Dodaj do ulubionych

Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian...

01.01.21, 08:46
Biznes pozorów uczenia się dzieci rozwija się, za Chiny tylko pojąć nie mogę, jak rodzice mogą tak krzywdzić dzieci:
"My udajemy, że uczymy, a młodzież, że się uczy - to odczucie coraz większej liczby nauczycieli oraz uczniów, którzy na co dzień uczestniczą w zdalnych lekcjach. Fikcją staje się już nie tylko udział w zajęciach, ale też sposób weryfikowania wiedzy."
Tekst linku
Obserwuj wątek
    • kotejka Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 09:09
      Ja z kolei nie rozumiem, jak można dzieciakom na zdalnej robić sprawdzian
      Widze, co wyprawiaja nauvxyciele mojego dziecka i to jest koszmar w niektórych przypadkach
      Lekcje pół godziny i raz w tygodniu kartkowka 15 minut 8 zadań
      Obliczenia maja być w formularzu
      Z przekazaniem linku i badaniem robi się prawie pol godziny i lekcji nie ma
      To jest okradanie ich z czasu przeznaczonego na nauke
      I generowanie niepotrzebnych stresow dla dzieci
      I bez tego jest im wystarczająco ciezko
          • memphis90 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 12:06
            A jakie? Aktywność na lekcji online? To zależy od łącza internetowego oraz od samego dziecka - bardziej nieśmiałe się nie zgłosi, a nie znaczy to przeciez, że nie umie. Do tablicy nie wezwiesz, bo jak. Zadania dodatkowe - mogą być odrobione przez rodzica, nie zweryfikujesz tego w żaden sposób.
            • saszanasza Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 12:38
              laura.palmer napisała:

              > Będziesz mieć wysyp piątkowiczów, co to zgłosili się do odpowiedzi albo zrobili
              > dodatkowe zadanie domowe, ale niekoniecznie opanowali przerabiany materiał. Zg
              > adnij do kogo będą później pretensje, jak taki piątkowicz napisze egzamin na 30
              > %.
              No właśnie i bardzo dobrze. Egzamin doskonale zweryfikuje wiedzę dzieci. Ja to powtarzam jak mantrę mojej córce i oczywiście nie zamierzam obarczać winą nauczycieli (z wyjątkiem polonistki, ktora jak nie potrafila nauczać stacjonarnie tak nie potrafi nauczac on-line, o marnowaniu czasu na prywatne opowieści o jej rodzinie podczas lekcji nie wspomnę)😛
                • saszanasza Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 13:48
                  laura.palmer napisała:

                  > Trudno wymagać, by dziecko w 5, 6, czy nawet 7 klasie samo z siebie uczyło się
                  > na bieżąco, bo w przyszłości czeka go egzamin. Nawet studenci mają z tym proble
                  > m.

                  No ale jak samo z siebie. Ma się uczyć tak samo, jak w trakcie nauki stacjonarnej. Ma jakiś temat na lekcji a uczy się tego tematu z książki. Jak czegoś nie rozumie (przynajmniej moja córka), to zachęcam ja do obejrzenia tego tematu np. na youtube. W domu ma również zbiory zadań (z matematyki, fizyki czy chemii) z odpowiedziami. Czasami wystarczy jej, że kilka zrobi, nawet jeśli źle, to zazwyczaj mając gotową odpowiedź dochodzi do błędu samodzielnie. Teraz sa naprawdę duże możliwości uzupełnienia wiedzy.
                  Poza tym ja zwyczajnie przestałam sie spinać nad tą nauką. Jest jak jest. Wkurwianie się nic nie da, choć osobiście wolałabym, żeby te dzieciaki wróciły do szkoly. I tak wszystko wyjdzie na egzaminie, na który również nie mam wpływu, dużo zależy od dziecka i jego chęci do nauki, a ta się raczej nie zmieni wraz z powrotem do szkoły. Co do dzieci, które kombinują podczas sprawdzianów, ba! i rodziców którzy to tolerują albo pomagają, cóż...te dzieci będą miały problemy, ale to nie moje dziecko i nie moje zmartwienie.
                  • slonko1335 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 13:55
                    saszanasza napisała:

                    > laura.palmer napisała:
                    >
                    > > Trudno wymagać, by dziecko w 5, 6, czy nawet 7 klasie samo z siebie uczył
                    > o się
                    > > na bieżąco, bo
                    > No ale jak samo z siebie. Ma się uczyć tak samo, jak w trakcie nauki stacjonarnie
                    >

                    No ale właśnie nie musi tak samo i tu wychodzi patologia naszego systemu.
                    • saszanasza Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:36
                      slonko1335 napisała:

                      > saszanasza napisała:
                      >
                      > > laura.palmer napisała:
                      > >
                      > > > Trudno wymagać, by dziecko w 5, 6, czy nawet 7 klasie samo z siebie
                      > uczył
                      > > o się
                      > > > na bieżąco, bo
                      > > No ale jak samo z siebie. Ma się uczyć tak samo, jak w trakcie nauki stac
                      > jonarnie
                      > >
                      >
                      > No ale właśnie nie musi tak samo i tu wychodzi patologia naszego systemu.
                      >
                      >
                      Musi, ale nie chce, albo kombinuje. Poza tym ściąganie istnieje od zawsze, ono nie powstalo wraz z rozpoczęciem nauki on-line. To nie jest patologia systemu tylko często patologia rodziców, którzy pozwalają dzieciom na ściąganie lub wręcz sami biorą udział w rozwiązywaniu sprawdzianów/konkursów za dzieci (ostatni kangur).
                      • iwoniaw Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:39
                        saszanasza napisała:
                        ściąganie istnieje od zawsze, ono
                        > nie powstalo wraz z rozpoczęciem nauki on-line. To nie jest patologia systemu t
                        > ylko często patologia rodziców, którzy pozwalają dzieciom na ściąganie lub wręc
                        > z sami biorą udział w rozwiązywaniu sprawdzianów/konkursów za dzieci (ostatni k
                        > angur).
                        >

                        Otóż to.
                      • ichi51e Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:41
                        Nie to jest po prostu patologiczny system ktory wymaga od dziecka bycia encyklpedia nie myslenia. Nauczyciel ma sukcesy wymierzalne (za 25 dat 5 za 20 4 za 15 3 za 10 2 a jak po dasz mniej to nie zdales glabie) - dodajmy jeszcze ze testem z wydawnictwa bo po co drzwi wykazac do tego wydawac zapewnil taka fajna tablke co srednia wyliczy - rodzic rozumie ze to bzdura wiec sam podpowiada (albo zakuwa i przerabia z dzieckiem co tez jest oszustwem w pewnym sensie) i tak to sie kreci.
                        • iwoniaw Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:48
                          ichi51e napisała:

                          > Nie to jest po prostu patologiczny system ktory wymaga od dziecka bycia encyklp
                          > edia nie myslenia. Nauczyciel ma sukcesy wymierzalne (za 25 dat 5 za 20 4 za 15
                          > 3 za 10 2 a jak po dasz mniej to nie zdales glabie) -

                          Serio widziałaś takie sprawdziany u swojego dziecka, czy tak sobie tylko pitolisz teoretycznie?


                          dodajmy jeszcze ze teste
                          > m z wydawnictwa bo po co drzwi wykazac do tego wydawac zapewnil taka fajna tabl
                          > ke co srednia wyliczy -

                          Tak, to największy problem, jakiej proweniencji jest algorytm sprawdzający opanowanie porcji wiedzy. Gdyby nauczyciel samodzielnie ułożył identyczny, byłoby lepiej, bo wszak najważniejsze, to żeby się jak najwięcej umęczyć przy dowolnej czynności.


                          rodzic rozumie ze to bzdura wiec sam podpowiada (albo
                          > zakuwa i przerabia z dzieckiem co tez jest oszustwem w pewnym sensie) i tak to
                          > sie kreci.
                          >

                          No tak, rodzic specjalista od metodyki wszystkich przedmiotów najlepiej wytłumaczy dzieciątku, dlaczego zamiast się nauczyć, przeczytać, zadać nauczycielowi pytanie w razie wątpliwości najlepiej być oszustem cwaniakirm z brakami w wiedzy podstawowej. Brawo.
                            • iwoniaw Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 16:05
                              Że niby kogo prawda w oczy kole? Mam dzieci w podstawówce i w liceum - u żadnego to NIE wygląda tak, jak insynuujesz, nawet jeśli zdarzają się jakieś sprawdziany wykorzystujące materiały wydawnictw. Natomiast nie zdarzyło się NIGDY, na żadnym przedmiocie - bez względu na poziom trudności czy "ulubienia", żeby nauczyciel nie odpowiedział na jakieś wątpliwości, czy to wyrażone podczas lekcji, czy na priv po zajęciach. Nie masz dziecka w polskiej szkole, ale masz najwięcej do powiedzenia, co jest "do zaorania" i jak wygląda szkoła online w rzeczywistości konkretnych przepisów i możliwości uczniów. Nauka zdalna w Pl ma milion minusów, ale nie wygląda tak, jak się zdaje mamciom kilkulatków za granicą.
                          • molik28 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 17:31
                            Widziałam u syna z historii i biologii. Pierdylion dat i osób. Kto, co i kiedy. Z biologii do dziś pamiętam pytanie z testu w 7 klasie: gdzie wchłania się glikogen. Dla ułatwienia podam odpowiedź: w kosmkach jelitowych. Zgadzam się niestety, że aktualny system szkolny jest patologiczny i nieprzystający do zmieniającego się świata.
                              • molik28 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 21:32
                                Jak widać łatwe nie dla wszystkich. Chyba z nas głąby biologiczne. Ale to nic, jakoś się z tym pogodzę. Widać ile z tej szczegółowej wiedzy zostaje w głowach po dwóch latach. Na szczęście najważniejsze z biologii i tak są pierwsza pomoc i antykoncepcja. Mniejsza o większość z tymi kosmkami.
                          • memphis90 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 20:43
                            >erio widziałaś takie sprawdziany u swojego dziecka, czy tak sobie tylko pitolisz >teoretycznie?
                            Moje dziecko ostatnio miało sprawdzian zbiorczy z wojen: ze Szwecją, Moskwą, z Potopu, z wojen o Inflanty, z Turkami i powstań kozackich. Za każdym razem król, hetman, inny dowódca, inne ważne postaci historyczne, daty wybuchu danej wojny, daty i miejsca bitew, daty i miejsca rozejmów, warunki rozejmów, zyskane/utracone ziemie itd... Obłęd. Szczerze mówiąc obie wymiękłyśmy, razem z córką zrobiłam gigantyczną tabelę i powiesiłam jej na ścianie z przyzwoleniem na zerknięcie, jak jej się pomylą daty czy miejsca podpisania rozejmów. A na sprawdzianie została zaskoczona pytaniem KTO pierwszy powiedział liberum veto, jakby to właśnie było najważniejsze, a nie implikacje wprowadzenia tej zasady dla funkcjonowania Polski...
                        • saszanasza Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:55
                          ichi51e napisała:

                          > dodajmy jeszcze ze teste
                          > m z wydawnictwa bo po co drzwi wykazac do tego wydawac zapewnil taka fajna tabl
                          > ke co srednia wyliczy - rodzic rozumie ze to bzdura wiec sam podpowiada (albo
                          > zakuwa i przerabia z dzieckiem co tez jest oszustwem w pewnym sensie) i tak to
                          > sie kreci.
                          >

                          Ale taki „proceder” istniał już w trakcie nauki stacjonarnej. Ja mam wrażenie, że wy wszystkie wady systemu edukacji wsadziłyście w wady nauki on-line.
        • molik28 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 12:07
          Spoko. Znajdzie się rozwiązanie. Nauczycielka syna ponieważ dzieci miały po dwie oceny, a potrzebowała mieć trzy, całej klasie postawiła jedynki. Super, nie? Nawet nie będę się rozpisywała co na ten temat myślę i co myślę o tej kobiecie. Nie ma się co dziwić, że potem, i uczniowie, i rodzice mówią o głupich nauczycielach. Jedna czarna owca psuje opinię. Napisałam do tej kobiety i syn ma być pytany, ale niesmak pozostał. W sumie to mam jego oceny w tyle, bo to już szkoła średnia. Intetesuje mnie bardziej wiedza, ale uważam, że z głupimi i patologicznymi metodami należy walczyć. Ręce opadają na taką akcję.
        • zwyczajnamatka Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 09:57
          Dzieci piszą na laptopach ale mają przecież jeszcze telefony z internetem niemal przyrośnięte do ręki. Sprawdziany piszą w grupkach, po dwoje czy troje. Gadają przez telefon, szukają odpowiedzi w necie, albo piszą na messengerze. Nawet odpowiedź ustna jest bez sensu, bo książki rozłożone tak, żeby nie było ich widać przez kamerkę. Te oceny nie odzwierciedlają niczego. Sztuka dla sztuki.
              • iwoniaw Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:01
                malia napisała:

                > nie uczysz w szkole, prawda ?


                Ale ona ma rację, mieszanie kolejności zadań i robienie kilku grup na teście jakoś tam utrudnia ściąganie, w każdym razie między uczniami z klasy, bo jak z kimś siedzi korepetytor/matka/sąsiad profesor to wiadomo, że takiego oszustwa raczej nikt nie udowodni. Część nauczycieli robi też sprawdzian w aplikacjach nie pozwalających na powrót do pytań wcześniejszych, z dużym ograniczeniem czasowym itd.
                Moim zdaniem nacisk kładziony jest w takich przypadkach na pozory, zamiast na sedno. Skoro już mamy czas jaki mamy, to osobiście wolę, żeby nauczyciele skupiali się na uczeniu, a nie tropieniu leserów i oszustów. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to nie jest takie proste, zwłaszcza w ostatniej klasie podstawówki, dopóki świadectwo liczy się w rekrutacji - ale w pozostałych rocznikach? Kto się chce uczyć, będzie się uczył, pal sześć stopnie, ważne żeby ktoś mu wyjaśnił wątpliwości, dał wskazówki do pracy samodzielnej. Wielu nauczycieli to robi. Nie zawsze uczniowie korzystają z możliwości, jakie mają stworzone. Rodzice też są różni. Potem wielkie zdziwienie, że egzaminy na 30% dzieciątka zaliczają, a takie genialne i niedoceniane były.
            • asia_i_p Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 17:08
              No to pewnie niektórzy tak robią, skoro powstają firmy jak ta z posta startowego. NIkt nie będzie płacił 30 zł za sprawdzian, który można darmowo ściągnąć od kolegi.

              Problem moim zdaniem tkwi w całkowitym zdejmowaniu odpowiedzialności z uczniów. Jeżeli rodzic nie dostarczył ucznia pod drzwi szkoły, to wagarowanie jest winą rodzica. Jeżeli uczeń ściąga, to wina nauczyciela, że nie dopilnował.

              Przecież ci uczniowie to nie są ani bezwolne ameby ani młodociani przestępcy. Nie chodzą po centrach handlowych i nie kradną, kiedy nikt nie widzi. Sami pilnują frekwencji na zajęciach dodatkowych, na których im zależy. Czyli potrafią myśleć, potrafią się zorganizować i mają wyrobiony system moralny. Tylko jakoś ich przekonaliśmy, że wszystkie te umiejętności nie dotyczą szkoły, że szkoła to coś jak gra komputerowa i cheat mody są dopuszczalne.
          • saszanasza Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:40
            zwyczajnamatka napisał(a):

            > Nawet o
            > dpowiedź ustna jest bez sensu, bo książki rozłożone tak, żeby nie było ich wida
            > ć przez kamerkę. Te oceny nie odzwierciedlają niczego. Sztuka dla sztuki.

            Nie no, bez przesady. Odpowiedzi ustne są zazwyczaj 1:1 wiec nauczyciel widzi czy dziecko patrzy prosto w kamerę, czy gdzieś indziej, poza tym niemożliwym jest, żeby wszystkie odpowiedzi na pytania były na 1 kartce w książce, czasami trzeba przewrócić stronę, a tą czynność widać przecież na kamerze.
        • kotejka Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 11:52
          demono2004 napisała:

          > Dlaczego mają nie robić sprawdzianów? Czy twoje dziecko się nie uczy?

          dlatego ze te sprawdziany nie odzwierciedlają wiedzy
          i zachecaja do kombinowania
          o czym jest w poscie startowym

          i nie - mije dziecko nie uczy sie dodatkowo i wcale mu nie kaze
          chce zeby nauczylo sie na lekcji
          po 7 godzinach spedzonych za biurkiem przed komputerem ja mu mowie idz na podworko
          a potem na trening
          mam w dupie oceny
          a juz ze zdalnej edukacji w ogole
          dlatego oczekuje, ze nauczyciel nauczy go zgodnie z nazwa na lekcji
          a potem niech egzekwuje to, czego on nauczyl
        • pani07 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 12:01
          demono2004 napisała:

          > Dlaczego mają nie robić sprawdzianów? Czy twoje dziecko się nie uczy?

          Ale problemem nie są sprawdziany, bo okazuje się, że często w żaden sposób nie odzwierciedlają faktycznej wiedzy. Naprawdę współczuję takim dzieciakom powrót do stacjonarnego nauczania i zderzenie się z brakiem wiedzy.
          Moje dziecko w zeszłym roku online miało na SGH-u obronę magisterską- i wiem, jak sprawdzano, czy będzie tylko on i ogólny ogląd miejsca, w którym będzie się bronił.
          • memphis90 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 12:15
            U nas (4 i 6 klasa) sprawdziany są mega trudne. Od października prawie codziennie siedzę z dzieciakami wieczorami i zakuwamy na kolejne kartkówki. I ja wiem, że umieją, ale potrafią przynieść tróje ze sprawdzianu online, bo pytania są z kosmosu/baza odpowiedzi ma błędy (ostatnio robiliśmy próbny test z podręcznikiem w ręce i cały czas pokazywało nam, że udzielamy błędnych odpowiedzi!) . Albo bo to drugi sprawdzian/kartkówka tego samego dnia, np najpierw 30 słówek z angielskiego, a na następnej lekcji - z niemieckiego (a tak mnie tu ematki przekonywały, że to cudowne, że 10 latek ma 2 języki obce i tworzy konstrukcje "meine mutter name is...") . Albo są już po prostu zmęczeni, bo to czwarty sprawdzian w tygodniu.
            • pani07 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 12:19
              To, co opisujesz to z kolei przekręt w drugą stronę- bo wiem,że i z tej strony jest odlot maksymalny.
              Tyle że jako rodzic nie naciskała na oceny, za to na sensownie zdane egzaminy już tak- i u młodszego to przełożyło się na maturze: świadectwo 3 i 4 + wf i angielski na 5, a wyniki z matury, w tym z rozszerzonej, bardzo mnie zadowalające.
                  • saszanasza Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:57
                    kotejka napisała:

                    > no to glupie
                    > ja jeszcze znam przypadki, ze kaza uczniom odpowiadac z zamknietymi oczami, zeb
                    > y zapobiec sciaganiu
                    > to juz jest kryminal i znecanie sie

                    Wystarczy, że podczas odpowiedzi ustnej nauczyciel poprosi ucznia, by ten usiadł na krześle metr od biurka, by widzieć cała postać i nic już ten nie ściągnie.
                    • zwyczajnamatka Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 17:30
                      saszanasza napisała:

                      > Wystarczy, że podczas odpowiedzi ustnej nauczyciel poprosi ucznia, by ten usiad
                      > ł na krześle metr od biurka, by widzieć cała postać i nic już ten nie ściągnie.
                      >
                      >
                      Na to dzieci też znajdują sposób. Wystarczy obkleic notatkami na samoprzylepnych karteczkach cały ekran. Poza tym zamalowują bezbarwną pomadką kamerkę lub zaklejają ja bezbarwną taśmą i mówią, że mają słaby sprzęt, dlatego obraz jest taki niewyraźny.
                      Dzieci są bardzo kreatywne.
                      • saszanasza Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 18:41
                        zwyczajnamatka napisał(a):

                        > saszanasza napisała:
                        >
                        > > Wystarczy, że podczas odpowiedzi ustnej nauczyciel poprosi ucznia, by ten
                        > usiad
                        > > ł na krześle metr od biurka, by widzieć cała postać i nic już ten nie ści
                        > ągnie.
                        > >
                        > >
                        > Na to dzieci też znajdują sposób. Wystarczy obkleic notatkami na samoprzylepnyc
                        > h karteczkach cały ekran. Poza tym zamalowują bezbarwną pomadką kamerkę lub zak
                        > lejają ja bezbarwną taśmą i mówią, że mają słaby sprzęt, dlatego obraz jest tak
                        > i niewyraźny.
                        > Dzieci są bardzo kreatywne.

                        Ja to rozumiem, ale ile dzieci w klasie 30 osobowej może mieć problem z kamerą? Odczytać z metra czy dwóch informacje z karteczek też trzeba potrafić i mieć przy tym sokoli wzrok. Podajesz skrajne przypadki kombinatorów i wszystkich do nich klasyfikujesz. Jakkolwiek dzieci kombinują ze sprawdzianami, tak odpowiedź ustna moim zdaniem w zdecydowanej większości nie daje możliwości kombinowania. Jest pytanie-jest odpowiedź. Krótka piłka.
              • pani07 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 12:26
                Ale ja się zgadzam z tym, co piszecie, tyle że naprawdę nie rozumiem tego biznesu "płacę za dziecka sprawdzian".
                Moja koleżanka od lat nieźle dorabia czym, co dla mnie jest bardo nieetyczne: pisze licencjaty, magisterki na różnych kierunkach, zarabia niezłą kasę, szokuje mnie, jak wiele osób z tego korzysta.
    • little_fish Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 09:46
      A tak w ogóle to artykuł może i zawiera trochę prawdy, natomiast większość wyssana z palca przez osoby, które pojęcia o edukacji nie mają.
      "Tak też o tym doświadczeniu opowiada mi Artur, który w tym roku zaczął naukę w liceum.

      - Wcześniej, gdy znałem swoją klasę z gimnazjum, to wszyscy pomagaliśmy sobie nawzajem" - jeżeli ktoś w tym roku zaczął naukę w liceum, to nie chodził do gimnazjum.....
    • iwoniaw Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 11:44
      Cóż, kto chce oszukać, to oszuka, zwłaszcza w dobie szkoły online, która pokazała w sposób jaskrawy, czym się kończy przedkładanie ocen nad wiedzę. No ale jak padają propozycje, że oceny powinny mieć jedynie charakter orientacyjny dla ucznia/rodziców, a w rekrutacji powinien liczyć się tylko egzamin, a nie świadectwo, to zaraz jest jęk oburzenia, że jak to, że to niesprawiedliwe, bo oceny "wypracowane", a egzamin "stresujący" 😂😂😂
    • makurokurosek Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 13:00
      Ja cały czas powtarzałam i powtarzam dzieciakom, że uczą się dla siebie, że w dorosłym życiu nikt ich nie spyta o oceny ze szkoły, ale wszystkich będzie interesowała ich wiedza i umiejętności.
      Młoda chodzi do liceum, jak najbardziej bierze udział w lekcjach online, jak najbardziej przygotowuje się z przedmiotów które ją interesują. Co do sprawdzianów, robi je samodzielnie i na pewno nie ściąga . Skąd wiem? Bo widzę, bo czasami jak przynosi , żeby pracę zeskanować, a ja zauważę błąd i mówię popraw, to nawet o poprawie nie chce słyszeć.
      Młody w klasie wczesnoszkolnej, wszystko robi samodzielnie. Jeżeli widzę, że z polskiego napisała na odwal sie albo bardzo niestarannie, to po prostu popołudniu poprawia. Dodatkowo staram się z nim ćwiczyć ortografię, dostaje również dodatkowe zadania z matematyki.
      Nie wszyscy podchodzą do nauki w taki sposób, mogę powiedzieć od lat większość rodziców kupuje swoim dzieciom gotowe testy, od lat nauka dla wielu to fikcja, nauka zdalna ujawniła tylko ogrom tego zjawiska.
        • makurokurosek Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 22:37
          Nigdzie nie napisałam, że tylko moje dzieci nie oszukują czy nie ściągają. Napisałam, że większość, a nie wszyscy. Piszę to z własnego doświadczenia. Jeżeli średnia klasy jest na poziomie 4,8 natomiast wyniki egzaminów końcowych szkoły są na poziomie średniej krajowej, to jest to jasny sygnał zarówno dla rodziców jak i nauczycieli, że coś jest nie tak.
          Gdyby większość dzieciaków leciało nie na oszustwie tylko na własnej wiedzy to świadectwa miałby pokrycie w wynikach egzaminów końcowych. Od lat mamy wysyp świadectw z paskiem, za to wyniki egzaminów końcowych, zwłaszcza z matematyki wskazują, że mamy do czynienia nie pokoleniem geniuszy na co wskazywałyby świadectwa, a z debilami. Problemy z matematyką w szkołach średnich i wyniki matur tylko potwierdzają, przypuszczenia, że większość dobrych ocen w szkole podstawowej jest zdobyta poprzez oszustwo.
        • hanusinamama Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 14:47
          Tylko wez pod uwage ze nie tylko nauczyciel robić to musi poza swoimi lekcjami...tez uczen. Nasza anglistka tak robi sprawdziany. I oczywiscie polowie nie pasowała godzina wyznaczona ( a bo ma piłke, a bo ma hiszpanski). Wiec zaproponowała godziny okreslone i mieli sie zapisywać...zapisało sie mniej niz polowa klas 7 i 8. Rodzice z pretensjami ze ich dzieci po lekcjach nie bedą sie łaczyc z nauczycielem. Ma to robic w trakcie zaplanowanej lekcji angielskiego? Pozostali wtedy nie mają lekcji...
            • hanusinamama Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:15
              Wiesz u nas w 2 klasie odliczyli sie wszyscy. Tez pani zalezało zeby rozmawiać indywidualnie bo są dzieci ktore umieją ale na forum publicznym sie wstydza. Pewnie ze moze poswiecic 10 minut ( z 30 minutowej lekcji...) tylko ze to jest ze stratą dla pozostałych. Ja mam wrazenie ze czesc rodziców nie chciała tego odpytywania na inwidualnych spotkaniach bo trudniej jest dzieciakowi wtedy sciagać.
              • makurokurosek Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 16:12
                Zacznijmy od tego, że lekcja trwa 45 minut. Tylko w klasach wczesnoszkolnych 45 minut rozbite jest na 30 minut lekcji i 15 minut w których nauczyciel jest do dyspozycji uczniów gdyby ci mieli problem ze zrozumieniem tematu.
                Tak więc zarówno w klasach wczesnoszkolnych jak i starszych jeżeli nauczyciel tylko chce bez problemu i straty dla innych może wprowadzić ustne sprawdzenie wiedzy.
              • makurokurosek Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 16:18
                Jeszcze raz napiszę wbrew temu co się nauczycielom wydaje ich etat to nie 18h tylko 40h.
                I każdy z nich jeżeli tylko wyrazi chęć, jak najbardziej ma możliwość sprawdzenia wiedzy uczniów w formie ustnej.
                System zdalny tylko i wyłącznie wyjaskrawił patologię która od lat panowała w systemie edukacji, lecenie na gotowcach, nieprzygotowywanie się do prowadzonych lekcji, uznawanie że etat nauczyciela to 18h, to tylko nieliczne przykłady tej patologii.
                • asia_i_p Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 16:58
                  Nasza chemiczka uczy całą szkołę. 450 osób. Wypada po 20-30 osób do przepytania na tydzień, gdyby każdy miał być zapytany raz w semestrze.Ta odpowiedź nie może trwać pięć minut, żeby to miało sens, bo trudno oczekiwać od ucznia, że w 5 minut rozwiąze zadanie. W 5 minut można odpytać zdawkowo z definicji. Więc chemiczka tydzień w tydzień musiałaby przeznaczyć na pytanie dodatkowo od 5 do 7,5 godziny zegarowej (w zależności od semestru - pierwszy ma 16 tygodni, w pierwszym sobie nie popytasz, więc trzeba liczyć 15, drugi chyba dociągnie do 20). W rezultacie miałaby każdego ucznia przepytanego raz. Gdyby chciała uczciwie sprawdzić wiedzę z każdego działu, to sobie to przemnóż przez liczbę działów i pamiętaj, że przez cały czas mówimy o jednym tygodniu. To jest jedna sprawa.

                  Druga sprawa to uczeń. Uczeń ma 30 do 35 godzin lekcyjnych tygodniowo, plus często kółko/ projekt unijny - dodatkowe 2 godziny lekcyjne. Jeżeli wszyscy nauczyciele przeniosą odpytywanie poza granice lekcji, to okaże się, że do tych godzin dochodzi regularnie pół godziny - godzina odpowiadania.
                  • makurokurosek Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 17:23
                    Rozumiem, że wasze chemiczka pracuje w tej szkole na 2 etaty nauczycielskie ( 450:30 osób w klasie daje 15 klas). Wątpię. Zgodnie z siatką godzinową w czteroletnim liceum chemia jest do 3 klasy w rozkładzie 1,2,1 ( ale póki co najstarsze klasy to 2 klasy. Natomiast w trzyletnich liceach chemia jeżeli ni był to profil biol-chem kończyła się już po pierwszej klasie ( w obecnej chwili ostatni rocznik gimnazjalny chodzi do 2 klasy).
                    Tak więc wasza chemiczka może uczyć wszystkie 1 i 2 klasy oraz klasę 2 i 3 liceum trzyletniego profilu biol chem. Biorąc pod uwagę, że takich profili jest po jednej klasie w roczniku to wasza chemiczka może uczyć 2 klasy po gimnazjum i kilka klas czteroletniego liceum .
                    Nawet jeżeli uznamy, że uczy 10 klas to nadal nie stanowi to żadnego problemu by w swoim 40h etacie pracy przeprowadziła ustne sprawdzenie wiedzy, czy to w trakcie 18h tablicowych, czy pozostałych 22 godzin.

                    "Druga sprawa to uczeń. Uczeń ma 30 do 35 godzin lekcyjnych tygodniowo, plus często kółko/ projekt unijny - dodatkowe 2 godziny lekcyjne. Jeżeli wszyscy nauczyciele przeniosą odpytywanie poza granice lekcji, to okaże się, że do tych godzin dochodzi regularnie pół godziny - godzina odpowiadania."
                    U córki jakoś nauczyciele sobie radzą z ustnym sprawdzaniem wiedzy, większość robi to w trakcie lekcji, kilku przeznacza jeden dzień w którym uczniowie mają się zapisać na 20minutowe odpytywanie.
                    Przypomnę, że 30 lat temu odpytywanie było normą i 10 minut każdej lekcji było przeznaczone na odpytywanie . Niechęć do odpytywania wynika tylko i wyłącznie z lenistwa nauczycieli, bo to wymaga od nich czegoś innego niż rzucenia gotowców
                    • asia_i_p Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 17:36
                      Nie wiem, ile ma godzin, wiem, że jest jedyna w szkole. Czyli na logikę w jakiś sposób musi uczyć wszystkie klasy mające chemię, czyli cztery klasy pierwsze liceum czteroletniego, cztery klasy drugie liceum trzyletniego, pięć klas drugich liceum czteroletniego i trzecią klasę biol-chem. Bo nie ma nikogo innego, kto może to robić. To znaczy w klasach drugich liceum trzyletniego być może nie ma wszędzie chemii, już nie pamiętam tej siatki, ale jeśli nie ma chemii, to jest przyroda, której ona też uczy.

                      Na palcach jednej ręki mogę policzyć nauczycieli w mojej szkole, którzy pracują na jeden etat, nie wiem, jak to załatwili, a bardzo bym chciała wiedzieć, bo od paru lat bezskutecznie proszę o mniejszą liczbę godzin niż półtora etatu.
                      • iwoniaw Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 18:06
                        asia_i_p napisała:

                        > Nie wiem, ile ma godzin, wiem, że jest jedyna w szkole. Czyli na logikę w jakiś
                        > sposób musi uczyć wszystkie klasy mające chemię, czyli cztery klasy pierwsze l
                        > iceum czteroletniego, cztery klasy drugie liceum trzyletniego,

                        Macie cztery klasy z rozszerzeniem z chemii w trzyletnim (pogimnazjalnym) liceum? Bo normalnie to chemia w 3-letnim liceum jest w klasie 1, a potem tylko dla tych, co ją wybierająjako rozszerzenie...

                        pięć klas drugic
                        > h liceum czteroletniego i trzecią klasę biol-chem. Bo nie ma nikogo innego, kto
                        > może to robić.

                        No ale co to ma wspólnego z formą prowadzenia tych lekcji i możliwością oceniania na nich uczniów na bieżąco pracujących, odpowiadających, rozwiązujących zadania etc?


                        To znaczy w klasach drugich liceum trzyletniego być może nie ma
                        > wszędzie chemii, już nie pamiętam tej siatki, ale jeśli nie ma chemii, to jest
                        > przyroda, której ona też uczy.

                        Przyroda jest obowiązkowa tylko w klasach, gdzie nie ma rozszerzeń z żadnego przedmiotu przyrodniczego ani ścisłego poza matmą (chemia, fizyka, biologia, geografia, informatyka), więc faktycznie wyłącznie w humanie. Czyli u was w jednej klasie drugiej liceum trzyletniego.

                        >
                        > Na palcach jednej ręki mogę policzyć nauczycieli w mojej szkole, którzy pracują
                        > na jeden etat, nie wiem, jak to załatwili, a bardzo bym chciała wiedzieć, bo o
                        > d paru lat bezskutecznie proszę o mniejszą liczbę godzin niż półtora etatu.
                        >

                        A to już jest tłumaczenie kompletnie od czapy - jakbym pracowwała na etat, to bym robiła x, ale że pracuję na dwa, to mogęolewać połowę obowiązków, bo jeden etat faktyczny to dość? No bez jaj...
              • iwoniaw Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 16:26
                asia_i_p napisała:

                > No i chemiczka w humanistycznej, która tak zrobi, z każdym uczniem zdąży porozm
                > awiać raz przez 5 minut.
                >

                Asia weź nie opowiadaj. Jak masz w klasie 4h, to rozmawiasz z uczniem 20 min. /semestr? Nauczyciel na etapie szkolnym nie prowadzi wykładów, tylko różne zajęcia - i jest w stanie oceniać uczniów nie tylko poprzez przeprowadzanie kolokwiów. W każdym razie powinien być w stanie. Tak, niektórych uczniów trzeba zachęcić do interakcji bardziej niż innych - ale to samo dotyczy zajęć stacjonarnych. Jeśli ktoś ciągle robi "kartkówki", a jedyną jego aktyenością jest wydanie polecenia "przeczytajvie rozdział i zróbcie zadania 1-100", to nie mam wątpliwości, że tak samo robił w szkole i jest po prostu fatalnym nauczycielem. Nie ma to nic wspólnego z pronlemami generowanymi przez nauczanie zdalne.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:23
      Jak odrabiam z synem (9lat - 3 klasa) lekcje to przerabiam z nim caly temat, czytamy czytanki itp.
      Na angielskim to siedze obok na lekcji i mu pomagam w czytanu, wymowie, zapisywaniu - nie ogarnia, pan od angielskiego jest szybki a zadań domowych nie zadaje, bo wszystko na lekcji.
      Upierdliwe to na maxa ale jakbym ku jie pomagała to mialby zrobione/przerobione może z 1/4 tego co teraz.
      Moja mama przez ferie jest od ogarniania tabliczki mnożenia/dzielenia, od wierszyków i uzupelniania ćwiczeń jak czegoś nie zrobili.
        • pani07 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 15:54
          kryzys_wieku_sredniego napisał(a):

          > A, bo zaraz będzie a gdzie ojciec. Tato i ciocia wymiennie ze mną, bo wszyscy p
          > racujemy, ale mamy prace z domu raz / dwa w tygodniu i się wymieniamy.

          Dlatego oby dzieciaki- z klas 1-3 szczególnie- jak najszybciej do stacjonarnego uczenia wróciły. Bo to trudne i dla dzieci, i dla nauczycieli , i rodziców- trudny okres.
      • makurokurosek Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 16:49
        Zapominasz tylko o jednym, każde dziecko ma swoje talenty jak i ograniczenia. Twoje jak i pewnie 80% innych dzieciaków wymaga utrwalenia materiału w domu, są dzieci które nawet przy ogromnej pracy w domu mają nadal problem z ogarnięciem tematu, ale są i takie które nie potrzebują tych powtórek.
        Co do nauki angielskiego, warto poszukać materiałów o fonetyce angielskiej, gdy dziecko załapie zasady łatwiej będzie mu szła nauka czytania.
          • makurokurosek Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 18:54
            Naukę fonetyki wprowadziłam córce gdy była w klasie 2, tą samą metodę wdrażam u syna. Oczywiście nie wszystkich zasad, bo i sama znam tylko te podstawowe. Ale zdecydowanie łatwiej idzie im czytanie gdy wiedzą, że "ee" czytamy jako i, "oo" czytamy jako u , że odpowiednikiem polskiego cz jest angielskie "ch", a sz to angielskie "sh" i tak zdaję sobie sprawę, że jest to uproszczenie, ale o odstępstwach nauczy się później
    • mamalgosia Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 18:54
      Mysle, ze zle wychowalismy mlodziez i dzieci, ze takie pomysly w ogole przychodza im do glowy. Naprawde przykre jak w polskiej szkole wiele jest oszustw i to od lat. Zdalna nauka tylko to poteguje.
      I zeby nie bylo: jestem co prawda juz stara, ale moje pokolenie tez oczywiscie sciagalo. Jakze sie zdziwilam, gdy sie dowiedzialam, ze w innych krajach nazywa sie to oszukiwaniem. To bylo tak wszechobecne, takie zwyczajne...
      Teraz tylko przybiera inne formy.

      Mysle, ze to porazka calego spoleczenstwa
        • memphis90 Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 21:09
          Ściągają dlatego, że muszą się uczyć rzeczy, które kompletnie ich nie interesują, podanych w sposób archaiczny (pamięciówka danych encyklopedycznych) i w warunkach, w których od tych ocen wiele zależy. Gdybyśmy mieli system bardziej amerykański, z możliwością wyboru interesujących działów, oceniany bardziej na zasadzie pracy własnej (projekty, eseje zamiast sprawdzianu z 40 dat na pamięć) i ze zmodyfikowanym systemem ocen (na rzecz egzaminów), to nie byłoby po co ściągać.
            • waleria_s Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 21:45
              Mogą i nie jest to odbierane przez pozostałych uczniów jako naganne. Często słyszałam od wykładowców , że jak mieli do czynienia z zagranicznymi uczelniami, tam po prostu dla studenta nie było normalką, że ktoś na egzaminie ściąga. Zgłoszenie tego nie było traktowane jako donos. U nas, niestety, przeciwnie. Kombinatorstwo jest brane za zaradność, spryt.
              Co do kupowania sprawdzianów, to jest proceder od hoho. Odkąd tylko wyszły te książki od wydawnictw z gotowcami. Normalnie na chomiku wisiały, nawet nie było konieczności zapłaty za książkę nauczyciela. Bardzo łatwo można problem rozwiązać. Sprawdziany ma samodzielnie układać nauczyciel, zero gotowych wzorów.
    • umi Re: Zdalne nauczania i ...30 zł. za sprawdzian... 01.01.21, 22:14
      To jest problem jedynie nieuczciwej czesci rodzicow i ich dzieci, nie wszystkich. Egzaminy i tak ich zweryfikuja i najwyzej nie dostana sie tam, gdzie mieli. Dobrze, ze tak jest. Kto sie uczy uczciwie, i tak bedzie umial. A kto nie, przynajmniej cala klasa nie traci na niego czasu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka