Dodaj do ulubionych

Epizod psychotyczny vs schizofreniczny

29.12.20, 08:02
Ile trwa tzw.epizod psychotyczny?
Znasz kogos, kto to przeszedl, mial to zdiagnozowane?
To jest dzien, dni, tygodnie, miesiace?
.
Oraz takze- rozumiem z tego co sie doedukowalem (w nocy z reszta) ze epizod psychotyczny moze, ale nie musi oznaczac schiZofrenie.

A jak to jest z (zwlaszcza nieleczona) schizofrenia i jej epizodami- czy to sa tez wlasnie epizody przeplatane z okresami, kiedy czlowiek zachowuje sie normalnie lub prawie normalnie?

Dla tych, ktorzy czytali moj poprzedni watek - tak, to oczywiscie mowa o tej samej sytuacji.
Any odniesc sie do tego co tu pytam nie trzeba to znac.
Jednak do tych ktorzy nie czytali - a chcieliby wiedziec do jakiego przypadku to prZyczepiam- odsylam do niego.
forum.gazeta.pl/forum/w,567,171014879,171014879,Nagrywanie_rozmow_bez_wiedzy_wolno_.html
Tak, moge tez pogooglac i robie to- zapewniam. Jednak Wasze doswiadczenia zyciowe moga tu byc pomocne.
Obserwuj wątek
    • olkkaa_99 Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 09:09
      Przeczytalam twoj watek i chce cie pocieszyć - to, co opisales jest niepokojące, ale nie musi oznaczac schizofrenii ani zadnej innej choroby. Pojedynczy epizod w wieku pdejrzewam ok 40 lat to moze byc po prostu kryzys spowodowany silnym napięciem - zwolnienie z pracy, lockdown, moze inne rzeczy o ktorych nie wiesz i wszystko to w krotkim czasie. Ludzie mają różne konstrukcje psychiczne - jedni sie szybko otrzepią, a u innych z tego samego powodu zaczbie sie proces chorobowy.
      Mam schizofrenika w bliskiej rodzinie - choroba zaczęła sie w wieku nastoletnim, jest leczony i leki działają na tyle ok, ze czlowiek w miarę dobrze funkcjonuje, choć nie pracuje, jest na rencie. Poniewaz jest skutecznie leczony, to nie wiem czy pojawiaja sie u niego jakies napady/epizody i ile trwaja. Mam nadzieję, ze w u twojej ex to tylko potężny kryzys, przepalone zwoje spowodowane nadmiarem stresu. Zycze wam wszystkim zdrowia.
    • alpepe Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 09:15
      Nie mam pojęcia, ale chciałam napisać, że bardzo wam obojgu współczuję, a z drugiej strony zaczynam rozumieć, skąd u ciebie pociąg do wariatek /stare wątki o innych kobietach/.
      Oby się matka twojego dziecka dała przebadać i leczyć.
      • no_easy_way_out Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 09:21
        alpepe napisała:

        > Nie mam pojęcia, ale chciałam napisać, że bardzo wam obojgu współczuję, a z dru
        > giej strony zaczynam rozumieć, skąd u ciebie pociąg do wariatek /stare wątki o
        > innych kobietach/.

        Tu jest jeden zero dla ematki.
        Tez przemknela mi mysl, ze przeciez pare osob juz to tu pisalo. Raczej to bagatelizowalem, ale teraz w swietle wydarzen ostatniego tygodnia..

        Niemniej w obecnej sytuacji to naprawde drugoplanowe
    • brenya78 Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 09:41
      "Ile trwa tzw.epizod psychotyczny?
      Znasz kogos, kto to przeszedl, mial to zdiagnozowane?
      To jest dzien, dni, tygodnie, miesiace?"

      Ja mam koleżankę. Byłam świadkiem jej ostatniego epizodu. Polegał na tym że bardzo przejęła się w pracy jakimś projektem, który z jej punktu widzenia był bez sensu i spowodowałaby niestabilność jednego z naszych systemów. Każdy inny to olał, dzień jak co dzień, góra często podejmuje dziwne działania, ale ona to wzięła do siebie z całą mocą i napisała i wysłała majla do dyrekcji, kompletnie odjechanego, jaka to katastrofa nastąpi jak wdrożymy ten projekt. Było to tak napisane, że ja osobiście się nie kapnelam że to przypadek psychiatryczny, raczej wyraziłam zdziwienie że ona się tak tym przejęła i zwróciłam uwagę że niektóre sformułowania są za mocne. Ale mój szef się kapnal. Nie wiem co zrobił, ale koleżanka poszła na zwolnienie a potem mi tylko napisała że już jest na lekach.

      Co do schizofrenii to to jest bardzo złożona choroba. To nie są tylko urojenia, omamy wzrokowe, słuchowe (tzw. positive symptoms) ale też spłaszczenie emocji, obojętność, depresja (negative symptoms), z rzadka agresja. Wg mojej wiedzy to nie są epizody, tylko ciągłość.

      W waszym przypadku stawiam na herbatkę amazońska.
    • ritual2019 Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 09:50
      Wspolczuje tej kobiecie ze z powodu dziecka musi miec kontakt z kims takim jak ty. To co ty wypisujesz na tym forum by ja zapewne zszokowalo, ale ona o tym nie wie. Jednak to tylko forum, majac kontakt z toba w realu to musi byc traumatyczne. Zoataw ja w spokoju, zajmij sie czyms pozytecznym, moze w wolnym czasie jakis voluntarily job na rzecz zwierzat albo bezdomnych. No i to ty powinienes zglosic sie po pomoc z twoim mental health.
    • joszka30 Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 09:55
      Znam 1 osobę po epizodzie psychotycznym. Ostro trwało to kilka tygodni, w tym bylo leczenie szpitalne. Potem było zalecenie leki + psychoterapia. Lekarz, okreslił to, ze dla organizmu taki epizod, to jak zawał. Teraz funkcjonuje, leczy wie, pracuje, w związku. Nie wiem jaki jest system GB, w Polace mógłbyś uderzac sądownie o badanie, leczenie wbrew zgodzie. Tam jest tez, Twoja corka. A opieka spoleczna? Nie wiem, jaki maja zakres obowiazkow i jak mogliby pomoc. Ale skoro jest tam mała dziewczynka i mama z myslami rezygnacyjnymi i w bardzo silntm lęku... Bardzo wazne, by zobaczył ją lekarz. Potem to zdaje sie tam dziala ta psychiatria srodowiskowa.
      • antonina.n Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 11:25
        Sądowy nakaz leczenia w Polsce jest w tym wypadku totalnie niemożliwy do osiągnięcia. Musiałaby być naprawdę katastrofalna sytuacja, poparta zagrożeniem życia chorego lub innych z jego powodu. W Polsce to się chory psychicznie może ze szpitala wypisać w praktycznie dowolnym momencie.
        • joszka30 Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 12:11
          Ona zgłaszała jakies mysli rezygnacyjne. Nie jest rolą rodziny oceniac, czy to zagrażające. Wg mnie to jest podstawa do badania. Z nadzieją, ze lekarz zmotywuje do brania leków. Poza tym pod jej opieką jest dziecko i o ile dorosły póki nie, zagraza siebie/ innym moze, sobie chodzic po swiecie, to ta okoliczności chyba zmienia i mobilizuje lekarzy do reakcji czyli motywowania do podjecia leczenia za zgodą
      • antonina.n Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 11:31
        Ja bym się raczej skupiła na dziecku, które przebywa z niestabilną obecnie matką. Trzeba osobie chorej jasno powiedzieć, ze ma pełne wsparcie w leczeniu, w dotarciu na konsultację i co tam jeszcze będzie potrzebne. Ale do czasu, gdy lekarz orzeknie, że z matką wszystko Ok - córka ląduje u taty. I trzeba oczywiście sprawę delikatnie wyjaśnić dziecku. W takich wypadkach troska o osobę niestabilną powinna się sprowadzać do pomocy w leczeniu/konsultacji, o ile osoba chora sobie tego życzy.Troska o dziecko natomiast jest sprawą najpilniejszą, bo nie ma ono ŻADNEGO wpływu na sytuację. Samo przebywanie obecnie z matką jest mocno dyskusyjne w sensie bezpieczeństwa, o psychologicznej stronie nie wpomnę. Stany psychotyczne mają to do siebie, ze mogą się zaostrzyć nagle, natomiast raczej nagle same nie przejdą.
    • szorstkawelna Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 10:10
      Z moich obserwacji (prawie dwudziestopięcioletnich) wynik, że schizofrenia to ciągłość. Są lepsze i gorsze okresy, ale tak naprawdę, normalnie nie jest nigdy. Przy braku leczenia, lub źle dopasowanym leczeniu, psychoza/ostre pogorszenie są gwarantowane, przy czym często pogorszenie jest stopniowe i łatwo przeoczyć pierwsze objawy. Najgorzej jest się się rozhuśta, wtedy praktycznie niemożliwe jest zamówienie na leczenie i kończy się karetką i szpitalem, tylko, że zazwyczaj wtedy już jest ostro uncertain
      Nigdy nie miałam do czynienia z kimś kto miał pojedynczy epizod psychotyczny, nie mam pojęcia ile trwa itd.
    • moonbat Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 10:26
      Tak sie sklada ze mam duze doswiadczenie w temacie i mieszkam w UK.
      To co opisujesz wskazuje na epizod psychotyczny. Zadzwon do Adult Mental Health Team w miescie w ktorym kobieta mieszka i opisz co Cie niepokoi. Upewnij sie ze rozmawiasz z duty worker, nie z recepcjonistka. Powinni sie zainteresowac. Jesli chodzi o social services to mozesz nie miec wyboru jesli dziecko jest pod opieka chorej.
      Jesli chcesz wiedziec wiecej to pytaj, odpowiem w miare mozliwosci.
    • eukaliptusy Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 10:53
      Takie diagnozowanie przez internet być może daje ci złudzenie, że coś robisz z problemem.
      Fakty niewygodne dla ciebie są takie, że twoje dziecko jest pod opieką osoby w stanie niepoczytalności. Jeśli to co mówisz jest prawdą, twoje żona ma klasyczne objawy psychozy i potrzebuje pomocy. Zamiast czytać internety z nadzieją, że może żonie samo przejdzie, zajmij się swoim dzieckiem. Teraz i natychmiast.

      Jaką masz gwarancję, że jutro twoja żona nie uzna, że córka jest cyborgiem podstawionym prze „onych” i nie zacznie jej kroić nożem? Albo dojdzie do wniosku, że jest nieśmiertelna i nie zabije się niechcący na oczach dziecka. Żadnej. Zupełnie żadnej.

      Nie chce demonizować chorób psychicznych ale krew mnie zalewa kiedy dziecko jest wystawiane na praktycznie nieograniczone ryzyko.
      Jak myślisz, dlaczego psychoza jest wskazaniem do przymusowego leczenia psychiatrycznego?

      Pozytywy są takie, że żona zdaje sobie sprawę, że traci kontakt z rzeczywistością, wiec może jest szansa na dobrowolne doprowadzenie jej do lekarza / szpitala.

      www.nhs.uk/conditions/psychosis/

      Nie masz na co czekać!
    • lily_evans11 Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 10:59
      Pewna moja znajoma w trakcie bardzo chamskie go rozwodu przeszła przez coś takiego. Potem była głęboka depresja, długo brała leki. Ale dzięki szybkiemu kontaktów z psychiatra w warunkach domowych i szybkiemu leczeniu ustabilizowala się bezproblemowo. Jak mówi, siostrze zawdzięcza to, że nie zgnila w psychiatryku, mąż chciał karetkę wołać.
    • kornelia_sowa Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 11:02
      Przeczytałam bardzo pobieżnie tamten wątek.

      Znam jedną podobną sytuację.
      Siostra mojej koleżanki- wtedy około 45 lat.
      W małżeństwie, z jednym dzieckiem- wtedy ok 10-11 lat. Dziecko chore- ale choroba nie śmiertelna, bardziej uciążliwa, sam funkcjonuje, dobrze się uczył- w uproszczeniu wymaga ścisłej diety , ale takiej, ze wczasy TYLKO z własnym prowiantem i własnym gotowaniem. U kolegi też TYLKO własne jedzenie. Zawsze

      Do tego wówczas nałożyły sie problemy finansowe- oboje małżonkowie dobrze sytuowani ale wtedy dla obojga zły czas- kryzys ,mocno niepewne jutro.

      To tło.

      Zachowanie- otóż za panią jeździła karetka. Jej zdaniem oczywiście.
      Karetka na nią czyhała, śledziła ją.
      Po co?
      No, zeby ja złapać i wciągnąć i odwieźć do szpitala.
      Działo się to w Krakowie, natknąć się na karetkę jeżdżac po mieście jest łatwiej niż trudniej, więc śledzili ją non stop.

      Na widok karetki zawracała, uciekała, kluczyła osiedlowymi drogami i zawsze im uciekała.i

      Poza tym funkcjonowała dość normalnie -dziecko chyba nawet nie orientowało się w sytuacji. Wiedzieli maż i siostra bo im mówiła, ze śledzi ją karetka.

      Nie znam bardzo dalszego ciągu- tzn nie wiem co było dokładnie pomiędzy tamtym i teraz, ale raczej wyszła na prostą. Syn juz dorosły lub prawie dorosły (może koniec LO). Nadal mieszkają razem wszyscy.
    • tereso Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 13:53
      Słuchaj, z diagnoza i rokowaniami poczekaj na lekarza, który jest teraz pilny. To że Ty przy wsparciu forum stwierdzisz, że to epizod taki i rokowanie takie może sprawić, że odwleczesz PILNĄ konsultację, czyli zadziała szkodliwie- dlatego nie odpisuję na Twoje pytanie, choć chciałabymsmile
    • kobietazpolnocy Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 14:33
      Mam nadzieję, że zmyślasz, nie takie już rzeczy się tu działy.
      Ale jeśli nie, wystarczy już guglowania. Musisz natychmiast zabrać córkę do siebie. Ona jest w tym wszystkim najważniejsza i najbardziej narażona. Nie pojmuję, czemu jeszcze tego nie zrobiłeś.
      Eks w międzyczasie musi udać się do lekarza. Jeśli nie jest sama w stanie, pomóż jej, wykonaj telefon przy niej, itd.
      Ale najpierw córka.
      • no_easy_way_out Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 22:18
        kobietazpolnocy,
        Niestety nie zmyslam, choc pewnie ktos kto by zmyslal (choc nie wiem po co?) napisalby to samo.

        Sluchaj, wiem ze masz mieszane uczucia co do mojej osoby, zauwazylem. Niemniej nieraz widzialem ze dobrze, madrze tu piszesz i na Twoje zdanie zwracam uwage. Wiem, ze to raczej jednostronne - nie szkodzi, spoko.
        Wiec jesli masz cos godnego uwagi w temacie do dodania, prosze zrob to. To tylko pare chwil z Twojego zycia a mozesz potencjalnie pomoc bardzo.

        Wiem ze gdy to pisalas nie pisalem juz jakis czas, wiec moglas nie wiedziec, ale corka jest u mnie.
        Plan ze bedzie u mnie dobe-dwie w tej przerwie swiateczno-noworocznej byl od dawna i na szczescie tu nie bylo batalii zadnej.
        Wczoraj i tej nocy miala byc u matki - i tak bylo. Ale ja tam pojechalem i zostalem na noc do dzis wczesnego poludnia (corka wyrazne takie zyczenie miala, wiec matka usluchala bo jej slucha). Po czym pojechalismy do mnie (plus sklep po drodze).

        Z eks i lekarzem napisalem w tym i drugim watku kilkukrotnie, tu jest -w tej chwili - pies pogrzebany.

        Natomiast to NIE JEST takie proste, ze ot tak, decyduje ze "biore" corke do siebie bo po prostu uwazam ze tak lepiej i jej nie oddaje.
        Jak to mialoby praktycznie wygladac, powiedz?
        Ktore prawo mam pogwalcic?
        To nie ironia, powiedz prosze, bo to naprawde nielatwe.

        P.S. teraz jest u mnie, bylo "luzne" zalozenie ze zostanie albo dobe, albo dwie noce (oczywiscie bede w tym kierunku dzialal, mam juz mala koncepcja) - ale matka przyjedzie po nia i co wtedy?
        Corka zacznie sie pakowac, zakladajac ze idzie do mamy, jak zawsze po jakims czasie.

        Co mowie ja matce, co mowie corce, i co robie?
        Tak zeby wszystko bylo ok, bez gwalcenia zadnych praw, wspomagajac w tym wszystkim matke i bez eksplozji koncepcji matki ze "ktos, byc moze ja, chce jej corke odebrac, ona wie to!!"
        ??
    • no_easy_way_out Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 17:51
      Maly update:

      Matce sie nie poprawilo.

      Tak pokierowalem rozmowa z nia, ze mowiac o lekarzu i koniecznosci udania sie do niego, caly czas krazylem wokol tematu depresji (wspolna plaszczyzna- zgadza sie, ze nie czuje sie tak jak kiedys i ze ma czarne mysli).
      I padly slowa, ktore domyslalem siedza w jej glowie.
      “Nie jakis lekarz mi potrzebny, tylko powiedzcie mi o co w tym wszystkim chodzi i co ma sie stac.
      A lekarz to by tylko antydepresanty pewnie zapisal. A wiadomo - kto to tam wie co z nich jest, jakie swinstwa “.

      Tym sposobem nawet Jesli jakims cudem uda sie ja jakos naklonic zeby udalasie ze mna Albo i beze mnie do tego lekarza, mozliwe ze lekow i tak by nie brala.

      Bylo tez np: “Od dawna kontaktujesz sie z wszystkimi osobami, jakie poznalem W ciagu mojego zycia?”

      Corka jest u mnie i wola mnie co chwile.
      Ogolnie widzi ze z mama cos dziwnego sie dzieje, ale jest wzglednie spokojna, nic nie roznysla, negocjuje co teraz bedziemy robic.
      Znikam teraz.
    • dvdva Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 29.12.20, 18:57
      Moja kolezanka miała epizod, który trwał 2 lata, nie chciała iść do lekarza, a gdy wreszcie (po roku) zmusili ja w pracy, to poszła I skłamała, że nic takiego się nie dzieje. Wydawało jej się, że ludzie ja nagrywaja, instaluja podsłuchy, jeżdżą jej samochodem,mają na telefonach jej gole zdjęcia. Dzwonila na policję, by ich zaraportowac. Nie wykonywała swojej pracy,nie przychodziła czasami tygodniami. Szefostwo szlo jej na rękę, wspieralo, ale ona nie chciała niczyjej pomocy. Jej rodzina tylko rozkładala ręce. Po kolejnym roku ja zwolnili,bo zniszczyła dokumenty przed audytem.
      Pocieszające jest to, że ex chce iść do lekarza, to duży krok.
    • no_easy_way_out Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 30.12.20, 12:39
      Powtorze to co i w tatym poscie napisalem, bo to zbiorcza wiadomosc dla Was.
      Chce podziekowac za Wasze wpisy.
      Czytam wszystkie - choc nie zawsze natychmiast, wiadomo - zalezy co akurat sie dzieje.

      Corka na chwile obecna jest ze mna, ale to akurat nie wynika scisle z obecnej sytuacji - i tak zawsze "dzielilismy" sie jej opieka podczas przerwy swiateczno-noworocznej, wiekszosc czasu z matka, ale ten dzien-dwa, czasem trzy ze mna.
      Mloda dzis bedzie mi poakzywala jak gra w simsy, wczoraj juz zaczelismy, podoba jej sie, lubi jak z nia siedze* - a ja AKURAT w tym tygodniu mam wolne, bo firma zamknieta wiec akurat na szczescie mam czas.
      Od wczoraj do teraz na zmiane spedzam czas z corka, lub czytam jak postepowac z ludzmi ktorzy zachowuja sie podobnie jak matka corki, czytam na necie od ludzi ktorzy na codzien maja doswiadczenia z ludzmi z urojeniami i schizofrenia. Co mowic, czego nie mowic. Jak z nimi rozmawiac.
      Corka mysle, ze "normalnego" rodzicowania mocno potrzebuje i staram sie zeby tematu "co ta mama sie tak dziwnie zachwouje?" nie zeby przy niej unikac, ale zeby nie przewazal - i tak wlasnie jest.

      W szczegolnosci dzieki za posty od tych z Was, ktore maja duze doswiadczenie w takich sprawach i dla nich to czesc zycia/chleb powszedni. Historie innych, co mowia, co twierdza i jak z nimi postepowac, co dzialalo a co nie, jak sie z takimi chorymi rozmawia etc.

      Komentarzy nic nie wnoszacych, nielicznych na szczescie, nie komentuje; nie mam teraz glowy na tego typu forumowe duperele. Chodzi o te typu ze duzo bardziej nienormalne i martwiace niz zachowanie matki mojej corki jest ze jestem facetem na babskim forum, albo ze pisze dlugie posty - wiec to jasne jak slonce to ja jestem psychiczny.

      Refleksyjnie dodam, ze w moim 40-letnim zyciu (z nieduzym hakiem) mialem to szczescie ze bezposrednio w moim otoczeniu takich cudow nigdy nie bylo, ani w rodzinie ani poza. Tak, czlowiek jest swiadomy, ze niektore rzeczy kiedys nastapia i po prostu stopniowo do tego dojrzewa. Np. ciaza i co sie wydarzy za 9 miesiecy. Albo starzenie sie rodzicow i wszystko z tym zwiazane. Ale cos takiego? Nie wiem jak inni - ale ja nigdy nie zakladalem, ze bede musial byc na to gotowy.
      To niestety nie tak, ze ktos uprzedzil ze "uwaga uwaga, za kilka miesiecy bedziesz mial zapewne do czynienia z powaznymi problemami psychicznymi kgoos z Twojego otoczenia i to TY bedziesz na pierwszej lini frontu".
      I ze wtedy mozna sie przygotowac.

      Koncze na teraz dlugasnego posta.
          • ritual2019 Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 30.12.20, 13:50
            Ty najlepiej wiesz co chcesz osiagnac. Ja w przeciwienstwie do reszty ematek juz od dawna umiem czytac miedzy wierszami i mam na twoj temat wlasna opinie, nie nie tylko na podstawie tego watku.
            Daj jej spokoj, przestan manipulowac dzieckiem zeby u niej nocowac itd.
            • no_easy_way_out Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 30.12.20, 14:04
              Prosze Cie, sprobuj potratkwoac mna spokojnei to co teraz napisze. I postaraj sie wziac oddech i bez emocji.
              Ty vs to co mowi matka corki:

              "przestan manipulowac" vs "to wszysto to jedna manipulacja jest. Ty to zorganizowales?"

              "juz od dawna umiem czytac miedzy wierszami" vs "juz ja wiem co Ty. oni tam planujecie"

              "juz Ty wiesz co chcesz osiagnac" vs "powiedz co chcesz osiagnac. Niech 'oni' przyjda i powiedza, czego oni chca"

              "Zostaw w spokoju ta kobiete i dziecko" vs "niech oni przestana mnie sledzic, robic wywiady, niech nie odbieraja mi corki"

              "Nie czytalas innych watkow ktore stworzyl, dlugasnych postow ktore pisze, w jaki sposob to robi? Serio nie wylapujecie z tresci ze on ma problem? " vs
              "przeciez ja nie potrzebuje lekarza, to Ty cos kombinujesz, Ty i inni, oni, oni sa winni, oni chca cos zrobic."

              omg..
              OK, ja akurat nie uwazam, ze on-line na forum mozna diagnoze postawic - co to to nie.
              Poza tym jesli ja cos powiem to zobaczysz to jako atak.. uwierz, tylko chce wskazac na pewne podobienstwa.
              Zostawiam to Tobie, choc domyslam sie, ze potraktujesz to jako atak.
              Nie o to mi tu teraz chodzi. Zlosliwosc to ostatnia rzecz jaka mnie cechuje, gdy mam podejrzenie, ze rozmawiam z kims kto ma powazne problemy.
              Nie mowie, ze masz identyczne, bo pewnie nie. Wskazuje tylko na podobienstwa.
              • kandyzowana3x Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 30.12.20, 14:52
                To może ja się powtórzę : publikowałes na tym forum swoje zdjęcia, nie jesteś tutaj anonimowy. Na tym forum mogą i prawdopodobnie są osoby, które rozpoznają Ciebie i twoja ex. Pisanie o jej problemach psychicznych, co powiedziała, z kim rozmawiała, w jakiej pościeli śpisz u niej i co dostała na święta jest po prostu świństwem. Jeśli rzeczywiście szukasz pomocy, dostales konkretne porady od kontaktu z GP, mental health charities, na stronie nhs możesz znaleźć gdzie szukać pomocy w nagłych wypadkach. Opisywanie szczegółowo problemów psychicznych tej kobiety na forum na pewno jej nie pomoże. Mam nadzieję, że ona, ani nikt z jej znajomych na to forum nie dotrze.
                • no_easy_way_out Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 30.12.20, 15:41
                  >Jeśli rzeczywiście szukasz pomocy, dostales konkretne porady od kontaktu z GP, mental health >charities, na stronie nhs możesz znaleźć gdzie szukać pomocy w nagłych wypadkach.

                  Mieszasz tu przyczyne ze skutkami.
                  To nie bylo tak ze:
                  1. Forumki nie odniosly sie do problemu, nie znajac zadnych szczegolow,
                  2. nastepnie ja ten problem szczegolowiej opisalem

                  lecz
                  1. wpierw go opisalem, szczegolowo, na raty
                  2. wraz z dodaktowymi informacjami, nastepnie sie odniosly, z roznymi radami, czesc troche sprzeczncyh (zabrac dziecko od matki! nie przesadzac i nie zabierac dziecka tyl;ko wspierac!). Niektore podaly te strony o ktorych piszesz.

                  Poza tym akurat to, ze istnieje strona NHS czy tez nr 111 (na ktory dzwonilem i tez o tym napisalem) - sorry ale to naprawde wiadomo i wiele nie wnosi.
                  Przeciez tu chodzi o to, ze ona (podobnie jak mnostwo majacych podobne objawy) twierdzi, ze zaden lekarz nie jest im potrzebny, ze z nimi wszystko w porzadku. Lub/i ze lekarz to czesc spisku, planu, konspiracji.
                  Rozumiesz to?

                  A dbanie o to, aby prac brudy w 4 scianach, zeby przypadkiem nikt sie nie dowiedzial, ze cos zlego sie dzieje, czynienie priorytetu z tego kosztem wlasnej corki i zdrowia matki ?
                  Bo kiedys dalem linka do mojego zdjecia, wiec cale forum wie o mnie i o wszystkich do ktorych zblizylem sie na odleglosc kilku metrow w ciagu swojego zycia - i to jest w tym wszystkim najwazniejsze?
                  Mam zupelnie inne priorytety. Zwlaszcza teraz.

                  Corka 12-letnia widzi ze z matka jest cos nie tak, jej matka jest przerazona, kilkoro moich znajomych z ktorymi sie konsultuje tez wie- wszystko po to, aby opracowac odpowiedni plan i zeby bylo jak najwiecej pomocy j, jak najmneij cierpienia.
                  Zrobienie Bozka z dbania o to aby przypadkiem obcy ludzie nie dowiedzieli sie ze jest jakis problem, to nie w moim swiecie.
                    • no_easy_way_out Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 30.12.20, 16:03
                      ritual2019 napisał(a):

                      > Twoja ex jesli dowiedzialaby sie co o niej wypisujesz w dodatku umozliwiajac je
                      > j rpzpoznanie w realu moglaby i powinna cie pozwac. Wygrana mialaby by pewna.


                      Jestem za. Za wiazacy wyrok on-line - dziekuje Wysoki Sadzie.

                      > A wiekszosc ematek sika po nogach bo o 'pomoc' i tady je pytasz. Ohyda.

                      tak, bo tu o sikanie po nogach chodzi.
                      Naprawde najbardziej boli Cie w tym to, ze forumki, siedzace na forum gdzie niejedna osoba szuka opinii innych , pomocy, chca pomoc?
                    • antonina.n Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 30.12.20, 16:25
                      Niezbyt rozumiem, o co wam chodzi. Ktoś ma problem - to pyta. Wiadomo, ze od diagnozy jest lekarz, a od pomocy odpowiednie w UK instytucje, ale nie widzę nic dziwacznego w tym, ze ktoś chce omówić swoje domysły czy problemy na forum. Ja zdjęć osób z forum nie oglądam, nie interesuje mnie kim kto jest w realu. Zwykle nie pamietam nawet poprzednich wątków czy opisywanych sytuacji. Odnoszę się do tego, co czytam w danym wątku i nie śledzę żadnych nieścisłości czy wypadków poszczególnych forumek z poprzednich dekad. Wam tez to radzę.

                      A co do reszty. Nikogo, w żadnym kraju nie leczy się psychiatrycznie na podstawie opowieści obecnego czy ex partnera. Do leczenia, w niemal każdym przypadku, potrzebna jest zgoda, chęć i współpraca samego chorego. I słusznie. W innym wypadku szpitale psychiczne byłyby pełne zdrowych lecz np. niewiernych współmałżonków.

                      Do autora:

                      Ja wiem, ze ci się ta rada wyda nieco szorstka, ale niestety będzie ona prawdziwa. Jak pisałam- nikogo się nie zmusi do leczenia. Chory ma prawo odmówić spotkania z psychiatrą, ma prawo odmówić leczenia i właściwie nic nie mozesz zrobić. Możesz oczywiście namawiać, towarzyszyć, zadbać, ale z moich doświadczeń wynika, ze niestety niewiele tym osiągniesz, jeśli chora sama nie poczuje, ze potrzebuje pomocy. Jeśli udałoby ci się ją PILNIE namówić na jedną choćby wizytę z DOBRYM psychiatrą - są duże szanse, ze lekarz ją przekona do leczenia. Bliscy natomiast mają zwykle marne szanse. Moim zdaniem, trzeba zadbać o dobro córki, nie szukać po internetach (to naprawdę do niczego ci się nie przyda) i nie angażować się zbytnio w sprawę, a jedynie wyrazić pełne wsparcie w dotarciu do lekarza.

                      Sprawą najpilniejszą jest opieka nad córką. I to, moim zdaniem, powinien być teraz najważniejszy temat. Dziecko nie powinno znajdować się pod opieką ex, dopóki jakiś lekarz nie orzeknie, ze mała jest z matką bezpieczna. Jak to zrobić w waszym przypadku - nie wiem, ale to już mam nadzieje, pokierują cię brytyjskie instytucje.

                      Powodzenia.
                  • szorstkawelna Re: Epizod psychotyczny vs schizofreniczny 30.12.20, 16:41
                    Szkoda tracić energię na te wpisy. Najważniejsze jest zorganizowanie leczenia i wsparcia dla eks, Ciebie i córki. Każdy mocniejszy epizod psychotyczny generuje zmiany w mózgu/osobowości i dlatego ważne jest żeby działać możliwie szybko. Im większe tąpniecie, tym większe długofalowe konsekwencje.
                    Dobrze, że chcesz jej/Wam pomóc. Największą zmorą chorych psychicznie jest samotność, wyobcowanie i brak wsparcia w codzienności.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka