Dodaj do ulubionych

Czego chciałaby Marysia

21.12.20, 10:23
Na TT rozgorzała dyskusja związana z okładką Wysokich obcasów. No i któraś z gwiazd prawicy skomentowała to tak, że Maryja to by nigdy nie wspierała Strajku kobiet, bo nie zrobiła aborcji a mogła. Nawet jak jej to groziło ukamienowaniem jako pannie z brzuchem. I sobie pomyślałam co kur.... ?!

Zacznijmy od tego, że Marysia w momencie zachodzenia w ciążę miała około 12-14 lat. Czyli została po prostu ordynarnie zgwałcona przez pedofila.
Ponadto, jaką ona mogła podjąć decyzję co do siebie i ciąży skoro pewnie nawet nie wiedziała co sie z nią dzieje. Ze nie wspomnę o takim detalu jak to że nie mogła dosiąść osiołka i pojechać do najbliższego ginekologa. Mało tego, decyzja dotyczyła tego czy urodzi dziecko, które potem zostanie poddane torturom i zamordowane w długi i bardzo bolesny sposób, tylko po to by jego ojciec mógł wybaczyć ludziom. Jakby nie mógł wybaczyć tak po prostu bez widowiskowego mordowania własnego dziecka.
I ta matka milcząco siedząca pod krzyżem - obraz bezradnej i bezsilnej kobiety, którą od najmłodszych lat ktoś obrzydliwe wykorzystywał i krzywdził.
Czy dzisiaj młoda Marysia wsparła by Strajk kobiet? Nie mam pojęcia, ale wiem, że dzisiaj w rozwiniętych krajach miała by szanse na wsparcie psychologiczne i opiekę. A gwałciciel nazwany by był gwałcicielem a nie bogiem.
No i miałaby prawo do aborcji- pewnie ktoś by ją zapytał o zdanie.

Może lepiej niech prawica nie zastanawia sie co zrobiłaby by dziś 12 letnia Marysia gdyby ktoś namawiał ją na ciążę z bogiem. Bo na to są paragrafy.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 10:42
      Też sądzę, że Maryjka została zgwałcona i zrobiła najlepsze, co mogła była, opowiedziała bajeczkę o aniele, który jej powiedział, że urodzi Zbawiciela, bo Jahwe tak chciał. Jak inaczej mogła ocalić swoje życie?
      • bi_scotti Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 16:52
        alpepe napisała:

        > Też sądzę, że Maryjka została zgwałcona i zrobiła najlepsze, co mogła była, opo
        > wiedziała bajeczkę o aniele, który jej powiedział, że urodzi Zbawiciela, bo Jah
        > we tak chciał.
        >

        Te problemy z ustaleniem "how did it happen?" to sie wleka przez pokolenia i rozni bywaja uznawani za wmieszanych w sprawe - u Maryski to byl Gabriel (ksywa Archaniol), u tej tu Pani Hani niejaki Antoni (zwany Swietym) ... Nihil novi ... wink Cheers.
    • dziennikaktywnosci Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 10:49
      Tobie bardziej peron odjechał niż im 🤦

      Na czym opierasz swoje wnioski, to nie wiem.
      Choćby podstawowa znajomość rysu czasów by się przydała.

      Może przeczytaj siebie cytat z Biblii Tysiąclecia (katolickie wydanie od course)

      Zwiastowanie Maryi

      26 W szóstym miesiącu9 posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida10; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona11, pełna łaski, Pan z Tobą, ».
      29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 34 Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»12 35 Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym13. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». 38 Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł.

      Nawiedzenie

      39 W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy14. 40 Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. 41 Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. 42 Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona15. 43 A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? 44 Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. 45 Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana».

      Magnificat16

      46 Wtedy Maryja rzekła:
      «Wielbi dusza moja Pana,
      47 i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
      48 Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej.
      Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,
      49 gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny.
      Święte jest Jego imię -
      50 a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją.
      51 On przejawia moc ramienia swego,
      rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
      52 Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.
      53 Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.
      54 Ujął się za sługą swoim, Izraelem,
      pomny na miłosierdzie swoje -
      55 jak przyobiecał naszym ojcom -
      na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki».
      56 Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.


      Nie wiem z jakich źródeł czerpiesz swoją wiedzę, ale to chyba jedyne, z którego możemy czerpać "wiedzę" o poglądach Marysi.
      • beataj1 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 10:55
        Ale to nie ja próbuje twierdzić że DZIŚ Maryja by zrobiła coś albo cos innego. Jak próbujemy umiejscawiać ten mit w naszych czasach to trzeba brać na klatę że ktoś zaczyna zdawać niewygodne pytania.
        Niech zostanie wśród bajek o wężach, chodzeniu po wodzie i słupach soli. Tam jest jej miejsce.

        Ale jakby spojrzeć na postać Maryi, to jest to wyjątkowo smutna postać. I nie chciałabym by ktokolwiek stawiał ją za wzór moim dzieciom.
        • sumire Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 11:08
          Dokładnie. Gdyby na moment przyjąć całą tę historię za prawdziwą, to jest postać tragiczna. Dziewczyna zmuszona do zostania bohaterką, zmuszona do oglądania cierpienia swojego dziecka, ba, egzekucji na nim, i jeszcze w dodatku świadoma tego, że wiele innych dzieci zostało zamordowanych, by to jej mogło się urodzić, a potem umrzeć w męczarniach. Żaden psychoterapeuta by takiej traumy nie ogarnął.
          No, ale w pewnym sensie oczywiście pasuje do wizji świata prolajferów, w której cierpienie uszlachetnia. Cierpienie kobiety, rzecz jasna.
          • beataj1 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 11:11
            Co ważne to dziecko umiera w męczarniach by wszechmocny ojciec który je tylko po to stworzył wybaczył ludziom. Jakby ten niczym nie ograniczony ojciec nie mógł wybaczyć tak po prostu bez zarzynania własnego syna.
          • la_mujer75 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 11:20
            Ja już kilka razy pisałam, że czytałam mojemu synowi, lat wówczas 3 (!), Biblię w obrazkach. My ateiści, ale był grudzień i chodząc na spacery, wpadaliśmy do kościoła. Mieli tam żywą szopkę i dziecko na którymś spacerze, zapytało się mnie kim jest ta pani w niebieskiej sukience, więc uznałam, że należy go trochę zapoznać.
            I moje dziecię, posłuchawszy o tych potopach, ofiarach składanych bogu, itd.
            stwierdził, że skoro bóg to taki ojciec, to co z niego za ojciec, że tak ciągle karze te swoje biedne dzieci. I że on nie chciałby mieć takiego tatusia.
            Na wiosnę doszliśmy do ukrzyżowania Jezusa.
            Dziecko posłuchało i zapytało się mnie : " A wiesz mamo, kto najbardziej cierpiał?".
            Pomyślałam o Jezusie, a dziecko mnie zaskoczyło : "Jego mama, bo patrzyła jak jej syn cierpi".

            Mój syn był malutki, a sam doszedł do takich wniosków.
          • umi Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 13:04
            No, ale w pewnym sensie oczywiście pasuje do wizji świata prolajferów, w której cierpienie uszlachetnia - Nie zebym byla eksertka i moze ktos mnie zaraz sprostuje, ale chyba nie pasuje. Marysia dokonala wlasnej, samodzielnej decyzji. Nikt jej nie narzucil nic, mogla zrezygnowac. Jakby sie tak calkiem czepic, to srodowiska protestanckie maja niezly bol dudy z powodu kwestii Marysi i zawsze mnie zastanawialo, czy chodzilo o to niepokalane poczecie, czy jednak to, ze baba byla zaraz po Bogu, a chlopy w hierarchii nizej suspicious
            A Chrystus to, zdaje sie, poswiecil sie dobrowolnie. Antychoice nie postuluja poswiecenia siebie - np. zrzucania sie na matki w trudnej sytuacji, organizowanie pomocy rodzicom niepelnosprawnych dzieci itd. Oni postuluja poswiecanie innych - zeby mogli miec zdrowe bobaski do adopcji, a chore w hospicjach. Takze tego... nie szerczyc tu mylnych informacji, tym typom peron znacznie bardziej odjezdza suspicious
                • umi Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 18:08
                  Tak, o ten mi chodzilo. Jeszcze pamietam analizy, ze tam byla dyskusja z aniolem (w kwestii skad sie biora dzieci). I dopiero po ustaleniu kluczowych faktow decyzja zostala podjeta. Wcale nie glupio.
                  Wiara czy nie to jest kwestia osobista, ale akurat wiekszosc tych glownych religii dosc antykobieca jest. Tylko w katolicyzmie jakis damski akcent i w sumie wcale nie malo znaczacy, bo wyzej tylko Bog. Wiec ja bym akurat w to kamieniami nie rzucala.
                    • umi Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 18:56
                      Protestanci tez maja schize na seks. Muzulmanie tez. Wlasciwie kazda religia ma, o ile chodzi o seksualnosc kobiet. Bo dla chlopow sa parytety. Mysle, ze fiksacja na dziewictwo/bycie matka jest ogolnie meska schiza i nie odnosi sie akurat do tej jednej postaci. Dotyczy slabych, niepewnych siebie i z tego powodu kontrolujacych mezczyn. Gdyby chodzilo o kult Maryi, to dotyczyloby tylko katolicycmu. A jednak nie dotyczy. Katotaliban w protestanckiej odslonie jest rownie poy.bany, a w muzulmanskiej to taki pierdolnik, ze bardziej wrazliwa osoba moze wyjsc z uszczerbkiem psychcznym jak sie dowie nieco o tamtejszych zwyczajach.
                      • la_mujer75 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 19:09
                        Ale protestanci nie mają aż takiej schizy. Mogą stosować środki antykoncepcyjne, jak prezerwatywa, pigułki. Nie do końca wiem, jakie jest oficjalne stanowisko w sprawie aborcji. Z tego , co mi się wydaje, to oni potępiają aborcję, ale zostawiają to w kwestii sumienia kobiety
                        Kobiety u nich mogą być pastorami, itd. Nie są "nieczyste" jak u nas.
                        Nie, nie. Protestantyzm aż tak antykobiecy nie jest.
                        O islamie to nawet nie będę się wypowiadała.
                        • umi Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 19:36
                          To zalezy w ktorym odlamie protestantyzmu, ich jest wiele. I kazdy ma swoje roznice w doktrynie. Niektore odlamy sa porzadnie zeschizowane, np. poy.ana mentalnosc obecna w USA po dzis dzien ma purytanskie korzenie. Jedni maja pastorki, inni nie ksztalca dziewczynek, bo kobieta ma byc glupsza (Amisze na przyklad). Protestantyzm nie jest jednorodny i bardzo lawiruje jesli chodzi o doktryne, niektorzy sie dostosowuja do odbiorcy i sobie naginaja. Ale schize maja wszyscy.
                          Z katolikami jest (moim zdaniem) inny problem. Ich doktryna wcale nie jest az taka pop.przona, jak oni sami. Z Biblii katolickiej wcale nie wynika to, jak oni sie zachowuja i np. NT (w moim osobistym odbiorze, czyli laika) wcale nie jest tak pop.rzony i okrutny jak oni to przedstawiaja. Gdyby zaczeli stosowac przynajmniej czesc zasad wlasnej religii (za wszystkie nie recze, bo sie nie znam az tak, wiec mozliwe, ze ktos cos zaraz sprostuje) to by im bardziej na zdrowie wyszlo i mniej ludizby im uciekalo niz po tym wzorowaniu sie na islamie, ktore robia teraz.
                          • olena.s Re: Czego chciałaby Marysia 22.12.20, 02:43
                            >Protestantyzm (...) bardzo lawiruje jesli chodzi o doktryne, niektorzy sie dostosowuja do odbiorcy i sobie naginaja. <
                            To nie tak. Protestantyzm opiera się o powrót do podstawowych tekstów: Biblii i NT. A kiedy wiele osób czyta i mysli nad tekstami, to może wyprowadzać z nich różne wnioski. Nie jest to żadne "lawirowanie" tylko interpretowanie.
        • lily_evans11 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 11:45
          Ale z tego cytatu wynika, że już była żoną, tylko mąż może czekał ze współżyciem? Do dzisiaj w kulturach tamtych regionów żenią się z (wczesnymi) nastolatkami (niestety).
          Nikt więc nie skrzywdziłby jej za urodzenie dziecka w małżeństwie, ot poczęcie nastąpiło wcześnie, ale pewnie w akceptowalnym wówczas przedziale wiekowym.
          Dla mnie Maryja to figura po prostu normalnej matki, której ogólnie lekko w życiu się nie wiodło, która musiała uciekać jak uchodźca i nie było dla niej nawet noclegu, a na końcu syn zmarł młodo i w przykry sposób. Kiedyś zresztą jakiś ksiądz chyba zrobił szopkę z uchodźcami, no ale "pobożnym" nie spodobało się oczywiście.
          • anorektycznazdzira Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 12:44
            Nie pamiętam szczegółów, ale z jakiegoś powodu nie mieli jeszcze prawa współżyć, przekroczenie tego zakazu było wielce problematyczne i ogólnie narażało na przykre konsekwencje. Dlatego też gdzieś tam jest wzmianka, że jak się okazała brzemienną, to się wystraszyli co to będzie jak się ludzie dowiedzą.
            Józef albo sam był sprawcą, albo rzeczywiście świętym, bo zamiast uczestniczyć w jej ukaraniu (jeśli sam się do niej nie dobrał i przestrzegał zakazu) on ją ratował przed ludzką karą.
              • lily_evans11 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 18:12
                Andrzej Bursa napisał bardzo ładny wiersz o Józefie :
                Ze wszystkich świętych katolickich
                najbardziej lubię Józefa
                bo to nie był żaden masochista
                ani inny zboczeniec
                tylko fachowiec
                zawsze z tą siekierą
                bez siekiery chyba się czuł
                jakby miał ramię kalekie
                i chociaż ciężko mu było
                wychowywał Dzieciaka
                o którym wiedział
                ze nie jest jego synem
                tylko Boga
                albo kogo innego
                a jak uciekali przed policją
                nocą
                w sztafażu nieludzkiej architektury Ramzesów
                (stąd chyba policjantów nazywają faraonami)
                niósł Dziecko
                i najcięższy koszyk
      • stasi1 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 16:11
        ,,W szóstym miesiącu9 posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida10; a Dziewicy było na imię Maryja"
        ,,Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»"
        To w końcu znała swojego męża czy też nie?
        • zona_glusia Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 16:36
          >,Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?»"
          >To w końcu znała swojego męża czy też nie?
          Słowo "znać" znaczy "współżyć". Do dzisiaj chyba funkcjonuje powiedzenie "poznać kogoś w sensie biblijny", czyli uprawiać z nim seks.
            • olena.s Re: Czego chciałaby Marysia 22.12.20, 18:19
              Ekhem, tak twierdzą teologowie, szukając ucieczek w jakieś rodzeństwo przyrodnie lub kuzynostwo. No, ale czymś musieli wyjaśnić "ów cieśla, syn Marii, i brat Jakuba, i Jozefa, i Judy, i Szymona? A jego siostry, czyż nie ma ich tutaj u nas?" (nb trzysta lat póżniejszy apokryf nadaje tym siostrom ciekawe imiona: Lizja i Lidia. To z Legendy o św Józefie Cieśli).
              Generalnie: tekst grecki NT używa na rodzeństwo Jezusa określenia mniej precyzyjnego niż nasz "brat", ale i nie takiego, które jednoznacznie wskazuje na powiedzmy kuzyna. Natomiast w codziennym języku Żydów I stulecia, czyli aramejskim. w ogóle nie ma rzeczownika "kuzyn". '
              O "wieczne dziewictwo" Marii teologowie żarli się, waląc ekskomunikami przez wiele wieków, ale zwłaszcza pierwszych pięć stuleci. Wszystko to, w co różne odłamy dziś wierzą jest więc oparte nie na jakichkolwiek sensownych faktach, tylko na opiniach rozmaitych gacków, z których jedne przeważyły, a inne nie. Jak to miło, że przynajmniej nie ucinają sobie już z tego powodu łbów.
              • olena.s Re: Czego chciałaby Marysia 22.12.20, 18:24
                P.S. Żeby nie było - nie znam aramejskiego, tylko kiedyś o tym czytałam, nawet nie pamiętam gdzie.
                Generalnie: awantury o dziewictwo Marii pokazują głównie stosunek założycieli kościoła do kobiet, ich seksualności, fizjologii itp. Walka o to, żeby Maria nie miała ani skrawka normalnego kobiecego życia pokazuje, że takie właśnie zwykłe życie, zwykły seks, zwykłe dzieci ujmowałyby jej niebiańskich honorów i osłabiały chrześcijaństwo. Smutne, prawda?
    • sumire Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 10:49
      A swoją drogą, Dehnel w punkt całą aferę skomentował: " [....] kiedy trzeba ocalić idealne dziecko, Jahwe - który mógłby jednym pstryknięciem astralnych palców zmieść całą władzę Heroda — decyduje się skazać na śmierć pozostałe niewiniątka. Gorsze, nieidealne, bo niewcielone. To nie są płody ani zarodki wielkości fasolki, to są urodzone dzieci, leżą w kołyskach Betlejem, zawinięte w bety, zaraz spadną na nie miecze żołnierzy Heroda, zaraz przebiją je włócznie żołnierzy Heroda. Kiedy więc, drodzy oburzeni, zaczniecie wykorzystywać świąteczną opowieść o tym, co to „w żłobie leży wśród pasterzy” do namolnych walk antyaborcyjnych, wiedzcie, że wybraliście sobie bardzo kiepski retorycznie przykład."
    • hanusinamama Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 11:50
      A ta Marysia miała kiedykolwiek coś do powiedzenia? ktoś sie jej pytał czego chce? Bo z tego co pamietam to nikogo to nie interesowało. Miała urodzic, wychować a botem patrzeć na smierć. Teraz nagle sie zastanawiają co ona by chciała. Jakoś ten ich Bóg miał to w de.
    • potworia116 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 11:54
      Nie ma większego sensu deliberować nad tym, czego by chciała (lub nie) historyczna (bądź nie) postać sprzed dwóch tysięcy lat.
      Pytanie, czy mamy prawo sięgnąć po najpotężniejszą figurę polskiego katolicyzmu i poddać ją symbolicznej transgresji. Otóż myślę, że mamy, ale byłoby bardzo dziwne i nie do końca zgodne z założeniem, gdyby po drugiej stronie nie podniosło się bogobojne larum.
    • memphis90 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 11:58
      Stara śpiewka. Marynia nie zrobiłaby aborcji, a wg Młodzieńców Wszechpolwkich współcześni chłopcy z "Kamieni na szaniec" w życiu nie poszliby do klubu potanczyc, tylko zajmowaliby się Samymi Ważnymi Sprawami (wg nich zapewne odwaznie goniliby Syryjczykow zagrazajacych Polskiej Rodzinie...) ..
    • umi Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 12:56
      Kto tak dyskutuje? Prawica? Bo jesli ateisci to przejdzie. Ale w wydaniu osob wierzacych to mi sie jakos tak z profanacja kojarzy czy czyms takim... A juz na pewno nie czajeniem co tam bylo napisane (a to nawet ja wiem, chociaz moja znajomosc Biblii nie powala suspicious).
      • olena.s Re: Czego chciałaby Marysia 22.12.20, 15:03
        Nikt nie wie, ale PIERWSZE źródło wypowiadające się na ten temat było jednakowoż osadzone w szeroko pojętym regionie i zaledwie 100+ lat oddalone od wydarzeń. Toteż należy założyć, że taki wiek - 12/13 (nb związany z początkiem menstruacji, która dotąd jest tu i ówdzie granicą między dziecięctwem a początkiem wieku dorosłego z małżeństwem włącznie) był wówczas mniej więcej normalny i nie budzący zdziwienia wymagającego komentarza. Tam, gdzie wiek matki jest dziwaczny (Sara, Anna), jest o tym mowa i w Biblii i w NT, zauważcie.
        • potworia116 Re: Czego chciałaby Marysia 23.12.20, 10:55
          "Zaledwie" sto lat swobodnego przekazu ustnego, to ogromnie dużo możliwych zniekształceń, przeklamań, nadinterpretacji i wszelkiej możliwej literatury oralnej. Właściwie to 5 lat wystarczy, żeby stworzyć solidne podwaliny kultu.
          • aerra Re: Czego chciałaby Marysia 23.12.20, 11:00
            A jak do tego dołożymy to, że te mizerne materiały źródłowe (pozareligijne) są wyłącznie kopiami i to w przeważającej większości sporządzonymi przez mnichów, to w ogóle poziom możliwej nadinterpretacji czy wprost manipulacji zwyczajnie nie ma ograniczenia.
          • olena.s Re: Czego chciałaby Marysia 23.12.20, 21:12
            Myślę, że przekaz był rozwojowy.
            Tak naprawdę Marii w ewangeliach kanonicznych prawie nie ma, więc pozostało ogromne pole do domyślania się i dopisywania. Co zabawne, ta odrzucona protoewangelia jest jednak źródłem wielu mariologicznych idei.
            A że dołgiwano i dopisywano.... Toż pierwotna kanoniczna ewangelia Marka nie kończyła się zmartwychstaniem... Toż piękna historia o cudzołożnicy, tzw. perykopa o kobiecie cudzołożnej – (i ja cię nie potępiam, idź i nie grzesz) jest kilkaset lat późniejsza niż najstarsze wersje tekstu, prawdopodobnie dorzucono ją do ewangelii Jana jakoś w II lub III wieku.
            W ogóle zgadzam się z historykami, mówiącymi o tym, że nie istniało wtedy chrześcijaństwo, ale chrześcijaństwa - liczba mnoga. Miały zupełnie różne pomysły rozwojowe - ale jak wiadomo, pojawiła się potrzeba politycznego spoiwa dla pękającego w V stuleciu Rzymu, Konstantyn, Nicea, te sprawy.
    • dramatika Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 15:41
      Analizy wonskich specjalistek czy Maryja mogłaby zrobić aborcję są po prostu miodem dla mych uszu tongue_out

      Czasu nie mam aby dementować każdą jedną bzdurę, przejaw kompletnej ignorancji i ciemnoty naszych mistrzyń intelektu, na szybko to mogę wkleić zdanie osoby, która wyjasni w prostych słowach dlaczego nie ma sensu zastanawiać się czy Bóg ma brodę oraz jakiego koloru majtki nosiła Maryja

      www.youtube.com/watch?v=91xYYDDcso8
      www.youtube.com/watch?v=Mq-6OoMaXUg

      Naukowym nazistkom wyjaśniam, ze nie trzeba być profesorem teologii aby kojarzyć czym jest bibilia i owszem, zdanie pierwszego lepszego katolika z internetów, zwłaszcza gdy mówi z sensem i składnie, jest 10 razy bardziej wartościowe niż wyobrażenia o katolicyzmie przecietnej ematki antyklerykałki, która informacje o biblii i katolicyzmie bierze z okopresów.

      Poszczególne historie były spisywane przez ludzi i dla ludzi z odległych czasów, a niektóre historie, jak np. ta o stworzeniu świata i człowieka, są starsze do judaizmu i sięgają Sumerów. Oczywiste jest więc to, że są obarczone wpływem kultur i cywilizacji, które wyglądały zupełnie inaczej niż nasza.
      Nie wiemy co dokładnie opisuje historia niepokalanego poczęcia, ale to nie jest tak, że katolicy wierza, że istota ze skrzydłami telepatycznie zapłodniła kobietę i ta zaszła w ciążę z synem Boga. Moze to jest opis wizyty starożytnego kosmity i metody in vitro, a może jeszcze jakiejs innej sytuacji, która była nie do pojęcia w tamtych czasach, a moze to tylko zwykły środek stylistyczny zastosowany przez skrybę, aby ludzie tamtych czasów brali słowa Jezusa na powaznie. Co do zasady niczym by się to nie różniło od dzisiejszego zapewniania emateczek, że naukowcy to krystaliczni ludzie - emateczka żyjąca 2 tys lat temu zapewniałaby, że widziała jak naukowcy zamieniają wodę w wino i chodzą po wodzie, dlatego trzeba im wierzyć.
      Branie biblijnych przekazów dosłownie oraz przykładanie dzisiejszej miary do wydarzeń sprzed kilku tys lat jest zwyczajnie śmieszne i bardziej zabawne od wizji Maryi, na której kosmici robią in vitro.
      • la_mujer75 Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 17:21
        Ależ ja to dobrze wiem, że to zbiór opowieści zebranych, różnie nawet tłumaczonych, w zależności od poglądów tłumacza.
        Dla mnie niczym to nie różni się od wszelakich innych mitów i baśni, czy to ze świata starożytnych Greków, czy to ze świata starożytnych Majów, Egipcjan, etc.
        Ale niektórzy nadal w to wierzą. Nawet jeżeli dosłownie tego nie traktują.
        I taki przykładowo kult dziewictwa w naszej kulturze nadal mocno się trzyma.
        Przykład: biedne dziewczątko, Maria Goretti, beatyfikowana i kanonizowana, na która JPII się powoływał, mówiąc o czystości...
      • memphis90 Re: Czego chciałaby Marysia 22.12.20, 15:02
        >ranie biblijnych przekazów dosłownie oraz >przykładanie dzisiejszej miary do wydarzeń >sprzed kilku tys lat jest zwyczajnie śmieszne
        I dlatego KK, podpierając się Biblią, wypowiada się nt antykoncepcji, pozycji seksualnych, masturbacji lub produkcji szczepionek...?
      • kornelia_sowa Re: Czego chciałaby Marysia 23.12.20, 17:04
        Przeczytałam Twój wpis i ciekawa byłam odpowiedzi.
        Liczyłam na jakieś cięte i inteligentne polemiki zazwyczaj wyszczekanych antyklerykałek.
        Na próżno 😜 Zalewie nieporadne jęki i żałosne dogryzania.
        Muszą się podszkolić z historii.
        Żeby walczyć z wrogiem (religia katolicka) powinny lepiej go poznać a nie powtarzać jak papuga bezmyślnie przeczytane niby światłe artykuliki
    • woman_in_love Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 16:28
      Maryja jest z Bliskiego Wschodu, jest więc ta, no beżowa. Wklejam poniżej jedyne słuszne zdjęcie Maryi z Częstochowy.

      Natomiast GW umieściła zdjęcie jakiejś Julki, blondynki, ewidentnie białej Polki, wystylizowanej jedynie i częściowo na starodawną modłę, i mi tam nijak nie przypomina mi to Maryi. I chyba każdy to widzi.

      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/43/Original_Black_Madonna_of_Cz%C4%99stochowa.jpg

      https://static.wirtualnemedia.pl/media/top/WO-MatkaBoskamaseczka655.png
    • pkt4a Re: Czego chciałaby Marysia 21.12.20, 16:52
      ale o którą matkębosaka chodzi ? bo ich chyba 500 tysięcy jest , babilońskie , egipskie , greckie , żydowskie , rzymskie , amazońskie , pogubić się można w tym natłoku
      Izydę może ?
      pl.wikipedia.org/wiki/Bogini_Matka#Bogini_Matka_w_r%C3%B3%C5%BCnych_religiach