Dodaj do ulubionych

uczycie dzieci gotować?

20.12.20, 22:18
ja- tak smile
pomagają rodzicom, gotują sami, nie tylko w thermomixie, tworzą w kuchni, pieką big_grin
przeczytałam fajny wywiad w Time, o tym, że gotowanie to jedna z kluczowych umiejętności koniecznych w 21 wieku obok myślenia krytycznego, współpracy, i kreatywności, które nalezy "wyrabiać".
I bardzo, a to bardzo się zgadzam- kluczowe dla zdrowia i całego well-being smile
a wy uczycie? młodzi lubią gotować?
Obserwuj wątek
    • mamtrzykotyidwa Re: uczycie dzieci gotować? 20.12.20, 23:02
      Nie uczę, tak samo, jak nie uczę prania, sprzątania, zmywania, prasowania, odkurzania, mycia podłogi i wielu innych prozaicznych rzeczy.
      Nie uczę, bo uważam, ze każdy rozumny człowiek sam z siebie umie to zrobić, jak ma taką potrzebę, a nawet jak nie umie, to jednym kliknięciem może sobie znaleźć w internecie. Więc po cóż tego uczyć?
      Mnie nikt nie uczył, a umiem, choć internetu nie miałam, to i moje dzieci sobie radę dadzą, jak zechcą.
      • smoczy_plomien Re: uczycie dzieci gotować? 20.12.20, 23:10
        Niekoniecznie. Jestem człowiekiem, który nie był uczony gotowania. Nauczyłam się jako dorosła z internetu, bo zawsze chciałam, ale kilka lat zajęło mi nauczenie się gotowania, a nie odtwarzania przepisów. Czyli głównie: jakie przyprawy pasują do jakich dań, jak się zachowują różne składniki, jak wyglądają klasyczne przepisy na podstawowe półskładniki i w konsekwencji uzyskanie umiejętności odróżnienia dobrego przepisu od lipnego i modyfikacji gotowych przepisów wg gustu, zdrowia i dostępnych składników.

        Dziecko lat 6: umie zrobić kanapki, jajecznicę i różne sałatki owocowe i warzywne. Lubi i garnie się do gotowania, więc nie hamuję.
        • mamtrzykotyidwa Re: uczycie dzieci gotować? 21.12.20, 00:49

          Nigdy nie odtwarzam przepisów. Nawet jak bym chciała, to nie mogę, bo większość składników w każdym przepisie, to rzeczy których nie możemy jeść, bo my alergicy.
          Gotuję to, co akurat mam pod ręką, łączę składniki dowolnie, przeważnie wbrew klasycznym przepisom. Nie obchodzi mnie jakie przyprawy pasują do jakich dań (według kogo pasują?). Co mi z tego, że ktoś tam twierdzi, że to pasuje, a to nie, skoro ja lubię akurat na odwrót? Co mi z tego, że klasyka twierdzi, że do tego musi być pietruszka, skoro ja nie mogę jeść pietruszki?

          • laura.palmer Re: uczycie dzieci gotować? 21.12.20, 08:01
            Jakbym mojego eks słyszała. Też zawsze wiedział lepiej co z czym i potem powstawały kwiatki typu sos boloński z dodatkiem musztardy czy bigos z cynamonem w sporej ilości. Szczerze to cieszę się, że nie muszę już tego jeść.
            Swoje dzieci będę uczyć gotować, przynajmniej podstaw.
            • mamtrzykotyidwa Re: uczycie dzieci gotować? 22.12.20, 02:30
              No, jak ktoś jest tak bardzo do nazw przywiązany, to ma problem i musi się trzymać przepisu.
              Ja tam robię sos marki sos, dlatego może w nim być musztarda, albo może jej nie być i jej bycie, albo nie bycie w niczym nie przeszkadza, bo to jest sos, a nie sos boloński, więc nie musi mieć smaku sosu bolońskiego, który nawiasem mówiąc jest obrzydliwy w smaku i śmierdzący.
              Cynamonu jeszcze do bigosu nie dawałam, ale to może być ciekawa opcja.
              W moim za to są rodzynki królewskie, bataty i coca cola.
              Spróbuję z cynamonem, dzięki za pomysł.
            • milupaa Re: uczycie dzieci gotować? 23.12.20, 02:29
              Też tak.myślę smile Poza tym aby tworzyć dobre własne kompozycje smakowe nieklasyczne jak chce "mamkoty" trzeba znać podstawy owej klasyki. Czyli trzeba znać zasady aby móc je łamać. I to dotyczy nie tylko gotowania
    • ga-ti Re: uczycie dzieci gotować? 20.12.20, 23:06
      Specjalnie nie uczę, jakoś tak same chłoną. Od maleńkości ze mną w kuchni (w nosidle na stole na przykład), od kiedy umiały to na stołek się wspinały i pomagały.
      Starsze spokojnie sobie radzą, obiad ugotują dla całej rodziny, ciasto upieką, sałatkę zrobią. Młodsze też się garnie.
      Jedyne, co ogranicza moje dzieci to mój brak cierpliwości na ich eksperymenty kulinarne wink
        • grrruuuu Re: uczycie dzieci gotować? 20.12.20, 23:58
          Tak, ma 3,5 roku i pod moją kontrolą kroi małym nożykiem np. gotowaną marchewkę, albo ja kroję jabłka na dość cienkie talarki, a ona kroi na paseczki. Kroi sobie też gotowaną parówkę na talerzu i miękkie mięso, na przykład klopsiki.
            • grrruuuu Re: uczycie dzieci gotować? 21.12.20, 00:09
              Ufff, myślałam, że to jakiś szalony pomysł smile Ja akurat nie dawałam tych rozpołowionych, bo obawiałam się trochę, że potem będzie przekładać postępowanie z zabawkowym nożem na posługiwanie się prawdziwym a tak to wie, że to jest poważna sprawa, trzeba być skupionym i ostrożnym. Młodsza na razie dostaje taki zaokrąglony nożyk do masła i sama sobie kanapki smaruje. Ale oczywiście już podpatrzyła starszą siostrę i próbuje nim kroić.
    • mava Re: uczycie dzieci gotować? 20.12.20, 23:17
      nie uczę. Kiedy synowie byli przedszkolakami to "pomagali" w kuchni bo chcieli. Oczywiscie, zawsze to była zabawa dla nich.
      Potem, synowie +/- 20 czasem pytali, jak to czy tamto zrobic - śniadania i kolacje robili sobie sami.
      Potem wyprowadził sie, jeden, drugi, i jakos zyja. Gotują sobie sami. Na poczatku dzwonili i pytali jak to czy tamto zrobic a teraz przepisów szukaja sobie w internecie, eksperymentuja.
      Mnie też matka nie uczyła gotowania, ani mojego brata. Ja gotuje dla rodziny od poczatku małżeństwa a brat załozył knajpę, w której gotował. W swoim własnym domu też tylko on gotował.
      Dla średnio rozgarniętego człowieka gotowanie to nie jest jakies tabu i rzecz nie do ogarniecia.
      • abecadlowa1 Re: uczycie dzieci gotować? 20.12.20, 23:40
        mava napisała:

        > Dla średnio rozgarniętego człowieka gotowanie to nie jest jakies tabu i rzecz n
        > ie do ogarniecia.

        Niby tak. Ale jest sporo rzeczy, które da się przy gotowaniu popsuć nie mając elementarnej wiedzy, np. ze wyrośnięte ciasto drożdżowe trzeba ponownie ugnieść, że kwaśne składniki dodaje się na sam koniec gotowania. Jak Ci ktoś nie pokaże w praktyce jaka powinna być konsystencja ciasta na biszkopt, to męczysz się próbując wielokrotnie aż się uda albo jak dodawać składniki żeby się nie zwarzył krem. Albo jak wygląda zemulgowany vinegret. Sporo tego jest i nie wszystko oczywiste i proste. Dlatego łatwiej gotować, gdy miało się okazję popatrzeć jak robi to ktoś, kto umie.
        • mava Re: uczycie dzieci gotować? 21.12.20, 00:49
          to wszystko mozna znaleźć w internecie.
          czasem (często) lepiej niz robiła to nasza matka czy babcia. Szczególnie, że w internecie mozemy znaleźc (naprawde) lepsze autorytety niz "babcia", czyli mistrzów kulinarnych.
          Nie wspomne juz, że obecna mlodziez ma inne wzorce. Jeden moj syn jest na diecie keto (?), drugi wcina kiełki brokuła, ktore sam produkuje....Nosz...mnie chodziło o wyżywienie rodziny, głównie...a oni sobie cos tam wyszukuja i dogadzja. I ok...ja też przechodziłam fazę ziołowa i sokow świeżo robionych, dopoki mi sie nie znudziło (zniecheciła ilosć pracy wkładanej "weń")
          • abecadlowa1 Re: uczycie dzieci gotować? 21.12.20, 08:38
            Twoi synowie są zainteresowani kuchnią i gotowaniem, dlatego poszukują dalej.
            Moi nie wykazują większego zainteresowania kulinariami, więc to przy czym pomagali w domu albo u babci już pewnie z nimi zostanie.
            • mava Re: uczycie dzieci gotować? 23.12.20, 06:33
              nie są "zainteresowani". Sa skazani na własne gary bo mieszkaja oddzielnie. I dlatego moga eksperymentować zamiast korzystać z tego, co maja "podane do stolu".
              gdyby mieli podane to pewnie ich checi byłyby mniejsze. Teraz widac wpływy internetu i (pewnie) koleżanek/kolegó, którzy są "zainteresowani".
              Jesli twoi synowie nie sa zainteresowani to nie widzę w nich osobonikow wypiekajacych w przyszłości drożdżowe baby, skoro wiekszosc ludzi ( w tym ja) idzie w tym celu do cukierni.
              Jesli ktos nie ma chęci/zainteresowania a musi sam sie wyzywic to raczej ostatnie o czym mysli, to jest pieczenie ciast.
    • joanna05 Re: uczycie dzieci gotować? 20.12.20, 23:17
      Gotujemy razem z duża przyjemnościa. Młody lubi kuchnię azjatycka, chętnie szykuje wszelkie sosy, mięsa, rameny czy udony. Oby mu tak zostało, przyda mu się w życiu. Starszy szykuje raczej dania kuchni polskiej - typu smaży placki, lepi pierogi.
    • jak_matrioszka Re: uczycie dzieci gotować? 20.12.20, 23:32
      Ucze robic jedzenie. Nie chodzi o przygotowanie czegos skomplikowanego, ani zeby dziecko wiedzialo jaka przyprawe do czego (no chyba ze chodzi o to, ze rybe sie soli a nie slodzi), ale zeby w razie czego potrafilo sobie cos odgrzac lub zrobic z tego co ma dostepne w domu.
    • la_mujer75 Re: uczycie dzieci gotować? 21.12.20, 08:20
      Nie, nie uczę.
      Miałam 39 lat, jak zaczęłam tak naprawdę gotować. Nieźle mi to wychodzi.
      Nie uważam gotowania za wiedzę tak tajemną i trudną do opanowania, że należy ją praktykować od wczesnych lat dziecięcych. No, chyba, że się marzy, aby zostać szefem kuchni.
    • zazou1980 Re: uczycie dzieci gotować? 21.12.20, 08:49
      U mnie 12latka w ogole nie jest zainteresowana jakimkolwiek pomaganiem w kuchni. Jak jest glodna, to robi sobie tosty albo platki z mlekiem i to w sumie tyle. Sporadycznie obiera i kroi ziemniaki na frytki.
      5latka samodzielnie nie robi nic, ale pomaga w obieraniu marchewek, lubi taplac sie w wodzie, myje truskawki, pieczarki, itp. ale to na zasadzie zabawy. Jak sie znudzi to zostawia caly pierdolnik i idzie robic cos innego.
      Czasami „robia” szarlotke na zasadzie, ze mlodsza odmierza skladniki i wrzuca do miski, a starsza to wszystko zagniata, ja tylko w calosc komponuje.

      Ja tez nigdy nie garnelam sie do kuchni, staram sie spedzac tam jak najmniej czasu, nie lubie gotowac i uzywam sporo gotowcow. Pierwsze kroki w pichceniu stawialam dopiero w akademiku na studiach, glownie korzystalam z przetworzonej zywnosci i tak mi zostalo. Staram sie kupowac ta dobrej jakosci. Konkubin za to ma kilka dan i kilka ciast, ktore robi od podstaw, tylko zajmuje mu to pol dnia w kuchni...
    • hondia1 Re: uczycie dzieci gotować? 21.12.20, 09:00
      Ja może nie tyle specjalnie uczę, co po prostu córka bawi się pomagając mi w kuchni. Potem sprzątania jest o wiele więcej, wiadomo. No ale myślę, że jakieś umiejętności też jej zostaną.
      • grey_delphinum Re: uczycie dzieci gotować? 21.12.20, 09:51
        Nie uczę. Córka studentka potrafi "cos tam" ugotować (lata wyjazdów z harcerstwa), młodszy syn - nic.
        Ale wynika to z tego, ze ja sama nie lubię gotować (choć podobno robię to nieżle) i nie mam ochoty przedłużać przebywania w kuchni ani o minutę niż to konieczne, a z dziećmi - wiadomo wink
        Z moich obserwacji wynika, ze młodzi ludzie szybko ogarniają się z gotowaniem, gdy staje im się to potrzebne., wiec nie spędza mi to snu z powiek.
    • evee1 Re: uczycie dzieci gotować? 22.12.20, 02:57
      Nie. Jak maja ochote, to same sobie cos robia. Corka juz sie z domu wyprowadzila 2 lata temu i z partnerem z glodu jeszcze nie zgineli, a nie kupuja gotowcow i raczej rzadko jadaja na miescie.
    • ritual2019 Re: uczycie dzieci gotować? 22.12.20, 10:00
      Tak, ucze, nauczylam corke, ma 18 lat i potrafi gotowac i piec tez. Syn ma 13 lat i jest w trakcie nauki gotowania. Gotowanie nie jest proste, wielu jesli nie wiekszosc gotowac nie potrafi, odtwarza nieudolnie przepisy, paprze byle co i uwaza to za pyszne.
      • evee1 Re: uczycie dzieci gotować? 23.12.20, 01:24
        Hmm. Moze popelniam wiec blad nie uczac dzieci. Ja nigdy nie bylam uczona gotowania, tyle co czasem mama poprosila mnie o ugotowanie czegos w domu, ale w sumie nie mam problemu. Przepisy traktuje raczej jako inspiracje i stosuje sie do nich bardzo luzno. Najczesciej gotuje tak, ze staje przed lodowka/spizarka i wyciagam z niej co akurat jest, skladam do kupy i wychodza rozne dania. Nikt specjalnie nie narzeka, goscie jedza chetnie, wiec chyba takie zle to nie jest. Moze dlatego, ze ja nie mam problemow z gotowaniem, to nie myslalam, ze jest to umiejetnosc, ktorej trzeba sie specjalnie uczyc. No. i dla tych co maja problem sa przeciez przepisy, gdzie krok po kroku jest wytlumaczone co i jak.
        Ale fakt, ostatnio syn cos tam gotowal, ja bylam poza domem i on dzwoni do mies z pytaniem co to znaczy "roztrzepac jajka" ("lightly whisked eggs"). Moze "poddusic cebule", albo "przyrumienic na zloto" tez nie jest jasne w sumie dla poczatkujacego kucharza smile.
        • ritual2019 Re: uczycie dzieci gotować? 23.12.20, 09:55
          Moje wnioski z wieloletnich obserwacji sa jednoznaczne, niewielu potrafi gotowac. To ze uwazaja ze tak jest bo inni zjadaja nie udowadnia ze potrafia. Nie odbieraj tego personalnie bo nie wiem jak gotujesz, ja pisze na podstawie swoich konkretnych obserwacji.
        • my_fair_lady Re: uczycie dzieci gotować? 29.12.20, 17:37
          evee1 napisała:

          >Moze "pod
          > dusic cebule", albo "przyrumienic na zloto" tez nie jest jasne w sumie dla pocz
          > atkujacego kucharza smile.
          >

          🙂 Coś w tym chyba jest. Czytałam kiedyś jak taki właśnie “poczàtkujàcy kucharz “ gotował według przepisu: “.... przyprawić do smaku..” Do smaku? Czyli jak? Czyjego smaku? ... 😃
    • aguar Re: uczycie dzieci gotować? 23.12.20, 10:03
      "gotowanie to jedna z kluczowych umiejętności koniecznych w 21 wieku"
      Ja bardziej jestem za tym, aby płacić za to, że ktoś mi ugotuje, a zarabiać na czymś, co umiem i lubię. Oczywiście, jak ktoś lubi gotować i nie uważa za stratę czasu tego gotowania, a wcześniej kupowania produktów, to co innego.
    • jdylag75 Re: uczycie dzieci gotować? 23.12.20, 12:45
      Pomagają chętnie i sami gotują. Tak, uczyłam gotować, uczę tez jak się uczyć i jak sprzątać, jak wywabiac plamy i ogarniac rzeczywistośc, żeby się nie narobić a być czystym i smacznie najedzonym.
    • motyllica Re: uczycie dzieci gotować? 29.12.20, 18:01
      uczę,
      miło jest przyjść z pracy i mieć już ugotowany obiad lub choć w części zrobiony.

      szczególnie teraz można wprowadzać gotowanie jak mają dużo czasu,
      aby całymi dniami nie zalegali przed internetem

      i uczenie jak co przyprawiać jest wg mnie bardzo ważne (do kapusty kminek, do fasoli majeranek, do dań włoskich oregano czy bazylię itd), często nawet dorośli mają z tym problemy i wszystko smakuje u nich tak samo

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka