Dodaj do ulubionych

Jak taktownie przypomnieć koleżance...

23.12.20, 07:31
Żeby poczuwała się do obowiązku płacenia za siebie?

Jesteśmy na rodzinnym wyjeździe świątecznym. Kolezanka z pracy, która jest w Chinach sama (jej mąż utknął w Australii) zapytała czy mogłaby z nami pojechać. Nasza 5 plus ona.
Zaczęliśmy drugi dzień pobytu a sytuacja przedstawia się tak:
Hotel wysłał po nas samochód. Na miejscu kolezanka zabiera swoją walizkę i czeka na nas na uboczu. Mąż płaci za transport -kolezanka nawet nie pyta o koszt
Wczorajsza kolacja- wyszłyśmy wcześniej na grzane wino, mąż z dziećmi dołączył po ok 30 minutach. Zamawiamy kolacje, pod koniec kelner pyta czy chcemy zapłacić zbiorczo pod koniec pobytu. Zasugerowałam od razu rozdzielenie rachunków, żeby łatwiej było wszystko kontrolować. Kolezanka nie wspomniała, ze zamówiła wino.
Dzisiaj pojechaliśmy do centrum z przystankiem na lunch. To samo-kolezanka wyszła z taksówki bez zainteresowania czy powinna dorzucić się do rachunku ( z racji dodatkowej osoby jesteśmy zmuszeni zamawiać większy samochód, wiec koszty są wyższe ) następnie po obiedzie ubrała się i czekała na zewnątrz nie interesując się swoim rachunkiem.
Chciałabym jakoś w miarę taktownie zwrócić uwagę na problem, bo naprawdę nie zamierzam sponsorować obcej osoby przez kolejny tydzień, Tylko straszna ze mnie pipa i nie wiem jak się do tego zabrać. Wspominać za każdym razem, żeby rozdzielić rachunek, sygnalizować kelnerom przy składaniu zamówienia, żeby jej rachunek był liczony oddzielnie ? No musi być taktownie z mojej strony i basta! 😳.
Fajna z niej babka wiec bardzo mi zależy, żeby utrzymać koleżeńskie stosunki.

Ten wyjazd nie był zaproszeniem z mojej strony, dzięki czemu mogłaby opacznie zrozumieć swoją role.
Następnym razem napewno się wymigam ze wspólnego wyjazdu, ale teraz trzeba przetrwać.
Podrzućcie jakieś pomysły. Z naciskiem na TAKTOWNE 😅
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka