Dodaj do ulubionych

Nostalgicznie- co by mogło wrócić?

27.12.20, 19:37
Jest jeszcze okołoświątecznie, a to trochę sprzyja wspominkom i powrotom do przeszłości, więc taka propozycja- wpisujcie, co byście chciały, żeby wróciło z dawniejszych czasów (wszystko jedno jak dawnych), co jest Wam jakoś znane, czego brakuje, do czego tęsknicie. Może być z każdego obszaru życia, elementy, które już nie ma szans, żeby wróciły i takie, które można na nowo dodać do swojego funkcjonowania. Może kogoś zainspiruje smile
Ja np. już w innym wątku pisałam, że chciałabym powrotu śniegu zima i w ogóle 4 por roku, może też zwyczaju wśród ludzi na więcej spotkań, wspólnego czasu (tylko bez przesadybig_grin), w modzie mam wrażenie, ze kiedyś (nie wiem, może lata 90) ludzie się ciekawie ubierali (mimo że czasem kiczowato), można się było "wystroić bez" posadzenie o bycie overdressed, ale teraz ta moda trochę wraca i w sumie fajnie smile to tak na szybko
Obserwuj wątek
    • bi_scotti Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 19:54
      Malinowki i kosztele smile I prosze mi nie pisac, ze czyjac ciocia/babcia/kuzynka ma u siebie w sadzie drzewko - ja bym chciala zeby byly wszedzie (as in the past) na straganach i gdy przylatuje jesienia do PL, moge sie napasc po wsze czasy wink
      Powszechnosc gramofonow albo chociaz CD players - mam w nosie wszystkie private playlists - bardzo lubilam zerkac na kolekcje plyt, ktore ludzie mieli po domach - w sumie chyba bardziej niz na zbiory ksiazek.
      Ciesze sie, ze wraca popularnosc skladakow (rowerow) - jeszcze tak slowly-slowly ale mam nadzieje, ze sie rozkreci (no pun intended wink) i ze bedzie znow duzo roznych brands do wyboru, do koloru.
      Cheers.
      • kura17 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 10:19
        > Powszechnosc gramofonow albo chociaz CD players - mam w nosie wszystkie private
        > playlists - bardzo lubilam zerkac na kolekcje plyt, ktore ludzie mieli po domach
        > - w sumie chyba bardziej niz na zbiory ksiazek.


        specjalnie dla Ciebie kacik mojego meza ... dwa kolejne stoja po przeciwnej stronie, jeden w piwnicy, bo maz go "odrobine nastawia", ze dwa marzenia sa poszukiwane (na ogol znajduje sie cos innego LOL). wlasnie zaplanowalismy druga polke na tej scianie, "zeby sie nie tloczyly i bylo miejsce na nowe" ... plyty sa wszedzie, ale nie widac tytulow wink
        • chococaffe Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 11:11
          Przepiękne!

          Też nie korzystam z playlist, kupuję całe płyty w każdym możliwym formacie - mp3, cd, vinyle.

          Vinyle kupuję przede wszystkim jako gest w stosunku do wykonawcy/autora, bo wiem, że na tym (i cd) najuczciwiej zarabia a ja mam ogromną przyjemność też - czyli transakcja wiązana. Co prawda powinnam kupić nowy gramofon, bo boję sie używać starego z piwnicy (igły!), ale może zajmę się tym w przyszłym rokusmile
          • chococaffe Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 11:14
            p.s. i jestem teraz wściekła na nowe technologie, bo kupiłam płyty, wgrałam je na kartę pamięci, przez jakiś czas działało (z telefonu) a od paru dni telefon żąda ściągnięcia aplikacji do słuchania.

            Czuję, że odtwarzacz CD też sobie kupię. (zła)
          • kura17 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 11:14
            > Przepiękne!

            tez tak uwazam, niektore to naprawde majstersztyki.

            > Co prawda powinnam kupić nowy gramofon, bo boję sie używać
            > starego z piwnicy (igły!), ale może zajmę się tym w przyszłym rokusmile

            Choco, igly mozna kupic nowe (w neci) i wymienic - tak robi moj maz. do wiekszosci gramofonowych klasykow latwo dostac czesci, albo wspolczesne, odpowiednio produkowane, albo vintage, "z zapasow" smile
            • chococaffe Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 11:26
              Sprawa jest na mojej liście na 2021 smile (w tym wyciągnięcie z piwnicy grata i przyjrzeniu się igłom). "Biuro w domu" zajęło mi planowane miejsce na kącik z gramofonem więc będę musiała pokombinować jak to wszystko sensownie ułożyć.

              Nigdy nie miałam dobrego gramofonu więc może to też pora, żeby kupić (ale nie jakiś super drogi i zaawansowany bo zabraknie mi pieniędzy na płyty big_grin)
              • kura17 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 11:40
                > Nigdy nie miałam dobrego gramofonu więc może to też pora, żeby kupić (ale nie
                > jakiś super drogi i zaawansowany bo zabraknie mi pieniędzy na płyty big_grin)

                a chcesz nowy, czy stary?
                bo moj maz ma i nowy (bardzo fajny) i wiekszosc starych, 30-40-50 lat (rowniez swoj z czasow, gdy byl nastolatkiem) i twierdzi, ze to prosty mechaniczny "desejn" i naprawe mnostwo jest dobrego sprzetu "dookola"
                • chococaffe Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 11:46
                  Myślałam o nowym bo pomyślałam, że może jest lepszy jakościowo? Zwłaszcza, że rzuciły mi się w oczy fajne, ładne i stosunkowo małe. Mój stary jest ordynarnie czerwony, a ja myslę o "drewnianym" . Oczywiście jakość też będę brał pod uwagę - z tym, że głownym oczekiwaniem nie jest hipersuper jakość dźwięku (wystarczy przyzwoita) ale to, żeby nie niszczył płyt.

                  Ale nie wiem jeszcze.
                  • kura17 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 12:06
                    > Myślałam o nowym bo pomyślałam, że może jest lepszy jakościowo?

                    moj maz twierdzi, ze dla "przecietnego sluchacza" (jak on - nie wiem, na ile Ty sie na tym znasz), to przyzwoite stare (z ewentualnymi wymienionymi czesciami) sa w zasadzie tak samo dobre, jak nowe. ponoc te popularne stare marki sa swietne jakosciowo - generalnie dlatego, ze to dosc proste mechaniczne urzadzenie i nie ma gdzie stosowac "lepszych nowosci" (jak w przypadku elektroniki).
                    on ma jeden nowy (kosztowal ok 1000 euro) i jest super, ale chyba woli dzwieki starych wink i te stare zdecydowanie tansze sa hehe (kupuje na ebay lub od prywatnych ludzi, albo dostaje w prezencie od znajomych).

                    powodzenia! nasz sa naprawde sliczne, niektore maja prawdziwe drewniane obudowy.
                    i plyt jest teraz mnostwo, i starych i nowych.
      • solejrolia Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 15:09
        Ale przecież można kupić drzewka Malinówki Oberlandzkiej i można posadzić w ogrodzie, nie rośnie jakoś bardzo duże drzewko, więc nawet w mini ogródku zmieści się.
        Ostatnio kupiłam i posadziłam u dwóch klientów, normalnie kupiłam w szkółce, właściwie w centrum ogrodniczym, bez zbędnego zaangazowania z mojej strony, towar po prostu był i czekał na mnie.
        Pomijam to, że mam takie drzewko u siebie na terenie- posadził tata, taty dawno już nie ma, a o drzewko zadbałam, i dzięki temu mamy co roku owoce. Z tymże te owoce nie są zbyt duże, tu robak, tam plamki, i na pewno od razu trzeba je zjadać. Jako towar handlowy niespecjalnie by się nadawał. Myślę, że przy obecnych odmianach, łatwiejszych do uprawy, o dłuższym terminie do sprzedaży Malinówka nie miała i już nie będzie miała szans powrócić na półki sklepowe.
        • bi_scotti Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 17:21
          solejrolia napisała:

          > Ale przecież można kupić drzewka Malinówki Oberlandzkiej i można posadzić w ogr
          > odzie, nie rośnie jakoś bardzo duże drzewko, więc nawet w mini ogródku zmieści
          > się.

          That's not the point. Ja chce normalnie na straganie bez sadzenia drzewek, poznawania kuzynki, ktora ma w swoim ogrodzie ostatnia prawdziwa jablonke wink albo innych wygibasow - ot tak jak bylo kiedys tam - ide do zieleniaka czy na przyklad na Kleparz i od pierwszej lepszej dobrej kobiety kupuje kilogram malinowek i kilogram koszteli - that's it. A juz teraz nie da rady uncertain Tak sie troche zale na lonie ematki, eh smileLife.
    • viridiana73 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 20:25
      Dawne smaki mogłyby wrócić.
      Ostatnio w pracy zastanawialiśmy się, jaki produkt smakuje teraz lepiej niż kiedyś. Wyszło nam, że... nic. A już słodycze to całkiem zdziadziały. Ach, gdzie to dawne puszyste ptasie mleczko, Danusia z cudownym, białym nadzieniem, Mleczna Wedlowska o specyficznej, "gęstej" konsystencji; gdzie te pachnące jabłka, których każdy gatunek smakował inaczej, mięsiste czereśnie, pomidory, które Wiesława Michnikowskiego wprawiłyby w ekstazę...
      To se nevrati😟
    • kornelia_sowa Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 20:26
      Zim-o tak- śniegu, mrozowych malunków na szybach.- W ogóle wyraźnych pór roku.

      Smacznych pomidorów i ogórków
      Więzi międzyludzkich- pamiętam z dzieciństwa, jak sasiedzi wpadali ot tak bez zapowiedzi, pogadać i każdy się cieszył z odwiedzin
      Radości z małych rzeczy



      • yennefer.00 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 21:24
        nad więziami i radością można nieco popracować smile Kiedyś (uogólniając i mając na myśli stosunkowo niedawne kiedyś, nie sto lat temu) były sensowniejsze proporcje między pracą i życiem, też tym towarzyskim, teraz ludzie żyją głównie pracą, tylko co to za życie...więc mogłaby też wrócić umiejętność zabawy, np. prawdziwy karnawał z imprezami, balami, przebierankami, trochę mniej tego kija w tyłku i życia tylko obowiązkami wink
      • turzyca Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 23:31
        >Więzi międzyludzkich- pamiętam z dzieciństwa, jak sasiedzi wpadali ot tak bez zapowiedzi, pogadać i każdy się cieszył z odwiedzin

        Ale to jest polska specyfika. I kiedyś na Ursynowie rozmawiałam o tym, dlaczego to słynne ursynowskie życie stadne zamarło, moi rozmówcy twierdzili, że to efekt wynajmu mieszkań, częstych zmian sąsiadów. Ale mnie się ta diagnoza nie wydaje trafna. Ja się często przeprowadzam i w sumie wszędzie mniej lub bardziej znałam sąsiadów, już jak się wnosi meble to zazwyczaj ludzie przystaną i zagadają, potem się robi rundę z ciasteczkami. W Polsce tego raczej nie ma, także taka wzajemna opieka nad dziećmi w sąsiedztwie w zasadzie nie funkcjonuje.
        Według badań Polacy są bardzo nieufni wobec osób spoza rodziny i moim zdaniem ten brak więzi sąsiedzkich jest właśnie efektem tego braku ufności. Ale skąd się ten gwałtowny spadek zaufania wziął?
      • laura.palmer Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 10:22
        kornelia_sowa napisała:


        > Więzi międzyludzkich- pamiętam z dzieciństwa, jak sasiedzi wpadali ot tak bez z
        > apowiedzi, pogadać i każdy się cieszył z odwiedzin

        Jak byłam dzieckiem też mi się wydawało, że każdy się cieszył z tych odwiedzin, może dlatego, że ja się cieszyłam, bo sąsiadka czy koleżanka mamy przynosiła czasami jakiś słodycz. Natomiast mama mi niedawno przyznała, że z jej perspektywy wyglądało to tak: Wracała z pracy, odbierała po drodze trójkę dzieci z placówek, robiła i podawała nam obiad, ogarniała nas i mieszkanie, a jak w końcu udawało się nas względnie uciszyć, bo np. zajęliśmy się zabawą z ojcem i mama miała tą godzinkę na położenie się na kanapie i zamknięcie oczu, dzwonił dzwonek do drzwi i pakowała się do nas sąsiadka na kawę. Albo np. wpadała niezapowiedziana koleżanka w momencie największego rozgardiaszu i chaosu, rozsiadała się w fotelu i czekała na kawę.
        Moim zdaniem niezapowiedziane wizyty cieszyły chyba wyłącznie niepracujące kobiety, które miały dzieci w wieku szkolnym, bo takim rzeczywiście mogło się nudzić.
        • nuclearwinter Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 16:53
          Do mojej babci przychodziła sąsiadka na długie godziny, codziennie i tak przesiadywała, kopcąc do tego smrodliwe papierosy. Dziadek wcale zachwycony nie był 😁 Mnie się wydaje, że to jest taki mit z tym, że każdy się cieszył z tych niezapowiedzianych odwiedzin, średnio w to wierzę. Takie były przyjęte zwyczaje, więc ludzie nie protestowali, ale jakby tak bardzo to kochali, to przecież zwyczaj by nie wyginął 😉
          • laura.palmer Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 17:47
            Ja jeszcze pamiętam taką babę z sąsiedztwa, żonę lekarza, której się nie chciało gotować i jak mąż miał dyżur w szpitalu to łaziła z dzieckiem po ludziach w porze obiadowej i zostawała też na kolacji. Już widzę, jak moi rodzice byli szczęśliwi, gdy na nich trafiało. U nas warunki były takie, że codzienne posiłki jadało się w kuchni, w której było równe 5 miejsc przy stole i 5 krzeseł, dokładnie tyle, ilu domowników (stół odświętny w dużym pokoju pełnił rolę biurka ojca i nie rozkładało się go w tygodniu). Samo jedzenie to nie problem, bo zawsze się gotowało na zapas, ale niezapowiedziany gość podczas obiadu oznaczał, że trzeba było jeść w dwóch turach, co dwukrotnie wydłużało czas trwania posiłku, a rodzice po pracy raczej chcieli się szybko uwinąć. No kłopot i tyle.

            Dzisiaj nie do pomyślenia, żeby ktoś się tak wbijał nieproszony do kogoś na obiady, a dawniej to chyba było dość powszechne, bo pamiętam, że u babci grasował podobny sęp. tongue_out
    • potworia116 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 20:53
      Bardzo mi brakuje takiej spożywczej niewinności, niemania pojęcia o bilansie, proporcjach, zestawieniach, glutenie, laktozie, ideksie, przemyśle mlecznym, śladzie węglowym, itd. Brak mi beztroskiego posypywania cukrem naleśników z serem i odsmażaniem ziemniaków z cebulą w charakterze pożywnej kolacji.
      Wielokrotnie zauważyłam, że jeśli chodzi o dietetykę mam duże zaległości w stosunku do moich znajomych i większości ematek, ale wolałabym nie wiedzieć nawet tego, co wiem.
      • milupaa Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 22:44
        I kiedyś tak się niby niezdrowo jadło a jak się popatrzy na zdjęcia sprzed lat np pokazujące plaże nad polskim morzem to co 1 się rzuca w oczy? Mnóstwo szczupłych ludzi w roznym wieku! W klasie pamiętam że była 1, słownie jedna otyła dziewczynka. Żarło się chleb z cukrem, oranzadki w proszku z papierka, na obiad schabowe, ziemniaki, leniwe z cukrem, słodzone cukrem kompoty. Nie wiem na czym ten fenomen polega.
        • bi_scotti Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 22:51
          Bosmy sie ruszali smile Gary sie mylo recznie, pralo sie recznie, wszedzie sie chodzilo, w autobusach/tramwajach sie stalo, zakupy tachalo w siatach, nie bylo pogryzania/snacking pomiedzy posilkami, generalnie porcje byly mniejsze - zarowno w domach, jak i w knajpach od barow mlecznych poczynajac, poprzez szkolne stolowki az po (nieliczne) classy restaurants. Cudow nie ma - teraz nawet do gym wielu ludzi jedzie wlasnym autem big_grin No i takie sa skutki. Simple. Cheers.
        • iwoniaw Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 13:51
          Po prostu ludzie się o wiele więcej ruszali - samochodów było dużo mniej, telefonów też, trzeba było chodzić (choćby do przystanku), nawet do sąsiadki kolżanki z klasy o coś spytać trzeba się było pofatygować osobiście, gdy dziś dzwonisz czy wysyłasz smsa albo zagadujesz na komunikatorze. Mniej też było rozrywek "stacjonarnych" - oprócz książek to tv w b. ograniczonym zakresie godzinowym (już nawet pomijając, ile treści było w ogóle interesujących), więc i chęć wyjścia na podwórko u dzieciaków większa. No i mniejsza mechanizacja w domu i zagrodzie - nawet zwykłych czynności typu mycie garów czy pranie dziś nie wykonujemy już ręcznie, a te 40-50 lat temu to nieliczni mieli alternatywę.

          • milupaa Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 22:54
            Macie rację. A z tymi porcjami na talerzu to prawda, oglądałam program w tv porcje na talerzu przez ostatnie kilkanaście lat zwiększyly się znacznie. Ja tęsknię za tym ruchem bez celowego wysiłku jakby mimochodem, mnie ćwiczenia nudzą. Teoretycznie można odstawić auto, wszędzie chodzić na piechotę ale nie ma na to czasu w zaginionym świecie... Kiedyś sprawdziłam i nie jestem w stanie pozalatwiac na czas spraw jak chodzę i jeżdżę komunikacja. Tylko auto mnie ratuje i wożenie tyłka.
    • lily_evans11 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 21:06
      Świat bez social mediów. Ze względu na nastolatki, dzieciaki, ich sposób komunikacji, rozprzestrzenianie się hejtu, plotek, wykorzystywanie czyjegoś wizerunku, możliwość kontaktu z jakimiś poyebami itp.
      Dla dorosłych ludzi wszytkie te instagramy i inne fejsbuczki też mają zerową wartość, tak szczerze mówiąc.
        • lily_evans11 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 10:56
          No dobra, zdecydowanie mniej niż zerową.
          A pod kątem dzieciaków - to wystawianie praktycznie przez wszystkich na sprzedaż prywatności własnej i swojej rodziny, w tym małych dzieci, skutkuje tym, że nie widzą nic złego w udostępnianiu swojego wizerunku w różnych sytuacjach i nie bardzo pojmują, że zostawianie śladu cyfrowego od powiedzmy 13 roku życia obróci się przeciwko nim, prędzej czy później. Już nie mówię o szajsie zwanym tik-tokiem, gdzie można się ośmieszyć totalnie przez te głupie filmiki.
        • lily_evans11 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 12:00
          Fora nie służą pokazywaniu zdjęć własnej dudy w nowych portkach, kotka, pieska, dziecka, wystroju salonu, wakacji i nowego auta. Trudno też za ich pomocą bezpośrednio rozpowszechniać durne treści, trzeba zalinkować, nie ma głupich lajków, serduszek ani udostępnij.
          Poza tym, jako osoba dorosła jestem generalnie bardzo odporna na pokazywanie własnej dudy w nowych portkach, kotka, pieska, dziecka itp., a dzieciaki w ogóle nie ogarniają, że robią sobie tym krzywdę i przy okazji zachęcają do hejtu.
          No i forum mnie raczej do samobójstwa nie doprowadzi, bez względu na to, co tu o sobie przeczytam, a mam na tyle dojrzałą psychikę, że zacznę zastanawiać się, co robię nie tak, że ludzie tak po mnie jeżdżą i zacznę to zmieniać, na tyle, na ile potrafię.
          Natomiast grupa klasowa czy rówieśnicza jak najbardziej może doprowadzić dzieciaka w durnym wieku do równie durnych czynów. Kiedyś można było uciec przed tępiącymi cię osobami do domu albo w zupełnie inne środowisko odniesienia (jeśli szkoła do bani, to np. harcerstwo, ognisko muzyczne), teraz wszystko wisi w sieci.
          Nawet w szkole mojej córki te "grzeczne, uczące się dzieci" robiły ponoć jakieś screeny z ujęć z kamerek na lekcjach online i hejtowały kogoś tam (szczegółów nie znam, inna klasa, w każdym razie np. jedna dziewczyna nie chciała we wrześniu przyjść do szkoły).
      • nuclearwinter Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 16:37
        Ja jednak widzę spore zalety social mediów: dla przykładu choćby łatwość skrzykiwania się ludzi na jakieś akcje pomocy, łatwiejsze adopcje zwierzaków od fundacji czy schronisk, i w ogóle łatwiejsza pomoc dla zwierząt, szybkie przekazywanie między sobą informacji o zbiórkach na chorych itd. itp. Tak że to nie tylko cyberbullying, zdjęcia z ukrycia i pokazywanie dupy, wiele dobrych rzeczy z tego wynika - jak z niemal wszystkim.
        • leosia-wspaniala Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 17:24
          Otóż to. Nie byłoby tak łatwo skrzyknąć się choćby na strajk kobiet, zorganizować się, ostrzegać przed niebezpieczeństwami. W czasie pandemii nie byłoby tylu ciekawych spotkań czy wykładów online, wywiadów, wydarzeń. Dla kogoś SM mogą być tylko miejscem pokazywania półnagiej dudy i chwalenia się zdjęciami z wakacji, no ale to już świadczy o tym, kogo i co się obserwuje.
          • lily_evans11 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 17:38
            Widzę, co dzieci sobie pokazują, po to mam konto na Instagramie. To one głównie przekazują sobie te głupoty. Na FB początkowo cieszylo mnie, że tyle znajomych osób odnalazłam, w tej chwili rzygam zdjęciami cudzych dzieci, potraw na imprezy, rocznic ślubów i wypieków wink.
            Kocią fundację i tak początkowo znalazłam na olx, bo nie miałam pojęcia, skąd wziąć dorosłego kota.padlam, jak 19-letnia córka kuzynki, ta od imprez na medycynie, zaczęła wrzucać na insta jakieś durne fotki w nowych, skapych kreacjach, serio, młodsza była i takich idiotycznych rzeczy nie zamieszczała, a teraz tylko ja, ja, moje cialo, mój dekolt i moja dupa.
            • nuclearwinter Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 17:50
              Ale na olx nie da się tak udostępniać treści. My z mężem pomagaliśmy kilku wyrzuconym zwierzakom znaleźć domy poprzez fb - wiesz jak szybko to poszło dzięki temu? Albo akcja "pies w koronie" - ludzie na kwarantannie się ogłaszają a ochotnicy się zgłaszają na wyprowadzanie im psów. Albo - komuś ucieknie kot, ogłasza to na lokalnej grupie, ludzie pomagają szukać, bardzo często skutecznie. Itd. itp.

              Skupiłam się tylko na tych okołozwierzęcych tematach, ale przecież tego jest dużo, dużo więcej. Zamiast ganić narzędzie, trzeba uczyć mądrego korzystania. Pewnie, łatwo się mówi, ale dzieciaki mają to do siebie, że zawsze wymyślą coś głupiego, nie byłoby social mediów, to działałyby gdzie indziej 😉
              • lily_evans11 Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 28.12.20, 18:00
                Tak, ja mądrze korzystam, wygasilam te powiadomienia w stylu patrzajcie i podziwianie, gdzie byłam na wakacjach albo jak sobie w domu właśnie urzadzilam, czy z rodzaju moje dziecko jest najmojsza. Skupiam się na tematyce okolozwierzexej w, polityce, humorze w moim guście. Ale dzieciaki korzystają bezkrytycznie i to jest na zasadzie: ona wstawia takie i takie fotki, lajkuja ją, to ja też tak chcę i muszę. Kiedyś pewne rzeczy pozostawały w małym gronie, między znajomymi i tak było zdrowiej,. Sympatie i antypatie też nie miały takiego zasięgu ponadgrupowego.
    • crea.tura Re: Nostalgicznie- co by mogło wrócić? 27.12.20, 21:13
      Pomidorów! Czytałam ostatnio nawet o tym artykuł, że nie ma już w uprawie starych odmian, nie można kupić nasion. Kiedyś, tak jeszcze z 5 lat temu malinówki można było kupić tylko na rynku, były niezbyt urodziwe i bardzo smaczne. Teraz malinówki są w każdej biedronce, ale co z tego, jak smakują jak cień dawnej malinówki. Na rynku czasem się zdarzają, ale nieczęsto i cena nawet w sezonie jest x4.