Dodaj do ulubionych

Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować?

22.12.20, 14:04
12 latek klasa 6, więc już nie maluch... notorycznie nie ma nic zadane. Oczywiście tylko według niego bo zadawane jest całkiem sporo. Odrabia tylko jak się dowiem i przypilnuję i nie wiem czy pilnować czy olewac? Olewanie jest mu oczywiście bardzo na rękę....
Obserwuj wątek
          • canaille Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 14:20
            U nas szkoła zdalna chodzi przez librus. Wszystkie zadania są tam wpisane i jako rodzic mam wgląd. Jak Wasza szkoła wyobraża sobie współpracę z rodzicem, która przy zdalnej jest konieczna, jeśli nie zapewnia mu narzędzi? Nie pytam nawet jak to jest, że każda szkoła sobie rzepkę skrobie...

            To Twoje dziecko? W jaki sposób rozmawiasz z nim o tym czym jest szkoła, jaka jest, do czego służy i czemu służy odrabianie lekcji i posiadanie w życiu jakichkolwiek obowiązków, choćby nie wiem jak bezsensownych?
            • slonko1335 Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 14:27
              Tak moje dziecko. Czepiam się. Nic sie nie stalo, zdarza sie zapomnial. Zadania nie są mu do niczego potrzebne więc po co tracić czas...przyznam że po wiosennym lockdownie odpuściłam to pilnowanie go no bo ileż można ale się zastanawiam czy powinnam jednak. Jak wiem że jest coś zadane i przypilnuję to z reguły robi chętnie zwlaszcza ze glupi nie jest i uwija sie szybko...chyba że coś mu wybitnie nie leży no ale ile można pilnować i wydzwaniac po ludziach co zadane...
              • canaille Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 14:43
                Ja przy wiośnie bardziej pilnowałam niż teraz. Dałam dziecku zeszyt - miało każde zadanie domowe, nawet najbardziej pierdołowate, wpisywać do zeszytu, odrabiać, wykreślać po zrobieniu. Teraz zeszyt już nie chodzi, ale wszystko jest w librusie - więc w każdy piątek czy sobotę ma przelecieć całego librusa pod kątem tego czy coś się nie zawieruszyło (bo np. zadanie z lekcji wtorkowej pojawiło się w piątek - bywa i tak). Zdarza się czegoś zapomnieć (zadania, przygotowania do sprawdzianu) - cóż. Ale co do zasady pracuje.

                Sama właściwie nie wiem czemu całkiem sprawnie mu to idzie. Ma robić samo, jeśli czegoś nie umie, potrzebuje inspiracji, pomocy - zawsze pomogę. Podpytam. Może lepiej samemu niż gdy ja miałabym się wtrącić? big_grin
          • hanusinamama Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 14:46
            6 klasa....sorry ale nie tak dawno temu nie było Librusa i dzieciak albo sobie zapisał albo kolegi dopytał. W LO tez bedziesz wymagać informacji dla rodzica i pracach domowych?
            U mnie w 2 klasie Pani powinformowała, ze dzieci powli ucza się pilnowac swoich prac domowych. Nie każda wpisuje w Loirusa, zobaczymy jak dzieci sobie radzą.
            • canaille Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 15:05
              A, to już zależy od tego czy LO wlezie mi na chatę czy nie. Moja szkoła - moje zasady.

              Uważam jednak, że nasz system jest w porządku. Jest przejrzysty i czytelny. Wszystkie zadania są w Librusie, w jednym miejscu. Dziecko może to sprawdzić, rodzic może to sprawdzić, nauczyciel może to sprawdzić (podałem, nie podałem, co podałem), dyrektor może to sprawdzić.

              Dobrze, że dziecko pilnuje prac domowych, ale widać część dzieci potrzebuje świadomości, że nie są same sobie sterem, żeglarzem, okrętem.
            • zonazolnierza Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 21:44
              hanusinamama napisała:

              > 6 klasa....sorry ale nie tak dawno temu nie było Librusa i dzieciak albo sobie
              > zapisał albo kolegi dopytał. W LO tez bedziesz wymagać informacji dla rodzica i
              > pracach domowych?
              > U mnie w 2 klasie Pani powinformowała, ze dzieci powli ucza się pilnowac swoich
              > prac domowych. Nie każda wpisuje w Loirusa, zobaczymy jak dzieci sobie radzą.
              >



              U mojego syna też nikt na dzienniku nie pisze do rodziców co zadane. Podają dzieciom na teamsach. Rodzic bladego pojęcia nie ma co dzieci przerabiają lub mają na zadanie domowe(kiedyś była możliwość podglądu przerobionych lekcji, od 2 lat moderator zablokował możliwość:/)

              Ale...najlepsze jest to, że nauczyciele co jakiś czas wysyłają do rodziców prośbę o sprawdzenie czy dziecko aby na pewno ma wszystkie prace odesłane, zaliczone, umieszczone itd.. tylko ciekawe jakim cudem rodzic ma to sprawdzić i ewentualnie dopilnować nadrobienia?
              Więc jak widzisz niby to sprawa dzieci, ale rodzic też jest w pewien sposób pociągnięty do odpowiedzialności.
          • redwineiswhatilike Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 16:28
            canaille napisał(a):

            > To jednak są jeszcze dzieci, które trzeba kontrol
            > ować, wspierać, motywować.

            Wspierać i motywować tak, jak najbardziej. Ale 6 klasa to nie są dzieci. Naprawdę. Nade mną matka nie siedziała gdy byłam w 6 klasie. Nie było internetu i librusa. Jakoś człowiek odrabiał pracę domową. Już w dobie internetu moje dzieci, które obecnie są studentami, same ogarniały szkołę. Dziecko musi jednak w jakimś momencie wziąć odpowiedzialność za swoją naukę. Uczy się tego w klasie 1,2 i może jeszcze w 3. Od klasy 4 czas już pozwolić dziecku na to, żeby ogarniało samo. W 6 klasie to jest duży człowiek. Całkiem niedawno to był koniec szkoły podstawowej. Moja córka poszła po 6 klasie w wieku 12 lat do gimnazjum przy liceum. Tam ją traktowano jak młodzież, nie jak dziecko. Chyba dobrze na tym wyszła.
            • szorstkawelna Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 16:38
              Chyba dużo zależy od dziecka. Moje zupełnie olewają, jeśli się ich nie przypilnuje. Zrobiłam eksperyment w 6. klasie i w ogóle nie wtracalam sie do nauki - kiepsko się to skończyło.


              redwineiswhatilike napisał(a):

              > canaille napisał(a):
              >
              > > To jednak są jeszcze dzieci, które trzeba kontrol
              > > ować, wspierać, motywować.
              >
              > Wspierać i motywować tak, jak najbardziej. Ale 6 klasa to nie są dzieci. Napraw
              > dę. Nade mną matka nie siedziała gdy byłam w 6 klasie. Nie było internetu i lib
              > rusa. Jakoś człowiek odrabiał pracę domową. Już w dobie internetu moje dzieci,
              > które obecnie są studentami, same ogarniały szkołę. Dziecko musi jednak w jakim
              > ś momencie wziąć odpowiedzialność za swoją naukę. Uczy się tego w klasie 1,2 i
              > może jeszcze w 3. Od klasy 4 czas już pozwolić dziecku na to, żeby ogarniało sa
              > mo. W 6 klasie to jest duży człowiek. Całkiem niedawno to był koniec szkoły pod
              > stawowej. Moja córka poszła po 6 klasie w wieku 12 lat do gimnazjum przy liceum
              > . Tam ją traktowano jak młodzież, nie jak dziecko. Chyba dobrze na tym wyszła.
    • kornelia_sowa Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 14:21
      W klasie syna sporo ich nie robi- no bo po co jak nikt nie sprawdza? Mój robi, bo on ma swoją motywację.

      Całkiem niedawno zadzwoniła mama najlepszego kolegi mojego syna z pytaniem czy moje dziecko też twierdzi, zę nie ma nic zadane nigdy.
      No i sie zdziwiła. Bo jej dziecko nie tylko nie odrabiało zadań ale też twierdziło że nic nie piszą w zeszytach.
      Spędził cały weekend na przepisywaniu notatek, uzupełnianiu ćwiczeń i zaległych prac z plastyki czy techniki.
      Nie wiem, czy go to zmotywowało do bardziej systematycznej pracy,
      • canaille Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 14:32
        Moja córka wszystko odrabia - szkoła daje jej jakąś strukturę, a to jest ważne w kryzysowych czasach.
        Ale powiedziała, że jej koleżanka też nie robi, zwłaszcza rzeczy dodatkowych, dla chętnych (np. parę zadań machnąć w parę minut w jakimś programie on-line - można dostać nawet 6), niesprawdzanych, michałków itp.
            • canaille Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 15:16
              Cóż, w szkole są rzeczy, które trzeba opanować, bo im więcej w las tym więcej drzew (matematyka, języki) i takie, które można potraktować metodą paznokciową/ZZZ. Oraz takie, które można, bo coś człowieka kręci lub już wie, że przyda mu się w życiu.

              A na co nie ma wywalone?
              • slonko1335 Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 15:57
                Na sport, na kumpli, na podwórko, na komputer. Na zdalnej lawiruje, kombinuje, obchodzi system i robi wszystko tak żeby jak najmniej robić a to generalnie nie jest teraz trudne
                Tak jak syn ewci sciemnia z pracami z techniki czy plastyki i robi ich część lub kawałek którego zdjęcie wysyła...nie chce sie przyklejac elementow ale na fotce nie widac, udaje że ma zadanie co często przechodzi bo szybko robi w pamięci i podaje wynik czy mówi z pamieci...duzo pamięta z lekcji, sam z własnej woli nie uczy się wogole ale sprawdziany szczęśliwie wpisują w librusie więc tu łatwiej mi kontrolowac..uwielbia matmę ale nie taka jak w szkole zwłaszcza że i Pani nie lubi, w efekcie za zadania domowe pały, za sprawdziany celujace i celujaca na polrocze bo jest grubo ponad program i świetnie wypada w konkursach...gorzej z polskim (dysortografik) nie znosi go ale obczaili już komu sprawdza zadania i robi tylko wtedy gdy mu będzie sprawdzać..
                • slonko1335 Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 18:33
                  Ja tam zawsze uwazalam że bez sensu ale kiedyś mi nauczycielka córki powiedziala że ocena ma określić poziom znajomości podstawy programowej a skoro dzieciak wygrywa konkursy to ta podstawę ma opanowana na pewno. U nich za zadanie domowe z matmy waga 1 . Za sprawdzian jakos duzo wyzej chyba 8 więc nawet z tymi palami za zadania średnia ciągle niezła...
                  • kornelia_sowa Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 20:08
                    U nas zadanie waga 1, sprawdzian waga 5
                    Mowie o matmie
                    Żeby postawiła 6 na koniec trzeba mieć wszystkie sprawdziany na minimum 5, żadnej oceny poniżej 4 i dodatkowo miejsce w konkursie ale też nie byle jakie.
                    W sumie głupie ze mogą być takie rozbieżności w systemie oceniania.
                    Jak widać szóstka szostce nierowna

                    Co do syna-tak całkiem bym mu nie odpuszczała.
                    Mieliśmy takiego lesera w rodzinie.
                    Zblazowany-głupie, nudne, on jest ponad to😉
                    Starczyło do 2 klasy LO.
                    Tam nie przeszedł angielskiego i historii a mamie już trochę głupio było latać do szkoły jak w podstawowce.
                    Potem się ogarnął. Kubeł zimnej wody
                    • slonko1335 Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 20:25
                      U mlodego same 6 i lacze za brak zadań domowych...wkurza mnie niemożebnie. Codziennie nic nie jest zadane a za chwile na grupue pyta ktorys rodzicow na kiedy ma byc angielski i czy na przykład trzeba wyslac polski, no ale wtedy przynajmniej wiem że coś ma zrobić. Jasne mogę codziennie na grupie pytać co zadane żeby robil ale też mam tego dość....no ile można...
                  • zonazolnierza Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 23:03
                    slonko1335 napisała:

                    > Ja tam zawsze uwazalam że bez sensu ale kiedyś mi nauczycielka córki powiedzial
                    > a że ocena ma określić poziom znajomości podstawy programowej a skoro dzieciak
                    > wygrywa konkursy to ta podstawę ma opanowana na pewno. U nich za zadanie domowe
                    > z matmy waga 1 . Za sprawdzian jakos duzo wyzej chyba 8 więc nawet z tymi pala
                    > mi za zadania średnia ciągle niezła...
                    >


                    No więc jaki masz problem? Bo już teraz nie rozumiem kompletnie.
                    • slonko1335 Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 23.12.20, 06:38
                      Problem jest opisany w poście startowym. Dziecko nie odrabia zadań domowych i nie przyznaje się że ma coś zadane. Czy rodzic szóstoklasisty powinien wydzwaniac po rodzicach lub pisać na grupach żeby dowiedzieć się co ma zadane i pilnowac żeby dziecko odrobiło czy przestać się zajmować szkołą dziecka w tym wieku ale wtedy dac zielone swiatło na olewanie obowiązków. Nieodrabianie nie wiaże się z żadnymi bolesnymi dla dziecka konsekwencjami w szkole. Zatem czy rodzic powinien wyciagac je w domu jak już się dowie że zadanie było ?
                      • zlota.ptaszyna Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 23.12.20, 08:11
                        Ja tez nie rozumiem o co ci chodzi

                        Napisałaś ze nie będziesz pomagać bo ci się dowidziała nauka zdalna ale pytasz się nas czy masz pomagać ?

                        Ja - biorąc pod uwagę z trgo co pisałaś ze to jakaś eksperymentalna szkoła która stosuje różne bezsensowne metody np lekcje po angielsku przez osoby które słabo angielski znają itp - ja bym nie ryzykowała tylko jednak pilnowała dziecka i przerabiała jakiś materiał z normalnej szkoły, żeby dziecko miało jakiekolwiek szanse na skończenie studiów i dobra prace .

                        Szkoły chyba nie chcesz zmieniać mimo wielu zastrzeżeń bo możesz brylować zaczepiając dyrektorkę i nauczycieli, jak rozumiem
    • zlota.ptaszyna Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 15:05
      A ja to widzę efekty twoich wieloletnich działań .......no cóż niedaleko spada Jabłko go od Jabłoni .....po prostu syn nauczył się , że nieważna jest praca włożona w coś, jak potem można iść po prostu do dyrektorki i zrobić awanturę i Coś wymusić iwyjdzie na to samo.....
      Ale to nie jest krytyka - W sumie u ciebie działa to świetnie więc po co on miałby ślęczeć nad tymi lekcjami?
    • przepio Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 15:05
      Mój młodszy syn też taki był. Notorycznie nic nie miał zadawane, a gdy okazywalo się, że miał i to sporo, to zdziwienie z jego strony za każdym razem było tak bezbrzeżne, że sama zastanawiałam się, kto z nas jest nienormalny.
      U nas ciągnęło się to też przez gimnazjum - był w kiepskiej klasie, generalnie było źle, a moje nerwy na postronkach. Pilnowaliśmy, kontrolowaliśmy, byliśmy w stałym kontakcie z nauczycielami. Nie potrafiłam olać.
      W technikum nagle oceny się poprawiły, ja nie wnikałam dlaczego (nadal niewiele robił), maturę zdał bardzo dobrze. Jest studentem dobrej uczelni, nie zostawia niczego na ostatnią chwilę, zalicza wszystko bezproblemowo.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 15:14
      Mój syn odrabia, ale u nas na librusie sa podawane zadania, bo klasa 3.
      Natomiast on widzi skutki nieodrobienia prac domowych i sam się garnie, a skutki to nie zla ocena ale gdy kolega nie mógł przyjechać do niego na weekend, bo miał zadania z tygodnia nie odrobione, bo kolejny musi czytać calt weekend książkę, bo nu się niechciało codziennie po rozdziale, bo kolejny kolega nie mógł iśc na rower bo 5 prac plastycznych do zrobienia, bo przez miesiąc nie zrobił.
      Także dziękuje wam ematki za niepilnowanie dzieci w odrabianiu lekcji bo dzięki temu nie muszę nic wymagać, bo syn na samą myśl o weekendzie przy lekcjach krzyczy, w poniedziałek, że ma wypracowanie na pt.
        • canaille Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 15:27
          Szkoła zawsze miała do dyspozycji broń ciężkiego kalibru - powtarzanie klasy. Oceny, stypendia - to dla chętnych (uczniów i zwłaszcza rodziców). Dodatkowo - szkoła jest stworzona na ucznia przeciętnego. Tym bardziej czasami nie ma się z czym wyrywać. Zdaje, nie jest zagrożony, nie musi mieć samych piątek czy szóstek... Skoro nieodrabianie paru zadań mu nie szkodzi...

          Ale jeśli nie szkoła - to co? Czym wypełnia sobie teraz czas?
          Pytam, bo słyszałam o pewnym kapitanie na statku. Jego marynarze na morzu, jak nie było nic do roboty, to przynajmniej dostawali zadanie przesuwania kontenerów z punktu A do B. Żeby głupich myśli nie mieliwink
    • ewcia.1980 Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 15:27
      Piszesz o moim synu??
      😁😁🤭🤭
      Mam na stanie dokładnie taki egzemplarz
      Też 6 klasa.

      Szkoła mocno mu przeszkadza w życiu
      Sam z siebie nie robi NIC
      Wiecznie o czymś zapomniał
      I kłamie jak z nut, że nic nie było a on wszystko umie.
      Poza tym nauczył się oszukiwać (przykład - miał zrobić choinkę na plastykę. Taki stożek oklejony kawałkami bibuły. Okleił 2/3 pokazał to pani udając, że oklejona jest cała. Reszta klasy kończyła zadanie, on dostał 6 i miał wolną lekcję.... 🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️🤦🏻‍♀️)
      No i umiejętnie zleca innym robotę - robili w grupie jakiś projekt. Zrobił tyle co na lekcji...... a dokończyć miały jego koleżanki z grupy 🤷‍♀️
      (wczoraj miał sprzątać w pokoju - poprosił siostrę o pomoc.... i efekt był taki, że ona mu sprzątała a on leżał wywalony na łóżku twierdząc, że jego zdaniem jest już czysto i nie trzeba bardziej sprzątać 🤭)

      Ja.... trochę mu odpuściłam (np niemiecki bo największe problemy ma z językami więc tego angielskiego niech się uczy a niemiecki.... aby zdać) ale są rzeczy, które mocno pilnuję.
      Kontroluję librusa, teamsy, sprawdzam zadania domowe i odpytuję.

      Na początku roku mu poluzowała i efekt był taku, że co druga ocena to było 1 lub 2 bo się kompletnie nie uczył.
      Jak się uczy to są 6, 5 i 4.

      Mnie nie przekonuje taki - odpuść... uczy się dla siebie. Bo potem przychodzą tacy do szkoły średniej i nie umieją się uczyć.
      A to już jest spory problem.


      Trudno 🤷‍♀️.... jeden egzrmplarz mam taki a drugi bardzo pracowity i ambitny.
      Jeszcze jakiś czas muszę się przemęczyć i uczyć razem z nim.
      Z córką tego problemu nigdy nie miałam - od czasu do czasu przed sprawdzianem douczę ją z fizyki i chemii. I tyle.
    • ninanos Re: Co robić z takim dzieckiem? Olać?pilnować? 22.12.20, 16:20
      Hmmm mój jakoś baczniej się pilnował na wiosnę teraz też trochę odpuścił, zdarzyło mu się dostać jakiś "-" czy 1 za brak zadania. Nie jest to notoryczne, ale zdarza się.
      I szczerze to ja się im trochę nie dziwie, już tyle miesięcy siedzą w domach, zapał opada, jest rozluźnienie.
      mam nadzieje, że jak najszybciej wrócą do szkoły, bo taki rozmemłany dzień nikomu nie służy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka