Dodaj do ulubionych

Dobrze czas na prawde

21.12.20, 23:27
Pisałam Wam, że mamy problemy finansowe. Trochę się poprawi bo dziś sprzedało się mieszkanie. Jezu wstyd mi pisać. Myślałam, ze chłop drze się ciągle bo problemy. Byłam ślepa. On się drze bo tak. Drze się w nieboglosy bo dziecko nie zgasło światła nazywając go przy tym debilem. Drze się, że za dużo pracuje a na moje argumenty, że trudna sytuacja drze się że trzeba i dom sprzedać i mogę sobie iść do kartonu mieszkać. Przy czym on zarania 1/50 tego co ja. Czasem nic. Teraz aktualnie wydarl się, że on na święta pojedzie do rodziców A my mamy spierdalac. Dziecko nie jest jego. Awantura jest o to, że jutro przyjdzie pierwszy raz w życiu Pani posprzątać dom bo serio nie mam kiedy. Jego stanowisko jest takie, że cały dom powinno posprzątać dziecko bo nie ma nic innego do roboty.
Dodam jeszcze, że od 14 dni mam cisnienie ok. 180/120 i jutro wizytę u kardiologa. Dowiedziałam się, że wymyślam i że pewnie przepisze mi leki A na to nie ma kasy. Nie chce mi się żyć.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka