Dodaj do ulubionych

Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach religii

27.12.20, 12:07
By dostać wysoką ocenę z religii w szkole, trzeba uczestniczyć w mszach, wierzyć w Boga i mieć „postawę apostolską”. Ponieważ ta ocena wlicza się do średniej, może ułatwić dostanie się do wybranej szkoły ponadpodstawowej. To wymuszanie łamie Konstytucję i rozporządzenia Episkopatu i dlatego religia powinna zniknąć ze szkół.
Obserwuj wątek
    • kornelia_sowa Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 27.12.20, 14:11
      No raczej o to chodzi.
      Po co uczestniczyć w religii jak nie jest się wierzącym i pójście do kościoła to coś w rodzaju przymusu albo dla oceny.

      A co do podniesienia oceny. Nie histeryzuj.
      Niedawno tu pisałam że słonkiem przy jakiejś okazji NT ocen i wymagań.
      Okazuje się że w jednej szkole mniejsze, w drugiej większe.
      U syna w szkole 6 z matmy to w zasadzie brak potknięcia plus duuuzy sukces w konkursie, a w innych wystarczy jakieś miejsce w konkursie i można mieć nawet 4 z klasówek.
      Niech najpierw to ujednolicą
      • manala Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 00:11
        Strasznie to słabe, że w swojej nienawiści do KK zarzucasz 12-letniemu dziecku kurwienie się. Dzieci, które dla paru punktów wstępują do wolontariatu czy chodzą na szkolny chór (a nie znoszą śpiewać) też się kurwią? Może jej odpowiadają te lekcje? Może lubi panią? Może nie musi od razu pałać nienawiścią do KK?
        • potworia116 Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 00:19
          Przepraszam za niefajne słowo, zresztą nie pisałam konkretnie o twoim dziecku, miałam na myśli raczej młodzież licealną.
          Niemniej stanowiska ci do meritum nie zmieniam - religia jest dla wierzących, chodzenie dla szóstek jest slabe i moralnie lepkie - w wypadku dwunastolatki odpoedzialnosc za to ponosza opiekunowie.
          Chore natomiast jest utożsamienie niechodzenia na religię z nienawiścią do Kościoła - tu jak widać retoryka narzucona przez Episkopat się przyjęła.

          W latach dziewięćdziesiątych byłam jedynym dzieckiem w podstawówce i jednym z czworga w liceum, które nie uczęszczało. Dało się przeżyć
          • manala Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 00:27
            Wyraziłaś się nienawistnie o 12-latce tylko dlatego, że chodzi na lekcję religii w szkole. Akurat tak się składa, że ma tą szóstkę. To jasno przeczy teorii założyciela wątku, że gdzieś ktoś tam nakłania czy zmusza dzieci do spędzania godzin w kościele. Religia będzie dla wierzących jak będzie przy kościele. W tej chwili jest przedmiotem szkolnym, liczonym do średniej i tak ją traktujemy.
            • potworia116 Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 00:38
              Przede wszystkim wyraziłam się (zbyt) dosadnie o pewnego rodzaju postawie, nie widząc ile lat ma twoja córka, ani w ogóle nie mając jej konkretnie na myśli. Za tę dosadność przeprosiłam, zasadniczo zgadzam się, że w mowie pisanej powinno się bardziej ważyć słowa.
              A po drugie, wydźwięk twojego pierwszego postu był jasny - nie wierzy, nie praktykuje, na religię by pewnie nie chodziła, ale chodzi, bo średnia. No to wybacz, ale taka postawa nie budzi mojego moralnego zachwytu, a o ile dwunastolatkę mozna z łatwością wytłumaczyć, to twoje chełpienie się tym jest bleh.
              Masz prawo mieć moje zdanie w głębokiej rzuci, niemniej mam prawo je wyartykułować.
            • morekac Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 06:35
              manala napisała:

              > Akurat tak się składa, że ma tą szóstkę. To jasno przeczy teorii za
              > łożyciela wątku, że gdzieś ktoś tam nakłania czy zmusza dzieci do spędzania god
              > zin w kościele.

              To akurat nie przeczy tej tezie. To tylko dowodzi, że są szkoły, w których to nie jest wymagane. Ale nie tego, że nie ma szkół, w których na 6 nie wymaga się praktyk religijnych.
          • manala Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 00:35
            I tak jak napisałam - młoda powoli zaczyna otwierać oczy na pewne rzeczy. Między innymi niedawne strajki dały jej coś do myślenia. Podjęła decyzję, że do bierzmowania nie idzie. Nie mam z tym problemu. Chcę jednak podkreślić, że w szkole nikt nigdy nie pytał ją o kościół, nie zmuszał do brania udziału w czymkolwiek. Spotykała się zawsze z życzliwością i sympatią katechetki (tej czy innych wcześniejszych), a w szkole do której chodzi to hmm...takie podejście do ucznia nie jest w standardzie..
          • olena.s Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 00:55
            "chodzenie dla szóstek jest slabe i moralnie lepkie - w wypadku dwunastolatki odpoedzialnosc za to ponosza opiekunowie."
            Tu masz trochę* racji - ale to już zasługa KK, który lobbował o jak najmocniejsze wepchnięcie katechezy w zasady normalnych szkolnych zajęć. Stąd i te płace dla katechetów - choć miało ich nie być -, i ta ocena (a miało jej w ogóle nie być) do średniej, matura i naturalnie odwieczny problem lekcji, które NIE odbywają się ani na początku, ani na końcu zajęć.

            A tak już jest, że część ludzi jest gotowa dla zysku robić różne rzeczy. Kiedyś np. zapisywali się do PZPR dziś np. posyłają (chodzą) na religię.
            Jeżeli nie chce się takich przypadków, bo np. instytucja powołuje się na moralność i etykę - nie należy tworzyć pokusy. A jeżeli chce się mieć liczne członkostwo - bez względu na jego moralne walory - to jak najbardziej, opłaca się takie warunki wprowadzać.
            Wierzące ematki mogą same decydować, co ich zdaniem jest właściwe.

            * napisałam, że masz trochę racji, bo inaczej jest, kiedy dla średniej chodziłby zdeklarowany ateista, a inaczej, kiedy z tego samego powodu idzie człowiek, mający w nosie rozkminy filozoficzne. Ostatecznie ten drugi przypadek jest dość podobny dla osób, które zaliczają konkursy, wolontariaty etc. wyłącznie dla punktów.
                • morekac Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 10:54
                  Och, podaj sobie łapkę z złotą pticą. Te same argumenty. Motywy biblijne omawiane są w szkole . Jonasz, Judasz, Hiob, Kain i Abel, wygnanie z raju, Dawid/Goliat i kilka innych popularnych motywów. Przecież możesz dziecko zaznajomić z samym tekstem i motywami, żadem problem. Przecież mity greckie i rzymskie też są przyswojone, pomimo że nikt nie chodzi na religię starożytnych Greków i Rzymian, prawda? Przyswojona jest też wiedza o słowiańskich wampirach i strzygach, chociaż też dziecka z tym nie zapoznajesz, prawda?
                  • manala Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 11:07
                    Pytam, co ci przeszkadza, że moje dziecko chodzi na religię? Co jest w tym złego? Religia jest przedmiotem szkolnym, realizowanym w trakcie zajęć (nie na końcu, nie na początku). Katecheci opłacani są również z moich podatków. Może, odpowiada jej, to korzysta.
                    • morekac Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 18:10
                      A ja się pytam, dlaczego tobie nie przeszkadza, skoro od kk jesteś daleko? Chyba że się zgadzasz z tym, co biskupi i księża mówią z ambon i właściwie ci to nie przeszkadza. Religia to nie jest nauka o religii katolickiej i innych, to jest przekazywanie ideologii, które może się skończysz przepranym mózgiem. Jeśli ci nie przeszkadza ryzyko, że twoje dziecko zacznie myśleć na wzór i podobieństwo JE Jędraszewskiego cxy. weźmie przykład z JE Flaszki-Głodzia, to dlaczego mnie miałaby przeszkadzać religia twohej córki?
                      • manala Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 19:41
                        Ale zdajesz sobie sprawę, że katechetka na religii nie wygłasza tych treści? Jeśli uważałabym, że treści ci przekazywane na lekcji są szkodliwe to bym pewnie miała coś przeciwko. Tymczasem tam się nic takiego nie dzieje. A młoda i tak zaczyna już myśleć samodzielnie więc jej chodzenie na religię w tym nie przeszkodziło.
                        • morekac Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 20:32
                          <Ale zdajesz sobie sprawę, że katechetka na religii nie wygłasza tych treści?

                          Różne treści wygłaszają na religii. Posyłanie dziecka na religię to jak pozwolenie mu na oglądanie filmu oznaczonego seks, przemoc i kontrowersyjne poglądy, a potem oburzanie się, że te właśnie elementy wystąpiły w fabule...
                • eugeniafelek Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 11:08
                  Żeby się religijnie określic należy poznać również inne religie, nie tylko jeden odłam chrześcijaństwa czyli katolicyzm.
                  Religioznawstwo więcej dobrego by zrobiło niż religia katolicka.
                  Ważne, że młodzi ludzie już widzą czym jest kościół katolicki i pomału się od bandziorki odwracają.
        • mgla_jedwabna Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 12:48
          Dzieci, które nie znoszą śpiewać, raczej prędko zostaną z tego chóru pogonione. Wolontariat jest pożyteczny, kotom w schronisku jest wszystko jedno, czy ktoś sprząta kuwety z miłości czy dla punktów. Poza tym można sobie wybrać wolontariat zgodny z zainteresowaniami. Zresztą nawet ktoś, kto nie lubi zwierząt, a kuwety sprząta z uczuciem przymusu, zgodzi się, że działalność schroniska jest obiektywnie słuszna.

          Natomiast uczestnictwo w obrzędach religijnych wbrew przekonaniom i kompromisy z sumieniem dla korzyści pozareligijnych nie zasługują na eleganckie określenia.
          • olena.s Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 13:17
            Wbrew przekonaniom - tak, zgadzam się, to klasyczne sprzedawanie się za michę, Zanussi i innych całe lata siedemdziesiąte i osiemdziesiąte takie filmy kręcili.

            U obojętnych jest to zaś takie samo oportunistyczne zachowanie jak wiele innych wymuszonych przez szkołę.
            Mnie to mierzi, bo jako osoba spoza religii wyobrażam sobie, że powinna ona generalnie dążyć do poprawy moralności swoich wyznawców i ze wstrętem odrzucać wszystko, co tę moralność pcha w błoto, ale rozumiem, że mogę tu wykazywać głupi idealizm i KK po prostu leci na kasę, władzę i wpływy.
          • manala Re: Wymuszanie praktyk religijnych na lekcjach re 28.12.20, 14:00
            Tyle, że mówimy o tym właśnie, że nie musi nikt w żadnych obrzędach uczestniczyć i nie uczestniczy. O tym jest ten wątek...Poza tym moje dziecko nie jest ateistką (więc nie robi nic niezgodnie ze swoimi przekonaniami). Nie określiła się jeszcze ostatecznie religijnie, a religię traktuje jak lekcję w szkole (bo takową jest). Tyle w tym temacie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka