Dodaj do ulubionych

Odpalacie cos dzis?

31.12.20, 09:59
Wiem, ze na tym forum to niepopularne i plebejskie zabawy, ale detonujecie cos dzis? oczywiscie z balkonu albo z ogrodka 😁
Ja przyznam, ze uwielbiam ogladac pokaz petard, oczywicie najchetniej te profesjonalne.
Mieszkam w takim miejscu, ze kilkuminutowy spacer i mam najwyzszy most w Warszawie, zawsze tam ogldalismy prtardziochy z calego miasta. No ale dzis nic nie bedzie, zostajemy w domu. Mam mlodsza corke z nadwrazliwoscia sluchowa, wiec bedzie grzecznie i cicho. Konkubin pojechal wczoraj do oszona, zakupil rzymskie ognie, sztuczne ognie (teraz sa takie w roznych ksztalatach) i pneumatyczne konfetti. Bedzie sie dzialo 😱
Obserwuj wątek
    • berdebul Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 10:07
      Pozbądź się dyskretnie tego confetti, bo będziesz je sprzątać jeszcze w przyszłe święta. To jak brokat.

      Nie, nie strzelam. Nawet zimnych ogni nie mam. Liczę, że pogoda zniechęci strzelających.
        • sundace46 Re: Odpalacie cos dzis? 01.01.21, 10:39
          zazou1980 napisała:

          > a do smrodu juz przy
          > wyklismy, mieszkam w jednej z najbardziej zasyfionych dzielnic...


          No tak, skoro juz jest syf, można dosyfiac dalej. Po co zachowywac się normalnie, dbać o otoczenie. Brawo ty.
    • mashcaron Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 10:30
      Nigdy z własnej ręki nie odpaliłam ani jednej petardy i raczej nie sądzę żeby było się miało zmienić do mojej śmierci.
      Ładne, profesjonalne fajerwerki lubię z daleka pooglądać ale podwórkowe łupanki to dla mnie pomyłka.
    • przepio Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 10:57
      Nic nie odpalam. A od czasu, gdy w lokalnej gazecie było zdjęcie przebitego płotem psa, który próbował go przeskoczyć w trakcie odpalania fajerwerków, to o strzelających mam najgorsze mniemanie.
    • alessa28 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 11:24
      zazou1980 napisała:

      > Wiem, ze na tym forum to niepopularne i plebejskie zabawy, ale detonujecie cos
      > dzis? oczywiscie z balkonu albo z ogrodka 😁
      > Ja przyznam, ze uwielbiam ogladac pokaz petard, oczywicie najchetniej te profes
      > jonalne.
      > Mieszkam w takim miejscu, ze kilkuminutowy spacer i mam najwyzszy most w Warsza
      > wie, zawsze tam ogldalismy prtardziochy z calego miasta. No ale dzis nic nie be
      > dzie, zostajemy w domu. Mam mlodsza corke z nadwrazliwoscia sluchowa, wiec bedz
      > ie grzecznie i cicho. Konkubin pojechal wczoraj do oszona, zakupil rzymskie ogn
      > ie, sztuczne ognie (teraz sa takie w roznych ksztalatach) i pneumatyczne konfet
      > ti. Bedzie sie dzialo 😱

      nie cierpie kibolskich klimatow i odpalania petardzioch i rac ,przez półdebili.
      nie dosc ,ze tanio wyglada to jeszcze generuje nieziemski huk oraz zawiera w pakiecie ,wystraszone zwierzeta i dzieci.
      zimne ognie plus szampan i dobre piwo no i muza -to mi wystarcza.

    • heca7 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 11:35
      Nie, nie mam nastroju na świętowanie. Ostatnie tygodnie były tak h.ujowe , że czekam co jeszcze mi pierdolnie na głowę. Pierwsza stłuczka, śmiertelne potrącenie ukochanego kota, druga stłuczka (znowu nie moja wina). I to w ciągu niespełna dwóch tygodni. W doopie mam świętowanie.
        • heca7 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 11:58
          Raz jechałam podczas opadów śniegu. W Wawie, był wątek. Potem kilka dni temu lało, jechałam samochodem męża o 23.00. Skręcałam w lewo na światłach a faceta, który obok mnie jechał prosto bujnelo na mój pas. Odbił się od mojego koła i zrobił mi dwie rysy na krawędzi zderzaka. Sobie za to uszkodził środek lewych drzwi i klamkę. Jego samochód był niziutki, mój dość wysoki.
      • karme-lowa Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 12:01
        heca7 napisała:

        > Nie, nie mam nastroju na świętowanie. Ostatnie tygodnie były tak h.ujowe , że
        > czekam co jeszcze mi pierdolnie na głowę. Pierwsza stłuczka, śmiertelne potrące
        > nie ukochanego kota, druga stłuczka (znowu nie moja wina). I to w ciągu niespeł
        > na dwóch tygodni. W doopie mam świętowanie.
        >
        Przytulam do serducha❤.
          • lily_evans11 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 15:00
            Sporo kotów to koty przydomowe, spędzające sporo czasu w ogrodzie, często poldzikie. Takie też są wydawane nawet ze schronisk i fundacji, z zastrzeżeniem, że musi wychodzić.
            Zresztą podstaw na miejsce kota inne stworzenie, jeża, kaczuszkę, cokolwiek, co samo wałęsa się po świecie. Niestety, trzeba uważać. Nie byłabym chyba w stanie poradzić sobie z traumą zabicia zwierzaka jako kierowca. O wypadku z udziałem innych ludzi już nawet nie wspomnę.
              • premeda Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 15:24
                Latem wyskoczył mi kot w pełnym pędzie pod auto. Na dodatek biegł z górki i dałam radę wyhamować na tyle, że przemknął przed maską. Wystarczy jechać przepisowo i tyle. Owszem są przypadki zwierząt, które gdzieś tam wskoczyły pod tylne koła ale to rzadkość przecież.
                • panna.nasturcja Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 15:47
                  Bo czasami się da zahamować a czasami się nie da.
                  Jak Ci zwierze wskoczy przed maskę to nic nie da jechanie 50/h.
                  Zwierzę jest głupie, ryzyka nie rozumie. Właściciel ma go pilnować, bo kierowca może nie dać rady lub nie chcieć ryzykować życia ludzi przy ostrym hamowaniu.
                  Jak się wypuszcza zwierze na ulice to się ponosi ryzyko.
                  • premeda Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 16:12
                    Zasadniczo to my jesteśmy mądrzejsi od zwierząt, więc to my mamy uważać. Dziwnym trafem w sytuacjach drogowych to nagle zwierzęta mają być mądrzejsze. A na ulicach może być jeszcze mnóstwo innych zwierząt niż udomowione. Czy te już można rozjeżdżać?
                    • memphis90 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 16:24
                      Ale jak uważać? Na koty, kuny czy zające schowane w trawie w rowie, które nagle z tego rowu wyskakują...? Albo ptaki pikujące przed maskę? Nie, zwierzę nie ma byc mądrzejsze, natomiast wypadki się zdarzają, bo są nieprzewidywalne. I naprawdę nie rozumiem ludzi, którzy negują prawa fizyki uważając, że samochód uważnego kierowcy to się zatrzymuje w miejscu...
                    • panna.nasturcja Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 18:45
                      Zwierzęta nie są mądrzejsze. Dlatego będą ginąc na drogach. Wiec jak ktos ma zwierze udomowione to niech go pilnuje, bo nikt nie zacznie jeździć 10 kilometrów na godzinę y kota zauważyć odpowiednio wcześniej.
                        • panna.nasturcja Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 18:58
                          Ogrodzenia przy autostradach i drogach szybkiego ruchu, specjalne przejścia dla zwierząt. Ty samochodem kiedykolwiek jechałas?
                          Na osiedlowej ulicy w Warszawie (a o tym rozmawiamy) raczej rzadko sarny się kręcą.
                          Jeże owszem. Niestety. I nic takiego jeża nie uratuje, bo kierowca go nie zobaczy na tyle wcześnie by zahamować.
                • alicia033 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 17:50
                  premeda napisała:

                  > ale to rzadkość przecież.

                  Nie, to nie jest żadna rzadkość.
                  Sama mam na sumieniu niestety jednego zabitego kotasad - jechałam zgodnie z przepisami, w terenie niezabudowanym, 90 km/h na liczniku, o ile kotu udało się przelecieć między samochodami jadącymi mi z naprzeciwka, to ja miałam do wyboru, żeby mi nie wpadł pod koła skręt ostro w lewo i zderzenie się z którymś z samochodów z naprzeciwka albo w prawo i dachowanie na ostrej skarpie.
                  Sorry ale miejsce kotów DOMOWYCH jest w DOMU. Albo na odpowiednio zabezpieczonej działce. Tylko kompletni idioci wypuszczają koty swobodnie, pyszcząc, że przecież tu "nic nie jeździ".
                    • aerra Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 18:19
                      Jedziesz te 50 km/h w terenie zabudowanym, uliczka zastawiona samochodami z jednej strony, a z drugiej rów. I kot ci leci prosto pod maskę. Masz trzy opcje: próbujesz hamować, ale kot wyskoczył prosto pod koła, wiec raczej sie nie uda, walisz w auto zaparkowane obok, wjeżdżasz do rowu.
                      Osobiście hamuję rzecz jasna, bo może się uda. Ale nie wybiorę ani rowu, ani zaparkowania w czyimś bagażniku.
                    • black.emma Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 20:06
                      Przejechałam wiewiórkę jadąc z prędkością 40 km/h i jednocześnie już powoli hamując bo zbliżałam się do świateł. Nagle wyskoczyła, nie miałam w ogóle szans na reakcję, mimo prędkości. Nie oceniałabym kierowcy.
                • fitfood1664 Re: Odpalacie cos dzis? 01.01.21, 12:56
                  my raz jechaliśmy samochodem przez strefę 30km/h, spośród zaparkowanych samochodów wyskoczył nam pos samochód jakiś psiak, załomotał między kołami i z histerycznym skowytem pobiegł gdzieś dalej, tak więc obojętnie jak szybko jedziesz, jeśli przy drodze jest zwierzę bez opieki, ryzyko jest zawsze
                  ps, zatrzymaliśmy się wtedy, żeby go zlokalizować, ale gdzieś dobiegł i ktoś go przejął
            • berdebul Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 18:55
              Inne stworzenie nie ma właściciela, który decyduje o zabezpieczeniu posesji/wolierze/trzymaniu w domu. Regularnie zbieram potrącone zwierzątka i organizuje im pomoc na mój koszt, ale czasami naprawdę nic się nie da zrobić, nawet jadąc przepisowo.
              Mieszkam przy wąskiej uliczce, latarnie pozasłaniane drzewami, takie z pomarańczowym światłem, więc jest raczej ciemnawo, koty sąsiada ledwo widać. uncertain Rozmawiałam z nim milion razy, ale nie dociera.
        • aerra Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 13:58
          Wiesz co, ja też jestem kociarą, żal mi każdego kociego truchełka na drodze, ale mieć pretensje do kierowcy, że mu kot pod koła wyskoczył, to jest jednak jakby przegięcie. Nikt chyba specjalnie w kota nie celował? Zwierzaki niestety w większości głupieją na drodze, potrafi taki siedzieć niewidoczny w rowie i wyskoczyć przed samym autem. Mi tak raz pies zrobił, tylko nie z rowu - szedł krawędzią drogi, akurat jeżdżę tam często, bo to trasa do szkoły i wiem, że psy luzem ludzie puszczają (debile i idioci) i mocno zwolniłam. I jak do niego dojeżdżałam, to mi centralnie przed maskę się rzucił, mimo tego, że wcześniej szedł spokojnie obok. Jakbym jechała ciut szybciej albo jakby było ślisko, to nie ma szans, potrąciłabym jak nic. Miał głupi kundel szczęście i tyle. Nie tylko psy i koty zresztą, ile razy mi bażant tuż przed autem przeleciał to nie zliczę. Parę razy dosłownie o włos.
            • lily_evans11 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 16:55
              Mojej znajomej sąsiadka puknęła psa, który kręcił się na własnym otwartym podjeździe, tak manewrowala swoim autem. I potem, jakby nigdy nic, odjechała z piskiem opon. Dla mnie niepojęte.
              • karme-lowa Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 17:27
                lily_evans11 napisała:

                > Mojej znajomej sąsiadka puknęła psa, który kręcił się na własnym otwartym podje
                > ździe, tak manewrowala swoim autem. I potem, jakby nigdy nic, odjechała z piski
                > em opon. Dla mnie niepojęte.
                A zauważyła w ogóle psa? Tzn, że go puknęła?
                • tairo Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 18:09
                  Pies kręcił się po własnym podjeździe.
                  Jeżeli nie zauważyła, że wjeżdża na cudzy podjazd, to może i psa nie zauważyła. Ale jakoś mało to prawdopodobne.
                      • aerra Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 18:23
                        Nie wiem przecież, nie było mnie tam.
                        Ja bym specjalnie nic nie rozjechała, nie wyobrażam sobie tego i jestem bardziej niż pewna, że większość ludzi jednak ma tak samo.
                        Przypadkiem, czy nie mając wyboru (zwierzę często wyskakuje nagle) - na szczęście tez mi się udało jak do tej pory uniknąć, ale biorąc po uwagę ile razy to było o włos, to pewnie kiedyś w końcu się trafi. Mąż za to ostatnio jadąc z dzieckiem zgarnął na kratkę jakiegoś całkiem sporego ptaka. Bo ptak wleciał centralnie w niego, jak samobójca.
            • aerra Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 18:14
              W moim otoczeniu jednak mało, wręcz tak mało, że aż niezauważalnie.
              Wychodzące, czy dzikie zwierzęta na drogach giną, taka prawda. Po to się robi przejścia na autostradach i grodzi drogi. I własnych zwierząt nie wypuszcza luzem.
        • heca7 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 13:58
          Nie ma sad To było między 23 a 24.00. Tutaj nikt tej porze nie jeździ. Żywego ducha na ulicy nie ma, garby , mało ludzi a ktoś go potrącił. Na miejscu , uraz głowy- znalazła go moja wracająca z dyżuru bratanica, która jest weterynarzem.
          Tutaj nawet bezdomne umierają ze starości, są takie co mają po 12 lat (u mnie w ogrodzie stoi budka dla takiego, ma 12 lat!). Poprzednia Rudzia żyła 9 lat i umarła na raka.
          Nie mogę się pogodzić sad
    • fitfood1664 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 11:50
      Nie odpalam bo nie chce mi się wydawać kasy i konkurować z sąsiadami, na których w tej dziedzinie mogę liczyć odkąd tu mieszkam big_grin Mam nadzieję że i tym razem odpalą sowicie. Lubimy oglądać sztuczne ognie a z 4 zwierząt tylko jeden kot reaguje nerwowo włażąc pod kanapę, ale włazi tam też gdy leci samolot albo jest burza, tych dwóch ostatnich ciężko zakazać big_grin
      • karme-lowa Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 12:02
        fitfood1664 napisał(a):

        > Nie odpalam bo nie chce mi się wydawać kasy i konkurować z sąsiadami, na któryc
        > h w tej dziedzinie mogę liczyć odkąd tu mieszkam big_grin Mam nadzieję że i tym raze
        > m odpalą sowicie. Lubimy oglądać sztuczne ognie a z 4 zwierząt tylko jeden kot
        > reaguje nerwowo włażąc pod kanapę, ale włazi tam też gdy leci samolot albo jest
        > burza, tych dwóch ostatnich ciężko zakazać big_grin
        Ale są zwierzaki bezdomne. Ich nikt nie obroni.
          • livia.kalina Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 13:01
            To miłego liczenia martwych ptaków 1 stycznia. To nieodłączna część tej dobrej zabawy.

            naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C85602%2Cakcja-liczenia-ptakow-ktore-nie-przezyly-sylwestra.html
            • fitfood1664 Re: Odpalacie cos dzis? 01.01.21, 13:06
              świat jest jaki jest, niestety ja to widzę i nie ponoszę odpowiedzialności za cudzą głupotę, ja moich zwierząt nie wyrzucam, wczoraj nawet nie miały wychodnego żeby nie zejść na zawał przy okazji, i sorry, zamiast zżymac się na sąsiadów, którzy odpalają sztuczne ognie wolę popatrzeć, bo spektakl jets bardzo ładny
              i sorry, mam własne zmartwienia, dla mnie większe niż tysiące porzuconych zwierząt, i nie szukam jak zbawić świat, skupiam się na własnej rodzinie i na tym za co jestem odpowiedzialna
              • yadaxad Re: Odpalacie cos dzis? 01.01.21, 13:14
                Tysiąc porzuconych zwierząt jest głównie ważny z powodu sadystycznego emocjonalnego ograniczenia ludzkich umysłów nie zdolnych do refleksji czym jest krzywda i cierpienie. Znieczulenie empatii nie działa wybiórczo. Ogarnia całość neuroprzekaźników.
    • klaviatoorka1 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 11:52
      Swoją córkę z nadwrażliwością słuchowa jakoś ochronisz- wytłumaczysz, napoisz rumiankiem, założysz słuchawki, czy nakryjesz kołderką w zacisznej sypialni...
      I nawet jednej myśli nie poświęcisz milionom rozmaitych zwierzaków, dla których ta noc będzie prawdziwym piekłem, bez zrozumienia tego, co się dzieje....
      A po wystrzeleniu w niebo ton prochu, papieru i plastiku znów będziesz sie martwić o ślad węglowy, brak śniegu zimą i zatrute powierze, którym oddychasz...
      Hipokryzja, egoizm, czy nieuctwo?
        • klaviatoorka1 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 12:45
          nie trafiłaś.
          nie kupuję fajerwerków od kilkunastu lat, bo o tym chyba byl wątek, nieprawdaż/
          a antykoncepcji hormonalnej w życiu nie stosowałam smile
          są inne naturalne metody, bez obciążania środowiska i sumienia, może nie słyszałaś?

          • fitfood1664 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 13:15
            pigułka to tylko przykład, na cmentarz pewnie biegasz, znicze zapalasz, no bo jakże to?
            świece zapachowe,
            zmiękczacze do prania,
            farbowanie włosów,
            choinka,
            makijaż,
            modna odzież,
            dalekie loty,
            chusteczki nawilżone,
            patyczki do uszu,
            napoje w plastikowych butelkach,
            ...
            wybierz sobie a i dopisz do listy, święta orędowniczko ekologii, co robisz na codzień i jak niszczysz przyrodę, założę się że jak się tak zastanowisz, to cała ta twoja eko gadka weźmie w łeb
        • sumire Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 12:54
          Tak, wiele rzeczy szkodzi przyrodzie i tym bardziej nie ma sensu ich mnożyć. Zwłaszcza że tu obok przyrody mamy jeszcze parę innych czynników - to "ulubiona" noc strażaków i pracowników SOR. Jedni i drudzy i tak mają wujowy rok, można byłoby im nie dokładać roboty przy gaszeniu balkonów i przyszywaniu paluszków.
            • sumire Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 13:45
              Eliminować należy to, co jest niebezpieczne. Bo poza tym, że fajerwerki nie są obojętne dla środowiska, to są przede wszystkim dużym ryzykiem dla ludzi. Zwłaszcza że w Polsce są o wiele zbyt łatwo dostępne, także dla nieletnich i nietrzeźwych. Zresztą jutro rano straż pożarna pewnie poda statystyki i wrócimy do tematu.
            • klaviatoorka1 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 14:17
              nie każdy jest wierzący jak ty, fitfood
              O ile pracy, transportu, nauki czy normalnego funkcjonowania na co dzień trudno sobie odmówić, ale jest to wykonalne w ramach stylu życia zero waste
              o tyle kupowania ton badziewnego plastiku i stearyny z okazji różnych świąt i obrządków religijnych już tak.
              • fitfood1664 Re: Odpalacie cos dzis? 01.01.21, 13:09
                Ale co to ma wspólnego z byciem wierzącym? I skąd wiesz w co wierzę? Bo piszę o zniczach? Daleko idące wnioski wyciągasz.
                Fajerwerki be, ale już niepotrzebna podróż na drugi kraniec świata już cacy. Zresztą zamiast podróży wpisz dowolne. Ludzie zazwyczaj nie chcą ograniczać samych siebie, najlepiej ograniczać innych.
      • zazou1980 Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 13:45
        klaviatoorka1 napisała:

        > Swoją córkę z nadwrażliwością słuchowa jakoś ochronisz- wytłumaczysz, napoisz r
        > umiankiem, założysz słuchawki, czy nakryjesz kołderką w zacisznej sypialni...

        Ze po sztucznych ogniach dostanie spazmow? Nie sadze, wczoraj juz kilka odpalilismy i traumy nie stwierdzono. Ciekawe, czy konfetti ja przerazi 🤔
      • ykke Re: Odpalacie cos dzis? 31.12.20, 18:32
        klaviatoorka1 napisała:

        > Swoją córkę z nadwrażliwością słuchowa jakoś ochronisz- wytłumaczysz, napoisz r
        > umiankiem, założysz słuchawki, czy nakryjesz kołderką w zacisznej sypialni...
        > I nawet jednej myśli nie poświęcisz milionom rozmaitych zwierzaków, dla któryc
        > h ta noc będzie prawdziwym piekłem, bez zrozumienia tego, co się dzieje....
        > A po wystrzeleniu w niebo ton prochu, papieru i plastiku znów będziesz sie mart
        > wić o ślad węglowy, brak śniegu zimą i zatrute powierze, którym oddychasz...
        > Hipokryzja, egoizm, czy nieuctwo?

        Niczego nie dodam. W samo sedno.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka