dobra.

                      To wymaga wytłumaczenia, a nie tylko wrzaśnięcia "masz się słuchać, smarkulo, bo ja tak mówię". Wiem, teoretycznie jest tak łatwiej - stłamsić kogoś i zmusić. Przyjęcie tłumaczenia wymaga przede wsztstkim autorytetu i zaufania do osoby tłumaczącej, wymaga dyskusji, czasem zanegowania autorytetów. Ale przede wsztstkim - zaufanua do osoby narzucającej pewne zasady, nakazy i zakazy.
                      12latki mają aparat poznawczy, aczkolwiek nie mają doświadczenia i bywają naiwne. Ale przede wszystkim - bywają niestabilne emocjonalnie.
                      BTW: zabranie telefonu i brak wyjścia na zakupy są w czasie pandemii i aresztu dla dzieciaków straszliwą karą.
                      • araceli Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 13:21
                        morekac napisała:
                        > Przyjęcie tłumaczenia wymaga przede wsztstkim autorytetu i zaufania do osoby t
                        > łumaczącej, wymaga dyskusji, czasem zanegowania autorytetów. Ale przede wsztstk
                        > im - zaufanua do osoby narzucającej pewne zasady, nakazy i zakazy.
                        > 12latki mają aparat poznawczy, aczkolwiek nie mają doświadczenia i bywają naiwn
                        > e. Ale przede wszystkim - bywają niestabilne emocjonalnie.



                        Swoją drogą - cedowanie odpowiedzialności za własne bezpieczeństwo, za ocenę sytuacji na 12-latkę i wyposażanie jej jedynie w pogadankę z pozycji autorytetu to gigantyczna krzywda, która może skończyć się tragicznie.
                        • morekac Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 14:31
                          Nie wiem, Araceli, czy zauważyłaś, że nigdzie się nie odniosłam do sprawy bezpieczeństwa w sieci i zabrania telefonu - to wszystko zależy od tego, jakie były wcześniejsze ustalenia w tej kwestii. Poza tym, że uważam to za bardzo ciężką dolegliwość w dzisiejszych czasach.
                          Aczkolwiek nie zakładam, że ten filmik to było coś strasznego - mogło być tylko coś co dziewczynka uznała, że zostanie uznane za głupie i niepoważne (a ona obśmiana).
                          Odnoszę się głównie do wchodzenia na siłę do pokoju młodej, gdy ewidentnie wciąż jest rozhisteryzowana. Trudno, powkurza się jeszcze trochę, ale za jakiś czas powinna być w stanie "nadawania się" do rozmowy i dalszych działań wychowawczych.
    • bistian Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 14:06
      strachliwamama napisał(a):

      > Weszłam do jej pokoju, to skoczyła
      > na mnie z rękami i zaczęła mnie przepychać. Ciężkie to dla mnie i trudne. Zawsz
      > e starałam się aby granice były jasno wyznaczone w naszych relacjach, ale po ty
      > m co dziś zrobiła moja 12 latka jestem zszokowana...jak postąpić?

      Przy następnym takim spięciu, nie pchać się na siłę, jeżeli nie jesteś zapraszana. Można było zobaczyć z progu, czy wszystko w porządku i nie wchodzić, a nie eskalować konflikt, jak to zrobiłaś. Można było zagadać, jakoś rozładować emocje, choćby powiedzieć, że Ci przeszło i jak będzie gotowa, to zapraszasz na ciasto. Ale to Ty jesteś dorosła, więc nie wymagaj tego od wczesnego nastolatka.

      Jednym słowem, nie popisałaś się, a czujesz się pokrzywdzona
    • trilllian Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 14:07
      Tiktok jest dla 13+, jeśli jej pozwoliliście to trzeba było z góry powiedzieć że chcecie wiedzieć co tam się dzieje (z dokładnym wyjaśnieniem dlaczego).
      Ja mam alergię na takie kontrolowanie, moja matka czytała pamietniki, liściki i inne moje prywatne skarby, zresztą do teraz nie zostawiam na wierzchu kalendarza bo na bank zajrzy.
      Histerią bym się nie przejmowała, to sprawa wtórna. Mocno ją wkurzyłaś i zajęłabym się tym dlaczego aż tak. Czy tam się dzieje coś niepokojącego czy nie chce nadmiernej kontroli.
          • saszanasza Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 16:04
            leosia-wspaniala napisał(a):

            > Jest jednak spora różnica pomiędzy pamiętnikiem a social mediami, nie sądzicie?
            > Pamiętnik jest osobisty, a to co dziecko upublicznia w sieci, już niekonieczni
            > e.

            No ale na umoralnienia to trochę za późno. To co, autorka wątku nie wiedziała, że kupując 12 latce telefon z dostępem do netu, ta będzie z niego korzystała, czy zabrakło czasu na wytłumaczenie pewnych zachowań w sieci.
        • sylwik7 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 20:05
          rosapulchra-0 napisała:

          > O Jezoo, opisałaś moją teściową. Moja mama też czytała mój pamiętnik, a ojczy
          > m podczas jakiejś posiadowki w domu wziął mój pamiętnik i zaczął czytać gościom
          > na głos zaśmiewając się do rozpuku. Miałam wtedy 11 lat.
          >

          Współczuję, co za skurwiel.
      • laura.palmer Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 14:23
        Też mam alergię na kontrolowanie. W podstawówce miałam koleżankę, której matka zawsze podsłuchiwała jej rozmowy telefoniczne z drugiego aparatu. Nienawidziłam do niej dzwonić, a jej szczerze współczułam.

        Oczywiście rozumiem, że rodzic musi mieć jakąś kontrolę nad tym, co dziecko robi w internecie, ale jakbym ja musiała pokazywać matce prywatne rozmowy na komunikatorach czy komentarze na portalach społecznościowych to bym chyba uciekła z domu. Przypomina mi to książkę "Błękitny Zamek" i główną bohaterkę, która bała się wrócić z listem do domu, bo wiedziała, że musi go dać matce i ciotce do przeczytania.
      • magdallenac Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 14:40
        trilllian napisała:

        > Tiktok jest dla 13+, jeśli jej pozwoliliście to trzeba było z góry powiedzieć ż
        > e chcecie wiedzieć co tam się dzieje (z dokładnym wyjaśnieniem dlaczego).

        Dokładnie tak, zanim rodzic zgodzi się na Tiktoka, powinien sam dobrze ogarnąć apkę, potrafić ją obsłużyć i sprawdzić. My wyraziliśmy zgodę na założenie konta, ale tylko pod warunkiem, że ja będę miała dostęp. Córka nie ma nic przeciwko, a ja i tak uważam że TikTok to największe gów.o i nie mogę doczekać się, kiedy młodej się znudzi. Rodzice, którzy postawili na szanowanie prywatności dzieci i wolnoamerykankę, ostatnio bardzo się zdziwili, bo wybuchła wielka afera- dzieciaki założyły wspólne konto (nie pozwoliłam na to mojemu dziecku) publikowały wspólne, fajne filmiki, a kilka dni później ktoś z tej grupy zmienił hasło i zaczęło się publikowanie hardcorowych rasistowskich treści, takich na prawdę hardcorowych. Nie obyło się bez interwencji dyrekcji i została powiadomiona policja- rodzice kompletne nie mieli pojęcia co się dzieje- a po zmianie hasła i nazwy użytkownika pozostałe dzieci, nie mogły opuścić grupy, więc byli podpisani pod tym rasistowskim gównem. Rzecz się dzieje w Stanach i takie akcje są traktowane bardzo serio- jako propagowanie nienawiści na tle rasowym.
      • ichi51e Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 15:05
        Moja jeszcze lepsza. Ukradkiem czytala a potem robila mi jakies uwagi typu “rozczarowalas mnie” “jak moglas” “nie spodziewalam sie” i trula.
        Skutecznie wyleczylo mnie to z jakiejkolwiek dzialalnosci pisarsko-prywatnej w miejscu w ktorym mogla to znalezc.
        • black_magic_women Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 22:58
          Ja mojej przekazałam kiedys lust. Mialam ze 13 lat, a ona powiedziała, że akurat jedzie w tamtą stronę to przekaże... Przekazać chyba nie przekazała, bo nigdy nie dostałam wiadomości zwrotnej, za to podobnie jak pisze ichi51e, wielokrotnie padały treści, które mogła znać tylko z listu. Co zabawne moja mama zawsze dbała o formę: zwroty grzecznościowe, sztućce w odpowiedniej pozycji, płaszczyki itp oczywiście tylko dla mnie, nie dla braci. I jedna z takich "lekcji" brzmiała: kiedy przekazujesz komuś list, to niezaklejony, na znak zaufania. Aha...
      • nangaparbat3 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 16:04
        trilllian napisała:

        > Histerią bym się nie przejmowała, to sprawa wtórna. Mocno ją wkurzyłaś i zajęła
        > bym się tym dlaczego aż tak. Czy tam się dzieje coś niepokojącego czy nie chce
        > nadmiernej kontroli.

        W pierwszym poście Autorka wątku pisze tak:
        Zawsze starałam się aby granice były jasno wyznaczone w naszych relacjach,

        Oczywiście kazdy wyznacza granice, ale na ogół w najbliższych relacjach robi się to intuicyjnie. Jeśli rodzic "stara się" w tej kwestii, to znaczy, że ma z tym poważny problem - i własnie zaczynają się skutki. Zauważ, że z jednej strony świadome staranie się o postawienie córce granic, z drugiej naruszanie granic córki. To musi doprowadzić do poważnych konfliktów.
      • paskudek1 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 14:16
        A co? Pogłaskać po główce i nic się nie stało? Sorry memory ale jakby mi 12latka wystartowała z łapami to dostałaby takiego strzała w łeb i zero przyjemności. Do cholery jasnej rozumiem wiele ale postawmy w końcu jakieś granice dzieciom co? Chociaż ja uważam że tutaj to już nieźle pozamiatane jest. Na pierwszy objaw histeri panna by u, mnie została odesłana aż się uspokoi i dopiero by wyszła. Dyskusja z rozhisteryzowanym dzieckiem ma takie sam sens jak z pijakiem
        • berdebul Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 14:20
          Stało. Należy głęboko przemyśleć własne zachowanie, dlaczego córka nie chce czegoś takiego pokazać i zamiast wbijać jej się do pokoju (po grubej akcji, nakręconej przez dorosłych...) uszanować prywatność i pozwolić pobyć samej.
          Histeria u nastolatek nie jest dziwna.
          • paskudek1 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 15:01
            Sorry ale są sytuacje kiedy trzeba histeryka jakoś opanować. I tak, w ostateczności użyłabym siły. Na szczęście udało mi się histerie dziecka opanować na tyle wcześnie że nigdy nie musiałam tego robić. Chociaż akcje z odsyłaniem do pokoju na uspokojenie były. Nadal jednak uważam że od stawiania granic jestem JA a nie dziecko.
            • pade Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 15:20
              paskudek1 napisała:

              > Sorry ale są sytuacje kiedy trzeba histeryka jakoś opanować. I tak, w ostateczn
              > ości użyłabym siły. Na szczęście udało mi się histerie dziecka opanować na tyle
              > wcześnie że nigdy nie musiałam tego robić. Chociaż akcje z odsyłaniem do pokoj
              > u na uspokojenie były. Nadal jednak uważam że od stawiania granic jestem JA a n
              > ie dziecko.
              >
              Kompletnie nie rozumiesz pojęcia 'stawianie granic'. Ono nie oznacza pacyfikacji, tylko jest informacją. Ty stosujesz przemocowe metody "uspokajania" i na dodatek wyrażasz się z pogardą na temat chwiejności emocjonalnej nastolatków.
              • paskudek1 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 15:51
                Ok, dziecko ma prawo do prywatności, mama absolutnie nie powinna nawet pomyśleć o kontrolü bo to opresja i, znęcanie. Super. Tylko powiedz mi co w sytuacji kiedy dziecko narobi w tym internecie głupot, sprawa oprze się o kuratora i policję oraz sąd. KTO będzie odpowiadał? I jakie będą pierwsze pytania otoczenia? Otóż odpowiadać będą rodzice a pierwsze pytania będą: co robiła matka? Ale oczywiście broń Boże nie próbować nawet kontrolować dziacka.
                • aqua48 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 16:46
                  paskudek1 napisała:

                  > mama absolutnie nie powinna nawet pomyśleć
                  > o kontrolü bo to opresja i, znęcanie.

                  Aż strach jakie głupoty piszesz. Pade słusznie twierdzi, że kontrola rodzicielska to nie lanie i opresyjne dla dziecka zachowania.
                  Kontrola to przede wszystkim ustawianie granic w taki sposób aby dla dziecka były one jasne i zrozumiałe oraz by jasne było jakie są konsekwencje ich przekroczenia. To również pozwolenie na sprawy dla dziecka odpowiednie do jego wieku i możliwości. Nagrywanie filmików i umieszczanie ich na jakiejkolwiek platformie społecznościowej moim zdaniem po prostu NIE powinno być dozwolone dwunastolatce. I skoro robią tak jej koleżanki powinna doskonale wiedzieć DLACZEGO jej rodzice na to zgody nie wyrażają i co grozi za przekroczenie tego zakazu. A kara/konsekwencja powinna być jedna. Tu zastosowano dwie kary co jest od czapy i bez sensu. Po pierwsze - zabranie telefonu, po drugie brak możliwości wyjazdu z ojcem. Po trzecie zamiast pozwolić się nastolatce wyryczeć i wyciszyć w swoim pokoju, a potem na spokojnie wytłumaczyć problem, matka ją jeszcze w nim bez sensu nachodzi..co do jej oburzenia i poczucia niesprawiedliwości dodało gniew.
                  • lily_evans11 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 07:48
                    O stawiam, że wiedziała . No. moja córka ma różne media społecznościowe, ale bardzo usilnie jej tłumaczyłam, że ma nie publikować swojego wizerunku w jakimkolwiek przypadku. I że nie wolno jej publikować jakichś zdjęć z koleżankami, np. z jakiejś grupowej sytuacji bez zgody wszystkich tych osób. Przyznam, że zdarzyło mi się sprawdzić jak jest.
              • yennefer.00 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 18:59
                Serio o tym strzale w łeb to gruba przesada i przemoc, absolutnie niedopuszczalne, ale też prawda jest, że dużo dzieciaków nie ma stawianych żadnych granic właśnie z powodu szkodliwej poppsychologii albo źle rozumianej psychologii, że nie wolno. Zdrowe granice są konieczne (nie mylić z przemocą)
            • memphis90 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 18:28
              > I tak, w ostateczności użyłabym siły
              No to nastolatka użyla siły. W ostateczności.

              >Na szczęście udało mi się histerie >dziecka opanować na tyle wcześnie
              Moje to nawet nie miewały takich histerii, żebym musiała odsyłać, siła odbierać telefon, wyganiać boso na mróz, strzelać w pysk czy stosować inną przemoc.

              >od stawiania granic jestem JA a nie >dziecko.
              Nie, granice są zawsze kwestią umowy. Każdy wiek ma swoje granice wolności i samostanowienia, które należy usznować.
            • asia_i_p Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 13:47
              Histerykowi trzeba się dać uspokoić, a nie eskalować sytuację. Histeryk już jest przebodźcowany, już nie panuje nad swoim zachowaniem, dokładanie do tego własnych negatywnych emocji, próba przytłumienia tego z góry, kiedy już się rozszalało, w przypadku większości dzieci nie ma sensu.

              Znam z dość bliskiego otoczenia taką sytuację. Chłopiec - przedszkolak - miał wycinane migdałi. Po jakimś czasie to miejsce pooperacyjne zaczęło mu pokrwawiać. Rodzice pojechali z nim do szpitala i trafili na babkę, która nie tolerowała dziecięcych histerii, nie zamierzała im ulegać i uparła się postępować ściśle wg procedury, najpierw wszystkie badania, potem sedacja. Nakręciła histerię dziecka, krwotok się wzmógł, dziecko się wykrwawiło w takim stopniu, że pomimo operacji i transfuzji juz się go uratować nie dało. Ale babka może byc z siebie dumna - nie uległa histerykowi. Dosyć skrajny przykład - ale się zdarzył.

              Ludziom się wydaje, że dzieciak ma tę histerię pod kontrolą, może ją włączyć i wyłączyć, używa jej do manipulacji. A tymczasem o ile czasami rzeczywiście dziecko może ją celowo włączyć, nawet w celach manipulacyjnych, o tyle wyłączenie zazwyczaj nie leży w jego możliwościach. Też się tego uczyłam metodą prób i błędów, też mam na koncie sytuację, których się wstydzę, ale w końcu zakapowałam, że nie da się walczyć z wodospadem, jeżeli się wody zawczasu nie przekieruje w inne koryto, to trzeba przeczekać.
          • paskudek1 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 18:29
            Sorry memory ale ja mimo że jestem przed 50 wyznaję że pewne rzeczy są dozwolone dorosłym ale nie dzieciom. I tak, w sytuacji kiedy dziecko by do mnie wystartowało z rączkami to NAJPIERW bym spróbowała obezwładnić bez użycia siły ale jakby nie pomogło to w łeb by zarobiło bezapelacyjnie.. RAZ. I mam nadzieję że ten raz by wystarczył. A potem, jakby się uspokoiło dopiero bym mogła rozmawiać. Za największą krzywdę jaką wyrzsdozno dzieciom uznaję model wychowanai w którym dizrcko jest parterem rodziców. Otóż NIE JEST partnerem a już na pewno nie dwunastoletnie.
            • fitfood1664 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 21:38
              nie zgadzam się z tobą
              ja jednak za najwięszą krzywdę uważam wychowanie przemocowe, kary cielesne, ośmieszanie, zawstydzanie, brak szacunku
              partnerstwo nie musi skończyć się źle, a każda przemoc wyrządza jednak trwałe i głębokie szkody
              poza tym od partnerstwa według mnie o wiele gorszy jest brak jasnych reguł, brak konsekwencji i zwalanie trudu wychowania na starsze pokolenie, ciotki itp
                • hanusinamama Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 14:45
                  Ale córka nie pobiła matki tylko siła ja chciała wypchnać za drzwi. Była nabuzowana emocjami, matka podsycała i jeszcze nie chciałą wyjsc z pokoju bo teraz chciała grać troskliwą mamusie. Raz kumpela, raz generał w wojsku, znowu potem troskliwa mamusia...ocipieć mozna.
                  • bistian Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 15:16
                    hanusinamama napisała:

                    > Była nabuzowana emocjami, matka podsycała i jeszcze nie chciałą wyjsc z pokoju bo teraz ch
                    > ciała grać troskliwą mamusie. Raz kumpela, raz generał w wojsku, znowu potem tr
                    > oskliwa mamusia...ocipieć mozna.


                    O to to! Lepiej bym tego nie ujął.
                    Jeszcze mnie wkurzają te rozmowy z dziećmi. Jak w tym w dowcipie, o wymianie poglądów.

                    Robimy z matką wymianę poglądów. Wchodzimy każdy ze swoimi poglądami, a wychodzimy z poglądami matki.

                    Te rozmowy, to też często jest przemoc, takie powolne urabianie, aż dziecko przyswoi sobie jedynie słuszną wizję. Teraz rzuciłbym ostrym słowem, jako dziecko mógłbym tylko zamilknąć i ograniczyć wymianę danych
                      • bistian Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 16:06
                        araceli napisała:

                        > bistian napisał:
                        > > Te rozmowy, to też często jest przemoc, takie powolne urabianie, aż dziec
                        > ko
                        > > przyswoi sobie jedynie słuszną wizję.
                        >
                        >
                        > Tak jakby - opisałeś WYCHOWYWANIE big_grin


                        I tu się bardzo mylisz. Dzieci wychowuje się głównie przez własny przykład, a rozmowy wyłącznie wyjaśniają własne intencje.
                        Ale próbuj, może odkryjesz coś nowego? big_grin
                        • araceli Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 16:14
                          bistian napisał:
                          > I tu się bardzo mylisz. Dzieci wychowuje się głównie przez własny przykład,
                          > a rozmowy wyłącznie wyjaśniają własne intencje.

                          Wychowanie to WPAJANIE wartości, norm zachowania, sposobów postępowania. Swoich - bo mało kto jest na tyle hipokrytą, żeby wpajać dziecku co innego. Mylisz wychowanie z METODĄ wychowawczą - te mogą być różne - wychowanie to EFEKT a nie METODA.

                          Tak więc pisanie, że wpajanie dziecku swoich wartości to przemoc z samego fakt wpajania jest po prostu durne.
                          • bistian Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 16:27
                            araceli napisała:

                            > Wychowanie to WPAJANIE wartości, norm zachowania, sposobów postępowania. Swoich
                            > - bo mało kto jest na tyle hipokrytą, żeby wpajać dziecku co innego.

                            Tak, ale przez przykład, a nie metodą przesłuchania pod zapaloną lampą. Rozmowa jest wyłącznie uzupełnieniem, a rozmowa w układzie "kat i ofiara", co systematycznie robisz na forum, jest zupełnie nieskuteczna. Można co najwyżej wytresować osobę, która będzie miała problemy z kontaktami w swoim życiu.

                            > Tak więc pisanie, że wpajanie dziecku swoich wartości to przemoc z samego fakt
                            > wpajania jest po prostu durne.

                            Durne? Pozdrawiam, moja rodzina też z tamtych stron wink
                              • bistian Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 17:17
                                araceli napisała:

                                > bistian napisał:
                                > > Tak, ale przez przykład,
                                >
                                > Nie - bo nie wszystko jesteś w stanie pokazać przykładem. Nadal - wychowanie to
                                > proces/efekt a nie konkretna metoda.

                                Pokazać przez przykład? Ja tak nie pisałem. Dla mnie takie podejście oznacza efekciarstwo.

                                Ja pisałem o wychowaniu przez przykład. Jeżeli rodzice odnoszą się z szacunkiem do innych i słuchają, to ich dzieci zazwyczaj będą podobnie się zachowywać. Tu nie ma co tłumaczyć dziecku. Co najwyżej, można ostrzegać, że nie każdemu można zaufać i nie od razu.
                                • araceli Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 20:42
                                  bistian napisał:
                                  > Pokazać przez przykład? Ja tak nie pisałem. Dla mnie takie podejście oznacza ef
                                  > ekciarstwo.
                                  >
                                  > Ja pisałem o wychowaniu przez przykład. Jeżeli rodzice odnoszą się z szacunkiem
                                  > do innych i słuchają, to ich dzieci zazwyczaj będą podobnie się zachowywać.
                                  Tu
                                  > nie ma co tłumaczyć dziecku. Co najwyżej, można ostrzegać, że nie każdemu możn
                                  > a zaufać i nie od razu.


                                  Czy ty się czasem czytasz przed naciśnięciem 'wyślij'?
        • morekac Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 20:06
          >. Na pierwszy objaw histeri panna by u, mnie została odesłana aż się uspokoi i dopiero by wyszła. Dyskusja z rozhisteryzowanym dzieckiem ma takie sam sens jak z pijakiem

          Zauważyłaś, że młoda siedziała u siebie i była wciąż w stanie histerii? I nie nadawała się do dyskusji oraz komunikowała matce, by ta nie wchodziła jej do pokoju? Niezależnie od słuszności zabrania telefonu, to matka usiłowała wbić się rozhisteryzowanej młodej do pokoju.
      • raczek47 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 14:30
        zosia_1 napisała:

        > Kontrolowanie jest przemocowe. Córka na prWo do prywatności. Skupiasz się na t
        > ym hak zareagowała córka, a zastanowiłaś się jak potraktowaliście ją z mężem?

        12 latka ma prawo do prywatności kontrolowanej.Bez jaj,że dostaje histerii i ucieka ns bosaka na dwor a potem rzuca się do matki z łapami bo ta pozwoliła sobie skontrolować jej telefon. Następnym razem,gdy matka ja zaoyta,dlaczego dostała złą ocenę może ją podpali, za to że ta śmie ją kontrolować?
        Zdecydowanie w wieku 12 lat telefon dziecka powinien być pod kontrolą,bez badzoru może sobie pisać pamiętniczek i trzymać go w zamkniętej na klucz szufladzie biurka.
        I po takiej akcji tez bym jej nie wzięła na zakupy.
        No litości, wychowanie to stawianie granic.
          • paskudek1 Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 16:29
            Wiesz co, ja swojemu dość szybko wytłumaczulam że jeśli mówię do niego żeby coś zrobił i kończę słowem PROSZĘ to nie jest to moja uniżona prośbą tylko grzeczne polecenie. Na prawdę 12latek to nie jest dziecko które można puścić samopas i które może się ciężko oburzać na kontrolę rodzicielską.
            • pade Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 20.12.20, 10:52
              paskudek1 napisała:

              > Wiesz co, ja swojemu dość szybko wytłumaczulam że jeśli mówię do niego żeby coś
              > zrobił i kończę słowem PROSZĘ to nie jest to moja uniżona prośbą tylko grzeczn
              > e polecenie. Na prawdę 12latek to nie jest dziecko które można puścić samopas i
              > które może się ciężko oburzać na kontrolę rodzicielską.
              >

              Wiesz czego tak naprawdę go nauczyłaś?
              Tego, że w dorosłym życiu będzie spełniał każdą prośbę, którą ktoś do niego skieruje. Nauczyłaś dziecko, że jego zdanie w ogóle się nie liczy. Zanim nauczy się być w końcu asertywne (co będzie go sporo kosztowało emocjonalnie i nie tylko), z pewnością wylewnie Ci podziękuje za takie doświadczenie.

              Ludzie Tobie podobni widzą tylko dwa sposoby rozwiązywania problemów: albo samowola, albo nadkontrola (i przemoc). Nie widzą przestrzeni pomiędzy bielą a czernią.
              A dzieci takich ludzi mają później ogromne problemy i w pracy, i w relacjach, mimo, iż na zewnątrz prezentują się jako ludzie sukcesu.
              Czyli coś za coś: teraz masz posłuszne, karne, podporządkowane dziecko, ale jak wyjdzie z domu będzie zagubione, bez wewnętrznego kompasu, nie będzie potrafiło odmawiać, zwłaszcza autorytetom (szef, ważny bliski). Zastanów się nad tym. Czy na pewno na takim wychowaniu Ci zależy.
        • 3-mamuska Re: 12 latka podniosła na mnie rękę😞 19.12.20, 18:00
          raczek47 napisała:

          > zosia_1 napisała:
          >
          > > Kontrolowanie jest przemocowe. Córka na prWo do prywatności. Skupiasz si
          > ę na t
          > > ym hak zareagowała córka, a zastanowiłaś się jak potraktowaliście ją z mę
          > żem?
          >
          > 12 latka ma prawo do prywatności kontrolowanej.Bez jaj,że dostaje histerii i uc
          > ieka ns bosaka na dwor a potem rzuca się do matki z łapami bo ta pozwoliła sob
          > ie skontrolować jej telefon. Następnym razem,gdy matka ja zaoyta,dlaczego dosta
          > ła złą ocenę może ją podpali, za to że ta śmie ją kontrolować?
          > Zdecydowanie w wieku 12 lat telefon dziecka powinien być pod kontrolą,bez badzo
          > ru może sobie pisać pamiętniczek i trzymać go w zamkniętej na klucz szufladzie
          > biurka.
          > I po takiej akcji tez bym jej nie wzięła na zakupy.
          > No litości, wychowanie to stawianie granic.



          Porównujesz oceny do prywatności? W postaci pamiętnika czy korespondencji?

          Poza tym jeśli dziecko ma konto to matka powinna znać nickname i wejść ze swojego telefonu popatrzeć co córka udostępnia.
          Do tego jeśli chciała zobaczyć to nie od razu straszyć zabraniem telefonu.