Dodaj do ulubionych

Brexit deal

26.12.20, 18:18
Jaki będzie miał wpływ na Wasze życie? Na Waszą pracę? Czy w ogóle będzie miał wpływ? Czy jest tu coś nowego, czego do tej pory nie przewidywałyście/co jeszcze nie było wprowadzone?

ec.europa.eu/commission/presscorner/api/files/attachment/867615/EU_Membership_benefits_two_columns.pdf
Obserwuj wątek
    • mirkabella Re: Brexit deal 26.12.20, 18:44
      Na moje na pewno będzie miał wpływ, bo mieszkam w UK. Oby jak najmniejszy, ale to się okaże. Na pewno roaming i wysyłanie przesyłek się skomplikuje, i podróże z psem za granicę - to z takich codziennych utrudnień.
      Jestem wkurwiona.
      • backup_lady Re: Brexit deal 26.12.20, 18:52
        Roaming chyba najbardziej. Ja sprawdzam opcje bramki voip, typu freeconet albo zadarma, aplikacja na telefon i można dzwonić. 5 zł za minutę płacić nie zamierzam. Wysyłanie i otrzymywanie przesyłek też pewnie na początku klęknie (już w okolicach 19.12. większość polskich pośredników z których korzystałam (epaka, sendit, apaczka) zawiesiła wysyłki do UK, albo zostawiła najdroższe opcje typu ponad 500 zł za paczkę. Spodziewam się też wzrostu cen. I ogólnego granicznego chaosu. Ale grunt, że mają to swoje "we can be great again, it is the country that won WWII without any help, we do not need them" (to prawie dosłowny cytat jednego z moich znajomych na fejsie).
          • backup_lady Re: Brexit deal 26.12.20, 20:55
            asiairma napisała:

            > a whatsapp?

            Ja pracuję zdalnie dla firm w PL, klienci dzwonią na główny firmowy numer i jak wybiorą konkretną opcję, to przekierowuje ich do mnie. Jak muszę oddzwonić to połączenie wychodzi z głównego numeru firmy, a nie z prywatnego. Whatsapp tego nie da. Plus moja mama dzwoni czy to z domowego czy komórkowego na mój prywatny komórkowy, whatsapp nie dla niej.
            • princesswhitewolf Re: Brexit deal 26.12.20, 22:12
              No wlasnie. Jako ze telefonie komorkowe sa firmami miedzynarodowymi one sie umawiaja same na roaming miedzynarodowy w krajach gdzie sie ludzie przemieszczaja a to dlatego ze konkurencja What'sAppow i Facebookow itd by ich zzarla.
          • mirkabella Re: Brexit deal 26.12.20, 19:23
            Spora część Anglików tak myśli (choć to słowo jest sporym nadużyciem..)
            Oni w ogóle sa przekonani, ze nikogo nie potrzebują, i będą teraz samodzielni i niezależni.
            Jak pięciolatek, który mówi, ze jak dorośnie, to wyprowadzi sie od rodziców i będzie jadł samą czekoladę i nigdy juz nie będzie sprzątał. O potem sie okazuje, ze od czekolady chce sie rzygac, sprzątać tez trzeba, a jeszcze i rachunki płacić należy samemu i zakupy robić. Zderzenie z rzeczywistością będzie bolesne.
            • ritual2019 Re: Brexit deal 26.12.20, 19:36
              Maja deal wiec nic strasznego sie nie stanie. EU tez zalezalo na deal bo unia tez by stracila na no deal dlatego po tylu grozbach ze nic z tego obie strony poszly na ustepstwa a unia grzecznie sie dostosowala. Jak to bedzie wyjdzie w praniu.
              • dvdva Re: Brexit deal 26.12.20, 21:27
                Unia sie dostosowala???
                Chociażby te głupie ryby. UK wnioskowala o redukcję połowów EU na jej wodach o 80%. Unia zgodzila się na 25%, A proponowała 18%. Kto tu się dostosował?
                • ritual2019 Re: Brexit deal 26.12.20, 22:03
                  dvdva napisał(a):

                  > Unia sie dostosowala???
                  > Chociażby te głupie ryby. UK wnioskowala o redukcję połowów EU na jej wodach o
                  > 80%. Unia zgodzila się na 25%, A proponowała 18%. Kto tu się dostosował?

                  Kazdy po trochu. Ale unia czekala az do 24.12 zeby jednak tem deal zrobic. Unia bez deal stracilaby bardzo.
                    • dvdva Re: Brexit deal 27.12.20, 00:33
                      Moim zdaniem oglaszanie zwyciestwa i chelpienie sie jak to odzyskalo sie kontrole nad wszystkim to grube naduzycie. A pelikany lykaja.
                  • mysiaapysia Re: Brexit deal 26.12.20, 22:12
                    Tutaj artykuł: www.bbc.com/news/46401558
                    Mapka obszarów połowów z podziałem na kraje. W porównaniu do obszarów przynależnych do Niemiec, Danii i Holandii obszary brytyjskie są wyraźnie większe. Dogadali się na okres do czerwca 2026 r.
                    • ritual2019 Re: Brexit deal 26.12.20, 22:14
                      mysiaapysia napisała:

                      > Tutaj artykuł: www.bbc.com/news/46401558
                      > Mapka obszarów połowów z podziałem na kraje. W porównaniu do obszarów przynależ
                      > nych do Niemiec, Danii i Holandii obszary brytyjskie są wyraźnie większe. Dogad
                      > ali się na okres do czerwca 2026 r.

                      I dobrze ze sa wieksze.
        • myfaith Re: Brexit deal 27.12.20, 12:45
          „Without any help” ? A chociazby DW303 ( notabene za ktory kazali płacić Polsce - odliczając sobie x od zdeponowanego złota Panstwa polskiego w ich skarbcach) i konwojach z USA pływającymi do nich tez nie ?
          Hm.....
      • buldog2 Re: Brexit deal 26.12.20, 19:05
        Tam 3/4 PKB (więcej niż w Stanach) stanowią usługi. Reszta to co? - przemysł wojskowy - przypuszczam (nie chce mi się sprawdzać) - co jeszcze?
          • buldog2 Re: Brexit deal 26.12.20, 20:01
            Jak na bodajże 6 gospodarkę świata, z ludnością (z migracjami) 2x większą, niż ma Polska, częścią b.
            kolonialnych kanałów zbytu, to bardzo słaby wynik.
            • princesswhitewolf Re: Brexit deal 26.12.20, 20:25
              Twoja wypowiedz jest nielogiczne bo zawiera sprzecznosc. Cos sie staje ktoras gospodarka na liscie wlasnie m.in ze wzgl na rozmiar eksportu. To jeden z wielu faktorow co rozumiesz przez rozmiar gospodarki. W UK mieszka 66 milionow ludzi. UK nie ma tak wielkiej emigracji jak Polska
                  • princesswhitewolf Re: Brexit deal 26.12.20, 20:41
                    No jak mowilam to o Polakach za granica
                    A w kwestii UK o Brytonach czyli podobna grupa.

                    Mowimy o osobach urodzonych w Polsce czy w UK. Czyli ja po 26 latach poza Polska zaliczam sie, ale moje dziecko mowiace po polsku juz nie

                    Polonia Amerykanska To 9.15 milionow
                    • bywalec.hoteli Re: Brexit deal 26.12.20, 21:33
                      princesswhitewolf napisała:

                      > No jak mowilam to o Polakach za granica
                      > A w kwestii UK o Brytonach czyli podobna grupa.
                      >
                      > Mowimy o osobach urodzonych w Polsce czy w UK. Czyli ja po 26 latach poza Polsk
                      > a zaliczam sie, ale moje dziecko mowiace po polsku juz nie
                      >
                      > Polonia Amerykanska To 9.15 milionow

                      a gdzie pozostałe 12 mln z 21 mln, o których mówisz? trochę jest we Lwowie, Wilnie i Grodnie ale to za mało. poza tym ile z tej Polonii amerykańskiej mówi po polsku?
                        • bywalec.hoteli Re: Brexit deal 26.12.20, 22:00
                          a może i tak, bo przecież 2-3 mln wyjechały na wyspy a do niemiec i ameryki zawsze wyjeżdżali, znajdzie się spora grupa w Buenos.
                          nie sądziłem jednak ze jest to aż 21 mln osób.
                            • bywalec.hoteli Re: Brexit deal 26.12.20, 22:11
                              princesswhitewolf napisała:

                              > >nie sądziłem jednak ze jest to aż 21 mln osób
                              > No tak wieszcza internety. Pewno nie licza zjawisk jak moje dziecko

                              a twoje dziecko gada po polsku?

                              ubolewam ze dzieci przyjaciół z Poznania mieszkających w Dublinie nie gadają za bardzo po polsku.
                              • princesswhitewolf Re: Brexit deal 26.12.20, 22:13
                                >a twoje dziecko gada po polsku?

                                Gada bo na 2 pietrze mej chalupy mieszka babcia i dziecko nie ma wyjscia. Z babcia od dziecka po polsku. Zr mna sam na sam po polsku, no jak ojciec wokol to po angielsku, a i chodzi do polskiej sobotniej szkoly
                                    • zlota.ptaszyna Re: Brexit deal 26.12.20, 22:29
                                      No pisałaś coś innego, jeśli nie jestes konsekwentna i nie mówisz tylko po polsku do dziecka to raczej ono nie będzie się przestawiać Jak dorosły I mówić w zależności jaki jest kontekst czy akurat dorośli mówia po polsku czy po angielsku
                                      Dziecko kilkuletnie kojarzy osoby s nie sytuacje wiec trudno uwierzyć ze piszesz prawdę a kuźnie chce mi się szukać ze tydzień temu pisałaś coś przeciwnego
                                      • princesswhitewolf Re: Brexit deal 27.12.20, 00:15
                                        >No pisałaś coś innego, jeśli nie jestes konsekwentna i nie mówisz tylko po polsku do dziecka to raczej ono nie będzie się przestawiać

                                        Moze cos nie tak przeczytales. Jak sobie wyobrazasz rozmowe po polsku gdy ojciec jest wokol?
                                        Pisalam ze ze mna raz po angielsku a raz po polsku w zaleznosci od okolicznosci. Gdy ojciec wokol: okolicznosc angielska, gdy babcia wokol: okolicznosc polska, gdy lekcje z j. polskiego to po polsku, gdy lekcje codzienne to po angielsku. Gdy rozmawiamy co bylo w polskiej szkole to po polsku, gdy o angielskiej po angielsku.

                                        Jak sobie to wyobrazasz inaczej?
                                        Ze o lekcjach ze szkoly angielskiej bede z nim po polsku a o lekcjach ze szkoly po angielsku? Co ty wymyslasz?

                                        >tylko po polsku do dziecka to raczej ono nie będzie się przestawiać Jak dorosły

                                        A niby nie przestawia sie? I jak sie dogaduje niby z babcia, czy w polskiej szkole?



                                        >mówić w zależności jaki jest kontekst czy akurat dorośli mówia po polsku czy po angielsku

                                        Dokladnie tak samo jak ja?
                                        • zlota.ptaszyna Re: Brexit deal 27.12.20, 09:14
                                          Nonwiesz ty dobie możesz mówić jak chcesz ale nauczenie dziecka języka to ciężka praca i ty oczywiście możesz mu nakazywać język rozmowy i mieszać języki ale dowiedzione jest ze wtedy dziecko zaczyna odpowiadać w języku miejscowym bo mu łatwiej i z czasem będzie ten polski ignorować.
                                          Babcia ma dobra metodę ale ona chyba nie zna języka angielskiego i ile to dziecko z nią czasu spędza ?
                                          Chyba ze twoim celem jest żeby tylko biernie znało język a nie w nim mogło pracować czy studiować
                                      • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 08:06
                                        astomi25 napisała:

                                        > Naturalny?
                                        > Ja z moimi dziecmi gadam zawsze po polsku, niezaleznie od tego czy stoi kolo ni
                                        > ego ich tata, nauczyciel

                                        I to jest nienaturalne. Ale coz...
                                          • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 08:27
                                            astomi25 napisała:

                                            > Nie jest.
                                            > Dziecko zawsze wie w jakim.jezyku do nich mama mowi. I jest to oczywiste jak to
                                            > , ze po sobocie nastepuje niedziela.
                                            >

                                            😀😀😀 tak o ile nie jest uposledzone to wie w jakim jezyku mowi ich matka. A matka moze mowic w przez siebie wybranym. Mowienie zawsze i wszedzie do dziecka w jezyku innym niz jezyk kraju w ktorym sie zyje jest chore, to jakas schiza zreszta w twoim przypadku, pomijajc juz ze niekulturalne zwlaszcza gdy drugi rodzic tego jezyka nie zna albo otoczenie. Nie wyobrazam sobie isc np z dzieckiem do lekarza i on w jezyku lokalnym a matka z dzieckiem we wlasnym, to samo w szkole i wielu innych miejscach.
                                            • astomi25 Re: Brexit deal 27.12.20, 08:31
                                              To ze sobie nie wyobrazasz, znaczy tylko o malej pojemnosci mozgu wink
                                              Ja od prawie 20 lat tak wychowuje moje dzieci i to zaprocentowalo.
                                              Ty masz z tym problem? Najwazniejsze ze ani ojciec dzieci ani tesciowie, ani nauczyciele.nie mieli. Pediatra tez nie big_grin
                                              Od zawsze tak u na bylo i zostanie juz. Na spotkaniach jak urodziny czy wigilia zawsze byla.mieszana rodzina, to i jezyki dwa.
                                              Idealnie.
                                              • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 08:58
                                                astomi25 napisała:

                                                > To ze sobie nie wyobrazasz, znaczy tylko o malej pojemnosci mozgu wink

                                                Ty tak robisz co swiadczy o buraczanosci.

                                                > Ja od prawie 20 lat tak wychowuje moje dzieci i to zaprocentowalo.

                                                Ale to jest bez znaczenia, nie wszystkim na tym zalezy czego ty nie pojmujesz a to tez swiadczy o malej pojemnosci mozgu.

                                                > Ty masz z tym problem?

                                                Nie to ty masz problem z tym ze inni robia inaczej niz ty. A nieuzywanie jezyka lokalnego w sytuacjach jak u lekarza czy szkole jest poprostu brakiem taktu i szacunku w bezposrednim stosunku do tych osob.
                                                • astomi25 Re: Brexit deal 27.12.20, 09:14
                                                  Taaa. Tylko czemu nikt nie mial z tym problemow? big_grin
                                                  Na wstepie zawsze uprzedzam, ze rozmawiam z MOIMI dzieckiem w MOIM jezyku. I jest ok.
                                                  Zreszta u takiego pediatry ile ja rozmawiam z tym dzieckiem? O ile w ogole. Lekarz gada z dzieckiem, ja z lekarzem. Podobnie w szkole.
                                                  Ty mowisz o buraczanosci...rodzina mojego meza jest zachwycona ze dzieciaki tak plynnie przechadza z jednego jezyka na drugi. Nie maja ZADNEGO problemu ze wszystkie spotkania tocza sie.w obu jezykach.dla nich to normalne, od zawsze tak bylo. I czy uwierzysz czy nie, nigdy nie bylo z tego powodu niesnasek. Dzieki temu maz zrozumie po polsku wszystko i troche mowi. Z jakiej racji mam do dziecka mowic w nie moim jezyku, a co osoba ktora obok stoi to swieta krowa? Nie z nia rozmawiam,przetlumaczyc moe zawsze.
                                                  I nie mam problemu z tym co robisz. Juz w innym watku pisalam ze nie moje malpy ani cyrk.
                                                  Napisalam ze dla mnie to nienaturalne przechodzic na obcy dla mnie jezyk, zeby tatus zrozumial. Czy on przechodzil na polski gadajac z dzieckiem, kiedy ja dolaczalam do towarzysta? big_grin
                                                  Kazdy mowi swoim, kazdy jest zadowolony, dla dzieci to zupelnie normalne.
                                                  Tylko ty najma przezyc jakos nie mozesz

                                                  EOT.
                                                  • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 09:23
                                                    astomi25 napisała:

                                                    > Taaa. Tylko czemu nikt nie mial z tym problemow? big_grin

                                                    Pewnie dlatego ze twoje otoczenie jest kulturalne i nikt ci powiedzial o tym.


                                                    > Zreszta u takiego pediatry ile ja rozmawiam z tym dzieckiem? O ile w ogole. Lek
                                                    > arz gada z dzieckiem, ja z lekarzem. Podobnie w szkole.

                                                    My rozmawiamy wspolnie, na tym polega rozmowa.

                                                    > Z jakiej racji mam do dziecka
                                                    > mowic w nie moim jezyku, a co osoba ktora obok stoi to swieta krowa?

                                                    A z jakiej racji w ogole masz mowic nie swojego jezyka? Trzeba bylo zostac w Polsce.
                                                    Z jakiej racji z mezem uzywasz jego jezyka? Z jego rodzina itd?
                                                  • astomi25 Re: Brexit deal 27.12.20, 09:44
                                                    Ty jestes normalna? Serio jestes przekonana, ze moja rodzina od 20 lat udaje, tak ? big_grin
                                                    No tego to jeszcze nie grali.
                                                    I dziwnym trafem pierwszy maz ,mimo iz okazal sie zyciowym dupkiem, to akurat podejscie do wychowania mial 100% jak ja.
                                                    Gdyby moj drugi maz mial inne i mial fochy, ze gadam do dzieci w swoim jezyku, to by nawet na chlopaka nie awansowal. A tak to doczekalismy sie wspolnego potomka, ktory rowniez jest dwujezyczny i co od samego poczatku wspiera jego tata. Moze ci dac jego numer, zadzwonisz i zapytasz? big_grin On swietnie mowi po angielsku, wiec sie dogadacie.

                                                    I jakiej racji ja mam nie mowic w swoim jezyku? Po raz kolejny zastanawiam sie, co z toba nie tak? To juz nie mozna wyjechac z Polski, nie deklarujac wczesniej wyparcia sie wszystkiego co polskie? wink
                                                    A nie mozna wyjechac i nadal uzywac ojczystego jezyka? Bo?

                                                    Obcego uzywam w pracy, w sklepie, w 50% w domu ( maz, tesciowie). I starczy.
                                                    Zawsze bardzo zalezalo mi na dwujezycznosci moich dzieci. OPOL ,czyli 50:50.
                                                    Tylko, jak u lekarza, w sklepie, na ulicy, przy dziadkach, zaczelabym mowic do dziecka w obcym jezyku, to by g.owno bylo a nie 50:50. Tylko jakies 20:80. A jak jeszcze bym przy mezu, we wlasnym domu mowila, to hoho. Moze 10 % by zostalo.
                                                    A mi bardzo zalezalo, zeby dzieci mowily w tym jezyku. Ktory i tak jest slabszy, z racji tego ze tylko ode mnie slyszaly.
                                                    A po niemiecku mowia normalnie jak Niemcy, w niczym im ten polski nie zaszkodzil.

                                                    Daruj sobie odpowiedz najma. Nie przekonasz mnie.
                                                    Tak tak, angielski to potega, polski mozna sobie w d.upe wsadzic. A twoje dzieci Anglicy pelna geba. Bo taki Anglik mowiacy tylko po angielsku jest bardziej prawdziwy wink
                                                  • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 10:31
                                                    Spokojnie astomi, ja cie nie mam zamiaru przekonywac, to twoj wybor. Twoim problemen jest kazdy kto robi inaczej niz ty dlatego odpisalas princess, no nie moglas tego zniesc ze ona robi inaczej niz ty.
                                                  • astomi25 Re: Brexit deal 27.12.20, 12:19
                                                    Kwestia sporna.
                                                    Bo jesli odwrocic sytuacje, to co, nazwie sie sytuacje, kiedy matka mowi do swojego dziecka w swoim ojczystym jezyku, jako nienaturalną?
                                                    No wez...

                                                    Ale dobra, nie walkujmy juz tego tematu. Bo akurat w tym nie dojdziemy nigdy do kompromisu.
                                                    wink
                                                  • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 12:31
                                                    astomi25 napisała:

                                                    > Kwestia sporna.
                                                    > Bo jesli odwrocic sytuacje, to co, nazwie sie sytuacje, kiedy matka mowi do swo
                                                    > jego dziecka w swoim ojczystym jezyku, jako nienaturalną?
                                                    > No wez...

                                                    Dla ciebie to nanwidoczniej jest kwestia sporna dla kogos innego nie bedzie bo nikt nie twoerdzi ze to nienaturalne. To ty twierdzisz ze nainaturalne jest mowienie do dziecka w innym jezyku. Ludzie sa rozni a wiec rozne rzeczy sa dla nich naturalne. Dla mnie np naturalnymi sa rozmowy z moimi dziecmi w jezyku kraju w ktorym zyjemy i ktory dla nich jest jezykiem naturalnym, pierwszym. Dla mnie ten jezyk tez przewaza wiec jest to naturalne.
                                                  • astomi25 Re: Brexit deal 27.12.20, 13:08
                                                    Poszlo o to, ze w obecnosci ojca dziecka naturalne jest mowienie w jego jezyku. Wiec kwestia sporna - dla mnie naturalne jest mowienie w swoim. Znaczy - kazdy w swoim.
                                                  • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 13:32
                                                    astomi25 napisała:

                                                    > Poszlo o to, ze w obecnosci ojca dziecka naturalne jest mowienie w jego jezyku.
                                                    > Wiec kwestia sporna - dla mnie naturalne jest mowienie w swoim. Znaczy - kazdy
                                                    > w swoim.
                                                    >

                                                    Kwestia sporna dla ciebie a dla innych nie. Dla innych naturalne jest mowienie w jezyku ktory wszyscy znaja, rozumieja. Ojciec jej dziecka nie zna polskiego i nie musi, zyja w jego kraju i tego jezyka uzywali gdy sie poznali oraz gdy ich zwiazek sie rozwijal. Przyszlo na swiat dziecko i dla nich naturalnym jest ze gdy sa razem uzywaja jednego dla nich zrozumialego jezyka. Dla mnie tez byloby nienaturalne uzywanie dwoch jezykow w tym samym czasie.
                                                  • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 13:57
                                                    astomi25 napisała:

                                                    > Alez ja do meza tez mowie w jego jezyku. Ale do dziecka nie, w koncu od kogos m
                                                    > usi sie uczyc.

                                                    Ale nie wszyscy ucza jezyka w sposob w jaki ty to robisz. Czego nie rozumiesz?
                                                  • zlota.ptaszyna Re: Brexit deal 27.12.20, 13:52
                                                    Nie rozumiesz ze dziecku dwujęzycznymi po prostu jest łatwiej ?
                                                    Ciekawe co twoje dzieci z polskimi nazwiskami na dodatek będą tłumaczyć np na rozmowie kwalifikacyjnej pytani o polski ?
                                                  • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 13:59
                                                    zlota.ptaszyna napisała:

                                                    > Nie rozumiesz ze dziecku dwujęzycznymi po prostu jest łatwiej ?
                                                    > Ciekawe co twoje dzieci z polskimi nazwiskami na dodatek będą tłumaczyć np na r
                                                    > ozmowie kwalifikacyjnej pytani o polski ?

                                                    A skad wniosek ze maja polskie nazwiska? I w jakim celu ktos mialby ich pytac na roznowach o prace o znajomosc jezykow? Moja corka aplikowala o dwie prace, kazda dostala, zadna nie miala nic wspolnego z obcymi jezykami a gdyby miala to pytanoby o specificity jezyk
                                                  • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 16:34
                                                    zlota.ptaszyna napisała:

                                                    > Ale prace ze znajomością języków są fajniejsze ( oprócz tłumaczy i obsługi klie
                                                    > nta )
                                                    😀😀😀ah ci Polacy majacy Holland na punkcie jezykow iwierzacy w mity o tym ze dzieki twmu moga dostac lepsza prace.
                                                  • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 18:11
                                                    zlota.ptaszyna napisała:

                                                    > Ale ja pisałam o Europie, w uk będziecie teraz zamknięta strefa na odludziu boj
                                                    > kotowana przez inne państwa wiec nasz racje po co języki

                                                    😀😀😀 nie martw sie, uk bedzie zupelnie ok. Na twoim miejscu bym sie modlila zeby sie EU nie rozleciala, zreszta dwie predkosci juz sa.
                                                  • astomi25 Re: Brexit deal 27.12.20, 13:53
                                                    Ale dlaczego???
                                                    Metoda OPOL jest swietna, jest opisana w wielu ksiazkach jako ta najbardziej efektywna. Co potwierdza moje wieloletnie doswiadczenie. I zaden z lingwistow w madrych ksiazach, nie napisal o niej ze jest nienaturalna
                                                    Wrecz przeciwnie. Najbardziej naturalnym jest mowienie do dziecka swoim jezykiem ojczystym.
                                                    Jesli ktos chce miec dwujezyczne dziecko, ( a ja chcialam!) musi byc konsekwentny, bo inaczej proporcje nie sa zachowane. Mieszajac jezyki, dziecko sie wprawdzie nauczy jezyka matki, ale raczej slabo- tylko zeby sie porozumiec. Zawsze silniejszy pozostanie jezyk otoczenia. Zawsze.
                                                  • ahoy2 Re: Brexit deal 27.12.20, 09:57
                                                    Strasznie jesteś czepliwy/a. Mam podobną sytuację jak astomi25. Mąż moje córki jest Niemcem i spokojnie jak jesteśmy razem albo kiedy trzeba akceptuje język polski, sporo się nauczył mówić po polsku. Jak facet bierze za żonę Polkę wypada by się trochę nauczył polskiego, nie jest to trudne dla średnio inteligentnych. Mieszamy języki, wnuk też miesza, na przykład Krakowiaczek one miał koników seven i wszyscy się cieszymy. Nie ma języków lepszych i gorszych, dlaczego się wstydzić polskiego?
                                                  • ritual2019 Re: Brexit deal 27.12.20, 10:27
                                                    😀😀😀 kolejna ktora uwaza ze wybieranie glownego jezyka to wstydzenie sie polskiego. Alez desperacja wychodzi zeby tylko rodzina i znajomi w Polsce nie skrytykowali ze sie na mowie polskiej nie koncentruje a wszak przodkowie tyle krwi wylali zeby to umozliwic.
                                                    Jak dla mnie to naturalnym byloby gdyby maz /partner nie - Polak nauczyl sie jezyka polskiego po zamieszkaniu w Polsce i oczekiwalabym tego oraz jezyk polski stalby sie glownym jezykiem. Natomiast w druga strone to zona/parnerka Polka powinna sie dostosowac z jezykiem oraz obyczajami.
                                • bywalec.hoteli Re: Brexit deal 26.12.20, 22:32
                                  princesswhitewolf napisała:

                                  > >a twoje dziecko gada po polsku?
                                  >
                                  > Gada bo na 2 pietrze mej chalupy mieszka babcia i dziecko nie ma wyjscia. Z bab
                                  > cia od dziecka po polsku. Zr mna sam na sam po polsku, no jak ojciec wokol to p
                                  > o angielsku, a i chodzi do polskiej sobotniej szkoly

                                  A to mężuś zaakceptował życie z teściową? Oj to dobry mąż smile
                                  • princesswhitewolf Re: Brexit deal 27.12.20, 00:17
                                    Po pierwszs nie mamy slubu, po drugie mamy dwa domy i w jednym "aparature", po drugie babcia ma zupelnie odrebne mieszkanie tam z kuchnia lazienka sypialnia i pokojem dziennym. Jest zejscie osobne z boku albo przez nasz dom, jak chce.
                                    • zlota.ptaszyna Re: Brexit deal 27.12.20, 09:20
                                      Princess ale nie możesz nacisnąć męża żeby się łaskawie do was sprowadził albo kupić dom z osobnym mieszkaniem dla niego jak już musi mieszkać osobno?
                                      Jakie to bezsensowne koszty utrzymywania dwóch domów kiedy jeden dom mógłby zarabiać
                                      No chyba ze aspirujące do bycia rodzina królewska z licznymi posiadłościami
                      • princesswhitewolf Re: Brexit deal 27.12.20, 00:21
                        Chococaffe po raz kolejny piszesz od rzeczy i nie na temat. Gdzie ja pisalam o brytyjskiej diasporze w ogole i potomkach? O czym ty znowu klepiesz od rzeczy? Pisaliamy o brytyjskich i polskich emigrantach czyli ludziach urodzonych w Polsce czy Uk na emigracji. Nie zajmowalismy sie potomstwem, nie wchodzilismy w ogole w ten temat
      • kaka-llina Re: Brexit deal 26.12.20, 19:42
        ritual2019 napisał(a):

        > Mieszkam w uk. Nie widze jakiegos wplywu teraz, zobaczyny w praniu
        ty to w ogóle niczego nie widzisz, więc w sumie nie ma sensu, zebys sie wypowiadała...
      • al_sahra Re: Brexit deal 26.12.20, 20:54
        yuka12 napisała:

        > Ja już widzę. Ceny rosną w oczach. Nie tylko żywności.

        Od dwóch dni?

        Może niejasno się wyraziłam w pierwszym poście - chodziło mi o trade deal, który właśnie został podpisany i wchodzi w życie od 1 stycznia.
        • snakelilith Re: Brexit deal 26.12.20, 21:19
          al_sahra napisał(a):

          > Może niejasno się wyraziłam w pierwszym poście - chodziło mi o trade deal, któr
          > y właśnie został podpisany i wchodzi w życie od 1 stycznia.


          Konia z rzędem, kto orientuje się na czym ten brexit deal faktycznie polega. Dokument ma 1250 stron i większość Brytyjczyków nie ma pojęcia z czym to jest konkretnie związane. Europejczycy tym bardziej nie. Johnson bredzi jak zwykle o zwycieństwie, choć już subtelnie podkreśla jakim to ważnym partnerem dla UK jest Unia. Zupełnie nowe tony u niego. Deal zapobiegł jednak tylko najgorszemu, czyli sytuacji no deal. Do dostępu do rynku Europy jak ma Norwegia, albo Szwajcaria, Brytyjczykom jeszcze daleko. Z obu stron osiągnięto tzw. minimalny cel, żadna z stron nie jest tak naprawdę zadowolona i rzeczywistość może okazać się dla UK twarda.
        • yuka12 Re: Brexit deal 26.12.20, 21:46
          W ciągu ostatnich 2-3 tygodni. Może to jeszcze być Covid, BN i zamknięcie granicy przez Francję, w każdym bądź razie np. ceny niektórych past do zębów w mojej lokalnej drogerii (tańsza sieciówka) skoczyły do góry o 30-40%. W ciągu 3 tygodni grudnia. Może teraz po podpisaniu porozumienia spadną? (nie sądzę).
          • ritual2019 Re: Brexit deal 26.12.20, 22:06
            Wow, ja kupilam paste do zwbow ta co zwykle taniej bo akurat supermarket w ktorym robie zakupy ma promocje. Wzrostu cen nie zauwazylam, robie zakupy co tydzien. Ale moze w Walii inaczej.
        • princesswhitewolf Re: Brexit deal 26.12.20, 19:23
          Nie wiza w sensie nalepki/ pieczeci w paszporcie tylko byl plan ze beda musieli sie zarejestrowac w necie przed wyjazdem cos na wzor ESTA do USA. Ma to na celu kontrole by nie przekroczyli 90 dni pobytu poza UK rocznie. Jak to bedzie zobaczymy
              • chococaffe Re: Brexit deal 26.12.20, 19:54
                Co się nie opłaca? Ubezpieczenie?

                To nie jest kwestia tego czy się często jeździ czy nie tylko tego czy w razie czego jesteś gotowa wyskoczyć z kilkudziesięciu tysięcy eurosów na transport w razie czego.
                  • panna.nasturcja Re: Brexit deal 26.12.20, 20:25
                    Ubezpieczasz się zazwyczaj od rzeczy, które większości ludzi się nie przytrafią (pomijam ubezpieczenie na życie, smierć zdarzy się każdemu).
                    I nie chodzi o to czy na jeden dzien się jeździ czy na dziesięć tylko czy stać Cię na transport medyczny, gdyby się coś stało.
                  • chococaffe Re: Brexit deal 26.12.20, 20:28
                    IMHO sie opłaca - to nie są wielkie pieniądze, ba to sa małe pieniądze (za jeden dzień?- grosze) . Poza tym pamiętam, że ci którzy nie mieli ubezpieczenia bo statystycznie transport medyczny rzadko się zdarza, gorzko tego żałują. Ja swojemu agentowi zawsze mówię - "oby to były pieniądze wyrzucone w błoto"

                    Na tym polega ubezpieczenie (podróżne, za dom itd) - zdecydowana większość z niego nie korzysta, ale nigdy nie wiesz czy i kiedy będziesz w mniejszosci.
                    Poza tym w UK możesz wykupić np na rok na cały świat itd

                    Ale nie namawiam - nie jestem agentem ubezpieczeniowym big_grin Tylko uczulam na coś czego doświadczyła moja koleżanka
                      • chococaffe Re: Brexit deal 26.12.20, 20:30
                        np transport do państwa zamieszkania ( w tym paradoksalnie zwłok). Pomijając już jakość usług, bliskim może byc łatwiej odwiedzać ciebie w szpitalu w tym samym mieście a nie zostawiać cię sama winnym kraju na kilka miesięcy albo rzucać pracę, żeby ci towarzyszyć i jeszcze płacić za zakwaterowanie
                          • chococaffe Re: Brexit deal 26.12.20, 20:49
                            Cały cas nie rozumiesz - nie chodzi o leczenie w szpitalu ale transport medyczny "do domu" - w zależności od sytuacji opieka pielęgniarska w rejsie komercyjnym, opieka lekarza w rejsie komercyjnym, ambulans medyczny, w tym "latający" oiom. Do tego np podróż i hotel bliskiego do miejsca w którym przebywasz w szpitalu, zebyś nie była sama . itd, itp.

                            Nie chcesz , nie ubezpieczaj się - twoja sprawa.

                            p.s. w PL kupujesz normalne ubezpieczenie podróżne w firmach ubezpieczeniowych, w tym międzynarodowych. Zawsze kupuję i naprawdę to nie są wielkie pieniądze
                                • mirkabella Re: Brexit deal 26.12.20, 21:12
                                  Ale dobre ubezpieczenie obejmuje nie tylko transport chorego do jego kraju, ale także np przelot i zakwaterowanie jego rodziny albo na przykład opieke nad psem w czasie pobytu w szpitalu. Dalej będziesz twierdzić, że karta europejska to to samo?
                                  • princesswhitewolf Re: Brexit deal 26.12.20, 21:17
                                    >Dalej będziesz twierdzić, że karta europejska to to samo?

                                    A gdzies ty to przeczytala dokladnie takie sformulowanie?

                                    Ja mowie caly czas o przykładzie Paryza czyli 2 i pol godziny stad pociagiem.

                                    Opieki nad psem czy noclegu nie warto pokrywać bo to nie sa gigantyczne koszta.
                                    • mirkabella Re: Brexit deal 26.12.20, 21:21
                                      Jezu, Princess, nie chodzi tylko o koszta, tylko chociażby o to że ktoś to zorganizuje, jak ty będziesz leżeć na stole operacyjnym.
                                      Opieka nad psem i noclegi to są spore koszta, jeśli pobyt trwa na przykład kilka tygodni. Na sto procent większe niż ubezpieczenie.

                                      Ale spoko, każdy robi jak uważa. Jeden lubi pomarańcze, a inny jak mu nogi śmierdzą...
                                      • princesswhitewolf Re: Brexit deal 26.12.20, 21:26
                                        No ja mam American Express Platinum Card ubezpieczajaca mnie na wszelakosci w UE, USA i paru jeszcze cywilizowanych krajach z USA. Plus EIHC. Nie widze powodu by sie jeszcze ubezpieczac jadac do Francji

                                        Ociec mego dziecka jednak musi bo nie ma Amexu ale moze teraz sie przekona.
                                          • princesswhitewolf Re: Brexit deal 26.12.20, 23:46
                                            >Serio taka osoba aspirująca do elit londyńskich

                                            Kie? No wez no powiedz jeszcze ze pijam kawe z Prince Charles

                                            > zarabiająca nie wiadomo ile

                                            Tyle co srednio zarabia przecietny manager w moim zawodzie. Normalnie

                                            >ma ubezpieczenie jak studentka ?

                                            Studenci nie maja American Express ( Amex) cc bo to kosztuje 640 funtow rocznie
                              • chococaffe Re: Brexit deal 26.12.20, 21:10
                                Oczywiscie . I jeżeli leżenie trwa 3 miesiące to leżysz sama i nikt cię nie odwiedza, dziecko nie widzi cię kilka miesięcy bo szkoła w państwie zamieszkania itd, itp.

                                Jest jeszcze opcja, że partner rzuca pracę , dziecko szkołę i siedzą przy tobie z żyjąc oszczędnosci. Co kto lubi.
                              • bi_scotti Re: Brexit deal 26.12.20, 21:25
                                princesswhitewolf napisała:

                                > No to cie zabieraja do szpitala. Lezysz tam do momentu wyzdrowienia albo trumny

                                Princess, Ty jak dziecko, sorry. Rozne przypadlosci zdrowotne sie moga wydarzyc i rozna dlugosc pobytu w szpitalu moze byc konieczna. Jesli to jest appendix, no to no problem - po 3 dniach wracasz do domu ale jesli to jest cokolwiek bardziej complicated wymagajace tygodni (!) lezenia w szpitalu, extra tests i jeszcze jakichs tam decisions, no to jednak znakomita wiekszosc ludzi preferuje takie atrakcje zaliczac w close promixity do swoich krewnych, przyjaciol, family doctor etc. Normalna sprawa. Wiec gdybys (NIE-DAJ-ANY-GOD!) zaczela miec jakies neurologiczne issues w czasie wakacyjnego wyjazdu do Barcelony i zaistniala koniecznosc polozenia Cie tam w szpitalu, good doctors baliby sie Ciebie puscic normalnymi srodkami transportu a process diagnozowania byl dlugi i skomplikowany, podejrzewam ze zarowny Ty jak i Twoj maz chcielibyscie przemiescic Cie do UK pronto i tam kontynuowac to, co by bylo konieczne. I to nie bylby trasport Waszym autem czy economy przelotem tylko regular med-vac. To kosztuje. Czy credit card to pokrywa - wielu ludziom sie wydaje, ze tak, wielu przekonuje sie w najmniej odpowiednim momencie, ze albo nie, albo tylko czesciowo, albo dopiero jako reimbursment, albo ze jest spore deductible etc. Joa probuje Ci wytlumaczyc, ze warto wysuplac pare groszy/centow/szylingow/rupii/rubli/zlotowek ... zeby miec te 100% pewnosc zanim (!!!) things would go wrong - again, oby nigdy! Cheers.