Dodaj do ulubionych

Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki...

02.01.21, 18:16
W ramach szerzącej się walki z plastikiem - UE czegoś tam znowu zabroniła od 1 stycznia - przedstawiam sposób pakowania części zamiennych przez jeden z koncernów:


Obserwuj wątek
      • dyzurny_troll_forum Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 02.01.21, 18:25
        mamtrzykotyidwa napisała:

        > No przecież takie maleństwo by się zaraz zgubiło, jakby nie ta folia!

        Zasadniczo tak, ale (1) można by użyć z 1/8 tej folii do zapakowania - i tak by nie zginęło; (2) naprawdę nie trzeba pakować każdej sztuki osobno - mam tego kilkadziesiąt sztuk do rozpakowania i mnie cholera ciska. A folia jest z tych grubych, odpornych - trzeba nożyczkami/nożem - łapką nie rozerwiesz....
        • mamtrzykotyidwa Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 03.01.21, 00:51
          Nie pierwszy i nie jedyny taki absurd znalazłeś. Jest takich mnóstwo.
          Nam każą segregować śmieci, bo ekologia, a producenci produkują tony niepotrzebnych śmieci-opakowań, pięć razy większych od zapakowanego produktu i żadnych kar za to nie mają.
          Może by tak w ramach ekologii kazać im pozmniejszać te wszystkie puste opakowania do odpowiednich rozmiarów?
    • paskudek1 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 02.01.21, 18:25
      Ja się nie znam, nie wiem do czego i jakiej firmy te części zamienne, ale być może jest tak, że te pojedyncze sztuki są pakowane w różnej konfiguracji przy różnych potrzebach i być może taniej koncernowi i bardziej racjonalne czasowo jest pakowanie PIJEDYNCZO niż robienie kilku wersji pakietów.
        • b.bujak Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 18:52
          rexona_sport napisał(a):

          > Właśnie o to chodzi - koncernowi taniej dlatego ty masz nanoplastik w żyłach, a
          > wieku gatunków zwierząt moje wnuki nie zobaczą nigdy. Bo koncernowi tak jest t
          > aniej. Proste, co nie?

          nanoplastik w obiegu to skutek lenistwa ludzi, którzy wywalają plastik gdzie popadnie; plastik który trafi do właściwego kubła ma szanse trafić do spalarni lub recyklingu - przy takim postępowaniu nie mielibyśmy nanoplastiku w przyrodzie!
          trochę inaczej rzecz ma się z tekstyliami - tu rzeczywiście z każdym praniem uwalniamy całkiem spore ilości farfocli (sztucznych lub naturalnych w zalezności od tkaniny) - ale ten temat jest pomijany, bo tu nikt nie ma interesu, żeby ten temat ruszac
            • b.bujak Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 22:56
              kj-78 napisała:

              > Raczysz zartowac! Ok 20% plastiku sie spala lub wykorzystuje ponownie, reszte t
              > ransportuje sie do Azji, a tam hyc... i znika sad Tak ze Twoja wrzucona do wlasc
              > iwego kubla foliowka ma duza szanse na wyladowanie w morzu u wybrzezy Filipin.

              polskie śmieci do Azji? nie pomyślałabym... skoro przyjmujemy śmieci z zachodu Europy po to by palić je na naszych wysypiskach/ składowiskach to czemu nasze polskie śmieci wysyłamy do Azji - skąd masz takie informacje ?
              tak czy siak... to nie plastik jest zły, tylko postępowanie ludzi
    • bistian Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 02.01.21, 19:27
      Kupuję czasami takie drobiazgi w jednym ze sklepów. Wszystko jest w pojemnikach hurtowej ilości. Biorę małą papierową torebkę (są różne wielkości), przy małej ilości, wszystko wrzucam razem, a na osobnej kartce wpisuję kod towaru i liczbę sztuk, z tym idę do kasy. Jeśli się chce, to można. Nic nie zostało zmienione w systemie, towar i tak miał ten kod, a kasjerka nie szuka na liście numeru, więc też jest na plus.
    • leia33 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 02.01.21, 19:36
      Naprawdę bardzo, ale to bardzo się staram unikać folii i plastiku, ale nie mam pojęcia, jak to robić. Po zakupach zawsze zostaje stosik plastiku - najczęściej po warzywach - jarmuż, sałaty, szpinak, pomidorki koktajlowe, papryka, kiełki. Mięso, ryby. W takiej Biedronce na przykład nie dam rady zrobić tygodniowych zakupów bez starty śmieci.
      • bi_scotti Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 15:52
        leia33 napisała:

        > Po zakupach zawsze zostaje stosik plastiku - najczęściej
        > po warzywach - jarmuż, sałaty, szpinak, pomidorki koktajlowe, papryka, kiełki.
        > Mięso, ryby. W takiej Biedronce na przykład nie dam rady zrobić tygodniowych z
        > akupów bez starty śmieci.

        Long live farmers' markets, bazary, targi etc. Wiem, ze nie zawsze, wszedzie i w kazdej porze roku mozna ale gdy mozna, to why not? smile Z jedzeniem wlasciwie nie mam problemu - jedynie to, co jest by default w pojemnikach albo plastikowych, albo powlekanych no to ma ten nieszczesny plastic (lody, yogurt etc.), gorzej z np. mydlem czy chocby pojedynczymi memory sticks - wrrr! Wszystko zapakowane w kolejne opakowanie i na koniec jeszcze plastic - wrrr & wrrr again suspicious
        BTW, przy okazji Christmas rozmawialysmy z Najstarsza o "Love actually" - jej ulubiona scena to Mr. Bean pakujacy wisiorek smile No i, oczywiscie, uznalysmy, ze scena jest amazing ale uczciwie rzecz biorac wybitnie not eco-friendly wink Life.
          • maslova Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 03.01.21, 10:48
            > prawie do niczego nie pasowały
            no ale istnieją

            No ale ja mam taką fanaberię, że chciałabym kupić w danym sklepie papierniczym wkłady, które pasują do długopisów sprzedawanych przez ten konkretny sklep. Wydawałoby się, że w czasach zalewu wszelkiego badziewia i wyposażania sklepów w artykuły, o jakich mi się nawet nie śniło, oczekiwanie dostępności zwykłych wkładów (które przecież są produkowane, ponieważ są niezbędną częścią składową długopisu), nie powinno być wygórowanym oczekiwaniem. A jednak...
            Drobna errata: pani w sklepie zaoferowała mi wkłady, ale pasujące do długopisów drogich. Oczywiście, ja mogę się w taki zaopatrzyć. Ale nie kupię już takich np. swoim dzieciom, które wiecznie gubią wszelkie artykuły piśmiennicze i na długopisy wydawałabym majątek, czy też pracownikom - powód jak powyżej.
    • anorektycznazdzira Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 03.01.21, 09:14
      Połowa pisze dyrdymały o opakowaniach papierowych- masakra!
      Zobaczcie sobie, jak jest uciążliwość dla środowiska (energochłonność, uwolniona chemia- nie samo rozkładanie) torebki papierowej. Były badania, zdziwicie się. Torby papierowe JEDNORAZOWE to przestępstwo ekologiczne w porównaniu z folią. Folia zaś powinna być odzyskiwana i poddawana recyclingowi, to jest jedyny problem. Samo zastosowanie folii jest... ciągle mniej obciążające niż papieru. Niestety.
      • b.bujak Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 03.01.21, 13:16
        anorektycznazdzira napisała:

        > Połowa pisze dyrdymały o opakowaniach papierowych- masakra!
        > Zobaczcie sobie, jak jest uciążliwość dla środowiska (energochłonność, uwolnion
        > a chemia- nie samo rozkładanie) torebki papierowej. Były badania, zdziwicie się
        > . Torby papierowe JEDNORAZOWE to przestępstwo ekologiczne w porównaniu z folią.
        > Folia zaś powinna być odzyskiwana i poddawana recyclingowi, to jest jedyny pro
        > blem. Samo zastosowanie folii jest... ciągle mniej obciążające niż papieru. Nie
        > stety.
        >
        >

        racja!
        to ja jeszcze napiszę o zamianie kubeczków plastikowych na papierowe, co jest kolejnym absurdem pseudo ekologii;
        taki papier powlekany warstewką plastiku to gorsze zło niż czysty kubeczek z plastiku, który można łatwo przetworzyć; jedną z największych przeszkód recyklingu jest mix różnych materiałów;
        plastik nie jest zły! procesy przetwórcze plastiku są niskoenergetyczne i niskoemisyjne (w porównaniu do szkła czy papieru);
        jeśli celem miałaby być rzeczywiście ekologia to najlepszą drogą powinien być prawdziwy recykling a jego podstawą porządna segregacja
        • bi_scotti Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 16:01
          Well, sa papierowe i "papierowe" - maja byc albo bio-degradable (maja okreslony czas zanim zaczna przeciekac wiec nie wszyscy chca ich uzywac), albo recyclable wlasnie jesli cos tam w nich jest plastico-pochodnego. Plastic tez plastikowi nierowny - u nas np. czarny jest not recyclable ale moze byc reusable. Jesli czlowiek sie postara to da sie zyc wspierajac tych producentow i te businesses, ktore dbaja o environment. Mam np. takie jedno miejsce z perskim jedzeniem na wynos, w ktorym juz od dobrych 15 lat albo i dluzej, pakuja wszystko wylacznie w bio-degradable pojemniki. I maja sie dobrze ... nawet teraz ... mimo Covid smile Cheers.
      • demodee Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 16:03
        > Torby papierowe JEDNORAZOWE to przestępstwo ekologiczne w porównaniu z folią. Folia zaś powinna być odzyskiwana i poddawana recyclingowi, to jest jedyny problem. Samo zastosowanie folii jest... ciągle mniej obciążające niż papieru. Niestety.

        Dlatego ta głupia Unia powinna wprowadzić nakaz produkcji opakowań wyłącznie z tworzyw sztucznych. Np. nabiał wolno pakować tylko w tworzywo N o określonych parametrach odpowiednich dla nabiału. Ogórki i kapustę kwaszoną w tworzywo K odporne na kwas. Pieczywo wyłącznie w tworzywo P itd.

        I dla ułatwienia segregacji odpadów, każde tworzywo w obowiązkowym kolorze: P - pomarańczowe, N - niebieskie, K - kasztanowe. Firmy recyklingowe odbierają pojemniki z opakowaniami, osoby niepełnosprawne intelektualnie stoją przy taśmie i segregują, potem każde tworzywo idzie do swojego recyklingu. A potem znowu z tego recyklingowanego tworzywa robi się opakowania.

        Nic się nie marnuje i nie ma żadnych odpadów. ON intelektualnie maja pracę. Właściciele firm recyklingowych mają zysk z biznesu i dopłat do ON. Konsument ma opakowania. Natura oddycha z ulgą.
    • bakis1 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 03.01.21, 17:09
      Od kilku dni jestem nad polskim morzem. Wspieram gastro zamawiając obiady na wynos. W jednym, dosłownie jednym miejscu dostałam pyszną skąd inąd zupę rybną w najzwyklejszym słoiku, a nie w plastiku. Acha .. słoik nawet ładnie spersonalizowany, z naklejką z nazwą knajpy na zakrętce. Słoik pojedzie ze mną do domu o jeszcze nieraz mi posłuży. Można? Można.
    • thea19 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 15:53
      kupiłam kiedyś kabiny prysznicowe i w jednej brakowało takiego malutkiego plastikowego elementu 2x3x0,5cm. Przysyłali 3 razy (2 razy do innej kabiny) w ogromnych kartonach zawiniętych całą rolką streczu. Ja bym to w kopercie wysłała ale widocznie mieli za darmo i w nadmiarze ten strecz.
            • thea19 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 21:01
              widzę, że masz problem z myśleniem - do sklepu idziesz z wielorazową siatką, których i ze 4 mieszczą się spokojnie w kieszeni. Wkładasz ziemniaki do tej siatki i ważysz lub robi to kasjerka. Serio nie umiesz skorzystać z własnej torby zamiast zrywki? Na śledzie weź zamykane pudełko, zakupy nie prześmiardną.
              • kokosowy15 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 22:58
                Po pierwsze, nie wszyscy mają zmywarki, żeby myć "przy okazji". Po drugie, każdy towar mam ważyć osobno i naklejać wydruk z wagi. Żadne własne pojemniki nie są możliwe, układanie marchewki, sałaty czy ziemniakow na taśmie nie jest tolerowane. Poza tym, ważenie i płacenie za własną torbę i to wielokrotnie to idiotyzm. W siatce możesz kupować groch i fasolę. Rynek pod tym względem jest bardziej przyjazny, tam się kupuje luzem.
                • thea19 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 02:20
                  faktycznie, torba waży na pusto 5kg a marchewka tylko 0,5kg. Problem z dupy. Czym się różni wkładanie każdego towaru osobno do własnej torby od wkładania osobno do sklepowej zrywki? Widocznie ja mam szczęście i w żadnym sklepie nikt się nie czepia o własne opakowania, baaa, sklepy sprzedają siatki na warzywa i owoce a tam, gdzie mięso luzem są informacje, że można mieć swój pojemnik, który nie wlicza się do wagi towaru. Na rynek nie chodzę, ja lubię sobie sama wybrać towar a nie brać to, co mi wrzucą, przepychać się i targać wszystko w ręku.
                  • kokosowy15 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 09:48
                    Właśnie dlatego robię zakupy warzywne na rynku. Wybieram sam, wrzucam do jednej torby (lub dwóch, nie lubię zapiaszczonych pomidorów czy jabłek). W osiedlowym sklepie muszę wszystko zważyć osobno zanim dojdę do kasy. Widziałem że nawet cukierki w jednej cenie nie mogą być pomieszane. Mięso mój rzeźnik pakuje w papier, ale gdy kupuje promocyjne jest już opakowane w gruba folie i pampersa.
                • monique_alt Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 10:31
                  Jakiś czas temu rozwiązaliśmy problem warzywnych woreczków w marketach. Na zakupy małzonek zabiera kartonową skrzynkę, wszystkie warzywa waży luzem bez opakowania, naklejki nakleja z boku na skrzynkę, warzywa wrzuca do skrzynki razem. W razie kupowania drobnicy jak mandarynki czy winogrona mamy w skrzynce specjane lniane woreczki. Po zakupach naklejki odrywamy ze skrzynki. Skrzynka służy nam już tak od roku.
                      • kokosowy15 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 14:42
                        Jak ma poniżej 5 kilogramów, niosę w torbie, w jednej ręce. Gdy mam więcej, np ziemniaki, buraki, marchew - w plecaku. Skrzynka niesiona oburacz przed sobą przez kilkaset metrów to bagaz uciazliwy. Nie widzisz gdzie stawiasz stopę, można łatwo się potknąć na chodniku rozjeżdżony przez samochody (albo przez otyłych, pod którymi pękają płyty).
                        • chococaffe Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 14:53
                          Ale chyba każdy planuje zgodnie z tym jak mu wygodnie. Nie każdy ma kilkaset metrów.

                          Nie chodzi o wprowadzenie jednego uniwersalnego sposobu pakowania obowiązkowego dla wszystkich. Chodzi o eliminację jednorazówek tam gdzie to możliwe - np zamiast pakowania w foliówki, pakowanie w torebki/opakowania wielorazowego użytku.
                          • kokosowy15 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 15:20
                            Dlatego właśnie, z przyzwyczajenia i dla wygody, zdecydowana większość nabywców nie ma oporów przed pakowaniem każdego produktu w foliowa torebkę, tym bardziej że wiele towarów jest już fabrycznie zapakowanych, więc ta dodatkowa folia nie robi różnicy. Z rynku zakupy raczej nosi się do domu niż wozi, więc też muszą być zapakowane racjonalnie, niewielu zatem zabiera z domu sloiki, pudełka, pudełeczka i kartony. Można i trzeba unikać zaśmiecania środowiska przez plastik, ale nie można opierać tej akcji wyłącznie na kupujących.
                            • chococaffe Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 15:26
                              więc ta dodatkowa folia nie robi różnicy.

                              Owszem robi

                              ale nie można opierać tej akcji wyłącznie na kupujących.

                              Zgoda. Ale na kupujących też, zwłaszcza, że zwykle "niewygodą" jest po prostu niechęć do pamiętania o braniu ze sobą torebek wielorazowych ( w tym siatek/toreb) - one są lekkie , nie zabierają miejsca i SĄ racjonalne.
                              • kokosowy15 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 15:47
                                Nie dotyczy to tylko kupujących. Z różnych dyskusji na forum wynika, że : palę w kominku, bo sąsiedzi mają pięć i bardziej smrodzą. Jadę samochodem choć nie muszę, bo i tak jest tyle samochodów, że mój nic nie znaczy. Oczywiście, zgadzam się że mur zbudowany jest z małych cegiełek, ale przekonaj ludzi do tego że od nich też wiele zależy, gdy widzą jabłka i pomidory w sklepie zapakowane w plastik1
                                • chococaffe Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 16:00
                                  le przekonaj ludzi do tego że od nich też wiele zależy, gdy widzą jabłka i pomidory w sklepie zapakowane w plastik1

                                  ale to nie chodzi tylko o - inaczej się pakuje rzeczy do transportu hurtowego w różnych temperaturach (przy czym zgadzam się, że idiotyzmów wiele) inaczej detaliczne zakupy na trasie sklep-dom.

                                  I argumenty typu PAD był bez maski to ja też będę bez maski nie trafiają do mnie - chociaż wiem, że do wielu.
    • janja11 Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 18:32
      Od dawna o tym mówię.
      MY ZWYKLI KONSUMENCI NIE PRODUKUJEMY SOBIE PLASTIKOWYCH OPAKAOWAŃ.
      Tak, że apelowanie do zwykłych ludzi, aby ograniczyli "domowo' zmniejszyli zużycie plastiku, to jest kolejne pozorne działanie .
      Niech apelują do producentów plastikowego badziewia.
    • b.bujak Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 19:12
      objaśniam:
      po pierwsze na tej etykietce jest zapewne numer charakteryzujący element, więc opakowanie musi mieć wielkosc pozwalającą na naklejenie i trzymanie sie etykietki;
      po drugie takich elementów w ofercie danej firmy może mogą być tysiące albo i więcej - teoretycznie można zrobić osobną specyfikację pakowania dla każdego elementu, ale z wielu względów (zaoszczędzę wam szczegółów) lepiej jest to standaryzować na jak największą grupę elementów
      • dyzurny_troll_forum Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 21:24
        b.bujak napisała:

        > objaśniam:
        > po pierwsze na tej etykietce jest zapewne numer charakteryzujący element, więc
        > opakowanie musi mieć wielkosc pozwalającą na naklejenie i trzymanie sie etykiet
        > ki;

        Jest numer - masz rację. I logo. Ale etykietka to od 1/8 do 1/16 powierzchni torebki (a też można by było zmniejszyć etykietkę - nie ma kodu kreskowego)

        > po drugie takich elementów w ofercie danej firmy może mogą być tysiące albo i w
        > ięcej - teoretycznie można zrobić osobną specyfikację pakowania dla każdego ele
        > mentu,

        Po pierwsze, nie wiem czy można użyć śrubkę bez podkładki w tym konkretnym zastosowaniu. I nie wyobrażam sobie, że jeżeli ktoś zgubi na przykład samą śrubkę to sobie zamówi zamiennik koniecznie bez podkładki, bo go koszt podkładki zrujnuje.
        Poza tym, że najmniejsze zastosowanie tego to 8 kompletów (16 torebeczek).
        Naprawdę można by to pakować po 10 kompletów w gustowne malutkie kartonowe pudełeczka, takie podobne do zapałkowych.
        • b.bujak Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 04.01.21, 22:38
          masz rację, ale wygląda na to, ze nie masz pojęcia jak działa fabryka czy magazyn, w którym trzeba ogarnąć dużą ilość asortymentu, często bardzo do siebie podobnego... lepiej jest zapakować wszystko z osobna i okleić etykietką z numerem; kompletowanie, o jakim piszesz otwiera drogę do większej ilości pomyłek - tak, jak w paczuszkach lego - jednego klocka brakuje, innego jest w nadmiarze itp, - jeśli napiszesz do lego to całkiem sprawnie odsyłają brakujące klocki, przypuszczam, że mają całkiem sporą grupę ludzi zatrudnioną do wysyłania kopert z pojedynczymi klockami (o kosztach nie wspomnę, ale są wkalkulowane w cenę klocków); czy cena śrubek i podkładek jest adekwatna do takich zabaw, jak z klockami lego czy może są to tak niewielkie wartości, że producent upraszcza proces jak się da?
    • woman_in_love Re: Ale Ty nie bierz w sklepie foliówki... 05.01.21, 10:09
      No ale wiesz, nie da się naprawić świata w rok. Tylko idiota z PiS mógłby tak pomyśleć.

      Łatwiej przekonać / zmusić na początek konsumentów do segregacji śmieci, potem ograniczać sukcesywnie część opakowań w obrocie, a na końcu dopiero zmusić producentów do zmiany zachowań. No i kolejny problem to taki, że dotychczas nie było zbytnio alternatyw dla plastiku, przez ostatnie lata wiele firm próbował wymyślić zamienniki typu styropian i folia z grzybów, i dopiero całkiem niedawno to się udało. IKEA już stosuje część opakowań "styropianowych" z grzybów.

      "Styropian" z grzybów:

      https://blaber.pl/wp-content/uploads/2016/03/ikea-to-use-decomposable-packaging-made-from-mushrooms-11.jpg

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka