Dodaj do ulubionych

Most czy implanty?

26.12.20, 13:24
Wiele lat miałam most po wyrwanej szóstce. No i niestety, coś było nie tak, pękł korzeń piątki, na której była zawieszony most. W ten sposób pozbawiałam się piątki. Jestem po prześwietleniu, kości w piątce nie ma. Ewentualny implant to odbudowa kości piątki.
I zaczęłam zastanawiać się, czy jednak nie zrobić mostu zawieszonego na czwórce i siódemce. Boję się bólu i tego, że implantyb mogą się nie przyjąć.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Most czy implanty? 26.12.20, 13:32
      Kotku, boleć będzie zastrzyk znieczulający, ale jak ktoś go zrobi powoli i rozmasuje, to będzie dobrze. Potem będziesz tak napompowana lekami, że ból nie będzie wielki, ot, ziazia w buzi. Co jest niefajne, to czas, najpierw implant musi "wrosnąć", potem się przebija szrubę, potem znów czeka, a w końcu masz upragniony ząb.
      Jak cię stać, idź w to.
    • ritual2019 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 13:35
      A co radzi twoj dentysta? Implanty sa fajne ale sa drozsze, moga tez wystapic komplikacje np moze zostac odrzucony. I jedno i drugie ma plusy i minusy, chyba najepiej gdy oceni to rzetelny dentysta a ty wybierzesz najlepsza opcje dla siebie.
      • alfa36 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 13:51
        Dentysta daje wybór, twierdzi, że implanty się da zrobić. Most jak najbardziej również, przy czym czwórkę mam leczoną (plomba) a siódemkę po leczeniu kanałowym.
    • bistian Re: Most czy implanty? 26.12.20, 13:54
      Ten most to głupi pomysł, będzie za duże obciążenie i za 2-3 lata stracisz te zęby. Poza tym, niszczysz dobre zęby, żeby założyć most, a pod mostem też mogą zrobić zmiany, jeżeli się rozszczelni, a się rozszczelni, bo tam będą za duże siły.

      Tylko implanty! Implant za mocno dokręcony może się nie przyjąć. Ma być dokręcony i poluzowany, bo kość z dużym naciskiem zanika tak samo, jak będzie zanikać przy tym moście, a ma się zrosnąć z implantem.
      Nie masz się co bać bólu, bo jest znieczulenie obwodowe, więc nerwy w szczęce są wyłączone, jedna dziurka małym wiertłem i kołek, może nawet nie napuchnąć.
      Tak więc, mądrych decyzji i odwagi! big_grin
      • mava Re: Most czy implanty? 26.12.20, 14:50
        >Ten most to głupi pomysł, będzie za duże obciążenie i za 2-3 lata stracisz te zęby. Poza tym, niszczysz dobre >zęby, żeby założyć most, a pod mostem też mogą zrobić zmiany, jeżeli się rozszczelni, a się rozszczelni, bo tam >będą za duże siły.


        gadasz takie głupoty, że nawet nie wiem, czy to smieszne...
        O implantach też, za przeroszeniem, pie...sz.
        Nie wiesz? to nie wprowadzaj ludzi w błąd zamiast sie wymundrzać.
        • bistian Re: Most czy implanty? 26.12.20, 14:56
          mava napisała:

          > gadasz takie głupoty, że nawet nie wiem, czy to smieszne...
          > O implantach też, za przeroszeniem, pie...sz.
          > Nie wiesz? to nie wprowadzaj ludzi w błąd zamiast sie wymundrzać.

          Czyżby pani dentystka? Jak dziewczynie padnie ten most i będą zęby do usunięcia, to będzie klasyczne "było duże obciążenie, takie rzeczy się zdarzają"? Dentysta za nic nie odpowiada i ma to w 4 literach, bardzo niewielu, przeprasza, a jeszcze mniej, pokrywa koszty błędu.

          A do rzeczy, z czym się nie zgadzasz? I czy postawisz 100 tys., że będzie dobrze przez najbliższe 25 lat?
          • aandzia43 Re: Most czy implanty? 27.12.20, 13:33
            Bstian, nie po raz pierwszy wypisujesz jakieś stomatologiczne bzdury. Mam most na martwej 4 i żywej 7 od 26 lat. Najpierw jeden przez jakieś 18 lat, potem drugi. Drugi mam też między żywą 4 i 7 od chyba 14 lat. Zęby mają się świetnie, mosty siedzą, gryzą i zdobią. Fakt, ja nie mam zadnych sklonnosci do paradontozy, mam prawidłowy zgryz, a zęby pod mostem są mocne, ale te atuty ma wiele osób i znam kupę ludzi z powodzeniem korzystających po kilkadziesiąt lat z mostów. Nie piernicz wiec, ze wytrzymują po 2-3 lata. Fakt, jeśli są warunki (jeśli są) do wszczepienia implantu, i pieniądze, to lepiej jest iść w tym kierunku. Ale nie zawsze jest to możliwe. I takie pierd.....e "Nie da się, most wypadnie, zęby na pewno wylecą!" jest szkodliwe. Poza tym znieczulenie nazywa się przewodowe, nie obwodowe i dotyczy wyłącznie zębów i kości żuchwy, nie szczęki.
            • bistian Re: Most czy implanty? 27.12.20, 22:35
              aandzia43 napisała:

              > Bstian, nie po raz pierwszy wypisujesz jakieś stomatologiczne bzdury. Mam most
              > na martwej 4 i żywej 7 od 26 lat. Najpierw jeden przez jakieś 18 lat, potem dru
              > gi. Drugi mam też między żywą 4 i 7 od chyba 14 lat. Zęby mają się świetnie, m
              > osty siedzą, gryzą i zdobią.

              Dowód anegdotyczny. Też mógłbym napisać, że wypisujesz bzdury, ale cieszy mnie, że nie masz problemów. Zresztą, kilka osób napisało o podobnej sytuacji. Ale, równie tyle samo napisało o poważnych problemach, a założycielka wątku już przeszła takie negatywne doświadczenie. Oczekiwanie, że teraz będzie zupełnie inaczej jest bardzo optymistyczne.
              Ja wierzę, że może się to sprawdzić w sytuacji, gdy ktoś dostał łyżwą i stracił zęby, a reszta jest mocna, ale to nie jest ta sytuacja. Z mostami jest ten problem, że jest założony, a potem dentysta zazwyczaj boi się to ruszać.

              > Poza tym znieczulenie nazywa się przewodowe,
              > nie obwodowe i dotyczy wyłącznie zębów i kości żuchwy, nie szczęki.

              Niech się nazywa, jak chce, niech nawet sobie porozmawia z tym drugim, ważne, że można tak znieczulić, że nie boli.
              • alfa36 Re: Most czy implanty? 27.12.20, 23:49
                No mam negatywne doświadczenie. Usunięto mi wiele lat temu szóstkę (wtedy nie było jeszcze implantów) i kilka lat później, przy okazji leczenia piątki zaproponowano mi most oparty na tej piątce. Most wytrzymał 7 lat, pękł korzeń, piątka do wyrzucenia. W międzyczasie był cementowany, bo odpadł. Znajoma dentystka powiedziała, że most powinien oprzeć się na piątce i siódemce, ale było po fakcie. Oczywiście teraz żałuję, że zdecydowałam się wtedy na ten most, bo z jednym implantem nie miałabym teraz takich dylematów. Z dwoma mam.
                • aandzia43 Re: Most czy implanty? 28.12.20, 03:56
                  Korona na piątce z dowieszoną szóstką czyli półmost? Niedobry pomysł, za duże siły podczas żucia działają na nieszczęsną piątkę, takich rzeczy w ogóle nie powinno się robić. Prawa fizyki.
                  • comeaculpa Re: Most czy implanty? 28.12.20, 13:01
                    To pewnie napiszesz mi, że jestem kłamcą. Ale ja mam koronkę zamocowaną na lewej górnej piątce z dowieszoną czwórką. Najciekawsze to to, że założyłem ją będąc w wieku 30 lat. I już 37 lat nic się z nią nie dzieje. Stomatolog miał najlepsze materiały z Zachodu.
                    • aandzia43 Re: Most czy implanty? 28.12.20, 19:03
                      mam koronkę zamocowaną na lewe
                      > j górnej piątce z dowieszoną czwórką. Najciekawsze to to, że założyłem ją będąc
                      > w wieku 30 lat. I już 37 lat nic się z nią nie dzieje. Stomatolog miał najleps
                      > ze materiały z Zachodu.

                      I bardzo dobrze, gratuluję. Piątka i czwórka to zęby podobnej wielkości i funkcji. Piątka dzwigajaca czwórkę jakoś daje radę, piątka dzwigajaca szóstkę (do dwóch razy masywniejszą od siebie) ma małe szanse na dłuższą metę.
                  • alfa36 Re: Most czy implanty? 28.12.20, 16:31
                    No tak mi zrobił doświadczony stomatolog. Wtedy nie interesowałam się zbytnio, nie drążyłam, czy to dobrze czy źle. Młoda stomatolog z rodziny. dokładnie powiedziała to, co Ty. Póki co zlblizam się decyzją, żeby jednak implant. Tylko zastanawiam się, czy jednak najpierw jeden potem drugi? Czy jednocześnie? Nie będzie to zbyt duża ingerencja?
              • aandzia43 Re: Most czy implanty? 28.12.20, 04:03
                Moje pozytywne doświadczenia z mostami to jedno, ale takich jak ja widziałam w życiu kilkuset i tylko dlatego pozwalam sobie zabierać głos. Powtarzam: nie masz pojęcia dlaczego mosty nie spełniły swojego zadania w przytaczanych przez ciebie anegdotycznych przypadkach (ja za to mogę się domyślać) więc nie generalalizuj i nie uprawiaj radosnej twórczości.
                • bistian Re: Most czy implanty? 28.12.20, 16:16
                  aandzia43 napisała:

                  > Moje pozytywne doświadczenia z mostami to jedno, ale takich jak ja widziałam w
                  > życiu kilkuset i tylko dlatego pozwalam sobie zabierać głos.

                  Każdy może zabrać głos, to jest tylko forum. Znam trochę takich złych przypadków i z mostami i z implantami. Mogę się domyślić, z jakiego powodu doszło do problemów, mam prawie pewność.
                  We wszystkich przypadkach dentysta nie ostrzegł, nie wyjaśnił problemów, a do tego wielu jest zwyczajnie ślepych. Na zdjęciu nic nie widzą, na 3D również nie, obejrzą ząb z góry, również nic nie widzą, a potem nie ponoszą żadnych konsekwencji, a powinni. Wszystkie zęby w idealnym stanie, pacjent się żali na problem, lekarz nie widzi, dopiero następny zobaczył wielką dziurę w trzonowym, nikt nie przeprosił. Gdybym nie widział zdjęcia, które pacjent sam sobie zrobił telefonem(!), nie uwierzyłbym. A co dopiero czytanie z prześwietleń?

                  Ryzyko utraty mostu i zębów razem z nim, jest duże, a lekarz nie poniesie żadnych konsekwencji, pacjent jest zawsze przegrany. Ale świetnie, że masz tak doskonały nastrój wink
                  • aandzia43 Re: Most czy implanty? 28.12.20, 19:13
                    Każdy może , ale nie pisz autorytarnie "most to głupi pomysł, będzie za duży nacisk i za 2-3 lata stracisz te zęby", bo to nie jest prawda w odniesieniu do większości mostów filar-przęsło-filar, zakładanych u niestarych jeszcze ludzi bez paradontozy, a tak zdaje się jest w przypadku wątkodajki. Może napisz ze nie zawsze się takie rozwiązanie sprawdza i napisz dlaczego nie sprawdziło się w znanych ci przypadkach.
                    • alfa36 Re: Most czy implanty? 28.12.20, 19:38
                      Aandzia, co radzisz? Póki co wybieram się na wizytę, żeby raz jeszcze przeanalizować, co i jak. I wybiorę się też do innego stomatologa, zobaczyć, co zaproponuje.
    • przepio Re: Most czy implanty? 26.12.20, 14:37
      Miałam podobnie, z tym, że zdecydowałam się od razu na implant. Dodatkowo dentystka przekonała mnie, żeby wyrwać też czwórkę, która była zębem martwym i mogła w niedalekiej przyszłości sprawić problem. Bujałam się prawie rok ze wszystkim, było drogo, ale było też warto.
      • koronka2012 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 15:08
        Prewencyjne wyrywanie zębów „na wszelki wypadek” to dość kontrowersyjny pomysł (żeby nie powiedzieć dosadnie że to piramidalna głupota).

        mam kilka martwych zębow od 35 lat i nic specjalnie bulwersującego się z nimi nie dzieje a żeby mam rodzinnie słabe.
        • przepio Re: Most czy implanty? 26.12.20, 15:35
          Ja też mam kilka zębów martwych, niestety. Ale ufam mojej dentystce i dlatego zdecydowałam się na usunięcie czwórki. Być może była w takim stanie, że trzeba było.
            • koronka2012 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 18:05
              No ale przecież napisała ze został usunięty bo MOŻE kiedyś będzie problem. Dla mnie chore.

              Warto poczekać, mimo wszystko co swój to swój. Jeden taki robiony na słowo honoru wytrzymał mi już tfu tfu prawie 30 lat. Wyrwać zawsze się zdąży tym bardziej ze za te 5 lat technologia pójdzie do przodu i może da się go wzmocnić.
              • alpepe Re: Most czy implanty? 26.12.20, 18:12
                Różnie bywa. Ja miałam zaplombowanego pięknie zęba, specjalna plomba wydrukowana w 3D i co, i nagle ból niesamowity, nagle, kompletnie bez żadnych znaków ostrzegawczych musiałam leczyć kanałowo, a ząb niby zdrowy, po leczeniu w ciągu miesiąca mi sczerniał, wysadziłam się na koronę, bo stwierdziłam, że nie podoba mi się taki ciemny.
    • a.g.n.i Re: Most czy implanty? 26.12.20, 16:09
      Mam większość zębów martwych, po wypadku w dzieciństwie - i większość odbudowana koronami (metalowy wkład do korzenia). Poza tym mostek z przodu - wybita w dzieciństwie jedynka została odbudowana na półmoście opartym na bardzo słabej dwójce, też martwej. Obok druga jedynka i dwójka też były martwe. Ten półmost zrobiono mi w wieku 17 lat i trzymał się (tzn wymieniałam dwa razy korony, pierwsza była na samym akrylu, potem "dorosła" akryl i metal i wreszcie porcelana. Całość (czyli korzeń tej słabej dwójki) złamała się na kanapce z pomidorem w 2015 roku, więc i tak wytrzymała długo. Ponieważ dwa zęby obok też już były brzydkie i martwe, mam z przodu most, ale trzymający się na trzech korzeniach - dwójki, jedynki i drugiej dwójki. Oprócz tego mam odbudowane koronami dwie piątki i dwie czwórki. Czuję je jak własne zęby i mój dentysta (starszy pan), jak kiedyś się popłakałam u niego robiąc kolejną, że "znów następny sztuczny", powiedział, że mam tak nie myśleć, dopóki jest własny korzeń, to mam traktować ząb jak prawdziwy. Aha, kiedyś jak złamałam sobie jedną z tych czwórek (jak durna, na cukierku, którym mnie poczęstowano w sklepie), a był to piątek wieczorem i u mojego dentysty już nie było żadnego lekarza (w piątki tylko czyszczą kamień), poszłam do takiej nowoczesnej prywatnej niedaleko domu, z prośbą żeby zabezpieczyli albo dołamali resztę (kawałek niedołamany tkwił w dziąśle) to mi młody lekarz powiedział "o jak to pękło, no chyba będzie implant, bo takiej korony z wkładem to się tu nie da". Idę w poniedziałek do mojego dentysty, zaryczana, a ten do mnie "co się nie da, co się nie da, ci młodzi to by tylko usuwali i implanty robili, będzie piękna korona". No i trzyma się. Tylko że u mnie to była kwestia zębów martwych i to faktycznie takich, że były praktycznie całe odbudowane na kawałku ścianki, z leczonym kanałowo korzeniem...
    • anorektycznazdzira Re: Most czy implanty? 26.12.20, 16:17
      Nawet bym się nie zastanawiała tylko od razu robiła implant. Obecnie jestem jakby na poprzednim etapie, bo wyrwalam 6kę we wrześniu i implantację mam "in progress". Jak usłyszałam o moście na sąsiednich zębach to jeszcze lekarz zdania dobrze nie skończył jak już się darłam że chce implant. Nie ma o czym mówić.
    • szalona-matematyczka Re: Most czy implanty? 26.12.20, 16:19
      Nie znam sie na mostkach czy implantach, bo mam wszystkie zeby, ale z obserwacji u znajomych to zalozenie mostku czesto konczy sie tak jak u ciebie, tzn po jakims czasie "ida"zeby na ktorych trzyma sie mostek. Wiec coraz bardziej czlowiek jest szczerbaty. U ciebue ta siodemka i tak jest slaba. W twojej sytuacji ja bym sie jednak zdecydowala na implanty.
    • mysiulek08 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 17:36
      implant!

      bolu troche jest po wszczepieniu biomaterialu do odbudowy kosci, ale to mniej wiecej porownywalne do dyskomfortu po wyrwaniu zeba, montowanie srub pod implant jest, hmmm dziwne ale nie bolesne po zabiegu, bardzo pomagaja zimne oklady

      mam kilka implantow i jeden mostek na nich, w jednym przypadku mialam odbudowe kosci, nawet nie napuchlam
    • princesswhitewolf Re: Most czy implanty? 26.12.20, 17:59
      Spytaj dentysty ktory nie ma interesu akurat w namawianiu na implanty. Rzecz w tym ze implanty sa na srednio 10 lat a co potem? Jest tez ryzyko próchnicy szczeki, odrzutow stanow zapalnych. Moj dentysta jest za mostami tak dlugo jak sie da...
      Czasem jednak sie nie da.
          • szalona-matematyczka Re: Most czy implanty? 26.12.20, 20:30
            Niby tak. Dla mnie jednak niszczenie 2 zdrowych zebow by zrobic mostek to dostateczny argument na nie. Bo jak robisz mostek na 1 luke po 1 zebie, to w sumie "tracisz" 3 zeby (1 stracony+ 2 by nalozyc na nie mostek). Jak pisalam wyzej, znam osoby z mostkiem i u nich czesto bylo tak, ze te zeby na ktorych byl mostek sobie szly po jakims czasie. Trzeba bylo zrobic mostek na nastepnych zdrowych sasiadujacych zebach itd. Ja tu mowie o znanym mi mezczyznie ok. 40lat. Ma mostek ze wzgledu na zaniedbania w dziecinstwie przez matke. Zaczal jak mial ok. 20 lat od braku 1 czy 2 zebow i na to mostek. Teraz juz nie ma 5 zebow, bo ten mostek jest coraz "wiekszy" na skutek opisany wyzej. Co najmniej 2 razy w roku bierze nagle wolne w pracy, bo cos tam z mostkiem sie zdarzylo i idzie na szybko do dentysty, bo wiadomo, ze tak nie przyjdzie do pracy. Mezczyzna ok. 40 lat. Na szczescie nie musze podejmowac takich decyzji, bo ciesze sie pelnym uzebieniem.
            • princesswhitewolf Re: Most czy implanty? 26.12.20, 22:47
              >Dla mnie jednak niszczenie 2 zdrowych zebow by zrobic mostek to dostateczny argument na nie.

              No wiec dlatego wlasnie zalezy wszystko od okolicznosci. Wystarczy 1 zab obok. Czasami zdrowy tez moze wymagac koronki jesli np ma plombe to robia tak by go mocno nie uszkodzic. Jak mowilam zalezy od okolicznosci w jamie ustnej, zdrowia itd itp

      • chlodne_dlonie Re: Most czy implanty? 26.12.20, 21:30
        princesswhitewolf napisała:

        > Spytaj dentysty ktory nie ma interesu akurat w namawianiu na implanty. Rzecz w
        > tym ze implanty sa na srednio 10 lat a co potem? Jest tez ryzyko próchnicy szcz
        > eki, odrzutow stanow zapalnych. Moj dentysta jest za mostami tak dlugo jak sie
        > da...
        > Czasem jednak sie nie da.

        Hmm..implant na średnio 10 lat..? Serio..?
        Inaczej słyszałam, choć - stuk puk - mnie to nie dotyczy póki co wink
            • szalona-matematyczka Re: Most czy implanty? 28.12.20, 10:34
              Ale princess ma racje. Implanty nie sa dozywotnio. Pewnie w zaleznosci od warunkow w jamie ustnej, stanu pacjenta, implantu czy umiejetnosci dentysty dstaje sie gwarancje na iles tam lat i to gwarancje obwarwana roznymi warunkami. Jak je nie spelnisz, to po zepsuciu sie implanta, i tak masz koszty. Slyszalam tez, ze przy pewnych chorobach (typowych w starosci) i przed pewnymi operacjami trzeba pozbyc sie implantow chocby byly jak najlepsze. Ja mimo tych minusow implantow i tak wolalabym je niz mostek.
              • aandzia43 Re: Most czy implanty? 28.12.20, 15:46
                szalona-matematyczka napisała:

                > Ale princess ma racje. Implanty nie sa dozywotnio. Pewnie w zaleznosci od warun
                > kow w jamie ustnej, stanu pacjenta, implantu czy umiejetnosci dentysty dstaje s
                > ie gwarancje na iles tam lat i to gwarancje obwarwana roznymi warunkami. Jak je
                > nie spelnisz, to po zepsuciu sie implanta, i tak masz koszty.

                Dożywotnio? Zależy w jakim wieku człowiek sobie wszczepia, jak w podeszłym to ma je dożywotnio wink A tak serio to u wielu siedzą po 20 lat i więcej, u niektórych nie przyjmują się od razu, innym wydzielają się po paru latach. Moja skromna obserwacja z boku na przestrzeni dwudziestu lat wygląda tak: jak nie wydzieli się od razu czy po paru miesiącach to siedzi jak skała. Pacjenci przychodzą na kontrole czy z innymi problemami po 5, 10, 15 latach. Czasem zdarzają się wydzielenia z tytułu jakichś miejscowych uwarunkowań, kilka implantów w różnych częściach szczęk ma się świetnie po np. 10 latach, jeden wyłazi i co mu zrobisz. Implanty zębowe to stosunkowo świeża sprawa (nawet w pierwszym świecie obecna powszechnie od 30-40 lat), ciągle trwają prace nad udoskonalaniem technik, materiałów i narzędzi. Siermiężne sposoby sprzed 20 lat wywołują teraz uśmiech, ale.. te implanty wówczas wszczepiane tez się najczęściej nieźle trzymają.


                Slyszalam tez, z
                > e przy pewnych chorobach (typowych w starosci) i przed pewnymi operacjami trzeb
                > a pozbyc sie implantow chocby byly jak najlepsze. Ja mimo tych minusow implanto
                > w i tak wolalabym je niz mostek.

                Nie wiem jak może wyglądać pozbywania się implantów, bo one mocują się w kościach szczęk na zasadzie kościozrostu, tzn. powierzchnia wkrętu, ten rowek spiralny, zrasta się z kością. Nie wykrecisz, trzeba rżnąc kość wokół wkrętu a to jest duży ubytek kości, dziura i zabieg nielekki.
    • martas83 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 18:59
      Jest jeszcze trzecia opcja, choć nie przez każdego akceptowana. Można założyć protezkę akronową (składającą się tylko z tych dwóch brakujących zębów, zaczepianą na sąsiadujących). W internecie jest trochę zdjęć, można zobaczyć jak to wygląda. Niestety nie każdy protetyk pracuje na tym materiale.
        • kolorko Re: Most czy implanty? 26.12.20, 21:38
          Niezupełnie nowosc , ale przede wszystkim to protezka wyjmowana, w przypadku takiego braku protezka albo musiałaby być dosc rozległa, a jesli mała to traktowana raczej jako uzupełnienie przejściowe. Cyrkon to podbudowa na której następnie napala się porcelanę. Moim zdaniem most to całkiem sensowne rozwiazanie w tym przypadku, zwłaszcza, że zęby filarowe nie są takie zupełnie zdrowe- jeden leczony kanałowo , a drugi z wypełnieniem, jeśli korzenie w porządku to ja zdecydowałbym się na most (w przyszłości nie wykluczałabym implantów).
        • martas83 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 21:43
          To nie jest most. Nie jest to coś zakładanego na stałe, tylko właśnie forma protezy (wyjmowana co wieczór wink )
          Acron jest teoretycznie nowym tworzywem, bo mało znanym, ale na rynku od chyba ok 10 lat. I to nie jest akryl.
          Bliska mi osoba jest zadowolona z tego rozwiązania (implanty nie wchodziły w grę, mostu nie chciał ze względu na niszczenie sąsiadujących zębów).
          • alfa36 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 22:24
            Zanim robi się taka protezkę należałoby ząb lecxony kanałowy wzmocnić licówką? Czy nie ma znaczenia kolejność? Nie miałam tego zrobionego do tej pory , ponieważ nie mogę zdecydować, czy implant czy most. Ale jeśli przejściowo miałby być proteza, to powinnam najpirkerw zrobić licówkę?
            • martas83 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 22:55
              To raczej pytania do specjalisty.
              Zaczepy są też z acronu. To nie jest traktowane jako coś przejściowego, chociaż jeśli ktoś chce i go stać to czemu nie.
              W przypadku ubytku dwóch zębów protezka wygląda mniej więcej jak na zdjęciu, które mam nadzieję uda mi się wkleić.
              • alfa36 Re: Most czy implanty? 26.12.20, 23:01
                Dzięki. W takim razie zęby, na których protezka się trzyma muszą być już z licówką (po innym leczeniu kanałowym miałam założoną, teraz też chcę, żeby wzmocnić zęba-opinia stomatologa )
              • kolorko Re: Most czy implanty? 28.12.20, 09:05
                Bardzo czesto taka proteza nie jest traktowana jak przejsciowa a docelowa, a przy takich brakach ( 5 i 6) to raczej błąd , tzn może być docelowa,ale wtedy nie będzie to mała mikroproteza ,tylko z przerzutem na drugą stronę, czyli jest odczuwalna płyta na podniebieniu. Tak czy inaczej najpierw trzeba przeanalizować warunki u konkretnej osoby ( nachylenie zębów, podcienie, itd), bo to co u jednych sie sprawdzi, u innych niekoniecznie. Nie da sie ukryć , że bardziej komfortowe w uzytkowaniu będzie z pewnościa rozwiązanie stałe, czyli most , implanty- protezę z acronu czy akrylu należałoby wyjmować i myć co najmniej 2 razy dziennie, a nawet częściej ( jeśli nie chce się straszyć nieświeżym oddechem).
      • aandzia43 Re: Most czy implanty? 27.12.20, 14:03
        Uzupełnienia protetyczne ruchme (wyjmowane) to najmniej doskonałe uzupełnienia. Obciążają zęby sąsiednie, te na których wspierają się haczyli/peloty. Ale dobrze ze są, czasem pozostają tylko one .w
        • kamire12 Re: Most czy implanty? 27.12.20, 22:13
          Z zebow wyjmowanych nie będziesz zadowolona. Miałam coś takiego na czas implantu. Porazka. Ciagle masz wrażenie ze wypadnie. Poza tym z tylu będzie ciężko gryźć.
          Miałam most na 4 i 6. 3 razy wymieniany. Czwórka słaba. Trzeba było opilowac trójkę. Koszmar. W końcu zepsuła się pod mostem szóstka.
          Mam tez implant. Z uzupełnieniem kości.

          Nikt nie pisze tu o jeszcze jednym aspekcie: zawsze niby własny ząb lepszy. Ale leczenie kanałowe to wielka bomba. Nie ma 100% wyczyszczenia kanałów z bakterii. Jak organizm osłabnie, to te bakterie mogą być przyczyna wielu problemow w organizmie.
    • aandzia43 Re: Most czy implanty? 27.12.20, 13:57
      Jeśli masz pieniądze, nie masz fobii chirurgicznych, jeśli są warunki na wszczepienie implantów to je wszczepiaj. Na obecny czas to najdoskonalsze rozwiązanie.
      Wbrew histeriom w tym wątku na temat mostów odpadających spektakularnie razem z zębami po paru latach (zawsze i u wszystkich, obowiązkowo) to możesz nawet nie czytać tych rewelacji. Jesli zęby pod most są w niezłym stanie a zgryz prawidłowy nosi się mosty po kilkadziesiąt lat. Fakt, most po paru latach może się odcementować, ale wtedy cementuje się go na nowo i nosi dalej. Skoro jednak jest kasa, warunki i gotowość do poddania się niewielkiemu zabiegowi chirurgicznemu to wybieraj implanty. Poza tym radze udać się na konsultację jeszcze do innego fachowca. Fachowca od implantów i protetyki, nie pierwszego z brzegu dentysty.
    • 18magdalenka Re: Most czy implanty? 28.12.20, 10:09
      Na pani wątpliwości może odpowiedzieć tylko lekarz stomatolog. Polecam doktor Agnieszkę Sicińską. Doktor jest specjalistką od odbudowy uśmiechów i implantów. Na pewno podejmie się zabiegu i pomoże Pani.
      Rejestracja wizyty telefon 666079420 lub online: www.znanylekarz.pl/agnieszka-ewa-sicinska/stomatolog-chirurg-protetyk/warszawa , polecam Magda!
    • redwineiswhatilike Re: Most czy implanty? 28.12.20, 19:34
      Prawie już robiłam implant ale zaciekawiło mnie z czego dokładnie jest zrobiony. Zrobiłam nawet testy, pakiet stomatologiczny, bo bałam się, że implant się nie przyjmie. Wyszło mi silne uczulenie na nikiel i inne metale a okazuje się, że to jest w łączniku. Reszta to tytan, na niego nie mam uczulenia. O alergii wiem od lat, że na metale ale nie wnikałam jakie. Miałam już różne problemy w związku z wyrwaniem zęba z powodu narzędzi u chirurga i coś mnie tknęło. Szkoda, bo bym wstawiła ten implant, gdybym tylko mogła.
        • redwineiswhatilike Re: Most czy implanty? 28.12.20, 19:46
          To było wiosną. Potem zaczęła się pandemia i nie zrobiłam nic. Cały czas nie wiem co dalej. Raczej nie implant choć byłam już po badaniach i dosłownie umówiona na termin ale byłam trochę przeziębiona i przełożyłam. Ja mam takie ciało, że boję się, że ten implant się nie przyjmie a teraz jak wiem, że jest tam nikiel to nie zrobię na pewno. Nie mogę tego mieć. Nie mogę dotykać niklu dłużej niż kilka minut. To niby tylko łącznik, taka malutka część, bo to co idzie do środka jest z tytanu. Chodzę na razie i staram się nie uśmiechać.
            • aandzia43 Re: Most czy implanty? 28.12.20, 23:17
              Dlaczego teraz jeden, a potem może drugi? Teraz np. implant za piątkę, parę miesięcy czekania, korona na ten implant, potem znowu szóstka...itd. Jeśli nie jest to kwestia pieniędzy to lepiej dwa od razu - jeden zabieg, jeden ból gojenia i za kilka miesięcy pełny uśmiech i komfort gryzienia. Miałam podobną sytuację (piątka i szóstka) i do głowy mi nie przyszło dzielić tego na dwa podejścia. Od dawna mam na nich korony i wszystko jest ok.
      • aandzia43 Re: Most czy implanty? 28.12.20, 22:32
        Mam uczulenie na nikiel i huk wie na jaki metal jeszcze. Krótki kontakt z klamerkami, zegarkami czy innymi wstawkami w biżuterii czy garderobie kończy się pęcherzami, swędzeniem i kilkudniowym gojeniem. Posługiwanie się igłą czy szpilkami tylko krótko, bo potem skóra schodzi z palców. Biżuteria tylko szlachetna albo ze stali chir. Klamki bywają dziwnie niemiłe w dotyku. I inne takie przyjemności. Mam wszczepione dwa implanty, żadna ze znanych mi osób z wszczepionymi implantami i jednocześnie uczuleniem na nikiel nie narzeka. Co nie znaczy że każdy zawsze i wszędzie będzie miał tak samo. Nie wiem w jakim systemie proponowano ci implant, czy nikiel jest w części mającej kontakt z jamą ustną czy kością, co z pozostałymi metalami na które jesteś uczulona, czy też mają kontakt. Może są systemy implantowe, z wkrętami bez tych metali. Wiesz, tak sobie kiedyś pomyślałam: uczulenie na nikiel ma tak dużo ludzi, że firmom produkującym implanty nie opłacałoby się wypuszczać towaru który nie może być stosowany u bardzo dużej grupy. To im za bardzo kosi potencjalnych pacjentów.
        • redwineiswhatilike Re: Most czy implanty? 29.12.20, 09:18
          aandzia43 napisała:

          > Mam uczulenie na nikiel i huk wie na jaki metal jeszcze. Krótki kontakt z klame
          > rkami, zegarkami czy innymi wstawkami w biżuterii czy garderobie kończy się pęc
          > herzami, swędzeniem i kilkudniowym gojeniem. Posługiwanie się igłą czy szpilkam
          > i tylko krótko, bo potem skóra schodzi z palców. Biżuteria tylko szlachetna alb
          > o ze stali chir. Klamki bywają dziwnie niemiłe w dotyku. I inne takie przyjemno
          > ści. Mam wszczepione dwa implanty, żadna ze znanych mi osób z wszczepionymi imp
          > lantami i jednocześnie uczuleniem na nikiel nie narzeka. Co nie znaczy że każdy
          > zawsze i wszędzie będzie miał tak samo.


          Dziękuję. Bardzo mnie pocieszyłaś. Ja niestety od ponad roku reaguję także na nikiel w jedzeniu. Puchnę, mam potworne wysypki. Chodzi o to, że gdy tego niklu ogólnie z pożywienia i dotyku jest mało, bardzo mało to jest ok ale gdy przesadzę to jest katastrofa. Wiem, że ludziom wyjmowano już implanty, różne, nie chodzi tylko o zęby. Rozmawiałam z 2 stomatologami, ten łącznik dotyka cały czas kości. Malutka część. Myślałam, żeby ewentualnie jeszcze popytać, poszukać gdzie indziej. U mnie ta alergia nasiliła się rok temu, nie mogę pić za dużo wody, nie jem brokułów, płatków owsianych i masy innych rzeczy. Wcześniej to były jakieś sprzączki itp. Po prostu nie noszę zegarka, pasków, sztucznej biżuterii i w sumie to wystarczało. U mnie to są dokładnie 4 metale. No ale pocieszyłaś mnie, może jest jakaś szansa w przyszłości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka