Dodaj do ulubionych

Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno?

27.12.20, 14:36
Jak w temacie.
Czy nagrywanie rozmowy, bez wiedzy nagrywanego jest niezgodne z prawem?

Czy ewentualne wykorzystanie tego w jakichkolwiek dzialaniach administracyjnych czy sadowych, jest dopuszczalne?

Jak sie zbiore moze odpale tu nielekki (dla mnie) temat wkrotce. Byc moze bede chcial Was prosic o opinie.
Ktora bedzie wazniejsza, niz kiedykolwiek.

Jest enigmatycznie, bo sprawa jest swieza. Wciaz ogarniam skale problemu, z jakim mam teraz aktywna stycznosc. Jest potencjalnie bardzo niefajnie.
Obserwuj wątek
    • koronka2012 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 14:41
      Formalnie chyba nie jest ok, ale to dość uznaniowe chyba. Sądy dopuszczają, choć wg mojej prawniczki trzeba mieć transkrypcję od biegłego. Ja finalnie nie korzystałam natomiast lepiej mieć asa w rękawie niż go nie mieć. Nigdy nie wiesz co ci się może przydać i co przesądzi o takim a nie innym orzeczeniu.
    • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 14:47
      Dodam, ze chodzi w zasadzie o UK, choc potencjalnie o Polske.

      Oczywiscie nie oczekuje, ze ematki polskie maja o tym zasobna wiedze - ale cos niektore moga na pewno wiedziec z doswiadczen swoich albo innych.

      Dodam, ze sadze ze to raczej nie bedzie potrzebne. Choc ciezko przewidziec jak sie sprawy potocza na chwile obecna.
      Dzieki.
      • asia-loi Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 14:59
        no_easy_way_out napisał:

        ... - ale cos niektore moga na pewno wiedziec z doswiadczen swoich albo innych.


        Z głośnych afer: "kelnerzy" nagrali polityków PO w restauracji i wiemy jak się skończyło.
        Czarnecki nagrał ludzi z związanych z PiS-em i też wiemy jak się skończyło. Jedno i drugie narywanie było nielegalne, a mają jak na razie różny finał. Zależy kto u władzy.
        Gdyby ludzie byli prawdomówni i uczciwi, to nie trzeba by ich nagrywać. Ale gdyby uprzedzić głośno, że nagrywamy, to oczywiście wszyscy nagle stali by się bardzo "uczciwi i prawdomówni".
        • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 15:06
          >Z głośnych afer: "kelnerzy" nagrali polityków PO w restauracji i wiemy jak się skończyło.
          >Czarnecki nagrał ludzi z związanych z PiS-em i też wiemy jak się skończyło.

          Szczerze?
          nie wiem jak sie skonczylo.
          Serio.
          Unikam, nie sledze polskiej polityki (w przeciwienstwie do swiatowej).
          Chetnie bym posluchal gdyby ktos mi strescil.
          Niestety wiem jak Polska jest podzielona i jak ciezko o subiektywna opinie. Nie chche tu rozpetac wojny PiS - PO.
          Jesli jest ktos niechetny i jednej i drugiej partii i zna sprawe (z tym nagrywaniem ) - poprosze o streszczenie
          • asia-loi Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 15:47
            jasnoklarowna napisała:

            > Ale kelnerzy nie nagrywali siebie tylko innych, podsłuchiwali, nagrali i puscili w eter. To jest karalne.

            Napisałam kelnerzy w cudzysłowie, bo przecież tajemnicą poliszynela jest, kto naprawdę nagrywał.
            A nagrywający zostali za to ukarani?
            • jasnoklarowna Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 00:21
              Oficjalnie chyba zleceniodawca czyli Falenta (jeśli to faktycznie on za tym stał) siedzi, jakiś czas temu prezydent odmówił ułaskawienia. Odwlekał osadzenie że względu na stan zdrowia ale w końcu poszedł. Być może już po cichu wyszedł, tego nie wiem.
              Kelnerzy też byli karani i skazani, jeden chyba książkę napisał.
                • ginger.ale Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 15:22
                  jasnoklarowna napisała:

                  > A Sowa chyba najwięcej na tym stracił choć duża szansa że nic nie wiedział. Ale
                  > wizerunkowo kaputt.
                  > Knajpa dawno zamknięta, po telewizjach też go nie widzę choć wcześniej bywał.
                  > Ciekawe,co się z nim dzieje?


                  Ma 2 knajpy - N31 (najlepsza restauracja w Polsce 2-3 lata temu) i jeszcze Fork. Nie wiem, co się z nimi dzieje w czasie pandemii. W międzyczasie był jurorem top chefa.
      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 14:59
        smile
        Point taken smile

        "Problem" dotyczy najbardziej 3 osob.

        Moja byla (matka corki)
        Moja corka
        Ja

        W najlepszym razie (na co mam ogroman nadzieje) - matka ma jakis trudnhy epizod i powazniejszy problem psychiczny.
        W gorszym, niestety dosc realnym - matka ma schizofrenie. Barzo dziwne rzeczy wylazly, zaczela mowic 6 dni temu, w poniedzialek.

        Aktywna stycznosc to clumsy okreslenie, tak mi sie napisalo.
        • aqua48 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 15:22
          A ile lat ma córka? I jak sobie radzi z tą sytuacją? Bo może matce córki lepiej zwyczajnie, po ludzku pomóc, wysłuchać do końca, spróbować spokojnie i logicznie poukładać to co mówi, ewentualnie samemu pokierować (lub namówić kogoś komu ufa bardziej) do specjalisty, zamiast ją nagrywać? Dać też mocne wsparcie córce. Bo co wyniknie z nagrania prócz tego że zapewne obie odwrócą się od Ciebie?
          • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 18:16
            > I jak sobie radzi z tą sytuacją? Bo może matce córki lepiej zwyczajnie, po ludzku pomóc, wysłuchać do >końca, spróbować spokojnie i logicznie poukładać to co mówi, ewentualnie samemu pokierować (lub >namówić kogoś komu ufa bardziej) do specjalisty, zamiast ją nagrywać?

            Nagrywanie wszelakie nie ma byc "zamiast".
            Pomoc probuje odkad sie zorientowalem, ze cos dziwnego sie dzieje, po krotkim etapie wstepnego szoku.
            Z dobrych wiesci nie mowi nie, rozwaza pojscie do lekarza.
            Nie jest entuzjatyczna i mocno za, ale nie mowi nie.

            To cholernie ostrozna materia, bo w kazdej chwili licze sie z tym,ze mozemy uslyszec, ze lekarz tez jest czescia Wielkiej Konspiracji Przeciwko Niej.
            (Z reszta w ogole lekarze i leki i wspolczesna medycyna to czesc "systemu", podczas gdy dieta i nastawieniem mozna wyleczyc wlasciwie wszystko - np. wzrok - to w italiku to oczywiscie rekonstrukcja cytatu. Jednego z dziesiatkow. Z dobrych wiesci, co do tego sama wydaje sie byc nie w 100% przekonana i skolowana)
      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 18:24
        Szczerze?
        Wszystko jest zbyt na swiezo i nie ma precyzyjnego celu.
        Zorientowalem jak dziwnie gada, i ze to nie byl jednorazowy telefon do mnie - bo potem byl drugi, trzeci, rozmowa w 4 oczy jedna, druga i wiecej.
        Byl tez np. dylemat co zrobic i jak to ugryzc, wsrod np. koncepcji ze corka musi miec jakas mozliwosc skontatkowania sie ze mna, gdyby sprawy przybraly niebezpieczny obrot. To mamy chyba ogarniete.
        ( ma swoj telefon i whatsup).

        Gdy stalo sie jasne, ze cos sie (bardzo!) dziwnego dzieje, pomyslalem tylko ze lepiej miec to nagrane niz nie.

        Nie, nie o sad chodzi raczej.
        Jesli juz, to zeby ..po prostu bylo. Gdyby ona sama sobie zaprzeczala, nie wierzyla w to co mowila - zeby bylo. Ewentualnie komus od mental health, jesli bedzie potrzeba - a mam malo watpliwosci ze jest. Albo abym sam mogl na nowo przesluchac, zebym nie przekrzywial tego, co ona mowi, tylko zeby bylo slowo w slowo. I abym sam mial to wyraznie mozliwe do odtworzenia, bo szczerze mowiac - ona ma swoj dziwny swiat co prawda ,a ale sam nie dowierzam w wiele rzeczy, ktore slysze.
        Wiec na potrzeby wlasne.
          • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 18:36
            bywalec.hoteli napisał:

            > obawiasz się, ze była żona ma zamiar popełnić samobójstwo, albo porwać wasze dz
            > iecko i wywieźć za granice?
            >

            Nie, o to nie. Serio. No, na chwile obecna.. bo wiem, ze musze byc czujny, bo co jakis czas slysze cos nowego, dziwnego, czego wczesniej nie slyszalem.
            Nawiasem mowiac "dzieki" covidowi pomieszanym z brexitem, to byloby teraz klopotliwe.

            Jak sie zbiore w sobie zaloze ten watek moze juz dzis i napisze troche przykladow.
              • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 19:08
                glasscraft napisała:

                > no_easy_way_out napisał:
                >
                > > ...co jakis czas slysze cos nowego, dziwnego, czego wczesniej nie slyszal
                > em.
                > Ciekawe co by ex pomyslala, jakby sobie poczytala twoje watki (na babskim forum
                > )...

                Tu masz racje, strach sie bac.
                Wiem np. co sobie pomyslala, gdy dostala pod Choinke w czwartek ode mnie i corki czerwony szlafrok oraz cydry marki "Brothers".
                Obydwa prezenty byly pomyslem corki, kupowalismy razem.
                Cydr ten konkretny typ (marka, i dwa smaki), bo corka mowila, ze wie, ze mama te lubi, bo widuje ze ona czasami je pije.

                A wiem, co matka pomyslala, bo powiedziala co pomyslala. Z usmiechem. Takim "jej" usmiechem, mowiacym "ha! i znalazlam kolejny dowod, kolejne element tej ukladanki". (moja interpretacja, ale juz wiele razy tak sie usmiechala, i zwykle porpzedza to jej obwieszczenie, ze "wie" ze to czesc ukladanki, "planu".

                po otrzymaniu i rozpakowaniu, mama:
                "i co? to tez czesc planu? Przypadek niby tak?"
                Corka: "Mama! Co Ty znowu mowisz! Przeciez potrzebujesz szlafrok. Masz juz stary i sama kiedys mowilas, ze potrzebujesz nowy."
                Mama: "jak to bylo? Red Hood tak? W tym serialu?"
                Corka i ja " Red Hood, w serialu..?"
                Mama: No Red Hood chyba. czy jakos tak? ona to nosila, w tym Riverdale. Ten serial. Bo to o mnie ma byc, no nie? Od dawna to planowaliscie?

                (Serial Riverdale na Netfklixie jest tez czescia jakiegos Planu Przeciwko Niej; byla tez wersja, ze cale stworzenie tego serialu to moj pomysl, w jakis sposob przeciwko niej. Dwa dni wczesniej bylo tez podejrzenie ze ja krece caly film o niej i o wszystkim co sie wokol dzieje. Oprocz tego podlaczylem sie jakos do auta i podsluchuje co tam mowi. Z reszta podsluchy sa nie tylko tam, sa wszedzie..)

                O Cydrze:

                Mama: I akura ten kupilscie? I to ma byc przypadek, i ja mam w to uwierzyc?
                Corka skolowana: przeciez mama, Ty ten lubisz!
                Mama: I to jest akurat ten, co pilam jak tu byl ten czlowiek*, co mnie o to wszystko wypytywal, i te wszystkie wywiady robil? Te dziwne pytania zadawal?

                * ten czlowiek:
                Z poczatku wszystko bylo zupelnie wyrwane z kontekstu i dopiero z czasem stworzylem "ilustracje" tego co sie dzieje w swiecie mamy mojej corki. Nie wszystko trzyma sie kupy, ale niektore rzeczy da sie ustalic.
                Ten czlek to:
                Byl u mamy jakis facet, a to co mowil mama stwierdzila, ze ktos, pewnie ja go na nia jakos naslalem.
                Gdy dopytalem o kim mowi, okazalo sie ze to... JEJ kolega jakis. Z JEJ pracy, ktorego ONA zaprosila, zebyprzyszedl do NIEJ). Corki w domu wtedy nie bylo.
                Nie znam czlowieka , nigdy nie znalem i prawdopodobnie nie widzialem na oczy.
                Gdy podpytalem niesmialo jakie dziwne pytania zadawal czlowiek, ktory ja odwiedzil na jej zaproszenie, dala jeden przyklad dziwnego pytania: pytal o corke, kiedy ma urodziny.
                .."i w ogole jakos tak dziwnie wszystko chcial wiedziec".

                Ja: To pytanie naprawde nie brzmi dla mnei podjerzanie. Co jeszcze chcial wiedziec?
                Mama: Rozne rzeczy... to co, jaki jest plan hmm?? o co w tym wszystkim chodzi?

                I milion inny rzeczy.
                Aha, czlek istnieje - to wiem, szkoda klepaniny zeby wyjasnic skad wiem.
            • sofia_87 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 18:48
              Nagrywaj, w razie czego.
              Możliwe, że nie będzie konieczności wykorzystania nagrań, ale gdyby sytuacja stała się poważna to będziesz miał dowody choćby po to by chronić dziecko czy przekonać rodzinę matki Twojego dziecka, że ona potrzebuje leczenia.
              • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 19:14
                W pierwszy Dzien Swiat bylismy we trojke (Zawsze tak robimy, w Wigilie i 1 Dzien Swiat).
                Jej (matki mojej corki) matka dzwonila.
                Zaplakanym glosem rozmawiala tez ze mna.
                "Jezus Maria co sie dzieje z moja corka!!! [Moje_imie] prosze, wez pojdz z nia do jakiegos lekarza albo co!"

                Jej matka to prosta kobieta. Ale z dobrych wiesci sa w dobrych stosunkach, jesli komus mama mojej corki zaufa, to jej najbardziej.
                Wszyscy mowimy jednym glosem, ze nie zaszkdozi pojsc do lekarza.
                Ja mowie to delikatnie, zeby nie bylo, ze ja probuje kontrolowac, manipulowac (bo ogolnie to wszystko jest jedna wielka manipulacja, proba jej kontroli).

                A wie to m.in. dzieki medytacji, bo to z niej czerpie wiedze. Z zrodla wiedze, jakim jest jakas czesc Wszechswiata.


                Ten watek (medytacyjny) pojawil sie tylko dwa razy, ale staralem sie sluchac uwaznie co dokladnie mowi i mam watpliwosci, czy chodzilo tu o "zwykla" medytacje.
                  • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 14:32
                    Na chwile obecna jest umiarkowanie za odwiedzeniem lekarza - na szczescie.
                    Corke tez chce wziac z soba, bo twierdzi, ze z corka tez cos jest nie tak, bo "zadaje dziwne pytania" i "zachowuje sie inaczej".

                    Tylko ze daleki jestem od pelni uspokojenia. Bo to, ze deklaruje, ze jest "za" lekarzem dzis, nie musi oznaczac, ze to jej sie niezmieni za jakis czas.

                    P.S. Nie bylismy nigdy formalnym malzenstwem; w papierach jestem kawalerem, ona panna
                    • szorstkawelna Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 15:20
                      To czy pójdzie do lekarza to jedno. Drugie, o wiele trudniejsze do skontrolowania, to czy będzie się leczyć. Leki na schizofrenię (o ile to schizofrenia), miewają dość paskudne skutki uboczne i nie wiadomo czy będą trafione. Czasem dopasowanie skutecznych leków trwa nawet parę lat.
                      W tym wątku najlepiej radzi Tereso - ktoś powinien zamieszkać z eks i córką i czuwać nad tym czy bierze leki, jak się czuje itd. Być może, na początku leczenia, eks nie będzie w stanie normalnie funkcjonować ani zajmować się córką. Bardzo współczuję sytuacji, a jednocześnie cieszę się i podziwiam, że starasz się to jakoś ogarnąć.
                      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 21:52
                        >To czy pójdzie do lekarza to jedno. Drugie, o wiele trudniejsze do skontrolowania, to >czy będzie się leczyć

                        Niestety wierze, ale one step at the time. Teraz etap przekonania, zeby sie wybrala (ze mna badz bez) do lekarza. Nie idzie dobrze, niestety. Staram sie robic to w najbardziej wywazony sposob jak potrafie. Rezultat poki co slabo.
                        Bylo kilka podejsc.
                        Jej mama mowi to samo, a jej mamie na szczescie ufa jako chyba jedynej. Dlatego nie odpuszczam, tylko probuje za kazdym razem nieco inaczej.
                        Dzwonilem na jedna infolinie, ktora mi ktos tu podal - mental health charity.
                        Tez sprowadza sie do podstawowego impasu, ze ona musi chciec sama. Ale moze da sie przekonac na grupe terapeutyczna, albo 1:1 , zamiast lekarza - no bo tam nie ma lekow. A moze to im najbardziej nie ufa. Ciezko z cala pewnoscia to okreslic.
                        Choc glowna przeszkoda jest jej podejscie "ale co tu niby ma lekarz pomoc, jak wystarczy ze oni przyjda i powiedza o co tu chodzi, po co te wszystkie obserwacje , sledzenie i wywiady. Wiem, ze chca mi odebrac corke, wiem."
                        • fragile_f Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 22:15
                          >Choc glowna przeszkoda jest jej podejscie "ale co tu niby ma lekarz pomoc, jak wystarczy ze oni przyjda i powiedza o co tu chodzi, po co te wszystkie obserwacje , sledzenie i wywiady. Wiem, ze chca mi odebrac corke, wiem."

                          Możesz spróbować podejścia pt. "wzmocnisz się lekami i wtedy przestaną Cię obserwować, bo zauważą że jesteś silniejsza", ale nie wiem czy zadziała.
                          • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 22:28
                            fragile_f napisała:

                            > >Choc glowna przeszkoda jest jej podejscie "ale co tu niby ma lekarz pomoc,
                            > jak wystarczy ze oni przyjda i powiedza o co tu chodzi, po co te wszystkie obs
                            > erwacje , sledzenie i wywiady. Wiem, ze chca mi odebrac corke, wiem."
                            >
                            > Możesz spróbować podejścia pt. "wzmocnisz się lekami i wtedy przestaną Cię obse
                            > rwować, bo zauważą że jesteś silniejsza", ale nie wiem czy zadziała.
                            >

                            Watpie, zeby zadzialalo ale przy kolejnej probie moze sprobuje jakos tak powiedziec.
                            Podejrzewam ze nic nie da, ale tez raczej mocno nie zaszkodzi
                          • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 22:27
                            Nie precyzowala gdzie.
                            Sek w tym, ze raz ze covid, kwarantanny .
                            Dwa, ze jest szkola przeciez. Tylko pierwszy tydzien styczniowy w U.K. ma byc online w tej szkole (stan na chwile obecna, podobno jakis przykaz z gory).

                            Gdyby matka miala pojechac bez corki do Polski na jakis czas (do ex-prawie-tesxiowej) to ja glosuje za rekami nogami i rzesami- ale to nie przejdzie.
      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 18:39
        Raczej UK.
        Choc wszystko zalezy jak sie sprawy potocza.

        Na chwile obecna wciaz mam nadzieje i wierze szczerze, ze obejdzie sie bez sluzb typu opieka spoleczna / policja, i sprawy zatrzymaja sie na etapie leczenia.

        Ale jak juz tu wspomnialem wszystko zaczelo sie dopiero w poniedzialek z rana. Jest na swiezo, sposrod wszelakich scenariuszy nie wybiegam az tak daleko teraz.
        Choc nie osmielam sie wykluczyc czegokolwiek teraz.
    • geez_louise Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 15:43
      W polskim sądzie rodzinnym takie nielegalne nagrania są dopuszczane ale mają dwie strony. Jeśli nie ma ma nich nic ważnego - działają na szkodę nagrywającego. Jeśli jest na nich np. duża przemoc, zwłaszcza wobec dziecka, to nagrywający może osiągnąć swój cel.
      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 18:30
        To nie powinno byc koniecznie.
        "Wojna" prawna to ostatnia rzecz o jaka tu by moglo chodzic, gdyby sprawy przybraly bardzo zly obrot.
        Teraz jest etap proby pomocy mamie, ale duzo zalezy od niej.
        Jesli bedzie sama z siebie gotowa na pojscie do lekarza i na (na 90%) psycholeczenie, to prawnicy sadze zbedni.
        Rozwazalbym przejecie pelnej pieczy nad corka tylko jesli nie dalo by sie matce pomoc, ktora by nie chciala sie leczyc itd i wygaldalobty na to, ze to moze byc dla niej niebezpieczne.
        To jest trudne do wyorazenia , ale wiem tez ze nie moge niczego wykluczac, bo juz dosc duzych zaskoczen mialem w tym , o ironio, swiatecznym tygodniu
    • tereso Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 18:51
      Easy, wyobrażam sobie jaki szok. Myślę że dobrze działasz. Jeśli Wasze stosunku są przyjacielskie to może mój pomysł nie jest dobry, ale jeśli średnio to może warto rozważyć szczera rozmowę z wychowawczynią, oczywiście wtedy powiedziałabym córce o tym. Chodzi też o to, że ona chyba będzie musiała podjąć kroki zmierzające do wyjaśnienia tego. A rozumiem że z córką o tym gadasz na bieżąco ?
      • tereso Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 18:53
        Może pomyślisz że wtedy i wychowawczyni stanie się częścią spisku ale jeżeli to choroba to i tak nieuniknione raczej że kraj podejrzanych o spisek będzie się rozszerzał.w szkole młoda może uzyskać konkretną pomoc pewnie .
      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 19:20
        Tak, szok jest.
        To byly..inne swieta.
        Ktos musi keep this shit together na tyle na ile sie da i nie ma watpliwosci, ze jestem to ja.

        Stosunki nie nazwalbym przyjacielskimi. Ale nie sa tez wrogie.
        Sa umiarkowane, letnio-znosne.

        Niestety corka zaczela nowa szkole we wrzesniu teraz, wiec nie znam w ogole nauczycieli, wychowawcy.

        Z corka staram sie byc w kontakcie w tym sensie, ze zawsze moze sie do mnie odezwac. Na szczescie ma 12 lat juz, wiec widzi ze cos dziwnego sie dzieje (choc skali tego, co to moze oznaczac na pewno nie ogarnia. Sam to na raty "trawie" w tym tygodniu).
        Jak na 12-latke jest calkiem kumata. Bede sila rzeczy subiektywny, lecz zaryzykuje, ze chyba nieco kumatsza i bardziej blyskotliwa niz przecietny rowiesnik.
        Ale oczywiscie to i tak tylko dziecko.
    • sasanka4321 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 18:56
      Jak narazie to nie opisujesz schizofrenii. Ja tez uwazam, ze wszystko mozna wyleczyc nastawieniem (dieta mniej, ale tez nie zaszkodzi), a wspolczesna medycyna to w glownej mierze system sluzacy do robienia pieniedzy. A do schizofrenii jest mi bardzo, bardzo daleko. Moga Ci opinie bylej nie pasowac, mozecie sie wyklocac w sadzie, czy i jak dziecko powinno byc leczone (i pewnie wygrasz, bo sedzia, tez jest czescia tej machiny wink ) ale na boga, to nie ma ze schizofrenia nic wspolnego. Mialam (smutna) okazje obserwowac kilka osob chorych na schizofrenie przez dluzszy czas. To byly glosy, ktore objawialy sie im w glowie i cos mowily, nakazywaly. To byl potworny, widoczny dla postronnych, strach. To bylo poczucie bycia obserwowanym, sledzonym, podgladanym w kazdej minucie i w kazdej sytuacji. Koszmar ogolnie. Wiec jesli problem polega tylko na tym, ze dziewczyna uwaza, ze wspolczesna medycyna to wielki biznes i bardziej szkodzi niz pomaga, to zapewniam Cie, ze nie jest chora na schizofrenie. Ematki jej oczywiscie silny odchyl od normalnosci zdiagnozuja wink . Coz, kazdy ma normalnosc, na jaka sobie zasluzyl big_grin
      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 19:27
        >Mialam (smutna) okazje obserwowac kilka osob chorych na schizofrenie przez dluzszy czas. To byly glosy, >ktore objawialy sie im w glowie i cos mowily, nakazywaly. To byl potworny, widoczny dla postronnych, strach. To >bylo poczucie bycia obserwowanym, sledzonym, podgladanym w kazdej minucie i w kazdej sytuacji. Koszmar >ogolnie. Wiec jesli problem polega tylko na tym, ze dziewczyna uwaza, ze wspolczesna medycyna to wielki >biznes i bardziej szkodzi niz pomaga, to zapewniam Cie, ze nie jest chora na schizofrenie.

        Ja (na szczescie?) na wlasne oczy schizofrenii nie widzialem. Filmy, dokumenty - tak.
        Nie wiem czy to schizofrenii poczatki - nie jestem lekarzem!!

        Nie slyszy glosow, nie widzi (chyba) ludzi, ktorzy nie istnieja.
        Choc jak miala najgorszy chyba dzien (to byla zdaje sie sroda), mowila ze juz nie wie co sie wydarzylo, a co nie. Nie wie co bylo faktem, a co nie. Ze czuje sie, jakby miala dwie osobowosci. I ze to juz od dawna wlasciwie. Jedna dobra, druga negatywna. "nie sadzisz, ze taka bylam wlasciwie zawsze...?" "Tak chyba byloa zawsze, nie?"- spytala patrzac na mnie takim smutno-zmeczono-otepialym wzrokiem.

        Spytala tez, czy to, ze u nas w firmie byly zwolnienia to sie stalo naprawde , czy nie?*

        *pracowalismy w tej samej firmie. Inna lokalizacja, inne dzialy, inne role, ale ta sama firma. I tak, ponad 200 osob stracilo prace. Na poczatku miesiaca. W tym ona. Zglosila sie na ochotnika - u niej w dziale mozna bylo sie zglaszac na ochotnika. Ja rowniez bylem wsrod zagrozonych. Od nas z dzialu odeszlo pare osob. Wiele osob znam osobiscie, ktorzy stracili prace -na ochotnika, badz musieli. W lokalnej gazecie jest wzmianka o tym, ze sa zwolenienia duzego pracodawcy.
        Mamy rowniez WSPOLNA znajoma, ktora m.in. stracila prace. Podalem jej jej imie i nazwisko.

        Nie mowila, ze to tez czesc spisku. Ale bylo, ze "aha... bo ja juz nie wiem, czy to wszystko, ci wszyscy ludzie i ich pytania, w pracy, to co mowili, to ich nastawienie negatywne , to wlasnie bylo po to, zebym ja sama sie zwolnila.I ze to tak naprawde tylko ja".

        I inne.
            • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 19:51
              Tez przemknelo mi to podejrzenie. Ale sekta rozumiana jako zorganizowana grupa ludzi na 95% nie.

              Natomiast mowila wielokrotnie, ze duzo spedzala czasu na laptopie i czytala ciagle rozne dziwne tresci. Z jednej teorii spiskowej do drugiej (nawet ona nazwala je teoriami spiskowymi). Ze miala costam zrobic w domu, tak chciala, planowala - ale ani sie obejrzala a od wielu godzin czyta rozne "dziwne" rzeczy i ponad pol dnia minelo.
              Pytalem czy chodzi o konkretne strony, kanaly na tubie - ale to o co na pewno chodzi, to o teksty, ktore sie pojawiaja na facebooku. Nie wiem czy tylko.
              Pokazywala mi potem przyklady tych dwoch tekstow. Sa "podstawione" , "dziwne", "inne".
              Jeden z nich to byly jakies zyczenia swiateczne; czy przekaz od kogostam od jakiegos coachingu zdaje sie. I padlo tam "nie zapomnijcie o pysznym makowcu" - czy jakos tak. Cos z makowcem.
              Skomentowala to "..a przeciez Ty przyniosles na Wigilie makowiec...." - i ten usmiech a la "ha - mam Was!".
              No tak. Przynioslem makowiec. Kupny. Wigilia jest, Swieta.

              Pokazywala mi kilka innych przykladow "dziwnych" tresci, jakich wczesniej nie widziala. Ktore (najprawdopdoobniej) w rozne sposoby chca jej pokazac, ze jest zla matka.
              Dwa inne zrzuty ekranu "dziwnych tresci" - mam je wyslane przez nia na zrzucie ekranu. Bo poprosilem, czy moglaby. Przeslala.
              Pokaze za moment, w nastepym poscie, bo mam na telefonie.
              • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 20:02
                Zarowno "Kacik Klary", i "Matryca Zycia" to jedne z profili/stron, ktore sa jej znane.
                Nie sa "znikad". Ona potwierdzila, ze je obserwuje czy tam lajkuje - w kazdym razie zrodlo jest przez nia kiedys jakos wybrane.
                To TRESCI sa jej zdaniem inne, dziwne, podsuniete, sa czescia jakiejs Zorganizowanej Akcji, Planu.
                • szafireczek Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 20:55
                  Wiesz, osoba, która już zapisze się do kilku grup poświęconych propagowaniu dziwnych treści i teorii, otrzymuje nieprzerwany strumień pozytywnych wzmocnień i wpada do kokona informacyjnego. Potem szuka potwierdzenia prawdziwości w realnym świecie, oczywiście interpretujac fakty w swoisty sposób.
                  Znałam kiedyś gościa, który śmiertelnie poważnie wierzył w bóstwo Anu i teorie mające podłoże w mitologii sumeryjskiej, które zostały uwspółcześnione i tak powstała sekta/ruch, taki mistycyzm popkulturowy, o ile pamiętam były tam też jaszczury i nawet kosmici poszukujący złota, które miało zapobiec katastrofie na ich planecie! To był człowiek wykształcony, na poważnym stanowisku, nie wyglądający na takiego wyznawce! A jednak wierzył na serio. Nie był chory.
                  Ogolnie tego typu teorie przyciągają specyficzne osoby, szczególnie ludzi zagubionych, dotkniętych życiowym niepowodzeniami. W erze fb i innych szybkich mediów propagowanie tego jest łatwe, a w grupie człowiek czuje się silniejszy, zrozumiany, pojawia się wspolnota....
                  Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie wierzą w spiskowe teorie, bo jest to jakaś forma pocieszenia dla nich!
                  • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 13:38
                    szafireczek napisała:

                    > Wiesz, osoba, która już zapisze się do kilku grup poświęconych propagowaniu dzi
                    > wnych treści i teorii, otrzymuje nieprzerwany strumień pozytywnych wzmocnień i
                    > wpada do kokona informacyjnego. Potem szuka potwierdzenia prawdziwości w realny
                    > m świecie, oczywiście interpretujac fakty w swoisty sposób.
                    > Znałam kiedyś gościa, który śmiertelnie poważnie wierzył w bóstwo Anu i teorie
                    > mające podłoże w mitologii sumeryjskiej, które zostały uwspółcześnione i tak po
                    > wstała sekta/ruch, taki mistycyzm popkulturowy, o ile pamiętam były tam też jas
                    > zczury i nawet kosmici poszukujący złota, które miało zapobiec katastrofie na i
                    > ch planecie! To był człowiek wykształcony, na poważnym stanowisku, nie wyglądaj
                    > ący na takiego wyznawce! A jednak wierzył na serio. Nie był chory.
                    > Ogolnie tego typu teorie przyciągają specyficzne osoby, szczególnie ludzi zagub
                    > ionych, dotkniętych życiowym niepowodzeniami. W erze fb i innych szybkich medió
                    > w propagowanie tego jest łatwe, a w grupie człowiek czuje się silniejszy, zrozu
                    > miany, pojawia się wspolnota....
                    > Ktoś kiedyś powiedział, że ludzie wierzą w spiskowe teorie, bo jest to jakaś f
                    > orma pocieszenia dla nich!

                    Nie wiesz co teraz z tym znajomym?
                    jak to sie potoczylo? Tzn. po prostu jest sobie nadal, wierzy w to co wierzyl i tak to sie kreci?
                    • szafireczek Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 14:51
                      Wiemsmile on tego nie rozpowiadał wszystkim, więc oficjalnie jest uznawany za umiarkowanego oryginała (tak jest postrzegany), ale że zawodowo funkcjonuje w dość specyficznym środowisku, więc nikt nie pyta, bo takie są tam zasady, a prywatnie kontynuuje ten odjazd, a nawet spotyka się z osobami podobnie myślącymi (poznali się, jako grupa - w internecie) np. przed pandemia byli na wspólnym wyjeździe w Ameryce Południowej. Grupa podobno się rozrastasmile
      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 19:31
        sasanka4321 napisała:

        > To byly glosy, ktore objawialy sie im w glowie i cos mowily, nakazywaly.

        Tego nie bylo, nie ma, podobno. Podpytalem. Najdelikatniej jak umialem.
        Glowa ja rowniez nie bolala ostatnio (tak odpowiedziala, gdyzadalem jej to pytanie)

        >To byl potworny, widoczny dla >postronnych, strach. To bylo poczucie bycia obserwowanym, sledzonym, >?podgladanym w kazdej minucie i w >kazdej sytuacji

        To ma.
        Jest podgladana, podsluchiwana. Laptop i telefon - zhackowane. Samochod tez - tam jest czarna skrzynka (A moze i jest, nie wiem - auto ma od zdaje sie 2 czy 3 lat).
        Ludzie ja obserwuja, w sklepie. Czaja sie i zadaja dziwne pytania. Wywiady. Chca ja przylapac na tym, ze jest zlym czlowiekiem, zla matka.
        Bo w ogole w tym wszystkim najprawdopdoobniej chodzi o to, ze ktos chce odebrac jej corke.
        Czasami podejrzany jestem ja, czasami, gdy pogada troche ze mna juz nie ja, lecz social services, a czasami po prostu "oni".
        • tereso Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 19:41
          Wiesz porozmawiaj głębiej z córką. Jeśli ona to widzi to boi się. Naprawdę przepraszam że piszę to drugi raz ale pomyśl o innym dorosłym z którym córka będzie mogła pogadać. Ciocia, przyjaciółka matki, starsza kuzynka. Chodzi o to że przed Tobą może nie chcieć mówić wszystkiego, jesteście po rozwodzie, pewno strata się być lojalna na obie strony.
          Kiedy byłam mała czy mogę moja sąsiadka zachorowała na schizofrenię. Jej syn w wieku twojej córki u nas wiele godzin przesiedział bo moja mama my wszystko tłumaczyła (powiedziała jego ojcu że to robi i on to przyjął), gotowała dobrze rzeczy. Przyszedł do mnie i męża po latach i powiedział że wtedy to wsparcie dla niego oznaczało poczucie bezpieczeństwa, normalność.
        • helka.pentelka Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 20:03
          Bardzo podobny scenariusz przerabiała moja koleżanka. A że to osoba publiczna, to długo nie załapaliśmy, że ma omamy dotyczące obserwujących ją ludzi. Dopiero jak jedna z przyjaciółek była świadkiem omamów słuchowych, biegiem zawiadomiła rodzinę, a koleżanka dała się zabrać do psychiatry.

          Też bała się o swoje dziecko, też ją podsłuchiwali, też ją chcieli przyłapać, że jest złą matką. Nawet telewizor ją oceniał.
          To był epizod ciężkiej depresji, a raczej kumulacja kłopotów rodzinnych i zawodowych oraz osłabienia zdrowia. Po tygodniu łykania odpowiednich leków już było lepiej. Sprawa sprzed kilkunastu lat, problem się nie powtórzył.
          Dziewczynie wtedy pomogło, że ktoś, komu ufała powiedział jej , że naprawdę głosów nie ma, spisku nie ma, a ona ma problemy psychologiczne.
          • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 20:17
            W tym temacie - probowalem isc podobnym tropem.
            Znaczy zidentyfikowac kogos, komu ona ufa.

            Pytalem, czy jest ktos kogo zna dluzej, komu ufa. I ze jesli tak, to zeby z tym kims porozmawiala, powiedziala co ja trapi, jakie ma mysli.

            Niestety, powiedziala "ja juz nie wiem komu mozna ufac, chyba nikomu".
            Samo to ze ZE MNA o tym rozmawia (mimo, ze byc moze to ja chce pokazac jaka jest zla matka).
            I fakt jest taki, ze o ile wiem, ona nie ma bliskich znajomych, nie mowiac o przyjaciolach.
            Pytalem pare razy corki, czy jest ktos, kto sie czesto pokazuje u mamy, dosc czesto odwiedza mame, albo oni te osobe - i bylo tylko zdawkowe "nie, nie za bardzo"'.
            I tak w sumie odkad sie poznalismy.
            Jesli jakas osoba sie pojawila, zwykle pojawiala sie w ograniczonycm zakresie, na moze 2, max 3 miesiace.
            Ona ma 1szt rodzenstwa, ale z ktorym nie ma praktycznie kontaktu, nie lubia sie, unikaja, bo rodzenstwo jest "dzikie" i od wszystkich odizolowane (to akurat prawda).

            Ufa w miare swojej mamie i to mysle najlepszy punkt zaczepienia.

            Jest tez dawniejsza znajoma, ktora zna i ona i ja , ja znam tez meza tej znajomej i sie troche kolegujemy. Nawet sugerowalem jej odnowienie kontaktu podczas Swiat, podobno nie bylo konkretnej przyczyny czemu kontakt oslabl. Czyli ze no podobnym tokiem tez myslalem co piszecie.

            "nowych" klopotow rodzinnych zadnych nie ma. Depresja? Mozliwe.

            Telewizor nie podsluchuje, bo telewizji nie ma. Nie ma od naszego rozstania, a to ponad 9 lat.
          • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 13:42
            Przypuszczam, ze takie choroby nie rozwijaja sie az tak szybko i ze to trwa latami, albo no minimum dlugimi miesiacami,zanim do az takich rozwazan by moglo dojsc..
            Matka nigdy fizycznie nie skrzywdzilaby corki.
            Klapsa, nic.

            Ale w tym sensie masz racje, ze wiem, ze byloby nieodpowiedzialne po prostu stwierdzic, ze to nalezy w 100% wykluczyc i to jest absolutnie niemozliwe.
            Gdyby to trwalo dlugo, i bylo nieleczone, to... no pewnie lepiej by bylo nie uciekaj od msyli o takim scenariuszu.
            Ale nie chce wybiegac az tak w przyszlosc, bo wtedy to ja wpadne w paranoje.
            • ponis1990 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 30.12.20, 19:44
              Nie chcę cie martwić ani diagnozować bo psychiatra nie jestem, co jej jest, ale u mojej matki to była kwestia kilku dni jak z ,,normalnej" osoby zaczeła demolować wszystko koło siebie - mieszkanie czyli meble, swoje i moje rzeczy. Nie wiem jak jest w UK, ale tu w Polsce po prostu dzwoniliśmy po pogotowie, przyjeżdzało z policją. To co opisujesz u niej, nie jest jeszcze tak nasilone ale psychiatra potrzebny na pewno - może niech córka z nia pójdzie pod pretekstem przebadania tego że według niej córka też ,,dziwnie mówi?" Czy ty jesteś z nimi tam w UK? Córka musiałaby ewentualnie doką pójść na wypadek hospitalizacji czy coś... Oby nie. Powodzenia życzę
              • szorstkawelna Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 30.12.20, 21:39
                Ponis, przepraszam, że pytam, jeśli to zbyt wscibskie, ale w jakim wieku byłaś kiedy zachorowała Twoja mama? I czy Ty sama miałaś/masz jakiegoś rodzaju zaburzenia, jeśli mama Cię wychowywała? Wiem,że to osobiste pytania, więc w razie czego, po prostu zignoruj proszę.

                ponis1990 napisała:

                > Nie chcę cie martwić ani diagnozować bo psychiatra nie jestem, co jej jest, ale
                > u mojej matki to była kwestia kilku dni jak z ,,normalnej" osoby zaczeła demol
                > ować wszystko koło siebie - mieszkanie czyli meble, swoje i moje rzeczy. Nie wi
                > em jak jest w UK, ale tu w Polsce po prostu dzwoniliśmy po pogotowie, przyjeżdz
                > ało z policją. To co opisujesz u niej, nie jest jeszcze tak nasilone ale psychi
                > atra potrzebny na pewno - może niech córka z nia pójdzie pod pretekstem przebad
                > ania tego że według niej córka też ,,dziwnie mówi?" Czy ty jesteś z nimi tam w
                > UK? Córka musiałaby ewentualnie doką pójść na wypadek hospitalizacji czy coś...
                > Oby nie. Powodzenia życzę
                >
        • szorstkawelna Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 01:13
          Brzmi jak schizofrenia. Znam paru chorych i jedna z tych osób, chociaż zaleczona, cały czas ma takie jazdy.

          no_easy_way_out napisał:

          > To ma.
          > Jest podgladana, podsluchiwana. Laptop i telefon - zhackowane. Samochod tez - t
          > am jest czarna skrzynka (A moze i jest, nie wiem - auto ma od zdaje sie 2 czy 3
          > lat).
          > Ludzie ja obserwuja, w sklepie. Czaja sie i zadaja dziwne pytania. Wywiady. Chc
          > a ja przylapac na tym, ze jest zlym czlowiekiem, zla matka.
          > Bo w ogole w tym wszystkim najprawdopdoobniej chodzi o to, ze ktos chce odebrac
          > jej corke.
          > Czasami podejrzany jestem ja, czasami, gdy pogada troche ze mna juz nie ja, lec
          > z social services, a czasami po prostu "oni".
        • konsta-is-me Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 08:36
          Na schizofrenię to zdecydowanie za mało ale pasuje do jakichś stanów psychotycznych ("jestem obserwowana i inwigilowana") i być może depresyjnych ("wszyscy myślą że jestem zła matka").
          Niewątpliwie psychiatra tu by nie zaszkodził, aczkolwiek nie wpadalabym od razu w wielkie słowa pt ."schizofrenia i odebrać jej dziecko".
        • tilijka123 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 09:13
          no_easy_way_out napisał:


          >
          > To ma.
          > Jest podgladana, podsluchiwana. Laptop i telefon - zhackowane. Samochod tez - t
          > am jest czarna skrzynka (A moze i jest, nie wiem - auto ma od zdaje sie 2 czy 3
          > lat).
          > Ludzie ja obserwuja, w sklepie. Czaja sie i zadaja dziwne pytania. Wywiady. Chc
          > a ja przylapac na tym, ze jest zlym czlowiekiem, zla matka.
          > Bo w ogole w tym wszystkim najprawdopdoobniej chodzi o to, ze ktos chce odebrac
          > jej corke.
          > Czasami podejrzany jestem ja, czasami, gdy pogada troche ze mna juz nie ja, lec
          > z social services, a czasami po prostu "oni".

          W podobny sposób ujawniła się schizofrenia u mojego przyjaciela ze studiów. Też mówił, że jest śledzony, podglądany, podsłuchiwany. Jego była dziewczyna była podstawiona przez wrogie mu osoby, a z przyjaciółmi musiał zerwać kontakty bo wrogowie mogliby ich wykorzystać przeciwko niemu.

          Wspieraj córkę, myślę, że warto znaleźć drugą osobę, do której córka miałaby zaufanie i którą w razie potrzeby może poprosić o pomoc.

          Konsultacja z brytyjskim prawnikiem - lepiej teraz gdy nie masz noża na gardle niż w sytuacji gdy będziesz musiał dzialać szybko bo sytuacja stanie się niebezpieczna dla eks lub córki. Nie musisz podejmować teraz żadnych działań ale dowiedz się jak wygląda sytuacja gdy osoba chora odmawia leczenia (w Polsce praktycznie nie można zmusić kogoś do leczenia), gdzie szukać wtedy pomocy, jaką pomoc powinna otrzymać, jak zabezpieczyć córkę.
      • umi Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 00:40
        Jesli to jest schizofrenia, to ona dziedziczna moze byc. Wiec lepiej, zeby pokojowo babke zdiagnozowali i wdrozyli leczenie, przy okazji beda wiedzieli na co uwazac i beda mieli chorobe "oswojona". Czasy rozwiniete sa zle dla psychiki, a pandemia juz w ogole. Takze lepiej uczyc sie w tym odnajdywac.
        A poczatki schizofrenii to moga byc, tak samo jak kilka innych chorob. Katalizatorem jest pewnie lek przed przyszloscia. Bedzie to lapac wiecej ludzi, zwlaszcza takich, ktorzy nie maja oparcia w drugiej (doroslej) osobie (to jest straszna przepowiednia Umi suspicious). Gdyz stres wywalony za skale wlasnie takimi kwiatkami skutkuje.

        Easy, zdrowia dla matki Twojej corki. Najlepiej, zeby poszla do lekarza. A Ty po prostu wspieraj (ale nie z przesada, bo tez jej sie wyda dziwne) i badz uwazny. I powinno byc OK. Wparcie udzielone odpowiednio wczesnie wielu ludziom zycie uratowalo, najgorzej jak wszyscy maja w d.pie i sa jak te slynne trzy malpki (slepa, glucha i niemowa).
        • ajriszka Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 00:52
          umi napisała:

          > Katalizatorem
          > jest pewnie lek przed przyszloscia. Bedzie to lapac wiecej ludzi, zwlaszc
          > za takich, ktorzy nie maja oparcia w drugiej (doroslej) osobie (to jest straszn
          > a przepowiednia Umi suspicious). Gdyz stres wywalony za skale wlasnie takimi kwiatkami
          > skutkuje.

          Zgadzam się w 100%.

    • brenya78 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 20:01
      Niefajnie to wygląda, ale może tylko napisze że nie każdy epizod psychotyczny jest oznaką schizofrenii. Także nie zakładaj najgorszego scenariusza. Naprawdę wieku ludzi ma takie pojedyncze epizody w życiu i one się nie muszą powtórzyć nigdy więcej. Mogą też się pojawiać w wyniku np. stresu, zmian hormonalnych (poród, menopauza).
      Schizofrenia objawia się w większości w młodym wieku, do 30 roku życia, wiec jeżeli jest to pierwszy epizod to raczej nie jest schizofrenia.
      Także dobrze by było zdiagnozować dziewczynę, ale miejmy nadzieję jest to pierwszy o ostatni epizod.
      Powodzenia.
      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 20:08
        Spoko, na pewno nie zakladam ze to musi byc schizofrenia. Gdy czytalem o tym (robiac barszcz na Wigilie, w srodku nocy..wink ) to najbardziej pasowal - prawie jak ulal - Persecutory Delusions ( w przeciwienstwie do Grandiose, Erotomanic, Jealous badz Somatic Delusions).
        I widze silnie polaczenie z psychoza , paranoja. Niekoniecznie ze musi to byc schizofrenia.
        Ale za mala mam teoretyczna wiedze, zeby kumac roznice, zeby miec wiedze co wynika z czego, co jest czescia czego itd.
        Ale ja jestem umysl scisly. Nie jestem lekarzem, ani nie znam dobrze ani nie mam w rodzinie nikogo zwiazanego blisko z medycyna.
        Wiec to oczywiscie tylko "domorosla" wstepna diagnoza i jak tylko ktos madrzejszy powie cos madrzejszego, przy niczym nie bede sie upieral.
        Wiem ze jest duzo inaczej i corka sadzi to samo.
        • brenya78 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 20:28
          Takie manie prześladowcze są np. bardzo częste w depresji. Ale masz rację mówiąc że diagnoza jest pewnie trudna bo manii, psychoz jest multum wszelkiej treści i bez lekarza się nie obejdzie.
          Tak sobie pomyślałam, o tej diecie - czy ona jakichś suplementów nie stosuje aby? Jakiś ziółek podejrzanych, w dużych ilościach. Może to by nawet jakieś zatrucie, albo choćby niedobór wit B spowodowany zbyt dużo ilością zielonej herbaty. Long shot, I know, chodzi mi o to że ona może coś łyka? Może podpytać w tym kierunku?
          • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 27.12.20, 21:08
            brenya78 napisała:

            > Takie manie prześladowcze są np. bardzo częste w depresji. Ale masz rację mówią
            > c że diagnoza jest pewnie trudna bo manii, psychoz jest multum wszelkiej treści
            > i bez lekarza się nie obejdzie.
            > Tak sobie pomyślałam, o tej diecie - czy ona jakichś suplementów nie stosuje ab
            > y? Jakiś ziółek podejrzanych, w dużych ilościach. Może to by nawet jakieś zatru
            > cie, albo choćby niedobór wit B spowodowany zbyt dużo ilością zielonej herbaty.
            > Long shot, I know, chodzi mi o to że ona może coś łyka? Może podpytać w tym ki
            > erunku?

            Good hint. nie zaszkodzi podpytac.
            Prawdopodobnie to tylko pozwoli na eliminacje jednej z mozliwych przyczyn, ale podlapuje i postaram sie podpytac mimochodem jakos.
            Suplemety w sensie tabletki na pewno nie. Ale ten kierunek roznych ziol - tu juz bym nie wykluczal. To bardziej pasuje do niej.
          • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 13:49
            Podpytalem.
            O to mozna bylo w miare bezposdrednio, bez czajenia sie jakiegos.

            Zadnych nowych ziol nie pije ostatnio.
            Najbardziej zblizonym "innym " cieplym napojem do ziol, jest jakas zielona herbata amazonska.
            Ale nie pije w jakichs hurtowych ilosciach, ani nie tak, zeby dopiero od ostatnich paru tygodni - tylko juz dluzej.
            • umi Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 14:20
              Moze sprawdz sklad tego amazonskiego czegos? Jesli kupila szajs w torebkach, to raczej ma zerowe dzialanie, ale jezeli sie nie zna za bardzo, a pomieszala sobie rozne dobrej jakosci produkty, to takie jazdy moze miec. Inny trop - ktores z ziolek tak dziala z tabsami, np. z antykoncepcja.
              • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 15:47
                Ale zeby az tak skrajna reakcja?
                Szczerze - sam zielona herbate pije, od lat. Sporo. 3-4 kubki dziennie (konkretnie jasminowa zielona, najczesciej dwie marki). Nie mowie ze jestem w 100% normalny - ale jestem psychicznie stabilny.

                Niemniej brenya - choc jestem sceptyczny czy to ma znaczenie - podpytam, zerkne, zapamietam cvo jest na etykiecie, moze zrobie zdjecie. Jak bede wiedzial - dam tu znac.
                • brenya78 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 00:03
                  He he. Cholera wie co to jest. Ja się na takich specyfikach nie znam, może ktoś podpowie kto się bawi w takie szamansteo 😊 Internety mówią że to głównie kofeina. Ale bawiąc się w dr Housa należy spytać co jeszcze w tym jest, na przykład jakie pestycydy, skąd to w ogóle pochodzi itp. No, ja bym to zioło odstawiła...
                • brenya78 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 00:08
                  O kuźwa, dopiero doczytałam. To jest MAO inhibitor!!! To jest regularny psychotrop. Tzn. pojęcia nie wiem w jakiej to dawce to jest, ale MAO inhibitors stosowane były kiedyś, pewnie jeszcze są, jako leki na depresję. Jeśli dobrze pamiętam, to zapobiegają rozpadowi dopaminy, serotoniny. Toć to może dać kompletny odlot, na mój rozum. W niekontrolowanej dawce.
                  Weź to jej każ odstawić.
                  Kurka, czuję się jak dr House... 😀😀
                • brenya78 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 00:17
                  A tu jeszcze do poczytania o roli dopaminy w schizofrenii. W skrócie, nadmiar dopaminy, odpowiada za te psychotyczne aspekty schizofrenii:

                  en.m.wikipedia.org/wiki/Dopamine_hypothesis_of_schizophrenia

                  Tak więc stosowanie MAO inhibitora może wzmacniać działanie dopaminy i produkować takie zachowania jakie opisujesz.
                  Bez względu na to czy moja intuicja ala dr Housa jest prawidłowe, to koniecznie musicie poinformować lekarza że była to ziółko sobie popija.
                • umi Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 19:57
                  To nie jest zielona herbata, tylko cos typu podkrecacza zdolnosci umyslowych dla ludzi w potrzebie tongue_out Do stosowania w okreslnym celu, nie zlopania jak Earl Grey. I nie trzeba pestycydow, ibuprofenem tez sie mozna zatruc jesli sie lyka jak cukierki. Wiec to moze byc jakis trop.

                  Moze sie wszystkim przyda przy okazji - nie pije sie ziol jako kuracji (czyli wszystki co nie jest marketowym fixem) dluzej niz kilka miesiecy (przy wiekszosci max. 3). Potem trzeba zrobic przerwe, bo sobie mozna zaszkodzic.
                  Moim zdaniem 3-4 kubki dzienne to troche duzo jest, wiekszosc ziolek pije sie na zasadzie 2x dziennie max.

                  Brenya, szacunek za bycie dr House emamy wink Tzn. ja nie potwierdzam ze bawie sie w szamanstwo i nie wiem, czy to od tego, ale to jest produkt do sepcjalnego stosowania jak byk, nawet po napisie na opakowaniu (u mnie zamazany, ale dawkowanie widze sporo mniejsze niz pani pije).
                  Moze babce weszla rutyna i czuje sie na tyle pewna w stosowaniu niektorych srodkow, ze zaczyna popelniac bledy.
                  • brenya78 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 20:01
                    "mnie zamazany, ale dawkowanie widze sporo mniejsze niz pani pije)"

                    3-4 kubki to chyba autor wypija swojej zielonej. Nie napisał ile pani pije tej herbatki amazońskiej, ale skoro interesuje się tymi dietami itp. i w ogóle ma coś takiego w domu, to cholera ja wie ile tego pije. A objawy wg mnie pasują do działania tej herbatki.
                    • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 20:43
                      brenya78 napisała:

                      > "mnie zamazany, ale dawkowanie widze sporo mniejsze niz pani pije)"
                      >
                      > 3-4 kubki to chyba autor wypija swojej zielonej. Nie napisał ile pani pije tej
                      > herbatki amazońskiej, ale skoro interesuje się tymi dietami itp. i w ogóle ma c
                      > oś takiego w domu, to cholera ja wie ile tego pije. A objawy wg mnie pasują do
                      > działania tej herbatki.

                      Tak, brenya dobrze zrozumiala.
                      Ja wypijam 3-4. W zasadzie 3 typy, najczesciej ta.
                      Tak, duzo. Lubie to choletstwo.
                      Nigdy nie myslalem, ze to moze byc zle?

                      Ale mniejsza o, to offtop.

                      Ona nie pije podobno duzo, czasami jedna-dwie filizanki. I ma od miesiecy to jedno opakowanie. Nie mam mozliwosci sprawdzic czy faktycznie, ale ona w jej stanie NIE "klamie jak z nut" - tylko dziwnie mowi, dziwnie interpretuje fakty, zyje w innym swiecie.
                      No wydaje mi sie, zeby duzo tego pila, z tego co mowila, gdy pytalem.

                      Pytalem dzieki Wam, i dzieki temu tropowi - i w ogole dzieki wszystkim za kazda sesnowna sugestie, uwagi (a takich jest wiekszosc). Mam nadzieje, ze to goes without saying
                      • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 20:45
                        Mialo byc: (o mnie) najczesciej ta:

                        www.amazon.co.uk/Sea-Dyke-Jasmine-Tea-Teabags/dp/B00XLPD58U

                        czasem tez ta
                        www.healthysupplies.co.uk/largepic.php?pic=pics%2Fgreen-tea-jasmine-heath-TEA12.jpg&product=Green+Tea+with+Jasmine%2C+Organic+20+Bags+%28Heath+%26+Heather%29&productid=49375046

                        albo zwykle jasminowa - zielona z Lidla.

                        W sumie 3-4 kubki dziennie.
                      • umi Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 21:10
                        Okaay, za szybko przeczytalam. Jesli malo pije, to raczej nie ma wplywu az takiego. Mozliwe, ze miksuje kilka roznych rzeczy, Mozliwe tez, ze to efekt uboczny lekow ktore bierze (zaskakujaca malo osob czyta ulotki, a problemy psychiczne sa na liscie skutkow ubocznych niektorych z nich).

                        Moim zdaniem poki kontaktuje i szuka pomocy (a szuka na 100%, bo w innym przypadku nie rozmawialaby szczerze z osoba, ktora jest potencjalnie pierwsza na liscie do zabrania jej dziecka) to dzialalabym. Nie nagrywajac czy zabierajac dzieciaka, a pomagajac i wspierajac - nie tyle nawet dla ex nawet, co dla corki. Takie problemy moga byc dziedziczme, wiec to, co teraz zobaczy albo jej zostanie tak, ze w razie wlasncyh, ewentualnych problemow predzej sie powiesi niz poprosi o pomoc (bo bedzie miala w pamieci to, co sie talo z matka) albo nawet w razie jakichkolwiek problemow czyichkowliek (wlasnych, dzieci, partnera - roznie moze byc) bedzie wiedziala co robic i bedzie sie czula pewnie. Poza tym choroba rodzica to dla dziecka tragedia i nawet jesli nic nie mowi (bo nei chce dokladac problemow) to ja przezywa. Duzm wsparciem jest wtedy drugi rodzic, na ktorego mozna liczyc i ktory nie rozwala swiata dziecka, tylko pomoaga go sklecic (chociazby zabierajac matke do lekarza czy przypomoinajac jej o lekach, albo z czyms tam odciazajac poki sie nie pozbiera).

                        BTW, nie sadze, zeby cokolwiek miala zrobic corce, skoro nigdy nawet nei podniosla na nia reki, za duze hamulce do obejscia, zwlaszcza u baby. Ale ja bym dzialala, bo lepsza zdrowa matka, niz chorujaca, wiec lepiej ja szybciej postawic na nogi.
                        • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 29.12.20, 22:41
                          umi napisała:

                          > Moim zdaniem poki kontaktuje i szuka pomocy (a szuka na 100%, bo w innym przypa
                          > dku nie rozmawialaby szczerze z osoba, ktora jest potencjalnie pierwsza na lisc
                          > ie do zabrania jej dziecka) to dzialalabym.

                          Tak, to jest na pozne wrecz nielogiczne, wiem wlasnie!
                          Ale w jej slowach, czynach, wiele logicznych zasad po prostu nie dziala.
                          Sam sie w tym probuje zorientowac.

                          To tak brZmi, jak Gdybym podejrzany byl ja, ale czesto na wskutek tego co powiem podejrzanym juz nie jestem- podejrzenie do co sie ma stac pozostaje, ale juz nie wiaodmo czy Ja za “tym wszystkim” stoje, czy ktos inny, “Oni”. Wiec jest jakby przerzucenie autorstwa “planu” ale
                          Plan jak byl tak jest. A potem po jakims czasie ( moze godzina, moze dwie, a moze 10minut) plan jest znowu moj.

                          > Tak
                          > ie problemy moga byc dziedziczme, wiec to, co teraz zobaczy albo jej zostanie t
                          > ak, ze w razie wlasncyh, ewentualnych problemow predzej sie powiesi niz poprosi
                          > o pomoc

                          Jak na forach siedze od kilkunastu lat, tak nie wiem czy kiedys przeszedl mnie taki dreszcz jak teraz.
                          Straszysz bardzo, ale wiem ze mozesz miec racje . I to jest naprawde przerazajace.

                          > BTW, nie sadze, zeby cokolwiek miala zrobic corce, skoro nigdy nawet nei podnio
                          > sla na nia reki, za duze hamulce do obejscia, zwlaszcza u baby.

                          Oby i naprawde chce tak myslec, nie potrafie sobie wyobrazic ze ona krzywdzi celowo corke.
                          Ale wiem tez ze nie wolno mi teraz zyc tylko nadziejami.

                          > lepsza zdrowa matka, niz chorujaca, wiec lepiej ja szybciej postawic n
                          > a nogi.

                          Wiem
                            • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 31.12.20, 11:35
                              Nic mi o nawet "lekkich" uzywkach tego typu nie wiadomo w jej przypadku.
                              Oczywiscie wgladu i 100% autorytatywnie nie moge powiedziec, ale to ogolnie nie jej bajka.

                              My sie znalismy wiele lat przed rozstaniem, naprawde dlugo i nigdy nic. Alkohol w ilosciach rozsadnych owszem, palic papierosy tez palila, ale rzucila w 2004 - ja z reszta w tym samym czasie.

                              Natomiast doslownie wczoraj cos wypalila , niepytana, mniej wiecej takiego:
                              "no wiem,ze robilam te rozne glodowki i tam pisalo, ze czasami tak na poczatku moze byc"

                              ja: "glodowki..? A kiedy to bylo? to co wtedy jadlas?"

                              ona, "no glodowke. No nie tak dawno, jakis czas temu przeciez. No nic nie jadlam, wode sie wtedy pije i robi sie oczyszczanie organizmu tak" - glosem spokojnym ale negatywnym w tonie 'no co sie glupio pytasz'
                              ja: "dlugo taka glodowka trwa? "
                              ona: "no 7 dni".

                              Tego nie wiedzialem, ale jesli to bylo "juz kiedys" - to raczej nie bylo by mocno odroczonej szajby , tylko tak mysle jesli juz cos, to pewnie bezposrednio po.
                              No tak wspominam ,bo "nowosc" z wczoraj.

                              Fakt, schudla w ostatnim roku, wizualnie na oko pare kg (nie miala nigdy duzo za duzo kg). Ale ja w ciagu roku sie sklada niewiele przed nia tez schudlem kilka kg i tez nie mialem nigdy duzoza duzo kg, BMI tylko sie zblizylo mi blisko do 25.
                              Wiec samo w sobie schudniecie pare kg nie wydaje mi sie zwiazane.
                          • umi Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 31.12.20, 00:42
                            Tak, to jest na pozne wrecz nielogiczne, wiem wlasnie! - Nie, to jest akurat logiczne. Ona wie, ze cos jej nawala i szuka pomocy. Tylko co jakis czas nawala jej bardziej. Jak wezmie leki, znow bedzie soba. Poki u Ciebie szuka pomocy, masz mozliwosc dzialania. Dopoki nie wyskoczysz z jakas glupota, ktora ja przerazi (pewnie sie boi podswiadomie, ze bez pracy nie utrzyma dzieciaka i jej od tego klepki odskakuja) bedzie nadal tej pomocy szukala. Od Twojego spokoju i oparcia jakie dasz zalezy jak szybko wyjdzie z tego. Najtrudniej, zeby do niej dotarlo, ze urojenia to urojenia. Dlatego napisalam w tym drugim watku o ulotce. Albo wyczekac na moment, kiedy bedzie bardziej konataktowala i do lekarza wtedy.

                            Ja nie strasze, pisze logicznie. Poza tym spora czesc Europy moze miec wsrod przodkow wariatow, tylko o tym nie wie. Zwlaszcza po wojnie ludziom odklepywalo, a potem to dalej szlo. A za jakis czas odchyly psychiczne to i tak norma bedzie. Obecne tempo i tryb zycia nie jest przystosowane do naszego gatunku, systemy nerwowe nam sie przeciazaja. Wiec i tak wariatem mozna zostac nawet bez przodkow wariatow. Masz problem, jestes facetem, rozwiaz go i tyle. Przy okazji corka nauczy sie, ze choroba (jakakolwiek) to nie koniec swiata, kiedy bliskie osoby sie wspieraja i ze mozna zawsze stanac na nogi. Gorzej, jakbys jej musial powiedziec, ze matka za kilka miesiecy bedzie warzywem, a za kolejnych pare jej nie bedzie.
                            A takie problemy sa do przetrwania. Byle nie olewac, bo jak sobie cos zrobi, dzieciak zostanie bez matki, a jednak sztuka (w sensie - rodzic, najlepiej wlasny komplet dwoch posiadac) w zyciu, zwlaszcza zaangazowana, dosc mocno sie liczy.
                            • no_easy_way_out Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 31.12.20, 11:27
                              Wydaje mi sie to pozornie nielogiczne. Bo skoro czesto pada na przemian podejrzenie / zdanie oznajmujace , ze "ja" to wszystko zaplanowalem to jakiekolwiek "zaufanie" do mnie powinno byc minimalne.
                              ( a czasami/pare chwil potem juz nie ja wlasciwie, tylko ci inni).
                              Dla mnie to nielogicznie.
                              Ale ostatni czas, z miniona noca na czele to godziny czytania co robic, jak postepowac i rozmawiac z tak sie zachowujacymi - no i widze, ze to niestety calkiem typowe.
                              Wiele opisow zachowan i "toku" myslenia to jak w pysk strzelil. Z reszta to co tu kilka osob napisalo, np. szorstkawelna tez brzmi bardzo podobnie.

                              Sam siebie oceniam jako psychicznie z tych silniejszych, w waznych decyzjach nieimpulsywnych oraz trzezwo myslacych* - wiec wyskoczenie jak to mowisz glupota watpliwe. Moge na pewno cos palnac niefortunnego, ale taka outright woda na mlyn - jestem odrozny.
                              Z jednym zastrzezeniem. To dosc latwo siada przy niedospaniu. Moje niedospanie, krotkawy plytki sen wiecej pare nocy z rzedy i gorzej sobie z tym radze niz przecietny czlowiek.Energia i jakosc moich dzialan wtedy cierpi mocniej niz u typowego czleka.

                              Gdy spalem u niej ostatnio, te 3 noce bodajze to bylo temu, w nocy spadl obraz ze sciany u corki. Nie byl to kompletny przypadek bo wieczorem po Wigilii corka prosila mnie zeby tam jedna inna rzecz spod choinki zamocowac na haku (nowych wbijac nie mozna). Probowalismy ale w koncu padla corki decyzja, ze jednak ten obraz niech tam jest.
                              A ten hak taki troche na slowo honoru tam zamocnowany. Obraz powieszony z powrotem, no ale lekko grzebane bylo.
                              Pare nocy pozniej obraz spada w srodku nocy.
                              Corka sie troche wystraszyla, ale ogolnie nic sie nie stalo, tylko na chwile lekki halas.

                              Wczoraj tel od ex, ze przeciez slyszala jak w nocy wtedy wchodzilem i wie, po prostu wie, ze my celowo ten obraz w nocy zrzucilismy.
                              My. Ja i corka.
                              Zrzucilismy, nie zdjelismy.
                              I kiedy by tego nie robic, jak nie w srodku nocy.

                              Gdy odebralem ten telefon ex, nie bylem akurat sam, wiec mam "swiadka" telefonu - choc to nie ma duzego znaczenia. Wczesniej jak nie wiedzialem co sie dzieje, myslalem wstepnie ze moze dojsc do takich okolicznosci, ze cos byc moze bede musial udowodnic, stad z reszta temat tego watku. Teraz juz mniejsza do tego uwage przykladam.

                              Corka ma mnie i zawsze moze na mnie liczyc.

                              U mnie w rodzinie z obu stron nie bylo znanych mi przypadkow jakichkolwiek problemow tego typu. Wiec w genach u mnie tego nie widze.
                              U ex weim, ze jej 1szt rodzenstwa jest dzikie, wyizolowane, podejrzliwe i dosc wrogo i pesymistycznie nastawione do wszystkiego - ale to prawie od zawsze. Rodzenstwo pare lat starsze.
                              • szorstkawelna Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 31.12.20, 13:51
                                Prawdopodobieństwo zachorowania rodzeństwa na schizofrenię jest bliskie zeru. Lepiej przyjrzeć się przodkom i bliskim kuzynom.
                                Nie wiem czy opracowujesz jakiś plan, ale jeśli to zupełnie świeża sprawa, to trzeba brać pod uwagę, że może nastąpić pogorszenie (chociaż nie musi) i wtedy eks może wywinąć jakiś numer, który sprawi, że będzie miała na głowie policję i/lub lekarzy. Z jednej strony to dobrze, bo może oznaczać szpital i leczenie. Problem polega na tym, że nie wiesz CO może zrobić i czy komuś lub jej nie stanie się przy tym krzywda. Zwykle te absurdalne działania (np. uciekanie, fizyczne zaatakowanie kogoś, zniszczenie skrzynki od prądu, sprzętów elektronicznych itd.) mają miejsce wtedy kiedy strach sięga zenitu i chory albo podejmuje ucieczkę albo próbuje się rozprawić z zagrożeniem, często słysząc przy tym podpowiedzi jak problem rozwiązać. Jak wiemy z gazet, czasem rozprawienie się z zagrożeniem oznacza próbę zabójstwa (np. prześladuje mnie diabeł, diabeł z siedzi w tym człowieku, wiec musze go zabić żeby zapobiec złu, które się wszędzie rozprzestrzenia.) To jest oczywiście skrajne zachowanie, większość schizofrenikow prędzej zabije siebie niż kogoś (jeśli mnie pamięć nie myli, ok. 10% chorych popełnia samobójstwo), ale dla bezpieczeństwa córki trzymaj rękę na pulsie, bo zwyczajnie nie wiadomo czy jej objawy bedą się nasilac czy nie. Często chory jest chory od dawna, ale otoczenie nie zauważa różnych drobiazgów lub uznaję się je za dziwactwa/natręctwa. Kiedy zaczyna mówić i robić dziwne rzeczy to trzeba działać. Mówię oczywiście o schizofrenii, wiem, że Twoja eks nie ma diagnozy, ale to co opisujesz brzmi jak to... Kwestia tylko tego czy to epizod czy choroba na stałe.
          • ludzikmichelin4245 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 23:09
            Soares CN, Warren M (eds): The Menopausal Transition. Interface between Gynecology and Psychiatry. Key Issues in Mental Health. Basel, Karger, 2009, vol 175, pp 115–126
            (DOI:10.1159/000209606)
            Psychotic Disorders and Menopause: The Untold Story
            Riecher-Rössler A.
            Author affiliations

            Psychiatric Outpatient Department, University Hospital Basel, Basel, Switzerland
            Abstract:
            This chapter aims to give an overview on the influence of menopause on psychotic disorders.Menopause is associated with a loss of estrogens; estrogen has important neuro- and psychoprotec-tive activities, thus its decline and/or instability may trigger or aggravate mental disorders includingpsychotic ones. As a result, perimenopause may lead to an enhanced risk of first onset of schizophrenic psychoses or ‘late-onset schizophrenia’. Women with pre-existing chronic schizophreniatend to have a deterioration of their illness after menopause and a higher demand for antipsychoticmedication. Apart from the psychotic symptoms, many other conditions can be aggravated by theloss of estrogens, including sleep disturbances, irritability, depression, cognitive impairment andsexual problems. In addition, many females with diagnosis of schizophrenia may present with premature menopause due to antipsychotic or stress-induced hyperprolactinamia and the subsequentgonadal suppression. Apart from psychotherapy and social measures, replacement of 17β-estradiolmay be helpful in women with schizophrenia in the perimenopause and early postmenopause, butits use might also carry some risks. More research is needed on the indications and contraindicationsfor hormone replacement in this context.
          • ludzikmichelin4245 Re: Nagrywanie rozmow bez wiedzy- wolno? 28.12.20, 23:14
            Znalazłam też:
            In most cases, schizophrenia first manifests in young adulthood, with the rate of new cases declining in both male and female individuals after this time. A second peak in the incidence of schizophrenia is noted among women aged 45–50 years; this second peak is not observed in men. [20]

            Hafner H. Gender differences in schizophrenia. Psychoneuroendocrinology. 2003 Apr. 28 Suppl 2:17-54. [Medline].20