Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast?

02.01.21, 19:13
Właśnie czytam sobie o cenach nieruchomości, jak się zmieniły w pandemii. Że we Francji drogie są domy w promieniu 100 km od Paryża, że w Australii ceny nieruchomości w promieniu 200 km od metropolii rosną jak szalone, że Hiszpanie wynoszą się na wieś i masowo wręcz sprzedają domy w Madrycie...
Tymczasem w wątku obok można przeczytać, że dla nas 30 km od miasta to już "zadupie" i to miasto to właściwie ma być Warszawa, bo reszta to prowincja bez perspektyw.
Z czego to wynika?
Obserwuj wątek
      • mika_p Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 19:38
        > (nie trzeba daleko szukać, niemal całe Mazowsze poza liniami skm)

        SKM - szybka kolej miejska.
        Całe województwo mazowieckie jest rozciągnięte na ponad 250 km zarówno w osi wschód-zachód, jak i północ-południe. Trudność odległość ponad 100 km nazwać obszarem podmiejskim, który powinna obejmować skm.
    • milva24 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 19:26
      No bez przesady, jednak w Warszawie mieszka tylko mała część Polaków. Ja też mieszkam w mieście, na wsi i w małych miasteczkach ciężko o pracę a komunikacja publiczna leży i kwiczy więc trzeba się liczyć z dojazdami do miast i z posiadaniem dwóch samochodów. Mam znajomych w podmiejskich sypialniach i dojazd do pracy standardowo zajmuje im ok godzinę w jedną stronę bo stoją w korkach. Z internetem problem i jak parę osób korzysta (rodzice praca, dzieci na zdalnej) to jest masakra.
      • hanusinamama Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 19:33
        Przede wszystkim wyprowadzak 30 km od miasta...to problem jak są dzieci. Trzeba dowozić daleko do przedszkola, do szkoły, na kazde spotkanie z koelzanką czy zajęcia dodatkowe. Pominę mileczeniem dostęnośc np niani na takim zadupiu. Tez myslelismy o takim miejscu..ale wybralismy miejsce na dom na obrzezach małego miasta, blisko duzego. Blisko przedszkole, szkoła, basen, przystanki autobusowe i tramwajowe. Dzieci mają rówieśników, strasza o ile szkoła ruszy sama bedzie do niej jexdzić ( 1 przystanek). W zyciu nie skazałabym dzieci na mieszkanie na zadupiu.
            • iwoniaw Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:55
              kosmos_pierzasty napisała:

              > No ależ właśnie ponoć tak.


              Jak masz własne auto do dyspozycji, to nie, ale jak masz 16-17 lat (czyli nawet nie możesz mieć prawka, choćy rodzice byli skłonni ci auto kupić) i po kinie z kumplami już nawet nie zatrzymasz się pogadać dodatkowy kwadrans, bo musisz lecieć na ostatni pks albo dzwonić po matkę, to perspektywa jest trochę inna...
              • effka454 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 05.01.21, 12:14
                iwoniaw napisała:

                > kosmos_pierzasty napisała:
                >
                > > No ależ właśnie ponoć tak.
                >
                >
                > Jak masz własne auto do dyspozycji, to nie, ale jak masz 16-17 lat (czyli nawet
                > nie możesz mieć prawka, choćy rodzice byli skłonni ci auto kupić) i po kinie z
                > kumplami już nawet nie zatrzymasz się pogadać dodatkowy kwadrans, bo musisz le
                > cieć na ostatni pks albo dzwonić po matkę, to perspektywa jest trochę inna...
                >

                Nie wiem dlaczego wiedza o tym, że w Polsce 16-latek jak najbardziej może mieć prawo jazdy B1 (upoważnia do prowadzenia czterokołowców lekkich, o masie własnej do 350 kg, jednostce napędowej do 50 ccm i prędkości maksymalnej 45 km/h - przy czym spokojnie w tej kategorii mieści się smart). Syn jeździł do technikum właśnie ok. 30km, komunikacją podmiejską i miejską zajmowało to półtorej godziny, samochodem - w zależności od ewentualnych korków - od 30 do 50 minut.
              • mika_p Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 23:12
                A tak, przedszkola są, na przykład jedno na całą gminę. i więcej nie będzie, bo gminy nie stać. A prywatnego nikt nie otworzy, bo nie ma na to rynku, miejsca w przedszkolu brakuje dla kilkorga dzieci i nieliczni rodzice spośród tej grupy skłonni byliby płacić.

                I, powiedzmy, jest 10 kilometrów wstecz w stosunku do drogi, którą masz do pracy, i czynne jest 10 godzin. Więc już masz pół godziny rano do tyłu, zostaje ci 45 minut na dojazd do pracy i drugie 45 na powrót. Tak akurat, jak nie masz do przejechania całego miasta ze światłami, korkami, etc. Ale zakupów już nie zrobisz po pracy, bo musisz wracać po dziecko do przedszkola. Więc zakupy tylko we własnej wiosce (lub tej z przedszkolem) albo oddzielna wyprawa do miasta
                • berdebul Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 01:07
                  Jako mieszkanka zadupia mam do wyboru (w odległości „z buta”) 4 przedszkola. Gmina płaci za miejsca w prywatnych, jak nie starcza w gminnym. Każdy chętny 3-latek ma miejsce.
                  2 szkoły podstawowe, jedna z buta, druga rowerem/5 minut samochodem.
                  Nianie to nie problem. Jest sporo chętnych pań, zarówno z Polski, jak i Ukrainy.
                  Mogę się zgodzić, że te 100 km od większego miasta będzie problem, ale nie 30!
                      • unaluna Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 22:46
                        Ja mieszkam na wsi, kilkuset mieszkańców, ok. 30 km od Warszawy. Prywatnych przedszkoli jest w okolicy kilka ( gmina zapewnia miejsca ze free, bo państwowych jest też tylko kilka). Szkół jest kilka, prywatne również. Dziecię w szkole ma wszystkie zajęcia dodatkowe jakie chce, więc odpada wożenie (choć mam fanaberię chodzenia na basen,więc poza szkołą jeszcze jeździ na dodatkowy basen ze mną). Mieszkając w Warszawie na Mokotowie do pracy jeździłam też samochodem, bo musiałam dostać się na drugi koniec miasta, co zajmowało mi transportem publicznym multum czasu. Samochodem zajmowało mi tyle czasu, ile zajmuje teraz dojazd z zadupia...max. 30 min. Wszystko zależy od tego jakie kto ma oczekiwania i jakie priorytety.
                        , jakie prowadzi życie (nie każdy pracuje na etacie), nie każdy dojeżdża do pracy, na co może sobie pozwolić itd. wszystko jest w zasięgu 15-30 minut. Cieszy mnie za to cisza i spokój, brak sąsiadów w zasięgu ręki, odwiedziny saren, łosi czy żurawi, to są warunki, w których nawet po mega ciężkim dniu ładuję akumulatory i odpoczywam. Kilkaset metrów i dziecko ma koleżanki i kolegów, to nie jest jakiś problem. Jednak widzę też jak szybko ta okolica się rozwija i obawiam się, że zanim dziecię wkroczy w wiek nastoletni skończy się tak jak u znajomego, który kupił kawałek pola pośród niczego lat temu 15...teraz nie ma gdzie szpilki wetknąć, a do miasta kursuje kilka autobusów z przystanku, który ma 200 m od domu...
                        • unaluna Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 22:55
                          I wyprowadzając się na zadupie , nawet jeszcze bez dzieci warto mieć plan co będzie jak się pojawią. Wybrać te zadupie pod kątem dobrego dojazdu do pracy i infrastruktury, która będzie niezbędna (przedszkole,szkoła,lekarz,sklep), kiedy rodzina się powiększy. To bardzo ułatwia potem życie i zapobiega rozczarowaniom. Znam niestety wiele przypadków, gdy zadupie zostało wybrane pod wpływem nagłego zauroczenia, a potem, gdy pojawił się temat dzieci w trybie pilnym poszukiwano kupca na zadupie, bo życie nagle mocno się komplikowało.
              • trut_u Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 10:02
                Znany mi przykład - szkoła jest, ale i tak trzeba do niej dojechać, a dowóz szkolny wygląda bardzo marnie. Rodzice dowieźć nie są w stanie, bo szkoła w przeciwnym kierunku do ich pracy, do której jadą i tak ponad godzinę. No więc dziecko chodzi do szkoły w mieście, dokąd dojazdu już nie ma absolutnie żadnego (bo to nie rejon, więc szkoła nie zapewnia), nie wspominając o odwiedzinach u kolegów itp. Inny przykład - dzieciaki dowożone przez szkolny autobus z całej gminy. W znanym mi miejscu, z którego perspektywy teraz piszę, do szkoły jest jakieś 5 km, ale na autobus dzieci wychodzą na godz. 6.30 (bo przecież ten autobus jest jeden i musi objechać wszystkie wioski).
              • hanusinamama Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 17:28
                U moich tesciów jest szkoła oraz zerówka. Zeby puscic 3latka do przedszkola musisz dowozić 20 km. Zadupie
                KOleżanka wypbudowała sie własnie 30 km od miasta. Ma siedlisko. Nie dośc ze najbliższe przedszkole to 15 km od domu to zimą jak ich zasypie nie ma mowy aby dojechać gdziekolwiek.
                Jezeli mieszkasz w małej miejscowosci albo na obżeszech małej miejscowości to nie nazywam tego zadupiem (sama z takiej pochodze w takiej teraz mieszkam). Ale nie wiem czy kosmosowi o to chodziło....zresztą nie wiem o co jej chodziło bo ona mieszka akurat blisko duzej miejscowości...
                    • margerytka73 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 05.01.21, 12:04
                      Nie balabys sie mieszkac calkiem sama? Mam na myśli yo, ze wszekakiw naprawy, zapchane rynny, zniszczone ogrodzenia, odśnieżanie, zwozka opału-wszystko musialabys robic sama. A dwa, ze dochodzi tu kwestia psychiczna. Smutno ci w miescie, chcesz wyjsc do ludzi, ubierasz je i w 15 minit jestes na glownej ulicy, albo idziesz sobie na zakupy, poprzymierzac ciuchy, zagadasz do eksoedientki albo do taksowkarza
                      Na wsi sama-no wkasnie jestes zupelnie sama.
                      • chatgris01 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 05.01.21, 13:14
                        Hmmm, właśnie mi uświadomiłaś, że nigdy nie odczułam "smutno mi, chcę wyjść do ludzi" (co nie oznacza, że się z ludźmi nie widuję, ale jednak zdecydowanie wolę rodzinę/przyjaciół/znajomych, obcych mi wcale nie brakuje). A zupełnie sama bardzo lubię być (choć nie bez przerwy).
                    • mika_p Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 05.01.21, 16:45
                      hanusinamama napisała:

                      > Ja mam 100km do Warszawy...to dopiero zadupie. Przy czym ja na takiem zadupiu mogłabym
                      > mieszkać bez dzieci...z dziecmi nigdy.
                      >

                      Ja też mam 100 km do Warszawy. Powiedzmy, że w określonych kryteriach mozna by to uznac za zadupie, natomiast równie dobrze mozna, jak to wikipedia w takich przypadkach określa, lokalne i ponadlokalne centrum czegoś tam.

                      Miasto 120 000 mieszkańców.

                      I chciałabym zauważyć, że wszystkie większe miasta województwa mazowieckiego leżą w promieniu 100 km od Warszawy, od Ciechanowa po Radom.

                      Wracając do pytania z początku wątku: dlaczego ludzie nie przeprowadzają się 100 od Warszawy? Odpowiedź może brzmiec: bo alternatywą jest Radom. W którym ja, na przykład, nie chciałabym mieszkać, byłam, nie podobalo mi sie.
      • chrzanzcynamonem Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 19:45
        Bo dla ematki najważniejsze by dziecko już od przedszkola brało udział w wyscigu szczórw- chodziło na mnóstwo zajęć dodatkowych,które w dużych miastach wyrastaja jak grzyby po deszczu. A potem jak już latorośl wejdzie w wiek nastoletni, aby miało blisko na imprezy,a co ważniejsze by mogło samo po nocy z nich wracać (żeby nie było nie mam nic przeciwko spotykaniu sie młodzieży).
        Tak naprawdę teraz w pandemii życie pokazało, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć co niesie nam przyszłość. Czy jest to ostatnia pandemiia z jaka przyjdzie nam się mierzyć- a jak widać na chwilę obecną problem dojazdów i korków odpadł wszystkim. I może wrócimy za chwilę do normalności a może nie. Na pewno prawie rok w centrum miasta w bloku z dwójką dzieci na nauczaniu zdalnym, jest zdecydowanie dla mnie traumatyczniejszą formą niż dojazd do miasta nawet godzinę w jedną stronę.
              • chrzanzcynamonem Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:17
                Ale nie trzeba łazić po nocach, mieć blisko na każdą impreze żeby nie być freakem. Młodzi ludzie jak chcą się spotkać to potrafią to zorganizować bez wzgledu na odległość. A dom pod miastem jest idealnym miejscem, żeby spędzić ze sobą czas i przenocować nawet wiekszą ilość znajomych, pod jednoczesnym subtelnym rodzicielskim okiem. (w przeciwieństwie do mieszkana w bloku- u nas nocowała max. 1 osoba).
                • 35wcieniu Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:21
                  Dla dwunastolatka może i jakaś opcja, dla siedemnastolatka raczej już nie.
                  Wiadomo że ludzie żyją i zawsze żyli w różnych miejscach, jak ktoś żyje na wsi no to żyje, żaden dramat, dostosuje się i będzie spotykał w gronie sąsiadów, no spoko, ale nie udawajmy że to jakaś super atrakcja dla dorastającego człowieka.
                  • chrzanzcynamonem Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:56
                    To chyba mam jakieś dziwne 17 nastoletnie dziecko, które wydaje się być całkowicie zsocjalizowanym nastolatkiem. Aktulanie dobrze bawiącym się (słyszę rozmowę- urok mieszkana w bloku- pokoje na jednym poziomie)z kilkoma znajomymi online. Prawda jest taka, że czasy się zmieniły i młodzież też. I może impreza w podmiejskim domu wydaje sie ematce dziwna i nudna, to ja mimo wszytko sie cieszę bo wiem gdzie jest z kim i do kiedy smile
                    • mum2004 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 21:25
                      chrzanzcynamonem napisała:

                      > I może impreza w podm
                      > iejskim domu wydaje sie ematce dziwna i nudna, to ja mimo wszytko sie cieszę bo
                      > wiem gdzie jest z kim i do kiedy smile

                      Nie wiem czy nudna czy nie- ale raczej w sferze fikcji. Jakoś nie widzę tych podmiejskich imprez, gdzie dojeżdżają koledzy z miasta. Jest dokładnie odwrotnie. I tak było jak ja byłam młoda. Do tych domów na zadupiu nikt z miasta się nie fatygował bo kompletnie nie było po co, a dojazdy były kłopotliwe. Imprezy odbywały się tylko w mieście, ci spod miasta wiecznie kombinowali.
                      • sol_13 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 23:35
                        mum2004 napisała:

                        > chrzanzcynamonem napisała:
                        >
                        > I tak było jak ja byłam młoda. Do tych domów na zadupiu nikt z miasta się nie
                        > fatygował bo kompletnie nie było po co, a dojazdy były kłopotliwe. Imprezy odb
                        > ywały się tylko w mieście, ci spod miasta wiecznie kombinowali.

                        Dokładnie, w klasie mielismy trzech spod miasta i biedni byli z tymi powrotami, albo o 23 lecieli na ostatni autobus, albo mamę/tatę musieli organizowac zeby ich odebrali. Wtedy nie byly powszechne nocowanki ani odwozenie dzieci wszedzie przez rodziców.
          • iwoniaw Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:15
            35wcieniu napisał(a):

            > a jak widać na chwilę obecną problem dojazdów i korków odpadł wszystkim
            >

            > Eee? Nie, nie odpadł wszystkim. Ogromna większość ludzi normalnie pracuje i nic
            > się u nich w tej kwestii nie zmieniło.
            >

            Mało tego, duży problem mają teraz ludzie, którzy dojeżdżali do pracy transportem zbiorowym, a nie prywatnym autem - co chwilę nowe obostrzenia, prywatne firemki busowe zawieszają nieopłacalne połączenia między dużym miastem i okolicznymi wsiami/miasteczkami i pat. Ci, którzy mieszkają w zasięgu zbiorkomu publicznego są tu wygrani, z jednego końca miasta na drugi się dostaniesz choćby z przesiadkami, ze wsi (z której nawet w km bliżej niż z drugiego końca miasta) już niekoniecznie.

            Z tego zresztą powodu uważam od zawsze dom na wsi za opcję dla ludzi bezdzietnych i niepracujących/pracujących zdalnie. Jaka korzyść z takiego domu, skoro tam tylko śpisz, a mieszkasz w aucie? Tak, teraz w pandemii część tych jeżdżących trochę odetchnęła od wożenia dzieci, ale znowu - to właśnie oni się najczęściej skarżą na słaby net, który nie wydala, gdy trzy osoby naraz usiłują odbywać spotkanie zdalne, bo żaden dostawca światłowodów na koniec świata nie pociągnie itd itd
            • chrzanzcynamonem Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 21:13
              Nie kumam o co chodzi z tym netem na wsi- znajomi nigdy nie mieli problemów, za to szwagierka mieszkajaca 500m problem ma- i to jest kwestia operatora a nie miejsca zamieszkania. I tez rozumiem o co chodzi z tym- Jaka korzyść z takiego domu, skoro tam tylko śpisz, a mieszkasz w aucie?- mieszkajac w mieście spędzam w aucie ok 45 m w drodze do pracy- praca dobrze płatna, którą lubię więc nie zamieniłabym jej póki co na nic innego. Nie chciałabym dojeżdżać do pracy rowerem wsód spalin, pocąc się ale każdy robi jak lubi więc nie oceniam. Każdy jest inny. Dojeżdzam słuchajac audiobookow i bardzo to lubię. NIe czuję, że mieszkam w aucie.
              • mika_p Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 23:46
                > Nie kumam o co chodzi z tym netem na wsi- znajomi nigdy nie mieli problemów, za to szwagierka mieszkajaca 500m problem ma

                Jeszcze dwadzieścia lat temu net był po kablu. Transfer komórkowy był w cholerę drogi. Radiowy - był, albo nie był, zalezy, co sie mialo po drodze do nadajnika. Kwestia też tego, do czego człowiek był przyzwyczajony. Znajomy po wyprowadzce na wieś cierpiał - w mieście miał szybkie łącze, na wsi dużo wolniejsze, czuł się, jakby się przeniósł w czasie kilka lat.
                LTE zrobiło się popularne i dostępne cenowo z 10 lat temu, a i to nie wszędzie jest.

                Kwestia operatora - poniekąd, ale trzeba brać pod uwagę taki drobiazg, że tylko część operatorów ma własną infrastrukturę, część świadczy usługi na cudzych łączach.

                Gdyby to nie był problem na zadupiach, to Unia Europejska nie dawałaby cieżkich pieniędzy na rozwój infrastruktury dostępowej.

                I dochodzimy do clue: projekty wymagają wkładu własnego, od kilku do kilkudziesięciu procent. I to od gminy czy innej jst zależy, czy woli inwestować w drogi, kanalizację czy w internet. Na wszystko kasy nie starczy.
            • sol_13 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 23:38
              iwoniaw napisała:

              to właśnie oni się najczęściej
              > skarżą na słaby net, który nie wydala, gdy trzy osoby naraz usiłują odbywać sp
              > otkanie zdalne, bo żaden dostawca światłowodów na koniec świata nie pociągnie i
              > td itd

              Dziwne. Przed swiatlowodem mielismy mobilny od jednego z operatorow telefonii, byl swietny. Wyrobił i dwie zdalne prace, i szkołę, zero problemów. A zasięg to jednak juz chyba wszędzie jest...
              • ela.dzi Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 23:04
                sol_13 napisała:

                > iwoniaw napisała:
                >
                > to właśnie oni się najczęściej
                > > skarżą na słaby net, który nie wydala, gdy trzy osoby naraz usiłują odby
                > wać sp
                > > otkanie zdalne, bo żaden dostawca światłowodów na koniec świata nie pocią
                > gnie i
                > > td itd
                >
                > Dziwne. Przed swiatlowodem mielismy mobilny od jednego z operatorow telefonii,
                > byl swietny. Wyrobił i dwie zdalne prace, i szkołę, zero problemów. A zasięg t
                > o jednak juz chyba wszędzie jest...

                Uwierz, że nie wszędzie. Wracając w rodzinne strony czuję, że w niektórych miejscach niewiele się zmieniło przez kilkanaście lat.
              • yuka12 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 04.01.21, 17:55
                Niedziwne. Jeszcze 4 lata temu w bloku, w dzielnicy dużego miasta, nie było dobrego połączenia komórkowego, o internecie mobilnym nie wspominając. Żeby rozmawiać przez konórkę, czy połączyć się z internetem należało wyjść na balkon, a i tak nie było to jakieś szybkie łącze.
                Domki w dzielnicy byłego miasta wojewódzkiego - jeszcze 3 lata temu jedyny internet był dostępny przez drogę radiową, do tego bardzo wolny.
                Lato tego roku droga krajowa i mnóstwo wsu/miejsc po drodze, gdzie nawet radio w samochodzie przestawało działać, nie mówiąc o komórkach czy necie.
                Żeby nie było, że najeżdżam na Polskę, to dodam, że kilka kilometrów za rogatkami mojej miejscowości w Walii również nie ma łączności komórkowej i radio kiepsko odbiera 😀.
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 09:43
              @bo żaden dostawca światłowodów na koniec świata nie pociągnie

              Jest dokładnie odwrotnie, wypączkowały dziesiątki jakichś firemek ciągnących światłowody po zadupiach dzięki dotacjom unijnym, jakimś funduszom szwajcarskim, norweskim i podobnym. Odkąd mieszkam na wsi, mam za grosze światłowód o przepustowości, o jaką mąż w biurze w mieście nie może się doprosić od 3 lat.
              • sol_13 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 04.01.21, 18:04
                dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                > Jest dokładnie odwrotnie, wypączkowały dziesiątki jakichś firemek ciągnących św
                > iatłowody po zadupiach dzięki dotacjom unijnym, jakimś funduszom szwajcarskim,
                > norweskim i podobnym. Odkąd mieszkam na wsi, mam za grosze światłowód o przepus
                > towości, o jaką mąż w biurze w mieście nie może się doprosić od 3 lat.

                Potwierdzam. Od pół roku mamy światłowód od takiej wlasnie firemki. I nie jest to nawet zadupie tylko obrzezna dzielnica Wawy, ale ze względu na obecność samych domków jednorodzinnych nikt nie podejmowal sie wczesniej kladzenia kabli. Zreszta nawet kanalizacja jest od niedawna, a sporo ludzi nadal nie ma i nie wiadomo kiedy będzie miało.
                W każdym razie Internet jest znakomity, mimo ze mobilny wczesniej tez dawal radę.
        • zazou1980 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:35
          No widzisz, dla mnie nie jest wazny wyscig szczurow jak to okreslilas, ale moja i dzieci wygoda. Starsza ma swoje sprawy, swoje zainteresowania, swoich znajomych i w interesie wszystkich jest, zeby miala do nich latwy dostep. Siostra chce isc w jej slady, wiec czeka nas 8 lat bywania w najblizszej okolicy. Ja tez nie lubie sobie utrudnic zycia i chce zachowac podobny dystans z domu do roboty jak mam teraz, by moc smigac rowerem 2,5km do biura w Srodmiesciu. Konkubin tez tyra w akceptowalnej odleglosci od naszego mieszkania (10min. samochodem w strone przeciwna porannym i popoludniowym korkom).
          Chcialabym kupic dom, szkukamy czegos, ale w dzielnicy w ktorej mieszkamy i mamy swoje centrum zycia, domow sie nie buduje w ogóle. W sasiednich ceny sa od 1,2mln. w gore i to za rudery do remontu, akceptowalne do wprowadzenia zaczynaja sie od 1,5mln. Czeka nas wiec zakup wiekszego mieszkania, zeby miec wiekszy komfort zycia.
          Zastanawiamy sie za to nad domem letniskowym w turystycznej okolicy w zasiegu 50 km od naszego miasta. Mozna znalezc takie zamniej niz 300 tys., ale z zalozeniem, ze bedzie to dom weekendowy...
          • chrzanzcynamonem Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:48
            Wiesz ja dla zainteresowań i pasji mojego dziecka jeździłam przez kilka lat po całej Polsce i nie tylko. Czy sobie wtedy utrudniałam życie- zapewniam Cię, że nie. Bo dla mnie nie odległość była tu istotna. Ja mieszkam moża powiedzieć w ścisłym centrum, a klub sportowy do którego chciało uczęszczać moje dziecko był na drugim koncu miasta więc i tak woziliśmy i staliśmy w korkach. Gdybyśmy mieszkali na wsi z tamtej strony miasta dziecko miałoby na trening ok 5-10 minut a tak zajmowało to nam ok. 45.-60.
            • zazou1980 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 22:07
              No widzisz, a my mieszkamy kilkset metrow od corki klubowego basenu. Mlodsza chce isc w jej slady, wiec bedzie kolejne minimum 8 lat, przynajmniej do konca jej podstawowki. Na zawody tez jezdzimy po calej Polsce, no ale to co innego. Starsza od 3ciej klasy jest samowystarczalna transportowo, wiec wozenie jej na praktycznie codzienne treningi nam odpadlo i chce ten stan utrzymac po kupieniu nowego lokum. Teraz mamy wolne i chodzimy na budowy nowych inwestycji w naszej dzielnicy, bo chcemy tu zostac, no ale to co sie buduje to w wiekszosci albo urbanistyczny albo lokalizacyjny dramat 🙁
    • stavros2002 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 19:44
      Czy są przywiązani? Raczej nie. Ok 65% mieszka w miastach, wliczając w to powiatowe grajdoły. Warszawa ma 1,7 mln mieszkańców, niecałe 5% populacji kraju, cała aglomeracja ok. 2,5 mln. Drugie największe miasto Kraków to ok. 700 tys.

      Ja się to ma do innych krajów, gdzie urbanizacja przekracza 80%, a stolice są molochami zamieszkałymi przez 15-20% populacji?
    • dolcenera Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:02
      Mieszkam w jednym z wymienionych regionów. Domy są drogie - uwaga - pod warunkiem ze dzielnica jest dobra, jest zaplecze sportowo-przyrodnicze, szpitale najlepiej o 3 st referencyjności i z pediatrią+geriatrią i publiczne szkoły do poziomu matury / studium oraz szybki dojazd do centrum dużego miasta. Nadal jest to jednak taniej niż w mieście, i bez smogu, sąsiadów nad sufitem, problemów z parkowaniem.

      W PL od 3 pokoleń mieszkałam w dużym mieście i nie wyobrażałam sobie inaczej, bo dojazd np do mojej babci ok 80km to była 3 godzinna wyprawa z przesiadką oraz maszerowaniem 2 km od stacji.

      W moim obecnym miejscu zamieszkania pokonuję podobna odległość 5 min samochodem, a potem koleją podmiejską i w ciągu 30 min jestem w centrum miasta, gdzie mogę się wyżywać kulturalnie, bo kin teatrów wystaw nie brakuje.

      Kolejna różnica to trzymanie podobnego poziomu szkolnictwa, wiejska szkoła wcale nie musi ustępować szkole miejskiej. Czasami wręcz przeciwnie. Zazdraszczam ludziom jeszcze bardziej oddalonym od metropolii, których dzieci uczęszczają do np 15 osobowych klas albo maja szkółki leśne czy morskie.
      • janja11 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:12
        dolcenera napisała:

        > Mieszkam w jednym z wymienionych regionów. Domy są drogie - uwaga - pod warunki
        > em ze dzielnica jest dobra, jest zaplecze sportowo-przyrodnicze, szpitale najle
        > piej o 3 st referencyjności i z pediatrią+geriatrią i publiczne szkoły do pozio
        > mu matury / studium oraz szybki dojazd do centrum dużego miasta. Nadal jest to
        > jednak taniej niż w mieście, i bez smogu, sąsiadów nad sufitem, problemów z par
        > kowaniem.
        >

        Bez smogu to tylko można sobie pomarzyć na polskiej prowincji.
        Tutaj królują kopciuchy, w których pali się byle czym.
        I to jest tradycja, którą wlecze się nawet do nowych osiedli, gdzie "kuminek" jest atrybutem luksusu i wypada kopcić sąsiadom.
        Ech, długo się jeszcze ludziska nic nie nauczą i będą się dusić w syfie.
          • agab51 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 21:08
            Oczywiście, że tak jest.
            Na wsiach jest gorsze powietrze niż w mieście!

            Wyjeżdżając z dużego miasta a wjeżdżając do mojej wsi (wieś graniczy z tym miastem), wjeżdżam w jakby chmurę.
            To dym z kominów. Tutaj 80% domów jest ogrzewanych na węgiel/miał/ecogroszek/pelet itp paliwa stałe. A nierzadko w piecach również lądują śmieci (kawałki mebli, ram okiennych etc). Cieżko spaceruje się z psami w uliczkach gdzie są stare domy. Bo trochę inaczej to wyglada na nowym osiedlu, tam nawet jeśli czuć dym z kominków, to nie jest tak źle, czuć po prostu palone drewno, a nie smród.
            • enigma81 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 14:34
              agab51 napisała:

              > Oczywiście, że tak jest.
              > Na wsiach jest gorsze powietrze niż w mieście!
              >
              > Wyjeżdżając z dużego miasta a wjeżdżając do mojej wsi (wieś graniczy z tym mia
              > stem), wjeżdżam w jakby chmurę.
              > To dym z kominów. Tutaj 80% domów jest ogrzewanych na węgiel/miał/ecogroszek/pe
              > let itp paliwa stałe. A nierzadko w piecach również lądują śmieci (kawałki mebl
              > i, ram okiennych etc). Cieżko spaceruje się z psami w uliczkach gdzie są stare
              > domy. Bo trochę inaczej to wyglada na nowym osiedlu, tam nawet jeśli czuć dym
              > z kominków, to nie jest tak źle, czuć po prostu palone drewno, a nie smród.
              >
              11 lat temu, kiedy kupowałam nasz dom w podmiejskiej wsi podpisałabym się pod tobą.
              Dziś, po latach programów z dofinansowaniem na wymianę źródła ciepła, po podciągnięciu do wsi gazu, po popularyzacji fotowoltaiki - jest dobrze. Ja wiem, że nie wszędzie tak jest, w mojej wiosce też jeszcze nie każdy dom jest eko ale jest ich znaczna większość i spokojnie można zimą spacerować ulicami.
      • kurt.wallander Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 22:05
        dolcenera napisała:


        > Kolejna różnica to trzymanie podobnego poziomu szkolnictwa, wiejska szkoła wcal
        > e nie musi ustępować szkole miejskiej. Czasami wręcz przeciwnie. Zazdraszczam l
        > udziom jeszcze bardziej oddalonym od metropolii, których dzieci uczęszczają do
        > np 15 osobowych klas albo maja szkółki leśne czy morskie.

        Ale dotyczy to tylko szkół podstawowych, prawda?
        • dolcenera Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 07:12
          Absolutnie nie - do poziomu matury - egalité.

          Nauczyciele są funkcjonariuszami i żeby moc się przemieścić z akademii głównej ( Paryż, Lyon,Marsylia) potrzebują dużo punktów : punkty za lata, za zasługi, za doktoraty, za konkursy wewnętrzne, za małżonka, za stała prace małżonka, za dzieci. Większość nauczycieli chce uciec z miasta i kupić sobie dom na prowincji, a nie uczyć w centrum Paryża czy jeszcze gorzej w gorących paryskich dzielnicach. W takiej Bretanii np na przykładzie z rodziny, nauczycielka francuskiego musiała bujać się 6 lat po Paryżu plus ślub plus jedno dziecko plus kontrakt stały męża w Bretanii ze y moc wrócić w swoje rodzin okolice i tam uczyć. Jest wiec ostra selekcja nauczycieli na prowincji.

          Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie ze szkoły prowincjonalne są lepiej dofinansowane niż te miejskie, bo region nie ma obciążenia patodzielnicami.

          Sytuacja odwraca się na uczelniach, tam faktycznie liczą się glownie Sorbona, ENA, Ecole normale i inne uczelnie z wielkich miast.
    • ginger.ale Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:05
      Z utrudnień związanych z dojazdem do miasta, z mniejszych zarobków niż na Zachodzie (ceny benzyny i utrzymania min.2 aut stanowić będą znaczną część budżetu), z bycia eko :p rozciąganie się zabudowanych terenów podmiejskich generuje znaczne zanieczyszczenie powietrza (znów komunikacja), a przede wszystkim z wygody.
      Swoje odmieszkałam w domu na przedmieściach, nigdy więcej. Utrudniało mi to życie towarzyskie w LO.
      Albo miasto, albo tereny zupełnie oddalone od miasta/rekreacyjne.
      • iwoniaw Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:23
        escott napisała:

        > Polacy chyba po prostu nie nasycili się konsumpcją wciąż jeszcze, sklepami, kna
        > jpami, rozrywkami. Ja zresztą sama w życiu nie chciałabym mieszkać nie w dużym
        > mieście.
        >

        No nie wiem, czy to jest kwestia "nasycenia rozrywkami". Wyobraź sobie, że jesteś bez auta i masz małe dziecko albo jesteś stara lub schorowana i musisz kupić coś do jedzenia i od czasu do czasu potrzebujesz lekarza - różni się czymś w tej sytuacji konieczność przejścia 2 km drogą bez pobocza do przystanku, gdzie masz PKS co 3 h (w dobrym wypadku) od konieczności pójścia oświetlonym i odgarniętym chodnikiem tych niechby i 2 km do Biedry czy przychodni?
        • mika_p Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:37
          > różni się czymś w tej sytuacji konieczność przejścia 2 km drogą bez pobocza do przystanku,
          > gdzie masz PKS co 3 h (w dobrym wypadku) od konieczności pójścia oświetlonym
          > i odgarniętym chodnikiem tych niechby i 2 km do Biedry czy przychodni?

          Dodajmy jeszcze taką opcję, że jak nie masz siły wracać, bo zimno i pada, albo brzuch cię boli, to w zależności od lokalizacji masz albo nie masz opcji, że wykonujesz jeden telefon i w ciągu minut masz do dyspozycji samochód z kierowcą, który za kilkanaście złotych odwiezie cię do domu.
          • iwoniaw Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:48
            O toto.
            Ludzie chętnie porównują mieszkanie w wypasionej hacjendzie w pięknych okolicznościach przyrody z życiem "na kupie" w blokowej klitce bez balkonu, za to z imprezującym sądiadem za ścianą, zamiast porównywać porównywalne i do miejskiego slumsu przyrównywać raczej chałupę bez centralnego ogrzewania na odludziu. Bo zdrowym, mądrym i bogatym to wiadomo, że łatwo i przyjemnie żyć gdziekolwiek się zamarzy, ale jeśli nie jest tak idealnie, to są okoliczności mniej i bardziej sprzyjające. Oczywiście co innego będzie problemem dla emerytki bez prawa jazdy, co innego dla bezrobotnej matki trójki dzieci w wieku szkolnym, co innego dla zapracowanej i robiącej karierę dyrektorki w korpo, która dzieci ma dorosłe, a męża sprawnego i ogarniającego umysłem zasadę działania pralki i kosiarki.
        • escott Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 03.01.21, 00:54
          Brak komunikacji poza dużymi miastami to bardzo poważny problem, ale nigdzie nie widziałam, żeby wpływał na chęć przenoszenia się do dużych miast. Na wsi/ w małym miasteczku dostępność podstawowych usług jednak jest - problemy zaczynaja się jak trzeba do specjalisty etc. Ceny nie maleją nie dlatego, że umęczone matki z wiosek uciekają do miast, tylko dlatego, że - obok nowotworu w postaci masowychzakupow pod air bnb - wciąż stosunkowo mało ludzi ucieka z wielkich miast dalej niż na przedmieścia.
        • dr.amy.farrah.fowler Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 06.01.21, 17:33
          Większość znanych mi małżeństw ma dwa samochody bez względu na posiadanie czy nieposiadanie dzieci i bez względu na miejsce zamieszkania. My też zawsze mieliśmy 2 samochody, także jak mieszkaliśmy w mieście, więc na te wszystkie opowieści, że o jejku jej, nagle trzeba kupić kolejny samochód, są dla mnie dziwaczne.
    • jagoda2 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:22
      Niestety, sporo w tym prawdy, że poza dużymi aglomeracjami z ich możliwościami/propozycjami/ofertą, to reszta to prowincja bez większych perspektyw dla dzieci i młodzieży. Może "ustawieni" rodzice typu lekarz lub notariusz w takim miasteczku, spełnią się finansowo (bo zawodowo to raczej słabo), ale reszta? Nie bardzo to widzę.
      Weźmy takie 10-tysięczne miasteczko - to bardzo małe miasteczko. Nie podejrzewam, żeby zaspokajało wszystkie zwyczajne potrzeby nastoletniej i starszej młodzieży (o niezwyczajnych potrzebach nie wspominam). Takie miasteczka wydają mi się bardzo senne i jednak niewiele mające do zaoferowania młodym ludziom. Nie bez powodu młodzież ucieka z takich miejsc.
      A nawet z dziećmi może być problem w przypadku np. jakichś szczególnych predyspozycji sportowych, muzycznych, innych talentów, czy nawet zwyczajnego rozwijania zainteresowań, bo lokalna oferta siłą rzeczy musi być uboższa.
      Czy w miasteczku jest liceum, basen, jakiś klub/obiekt sportowy. Akurat zakupy czy kino to najmniejszy problem (można pojechać do Wa-wy raz na jakiś czas). Pytanie, co atrakcyjnego i wartościowego ma do zaoferowania dzieciom to miasteczko na co dzień?
      Może gdzie indziej wygląda to lepiej, ale w Polsce wciąż prowincja pozostaje prowincją.
        • jagoda2 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 21:05
          olena.s napisała:

          > Nie wypowiadam się o perspektywach, ale generalnie: w miastach jest przede wszy
          > stkim więcej i bardziej różnorodnych ofert pracy, edukacji, dóbr kultury. A wię
          > c także więcej mozliwości wszlakich zmian. Dla mnie to ogromna wartość.

          Ależ tak, zgadzam się w zupełności. Możemy nawet nie korzystać na co dzień z tych dóbr, ale są one na wyciągnięcie ręki. I to jest wartość sama w sobie. Pomijając wygodę.
        • jagoda2 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 22:43
          simply_z napisała:

          > ale to tez zależy gdzie takie miasteczko jest położone. jest różnica między mia
          > stem, które jest praktycznie sypialnią większego np. Kraków i okoliczne miejsco
          > wości w promieniu do 30 km, a taka powiedzmy Lubelszczyzna.

          Nawiązuję trochę do wątku e-mamy piszącej o zakupie domu/działki godzinę jazdy pociągiem od Wa-wy.
          Sypialnie dużych miast to nieco inna historia, bo praktycznie wszystkie interesy dzieci, młodzieży i rodziców załatwiane są w tych dużych miastach (praca, szkoły) i wiążą się z codziennymi dojazdami w korkach. Ale te sypialnie to odległość kilku-kilkunastu kilometrów od miasta, pociągiem 5-15 minut, więc właściwie nie ma o czym mówić, bo w samym mieście można przemieszczać się godzinę lub dłużej. Poza tym, mieszkańcy owych sypialni mentalnie związani są z tymi dużymi miastami, a mieszkają tam głównie dlatego, że tam było taniej kupić mieszkanie czy dom. Ot, cała prawda.
    • daniela34 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:38
      Kosmos, a pamiętasz taki wątek sprzed kilku miesięcy: nieoracująca dotąd matka 3 dzieci chciała wrócić do pracy. I okazało się, że "niedasie", bo jest głównie kierowcą dzieci. Masz dobrą sytuację zawodową i finansową: macie 2 samochody, pracujesz z domu. Ale nie każdy tak może i wtedy dowóz dziecka do szkoły (lub dojazd nastolatka do szkoły średniej) i dojazdy do pracy rodziców stają się problemem.
      Przypomnij tez sobie wątki Bergamotki i jej dojazdy do pracy i z pracy i uwagi wychowawczyni młodszego dziecka, ze matka nie ma dla niego czasu (cokolwiek sądzę o kulturze osobistej nauczycielki 10 godzin rodzica poza domem moze być problemem)
      • kosmos_pierzasty Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:44
        Ale ja nie jestem jakaś wyjątkowa. Zwyczajnie tak sobie życie urządziłam, jak mi pasuje. Oczywiście jakoś tam też samo się trochę ułożyło, jak to w życiu bywa. Natomiast na tle ogólnie panującej na forum opinii to jak jakiś wybryk natury wink
        Natomiast właśnie jak czytam takie artykuły, to mam wrażenie, że gdzieś tam żyje sobie moje plemię big_grin
        • daniela34 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:52
          kosmos_pierzasty napisała:

          > Ale ja nie jestem jakaś wyjątkowa. Zwyczajnie tak sobie życie urządziłam, jak m
          > i pasuje.

          Oczywiście. I super. I nie uważam tego za nomen omen kosmos. Ale nie każdy tak może, a nie kazdy tez umie. Są ludzie majacy możliwość tylko pracy nie na HO (nadal nie wszystkie zawody da się tak wykonywać). Są też tacy, którym brak zdolności urządzenia się tak, jakby im pasowało najbardziej. Albo możliwości finansowych. Kasa, misiu, kasa. Zastanów się, dlaczego w Polsce jest tyle gratów jeżdżących po drogach- bo ludzie mniej zamożni muszą dojeżdżać do pracy. A transportu brak. A kasy na dobre auto (a tym bardziej 2) tez brak.
      • daniela34 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 20:47
        P.S. chodziłam do liceum do klasy, w której blisko połowa uczniów pochodziła ze wsi 20-30km od naszego, średniej wielkości miasta. I dojazdy były ogromnym problemem, choć korków w zasadzie nie było, ale: bus się spóźnił, nie wyjechał pod górę, zepsuł się, droga zbyt oblodzona, leje, jest -30, jest śnieżyca itd. Pamietam jak tłumaczyłam (bylam w klasowej trójce) naszej polonistce dlaczego o 7.10 podczas śnieżycy na lekcji jest tylko pół klasy. Jakbym z kosmitką rozmawiała. Zero zrozumienia. Bo ona mieszka w mieście i ma samochód.
        Moja koleżanka, mieszkająca na wsi 30 km od miasta jeśli chciala brać udział w jakichś popołudniowych aktywnościach towarzyskich albo szkolnych to nocowała w mieście u babci, no ale ona akurat miała tu babcię.
        Od tego czasu zmienił się klimat i nie ma już takich zim, ale za to pogorszyła się infrastruktura komunikacyjna.
        • daniela34 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 21:06
          P.S. 2- właśnie moja klasa w LO pokazała mi jak ogromna przepaść jest pomiędzy poziomem nauczania na wsi a w mieście,,zwłaszcza jeśli chodzi o przedmioty ścisłe i języki. To oczywiście nie jest takie proste przełożenie: na wsi tylko dno, a w mieście cacy. Nie, są dobre szkoly na wsi a beznadziejne w mieście. Ale jednak generalnie jest gorzej. Mogłabym . wierzyć, że przez lata coś się zmieniło, ale niestety, mam koleżanki ze wsi, a koleżanki mają siostrzeńców i siostrzenice sad zresztą wyrównaniu szans miały przeciez służyć gimnazja. Ale to temat rzeka.
          • iwoniaw Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 21:19
            Wszystko co piszesz, Danielo, to szczera prawda. Wystarczy wejść w statystyki dowolnych egzaminów cke (czy to do niedawna gimnazjalnych czy podstawówkowych - kiedyś po 6, dziś po 8 klasie) i widać, że uczniowie szkół wiejskich mają - generalnie, wiadomo, że są wyjątki - widocznie gorsze przygotowanie do dalszych etapów edukacji. Do tego dochodzi potem jeszcze bariera komunikacyjna (w innej sytuacji jest maturzysta chcący studiować, gdy musi coś wynająć w odległym (i drogim) mieście, za coś jeździć do domu co jakiś czas, żywić się osobno, niż ten, który może nadal mieszkać u rodziców i jeść z garnka u matki, a na uczelnię ma dwa przystanki tramwajem, w sumie może dla zdrowotności piechotą chodzić albo kechać rowerem). Po prostu ludzie niezamożni ze wsi mają trudniej niż niezamożni z miasta - ci drudzy mają dostęp bezpośredni do rzeczy, które dla tych pierwszych są kosztowne nawet gdy teoretycznie bezpłatne.
            • daniela34 Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 21:35
              Wiec decydując się na zamieszkanie poza miastem rodzic albo olewa edukację dziecka, albo godzi się na to, ze przez kilka lat będzie miał drugi etat kierowcy, albo wybiera miejsce z dobrą infrastrukturą edukacyjną i komunikacyjną. Oczywiście są takie miejsca. Tyle, że to raczej wyspy niż kontynenty. No i dochodzi to, że nie każdy może pracować nie na etacie albo dojechać do miasta do pracy. A wtedy mamy jeszcze problem niższych zarobków w mniejszych ośrodkach.
              I to wszystko piszę z zewnątrz niejako, bo akurat ja bym spokojnie mogła tę kawę na tarasie pod lasem pić i to że jej nie piję to mój wybór i niechęć do dojazdów i docenianie komfortu wieczornych wypadów na miasto, a nie jakiekolwiek trudności w tym względzie.
            • waleria_s Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 02.01.21, 21:38
              Prawda, statystyki są smutne. Moja mama uczy w szkole w miasteczku poniżej 10 tysięcy mieszkańców i naprawdę wyniki nie powalają. Te nieliczne wysokie to dzieci bardzo mocno zaopiekowanych, zaangażowani rodzice, korki w sąsiednim mieście. Prawda też ze studiami. Młodzi ludzie ze wsi/małych miasteczek częściej wybierają zaoczne, żeby pracować i utrzymywać się samodzielnie (prawie samodzielnie).
      • nimaletko Re: Dlaczego Polacy są tak przywiązani do miast? 05.01.21, 14:05
        chococaffe napisała:

        > imho dyskusja jest bezprzedmiotowa jezeli nie wiemy o czym my w ogóle rozmawiam
        > y. W promieniu 100-1200km od Warszawy to leży i Płock i Kosntancin i chałupa w
        > środku pól, z najblizszym sądziectwem czegokolwiek w odległości 5 km
        >
        Zgadzam się.
        W dodatku nie wiemy kto i dokąd wyprowadza się z tego Madrytu i Paryża, więc też nie wiemy do kogo tych ludzi przyrównywać (czy do mieszkańców dużego domu w Konstancinie, gdzie w pakiecie są dwa samochody, a ludzie pracują zdalnie lub wcale, czy do "szaraków", którzy budują dom tam, gdzie taniej, mają jeden samochód i oboje dojeżdżają do pracy do Warszawy).