Dodaj do ulubionych

Do posyłających na religię - czy do salki tez?

25.12.20, 22:25
Wiele tu ematek których dzieci nie religię nie chodzą - i te dość jawinei to obwieszczają. Podejrzewam ze wiele ematkowych bąbelków na religie jednak chodzi. Nie wnikam tu w motywację: czy chodzi o prawdziwą wiarę i jej praktykowanie, zebt dziecka nie wytykali, zeby babci nie było przykro... oto
Ale stąd moje pytanie: czy gdyby religia była w salce popoludniu jak to drzewiej bywalo to tez byście posyłały? Co mogłoby się wiązać z niedogodnościami typu kolizja z innymi (być może ważniejszymi/atrakcyjniejszymi zajeciami), konieczność odprowadzania itp.
Ja sie przyznaję: nie. Teraz mlody chodzi bo to wygodne. Ale nie zależy nam na tym az tak bardzo zeby ganiać popoludniu do kościoła. Znam jeszcze 1 chłopca ktory mowi wprost: nie zrezygnuje z latwozdobywalnej 5/6 do sredniej na świadectwie. Popoludniu do salki by nie chodzil.

Wiec właśnie: za naszych czasów pewnie jakościowo bylo to lepsze bo chodzili chętni. A kto do salki chodziłby tetaz?
Obserwuj wątek