Dodaj do ulubionych

Niech mnie ktoś oświeci - Sylwester

23.12.20, 10:36
Niech mnie ktoś oświeci.

Mamy godzinę policyjną w Sylwestra między 19 a 6 rano czy jakoś tak. Co to w praktyce oznacza?
Według prawa, nie według logiki:
- mogę zaprosić sobie gości przed 19 z nocowaniem?
- jest taki sam limit jak w Święta - czyli max 5 osób poza domownikami?
- czy zakaz przemieszczania jest też zakazem wyjścia z domu?
- czy mogę z moimi gośćmi wyjść do własnego ogródka w Sylwestra?

Czy jest jakiś zakaz odwiedzin?
Obserwuj wątek
    • taki-sobie-nick Re: Niech mnie ktoś oświeci - Sylwester 24.12.20, 00:12
      1. Tak
      2. Poza domownikami i osobami zaszczepionymi
      3.?
      4. Podlać kwiatki. Patrz punkt trzeci - niezbędne czynności.

      można będzie wyjść na zewnątrz, jeśli idziemy do pracy (wykonywania czynności służbowych, zawodowych, wykonywania działalności gospodarczej) i jeśli musimy "zaspokoić niezbędne potrzeby związane z bieżącymi sprawami życia codziennego"
      • sol_13 Re: Niech mnie ktoś oświeci - Sylwester 26.12.20, 09:16
        taki-sobie-nick napisała:

        > 4. Podlać kwiatki. Patrz punkt trzeci - niezbędne czynności.
        >
        > można będzie wyjść na zewnątrz, jeśli idziemy do pracy (wykonywania czynnośc
        > i służbowych, zawodowych, wykonywania działalności gospodarczej) i jeśli musimy
        > "zaspokoić niezbędne potrzeby związane z bieżącymi sprawami życia codziennego"
        >


        Własny ogródek w to nie wchodzi. Tak samo na kwarantannie mozesz w nim przesiadywac.
      • stasi1 Re: Niech mnie ktoś oświeci - Sylwester 26.12.20, 10:49
        Nie do końca to jest takie proste jakby się wydawało. Przyjdzie policjant spisze cię. Sanepid da ci karę 30 tys , komornik ściągnie ci to z konta. Podasz sanepid do sądu, opłacasz wpisowe, po roku trafisz na wokandę i kwestia tego kogo ci przydzielą albo odzyskasz te pieniądze albo nie.
      • pytajnik188 Re: Niech mnie ktoś oświeci - Sylwester 26.12.20, 10:34
        No ale co Cię dziwi? Mamy jakieś chore ograniczenia, które nie wiadomo jak traktować, bo z jednej strony są nielegalne, z drugiej nie takie rzeczy już wyciągali konsekwencje. Nikt nie chce się użerać z policją, sanepidem, szukać prawników bo trzeba płacić wysokie kary i ponosić konsekwencje czegoś absurdalnego co niby jest legalne a nie nie jest. W zaistniałych okolicznościach może być różnie, a z naszym rządem to już w ogóle.
        Mogą Cię skazać za puszczenie fajerwerków w ogródku, jednocześnie wypuszczając sąsiada, który za to rowalil Ci auto. Nie żyjemy w kraju prawa, co się więc dziwić, że w nowej rzeczywistości ludzie chcą zrozumieć absurdy żeby nie mieć problemów?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka